Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CIA. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 lipca 2021

...skrytobójcy CIA nad Wisłą ?...

"... jeśli ustawa przeciw TVN zostanie przyjęta, to "Amerykanie zareagują bardzo drastycznie – nie wobec Polski i Polaków, a wobec liderów obozu władzy w Polsce"..." - j.n.


...zapraszamy...

dobrą radą - jeśli wyeliminować skutecznie "Kaczyńskiego" to...

tylko w Warszawie...

reszta Pospolitej - pytać w Brukseli - to jawne lub niezdeklarowane jeszcze publicznie

"Strefy wolne od LGBT" i każdy tam

w mig rozpozna w tłumie

rozkosznych chłoptasi z Yale.

Gowin nie Sikorski sprawdzony w Afganistanie kandydatem "Langley" ? 

nie dziwi...

ten pierwszy gotów za władzę "sprzedać własną matkę" o żonie i dzieciach nie wspominając[1]...

ten drugi widać czyta...

monologi prowincjusza "zachęcony" do ich czytania niechby tylko przypadkiem tagiem "Apllebaum"[2] 

i

widać przy okazji ich czytania zmądrzał - po to talmudyczną intencją[3] są pisane

"Kto ratuje jedno życie, jakby cały świat ratował"...

- Coś ująć, coś dodać ? - nie sadzę choć...

można by było to napisać inaczej ale...

"inaczej" nie zawsze znaczy lepiej...



[3] "...Zgodnie z żydowską tradycją, termin Sprawiedliwi wśród Narodów Świata (hebr. Chasidim Umot ha-Olam) oznaczał pierwotnie nie-Żydów, którzy byli dobrymi, bogobojnymi ludźmi. 

Według Talmudu na świecie w każdym pokoleniu żyje 36 ukrytych sprawiedliwych (cadikim nistarim), którzy swoim postępowaniem chronią rodzaj ludzki przed gniewem Bożym..." - Tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata | Polscy Sprawiedliwi /interlinia T.L./

...przypadkiem - marginalnym dopowiedzeniem - tylu mniej więcej piszących "Poemy barowe" w różnych językach liczy nieformalne "Stowarzyszenie Poetów Barowych" na świecie.

Stowarzyszenie nie mające nic wspólnego ani z Talmudem, ani Biblią czy Koranem - jeśli już z czymś lub kimś to...

z Konfucjuszem i jego zasadą zhengming...

"...Po cóż nazwy czynić poprawnymi? 

Mistrz powiedział: Doprawdy, Tsy-lu, bardzo jesteś jeszcze nieokrzesany! 

Szlachetny wstrzymuje się od mówienia o sprawach, których nie rozumie. 

Otóż, jeśli nazwy nie są poprawne [czeng], słowa nie odpowiadają prawdzie. 

Jeśli słowa prawdzie nie odpowiadają, obowiązki nie mogą należycie być wypełniane. 

Jeśli obowiązki nie są należycie wypełniane, nie rozkwitają obyczaje [li] i muzyka [jüe]. 

Jeśli obyczaje i muzyka nie rozkwitają, kary i grzywny nie są sprawiedliwe. 

Gdy zaś kary i grzywny nie są sprawiedliwe, lud nie ma dla siebie pewnego schronienia..."...

źródło: "Rektyfikacja nazw w konfucjańskiej myśli filozoficznej i pedagogicznej", Paweł Zieliński, Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie

niedziela, 14 grudnia 2014

...o tyle warte odnotowania przy kontuarze baru...

...że nie pisze tego, ani nie sygnuje redakcja "Russia Today", cz też agencja "Interfax"...

"US Provoking Russia into New Cold War According to Soviet, Nuclear War Possibly Brewing..."

źródło: "The International Business Times"

...a "The International Business Times" piórem pani Precious Silva według statystyk poczytności "Alexy"...

źródło: "Alexa" (z dnia 14 grudnia tego roku rano)

...cyfrowej witryny publicystycznej na trzecim miejscu za "The Wall Street Journal" w swojej kategorii, ale przed jak i "The Financial Times", tak i "The Washington Post" nie wspominając o "The New York Times"...

...nie przesadzając oczywiście w skali globalne ostatecznie o możliwym biegu zdarzeń...

...natomiast nieuchronnie lokalnie z czasem to i owszem...

"...Prezydent Ukrainy dodał, że na razie nie jest gotowy, by przedłożyć projekt zmian w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, ale podkreślił, że absolutnie niezbędne jest pozbawienie Rosji prawa weta, bo dokonała ona agresji na inne państwo.

Wcześniej zmiany w Radzie Bezpieczeństwa ONZ proponował Bronisław Komorowski. Rosja stale korzysta z prawa weta, gdy omawiane są kwestie dotyczące Ukrainy, na którą najechała i której fragment terytorium okupuje..."

źródło: "Polskie Radio pl"

"...The report also quotes Gorbachev warning leaders across the globe: "War until the victorious end is impossible... It's time to stop..." - źródło j.w. "The International Business Times"

...co powinno być już dziś oczywiste dla każdego, kto odrobił poprawnie domowe zadanie z praktycznej lekcji znaczenia w języku angielskim pojęcia "outsourcingu"...

"...Wszystkie pieniądze w kasie operacyjnej były od Amerykanów, od początku lat 90. cały (polski [!]) wywiad pracował na amerykańskich pieniądzach..."

źródło: "...nie dalej, jak wczoraj odnotowałem sobie a Muzom..."

...a już na pewno dla politycznych elit Pospolitej...

czwartek, 11 grudnia 2014

...nadwiślański agent "007" publicznie wyznaje...

..."Jestem objęty klauzulą cosmic top secret"...

źródło: "TVP Info"

...i byłoby to nawet zabawne choćby w konwencji nadchodzącego weekendu, gdyby nie to, że ten niewydarzony, nadwiślański "Bond" odwołujący się akurat do tej klauzury w sytuacji niezwyczajnej (że nie napiszę nadzwyczajnej) w jakiej znalazło się politycznie państwo polskie po opublikowaniu amerykańskiego raportu...

...był tego państwa prezydentem[!]...

...a klauzura "cosmic top secret", to kod informacji poufnych obowiązujący i zobowiązujący w strukturach NATO i U.E.* (...)...

...w których pan Kwaśniewski** nie był zatrudniony, ani do nich oddelegowany, pobierając w tamtym czasie skromne wynagrodzenie prezydenta Pospolitej przez dwie kadencje...

...co z braku ochoty do przywoływania kolejny raz istoty cytatu takiego, lub jemu podobnego...

"...Szef CIA ważniejszy niż konstytucja, niż prawo międzynarodowe. Porażające. Kiedy mówiłem o ryzyku bananowej republiki, mówiłem polemicznie. Nie myślałem, że tak rzeczywiście jest - komentował w Poranku Radia TOK FM Józef Pinior, senator PO..." - źródło: "Gazeta pl" - "Widzę satysfakcję: dokopmy Polsce!". Paradowska oburzona "satysfakcją" po raporcie ws. więzień CIA" sygnowane przez pana Krzysztofa Lepczyńskiego" via "...pisanie o tym, jak Pospolita dała ciała..." by T.L.

...pozwolę sobie w narracyjnej wspaniałomyślności z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia skwitować...

...że jeśli już koniecznie jakieś "top secret"...

...to tylko kolejne, nadwiślańskie, nie pierwsze i zapewne nie ostatnie "comic top secret"...

:-(


* o ile nie tylko oficjalnie wiadomo, ani NATO, ani jakakolwiek inna instytucja Zjednoczonej Europy nie była organizatorem tej imprezki - chyba że faktycznie nasz agent "007" wie coś, czego nie wiedzą prowincjonalni poeci (...)...

** daruję sobie dywagacje w tej kwestii konstytucjonalisty amatora, jakim hobbystycznie od czasu do czasu pozwalam sobie bywać ku uciesze Muz osobistych, pozostawiając ocenę rzeczywistego - o czym zaświadcza odwoływanie się przez pana Kwaśniewskiego do klauzury - i osobistego współuczestniczenia prezydenta Pospolitej w agenturalnej misji obcego (mimo, że sojuszniczego) wywiadu na terytorium wolnego i demokratycznego ponoć państwa, którego był w tym czasie bardzo ważną częścią ciała... 


środa, 17 września 2014

..." Catch-22" w praktyce...

...czyli jak słowo drukowane Josepha Hellera obrosło ciałem "Tytułu 50 Kodeksu Stanów Zjednoczonych"...

"Here’s a national-security riddle: How can President Obama provide limited military support on the ground to help “degrade and ultimately destroy” the Islamic State without formally violating his pledge not to send U.S. combat troops? The answer may lie in the legal alchemy known as “Title 50.”

Title 50 of the U.S. Code regulates the activities of the Central Intelligence Agency. An often-cited passage is Section 413(b), which deals with presidential approval and reporting of “covert actions.” In essence, this statute gives the president authority, with a proper “finding,” to send U.S. Special Operations forces on paramilitary operations, under the command of the CIA.."


źródło: "The Washington Post" by David Ignatius

...zobowiązując prowincjonalnego poetę barowego w logice narracyjnej do przywołania równie znaczącego w tym kontekście dzieła, jakim jest "Slaughterhouse-Five, or The Children's Crusade: A Duty-Dance with Death" mistrza Kurta Vonneguta...

...tworzącego w polskim przekładzie obydwu tytułów znakomitą prezentację zdarzeń mających miejsce współcześnie na Bliskim Wschodzie...

collage by T.L.

...rzeźnia numer pięć z paragrafu 22...
...
:-(

wtorek, 29 kwietnia 2014

Gdyby nie to, że...

...pan generał Pacek jest rektorem Akademii Obrony Narodowej...

źródło: "Polskie Radio Jedynka"

...to rzecz nie warta była by odnotowania, jak nie warta jest tego informacja o domniemanym finansowaniu byłego Kongresu Liberalno-Demokratycznego Donalda Tuska przez niemieckie CDU...

źródło: "Polskie Radio pl"

...rzetelną przecież, chrześcijańsko demokratyczną partię sięgającą swoimi korzeniami XIX wieku, która jeśli już, to w tamtych latach działała w dobrze rozpoznanym interesie narodu niemieckiego mając za partnerów w podziale nadwiślańskiego "tortu" wpływów nie byle kogo, bo przecież i amerykański Departament Stanu wraz CIA i watykańskie "Święte Przymierze" (albo "Sodalitium Pianum" jak kto woli)...

...a wracając do opinii pana generała, to uważam za stosowne odnotować w przypomnieniu, że jak i misje OBWE, tak dziś i inne euroatlantyckiej proweniencji, nie wyłączając misji Czerwonego Krzyża...

źródło: " Blogger T.L."- post datowany na lipiec 2012 roku

...i "Lekarzy Bez Granic"...

źródło: "Wpis emocjonalny" datowany na wrzesień 2012 roku

...po ich udziale w syryjskiej tragedii przestały mieć jakiekolwiek znaczenie nie tylko dla narodów świata Islamu, ale i innych też...

...z autorytetem organizacji i międzynarodowych instytucji jest bowiem tak, jak z cnotą; wystarczy chwila zapomnienia i po sprawie...

...pozostawiając co bardziej rozsmakowanym w politycznej prostytucji nic ponad to, jak tylko płacenie należnego podatku od zysku czerpanego z uprawianego nierządu...

:-(

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

...w świątecznej kontynuacji tematu "Herrenvolk democracy"...

...wyznaczonym ich drugim dniem "Lanym Poniedziałkiem" zwanym...

...dziś mamy nie inaczej, jak rok 2014...

...a jak cytuję poniżej, temat "Operation Gladio" został upubliczniony przez Parlament Europejski już w roku 1990 (...)...

"...The secret NATO operation was fiercely condemned by the European parliament when the programme was finally revealed in 1990..." źródło: tekst "Should Finland join NATO?" pana Bruno Jantti opublikowany na stronie "Al Jazeera" z datowaniem na 18 kwietnia tego roku

...zwalniając tym zainteresowanych od bezpośrednich odwoływań dosłownie do niej przy lada każdej okazji nie tylko w monologach snutych sobie a Muzom przy kontuarach europejskich barów, ale i gdziekolwiek indziej od Washingtonu po Berlin...

źródło: "Blogger T.L."

"...The petition's formulations reflect an extravagant shortcoming of prevailing public discussion in Finland on NATO: refusing to acknowledge the history of Operation Gladio. Even a superficial look into the matter leads to quite different conclusions on NATO's relationship to "freedom, democracy, and human rights" than the one presented by the petitioners.

Operation Gladio was the codename for an extensive clandestine NATO operation in Europe that went undetected for decades. It organised underground stay-behind military structures in a number of European countries (including Finland), collaborated with right-wing extremist and terrorist groups and undermined the democratic processes of the states targeted by the campaign. The secret NATO operation was fiercely condemned by the European parliament when the programme was finally revealed in 1990..."


źródło: "Blogger T.L." - islamski terroryzm "wczoraj" (~1989 rok) i dziś (today)

...choć nie bez oczywistej sytuacyjnie racji jej przypomnienia przez redakcję "Al Jazeera" treścią opinii pana Bruno Jantti...

źródło: "Al Jazeera"

...piszę przy świątecznym poniedziałku w stosownym na tą okoliczność przemilczeniu zagrożenia, jakim dla Zjednoczonej Europy i jej poszczególnych państw jest współcześnie nic innego, jak "The North Atlantic Treaty Organization" właśnie nie tyle w pogoni za oryginalnością osadów...

cartoon by T.L.

...co powodowany przyrodzoną właściwością fenomenologicznego postrzegania świata nie zawsze do końca w zgodzie z samym sobą - jak ma to miejsce przy tej okazji - w części ukształtowanej niestosowną literaturą czytaną nierozważnie w dalekiej przeszłości lat młodzieńczej ciekawości wszystkiego....

(...)

środa, 23 października 2013

A jednak mordują*...

...tylko mniej i zgodnie z prawem:

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

...informowały wczoraj media prezentując ostatni raport "Amnesty International" sformułowany w oparciu o wyniki dochodzenia przeprowadzonego przez "Human Right Watch" na terenie Jemenu i Pakistanu równolegle do śledztwa "Rady Praw Człowieka ONZ"...

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

...na co "The White House" według agencji informacyjnych dziś odpowiada...

źródło: "dziennik pl"

...potwierdzając, że morduje, ale mniej i do tego zgodnie z prawem...

"Bezzałogowe samoloty, którymi Ameryka poluje na terrorystów, atakują zgodnie z prawem - uważa Biały Dom. Władze USA twierdzą, że liczba ofiar wśd (wśród) cywilów, podawana przez obrońców praw człowieka jest zawyżona..." - źródło: j.w.

"White House defends legality of drone attacks US says it "strongly disagrees" with Amnesty International and Human Rights Watch about legality of drone attacks..."

źródło: "Al Jazeera"

...co czyni zasadną każdą niestosowność w innej sytuacji w sposób oczywisty niedopuszczalną...

źrodło: "Google Images" - collage by T.L.

...odnotowuję w nieustającym, wirtualnym monologu sobie a Muzom powodowany w pełni już dojrzałym świadkowaniem poczynaniom administracji waszyngtońskiej  od czasów wojny wietnamskiej nie tyle, co z wyboru, a nie dających  uniknąć się okoliczności...

...w nieprzemijającej po dzień dzisiejszy, dziecięcej fascynacji generałem  McArthurem i Jego działaniami nie tylko w Japonii, ale i Korei lat 1950-51 ubiegłego wieku też...

...który wydaje się dziś być mniej rzeczywistym od króla Arthura wraz z rycerzami Okrągłego Stołu.

:-(

* " Murder is the unlawful killing, with malice aforethought, of another human, and generally this premeditated state of mind distinguishes murder from other forms of unlawful homicide (such as manslaughter)...

...The Unlawful (killing) – This distinguishes murder from killings that are done within the boundaries of law, such as an execution, justified self-defense, or the killing of enemy soldiers during a war..." - źródło  "Wikipedia"

piątek, 26 lipca 2013

pani Linda S. Heard pyta...

"Yousef Qaradawi once a respected Islamic cleric who lives in Qatar, says "Kill anyone who objects to President Morsi's return". Is this Islam??"

...na swoim, facebookowym profilu...

źródło: "Facebook"

Na co ja odpowiadam:

Oczywiście, że to nie jest Islam...

...a na równi z nim uświęcone prawo do samostanowienia narodu egipskiego, który dokonał wyboru w demokratycznej[!] procedurze. 

...czego akurat dorabiająca na swoją, kairską rezydenturę publikacjami na stronach saudyjskiego "Arab News" nie musi rozumieć, ale przyjąć do wiadomości to powinna, jeśli chce być czytana i poważana przez "...among many sections of Saudi society, including nationals and foreign residents, and from various socio-economic levels — guest workers to company CEOs..." (źródło: "Arab News" - abaut us):

"SYRIA’S devastation is yet another example of the evils of foreign interference in a nation’s internal affairs. A popular “Arab Spring” uprising morphed into a bloody civil war due to Bashar Assad’s arrogance..." 

źródło: "Arab News"

...bowiem jeśli już faktycznie przyjdzie komuś do głowy, by uznać pana Bashara al-Assada za aroganta, to wydaje się zasadne tylko za aroganta sytuacyjnego, odpłacającego "pięknym za nadobne"...


źródło: "Salem News" z linkowaniem do postu zatytułowanego "Hosanna&alejhem weał bnejhem:"

"...Saudi commentators say Bandar was the one behind the decision to give money to the Syrian rebels, and even to buy weapons for them. They say the Saudi demand that Assad step down is part of Bandar's strategy, which guides the kingdom far more than the positions of the 88-year-old king, whose health is failing.

The Saudi policy on Syria is being closely coordinated with the United States; both countries (like Israel ) want to separate Iran from its most important Arab base and slow the weapons flow to Hezbollah..."
(źródło j.n. - Jul. 25, 2012)


źródło: "Haaretz"

Coś przeoczyłem wielce szanowna pani Lindo S. Heard ?

Z grubsza rzecz ujmując jeśli już coś, to tylko parę marginalnych drobiazgów...

...tak sobie myślę w to piątkowe przedpołudnie przy porannym kubku kawy w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego błądzącego już myślami wokół nieprzewidywalnych zdarzeń pierwszego popołudnia, wieczoru i nocy nadchodzącego weekendu...


...w pewności nadrzędności racji zawartych w słowach Johna Donne przestrzegającego przed tym, by nie pytać, komu bije dzwon, bowiem on zawsze bije pytającemu:

“And therefore never send to know for whom the bell tolls; It tolls for thee”

środa, 2 stycznia 2013

...isn’t America’s fault:

Można by było się z tym zgodzić pod warunkiem, że administracja prezydenta Obamy, pani Clinton, CIA, AP, The Washington Post, Reuters CNN i Marie Colvin, to nie są Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, ale:

źródło: "The Washington Post"

...jednak są.

Reszta treści opinii autorstwa pana Aarona Davida Millera to w najlepszym razie przysłowiowa "musztarda po obiedzie"...w najlepszym razie.

:-(

środa, 24 października 2012

Jeśli pytają, wypada odpowiedzieć:

„…Given that the the CIA station chief in Libya determined within 24 hours of the attack that it was the work of terrorists, the question has arisen about why the White House continued claiming that the video was to blame…” 

źródło: "USA Today"

Powodowany strachem i w panice, w tym momencie bowiem zainteresowani już wiedzieli, byli pewni, że cały, taki śliczny plan, to jedna wielka klapa, jeśli nie wręcz klęska i z dwojga złego atak rozwścieczonego jakimś, głupim filmikiem (według wersji oficjalnej) tłumu wydawał się lepszym rozwiązaniem od newsów obwieszczających wyborcom amerykańskim na kilkadziesiąt dni przed wyborami, że to jacyś terroryści islamscy w Libii zaatakowali ambasadę U.S. zastrzelili agentów z którymi mieli swoje rozrachunki i doprowadzili do śmierci ambasadora ( tu na marginesie można się pokusić o stwierdzenie, że najprawdopodobniej przypadkiem ), terroryści, których już tam nie powinno być, bo przecież tyran Kadafi został zaszlachtowany i „zwyciężyła wola ludu, czyli demokracja”.

I tak można by było pisać jeszcze przez kilka akapitów, pytanie tylko po co ?

Nie ma żadnego znaczenia, kto zostanie prezydentem U.S.A. i wbrew potocznym wyobrażeniom nie zmieni to biegu historii, dziejących się już zdarzeń, do tego z przyjemnością patrzę i na panią Michelle i panią Romney, więc w czym rzecz?

Jeśli pytają, to wypada odpowiedzieć.

********
pobrane z Google+ Profile T.L.

" Secretary of State Hillary Clinton said on Wednesday that Syria could take advantage of a political vacuum in Lebanon..."

To już nie polityka, a jakaś obsesja...

Fakt, pani Asma al-Assad jest śliczna, ale żeby z tego powodu podpalać cały, Bliski Wschód, to już lekka przesada... jak na współczesne czasy.

I już nawet nie pytam, ile to będzie kosztować amerykańskiego podatnika.

I dalej:

„…and she urged Lebanese politicians to form a government free of "proxies and agents for outside forces...”

Budujące ? Nie do końca:

Od Libii, poprzez Syrię do tej deklaracji to ładne kilkadziesiąt tysięcy trupów, a to raptem werbalna deklaracja tylko...

poniedziałek, 8 października 2012

Z Profilu Google+ T.L.

Wpis I:

Wpis dedykuję wolontariuszom kaganka współczesnej odmiany demokracji, a szczególnie obywatelom USA, Wielkiej Brytanii i Francji. Możecie być pewni, że świat Islamu Wam tego długo nie zapomni:

Dlaczego jestem tradycjonalistą ?

To proste, trudno bowiem pokochać współczesną odmianę „Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort” zdecydowanie nazbyt - jak na mój gust - z akcentem na "...ou la Mort”.

"...Chandan: I don’t think it’s quite that because if we go back to the beginning of this conflict the SAS were in Benghazi in the first week of the pro-NATO rebellion in February, 2011. What were they doing there?

źródło: "PressTV"

The Libyan Islamic Fighting Group has long been known to have links to the MI6 and CIA and French intelligence, the leader of which is the military leader in Tripoli for NATO, which is Mr. Belhadj who wrote a very strange piece in The Guardian UK newspaper recently..."


Wpis II:

Co prawda, to prawda:

Przypomina to jakiś polityczny hip-hop, a na pewno i w żadnym razie nie jest to walc wiedeński:

źródło: "RedState"

"...And so here we are. We’ve handed over most of North Africa to our enemies. We’ve allowed our people to be killed and our facilities to be sacked. It will take decades and billions of dollars… and maybe thousands of lives… to return the situation to where it was when Barack Obama was elected..."

piątek, 7 września 2012

Ach, te drobiazgi…

„…Secretary of State Hillary Clinton announced Friday that she had signed a report to Congress that says the network meets the criteria for a terrorist designation. The U.S. says it will also urge other countries to freeze any assets linked to the militant group..”

I dalej:

"...The group (Haqqani), which has ties to the Taliban and al-Qaida, is reportedly based in Pakistan's North Waziristan tribal area. It is also believed to have close ties with elements of Pakistani intelligence — a charge Pakistani officials have rejected..."

źródło: "Voice of America"

I wszystko byłoby jasne, gdyby nie pewien drobiazg:

„ The Haqqani network is an insurgent group fighting against US-led NATO forces and the government of Afghanistan. Originating in Afghanistan during the mid-1970s, it was nurtured by the U.S. Central Intelligence Agency (CIA) and Pakistan's Inter-Services Intelligence (ISI) during the 1980s Soviet war in Afghanistan.[4] Maulvi Jalaluddin Haqqani and his son Sirajuddin Haqqani lead the group, which operates on both sides of the Afghanistan-Pakistan border; but U.S. officials believe it is based in Pakistan's Waziristan tribal frontier.[5] It is allied with the Taliban.[6][7][1]…” (źródło: “Wikipedia”)

Ach, te drobiazgi…

Ten przywołał z zakamarków mojej pamięci pewien gejowski dowcip: „…jaka druga randka ?!”


środa, 15 sierpnia 2012

Wpis semantycznie uogólniony:

“…Hummoud also said that the FSA lacks a central leadership and is not in control of all the fighting units on the ground…”

źródło: "Al-Jazeera"
Co po kilkunastu już miesiącach zaangażowania w sprawę i UN, i The White House, CIA, NATO, Arab League, osobiście pana Recep Tayyip Erdoğana, Hillary Clinton i Al-Qaedy upoważnia do publicznego oskarżenia wymienionych o popełnienie z premedytacją i w zmowie bezprzykładnej zbrodni politycznej, której ofiarą jest tym razem Syria – państwo od dziesiątków lat funkcjonujące w międzynarodowej przestrzeni na – wydawało by się - równych prawach z Francją, Wielką Brytanią, Kanadą, USA.

Prawem, którego fundamentem jest nienaruszalność instytucji Państwa, Jego autorytetu i powagi bez względu na odmienności polityczne, ideologiczne i kulturowe i to nie dlatego, że tak wypada, a po prostu w swoim własnym, dobrze pojętym interesie (vide tylko pozornie nie mające związku z Syrią i Libią wydarzenia na francuskiej prowincji).

Jeśli bowiem można bezkarnie w obecności kamer zaszlachtować w rynsztoku Kadafiego i uznać publicznie Bashara Al-Assada za zbrodniarza wojennego w wojnie, którą samemu się sprowokowało, to równie dobrze można spalić Louvre albo Buckingham Palace – też pokażą te obrazki w CNN i Fox News opatrzone socjologicznie poprawnym komentarzem, żaden przecież problem znaleść dziś politycznego publicystę, eksperta, a nawet profesora, który to zgrabnie uzasadni odniesieniami do Rewolucji Francuskiej
.
*****

Coda zdecydowanie nie muzyczna, ale wręcz idealnie z wywodem współbrzmiaca:

źródło: "Business Insider"

czwartek, 2 sierpnia 2012

Pytanie barowe, czyli "zaklinanie deszczu":

I'm hetero!
źródło: "SunSentinel"

Po przeczytaniu czego postawiłem na kontuarze baru proste i pozornie tylko z racji moich preferencji seksualnych, stronnicze (nieobiektywne) pytanie:

Czy współczesne Stany Zjednoczone Ameryki skutecznie mogą być gwarantem istnienia Izraela ?

źródło: "Wordpress Blog" AUTOR NIE MOŻE OSOBIŚCIE ZWERYFIKOWAĆ AUTENTYCZNOŚCI INFORMACJI POLEGAJĄC NA MIARODAJNOŚCI INDEKSU „GOOGLE”.

Na co odpowiedz jest prosta:

Nie, bowiem "sekrety" pani Hillary Clinton to na pewno nie jej prywatna sprawa, reprezentuje ona na politycznej scenie świata Stany Zjednoczone Ameryki, które w kontekście gwarancji dla Izraela powinne budzić respekt, szacunek przez wzgląd na ich potęgę „ducha i ciała”, strach w końcu, a nie rozśmieszać paradami armii amerykańskiej w San Diego i obecnością - nie mającej odwagi przyznać się do tego publicznie - na stanowisku Sekretarza Stanu US "krypto lesbijki" zagrażającej swoją labilnością emocjonalną nie tylko bezpieczeństwu ( a autorytetowi to na pewno) Ameryki, ale i Świata, w końcu bowiem cóż to za sekret jeśli jest znany od lat powszechnie w gabinetach przywódców Rosji, Chin, Egiptu, Turcji, Syrii, Iranu, a i Talibom też. Zatem jedynie, na co faktycznie dziś i w niedalekiej przyszłości je (US) stać, to utrzymywanie (i to też nie w nieskończoność) statusu państwa Izrael jako swego rodzaju skansenu „Masada” pogrążonego w morzu szyickiej (muzułmańskiej) nienawiści.

Nie, to nie pomyłka, tu bowiem bez znaczenia jest przynależność wyznaniowa (sekciarska):

Izrael to kolejny, a w zasadzie finalny cel „Arabskiej Wiosny”, szczególnie dla skompromitowanej już doszczętnie, bo publicznie, współpracą z CIA i Mossadem przy wyrzynaniu syryjskich Alawitów dynastii Saudów.

I ten kuriozalny alians zawiązany w celu demontażu Syrii niczego nie zmieni, o czym piszę nie rozstrzygając o jego istnieniu, a jeśli tak, to jest niczym innym, jak tworem intelektu seksualnie sprawnych inaczej, co z istoty determinuje jego skuteczność i praktyczność.

 źródło: "Media Monitors Network"
Jeśli uda się im zniszczyć Izrael, to przetrwają.

Jeśli nie, to stracą wszystko.

Barowe rojenia?

Dziś jeszcze tak, ale czy jutro, to czas pokaże.

W końcu to chyba lepiej, jeśli myli się jakiś, prowincjonalny poeta barowy, niż mylić by się miał Prezydent i Sekretarz Stanu US, czy też premier Izraela, co jest niczym więcej, jak swego rodzaju próbą "zaklinania deszczu" przez domorosłego szamana raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem czynioną nie tyle przez sympatię dla którejś ze stron, ile dla spokoju sumienia i braku lęku przed nieuniknionym stawiennictwem na Sądzie Ostatecznym.

Z drugiej jednak strony, to czy nie pisano już w 2007 roku na amerykańskich blogach:
„…The idea of "revolutionary lesbianism" is somewhat frightening, however.”