Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekcja demokracji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lekcja demokracji. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 maja 2024

...czytałeś ? - znad ramienia słyszę

 - co ? - Aniołek pokazuje paluszkiem na nagłówek o zdrajcach i fotografią uśmiechniętego...

Tuska


...widać z niedoleczonych płuc na mózg jemu przeszło jeśli

...z własnej, nieprzymuszonej woli uprawia publicznie...

samokrytykę - burknąłem cichutko pod noskiem doczytawszy do końca

"..."To również opowieść o zdrajcach i głupcach, wysługujących się Rosji, z bogoojczyźnianymi hasłami na ustach" - napisał Donald Tusk..." j.w.

...przecież to nie Kaczyński pobiera...

emeryturę z Moskwy a...

on z "Brukseli"...

...


wtorek, 30 listopada 2021

...racja...


...choć jak widać Was /obywatelko/ Łętowska to

zawstydza a mnie 

cieszy niechby tylko z tej racji jeśli "zaraz obok" czytam...

"...This new Germany wants to revalue the community method but will move ahead with core groups of countries when necessary. It will fight for a stronger 

Parliament with the right of initiative de facto, if not de jure..." - j.n. /interlinia T.L./


...fakt...

różnica postrzegania przez nas rzeczywistości jest bez wątpienia pochodną

"...odmiennego rozumowania..."[1] ale...

to nie mój problem - że tak to ujmę delikatnie...

przypadkiem nie przypadkiem w kontynuacji poprzedniego monologu[2]...

środa, 17 listopada 2021

..."What is Creative Writing?

Creative writing is a form of writing where creativity is at the forefront of its purpose through using imagination, creativity, and innovation in order to tell a story through strong written visuals with an emotional impact, like in poetry writing, short story writing, novel writing, and more.

It’s often seen as the opposite of journalistic or academic writing.

[...]

Creative writing uses senses and emotions in order to create a strong visual in the reader’s mind whereas other forms of writing typically only leave the reader with facts and information instead of emotional intrigue..."[1]...


pozornie chybionym pytaniem, bowiem...

jak widać

za sprawą radosnej twórczości[2] jakiejś Urszuli Glensk[3]


po zmianie właściciela[4] "Politico eu" 

do niedawna w euroatlantyckiej domenie uchodzące  za najbardziej wpływową publikację w kwestiach problematyki europejskiej[4]...

postanowiło poszerzyć grono swoich czytelników o

miłośników literatury fantasty i grozy...

nie wspominając o bajkach braci Grimm[5] bowiem to literatura wysokich lotów...

"...The local community is convinced that if they see a refugee, they must call the police. The person who told me this was unable to say if she had heard the information from an official source. “Everyone knows it, everyone says the same thing,” she adds /a local social worker/..." - odnotowuje z nadwiślańska europejska sawantka[6]...

"...official source..." ? - proszę bardzo

"...Art. 264 § 2 kk
Kto wbrew przepisom przekracza granicę Rzeczypospolitej Polskiej, używając przemocy, groźby, podstępu lub we współdziałaniu z innymi osobami,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3..."[7]...

i dalej

"...art. 264a. kk
Umożliwienie nielegalnego pobytu na terytorium RP
§ 1.
Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, umożliwia lub ułatwia innej osobie pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisom, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5..."...

i dalej

"...§ 3. Kto organizuje innym osobom przekraczanie wbrew przepisom granicy Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8..."...

...i dalej

"...Przewożenie do granicy zachodniej przybyłych do Polski nielegalnie – jest karalne. 

I nawet świadomość tego, że uchodźca zamierza połączyć się z rodziną na Zachodzie, czy – że jest, albo był – przerzucany jak piłka w pasie granicznym – nie znosi karalności. 

Przecież nawet szlachetność motywów nie znosi ewentualnej karalności czynów bezprawnych. 

Przy nieposłuszeństwie obywatelskim w świadomy sposób łamie się prawo – w intencji jego zmiany, ale i wtedy łamiący prawo musi być gotów ponieść odpowiedzialność..." na koniec za samą profesor Łętowską /interlinie T.L./...

...choć nie do końca[8]


...o reszcie nie wspominając


bowiem nie ma o czym

"...powiemy wam to, o czym wszyscy mówią, ale nikt nie ma odwagi napisać..."


...

[1] Creative Writing: How to Get Started with Creative Writing [+ 9 Exercises] (self-publishingschool.com)

[2] "...działania, które dają wykonawcy samozadowolenie i radość, praca pozbawiona sensu, wykonana z dużym zaangażowaniem..." - radosna twórczość - polsku: definicja, gramatyka, wymowa, synonimy i przykłady | Glosbe

[3] ...piszą że profesor[ka] "...Urszula Glensk is a professor of documentary literature and literary criticism at the University of Wrocław’s Institute of Journalism and Social Communication..." - j.w. za "Politico"

[4] Przy porannym kubku kawy: ..."In Poland, where is Frontex?"... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

[5] Bracia Grimm – Wikipedia, wolna encyklopedia

[6] "...Lokalna społeczność jest przekonana, że jeśli zobaczy uchodźcę, musi wezwać policję. Osoba, która mi to powiedziała, nie była w stanie powiedzieć, czy słyszała informacje z oficjalnego źródła. "Wszyscy o tym wiedzą, wszyscy mówią to samo"..."

[7] Przy porannym kubku kawy: ...w swojej porażająco zawstydzającej ignorancji politycznej... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

[8] "...wątpię, czy ostatecznie w sądzie taki zarzut – w wypadku udzielenia pomocy humanitarnej – by się utrzymał..." - Łętowska tamże cokolwiek to w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu może znaczyć i...

znaczy...

niechby tylko pierwszym z brzegu cytatem

"...Prawo karne wykonawcze nie zawiera legalnej definicji humanitaryzmu. W tym względzie odwołać się można do słownika języka polskiego..." - za panem Krzysztofem Kudlickim , adwokatem, specjalistą z zakresu prawa karnego Zasada humanitaryzmu w prawie karnym wykonawczym - Infor.pl 

nie myląc przy tym przestępców i ich wspólników świadomie naruszających granice państw z międzynarodowym prawem humanitarnym konfliktów zbrojnych (MPHKZ)...

środa, 10 listopada 2021

...w swojej porażająco zawstydzającej ignorancji politycznej...

"...Nasze konsekwentne stanowisko sprzeciwu wobec szantażu Alaksandra Łukaszenki na granicy Białorusi z Polską, Litwą i Łotwą dostało zdecydowane poparcie ze strony przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen..." - j.n.


zapominacie Morawiecki o jednym...


"...wróg mojego wroga jest...

moim przyjacielem..." /...the enemy of my enemy is my friend.../[1]

"...Wspólna granica najlepiej może być zarządzana wspólnie – powiedział w poniedziałek (8.11.2021) rzecznik prasowy Komisji Europejskiej. Agencja ochrony granic Frontex, Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu (EASO) i agencja policyjna Europol są gotowe, aby pomóc w rejestracji migrantów, rozpatrywaniu wniosków o azyl i zwalczaniu przemytu ludzi. Polska musiałaby jednak zwrócić się o tę pomoc, do czego rząd w Warszawie był już kilkakrotnie zachęcany..." 

i dalej

"...Rzecznik Komisji Europejskiej podkreślił, że granice muszą być zarządzane na podstawie wartości europejskich i praw podstawowych. Migranci muszą otrzymać niezbędną pomoc. Organizacje praw człowieka oskarżają rząd w Warszawie o

zawieszenie prawa do azylu nową ustawą. Komisja Europejska już wyraziła zaniepokojenie tym faktem..." - j.w.

...dopowiadając na koniec - zazdroszczę nadwiślańskiej Gräfin von coś tam und coś tam

"...Ja się chowam pod stół, jak słyszę wystąpienia po polsku w Parlamencie Europejskim – stwierdziła deputowana na spotkaniu zorganizowanym przez Komitet Obrony Demokracji w Tarnowie..." - j.n.


wleźć ze wstydu czy to pod wirtualny czy

 inny kontuar baru

nie da rady...

"...art. 264 § 2 kk
Kto wbrew przepisom przekracza granicę Rzeczypospolitej Polskiej, używając przemocy, groźby, podstępu lub we współdziałaniu z innymi osobami,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3..." 

[1] "...to starożytne przysłowie, które sugeruje, że dwie strony mogą lub powinny współpracować przeciwko wspólnemu wrogowi. Zdanie, że niektórzy ludzie uważają za podobny znajduje się w sanskrycie traktat o dyplomacji The Arthaśastra , który pochodzi do około 4 wieku pne. Dokładne znaczenie współczesnego wyrażenia zostało po raz pierwszy wyrażone w łacińskiej frazie „Amicus meus, inimicus inimici mei” („mój przyjaciel, wróg mojego wroga”), która stała się powszechna w całej Europie na początku XVIII wieku, podczas gdy pierwszy zarejestrowany użycie aktualnej wersji angielskiej nastąpiło w 1884 roku..." - Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem - The enemy of my enemy is my friend - abcdef.wiki


wtorek, 19 października 2021

..."...[sędzia] Piotr Bojarczuk i jego słynne wyroki..."...

 

źródło: Facebook

"...Sąd Okręgowy w Warszawie [sędzia Piotr Bojarczuk] prawomocnie uniewinnił dziennikarza Piotra Najsztuba, oskarżonego o spowodowanie w 2017 r. wypadku na drodze, w którym ucierpiała 77-letnia kobieta.
 
Potrącona na pasach, miała połamane żebra i kość czaszki.
 
Dziennikarz nie miał prawa jazdy.
 
Samochód nie miał aktualnych badań technicznych..." [2] /interlinie T.L./...

i tylko w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności zapisków prowincjusza dodam...

"...Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda wręczył akty powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. Nowo powołani sędziowie złożyli wobec Prezydenta RP ślubowanie..."[3] - między innymi i Piotr Bojarczuk...

"...Ślubuję uroczyście jako sędzia sądu powszechnego służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej, stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie, sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa, bezstronnie według mego sumienia [...] a w postępowaniu kierować się zasadami godności i uczciwości..."[4]...

...z profilu "Fb" /j.w./ wzięte...

[1] ...komunikat "Fb": "...Nie możesz użyć tego adresu [...] Ten adres URL jest niezgodny z naszymi ["Facebooka"] Standardami społeczności [...]: neon24 pl..."[5]

[5] "...Serwis jest tworzony przez kilkunastu czynnych „dziennikarzy obywatelskich” oraz ok. „1 200 blogerów i niemal 10 000 komentujących. Jest odwiedzany przez blisko dwa miliony czytelników miesięcznie”..." - https://pl.wikipedia.org/wiki/Neon24.pl

środa, 1 września 2021

...zorganizowany, zapowiedziany publicznie atak...

 na instalacje chroniące granice Państwa

został uznany przez prokuratora Artura Kuberskiego za

czyn chuligański ?

"...Całej trzynastce zatrzymanych w związku z niedzielnym incydentem koło wsi Szymaki postawione zostały zarzuty zniszczenia - wspólnie i w porozumieniu - mienia, czyli fragmentu zasieków zbudowanych na granicy, przy kwalifikacji, iż był to występek o charakterze chuligańskim..." - j.n.


...mimo że retorycznym pytaniem bowiem

współcześnie nad Wisłą funkcjonalny analfabeta[1] w prokuratorskiej albo sędziowskiej todze to

codzienność nie...

wyjątek

to o tyle zasadnym że...

ktoś tu zapomniał o "kiju mającym dwa końce" - jeśli można bezkarnie otwierać granice przed granicznymi przestępcami z domniemanego uprawnienia 

w "słusznej sprawie" obywatelskiego nieposłuszeństwa[2]

"...Według oświadczeń osób uczestniczących w tej akcji zamieszczonych w mediach społecznościowych, był to "akt obywatelskiego nieposłuszeństwa", w celu wyrażenia sprzeciwu "wobec okrutnej polityki rządu" i "zamykania granicy przed osobami, które uciekają ze swoich krajów w obawie przed torturami lub ewentualną śmiercią". "Chcemy pokazać solidarność z nimi, jesteśmy gotowi ponieść za to konsekwencje" - mówiły uczestniczki akcji..." - j.w.

można i je przed tym bronić...

przysłowiową "kujawską sztachetą" jeśli...

"Kramek" i podążające za nim bezrozumnie inne oszołomy w swoich poczynaniach nie czują respektu przed

polskim policjantem, pogranicznikiem...

na koniec żołnierzem[3]...

odnotowaniem intencją prozaicznym - w moim wieku

jedyne co ważne to

dobre trawienie, regularne defekacje i

spokojne sumienie...


[2] "...termin „obywatelskie nieposłuszeństwo” był zawsze niejednoznaczny i współcześnie został całkowicie zdeprecjonowany. 

Marshall Cohen napisał: „Używany jest do opisu wszystkiego, od dostarczenia akt w sądzie federalnym, do napaści na funkcjonariusza federalnego. 

W istocie [obywatelskie nieposłuszeństwo] stało się słowem-kluczem opisującym działalność rabusiów, podpalaczy, uchylających się od służby, utrudniających kampanię, bojowników akademickich, demonstrantów antywojennych, młodocianych przestępców i zamachowców politycznych” - Obywatelskie nieposłuszeństwo – Wikipedia, wolna encyklopedia /interlinie T.L./, Civil disobedience - Wikipedia 

[3] Art. 85 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi

"...Obrona RP jako obowiązek obywatela
1. Obowiązkiem obywatela polskiego jest obrona Ojczyzny..."

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

...powiadacie Frasyniuk że nasi żołnierze to psy ?...


"...Wataha psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi - mówił w niedzielnym wywiadzie z Grzegorzem Kajdanowiczem w TVN24 działacz opozycji w PRL Władysław Frasyniuk o żołnierzach, którzy nie wpuszczają do Polski grupy cudzoziemców..." - j.w.

 i ja wam przyznam rację...

tak...

nasze "podwórkowe" strzegące jak źrenicy oka narodowo państwowej zagrody

i chwała im za to...

gorzej z kundlami takimi jak wy - bez państwowego hycla /rakarza/ z uprawnieniami w dawnym

dobrym stylu do przerabiania kundli na smalec

pożrecie Pospolitą kawałek po kawałku jak

już to robicie...

i nic po pustych słowach premiera Morawieckiego

"...Dzisiaj [...] padły słowa, które muszą się spotkać z potępieniem..." - potępienie tu nic nie znaczy...


lada moment przeczytam

"...prawa człowieka i konstytucja..."[1] - zgaduj zgadula

na kogo pierwszego tym razem padnie

profesor Łętowską, uniwersytecki autorytet "Aborygenów" Sadurskiego czy może na

"Narcyza" Matczaka - tez w końcu profesora z nadania prezydenckiego...

pożyjemy zobaczymy...

[1] ...ale już raczej nie "...nasze europejskie, wspólne wartości..." napisane z "Brukseli" 

czego zdaje się ten idiota Frasyniuk i jemu podobni nadwiślańscy idioci jeszcze nie zauważyli...

i dobrze

jak już jesteśmy przy zoologii to

pies ich [...] - niech się tam dymają wsobnie...

póki jeszcze mogą...

piszę nie bez ociupinki nadziei ze może w końcu tym razem

znajdzie się jakiś co bystrzejszy  prokurator i sędzia i

pójdą po rozum do głowy

nie żeby zaraz w interesie narodowym ale

dobrze pojętym własnym niechby tylko...

na wszelki wypadek - można nie kochać instytucji kościoła rzymskokatolickiego ale...

to i owo z jego nauk pamiętać warto - niechby takie w przykładzie jak

"strzeżonego Pan Bóg strzeże"...

"better safe than sorry" po angielsku...

piątek, 20 sierpnia 2021

...papudze oczywiście wybaczam...

 ale nie Wam kobieto /"...osobo z macicą..." ?/ jeśli czytam...

"... Polska przystąpiła do Konwencji Genewskiej, która mówi bardzo wyraźnie, każdy człowiek, który stanie na granicy i powie, że prosi o azyl, musi zostać wpuszczony i jego wniosek musi zostać rozpatrzony w uczciwej procedurze i tyle..." - j.n.


..."...i tyle..." ? - nie do końca...

"...Biuro Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców (UNHCR) informuje, że zgodnie z Konwencją Genewską z 1951 r., uchodźcą jest osoba, która "na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych, przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem, i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa.

Osoba ubiegająca się o nadanie statusu uchodźcy to ktoś, kto twierdzi, że jest uchodźcą i potrzebuje ochrony międzynarodowej przed prześladowaniem lub poważną krzywdą we własnym kraju. Krajowe systemy azylowe mają na celu określenie, które osoby ubiegające się o status uchodźcy rzeczywiście kwalifikują się do jego uzyskania..."

...z tym, że...

"...„Konwencja wiedeńska o prawie traktatów” (w polskojęzycznym skrócie zwana KWPT) w §2 mówi...

„Prawo międzynarodowe nie wskazuje, przy użyciu jakich „technik” państwo ma wykonywać zaciągnięte zobowiązania; nie ingeruje w sposób, w jaki państwa dokonują introdukcji norm prawa międzynarodowego do prawa krajowego...”
– źródło: "Miejsce prawa międzynarodowego w polskim porządku prawnym" - Katedra Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Łódzkiego (skrypt)

...co prowadzi wprost do...

„Statusu uchodźcy w rozumieniu Konwencji Genewskiej w orzecznictwie sądów polskich”..." - źródło: https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2016/08/wszystko-mozna-lecz-z-ostrozna-powiadaja.html "...

...i dalej...

"...Terytorium państwowe jest wyznaczone granicami państwowymi, które jednocześnie określają zasięg suwerenności władzy danego państwa.
Z suwerenności państwa wynika uprawnienie do decydowania kto i na jakich warunkach może wjechać na jego terytorium.

Ochrona granicy państwowej należy do wyłącznych kompetencji państwa..." - "Nielegalna Migracja w Europie - Aspekty Prawne i Kryminologiczne" Magdalena Perkowska, Uniwersytet w Białymstoku Wydział Prawa, Zakład Prawa Karnego i Kryminologii..."
...

...i dalej...

."„...Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. przyznał [...] każdemu prześladowanemu człowiekowi prawo do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach. [...]"...

...ale...

..."...Deklaracja nie jest jednak umową wiążącą swoimi postanowieniami społeczność międzynarodową, dlatego na jej gruncie jednostce nie przysługuje roszczenie o uzyskanie tego prawa. [...]

...w istocie prawo do ubiegania się o azyl jest instytucją regulowaną przez prawo wewnętrzne danego państwa. Koncepcja ta znalazła potwierdzenie w uchwalonej w dniu 14 grudnia 1967 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Deklaracji o azylu terytorialnym, która w art. 1 § 1 wskazuje, iż azyl jest udzielany przez państwo w wykonywaniu jego suwerenności, a zatem to państwo ustala warunki, na podstawie których dyskrecjonalnie decyduje o przyznaniu bądź odmowie jego przyznania. [...]

...We współczesnym konstytucjonalizmie prawo azylu nie jest powszechnie akceptowane, a przez to bywa pomijane przez normy konstytucyjne, które nie zawierają tego typu gwarancji (np. w USA, Finlandii). W preambule do Konwencji dotyczącej statusu uchodźców sporządzonej w 1951 r. w Genewie znalazło się nawet sformułowanie, że „przyznanie azylu może być dla niektórych państw zbyt uciążliwe”. Niemniej spora część ustaw zasadniczych takie regulacje posiada, ujęte są one jednak w rozmaity sposób. Prawie wszystkie konstytucje, ustanawiając azyl, nie dookreślają go szczegółowo, odwołując się w tym względzie do regulacji ustawowej. [...]

...Należy także rozstrzygnąć, czy wielokrotnie już używany zwrot „prawo azylu” jest faktycznie prawem jednostki, czy też może stanowi jedną z kompetencji władczych państwa, a zatem stanowi prawo państwa. Kwestia ta została poruszona podczas debat w III Komitecie Zgromadzenia Ogólnego w 1962 r. Filipiny i Włochy opowiadały się za uznaniem azylu jako prawa jednostki, pozostałe państwa były temu przeciwne, czemu dały wyraz Indie, stwierdzając, że na gruncie prawa międzynarodowego jednostka nie ma żadnego prawa do azylu, a jego przyznanie nie należy do obowiązków państwa. Do głosu większości zdaje się przychylać także polski ustrojodawca, który w art. 56 stwierdził wyraźnie, że cudzoziemiec z prawa azylu m o ż e skorzystać, co wcale nie oznacza, że musi. Rzeczpospolita zastrzegła w ten sposób, przynajmniej na gruncie Konstytucji, pełną swobodę w zakresie przyznawania ochrony prześladowanym. Przyznanie ochrony osobie ubiegającej się w Polsce o azyl jest bowiem uzależnione wyłącznie od decyzji właściwych władz Rzeczypospolitej.

Tym samym nie ma żadnych negatywnych skutków odmowy udzielenia azylu.

Taka redakcja tego artykułu stanowi egzemplifikację suwerennej pozycji państwa i zapewnienie sobie pełnej swobody decyzyjnej w rozpatrywaniu tego rodzaju spraw.
[...] - źródło: "repozytorium unii wroc pl" - Paweł Kuczma, "Prawo cudzoziemca do ubiegania się o udzielenie azylu terytorialnego" via https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2016/09/anatomiczny-atlas-pospolitej.html ..." - https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/1736113199842075 "...

...mantrycznym na koniec z braku w poprawności monologu innego wyboru - wszelkiego rodzaju Konwencje, Traktaty...

Prawo w końcu z dużej litery...

nie były pisane przez Homo dla Homo sapiens...

a przez tych drugich dla równych sobie ludzi...

- Zamiast M-16 w obronie przed Talibami Ojczyzny...

młode, afgańskie "byczki" 

wolą w świetle medialnych jupiterów trzymać w ramionach na polsko białoruskiej granicy kotki ?... 


...ich wybór...

moim prawem blogera


napisać...

- I tacy maja spacerować wbrew Konwencjom i Traktatom...

wbrew Prawu po...

przesiąkniętym krwią ich rówieśników

bruku Warszawy ? - to więcej niż zgroza...

to hańba dla tych co na to przyzwolą

a wieczne potępienie dla tych co do tego nawołują...


poniedziałek, 9 sierpnia 2021

...to nie mój problem tylko...

mój blog...

osobisty jak podpaska higieniczna... 


...w swojej wirtualnej istocie na tyle użyteczny, że wart codziennego zachodu...

bowiem

nie tylko aktywiści i ideolodzy "LGBT"...

Murzyni spod szyldu "Black Lives Matter" czy

...tubylcy z archipelagu "Harmonia Oliwska"

swoje prawa[1] mają...

prowincjonalni poeci barowi też i...

jak tamci...

równie skutecznie potrafią o nie zadbać

źródło własne T.L. "Facebook"

...jeśli nie skuteczniej powyższym przykładem[2]...

jak by nie patrzeć to

w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu widać "czarno na białym" jedno...

armia analityków i prawników jaką dysponuje medialne mocarstwo "Facebook" doszukała się powodu by...

prowincjuszowi z Osiedla "Harmonia Oliwska"

"przyzwolić na więcej niż pozwala innym"...

przeszli cichaczem na "ciemną stronę mocy" ? - w żadnym razie...

znają prawo i je szanują

w dobrze pojętym interesie nie tylko własnym (...)...

czy enigma Zarządu Wspólnoty "Tercja" reprezentowana z mocy Ustawy przez dyrektora do spraw handlowych "Inpro" pana Rafała Zdebskiego[3] wespół z jej administratorem i zarządcą w jednej osobie

sopocką firmą "Veidik" to zauważą niechby powiadomieniem zainteresowanych co nimi powodowało przy podjęciu tymczasem postrzeganej za kuriozalną decyzji...

to nie mój problem

- powtórzę jak zacząłem -

tylko mój blog

osobisty jak podpasa higieniczna...


[1] jeśli oczywiste w ich przypadku bezprawie[2] prawem można nazwać - retorycznym współcześnie dopowiedzeniem bo jak widać można chodząc przy tym po Osiedlu z dumnie uniesioną głową...

[2] jakiś zagubiony w labiryncie współczesności Homo zgłosił w dobrej wierze sprowadzony na cywilizacyjno kulturowe manowce (...) wpis sygnowany z imienia nazwiska przez Homo sapiens facebookowym cenzorom z oczywistym skutkiem - brak przesłanki do ograniczenia lub zamknięcia konta...

sobota, 31 lipca 2021

...a co tam na archipelagu "Harmonia Oliwska" słychać ?...

dawno nie pisałeś - usłyszałem...

- Cóż - ja na to - archipelag rajskich wysp to nie jest choć...

w wirtualu można "usłyszeć" obietnicę 

jednego z jego "ojców założycieli"...

dyrektora handlowego "Inpro" S.A. notowanej na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych...

u nas będziesz mieszkać komfortowo i spokojnie...

..."co ma piernik do wiatraka" ?...

tak się składa że ma bowiem...

ten co to mówi jest i równocześnie "po godzinach na etacie u dewelopera wodzem plemiennym"[1] jednej z wysp archipelagu

"Tercji"...

gdzie nowy administrator[2] "horror" egzystencjalny tubylcom funduje "przykręcając zaworek szafujący" energią cieplną /instalacja C.O./ poniżej wyznaczonej "Warunkami Użytkowania Lokali Mieszkalnych" normy...

źródło: "Inpro", "Harmonia Oliwska, "Tercja" - a może to nie "Warunki..." a prospekt reklamowy ? - marginalnie małymi literkami cichutko zapytam...

aktywista ekolog, obrońca klimatu Ziemi, pospolity Homo z IQ w okolicach setki, "pies ogrodnika" ? - nie wiem i mało mnie to obchodzi...

mnie pani profesor Łętowska i pan profesor Matczak nauczyli - Prawo i Konstytucja...

bez nich nie ma demokracji...

a bez niej przyszłość w czarnych barwach widać - czarnych czyli...

zimnych...

- I jak im tu nie przyznać racji, nie przeprosić ?...

po dłuższej chwili zastanowienia...

jednak nie przeproszę...

ten administrator to ich "dziecko specjalnej troski"...

nie moje...

odnotowaniem bez osobistej do kogokolwiek urazy (...)

a tylko 

prawem blogera...


[1] z mocy "Ustawy..."reprezentant Zarządu Wspólnoty

[2] czy za zgodą i wiedzą tego pierwszego - nie wiem ale fakt jest faktem +14 st. C. nastawy węzła /temperatura zewnętrzna jego aktywacji/ jest sprzeczny z prawem 

/Ustawy, normy budowlane i tak dalej.../ - chyba że w tej kwestii jest jakieś o którym nie słyszałem - minimum to +16 st. C. chroniące mieszkanie przed wyziębieniem...

- Jak daleko tym 16 do komfortu[3] o którym mówicie - zapytam Was /obywatelu/ Zdebski retorycznie...

14, 16, / nie wspominając o 17, 18, 19/ żadna różnica ? - w eksploatacji budynków mieszkalnych znacząca nieuniknionymi konsekwencjami dla ich substancji materialnej i mieszkańców rozłożonymi w czasie (...)...

wizualizacją oczywistej oczywistości...

po prawej temperatura na balkonie, po lewej w łazience w tym samym czasie. Przy 30 st. C. na zewnątrz i 26 w łazience żaden problem ale... przy 16 czy 15 na dworze wychodzi w łazience 12, 11 stopni cokolwiek to przy nieaktywnym grzejniku jak i dla samej łazienki tak i jej użytkownika znaczy... pomijając kwestię techniczną - węzeł uruchomiony przy +14 stopniach oddaje grzejnikowi tylko ułamek swojej mocy - znaczy ledwo grzeje...

[3] w cyklu monologów zatytułowanym "kto pyta nie błądzi" podpowiem...

komfort mieszkania to między innymi

jeśli nie przede wszystkim 

węzeł C.O. dostosowany do ogrzewania całorocznego i takim dysponuje "Tercja"...

"...Nowoczesne urządzenia automatyki pogodowej zamontowanej w węźle cieplnym, to zdecydowanie tańsze, bardziej wygodne i bezpieczne rozwiązanie dla mieszkańców niż indywidualne dogrzewanie się w chłodniejsze dni innymi urządzeniami..."

i dalej

"...Utrzymanie komfortu cieplnego w mieszkaniu przez cały rok ma znaczenie dla stanu technicznego budynku i zdrowia mieszkańców.

Kiedy mówimy o cieple w pomieszczeniu, mamy najczęściej na myśli temperaturę otaczającego nas powietrza. 

Tymczasem ogrzewamy nie tylko powietrze, ale również ściany i inne elementy konstrukcyjne budynku. 

Utrzymanie stałej temperatury i niewychładzanie budynku oznacza także, że ściany i stropy nie mają szansy zawilgotnieć. 

Zabezpieczamy się w ten sposób przed niebezpiecznymi dla zdrowia i konstrukcji budynków mikroorganizmami tj. grzybami na ścianach wewnętrznych i elewacjach zewnętrznych. [...]

Zdarza się, że w okresach przejściowych [wiosna, jesień], licząc na znaczne oszczędności, Klienci decydują się na szybkie zakończenie dostaw ogrzewania i późnej w wyniku spadku temperatur zewnętrznych na jego ponowne uruchomianie. 

Tymczasem jest to tylko pozorne oszczędzanie, gdyż tym działaniem doprowadzamy do całkowitego wychłodzenia elementów konstrukcyjnych budynku. 

Ponowne ogrzanie budynku wiąże się ze zdecydowanie większym poborem ciepła, a co za tym idzie większymi kosztami, niż w sytuacji, gdy do takich wychłodzeń nie dopuścimy. 

Oczywiście, wymierną korzyścią jest zachowanie budynku w dobrym stanie technicznym, a więc oszczędzamy na remontach, nie mówiąc już o zachowaniu zdrowia mieszkańców..."[4] /interlinie T.L./ - pierwszym z brzegu cytatem domkniętym retorycznym pytaniem...

- Czy po decyzji administratora Karola Patyny[5] - nie pytam podjętej w jakim trybie i z czyjego upoważnienia -

"Tercję" można nazwać nie narażając się na kpinę...

osiedlem komfortowym 

jeśli nie różni się pod tym względem niczym od przysłowiowego "Falowca" z minionej epoki ? - przepraszam...

różni się - nikomu nie przyszło nigdy do głowy nazwać oliwskiego "Falowca" komfortowym...





[5] pracownika ponoć renomowanej firmy "Veidik" Zarzadzanie Nieruchomościami z Sopotu...


czwartek, 29 lipca 2021

..."... na miarę swoich [obywatelskich] kompetencji i możliwości..."

"... Niech nikt nie czuje się zwolniony od działania w tej sprawie [j.w.]..."


i choć apel nie jest adresowany do "mnie", Obywatela Pospolitej z europejskiego pogranicza a

w pierwszym rzędzie do Prokuratury, środowiska naukowego Uniwersytetu Warszawskiego i polityków[1] którzy z racji współpracy

mają rozeznanie co do jego sylwetki i osiągnieć naukowych[2]...

to jak już przeczytałem "...Nie bądź obojętny"...

nie będę...

Sędzia TSUE Safian wie co robi...

a jeśli z racji wieku już - bywa - nie za bardzo to

nie problem Obywateli RP...

jeśli 

to europejskiego Trybunału i

- ewentualnie -

historyków

starających się od dziesiątków lat swoimi dociekaniami

rozświetlić raz na zawsze ostatecznie

próżnym trudem

półcienie, cienie i mroki

"Endlösung der Judenfrage"[3]...


[1] "...protestując przeciwko temu i podobnym aktom nienawiści, wzywamy Prokuraturę do podjęcia natychmiastowych, skutecznych kroków, zapobiegających szerzeniu oszczerczych treści, ale także zmierzających do ukarania winnych.

Apelujemy także do środowiska naukowego, szczególnie Uniwersytetu Warszawskiego, o przyłączenie się do naszego protestu. Wzywamy także polityków, którzy z racji wspólnej pracy z Profesorem Safjanem na tym Uniwersytecie mają rozeznanie co do Jego sylwetki i osiągnięć naukowych i zawodowych, do podjęcia niezbędnych kroków zapobiegających szkalowaniu Go w mediach..." - j.w.

[2] 

[3] "...Łączenie historii mojego ojca z moim życiorysem jest ohydne. Mój życiorys był życiorysem odrębnym, ja od trzeciego roku życia nie mieszkałem z ojcem, nigdy nie należałem ani do organizacji młodzieżowej, ani do partii. A wciąż używa się wobec mnie stereotypu „Żyda komucha” - powiedział Onetowi.

Zaznaczył też, że jego ojciec został zmuszony do wstąpienia do służby pomocniczej przy Grenzschutzu – jako Żyd mógł to zrobić lub trafić do obozu śmierci. - To jest szalenie żenujące, że muszę opisywać wojenną traumę mojego ojca, który musiał uciekać razem z dziadkiem, bo ich sąsiedzi po wejściu Niemców uprzejmie donieśli, że jest to rodzina żydowska – mówi Safjan..." - j.n.


...sędzia Safian wydał wyrok na Polskę ? - jest o wiele gorzej...

sędzia Safian go - jak czytam - uzasadnił

"... Autorem [przekazu] jest Piotr Lisiewicz, zaś pretekstem do zajęcia się osobą sędziego Marka Safiana jest to, że 15 lipca to on uzasadniał wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej polskich sędziów." - Byli sędziowie TK krytykują okładkę „Gazety Polskiej” o ojcu sędziego Marka Safjana – Stowarzyszenie Dziennikarzy RP w Katowicach (sdrp.katowice.pl)

poniedziałek, 26 lipca 2021

...skrytobójcy CIA nad Wisłą ?...

"... jeśli ustawa przeciw TVN zostanie przyjęta, to "Amerykanie zareagują bardzo drastycznie – nie wobec Polski i Polaków, a wobec liderów obozu władzy w Polsce"..." - j.n.


...zapraszamy...

dobrą radą - jeśli wyeliminować skutecznie "Kaczyńskiego" to...

tylko w Warszawie...

reszta Pospolitej - pytać w Brukseli - to jawne lub niezdeklarowane jeszcze publicznie

"Strefy wolne od LGBT" i każdy tam

w mig rozpozna w tłumie

rozkosznych chłoptasi z Yale.

Gowin nie Sikorski sprawdzony w Afganistanie kandydatem "Langley" ? 

nie dziwi...

ten pierwszy gotów za władzę "sprzedać własną matkę" o żonie i dzieciach nie wspominając[1]...

ten drugi widać czyta...

monologi prowincjusza "zachęcony" do ich czytania niechby tylko przypadkiem tagiem "Apllebaum"[2] 

i

widać przy okazji ich czytania zmądrzał - po to talmudyczną intencją[3] są pisane

"Kto ratuje jedno życie, jakby cały świat ratował"...

- Coś ująć, coś dodać ? - nie sadzę choć...

można by było to napisać inaczej ale...

"inaczej" nie zawsze znaczy lepiej...



[3] "...Zgodnie z żydowską tradycją, termin Sprawiedliwi wśród Narodów Świata (hebr. Chasidim Umot ha-Olam) oznaczał pierwotnie nie-Żydów, którzy byli dobrymi, bogobojnymi ludźmi. 

Według Talmudu na świecie w każdym pokoleniu żyje 36 ukrytych sprawiedliwych (cadikim nistarim), którzy swoim postępowaniem chronią rodzaj ludzki przed gniewem Bożym..." - Tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata | Polscy Sprawiedliwi /interlinia T.L./

...przypadkiem - marginalnym dopowiedzeniem - tylu mniej więcej piszących "Poemy barowe" w różnych językach liczy nieformalne "Stowarzyszenie Poetów Barowych" na świecie.

Stowarzyszenie nie mające nic wspólnego ani z Talmudem, ani Biblią czy Koranem - jeśli już z czymś lub kimś to...

z Konfucjuszem i jego zasadą zhengming...

"...Po cóż nazwy czynić poprawnymi? 

Mistrz powiedział: Doprawdy, Tsy-lu, bardzo jesteś jeszcze nieokrzesany! 

Szlachetny wstrzymuje się od mówienia o sprawach, których nie rozumie. 

Otóż, jeśli nazwy nie są poprawne [czeng], słowa nie odpowiadają prawdzie. 

Jeśli słowa prawdzie nie odpowiadają, obowiązki nie mogą należycie być wypełniane. 

Jeśli obowiązki nie są należycie wypełniane, nie rozkwitają obyczaje [li] i muzyka [jüe]. 

Jeśli obyczaje i muzyka nie rozkwitają, kary i grzywny nie są sprawiedliwe. 

Gdy zaś kary i grzywny nie są sprawiedliwe, lud nie ma dla siebie pewnego schronienia..."...

źródło: "Rektyfikacja nazw w konfucjańskiej myśli filozoficznej i pedagogicznej", Paweł Zieliński, Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie

...by przetrwać...

 nie piętnować[1] 

a pacyfikować[2] - teoretycznie bowiem...

w demokratycznym państwie prawa "pani Łętowskiej, europejskiego sędziego Tuley" i TSUE

o reszcie nie wspominając...

to jest niemożliwe...

prawa człowieka i wspólne wartości zabraniają

- Co ja mam wspólnego z anty szczepionkowcami, "LGBT", "Black Lives Matter" ?...

to też ludzie - usłyszę...

- I teraz dobrze zastanów się Lu nim cokolwiek dalej napiszesz

zważ każde słowo - alter ego do mnie...

nie muszę

nie jestem politykiem ani publicystą...

jestem poetą - fakt...

marnym, prowincjonalnym i barowym ale...

słów mam w arsenale po brzegi

a jeśli jakiegoś zabraknie zawsze mogę

pożyczyć cytatem pierwszym z brzegu "od kolegi"...

 "...Jacyś nasi, co właśnie od granicy przybyli,
 mówią, że już nie ma żadnych barbarzyńców.

Bez barbarzyńców – cóż poczniemy teraz?
Ci ludzie byli jakimś rozwiązaniem..."
[3]...

więcej niż tylko...

dobrym pytaniem...

[1] potępiać kogoś publicznie "wskazywać palcem"...

[2] tu brutalne, bezwzględne tłumienie zachowań zagrażających bezpośrednio życiu i zdrowiu obywatelskiej wspólnoty

[3] Przy porannym kubku kawy: ...punkt krytyczny - critical point z angielska... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

niedziela, 25 lipca 2021

...wątpię jeśli czytam...

 za "Deutsche Welle"

 i panem Konradem Schullerem z "Frankfurter Allgemeine Zeitung"

"... Jeszcze jest szansa, że zwycięży rozsądek. Czasu jest jednak coraz mniej” - j.w.

tu już tylko pozostaje "na dwoje babka wróżyła"...

albo pod presją finansowego szantażu traktatowych przestępców z Brukseli

tysiące moich Rodaków wyjdzie na ulice i obali "Kaczyńskiego " siłą nie czekając na kolejne wybory...

albo wyjdą z "kujawskimi sztachetami w dłoniach i poszukają"...

nadwiślańskich sprawców tej narodowej tragedii...

tych różnych "Kramków, Bartów Staszewskich..." i jak im tam dalej wedle alfabetu...

a co z tymi ?


...ci w Brukseli mogą spać spokojnie...

chyba że jakiś Muzułmanin ich we śnie zaszlachtuje albo

inny "Black Lives Matter" zastrzeli ale...

to już ich problem...

nie nasz nadwiślański... 

Jedna uwaga wielce szanowny panie Konradzie Schuller...

jeśli pan pisze

"...Unia jest od momentu powstania „sojuszem broniącym demokracji w świecie pełnym totalitarnych zagrożeń”, a dopiero potem „wspólnym rynkiem, geopolityczną siłą i przestrzenią socjalnych dystrybucji”..."...

to jest akurat odwrotnie...

w czasach narodzin "Wspólnoty Węgla i Stali" jej założyciele pod amerykańską [...]...

amerykańskim protektoratem

zajmowali się tym czym mogli i tym...

czego Amerykanie od nich żądali - uruchomienia w optymalnie krótkim czasie zamrożonego przegraną wojną europejskiego potencjału przemysłowo gospodarczego...

bowiem

jeszcze pogorzeliska po ostatniej dobrze nieostygły a Europa już miała nową...

"Zimną Wojnę"...

...demokracja, wspólne wartości, ideologia taka czy siaka...

to były pojęcia dla nich tabu - nie mieli do nich w tamtym czasie i moralnego i żadnego innego prawa...

idąc na skróty...

gdyby pan Konrad Schuller miał rację to

"Drang nach Osten" dawno by skonał niechby w tej aż nazbyt jak na mój gust  przereklamowanej Norymberdze jeśli nie wyszło za jednym razem od rykoszetu samobójczej kulki Adolfa Hitlera ale...

racji nie ma...


"ślepy i głuchy" z racji urodzenia ?[1]...

"Drang nach Osten" ma się w Unii Europejskiej, jej Parlamencie, Komisji i TSUE jeśli nie lepiej jak w przeszłości bywało to...

na pewno nie gorzej...

sięgając tym razem ambicjami po same Chiny...

a ze skończy się jak zawsze bywało przez tysiąc minionych lat ?...

oby tylko nikt nie przypomniał sobie nieuchronnym finałem "patentu" Stalina jakim sposobem zagwarantować Europie i Światu pokoju na kolejne 100 lat....

[1] "...Schuller wanderte mit 15 Jahren mit seinen Eltern von Rumänien nach Deutschland aus. Nach einem Studium der Geschichte und der Volkswirtschaftslehre absolvierte er an der Münchner Journalistenschule eine Ausbildung zum Journalisten...." - Konrad Schuller – Wikipedia


...przypadkiem...

 zrządzeniem Losu to...

co dla przeciętnego Homo życiowym wyrachowaniem jest marzeniem - mieć za dobrego znajomego sędziego lub prokuratora

mnie było dane dosłownie od przedszkola...

- Stop ! - ujmę rzecz inaczej by ominąć towarzyskie "rafy"...

- Mój Mentor, pan S. zazwyczaj dobrze już po północy przy prowincjonalnym kontuarze baru powtarzał od czasu do czasu bym zapamiętał...

wskazując palcem na stojącą zwyczajowo obok naszych "literatek"

buteleczkę 0,33 litra wody mineralnej, gazowanej...

"Perłę Bałyku"

- To, widzisz Lu, państwo...

kultura, cywilizacja...

otworzysz - droga w jedną stronę 

bez powrotu

zabulgocze, zasyczy, przez szyjkę się pianą rozleje i...

po sprawie - zostaje...

ludziom woda w mózgach[1]...

pauza, po maluchu, papierosek i

dalej...

dlatego my[2] za...

te kapsle na butelce robimy by

proces saturacji nie poszedł na marne...

- Można...

można on na to wpół słowa 

i z daleka ujdzie; butelka, kapsel, etykieta ale...

z bliska to atrapa...

dekoracja jak...

puste butelki po "Jasiu Wędrowniczku" albo "Ballantinie" które pewnie widziałeś w niejednym barze "z aspiracjami" za kontuarem na ostatniej półce pod sufitem - "idąc rakiem"...

wracając do współczesności - w jednym ten jakiś prezes "Iustitii" ma rację - dziś nadwiślańscy sędziowie jak...

żaglówka widmo - płyną niesieni

wiatrem "ETPCz" i "TSUE"

..."...orzeczenia TSUE i ostatnie ETPCZ dotyczące polskich sądów są wiatrem w żagle dla polskich sędziów..." - j.w.

czy uda im się wrócić do cichej i bezpiecznej przystani życia sędziego z dożywotnim immunitetem ? - wątpię...

to nie stary, dobry monsun przewidywalnie wiejący raz w jedną, raz w drugą stronę

ich niesie

a cos jeszcze nienazwanego przez "meteorologów"...

pochodne radykalnej zmianie klimatu...

politycznego w Europie...

Mnie po śmierci Mistrza który wiedzę o społeczeństwie i mechanizmach rządzących światem sączył "po kropelce miarą małego kieliszka" - w żadnym razie kazał pić duszkiem z "gwinta" - i nie zdążył ze wszystkim...

mnie - powtórzę - zajęło kilkadziesiąt lat by w końcu przyjąć do wiadomości

i z tym się pogodzić...

jestem odmieńcem...

kuriozum Homo sapiens pośród Homo...

ile im zajmie odkrycie prawdy o sobie ? - już z racji wieku raczej się tego nie dowiem choć...

kwestia poznawczo ciekawa - czy to możliwe ?...

- "Wszystko ładnie" - może i usłyszę...

ale ta autokreacja...

obrzydliwe...

Zgoda, ale...

taka nowa norma - by nie napisać "uniwersytecka" - więc

czemu nie spróbować choćby wirtualnie

poczuć się przez chwilę jak...

profesor Matczak...


tym bardzie że nie tylko zdjęcia mamy podobne

by T.L.

ale i profile na

"Academia edu"...




z tą różnicą że ktoś tam mnie zaprosił zakładając dla mnie i za mnie profil[3] z którego nie korzystam (...)...

pan Matczak sam to zrobił...

ku chwale nadwiślańskiej nauki i...

pan Prezydent Andrzej Duda to docenił...

jednym prezydenckim podpisem zrobił z pana Matczaka...

profesora...

[1] Przy porannym kubku kawy: ...czytając przy porannym kuku kawy "...jako naukowcy... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

[2] jak w tytule przypadek, zrządzenie Losu z tą znajomością - po prawdzie ponadprzeciętną zażyłością emocjonalną - ponoć pan S. po sąsiedzku pieluchy moje zmieniał i tak już zostało aż do Jego śmierci...

dosłownie przez lata mojego dzieciństwa i młodości był mi

ojcem i matką - moim naturalnym...

"kapsel się rozszczelnił, błąd saturacji, za duże ciśnienie..." i tak dalej - dopowiedzeniem w zaniedbanym cyklu monologów "Confessions"...

[3] długo nie wiedziałem kto, ale dziś już wiem; pewna pani profesor z antypodycznego Uniwersytetu. Może to początek drogi do jakiegoś Doctoratu honoris causa ? Niezbadane są wyroki Tego co nad nami a i płeć piękna zawsze czuła do mnie słabość. Dostał pan Paderewski od wielbicielek Polskę to i może ja zostanę Doktorem... 

I już tylko marginalnie na koniec - dlaczego akurat z rosyjskiej filozofii ? /j.w. collage by T.L./ - doświadczenie kilkudziesięciu lat heteroseksualnego życia  nauczyło mnie jednego...

brać co Kobiety dają i o nic nie pytać - One wiedzą...