Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Islamic State in Iraq and the Levant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Islamic State in Iraq and the Levant. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 września 2014

..." Catch-22" w praktyce...

...czyli jak słowo drukowane Josepha Hellera obrosło ciałem "Tytułu 50 Kodeksu Stanów Zjednoczonych"...

"Here’s a national-security riddle: How can President Obama provide limited military support on the ground to help “degrade and ultimately destroy” the Islamic State without formally violating his pledge not to send U.S. combat troops? The answer may lie in the legal alchemy known as “Title 50.”

Title 50 of the U.S. Code regulates the activities of the Central Intelligence Agency. An often-cited passage is Section 413(b), which deals with presidential approval and reporting of “covert actions.” In essence, this statute gives the president authority, with a proper “finding,” to send U.S. Special Operations forces on paramilitary operations, under the command of the CIA.."


źródło: "The Washington Post" by David Ignatius

...zobowiązując prowincjonalnego poetę barowego w logice narracyjnej do przywołania równie znaczącego w tym kontekście dzieła, jakim jest "Slaughterhouse-Five, or The Children's Crusade: A Duty-Dance with Death" mistrza Kurta Vonneguta...

...tworzącego w polskim przekładzie obydwu tytułów znakomitą prezentację zdarzeń mających miejsce współcześnie na Bliskim Wschodzie...

collage by T.L.

...rzeźnia numer pięć z paragrafu 22...
...
:-(

niedziela, 14 września 2014

...a jednak skazani na sukces ?..

...zadaję sobie a Muzom nieme pytanie w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego śledząc niemalże z zapartym tchem dosłownie on line erupcję wulkanu "Islamskiego Lata" tego roku wracając przy tym co i rusz do treści zapisanych już w przeszłości...

"...Zasmuceniu pogłębionym nieodpartym przeświadczeniem prawdopodobnego już początku realizacji najczarniejszego z możliwych scenariusza utraty kontroli nad biegiem nadchodzących zdarzeń nie tylko na terytorium Syrii, ale i Francji, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych Ameryki też, bowiem to już nie przywódcy tych państw będą decydować "co, gdzie, kiedy i jak", a ten, enigmatyczny twór wykształcony na euroatlantyckich, elitarnych uczelniach nazywany tu i ówdzie „nowym pokoleniem przywódców światowego dżihadu”.

I obym się mylił..."


źródło własne

...przywódców w swoich dążeniach idących śladem - zdaje się nawet chwilami, że wręcz z podręcznikiem w ręku - euroatlantyckiej klasyki gwałtownych zmian biegu zdarzeń...

...do których zaliczam w tych kontekstach na własny użytek jak i wydarzenia roku 1789 nad Sekwaną, tak i 1917 w Rosji, 1922 we Włoszech nie zapominając o tych niemieckich z 1933 domkniętych wspólnym nawiasem bezwzględnego, a przecież konstruktywnego (państwowotwórczego) w tamtych czasach i miejscach terroru (...)...

...bez niestosownego przypominania komukolwiek z przypadkowych czytelników zapisów moich monologów, że państwo z definicji jest instytucją (organizacją) przymusową (...), wynagradzającą za obywatelską podległość całym szeregiem gwarancji, do których w pierwszym rzędzie należy zaliczyć bezpieczeństwo i pokoleniową stabilizację...

...dlatego stawianie kogokolwiek dziś od Afganistanu po Liban przed wyborem pomiędzy Koranem, a prawem swoich córek do pokazywania gołych cycków na Twitterze...
źródło: "...jeśli nie zaraz santo subito..." by T.L.

....wręcz należy skwitować nie inaczej, jak tylko wzruszeniem ramion dopełnionym cytatem treści monologu z panem Erdoğanem datowanym na czerwiec 2012 roku...

"...I powiem, że gdybym był Turkiem, nie trzeba by było mnie do tego specjalnie namawiać, nie należy i nie można bowiem odmawiać Islamowi znaczących walorów społecznych, które w parze z aparatem współczesnego, świeckiego państwa bez wątpienia jest polityczną ofertą ponad przeciętnie atrakcyjną, uposażoną do tego nie w teoretyczny, a zdecydowanie faktyczny potencjał państwowotwórczy przy którym oferta współczesnej demokracji modelu euroatlantyckiego wygląda jak amerykańska gipsościanka w konfrontacji z rzetelnym, kamiennym albo i ceglanym murem..."


niedziela, 27 lipca 2014

...nic ponad, jak tylko...

..."uczył Marcin Marcina..." pomyślałem...

" A top Pentagon intelligence official warned on Saturday that the destruction of Hamas would only lead to something more dangerous taking its place, as he offered a grim portrait of a period of enduring regional conflict..."

źródło: "Reuters" via "Yahoo! News"

...tym bardziej, że gdzie indziej zaraz znajduję...

..."Securing our facilities and ensuring the safety of our personnel are top department priorities, and we did not make this decision lightly," Harf said..."

źródło: "Al Jazeera"

...dla zachowania spokoju ducha przeglądając przy tym zapisy monologów w tym i obocznych jemu tematach...

"...Jeśli Izrael istnieje tylko i wyłącznie dzięki wsparciu moralnym i technologicznym U.S. - jak pan pisze - to może jeszcze nie pora, by „pakować manatki”, ale na pewno nie ma co liczyć w pokoleniowej perspektywie czasu na spokojne i bezpieczne życie w tym kraju, bowiem takie osądy sytuacyjne wyrażane publicznie „czarno na białym” są niczym innym, jak tylko potwierdzeniem poprawności postrzegania Izraela przez świat arabski.

Sądzę również może i nawet trochę na wyrost, a jednak, że w istocie nie takie były też intencje pokolenia pana Dawida Ben Guriona, które nienaruszalne fundamenty państwa Izrael dostrzegało ( w moim odczuciu poety barowego) raczej w intelekcie Narodu, a nie jego sojuszach i to do tego sojuszach nie do końca poprawnie zdefiniowanych, bowiem o ile już wiem na ile – pana zdaniem – Izrael jest zależny od Stanów Zjednoczonych Ameryki, to nie przypominam sobie, by w oficjalnym, a i potocznym dyskursie obu stron istniała świadomość „wzajemności” cokolwiek by to nie znaczyło dla samej Ameryki i jej pozycji na międzynarodowej arenie również, czego znakomitym przykładem mogą być (i powinne być) zdarzenia niedawno minione, jak i te, bieżące.

Kropka." - źródło: "Don't panic Ben"

collage by T.L. z postów oznaczonych etykietą "Israel" lub "Izrael" jak kto woli

...snutych sobie a Muzom w wirtualnych monologach prowincjonalnego poety barowego nie inaczej, jak w przekonaniu oczywistej wyższości medialnego posądzenia o filosemityzm nad uznaniem kogokolwiek za poprawnego politycznie idiotę*...

"...If Hamas were destroyed and gone, we would probably end up with something much worse. The region would end up with something much worse," Flynn said at the Aspen Security Forum in Colorado.

"A worse threat that would come into the sort of ecosystem there … something like ISIS," he added, referring to the Islamic State, which last month declared an "Islamic caliphate" in territory it controls in Iraq and Syria..."
 - źródło j.w.: "Reuters" via "Yahoo! News"

:-(

piątek, 13 czerwca 2014

"Why are there no Muslim philosophers?" - pyta pan Hasan Azad...

...co nie tyle, że warte jest odnotowania, a wręcz zobowiązuje do tego...

źródło: "Al Jazeera"

...okazuje się bowiem, że pytanie o filozofów i filozofię stało się dziś nie bez powodu w znacznym stopniu palącym, a na pewno dla przestrzeni cywilizacji euroatlantyckiej...

"Bien Sûr !" - collage by T.L. ("...przyznam, że...")

...i świata Islamu...

...które wszystkie razem i każde z osobna przeżywają coś na podobieństwo czasów mroku intelektualnego (duchowego) wczesnego, europejskiego średniowiecza...

...pogrążone w podświadomej tęsknocie za rajem utraconym świetności śródziemnomorskiego świata antycznego z jednej strony i złotej ery kolejnych kalifatów z drugiej - piszę w ledwie co stosownym uproszczeniu, za to - wydaje się - odmalowując wyraziście istotę problemu...

...który w zasadzie nie występuje w takich państwach, jak Chiny i Rosja, które na przestrzeni swoich dziejów nigdy nie uległy - a już na pewno w istotnym dla ich egzystencji duchowej stopniu - obcym wpływom (...)...

...trwając niezmiennie ponad zmiennością losów systemowych w symbolicznym zapisie nauk Konfucjusza dla jednych i "Матушка Русь" dla drugich...

...w żadnym razie w poczuciu niższości, czy też innych wątpliwości odnotowywanych przez pana Hasana...

"...The problem now is not whether Muslims can or cannot think, but how their thought needs to be reshaped according to Western "styles" of thinking for it to be deemed "philosophy" by Western academics, and not something closer to mythology..." źródło j.w. "Al Jazeera"

...co tym bardziej niestosowne i niebezpieczne, jeśli uznać "akademicko" fundamentalistyczny terror Islamski prezentowany przez Al-Qaeda i jej podobne organizacje jak choćby ISIL, której nazwa "jutro" może równie dobrze brzmieć jako "The Islamic State in Saudi Arab and the Levant") za krzyk rozpaczy zdesperowanych (...)...

...w opisanej sytuacji pozbawionych świeckiej, państwowotwórczej interpretacji Koranu z wszystkimi takiego stanu rzeczy konsekwencjami (...)...

"...Pakistan będący demokratyczną z konstytucji i praktyki Islamską (96 % jego obywateli to wyznawcy Islamu) Republiką raptem od 1956 roku w należnym uszanowania eksperymencie próby ekspozycji i pogodzenia państwowotwórczego potencjału zawartego w Koranie (...)..."

źródło: "Z cyklu "Kto pyta, nie błądzi" - Malala Yousafzai..." by T.L.

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego nie wyczerpując oczywiście gruntownie problematyki poruszonej przez autora w cytowanym artykule...

...ale za to z pełnym uznaniem dla samego faktu upublicznienia za jego pośrednictwem problemu widzianego również (dziś już niewątpliwie) "z drugiej strony barykady"...

czwartek, 12 czerwca 2014

...a co tam słychać w the monkey cage mondialnego zoologu...

...pomyślałem znudzony w końcu co nieco bieżącymi zdarzeniami na nadwiślańskiej prowincji...

...i nie powiem żeby mnie coś szczególnie zachwyciło...

...stare, zgrane numery w nieustającym dokolusia danse macabre...

źródło: "Dokolusia Danse Macabre…" by T.L.

"...Maliki wants U.S. military aid, from helicopters to airstrikes, to fight the ISIS advance. Many in Washington will want to offer assistance to save Iraq from complete collapse. But at the same time, U.S. policymakers understand from painful experience that such military aid will simply enable Maliki’s autocratic sectarianism and allow him to avoid making any serious concessions. Yes, the United States should try to use this moment of leverage to attach political conditions to any military aid. But such leverage is going to face an obvious problem: It will be virtually impossible to force any meaningful political moves in the midst of an urgent crisis, and any promises made now will quickly be forgotten once the crisis has passed..."

źródło: "The Monkey Cage"

"...Radosław Sikorski stwierdził, że Władimir Putin swoimi działaniami zmusił państwa Zachodu do podjęcia decyzji: czy opowiadają się za demokracją na Ukrainie na wzór europejski, czy chcą tam systemu oligarchicznego podobnego do rosyjskiego..."


źródłu: "...ba, gdybym to tylko ja to czytał..." by T.L.

"...What is happening in Iraq is an illustration of the total failure of the adventure undertaken primarily by the U.S. and Britain and which they have let slip completely out of control," Lavrov was quoted by Russian state news agencies as saying.

Lavrov said Russia had long warned that the intervention would not end well, and now fears that the unity of Iraq is at risk..."

...i dalej...

"...On Wednesday night, the North Atlantic Council, the primary political decision-making body of the U.S.-led NATO alliance, met in Brussels for "a purely informational meeting" sought by Turkey, so Turkey could inform the other allies about the situation in Iraq, Rasmussen said. Some Turkish nationals have been taken captive in Iraq.

"I strongly condemn the violence we have seen in Iraq and the hostages taken. Our thoughts are with the hostages, their families and loved ones," Rasmussen said. "We urge the hostage takers to release the hostages immediately. Nothing can justify this criminal act."


źródło: "AP by John-Thor Dahlburg via Yahoo! News"

...chyba że w mainstreamowej poprawności odnotuję sobie a Muzom niestosowne "...a nie mówiłem ?.." opatrzone cudzysłowem, bo po prawdzie jeśli już, to pisałem...

źródło: "The New York Times" via "Dokolusia Danse Macabre…" by T.L.

...ale marne to pocieszenie...

...i do tego takie jakieś...

...mimo pozorów mało barowe jak na prowincjonalnego poetę...

:-(