Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amerykańskie elity polityczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amerykańskie elity polityczne. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 marca 2022

...jeśli po 23 latach sprawowania władzy

 ..."na Kremlu" pan Putin

w lutym tego roku według sondażu przeprowadzonego przez "Levada-Center"[1]

 - cytuję za " Newsweek Digital LLC" w żadnym razie nie rosyjską Agencją "TASS' -

"...saw an increased approval rating from 69 percent in January 2022, to 71 percent in February, 2022. That is the highest Putin's approval rating has hit in Levada Center polling since May 2018, when he scored a 79 percent approval rating..." - j.n.


...czytając zaraz dalej

..."...A separate telephone poll conducted last week suggested 58 percent of Russians approve of the invasion, while 23 percent oppose it..." - j.w.

...to mimo tradycyjnego u mnie "szewskiego poniedziałku"

nieustająco ciekaw świata

okazjonalnie zadaje sobie pytanie...

- To "Bourbon" tak działa ?...

"..."Is there a Brutus in Russia? Is there a more successful Colonel Stauffenberg in the Russian military?" Sen. Lindsey Graham mused recently. "The only way this ends is for somebody in Russia to take this guy out."..."[2]

"...Czy w Rosji jest Brutus? Czy w rosyjskiej armii jest bardziej skuteczny pułkownik Stauffenberg? - zastanawiał się niedawno amerykański senator Lindsey Graham. - Jedynym sposobem, by to się skończyło, jest to, by ktoś w Rosji załatwił tego faceta..." - j.n.


to [...] ale

żeby aż takie ? - "mocz bizona"...

łykniesz to poczujesz

"mięśnie byka, siłę słonia" - taką "recenzję" też słyszałem i

dziś daję wiarę że...

prawdziwa...

...

[1] "...Levada Analytical Center (Levada-Center) is a Russian non-governmental research organization. The center conducts regular monitoring of Russian public opinion, and also conducts research projects on order. Levada-Center conducts research for companies, universities, NGOs in Russia and across the world, as well as for international organizations..." - About us – Levada-Center

[2] wbrew pozorom i w tym szaleństwie jest metoda - "nauka nie poszła w las"...

jeśli przypadkiem "dobrze pójdzie" i "znajdzie się głupi co to kupi" to już dziś nie The White House i CIA będą winne a [starozakonny] Mark Zuckerberg... 

Przez lata stosownie do treści nie jeden monolog kończyłem sentencją mojej Słodkiej Gołąbeczki - 'zapamiętaj raz na zawsze; lepiej z głupim Żydem stracić niż mądrym Polakiem zyskać". Co teraz ? - cóż, jakoś i to przeżyję jak już nie jedno rozczarowanie przeżyłem...

źródło: Przy porannym kubku kawy: ...w poprawności monologu czytajac dziś... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com) 

wtorek, 15 lutego 2022

...i tyle w kwestii...

 Ukrainy tym razem dla odmiany tak nie inaczej...

by nie napisać

"...nic dodać, nic ująć..."...


..."...Mariupol, Ukraine - Valentyna Konstantinovska, 79, is ready to take up arms and fight Russian soldiers mano a mano to protect her city if President Vladimir Putin orders an invasion of Ukraine..." - j.n.


...i dalej

"...There is a great problem with the oligarchs. They have passed a sentence on themselves," Zelensky told a joint news briefing following talks with Germany’s Federal Chancellor Olaf Scholz on Monday.

He urged those big business tycoons who had fled the country to return to their enterprises.

Also, he described as erroneous the decision by some foreign diplomats to move to western Ukraine in the context of current tensions..."

dalej...

"...It is a big mistake some embassies are moving to western Ukraine. Ukraine is one. It is integral. Should something happen, God forbid, it will happen everywhere," Zelensky warned.

In particular, he stressed that his own family remained in Kiev.

"My family is always with me. It is always with Ukraine. Nothing pathetic about this. I am the president and my wife is not just my wife, but the country’s first lady as well, and she is obliged to set an example of how all other families should behave," Zelensky said when asked for his opinion about the evacuation of diplomats and the departure of Ukrainian businessmen from the country."
- j.n.


...okazjonalnie w poprawności monologu prowincjusza "idąc rakiem" do roku 2013/14...

"...bowiem tak, jak wdanie się u boku U.S.A. państw Europy w awanturę libijską można i należy nazwać polityczną głupotą...

...tragedię Syrii za ich pośredni współudział w zbrodni ludobójstwa...

...tak rozpętanie nacjonalistycznej już dziś wojny prowadzonej na Ukrainie skutecznie głownie przez skrajnie prawicowe bojówki...

[...]

...jest jeśli nie wręcz może jeszcze do końca przesądzonym ostatecznie aktem samobójczym...

...tak zawiązaniem sobie u szyi ukraińskiego stryczka w zamiarach sprawców mającego uchodzić w oczach euroatlantyckiej opinii publicznej za ozdobny krawat, to na pewno..." - j.n.


niechby tylko jak zawsze sobie i

Muzom...

sobota, 29 stycznia 2022

...na dobry początek kolejnego weekendu...

jeszcze tymczasem tylko przy porannym kubku kawy 

cytatem za rządową agencją "Xinhua"...

"Combo photo shows Chinese President Xi Jinping, also general secretary of the Communist Party of China Central Committee and chairman of the Central Military Commission, talking with Chinese peacekeepers posted overseas via video link during an inspection to the Central Theater Command of the People's Liberation Army (PLA) on Jan. 28, 2022. (Xinhua/Li Gang)" - j.n.


... z nadzieją, ze nie trzeba tłumaczyć niechby tylko  komukolwiek znad Potomac River co on znaczy

istotą przekazu zawartego w publicznej prezentacji fotografii pana Xi Jipinga tym razem

nie w garniturze a...

w polowym mundurze chińskiej the People's Liberation Army



..."nadzieja matką głupich"[1] może i usłyszę...

a jak usłyszę to odpowiem

- Racja ale...

weekend mamy

to i w poprawności monologu "optyka" weekendowa dopuszczalna...

...

"...Thank you for reading. We hope you’ll stay with us..." - za "Foreign Affairs" 

źródło własne - newsletter

...na co ja - nie ma za co

cała przyjemność po mojej stronie jeśli czytam...

"...one of Kennan’s[2] most important conclusions requires little or nothing in the way of edits or updates:  “To avoid destruction the United States need only [...] prove itself worthy of preservation.” - j.w.




[1] "...nie należy bezkrytycznie wierzyć, że coś ułoży się po naszej myśli w sytuacji, gdy obiektywna ocena wydarzeń na to nie wskazuje" - za "WSJP"

poniedziałek, 26 lipca 2021

...skrytobójcy CIA nad Wisłą ?...

"... jeśli ustawa przeciw TVN zostanie przyjęta, to "Amerykanie zareagują bardzo drastycznie – nie wobec Polski i Polaków, a wobec liderów obozu władzy w Polsce"..." - j.n.


...zapraszamy...

dobrą radą - jeśli wyeliminować skutecznie "Kaczyńskiego" to...

tylko w Warszawie...

reszta Pospolitej - pytać w Brukseli - to jawne lub niezdeklarowane jeszcze publicznie

"Strefy wolne od LGBT" i każdy tam

w mig rozpozna w tłumie

rozkosznych chłoptasi z Yale.

Gowin nie Sikorski sprawdzony w Afganistanie kandydatem "Langley" ? 

nie dziwi...

ten pierwszy gotów za władzę "sprzedać własną matkę" o żonie i dzieciach nie wspominając[1]...

ten drugi widać czyta...

monologi prowincjusza "zachęcony" do ich czytania niechby tylko przypadkiem tagiem "Apllebaum"[2] 

i

widać przy okazji ich czytania zmądrzał - po to talmudyczną intencją[3] są pisane

"Kto ratuje jedno życie, jakby cały świat ratował"...

- Coś ująć, coś dodać ? - nie sadzę choć...

można by było to napisać inaczej ale...

"inaczej" nie zawsze znaczy lepiej...



[3] "...Zgodnie z żydowską tradycją, termin Sprawiedliwi wśród Narodów Świata (hebr. Chasidim Umot ha-Olam) oznaczał pierwotnie nie-Żydów, którzy byli dobrymi, bogobojnymi ludźmi. 

Według Talmudu na świecie w każdym pokoleniu żyje 36 ukrytych sprawiedliwych (cadikim nistarim), którzy swoim postępowaniem chronią rodzaj ludzki przed gniewem Bożym..." - Tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata | Polscy Sprawiedliwi /interlinia T.L./

...przypadkiem - marginalnym dopowiedzeniem - tylu mniej więcej piszących "Poemy barowe" w różnych językach liczy nieformalne "Stowarzyszenie Poetów Barowych" na świecie.

Stowarzyszenie nie mające nic wspólnego ani z Talmudem, ani Biblią czy Koranem - jeśli już z czymś lub kimś to...

z Konfucjuszem i jego zasadą zhengming...

"...Po cóż nazwy czynić poprawnymi? 

Mistrz powiedział: Doprawdy, Tsy-lu, bardzo jesteś jeszcze nieokrzesany! 

Szlachetny wstrzymuje się od mówienia o sprawach, których nie rozumie. 

Otóż, jeśli nazwy nie są poprawne [czeng], słowa nie odpowiadają prawdzie. 

Jeśli słowa prawdzie nie odpowiadają, obowiązki nie mogą należycie być wypełniane. 

Jeśli obowiązki nie są należycie wypełniane, nie rozkwitają obyczaje [li] i muzyka [jüe]. 

Jeśli obyczaje i muzyka nie rozkwitają, kary i grzywny nie są sprawiedliwe. 

Gdy zaś kary i grzywny nie są sprawiedliwe, lud nie ma dla siebie pewnego schronienia..."...

źródło: "Rektyfikacja nazw w konfucjańskiej myśli filozoficznej i pedagogicznej", Paweł Zieliński, Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie

niedziela, 18 kwietnia 2021

...czy aby na pewno ?

 ...coś się panu młody człowieku - pozwolę sobie tak napisać staromodnie z racji przywileju wieku - kompletnie...

pomyliło jeśli czytam

"...Szef FBI [Christopher Wray] ma rację, nawet jeśli mówi oczywiste oczywistości..." bowiem

jeśli już pan Wray jakąkolwiek rację ma

"...Media społecznościowe stały się, na wiele sposobów, największym wzmacniaczem narodowego, brutalnego ekstremizmu, na równi ze złowrogim wpływem obcych sił..." - j.n.


to jest to

racja instrumentalnie polityczna (...)...

w żadnym razie nie egzystencjalnie fenomenologiczna

- Pułapka algorytmów, bańka informacyjna, "...Spróbujcie sobie przez moment wyobrazić co by było, gdyby Hitler miał Facebooka...." ? - "pan Zuckerberg" może tylko pomarzyć o sukcesie Zabójczego Adolfa którego "Mein Kampf" na długo przed narodzinami globalnej Sieci był - i jest nadal - drugą po "Koranie" książką czytaną przez setki milionów nie tylko Muzułmanów na świecie.

- Fakt, III Rzesza przegrała militarnie. Przestała istnieć "przedmiotowo" ale w żadnym razie nie ideowo ideą na tyle uniwersalną, że wspólną współcześnie dla takich w postrzeganiu wspólnoty skrajności jak

prawicowo nacjonalistyczna koncepcja państwa węgierskiego "Fideszu" i polskiej Zjednoczonej Prawicy z jednej

"von der Leyen", "LGBT" i "Black Lives Matter" z drugiej strony - tu nie ma miejsca na kompromis.

My albo oni...

fundamentalny paradygmat przetrwania. Reszta to

literatura i

"algorytmy" pisane w żadnym razie nie przez geniuszy a

"Murzynów" Doliny Krzemowej /Silicon Valley/ dla...

po prawdzie nie wiadomo już dziś kogo poza samymi

reklamodawcami bowiem jej - reklamy

totalna od lat wszechobecność pozwala co najmniej wątpić w jej skuteczność mierzoną obiektywną miarą - jak z pandemią

w pewnej chwili emocje zastępuje odporność stadna.

- Skąd zatem ten atak z tej i tamtej strony Atlantyku politycznego establishmentu na "Facebooka", "Twittera" i tak dalej ? - nie daleko szukać...

z sięgania przez "Zuckerberga" po władzę...


miraż wszechpotęgi niejednego już w przeszłości sprowadził na manowce

"...Donald Trump z hukiem wyleciał z niemal wszystkich platform społecznościowych i np. Twitter, jego ulubiony serwis, odmówił mu prawa powrotu nawet po tym, jak złożył urząd prezydenta..."

- Wirtualny Donald Trump to i owszem ale

czy ten "z krwi i kości" w świecie realnym również ?

źródło: https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2015/01/zabawne-ale-mimo-upywu-czasu.html 

...śmiem wątpić w niezobowiązującym odnotowaniu na koniec kolejnego weekendu.

piątek, 16 kwietnia 2021

Quiz kompetencyjny...

 pytanie

- Czy według ciebie istnieje związek pomiędzy

“You Need A Chief Innovation Officer”

"CEO activism in America is risky business"

"The political CEO" i

"The creation of part-human, part-monkey embryos will discomfit many, But the potential benefits outweigh the risks" ?

jeśli tak to...

źródło: "Forbes" i "The Economist"[1]

jaki ? - stosownym odnotowaniem przy porannym kubku kawy na

dobry początek kolejnego weekendu...




czwartek, 15 kwietnia 2021

przywołane cytatem z przeszłości

 /oryginał datowany jest na listopad 2010 roku/ pozornie tylko bez związku z treścią artykułu który ma ukazać się na stronach "The Economist" w jego wydaniu datowanym na

17 kwietnia tego roku...

źródło: "The Economist"

" [...] od zarania dziejów człowieka współczesnego szeroko rozumiane zobowiązania socjalne względem współplemieńców są – zdaniem paleoantropologów – dowodem wyższości gatunkowej człowieka współczesnego nad neandertalczykiem i były jedną z głównych przyczyn eliminacji tych drugich przez pierwszych, o czym wspominam niejako na marginesie barbarzyńskich recept naprawy finansów Dycholandu, wystawianych przez samozwańcze autorytety i ekspertów z 50% odpisem od podatku, nie wspominając o całej reszcie

Trudno też zaliczyć do drobiazgów systemowych kuriozalne koncepcje konieczności finansowania inwestycji w energetyce – a i gdzie indziej też – przez odbiorców jej produktu w przestrzeni gospodarczej aspirującej z nazwy do szeroko pojmowanego kapitalizmu w jego liberalnej odmianie, o której – mówiąc oględnie – i sprawujący władzę, i członkowie klubów dycholandzkich przedsiębiorców, mają fałszywe wyobrażenia uformowane na trzeciorzędnych produktach Hollywoodu (…) …

... a przecież wystarczyło by przeczytać Dickensowskie „Notatki z podróży do Ameryki”, a w nich szczególnie rozdział poświęcony miastu Lowell i jego ustrojowi fabrycznemu, poznać choćby pobieżnie historię Żyrardowa i rodziny Dittrichów, firmy „E. Wedel”, „Catbury” i dziesiątków tysięcy innych firm w Europie i Ameryce będącymi niczym innym w przeszłości, jak rycerzami Jedi kapitalizmu, współtwórcami współczesnej świadomości obywatelskiej Niemców, Francuzów, Anglików, Czechów, Duńczyków [...] "[1]

przywołane niechby tylko intencją przypomnienia sobie i Muzom na...

dobranoc...

rycerzy Jedi liberalnego kapitalizmu...

[1] … rating dla RP: „wyjeżdżaj”… | Lu (wordpress.com)

niedziela, 18 stycznia 2015

...jeśli rok temu pisałem, że...

"...Z nim ( islamskim terrorem) Paryż, Londyn i Washington może dziś już tylko nauczyć się żyć."


...to wbrew pozorom w żadnym razie nie w zamiarze jego dopisania do atrakcji turystycznych wymienionych stolic, jak to stara się dziś zrobić pan by Stephen M.Walt...

"...Deaths or injuries resulting from terrorism in the rest of the world — including the United States, France, and the rest of Europe — remain quite low, especially when compared with other risks (highway fatalities, household accidents, preventable disease, or ordinary murders). Not counting suicides, about 30 Americans are shot dead every day. By comparison, the risk that an American or European will be killed or harmed by terrorists remains (fortunately) vanishingly small..."

źródło: "Foreign Policy" - "Think Before You March" by Stephen M.Walt

...wyznający przy tym publicznie jednym tchem aż nazbyt szczerze jak na mój gust...

"...To be honest, I don’t fully understand why it is so hard for most societies to calibrate the actual danger from terrorism properly. Although the evidence clearly shows that the danger individuals face from terrorist violence is vastly smaller than many other risks, you wouldn’t know it by looking at how Western democracies have reacted over the past decade or more..." - źródło j.w.

...w nieprzynoszącym chluby i uznania szacownemu uniwersytetowi, którego mieni się być reprezentantem tym porażającym wręcz swoją treścią i przesłaniem nekrologiem skreślonym nad grobami ofiar paryskiej zbrodni...

...i jakby nie dość było tego samego, to nekrologiem ozdobionym niewczesnym już powtórzeniem przez harvardzki autorytet ocen odnotowanych swego czasu nawet przy prowincjonalnych kontuarach barów...

źródło: "Foreign Policy"
"...Nor should the United States ignore its own role in causing this problem. Contemporary terrorism has diverse roots, but it is at least partly inspired by a deep hostility toward the actions of the United States and a number of its key allies. Over the past several decades, the United States and its allies have bombed and invaded several Arab or Islamic countries; attacked them with drones, special forces, and large conventional armies; and sometimes occupied their territory. The United States and its allies have also imposed stifling economic sanctions that have caused great hardship among civilian populations. Whatever the intentions may have been, these actions led directly or indirectly to the deaths of tens of thousands of Arabs or Muslims..." - źródło j.w.

...vs...

"...jeśli uznać "akademicko"fundamentalistyczny terror Islamski prezentowany przez Al-Qaeda i jej podobne organizacje jak choćby ISIL, której nazwa "jutro" może równie dobrze brzmieć jako "The Islamic State in Saudi Arab and the Levant") za krzyk rozpaczy zdesperowanych (...)...

...w opisanej sytuacji pozbawionych świeckiej, państwowotwórczej interpretacji Koranu z wszystkimi takiego stanu rzeczy konsekwencjami (...)..."


collage by T.L. źródło własne

...i dalej...

"..."...Islamskie Państwo Iraku i Syrii (ISIS) jest objawem - nie przyczyną – turbulencji [!] na Bliskim Wschodzie. Jest wprost pochodną ucisku, skorumpowanych i niedemokratycznych reżimów wspieranych i manipulowanych przez Stany Zjednoczone, Europę i sąsiadów Iraku, w tym Iranu, w imię własnych interesów..." ( "...The Islamic State of Iraq and Syria (ISIS) is a symptom -- not the cause -- of turbulence in the Middle East. It is a symptom of oppressive, corrupt, and undemocratic regimes supported and manipulated by the United States, Europe, and Iraq's neighbors, including Iran, to serve their own interests...") " - źródło j.w.

...choć nieustająco chciałoby się, żeby w końcu było inaczej...

...i to felietoniści i prowincjonalni poeci podążali za profesorami, a nie odwrotnie...

...sobie a Muzom w pobożnym życzeniu odnotowuję...

:-(

poniedziałek, 22 grudnia 2014

...z cyklu "kto pyta, nie błądzi" tym razem...

...w zgadywance "...i kto to może tak pisać na stronie "The New York Timesa"?"...

"...The answer to the first question is obvious if you think about Mr. Putin’s background. Remember, he’s an ex-K.G.B. man — which is to say, he spent his formative years as a professional thug. Violence and threats of violence, supplemented with bribery and corruption, are what he knows. And for years he had no incentive to learn anything else..." (w narracyjnym skrócie: Putin jest zawodowym bandytą z rodowodem K.G.B - jeśli już, to wypadało by dodać dla przyzwoitości, że "politycznym"; pomyślałem sobie mimochodem w wirtualnym monologu prowincjusza...)

...i cytat drugi...

"Missing from all this discussion of Putin's actions is context. It is a fact that the current regime in Kiev was installed by means of a coup, supported by the U.S. (see Victoria Nuland, phone call...). It is a fact that the current regime in Kiev is composed mainly of four parties that are pro-facist and anti-Russian. Further, the Crimean peninsula and eastern parts of Ukraine are largely populated by Russian speakers who wanted nothing to do with the new regime in Kiev. And, of course, all this is happening right on Russia's border. Add in that those regions were a part of the Soviet Union, and a part of Czarist Russia before that. Simple self interest would dictate that Russia could not remain uninvolved..." (mówiący o tym, że zdarzenie nie jest w swojej istocie tak jednoznaczne, jakby można było sobie tego życzyć...)

...na co - chciał, nie chciał - odpowiedz może być tylko taka, jaka jest, nie inna...

źródło: "The New York Times" - "Conquest Is for Losers" by Paul Krugman

...pierwszy cytat sygnowany jest przez absolwenta "MIT" i Uniwersytetu Yale, wykładowcy Princeton University i laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii za rok 2008, pana Paula Krugmana związanego z  Redakcją "NYT" od 1999 roku publicystycznym przywilejem "Op-End columnisty" (osoby niekoniecznie wyrażającej programowe opinie czasopisma, które mimo to udostępnia autorowi swoje łamy w uznaniu jego autorytetu i kompetencji)...

źródło: "The New York Times"

...drugi natomiast jest komentarzem czytelnika ukrywającego skromnie (bo nie dopuszczam myśli, że ze strachu przed "FBI" w publicznej już dziś świadomości poczynań "The National Security Agency") swoją tożsamość pod inicjałami "R.A." na marginesie przywołanej treści...

źródło j.w. "The New York Times" - "Conquest Is for Losers" by Paul Krugman

...cokolwiek to znaczy i wróży na przyszłość euro zaatlantyckiej wspólnocie cywilizacyjnej z akcentem postawionym na "zaatlantyckiej"...

:-(

wtorek, 14 października 2014

...w pozorze zapętlenia...

...wracam do cytatu...

"...The value of a socio-political system is not judged by its self-congratulatory rhetoric, nor by the way it conducts itself in times of ease and stability, but by its behavior in crises..." (Wartości systemu społeczno politycznego nie wyznacza jego własna retoryka w samoocenie, ani sposób w jaki funkcjonuje w czasach spokoju i stabilizacji, ale jego zachowania w sytuacjach kryzysowych - w wolnym przekładzie T.L.) na stronie "The Huffington Post" tekst pióra pani Soumaya Ghannoushi... - źródło: "Z cyklu "Confessions" - jeśli już, to ja za Ojczyznę proszę..." by T.L.

...nie tyle już nawet w monologu...

"...In 2013, 52 percent of Americans agreed that their country should “mind its own business internationally.” (In 1964, the figure was 20 percent.) This robust consensus for disengagement was soon followed by the rapid expansion of the Islamic State in a vacuum left by U.S. inattention, and then by an outbreak of Ebola in West Africa that should have been confronted months earlier with larger resources..." (Świadome ograniczenie przez Stany Zjednoczone Ameryki kontroli nad biegiem zdarzeń na świecie spowodowało między innymi powstanie Państwa Islamskiego i rozprzestrzenianie się wirusa Eboli - nie tyle w tłumaczeniu, co przekazie istoty treści tego akurat akapitu opinii sformułowanej przez pana Gersona nie na stronie nie jakiegoś pisma satyrycznego, a budzącego jeszcze do niedawna respekt "The Washington Post")...

źródło: "The Washington Post" by Michael Gerson

...co tylko w pamiętnikarskim odnotowaniu dopełnionym na marginesie powtórzeniem...

"...nie tylko zresztą oni (Ojcowie Założyciele), ale i wszyscy pozostali twórcy jakichkolwiek idei systemowych nawet w najkoszmarniejszych snach nie śnili, że kiedykolwiek zostaną one zawłaszczone przez z natury nie posiadających predyspozycji do posługiwania się nimi...

...gdyż między bajki można włożyć obowiązujące dziś powszechnie twierdzenie, że wykształcenie, czy też niespodziewany awans materialny doposaży kogokolwiek w walory niezbędne do twórczego współudziału w nigdy nieustającym znoju czynienia życia wspólnotowego znośniejszym..."
źródło: "...w stanie umysłu stosownym..." by T.L.

...obiecując sobie i Muzom ostateczne zakończenie tym wpisem nazbyt drażliwego dla zbyt wielu wątku...

...tym bardziej, że mając ku temu niebanalną okazję w zasłyszanym własnie zawołaniu płynącym z przestrzeni multimedialnej współczesności...

"...kobiety, teraz, gdy jesteśmy wyemancypowane nie bójmy się wrócić do kuchni..."

...będącym jakże znamiennym owocem kwitnącego tysiącem kwiatów intelektu Ośrodka Studiów Amerykańskich U.W. ("...studia na poziomie licencjackim, magisterskim oraz podyplomowym..." - źródło j.n.), którego autorka jest dyplomantką...


...o czym informuje zainteresowanych jej osobą stosowne hasło w "Wikipedii"...

...gotową odpowiedzieć na każde pytanie nie tylko zadane przy śniadaniu, ale o każdej porze dnia i nocy...

czwartek, 25 września 2014

...to oczywiście nie moja sprawa...

...ale przy tej tylko okazji i żadnej innej...

źródło: "onet wiadomości"

...przypomniałem sobie dawno już zapomnianą rozmowę z pewnym Amerykaninem, którego przodkowie przez nikogo nie przymuszani przybyli na bezkresne równiny stanu Iowa ponoć gdzieś z okolic włoskiego Lanciano leżącego dosłownie o "rzut kamieniem" od Adriatyku za nieodgadnioną przez ich potomków po dzień dzisiejszy przyczyną, dlaczego akurat własnie tam...

...no wiec tenże Amerykanin, jak każdy inny zresztą też (a w każdym razie większość, jakich znam to na pewno), gdzieś w okolicy drugiej półlitrówki czystej wyborowej pod nic więcej, jak tylko małosolnego zagaił pierwej zgodnie z ichnim obyczajem na taką okoliczność o Indianach, by po chwili przejść do sedna...

...czyli Afroamerykanów, jak to się teraz o nich publicznie mówi...

...a że znałem ten rytuał i jego "mantrę" już na pamięć, to szczególnie nie przykładałem się do słuchania błądząc myśląc w międzyczasie nim gość się wygada w okolicach stosowniejszej sytuacyjnie części ciała symbolicznej Maryny...

...ale mimo, że niby nie słuchałem, to coś tam jednak zapamiętałem...

...akurat tyle, by przywołać cytatem oficjalną stronę byłego podpułkownika US Army, cywilnego doradcy armii afgańskiej, członka Izby Reprezentantów z nadania Partii Republikańskiej w latach 2011-2013, w końcu aktualnie komentatora politycznego (źródło j.w.), pana Allana B. Westa...

...który aspirując do rozsądzania o losach milionów...

źródło: "Allen B.West" oficial Web page

...dorabia przy tym jednocześnie niejako "na boku" partycypacją w usłudze "AdSense" firmy "Google", co oczywiście nikogo nie hańbi...

...ale nie wszystkim przystoi...

...tak sądzę w wirtualnym monologu prowincjusza broń Boże - kimkolwiek On jest - nie po to, by komukolwiek cokolwiek wymawiać, a tylko sobie a Muzom...

...no i może jeszcze akurat tylko przy tej okazji temu lub owemu ku zapamiętaniu...

:-(

niedziela, 6 kwietnia 2014

"America is not broke" pisze pan Harry Stein...

...w "Wielkiej Debacie" prowadzonej na stronach agencji "Reuters"...

"...America is not broke. Politicians who claim otherwise are just using scare tactics to sell an unpopular, unnecessary and deeply destructive conservative agenda. Don’t buy it."


...z czym można się tylko zgodzić przez wzgląd na praktykowaną (nie tylko) współcześnie dowolność interpretacyjną pojęcia "bankructwa państwa"...

...przez co stosowniejszym, zdaniem prowincjonalnego poety barowego, wydaje się być w tym monologu zastąpienie go pokrewnym, zawartym w "państwie upadłym" (z angielska "failed state") przyjmując za punkt wyjścia "kapitał początkowy", jakim dysponowały na politycznej szachownicy świata Stany Zjednoczone Ameryki Północnej zaraz po 1945 roku ubiegłego wieku...

" ~1950" rysunek T.L. w uproszczeniu narracyjnym z legendą jak niżej

...prezentowanej dziś przez "Failed States Index" nie inaczej, jak tylko tak...


...co nie przesądza w żadnym razie ostatecznie o losach narodu amerykańskiego dziś i jutro, ale bez wątpienia powinno być powodem jeśli nie zaraz zmiany optyki postrzegania świata...

źródło: "Blogger T.L."

...to chwili politycznej refleksji w jej wymiarze międzynarodowym raczej tak...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu pozostawiając aż nazbyt wiele w niedomówieniu powodowanym niczym innym, jak weekendowym rozleniwieniem...

(...)

piątek, 28 marca 2014

...przyznam, że...

...nie jestem tak do końca pewien istoty "the mismatch" w jego amerykańskiej odmianie języka angielskiego...

...a już na pewno w prezentacji opinion writera, pana Charlesa Krauthammera piszącego dla szacownego "The Washington Post"...

 źródło: "The Washington Post"

...dlatego przeglądam sobie jego tekst przez pryzmat polskiego "miszmaszu", zastanawiając się przy tym...

...co to takiego wie pan Krautkammer, czego nie wiedzą pan Obama, Putin i...

...prowincjonalni poeci barowi ?..

...w niebezzasadnym sytuacyjnie i więcej niż tylko kontekstowo odnotowaniu tekstu pana Davida Lay Williamsa...

"...But perhaps the most pernicious effects of economic inequality, for Rousseau, are wrought on the soul. Tremendous wealth, on his reasoning, enfeebles the conscience. We social animals are always driven to distinguish ourselves, to prove ourselves better than others..."

źródło: "The Monkey Cage"

...podobnego jak kropla wody do innych w zaatlantyckich poszukiwaniach...

źródło: "Blogger T.L."

...zagubionej bezpowrotnie w przeszłości drogi...

"...... a przecież wystarczyło by przeczytać Dickensowskie „Notatki z podróży do Ameryki”, a w nich szczególnie rozdział poświęcony miastu Lowell i jego ustrojowi fabrycznemu, poznać choćby pobieżnie historię Żyrardowa i rodziny Dittrichów, firmy „E. Wedel”, „Catbury” i dziesiątków tysięcy innych firm w Europie i Ameryce będącymi niczym innym, jak rycerzami Jedi kapitalizmu, współtwórcami współczesnej świadomości obywatelskiej Niemców, Francuzów, Anglików, Czechów, Duńczyków…"

źródło: "Blogger T.L."

...z nieuniknionymi tego dzisiaj konsekwencjami..

:-(

środa, 8 stycznia 2014

W mainstreamowej poprawności...

...korzystając z nadarzającej się po raz kolejny okazji...

"...Look for the inaugural post of the series tomorrow, when the Monkey Cage’s own Nolan McCarty will start things off by summarizing the key findings on polarization from a recent American Political Science Association report. Stay tuned…"
źródło: "The Monkey Cage"

...odnotowania sobie a Muzom z potrzeby serca (...) faktu wyższości poezji barowej nad ekspercką prozą, przywołuję autocytatem...

"...Po oczywistej już śmierci mitu „Amerykańskiego Snu” w naturalnym biegu zdarzeń przyszła kolej na gwałtowną polaryzację sposobu postrzegania wspólnoty przez jej obywateli, dzieląc ich na elektorat obydwu kandydatów w sposób nie mający prawdopodobnie dotychczas miejsca w historii U.S.A..."

źródło: "Blogger T.L."

...dwa wpisy datowane na listopad 2012 roku...

"...Kolejna kadencja Baracka Obamy, to kontynuacja jego izolacji z wyboru i okoliczności, ucieczka przed rzeczywistością w krainę rojeń o swoich szczególnych właściwościach z chybionymi odwołaniami do mirażu nic nie znaczącego (...) elektoratu:.."

źródło: "Blogger T.L."

...mimo wszystko w zasmuceniu, że wystarczy raptem tylko kilkaset postów prowincjusza, by sportretować poprawnie współczesność zasługującą tym na to, by pisać ją z małej litery...

...pomiędzy kolejnymi powrotami do przeszłości w zaskakujących odkryciach starych fotografii to tu, to tam, w miejscach najmniej spodziewanych...

z cyklu "skany archiwalnej fotografii" - bursztynowa rzeźba T.L. serii "Drzewa" z przełomu lat '80-90 ubiegłego wieku (bliższych danych danych brak)

 (...)...

niedziela, 13 października 2013

...w pozorze powtarzalności po kres wszystkiego...

O ile nie błądzę po manowcach poetyki barowej, to zbrodnię definiuje się poprzez ofiarę, czyli trupa w dosłownym lub tylko umownym znaczeniu, a zbrodnię przeciw ludzkości ilością tych trupów...

...jeśli zatem uznamy za zasadne wezwanie pani Else Keppler z "Human Rights Watch" - a trudno go nie uznać...

..."Calls for immunity of the highest-level officials run counter to justice for victims," said Elise Keppler of New York-based Human Rights Watch. "No one should be above the law when it comes to the gravest crimes."

źródło: "Reuters"

...to mając na względzie hekatombę złożoną ostatnimi czasy na ołtarzu euroatlantyckiego Demona kracji w Afganistanie, Iraku, Libii, Egipcie i Syrii - wymieniając pierwsze z brzegu - wypadało by choćby raz dla przyzwoitości umieścić na pierwszych stronach "The Washington Post", "The New York Times" i innych, równych im rangą trybun czwartej władzy nieformalny przecież, a tylko medialny list gończy za równie oczywistymi zbrodniarzami naszych czasów...

collage by T.L.

...i to nie ku uciesze gawiedzi wirtualnych społeczności, a w dobrze pojętym interesie politycznym, bowiem państwa Afryki, Bliskiego Wschodu, a i inne też, mają dziś "dokąd pójść" w przeciwieństwie do euroatlantyckiej wspólnoty pozbawionej jakichkolwiek wyborów w konsekwencji intelektualnego i duchowego obłędu - delikatnie mówiąc przez wzgląd na osoby o których piszę w zastępstwie niestosownego publicystycznie "zidiocenia"...

...tak sądzę w niekłamanym zasmuceniu...

...szukając ukojenia w widoku jesiennego pejzażu opowiadającego za oknem w pozorze powtarzalności po kres wszystkiego swoją historię...

collage by T.L.

:-(