Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recep Tayyip Erdoğan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recep Tayyip Erdoğan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 września 2022

..."...Unthinkable becomes thinkable..."...

...niezobowiązującym odnotowaniem przy jeszcze tymczasem tylko kolejnym kubku kawy


dopowiadając sobie niemo cichutko...

"...When Western leaders entreat the global south to stand up for the international system by condemning Mr Putin, many say that they have lost patience with preachy, hypocritical Westerners who readily invade other countries whenever it suits them..."[1]

pozornie bez związku kolejnym cytatem

"...Czy europejscy liderzy naprawdę wierzą, że po poświęceniach ze strony Ukrainy i tym, jak wiele zrobiły państwa graniczne NATO, by je wspierać, Europa będzie działać jak dotychczas, z Brukselą, Berlinem i Paryżem jako głównymi (ośrodkami) ustalającymi agendę?..."[2]

...europejscy liderzy ? - gdzie ich szukać...

są amerykańscy "thinkerzy" z hollywoodzkim rodowodem jedno co potrafiący bezbłędnie to...

odgrywanie cudzych scenariuszy

na kolejnych plenerach filmowy gdziekolwiek na Świecie...

"...The world’s democracies must enforce stricter standards of international conduct. Is this not a moral cause and a great undertaking as profound as the struggle against totalitarianism? What I propose then, is nothing less than a humanitarian velvet glove backed by a steel fist of military force..."[3]

- Zachciało się Wam Władimirze Władimirowiczu Putin...

eksperymentu

źródło j.n.[5]

no to macie

"...Russia’s weakness in Ukraine has jump-started processes similar to the ones that made the USSR collapse, she[4] said..."

i dalej

“...I think the same destiny awaits Russia,” Khidouytova argued..." tamże...

na szczęście w nieszczęściu jeszcze tymczasem mogę

przeczytać sobie...

co sam napisałem pod pierwszą z brzegu datą

"sobota, 4 czerwca 2022

...z całym szacunkiem panie Prezydencie

...ale tymczasem jeszcze ani pan, ani pan Putin...

Francja przez pana reprezentowana, Rosja, Zjednoczona Europa, NATO i na koniec USA

wymieniając pierwszoplanowych aktorów geopolitycznej tragedii której jestem światkiem to...

jeszcze nie Historia...

jak jest nią przykładem...

minione ZSRR, III Rzesza, brytyjskie Imperium...

Cesarstwo Rzymskie czy Egipt faraonów...

...i pan i pan Putin i Biden 

/o "pisarzu" Xi Jinpingu pilnym uczniu Konfucjusza i Przewodniczącego Mao Zedonga nie zapominając/ 

czasem teraźniejszym niedokonanym dopiero ją "piszecie"..."[5]...

...nie bez nadziei że nim następny rozdział zaczniecie pisać

dacie sobie Putin spokój z tym...

"mlekiem" które

jak sami widzicie jakoś...

Rosjanom szczególnie nie służy

...a już na pewno nie wychodzi na zdrowie...

piątek, 13 maja 2022

...dlaczego USA przegra na Ukrainie ? - pozornie...

 przedwczesnym weekendowo pytaniem bowiem...

dziś jeszcze piątek a nie sobota...

pozornie w moim przypadku już niechby tylko z racji medycznej liczącej  procentami 50 na 50 że jej dożyję...

dużo to czy mało ? - moim zdaniem w sam raz świadomym rozeznaniem którego

jak widać

w Kijowie brak choć

"z tamtej strony słyszę"

..."We are not as dumb as you might think..." - j.n.


...fakt - z tym, że

to żadna sztuka "być mądrym w domu wariatów" - przy kontuarze prowincjonalnego baru "Ptyś" to co innego...

tu nie masz pan panie Kuleba ani tyci szans

by zasłużyć sobie na uznanie...

o przekonaniu do Waszych racji nie wspominając...

przekonaniu bez którego...

i NATO i "Bruksela", Wielka Brytania i oczywiście Ameryka skazane są na Ukrainie

na przegraną

...dlaczego ? - przyznam 

...sam nie wiem czasami dobrze już po północy przy kolejnej szklaneczce czegoś rzetelnego myśląc

czy aby nie jestem....

"Grey alien" - według amerykańskiego neurologa, pana Steven Novella[1] będącego 

...ucieleśnieniem psychokulturowej ekspresji inteligencji...

"Grey alien" ? - na szczęście jeszcze tymczasem za każdym razem następnego dnia przy porannym kubku kawy poprzestaję na banale Homo sapiens...

Przegrana "Putina", "Kremla", Rosji nie będzie ich klęską z osobna czy wszystkich razem a...

będzie tragedią "Globalnego Południa" /"Global South"[3] z angielska/ definiowaną władczym powrotem do

Arabii Saudyjskiej, Emiratów, Afryki, Indii...

United States Department of State - jakby tego nie było dość to

tym razem w towarzystwie "von der Leyen", reprezentowanych przez nią wartości, brukselskich Komisarzy i TSUE...

co by znaczyło dobrym przykładem, że następnym razem w Ankarze to ona by siedziała przy przy stole a pan Recep Tayyip Erdoğan "stał na baczność" i słuchał - to samo 

...w Rijadzie, Doha, Kairze - z czasem i pewnie w Algierze...

o Damaszku, Nur-Sułtanie, Baku i innych stolicach państw Afryki, Azji i Ameryki Południowej nie wspominając bowiem

to tym razem nie konflikt regionalny, nie kolejna wojna światowa a...

Wojna Światów[4]

że na tym w tym monologu poprzestanę mimo braku pewności czy będę miał okazję

odnotować kolejne - jeśli nie...

nie moja strata...


[1] "...neurolog kliniczny i adiunkt na Yale University School of Medicine. Najbardziej jest znany ze swojego zaangażowania w ruch naukowego sceptycyzmu...

[...]

na pytanie czy wierzy w EPS[2] odpowiada "...nie ważne, czy wierzę. Ważne jedynie, czy są jakieś dowody na jego istnienie..." - Steven Novella – Wikipedia, wolna encyklopedia

[2] "Postrzeganie pozazmysłowe (ESP, ang. extrasensory perception) – rzekoma umiejętność zdobywania informacji poznawczej inaczej niż za pomocą znanych zmysłów..." - Postrzeganie pozazmysłowe – Wikipedia, wolna encyklopedia

[3] "...The concept of Global North and Global South (or North–South divide in a global context) is used to describe a grouping of countries along socio-economic and political characteristics.

The Global South is a term often used to identify the regions of Latin America, Asia, Africa, and Oceania.

It is one of a family of terms, including "Third World" and "Periphery", that denote regions outside Europe and North America [...]

As such, the term does not inherently refer to a geographical south; for example, most of the Global South is geographically within the Northern Hemisphere...
" - Global North and Global South - Wikipedia "Global South" który zdaniem "brukselsko" europejskich oszołomów swoimi zasobami ma być alternatywą dla braku surowców z Rosji - pożyjemy i - jak Ten co nad nami pozwoli - zobaczymy ilu jest pośród nich...

"samobójców"...

wtorek, 27 kwietnia 2021

‘‘It happened because I am a woman” ?...

"kto pyta nie nie błądzi" - jak powiadają - zatem...

"off target" von der Leyen czyli

po naszemu "tere-fere kuku, strzela baba z łuku" – stało się tak bo jesteście nic ponad

jak tylko

osobą z macicą[1] a takiej

na sposób oczywisty miejsce na

sofie /kanapie/...



i nawet gdybym i może sobie życzył żeby było inaczej to

jak widać na załączonych obrazkach

pan Recep Tayyip Erdoğan zna się na rzeczy...



i odróżnia polityka jakim on on by nie był od...

nie tylko moim zdaniem

politycznego zera - w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu

stosownym odnotowaniem.

[1] Mężczyźni mogą menstruować, Dzień Kobiet to transfobia? Kobieta czy „osoba z macicą”? Nowicka wyjaśnia - tvp.info 


środa, 10 maja 2017

...komplementy sprowadzają na manowce...

...mawiał mój mistrz, pan S...

...i jak zawsze miał rację – ale to temat na inne opowiadanie...

...uprawiając politykę historyczną wypadało by pamiętać o tym, że...

...po hitlerowskiej agresji na Polskę w roku 1939 z godziny na godzinę ośrodkiem decyzyjnym nadwiślańskiej prowincji stała się...

...ambasada francuska...

...zastępując naczelnego wodza polskiej armii, jej prezydenta i ministrów panem Léonem Noëlem...

„...skrzętnie ukrywany przez piszących polską historię od nowa, fakt ubezwłasnowolnienia władz cywilnych i wojskowych przez ambasadora Noela (to oczywiście nic nie znaczy, że jako pełnomocnik Petaina uczestniczył w rokowaniach w sprawie zawieszenia broni z Niemcami w 1940 roku) w zasadzie już od pierwszych godzin września i doprowadzenie w końcu do ich internowania w Rumunii 18 września (!), czyli w dzień po wkroczeniu Rosjan do Polski wydaje się być dosłownie zbrodniczy, bowiem realizacja ustaleń paktu Ribbentrop – Mołotow, jak byśmy jej nie postrzegali, była w końcu umową zawartą przez naszych oczywistych w tamtym czasie przeciwników, a skrytobójczy, do tego nie mający precedensu w historii Europy (?), cios został zadany przez koalicjanta i – co warte podkreślenia – bez słowa sprzeciwu pozostałych, czyli Anglii…” - źródło: https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2013/02/o-wzglednosci-wszystkiego.html

...a że przyzwyczajenie staje się z czasem drugą naturą nie tylko człowieka...

...ale i całych narodów...

...to i krytyka ze strony Stanów Zjednoczonych, Rosji, Turcji, czy kogo tam jeszcze...

źródło: "dziennik pl"

...ani mnie ziębi, ani grzeje...

...co wbrew pozorom nie tylko łatwo przychodzi napisać przy prowincjonalnym kontuarze baru...

...ale i realizować w praktyce sprawowania rządów również - o tyle przy tym łatwiej dziś, niż kiedykolwiek w przeszłości, że...

...czy to pan Trump, Putin, Emmanuel Macron (albo pani Merkel w nierozłącznej parze z demokratą znad Bosforu, Erdoğanem)...

...to w żadnym razie nie pan Roosevelt, albo...

...Stalin...

sobota, 24 grudnia 2016

...mimo zdecydowanie niestosownej pory...

...pozwolę sobie odnotować nie inaczej, jak tylko w intencji spokoju sumienia idącego nierozłącznie w parze z dobrym trawieniem...

...będącym, zważywszy na wiek, faktycznie najistotniejszym dla mnie problemem każdego kolejnego dnia...

...odnotować na marginesie organizowanego właśnie "Marszu dla Aleppo" ("Civil March for Aleppo" z angielska zwanym)...

...że - mimo deklaratywnie szlachetnych intencji jego organizatorki, pani Anny Alboth - będzie to w najlepszym razie  w kolejnej odsłonie marsz hańby euroatlantyckich elit politycznych (...)...

źródło: "Krytyka Polityczna"

...szlakiem i na podobieństwo "krucjaty dziecięcej*" roku 1212...

źródło: "...pozostawiając na marginesie..."

...o czym w żadnym razie nie przesądza moje "widzi mi się"...

...a prawda w całej jej złożoności o tej tragedii dostępna w końcu nawet i w języku polskim (...) dzięki pani Magdalenie Rigamonti...

źródło: "Gazeta Prawna pl"

"...Kto jest teraz wrogiem Syrii?

Aby zrozumieć złożoność wojny w Syrii, trzeba prześledzić finansowanie każdego ekstremistycznego ugrupowania. Terroryzm to jest wróg Syrii, ale jest turecki terroryzm, saudyjski, katarski. Przecież zawsze terroryzm jest powiązany z konkretnymi rządami. Byłem świadkiem zachowań terrorystów, zabijania, dobijania rannych, gwałtów, porwań. Potem się okazywało, że Amerykanie i państwa Europy nazywają ich rebeliantami. Jak to jest, że ci, co przychodzą i palą najstarszy kościół świata, zabijają, porywają, nazywani są rebeliantami? Palą domy tylko dlatego, że ich mieszkańcy mówią językiem Jezusa, a na ścianie wisi obraz Chrystusa albo Matki Boskiej – i nadal są rebeliantami. Czy pani sobie zdaje sprawę, że większość rodzin terrorystów mieszka w rejonach kontrolowanych przez rząd syryjski? Otrzymują żywność, są dobrze traktowani i bezpieczni i my na to płacimy podatki. A w tym czasie ich mężowie i ojcowie nas zabijają. I jeszcze jedno powiem, że jeżeli nasze przebaczenie miało być ceną za pokój w Maluli i całej Syrii, to my jesteśmy gotowi taką cenę zapłacić. Jednak dopóki nie będzie pokoju w Maluli, to nikomu, tym zdrajcom, w tym naszym muzułmańskim sąsiadom, nie wybaczę. To jest nasz jedyny warunek. Niczego nie chcemy, żadnych pieniędzy, interesuje nas pokój. Ludzie chcą spokoju i stabilizacji..." - źródło j.w.

...i jeśli cokolwiek warto jeszcze w tej kwestii dodać...

...to między innymi przekonanie prowincjusza, że...

...nie tylko Recep Tayyip Erdoğan - jak by można było w pozorze sądzić - jest żywotnie zainteresowany tym, by...

...ta współczesna krucjata europejskich idealistów faktycznie do Aleppo dotarła...

...choć wtedy już będzie zdecydowanie za późno na refleksję, czy aby warto było...

...bez dostatecznego przygotowania (...)...

...podążać ścieżką wiodącą nad przepaścią...

...w ślad za Sokratesem...

..."Wiem, że nic nie wiem**. Na miejscu nie mam nikogo zaufanego, wiarygodnego, więc wolę założyć, że nie mogę z góry oceniać sytuacji. [mówi pani Anna Alboth]..." - j.w. "Krytyka Polityczna"

...i obym nie miał racji...

:-(



* "Krucjata dziecięca – łączna nazwa nadana dwóm wyprawom krzyżowym, które miały miejsce w roku 1212. Ich uczestnikami były głównie dzieci francuskie i niemieckie, które, zgodnie z planem organizatorów, przez samą czystość serca miały oswobodzić Ziemię Świętą z rąk muzułmanów. Wyprawy te zakończyły się klęską: żadna z nich nie dotarła do Ziemi Świętej, a ich uczestnicy w większości zginęli lub stali się niewolnikami." - źródło: "Wikipedia"

** "...Podejście Sokratesa do własnej wiedzy i przekonań streszcza przypisywane mu zdanie „Wiem, że nic nie wiem” (gr. oida ouden eidos znane również z zapisu łacińskiego scio me nihil scire lub scio me nescire)..." - źródło: "Wikipedia"

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

...skądinąd wiadomo, że pan Recep Tayyip Erdoğan...

...nie był zachwycony prezentacją obrazu wspaniałego stulecia imperium osmańskiego znajdującego swój umowny początek w rządach Sulejmana Wspaniałego przedstawionym w telewizyjnym serialu pod tożsamym tytułem (...)...

...z drugiej strony jednak trudno również oprzeć się wrażeniu zbieżności dat początku jego emisji...

...z radykalizacją poczynań Erdoğana wymierzonych przede wszystkim w swojego wieloletniego, politycznego partnera, pana  Gülena i jego zwolenników (choć równie czytelnych w jego relacjach z Europą i wewnątrz tureckich z NATO)...

... pana  Gülena i jego zwolenników wyznających nie tyle kult idei Mustafy Kemala Atatürka w czystej jej postaci...

...co Islamu upaństwowionego*, którego ojcem i matką był w jednej osobie...

...nie kto inny, jak...

...Sulejman Wspaniały, przez Turków nazywany przecież nie inaczej, jak Prawodawcą właśnie...

...co tym bardziej zasadne, że...

...nie pierwszy to raz w historii o losach świata przesądzają „drobiazgi” (prawdopodobnie chwilowa niedyspozycja żołądkowa Napoleona pod Waterloo choćby tylko)...

...o czym wspominam na marginesie opinii sygnowanej przez pana Carla Bildta opublikowanej na stronie „Politico” w temacie...

...wzajemnych relacji pomiędzy europejskim wasalem a jego tureckim już dziś tylko panem...

„...The EU would be in a far better position today if EU leaders had gone to Turkey immediately to express their horror at the coup, congratulate the people of Turkey for defeating it and sit down with the President, the government, the leaders in the Grand National Assembly and others to discuss how to collectively ensure a democratic and European path for Turkey.

Of course, there is no guarantee this would have prevented the country from sliding further toward authoritarianism. But Europe could at least have tried to stand up for its political ideal and democratic values…” - j.n.

źródło: "Politico" - "Europe, stand up for Erdoğan" by Carl Bildt

...powodowany w żadnym razie sercem...

...a zobowiązaniem dochowania konwencji fenomenologicznej poprawności...

... każdej, kolejnej narracji...

...zadeklarowanym w podtytule zapisków, brzmiącym nie inaczej...

...jak "codzienne praktyki egzystencjalno fenomenologiczne" prowincjusza...

:-(


* w uprawnionym konwencją monologu, jaskrawym uproszczeniu...



czwartek, 21 lipca 2016

...przypadki chodzą po ludziach...

„...W opiniach komentatorów pojawiło się sporo porównań tureckiego zamachu stanu do pożaru Reichstagu w Niemczech w 1933 roku. Adolf Hitler wykorzystał to wydarzenie, aby doprowadzić do czystek wśród komunistów, a w efekcie do wprowadzenia władzy totalitarnej w kolejnych latach. Pytam doktora Zasztowta, na ile możemy w ogóle pozwolić sobie na porównanie.

- Bez przesady - uspokaja ekspert. - Tu pojawia się znów, to wyjściowe pytanie, czy faktycznie Erdoğan w jakiś sposób mógł sam sprowokować taki pucz po to, by osiągnąć swoje cele polityczne. Rzeczywiście w jakimś stopniu jest to możliwe...”


źródło: "Interia" - "Misja Recepta Tayyipa Erdoğana" piórem Katarzyny Krawczyk

...o tyle racja - pomyślałem przy porannym kubku kawy - o ile uwzględnić fakt, że prowokacja berlińska miała na celu utrwalenie dopiero co zdobytej władzy...

...będąc dla Hitlera początkiem trzynastoletniej drogi do finału roku 1945...

...natomiast Erdoğan dziś władzę rozpaczliwie ratuje...

...pomny wyborów z czerwca 2015 roku, kiedy to AKP pierwszy raz od - nomen omen - 13 lat utraciła absolutną większość parlamentarną...

...co w pełni uświadomiło miłośnikowi poezji Ziyi Gökalpa, panu Erdoğanowi, że w procedurze demokratycznej (mimo wygranej w powtórce wyborów w listopadzie tego samego roku...) jego szanse na sprawowanie niepodzielnej władzy topnieją z dnia na dzień na podobieństwo zbłąkanej na Morzu Egejskim góry lodowej...

...nie pozostawiając już naszemu bohaterowi innego wyboru...

...jak tylko zamieszać ostatni raz a dobrze do samego dna tureckiego kotła...

...z nadzieją, że to, co z tego wyjdzie...

...okaże się strawne choćby tylko dla niego samego...

...bowiem nie sądzę, by wyszło to na zdrowie Turkom...

...a i on specjalnie tym się przejmował...

..."najprawdopodobniej", to więcej niż...

..."prawdopodobnie" w gramatycznym stopniowaniu...

...ale nie fakt...

...w każdym razie w poprawności egzystencjalno fenomenologocznych monologów prowincjonalnego poety barowego...

"...„...Według amerykańskiej wywiadowni jeden z najbliższych współpracowników Erdogana i szef Narodowej Organizacji Wywiadu (MIT) Hakan Fidan najprawdopodobniej zdobył informacje o przygotowywanym przez wojskowych zamachu stanu...” - j.n.


...i dalej...

„Wywiad turecki wiedział o przygotowywanym zamachu i planował obławę na przyszłych puczystów; zmusiło ich to do podjęcia próby puczu wcześniej niż planowali. Prezydent Recep Tayyip Erdogan umiejętnie to wykorzystał – pisze ośrodek Stratfor.” - j.w.

...co jest równie prawdziwe, jak to, że...

...pucz nie udał się, bowiem jego współorganizatorami byli...

...wykładowcy tureckich uniwersytetów...

„...The travel ban on academics follows a day after the higher education council demanded the resignation of 1,577 deans at universities across the country.

In a separate move on Tuesday, the education ministry also revoked the licences of 21,000 teachers working in private institutions. The government also suspended 15,200 state education employees.

"It is a temporary measure that we were compelled to take due to the flight risk of alleged accomplices of coup plotters in universities," a Turkish official, who asked to remain anonymous, told Al Jazeera on Wednesday.

"Universities have always been crucial for military juntas in Turkey, and certain individuals are believed to be in contact with cells within the military," the official said…”



źródło: “Al Jazeera” - "Turkey: Work travel ban on academics after failed coup"

...cóż, „każdy orze, jak może”...

...z tym, że tym razem różnej maści euroatlantyccy eksperci w swojej kompetencji przeoczyli pewien drobiazg...

...ten sposób publicznej interpretacji zdarzeń nad Bosforem...

...uspakaja sumienia tureckich oprawców...

...oprawców z kazamat siedzib służby bezpieczeństwa... 

collage by T.L.

...i podporządkowanego Erdoğanowi aparatu wymiaru sprawiedliwości...

...w żadnym razie nie inaczej...

:-(

poniedziałek, 18 lipca 2016

...to prawda...

...lubię dobre pytania zadawane przez pokolenie Pampersów i Siuśmajtek...

...ale przez lata napisałem już chyba wszystko, co w temacie Turcji i Recep Tayyip Erdoğana było do napisania...

...w przykładzie pierwszym z brzegu datowanym na sierpień 2012 roku...

„Nie ma nic za darmo szanowny panie Recep Tayyip Erdoğan, a już na pewno trzeba zapłacić – i to słono – za to, by być amerykańską cheerleaderką na międzynarodowej arenie zmagań politycznych, ale nie ma co dzielić włosa na czworo: to pana wybór, choć wyznam, że odrobinę zaskakujący...

[źródło: "Digital Journal"]

...taki wytrawny polityk i sam się wyautował ?

Cóż, nie pierwszy i na pewno nie ostatni to raz, kiedy to niezaleczone kompleksy i uścisk dłoni Sekretarza Stanu US nie jednego sprowadziły już na polityczne manowce.

A mogło być tak pięknie:„-
źródło własne

źródło: "Google Images"

...dlatego, kto ciekaw niech sam szuka sposobów rozwiązania kwestii, które stawia przed nim dzień po dniu  życie...

...bowiem w końcu kiedyś choćby tylko wypada dorosnąć...

...że nie napiszę, iż należy...

"...Former Turkish air force chief Akin Ozturk has "confessed" to prosecutors his role in plotting TO topple the government over the weekend in a coup that ultimately failed, state-run Anadolu Agency said on Monday.

Ozturk was quoted as having told interrogators that he "acted with intention to stage a coup".

Photographs of Ozturk published by Anadolu appeared to show several injuries to his upper body and head.

However, shortly after news broke of Ozturk's alleged confession, Turkish broadcaster NTV countered Anadolu's report. It claimed to have obtained a copy of Ozturk's testimony which said the former air force chief denied involvement in Friday's coup attempt. 

"I am not the person who is responsible for the coup on July 15," NTV reported Ozturk as saying during his interrogation.

"I do not know who planned or directed this coup. I was planning to attend the wedding of a friend's daughter in Istanbul, but I couldn’t go. In the morning, I was in Izmir. I had some business with the notary. I can prove this. I couldn't go to the wedding because of this notary business." (...)" - j.n.


...cytuję na koniec prawie cały przekaz agencyjny poza ostatnimi dwoma, mniej ważnymi akapitami...

...z oczywistym tym razem naruszeniem praw autorskich "Al Jazeera Media Network" nie bez nadziei, że przez wzgląd na powagę sytuacji, zostanie to prowincjuszowi przez zainteresowanych wybaczone...

:-(

..."Erdoğan’s ‘Reichstag fire’" pisze...

...pan Matthew Karnitschnig...

źródło: "Politico" - ""Erdoğan’s ‘Reichstag fire’" by Matthew Karnitschnig

...w systemowym uprawnieniu "czwartej władzy" euroatlantyckiej demokracji...

...w końcu to, co powinni uwzględnić w kryzysowej procedurze przywódcy Zjednoczonej Europy i Stanów Zjednoczonych Ameryki...

...w pierwszych i kolejnych godzinach tureckiej tragedii...

...powstrzymując się od niewczesnego wysyłania słów podziwu i akceptacji dla poczynań "swojego człowieka" nad Bosforem...

...co prawda...

...nie ratując tym wszystkich skazanych już "na szafot" przez Tayyip Erdoğana...

...ale choćby tylko nielicznych, to i owszem...

...bowiem w swoich rachubach - jak widać nie bez racji - Erdoğan mógł liczyć bez popełnienia kardynalnego błędu na polityczne poparcie swoich działań  jak i Berlina, tak i Paryża w świętej trójcy kapłanów euroatlantyckiego Demona kracji wraz z elitami znad Potomac River (...)...

...ale idącego w parze wraz z komplementacją moralną...

...to już pozbawiona szczypty rozsądku choćby tylko przesada...

...i oczywista "żenada" - jak mówi znajoma Siuśmajtaka...

...mobilizująca w istocie peryferyjnego watażkę z euroazjatyckiego pogranicza...

...za jaką w przeszłości na europejskich, królewsko cesarskich dworach nawet w czasach świetności Imperium Ottomanów Turcja uchodziła...

...a i dziś nadal uchodzi wśród elit arabsko muzułmańskiej ekumeny...

...do poczynań, o których  w skrytości mrocznego serca i umysłu mógł tylko marzyć...

...co odnotowuję o tyle niebezzasadnie, że wbrew ekspecko[!] medialnym opiniom o nim...

...Recep Tayyip Erdoğan jest tylko politykiem sprytnym - to prawda...

...ale warunkowanym w swoich działaniach przyrodzonymi kompleksami (...)...

...i za ich przyczyną od początku swojej kariery politycznej na znaczącym jej poziomie...

...wiodącym Turcję na skraj przepaści...

...nad którą dziś w końcu podpaleniem tureckiego "Reichstagu" stanął...

...bez żadnej już asekuracji politycznych wyborów (...)...

...dlatego powodowany instynktem samozachowawczym skłonnym "pójść na smyczy" każdego, kto tylko obdarzy go tą łaską...

...czy to będzie Arabia Saudyjska ...

...czy też Rosja...

...z prawdopodobieństwem bliskim zeru...

...że to może być jeszcze Zjednoczona Europa wraz z jej zaatlantyckim sojusznikiem (...)...

:-(

niedziela, 17 lipca 2016

...sobie a Muzom na dobranoc...

...2 936 reprezentantów tureckiego wymiaru sprawiedliwości przy wsparciu 3 000 żołnierzy próbowało dokonać zamachu stanu...

...który – jak wiadomo – po kilku godzinach został spacyfikowany przez powiewający chorągiewkami tłum zwolenników Erdoğana...

...wywołany na ulice do obrony demokracji za pośrednictwem SMS-ów...

...co zostało przyjęte z uznaniem i zadowoleniem tym razem nawet...

...w Arabii Saudyjskiej...


...nie wspominając o Zjednoczonej Europie i Stanach Zjednoczonych Ameryki...

...Północnej...

collage by T.L. (Google Images)

...a ja czekam na akt drugi lub kolejny - i w cale nie ten, z gilotyną na stambulskim "Place de la Révolution" ( w Paryżu dziś zwanym Place de la Concorde ) w roli głównej...

... a ten, w którym to nasz bohater pozbędzie się skutecznie z terytorium Turcji US Army...

...pozostając przy tym formalnie (...) nadal w NATO...

źródło: "Google Images"

...nie wspominając o całej reszcie...

...sobie a Muzom na dobranoc...

sobota, 16 lipca 2016

...nie po to Erdoğan ryzykował wiele, by następnego dnia "wrócić do przeszłości"...

“…Turkey, a NATO member, is a key partner in U.S.-led efforts to defeat the Islamic State group, and has allowed American jets to use its Incirlik air base to fly missions against the extremists in nearby Syria and Iraq. A coup against the democratically elected government could make it difficult for the United States to continue to cooperate with Turkey…”

…i dalej…

„...U.S. President Barack Obama urged all sides in Turkey to support the democratically elected government. NATO Secretary-General Jens Stoltenberg said he spoke to Turkish Foreign Minister Mevlut Cavusoglu and called for respect for democracy…”

źródło: "Japan Today" - "Turkish coup quashed; 194 reported killed in clashes" by Suzan Fraser and Dominique Soguel

…z tym, że uznane już w publicznej przestrzeni za równoprawne z każdą inną spekulacją domniemanie prowokacji...

...prowadzi nieubłaganą logiką zdarzenia zdecydowanie gdzie indziej, niżby sobie tego mogli życzyć liderzy euroatlantyckiej wspólnoty...

źródlo: "RT' via "Go Home... cytuję w zasmuceniu:"

...bowiem akurat w Turcji, to armia była dotychczas gwarantem demokracji...

"...Speaking in the Turkish capital Ankara, Yildirim said 2,839 military personnel involved in the “vile attempt” had been arrested. Some were senior officers, he added..." - źródło j.n. "Politico"

...stojąc niezachwianie przez dziesieciolecia na straży dziedzictwa Kemala Atatürka...

...a dokładniej jej korpus oficerski wraz z nieliczną statystycznie, w kolejnych pokoleniach już zeuropeizowaną elitą reprezentowaną przez przedstawicieli zawodów stanowiących o demokratycznych standardach funkcjonowania państwa...

"...Sąd nakazał też wznowienie dostępu do portalu internetowego YouTube.- Musimy się zastosować do wyroku Sądu Najwyższego, ale ja go nie szanuję. Nie szanuję tej decyzji - powiedział Erdogan dziennikarzom. Premier uznał, że decyzja ta jest pogwałceniem tureckich "wartości narodowych", a sąd powinien był odrzucić wniosek o odblokowanie Twittera "z przyczyn proceduralnych".- Nasze wartości moralne zostały wyszydzone (...)..."

źródło: "Rzeczpospolita" - "Turcja: Erdogan krytykuje Sąd Najwyższy za zniesienie blokady Twittera" Ada Michalak z datowaniem na kwiecień 2014 roku 

"The Turkish Supreme Council of Judges and Prosecutors (HSYK) has dismissed 2,745 judges for alleged links to Fetullah Gulen, the Hurriyet newspaper and Anadolu Agency reported.

140 arrest warrants have been also issued against members of the Supreme Court"

źródło: "Politico" - "Turkey coup attempt — live blog"

...z których przynajmniej część, by można było uznać prowokację za udaną, musi już tym razem zostać wymordowana - piszę, nazywając wprost  rzecz po imieniu przez wzgląd na powagę sytuacji...

...czemu ani prezydent Obama...

"...“vital need for all parties in Turkey to act within the rule of law
and to avoid actions that would lead to further violence or instability.”..."

...ani pani Merkel...

"...“It is tragic that so many people died during this attempted coup,” the Chancellor said, adding that “the bloodshed in Turkey must stop now.”..." - j.w. "Politico"

...ani ktokolwiek inny i wszyscy razem nie są w żaden sposób władni zapobiec...

...nie po to przecież przez moment Erdoğan ryzykował wiele (...), by nad ranem kolejnego dnia "wrócić do przeszłości"...

:-(

...jeśli przy porannym kubku kawy czytam, że...

„...A total of 1,563 military officers were arrested across Turkey, a government official said Saturday, according to AFP….”

źródło: "Politico" - "Turkey coup attempt — live blog"

…i uznam ten przekaz narracyjnie za wiarygodny...

...to z prawdopodobieństwem popełnienia błędu bliskim zeru...

...wydarzenia ostatnich kilkunastu godzin w Turcji należy uznać za kontynuację pierwszej próby spacyfikowania tureckiej armii podjętej przez miłośnika poezji Ziyi Gökalpa, Tayyip Erdoğana w 2012 roku...

źródło: "Reuters" - "Turkish court sentences 322 military officers to jail" by Ece Toksabay

...jak pokazały kolejne lata faktycznie nie do końca skutecznej nie tylko w przekonaniu "naszego człowieka" nad Bosforem...

...ale i postronnych obserwatorów znad kontuaru wirtualnego baru "Ptyś" również...

...niedorzecznością jest bowiem przyjęcie przez euroatlantyckie elity polityczne za oczywistą oczywistość możliwość przygotowania przez kogokolwiek z otoczenia prezydenta Turcji  już w pierwszych godzinach zamachu listy proskrypcyjnej liczącej półtora tysiąca nazwisk jego organizatorów... - j.w "Turkey coup attempt - live blog"

...przy braku jakiejkolwiek wiedzy, że on nastąpi...

...powtórka stalinowskiej imprezki roku 1937 nad Bosforem ?...

...niekoniecznie, uwzględniając bliskie powiązania Tayyip Erdoğana z ISIS...

...a i Armia Czerwona też w końcu przy wsparciu i aprobacie zachodnich aliantów doszła do Berlina w 1945...

niedziela, 20 marca 2016

...weekendowe korki z geografii politycznej...

…od dziś już oficjalnie poprawna odpowiedz na pytanie o Brukselę brzmi…

…to dalekie przedmieście Berlina…

…a Parlament Europejski ?..

…jak rozumiem, to pewnie izba niższa niemieckiego Bundestagu…

„…Z kolei "Süddeutsche Zeitung" ocenia, że Europa zachowywała się dotychczas jak klasa krnąbrnych gimnazjalistów, którzy pojechali na szkolną wycieczkę. Wszyscy rozrabiają lub są zupełnie apatyczni, a tylko jedna uczennica próbuje przywrócić w klasie ład i porządek. To, oczywiście, Angela Merkel…”


źródło: "PCh24" - "Niemcy o szczycie w sprawie imigrantów: Merkel uratowała Europę. Berlin chce kolejnych „uchodźców”"

„…Noch nicht lange ist es her, genau genommen erst ein paar Tage, da benahmen sich die EU-Staaten wie Gymnasiasten auf Abi-Fahrt, die sich so richtig gehen lassen, weil die Wege danach eh auseinanderlaufen. Die einen zerrissen ihre Hefte zur Europakunde, andere demolierten den Schengen-Raum oder zertrümmerten den eigenen Rechtsstaat. Wieder andere saßen apathisch in der Ecke, starrten auf ihren Nabel und wünschten nur noch, in Ruhe gelassen zu werden. Eine Schülerin aber - die mit der 1,0 in den Naturwissenschaften - blieb nüchtern und versuchte, die Klassengemeinschaft wiederherzustellen…”

źródło: " Süddeutsche Zeitung" - "Nach dem Flüchtlingsgipfel: Europa lebt, die Krise auch" von Stefan Urlich

…inne odpytywanki pominę milczeniem, prowadziły by bowiem nieuchronnie w amatorskiej praktyce fenomenologicznej wprost...

...do tu kontekstowo godnych uznania w całej ich pragmatycznej różnorodności* poczynań administracyjnych III Rzeszy na terytoriach państw wówczas zniewolonej Europy...

"...Dziennikarze zwracają uwagę, że szczyt był osobistym sukcesem kanclerz Angeli Merkel. Wiele jednak pozostało jeszcze do zrobienia. „Kanclerz osiągnęła jedynie połowę sukcesu. Jej plan powiedzie się dopiero wówczas, jeżeli rzeczywiście dojdzie do choćby częściowo równego podziału uchodźców w UE, których prędzej czy później trzeba będzie przyjąć z Turcji. Merkel nie może w tej kwestii ponownie przygotować osobnej drogi dla Niemiec" - pisze na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Berthold Kohler..." - źródło j.w. "PCh24"

collage by T.L. ("Google Images")

* nieporównywalnie inaczej okupacja hitlerowska zapisała się w pamieć narodowej choćby takich Białorusinów, inaczej Polaków, jeszcze inaczej Ukraińców albo społeczności narodowych Łotwy, Estonii i Słowacji, nie wspominając przy tym o Francji, Norwegii albo Belgii (...)...

sobota, 19 marca 2016

...Zjednoczona Europa Angeli Merkel...

„Merkel’s Problem Is Europe, Not Germany” – pisze o tyle nie bez racji pani Anne Applebaum, na ile (by nie sięgać daleko) problemem niemieckich elit w czasach II Wojny Światowej nie były Niemcy, a Europa …

źródło: "Slate" - "Merkel’s Problem Is Europe, Not Germany" by Anne Applebaum

…ale nie o tym będzie w pierwszych godzinach kolejnego weekendu…

”The Wilkommenskultur in Germany does not have an equivalent in France or Britain, or anywhere else in Europe…” - j.w.

…a o chybionym rozpoznaniu jak i nad Spree, tak i gdziekolwiek indziej pomiędzy Bugiem i Kanałem La Manche wzajemnych współcześnie relacji pomiędzy Zjednoczoną Europą i Turcją z doprecyzowaniem do osoby pana Recep Tayyip Erdoğana…

…który powodowany nie tyle pierwotną premedytacją, co godnym uznania politycznym refleksem…

…traktuje Wspólnotę Europejską zdumiewająco sprawnie przedmiotowo instrumentalnie ku chwale nie tylko swojej i Turcji...

...ale i w uogólnieniu całej ekumeny muzułmańskiej...

...podążając śladem pana Bashara al-Assada - dodam tym razem nie tyle, by w czymkolwiek umniejszyć miłośnikowi poezji Ziyi Gökalpa...

"...którego oddanym wielbicielem jest - jakby ktoś wciąż jeszcze nie wiedział - pan pan Recep Tayyip Erdoğan piszący współcześnie może i w metrum nie wzbudzającym mojego zachwytu, a jednak godny odnotowania, nowo turecki [!]* poem narodowy...

źródło: "Turkey, quo vadis ?.." z datowaniem na październik 2013 roku

* dla jasności w zamiarze T.L. bez jakiejkolwiek konotacji z "młodoturecki"... 

...w jego skądinąd  należnych odnotowania poczynaniach...

...a tylko dla porządku w kontynuacji tematycznych zapisów...

czwartek, 3 marca 2016

...pisze w doniesieniu agencyjnym “The Associated Press.”…

„…Most of them were earlier members of wartime resistance that fought against the German occupation of Poland.” – pisze w doniesieniu agencyjnym “The Associated Press.”…

źródło: "Associated Press" via "U.S. News"

…co w każdej innej sytuacji można by było pominąć milczeniem, ale nie w tej…

…bowiem akurat to historyczno sytuacyjne przekłamanie zawarte w przekazie...

...współcześnie sięga możliwymi konsekwencjami nie gdzie indziej…

…jak samego NATO, czyli Stanów Zjednoczonych Ameryki…

…przeoczeniem znaczącego przesunięcia akcentu obchodów z „Armii Krajowej”…

…na „Narodowe Siły Zbrojne”…

…organizacji nieuznawanej oficjalnie jak i przez mocarstwowych koalicjantów frontu antyhitlerowskiego, tak i polski rząd na uchodźstwie w Londynie czasów wojny (piszę w monologicznym skrócie…)

…organizacji skrajnie narodowo prawicowej w praktycznych działaniach podążającej krok w krok za polityką eksterminacyjną hitlerowskich Niemiec realizowaną z całą bezwzględnością na wschód od Wisły…

…z tą różnicą, że ponadto ideologicznie dopełnioną uznawaniem prawosławia za polityczno narodowego wroga na równi z wszystkim co rosyjskie i żydowskie…

…co zostało odnotowane na krwawych kartach historii lat tamtej wojny i późniejszych jak na Białorusi, tak i Ukrainy, a i Litwy też…

…z nieuniknionymi tego współcześnie możliwymi skutkami w kontekście zamiaru NATO stałej obecności militarnej (czytaj US Army) w granicach państwa polskiego…

…odnotowuję w zatroskaniu nie tak znowu wydumanym…

…jeśli tylko pomyślę przy tym o panu Recep Tayyip Erdoğanie, przywódcy państwa będącego nie inaczej…

…jak w sojuszu z NATO właśnie…

źródło: "The Huffington Post" - "It's Time to Kick Erdogan's Turkey Out of NATO" by Stanley Weiss

:-(

środa, 10 lutego 2016

...i znowu okazjonalnie o wyższości kompetencyjnej poezji barowej nad ekspercką prozą...

„…o czym to nie ja znad prowincjonalnego kontuaru baru powinienem pisać…” – odnotowałem pod datą 2 lutego tego roku…

…a dalej…

„…to współpracę w tej kwestii [nielegalnej imigracji] z Turcją między bajki można włożyć przez wzgląd na osobę pana Recep Tayyip Erdoğana, który z powodów politycznych…

…a i osobistych również nie jest żadną miarą zainteresowany jego choćby tylko zminimalizowaniem, nie wspominając o zakończeniu…

…jak i w samej Europie, tak i w Syrii, ani gdziekolwiek indziej na Bliskim Wschodzie…”



…i jak zawsze, tak i tym razem zostało mi dane…

"...Erdogan claims the EU has "mocked" Turkey for 53 years by first not letting it seek membership...

[...]

…Juncker complains that contrary to Erdogan's apparent resentment at being mistreated by Europe "we have treated you like a prince in Brussels":

Erdogan says "like a prince? Of course. I'm not representing a third world country."…


[…]

Erdogan, meanwhile, will squeeze Germany's Chancellor for all he can, and not just cash…

[…]

…As the Turkish political scientist Soli Ozel told me, "This isn't a relationship of cooperation, it's a ransom negotiation."

źródło: "Bloomberg" - "Merkel Is at the Mercy of Putin and Erdogan" by Marc Champion

...pozwalając po raz kolejny wspomnieć mimochodem o wyższości kompetencyjnej poezji barowej w jej codziennej praktyce egzystencjalno fenomenologicznej nad współczesną prozą publicystyczno ekspercką...

...nie pisaną w tradycyjnej poprawności intelektem autorów jaki on tam by nie był...

... a w najlepszym razie powtórzeniami zasłyszeń i przecieków...

"...Minutes of the negotiations between Erdogan and the dual presidents of the European Union institutions, Donald Tusk and Jean-Claude Juncker, last October were leaked on the Greek website euro2day.gr on Monday. They resemble bargaining at an Istanbul carpet bazaar, without the tea or charm. The European Commission declined to comment on the authenticity of the minutes. Since their veracity has gone unchallenged by any of those quoted and paraphrased, the notes from the meeting are worth reading..." - źródło j.w. "Bloomberg"

...za przyczyną zmory poprawności politycznej, lub nie do końca trafnymi wyobrażeniami o niej...

...nie wspominając o niechęci - jeśli nie wręcz strachu - przed ryzykiem popełnienia publicznie interpretacyjnego błędu...

...zbywając przypisany im w społecznym podziale ról przywilej na rzecz najmniej do tego powołanych sprawowaniem władzy...

...z oczywistymi w praktyce konsekwencjami...

wtorek, 2 lutego 2016

…o czym to nie ja znad prowincjonalnego kontuaru baru powinienem pisać…

„„...Kanclerz Merkel konsekwentnie odmawia zamknięcia granic państwowych oraz wyznaczenia górnego pułapu liczby imigrantów, których Niemcy mogą przyjąć i zintegrować. Jej zdaniem problem musi zostać rozwiązany w skali całej UE, przy współpracy z Turcją…” – źródło: "onet wiadomości

…z tym, że jej zdanie formalnie w Zjednoczonej Europie znaczy tyle, ile znaczą głosy pozostałych przywódców europejskich państw…

…i radzę pani Merkel w publicystycznym wyjątku monologów prowincjusza, by starała się ten pozór w przestrzeni publicznej zachować nie tyle już w dobrze pojętym interesie własnym …

…co żywotnym interesie państwa i narodu, którego jest reprezentantem…”


źródło własne "Google+"

…napisałem w spontanicznym odruchu…

…co pozwolę sobie po chwili uzupełnić uwagą pisaną już w stanie stosownego skupienia przez wzgląd na wagę problemu, że…

…pomijając rolę całej Unii w tych zdarzeniach spowodowanych brakiem odpowiedzialności niemieckiego polityka aspirującego do jej przewodzenia…

…to współpracę w tej kwestii z Turcją między bajki można włożyć przez wzgląd na osobę pana Recep Tayyip Erdoğana, który z powodów politycznych…

…a i osobistych również nie jest żadną miarą zainteresowany jego choćby tylko zminimalizowaniem, nie wspominając o zakończeniu…

…jak i w samej Europie, tak i w Syrii, ani gdziekolwiek indziej na Bliskim Wschodzie…

…o czym to nie ja znad prowincjonalnego kontuaru baru powinienem pisać…

…a kanclerz Merkel powinna wiedzieć – odnotowuję mimo wszystko zakładając jeszcze, że to nie premedytacja, ani – nie daj Boże – przypadłości mentalne powodowane wiekiem, a tylko zagubienie w konfrontacji z niebłahym problemem powoduje jej nagłe zwroty w medialnej prezentacji istoty konieczności…

…dziś już nie natury demograficznej, a humanitarnej i tymczasowej…

…ale niezmiennie w solidarnościowym przymusie, do którego egzekwowania Niemcy w żadnym razie mimo upływu lat nie mają jeszcze ani prawa moralnego…

…ani politycznego…

…i to nie tylko w państwach Europy Wschodniej…

…ale innych też, choć wydaje im się, że tak to akurat nie jest...

…w błędnym przekonaniu, jakoby wszyscy pozostali począwszy od salonów politycznych znad Potomac River, a kończąc na moskiewskim Kremlu życzyli im jak najlepiej…

...co jest przynajmniej jeśli chodzi o spekulacje polityczne o ten przedrostek wartościujący "naj" za dużo...

...a na ile, to już samo życie dopowie...

...choć pewnie w międzyczasie przyjdzie jeszcze nie raz to i owo prowincjuszowi dopisać...

:-(

poniedziałek, 6 lipca 2015

…cytując za agencją „Reutersa”…

"…Uighurs live and work in peace and contentment and enjoy freedom of religion under the rules in the constitution," Foreign Ministry spokeswoman Hua Chunying told reporters at a regular briefing. "So the so-called 'Xinjiang ethnic problem' you mentioned that has been raised in some reports simply does not exist…"

źródło: "Reuters" - "China says Xinjiang has no 'ethnic problem' after Turkey protests" via "Yahoo! News"

…pozwolę sobie tym razem dodać w mainstreamowej poprawności, że też tak uważam…

…rozczarowany przy tym odrobinę w pierwszym rzędzie nieustającym miłośnikiem poezji Ziyi Gökalpa *, panem Recep Tayyip Erdoğanem pozatym jeszcze prezydentem Turcji którego, jak widać po tym godnym ubolewania - miejmy nadzieję - incydencie...


...(palestyńsko) syryjska lekcja idąca w parze z euroatlantyckimi korepetycjami niczego nie nauczyła…

źródło własne z cyklu opatrzonego między innymi etykietą "Recep Tayyip Erdoğan"

…ale to już temat na inne opowiadanie dopowiedziane ostatecznie przez samo życie...

:-(


* "...At first Gökalp espoused the ideas of Pan-Turkism, an ideology that aspired to unite the Turkish-speaking peoples of the world. Later, however, he limited his dream to an ideology that essentially embraced only the Turks of the Ottoman Empire and was concerned with the modernization and Westernization of the Turkish nation. Although he was interested in developing his countrymen’s awareness of Turkish history, customs, and beliefs, he thought that the Turkish nation could adopt many of the ways of Western civilization without destroying its Turkish heritage..." - źródło: "Encyclopædia Britannica"

wtorek, 13 stycznia 2015

"Islam and free speech: What's so funny?" pyta...

...pan Sharif Nashashibi "udając Greka" mimo że urodzony w Kuwejcie z muzułmańskiego, palestyńsko-jordańsko-libańskiego tatusia i iracko-syryjsko chrześciańskiej mamusi (źródło: "Wikipedia")...

źródło: "Al-Jazeera" - "Islam and free speech: What's so funny?" by Sharif Nashashibi

...czyniąc przy tym karygodny zarzut milionom Europejczykom z tego, że...

"...Wearing religious signs or clothing in schools is forbidden, as is the face veil in public places, and Islamic prayers in the streets (w Europie)..."

...co można  skwitować w kolejnym tematycznie monologu treścią już tylko w języku pinterestiańskim...

"Wywiad pani Oriany Fallaci z ajatollahem Chomeinim" - źródło: "Google Images"

...bez nadziei na zrozumienie i bez niestosownego przypominania absolwentowi brytyjskiej uczelni, że muzułmańska ekumena kończy się na wschodzie Bosforem, a zachodzie Gibraltarem...

...czy to podoba się komu, czy też nie...

...czego nie kwestionuje nawet w przyszłości zapisany na kartach historii Islamu złotymi zgłoskami Recep Tayyip Erdoğan Pierwszy Odnowiciel Imperium Ottomańskiego...

"...- Jako muzułmanie nigdy nie braliśmy udziału w terrorystycznych masakrach. Francuscy obywatele dokonali tej masakry, a muzułmanie płacą za to cenę - powiedział prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan..."

źródło od góry: "Bloomberg" - "Erdogan Revives Memories of Turkic Empires in New State Ceremony" by Onur Ant i niżej "PAP' via "Gazeta pl"

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza - dla jasności dodam - po to tylko, by nie dać się na stare lata zwariować...