Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herrenvolk democracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Herrenvolk democracy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 września 2014

...za każdym razem, kiedy gdziekolwiek natrafię...

...na odwołania do "społeczności światowej", jak choćby przy tej okazji...

"...But the global community should not be fooled by the recent calm..." (Ale społeczność międzynarodowa nie powinna dać się zwieść panującym ostatnio (w Chinach) spokojem.).

źródło: "Foreign Policy

...to zawsze zadaję sobie pytanie, o kogo właściwie chodzi...

...czy może rząd Mali...

źródło: "Google Images" - prezydent Mali, Ibrahim Boubacar Keïta

...albo też kogoś innego, równie jak on międzynarodowo prawomocnie stanowiącego?...

źródło: " W kontynuacji tematu kulinarnego..." by T.L.

...a jeśli tak, to co im do chińskiego nacjonalizmu, którego ofiary* poza granicami samych Chin (...), licząc od 1949 roku (data powstania Chińskiej Republiki Ludowej) po dzień dzisiejszy, stanowią ułamek tego, czym mogą pochwalić się tylko w ostatnim dziesięcioleciu swoiście definiujący pojecie internacjonalizmu reprezentanci Herrenvolk democracy ?...

źródło: "Short list of Syrian "Norymberga":"

...w niemym pytaniu wirtualnego monologu sobie a Muzom prowincjonalnego poety barowego...
:-(

* ~86 tysięcy ofiar powstania w Tybecie roku 1959, konflikt nad Ussuri 1969 roku, od ~150 do ~1000 zabitych razem po obu stronach według danych jednej lub drugiej strony ( ZSRR vs. ChRL)...
źródło (available only to members): "Wordpress" - post datowany na marzec 2008 roku
...o czymś istotnym zapomniałem ? Nie sądzę, ale w wolnej chwili jeszcze sprawdzę i jak znajdę, to dopiszę...

sobota, 6 września 2014

...to nie tyle "biggest prize", co "Big LOL Prize"...

...pisałem nie dalej, jak kilkanaście godzin temu...

źródło: "...nie tyle, co ja na to..."

...w weekendowym już uniesieniu, a dziś sobie czytam na stronie "Radio Free Europe" własnym oczom nie bez powodu niedowierzając...

"...The new force will be drawn from the existing 13,000-strong NATO Response Force, which can deploy anywhere in the world within five days..."

...co jeszcze w prowincjonalnej ocenie stanu sprawności intelektualnej szacownego gremium...

źródło j.n

...mieści się w normie rojeń...

...albo jak kto woli snu na jawie...

...ale postponować publicznie w świetle medialnych jupiterów miliony Rosjan nie wspominając o Chińczykach, Hindusach, Libijczykach, Syryjczykach i pozostałych...

"...NATO officials say they have studied Russia's annexation of Crimea and the outbreak of armed conflict in eastern Ukraine, have beefed up the alliance's surveillance to detect such threats in the future, and are developing countermeasures.

"We're just now starting to understand how this hybrid warfare manifests itself," one NATO official said.

But diplomats and analysts say military means are not the most effective way to counter tactics like those Russia is employing in Ukraine.


Such tactics flourish where there are weak civil societies and disenfranchised minorities who can easily be manipulated..."


źródło: "Radio Free Europe"

...wydaje się - poza tym, że niestosowne - mało...

...polityczne...

...tak sądzę w niezdecydowaniu, czy śmiać się, czy może płakać...

...którą szufladkę wyobraźni poety barowego uchylić ?..

...

niedziela, 24 sierpnia 2014

...jeśli reprezentantka opiniotwórczych elit...

...euroatlantyckiej już dziś tylko karykatury "Herrenvolk democracy" nie gdzie indziej, jak na łamach samego"The Washington Post" twierdzi, że...

"... Two years is a lifetime in politics. Two years ago, no one imagined Russia would be at war with Ukraine. Two years from now, the map of the Middle East may be totally different..."


źródło: "The Washington Post"

...to pozwolę sobie ten przekaz zaadresować do wątpiących w zasadność (nie wspominając o stosowności) prowadzenia przez prowincjonalnego poetę barowego w publicznej przestrzeni wirtualnej nie inaczej, jak własnie monologu...

...a nich by nawet tylko metodą "cut, copy and paste" budzącą niesmak wśród co poniektórych mniemanologów nie tylko intertekstualnych, ale nawet hipertekstualnych, podążających w pozorze blasku nimbu intelektu psim truchtem śladem swoich panów na śmietnik historii ...

"...Minister (spraw zagranicznych Pospolitej, pan Radosław Sikorski) swoją prośbę o takie nazwanie jego posiadłości motywuje tym, że jego goście mają problemy z trafieniem na jego dwór..."

źródło: "Blogi Newsweek pl"

...piszę  bezpretensjonalnie jak zawsze tylko sobie a Muzom przy równie dobrej, jak każda inna, okazji...

:-(

wtorek, 12 sierpnia 2014

...co łączy panią Hillary Clinton z Janem Libickim...

...nadwiślańskim senatorem...

collage by T.L. (Google Images)

...zadałem sobie nieme pytanie przeglądając agencyjne doniesienia...

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

...poza tym, że jedno i drugie jest emocjonalnie sprawne inaczej (za różną przyczyną, a jednak - dla jasności należy dodać), o czym nie tylko poprawność polityczna nie pozwala pisać, ale i szacunek piszącego do siebie samego również, jeśli nie przede wszystkim...

...więc co w takim razie ?..

źródło: "...wydawało by się, że..." i "Przyjmuję do wiadomości, że senator Libicki jest..." by T.L.

...ano wygląda na to, że każde z osobna i razem pospołu reprezentują nic poza, jak tylko euroatlantycką wspólnotę rasy panów zjednoczonych tym razem pod sztandarem jakiegoś pokracznego"Herrenvolku Übermenschów demokracji"...

...będącą kolejną odsłoną nieustającego spektaklu "Zmierzchu Bogów", którego z upływem lat jestem już znudzonym widzem...

...znudzonym nie tyle treścią dramatu, co jego aktorami mylącymi współcześnie naturalne procesy fizjologiczne z kunsztem scenicznym...

...

czwartek, 31 lipca 2014

...świat jaki jest każdy widzi...

...pomyślałem zawstydzająco mało oryginalnie jak na prowincjonalnego poetę barowego czytając słowa pani Qandil, korespondentki PAP w Izraelu...

"Kiedy ginie tysięczny Palestyńczyk, nikogo to nie obchodzi..." - (Afgańczyk, Irakijczyk, Libijczyk, Tuareg, Syryjczyk... dodam może i wbrew intencjom autorki, ale bez wątpienia w publicystycznej rzetelności)

źródło: "Gazeta pl"

...i jak by tego było nie dość, to odwołując się przy tym do treści już po wielokroć cytowanych...

źródło: "...gdzieś w okolicy 13 minuty i 50 sekundy..." by T.L.

...metodą "copy & paste"...

źródło: "...w świątecznej kontynuacji tematu "Herrenvolk democracy"..." by T.L.

:-(

czwartek, 15 maja 2014

...w niezmiennie aktualnym temacie wyborów trzy cytaty zmoderowane...

...w oryginale datowane na październik 2007 roku...

„…ważne żeby pójść na wybory, mniej ważne na kogo głosować…”

Takie i podobne
(...) wypisują inteligenty z bożej łaski, obracając się w przestrzeni ogranych, czyli już nie aktualnych, pojęć w rodzaju „wewnętrzna emigracja…”.

Świadomie nie uczestnicząc w akcie wyborczym nigdzie nie emigruję, przeciwnie, manifestuję w ten sposób swoją obecność przez nieobecność. Wyrażam również skutecznie opinię nie o poszczególnych partiach, czy politykach, ale o całej klasie elit politycznych z awansu.

Dla jakości życia politycznego w Polsce bez znaczenia jest, kto wygra i będzie sprawował władzę, bowiem po ostatnich wyborach właściwie już wszyscy byli
(...) i teraz to już tylko możesz, jako wyborca, brać udział w takim, wyborczym „Kole fortuny”. Wszystkie numerki już były. Gramy dalej?

Konsekwencje?

Znacząca statystycznie absencja wyborcza będzie odpowiedzią na Kmicicowe:

„Kończ pan, wstydu oszczędź…”

Potem będzie następny rozdział napisany - mam nadzieję - przez nie odkryte jeszcze talenty polityczne. No bo przecież - jak mówią w telewizorni - jesteśmy
(...)* utalentowanym narodem i nikt nam nie podskoczy.

*(kiedyś wulgaryzm, dziś zwrot używany „na salonach” przez elity wszelkiej maści)


źródło: "Wordpress"- available only to members

...i kolejny...

"Świadoma absencja przy urnie wyborczej to nic innego, jak udział w wyborach. Pewnie, że nie taki, jakiego oczekują (...), ale spełnia kryteria aktu wyborczego: Wyborca dokonuje świadomego wyboru.

Zwróć uwagę na akcenty:
(Żywotnie zainteresowani) nawołują do „…wzięcia udziału…”, a nie do „wyboru”. Niby drobiazg, zagłuszany szumem medialnym i wrzaskiem kandydatów (...), ale jakże istotny, albo idziesz, jak baran do rzeźni, albo następnego dnia budzisz się z pewnością swojej odporności na prymitywne, tandetne manipulacje socjotechniczne.

Co to znaczy? Myślisz Kwiatuszku, samodzielnie myślisz…

Gdybyś wiedziała, jak wielu tego nienawidzi, ilu to przeraża… Uwierz, gdyby mogli, to zabronili by samodzielnego myślenia ustawowo…"


źródło: "Wordpress"- available only to members 

...domknięty treścią trzeciego...

"…obowiązek nie zwalnia z odpowiedzialności, przeciwnie, odpowiedzialność jest częścią obowiązku i odwrotnie.

Nie słuchaj więc nawoływań politycznych awanturników, idiotów obleczonych w powagę urzędniczych funkcji i innych, samozwańczych autorytetów, do obowiązkowego udziału w wyborach, bez Twojej bowiem obecności przy urnie wyborczej oni nie istnieją, znikają jak koszmar senny znika w świetle dnia.

Wybory to - po pierwsze - odpowiedzialność, potem obowiązek.

Bywają takie okoliczności w dziejach narodu, które zobowiązują wręcz do ignorowania konstytucyjnych procedur. Jest to właściwie jedyny, pokojowy i skuteczny sposób dobitnego wyartykułowania społecznej opinii o politykach. Im w końcu jest obojętne jak zagłosujesz, tak jak jest im obojętne w jakiej partii akurat są, ważne byś oddał głos, możesz nawet oddać głos nieważny, byle by był…

To oczywiste, że ktoś będzie głosował, ale nawet skończony kretyn wybrany przez garstkę obywateli będzie ograniczony w sprawowaniu władzy świadomością istnienia –wyrażonego absencją wyborczą- totalnego, sytuacyjnego, obywatelskiego indyferentyzmu politycznego.

Kilkadziesiąt lat temu taka postawa obywatelska była „odrobinę” ryzykowna, mogła bowiem sprowokować niekorzystny dla losów państwa ciąg zdarzeń, dziś może tylko przyspieszyć nieuchronne, pozytywne dla obywateli Zjednoczonej Europy zmiany…"


źródło: "Wordpress"- available only to members

...w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego na marginesie...

"...I dlatego mówisz o swojej ewentualnej emigracji z Polski?

Jeszcze się nie pakuję, ale każdy rozsądnie myślący człowiek powinien rozpatrywać taką ewentualność..."


źródło: "onet wiadomości"

...z przywołaniem...

źródło: "Blogger T.L."

...sobie a Muzom, acz nie tak w odosobnieniu, jak by się mogło w pozorze wydawać nie jednemu...

źródło: "Wiadomości 24 pl"

collage by T.L. z postu "Aż strach pomyśleć, że..."

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

...w świątecznej kontynuacji tematu "Herrenvolk democracy"...

...wyznaczonym ich drugim dniem "Lanym Poniedziałkiem" zwanym...

...dziś mamy nie inaczej, jak rok 2014...

...a jak cytuję poniżej, temat "Operation Gladio" został upubliczniony przez Parlament Europejski już w roku 1990 (...)...

"...The secret NATO operation was fiercely condemned by the European parliament when the programme was finally revealed in 1990..." źródło: tekst "Should Finland join NATO?" pana Bruno Jantti opublikowany na stronie "Al Jazeera" z datowaniem na 18 kwietnia tego roku

...zwalniając tym zainteresowanych od bezpośrednich odwoływań dosłownie do niej przy lada każdej okazji nie tylko w monologach snutych sobie a Muzom przy kontuarach europejskich barów, ale i gdziekolwiek indziej od Washingtonu po Berlin...

źródło: "Blogger T.L."

"...The petition's formulations reflect an extravagant shortcoming of prevailing public discussion in Finland on NATO: refusing to acknowledge the history of Operation Gladio. Even a superficial look into the matter leads to quite different conclusions on NATO's relationship to "freedom, democracy, and human rights" than the one presented by the petitioners.

Operation Gladio was the codename for an extensive clandestine NATO operation in Europe that went undetected for decades. It organised underground stay-behind military structures in a number of European countries (including Finland), collaborated with right-wing extremist and terrorist groups and undermined the democratic processes of the states targeted by the campaign. The secret NATO operation was fiercely condemned by the European parliament when the programme was finally revealed in 1990..."


źródło: "Blogger T.L." - islamski terroryzm "wczoraj" (~1989 rok) i dziś (today)

...choć nie bez oczywistej sytuacyjnie racji jej przypomnienia przez redakcję "Al Jazeera" treścią opinii pana Bruno Jantti...

źródło: "Al Jazeera"

...piszę przy świątecznym poniedziałku w stosownym na tą okoliczność przemilczeniu zagrożenia, jakim dla Zjednoczonej Europy i jej poszczególnych państw jest współcześnie nic innego, jak "The North Atlantic Treaty Organization" właśnie nie tyle w pogoni za oryginalnością osadów...

cartoon by T.L.

...co powodowany przyrodzoną właściwością fenomenologicznego postrzegania świata nie zawsze do końca w zgodzie z samym sobą - jak ma to miejsce przy tej okazji - w części ukształtowanej niestosowną literaturą czytaną nierozważnie w dalekiej przeszłości lat młodzieńczej ciekawości wszystkiego....

(...)

sobota, 19 kwietnia 2014

W temacie "Herrenvolk democracy"...

...pisałem sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego nie dalej, jak rok temu...

"......dziwna ta, współczesna, neo euro demokracja obnosząca się już wprost bezwstydnie uzurpatorsko i z niestosowną pogardą do procedury referendum w sprawach przecież fundamentalnych w poszczególnych przypadkach...

(...)

......czyżby (...) pan prezydent François Hollande i PM David Cameron poprzez przypadek demokratycznego wyboru faktycznie uwierzyli w swoją przynależność do plemienia i rasy Übermenschów ustanawiając w tym przekonaniu swoiste, paneuropejskie kuriozum "a Herrenvolk democracy" ?.."

źródło: "Blogger T.L."

...a dziś czytam...

"The prime minister of Finland, Jyrki Katainen of the National Coalition Party, made headlines recently with a peculiar assertion on the question of Finland joining the North Atlantic Treaty Organisation (NATO). According to Katainen, the overwhelming opposition to the NATO membership by the Finnish public is "an insufficient reason" to reject NATO membership.

"It cannot be presumed that the public is able to draw conclusions on such a major question, since many people don't even have a chance to familiarise themselves with these things to the extent the politicians do," he elaborated..."


źródło: "Al Jazeera"

...i dalej...

"...Prime Minister Katainen has emphasised his fondness of US government policy and that of its allies. In 2012, he described his meeting with US Vice-President Joe Biden as "fantastic", praised Finnish-US relations and informed the Finnish media that Biden told him that there was "not a single problem between the two countries"... - źródło j.w.

...nie do końca pewien, co chciałbym, albo powinienem dalej napisać, dlatego tym razem sobie narysuję...

"Herrenvolk democracy" cartoon by T.L.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Czyżby paneuropejska "a Herrenvolk democracy" ?

...tak sobie pomyślałem na marginesie zdarzeń ostatnich dni i godzin:

“David Cameron today lashed out at the “bossiness” of the European Union — but flatly rejected an early in-out referendum on Britain’s membership…” 

źródło: "London Evening Standard"

...dziwna ta, współczesna, neo euro demokracja obnosząca się już wprost bezwstydnie uzurpatorsko i z niestosowną pogardą do procedury referendum w sprawach przecież fundamentalnych w poszczególnych przypadkach:

W Polsce przyjęcie Euro,
Francja - uświęcenie sakramentem małżeńskim związków jednopłciowych,
Wielka Brytania w końcu - członkostwo w Unii Europejskiej...

...czyżby pani marszałkini (a może marszałkolożka Sejmu RP?) Ewa Kopacz, pan prezydent François Hollande i PM David Cameron poprzez przypadek demokratycznego wyboru faktycznie uwierzyli w swoją przynależność do plemienia i rasy Übermenschów ustanawiając w tym przekonaniu swoiste, paneuropejskie kuriozum "a Herrenvolk democracy" ?

Jeśli tak jest w istocie, to zdecydowanie nie jest to mój problem, ani, tym bardziej, problem narodów, którym mają zaszczyt przewodzić, a tylko ich, ich dzieci, wnuków i prawnuków.
:-(