Pokazywanie postów oznaczonych etykietą democracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą democracy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 maja 2022

..."z braku laku dobry kit"...

cokolwiek to tu może znaczyć i

...znaczy

jeśli ideologii stanowiącej z istoty nadbudowę przyjętych form i norm funkcjonowania wspólnoty - powiedzmy zjednoczeniowo europejskiej -

przypiszemy właściwości uniwersalne to

profanum

staje się  sacrum /religią/

a ona bez dogmatu, jego strażników, inkwizycji i

krucjaty

skazana jest na niebyt...


"...Zawsze mówiłam, że zasada jednomyślności w głosowaniach dotyczących niektórych kluczowych obszarów po prostu nie ma już sensu" – oznajmiła von der Leyen podczas przemówienia w Parlamencie Europejskim w Strasburgu..." - j.w.

- Po co jej /von der Leyen/ animatorom w UE w trybie pilnym, poza traktatowym Ukraina Zełenskiego i jego kadry spod szyldu "Azov" ?


...niechby tylko po to - odpowiem nieskromnie - bym...

po dobroci "poszedł po rozum do głowy" i przestał 

głosić w wirtualnych monologach

herezję...

- Jak będzie po ukraińsku „Ein Volk, ein Reich, ein Führer“ ? - nie wiem ale...

sądzę, że równie ślicznie jak i po niemiecku pisane "szwabachą"...

na koniec dopowiedzeniem co by wszystko było jasne

"...Am 10. April 1938 fand sowohl eine Reichstagswahl als auch eine Volksabstimmung zum Anschluß Österreichs statt.
Für beide Abstimmungsvorhaben gab es je einen Stimmzettel, und bei der Volksabstimmung über den Anschluß konnte mit „Ja“ oder „Nein“ votiert werden.

In der nach basisdemokratischen Grundsätzen

vollzogenen Volksabstimmung befürworteten nach den offiziellen Angaben 99,73 % der Österreicher und 99,01 % der Reichsdeutschen den gerade erfolgten Anschluß...."
Ein Volk, ein Reich, ein Führer – Metapedia /interlinie T.L./

...że demokracja "nie jedno ma imię" ? - to już temat

na inne opowiadanie które

lepiej ode mnie napisze samo Życie...

wtorek, 9 sierpnia 2016

..."Is social medias destroying democracy ?"...

...pyta na stronie "Newsweeka" pan Vyacheslav W. Polonski...

...na wstępie odnotowując...

...."This article was originally published on The Conversation..."...

collage by T.L. - od góry "The Conversation" i niżej "Newsweek"

...i dalej - jak na załączonym obrazku...

..."Read the orignal article."...

...co - zapewne wbrew oczekiwaniom...

..."...a network scientist at the University of Oxford studying the dynamics of influence to engineer social change. His research focuses on complex social systems, the emergence of collective behaviours and the psychology of technology adoption...." - źródło: "The Conversation"

...a jednak uczyniłem...

...kosztem niestosownej w moim wieku, przedobiedniej konsternacji...

...pochodnej dwom różnym istotą przekazu tytułom tej samej treści...

collage by T.L. (od góry "Newsweek" i niżej "The Convesation")

...sygnowanej przez tegoż samego pana Vyacheslava W. Polonskiego...

...znajdując wytłumaczenie intelektualnego kuriozum w znamiennym akurat tu odwołaniu absolwenta Oxfordu do...

...filozofii politycznej Jana Jakuba Rousseau...

"...In political philosophy, the very idea of democracy is based on the principal of the general will, which was proposed by Jean-Jacques Rousseau in the 18th century.

A society needs to be governed by a democratic body which acts according to the will of the people as a whole..." - j.w.

...w zapomnieniu całej reszty ?...

"...Zdaniem Rousseau literatura, nauka, sztuka nie prowadzą człowieka ku dobru – Rousseau odrzucał teorię postępu – gdyż rozwój umysłowy prowadzi do degradacji moralnej przez stłumienie naturalnych instynktów, które czyniły człowieka dobrym: „ludzie żyliby dobrze, gdyby postawa zewnętrzna była zawsze obrazem skłonności serca. Człowiek był niegdyś istotą na wskroś dobrą, bo irracjonalną – stąd pochodzi obraz człowieka pierwotnego, zwany popularnie (u Rousseau określenie to nie występuje) mianem „dobrego dzikusa”. Ów „dobry dzikus” to istota bez wychowania, nieznająca filozofii, literatury, kultury. Zdaniem Rousseau zapewnia mu to szczerość, otwartość, brak występków, którymi kieruje rozum, dążący do tego, by komuś coś zabrać. Dzikus także zabiera innym, ale nie dorabia uzasadnienia, nie snuje planów zaboru; działa wyłącznie instynktownie; kultura racjonalna zaś daje wyrachowanie, planowanie i przebiegłość. Człowiek pierwotny ma proste potrzeby: sen, seks, jedzenie..."

...i dalej...

"...Sama idea była całkowitą utopią, gdyż zakładała, iż można założyć od nowa państwo już istniejące – wystarczy jedynie zebrać wszystkich obywateli i „założyć” państwo od nowa – udając, że istniejący świat polityczny nie istnieje. Utopia miała powstać przy zignorowaniu dotychczasowych struktur władzy i państw. Projekt umowy ma charakter czysto racjonalistycznej abstrakcji: lud zbiera się i w jednym akcie głosowania „unieważnia” liczącą stulecia lub tysiąclecia tradycję narodową, polityczną i religijną społeczeństwa. Umowa delegitymizuje wszystko, co miało miejsce przed jej zawarciem. Lud ma prawo do rewolucyjnych zmian, przebudowy społecznej w każdej dziedzinie, może zmienić prawa natury, nadać sobie nową religię, a nawet napisać zupełnie od nowa swoją własną historię. Konstruktywizm ludu nie posiada jakichkolwiek ograniczeń, gdyż świat i człowiek są całkowicie plastyczni – nie panują w świecie żadne prawa natury czy socjologii – i lud może świat przekształcić wedle swojej wolnej woli w jakimkolwiek kierunku. Odrzucając wszelkie prawa natury – tak chrześcijańskie, jak i liberalne (nowożytne) – Rousseau uznawał tylko absolutną i nieograniczoną pierwotną suwerenność ludu...." - źródło: "Wikipedia"

...cokolwiek to tu znaczy, jeśli napiszę, że...

...nie uwierzę...

:-(

poniedziałek, 1 czerwca 2015

...abstract istoty demokracji...

"For some political scientists, “democracy” means the right to vote in elections held every four, five years or six years.(...)

Democracy has to be defined not only in terms of the right to vote in, say, five years but also in terms of people’s everyday life and livelihood. Freedom is not merely the freedom to vote (which the majority of people do not exercise despite having the right to do so in quite a few countries) but also the freedom from hunger, illness, unemployment and illiteracy.(...)

Democracy means people enjoying all citizens’ rights on all days before and after the election, not just on the day of the election..."

źródło: "China Daily" "Democracy explained in terms of the people" by M.D. Nalapat

...i na koniec...

"...Therefore, countries not practicing Western-style democracy but doing everything in their power to improve the lives of their people should not be criticized." - źródło j.w.

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu poety barowego (...)...

:-(

sobota, 9 maja 2015

...w weekendowej kontynuacji odpowiedzi na pytanie...

"...Is anti-Zionism a new form of anti-Semitism?.."


...cytując panią Siobhán O'Grady...

"...Shaked will continue advocating for “building a Jewish state at the expense of building a democracy.”...

źródło: "Foreign Policy" - "The New Face of Israel’s Hard Right" by Siobhán O'Grady

...można po raz kolejny odnotować krótko i węzłowato...

...tak...

...pomijając milczeniem przy tej akurat okazji kuriozum stawiania ponad Państwem pisanym z dużej litery formy sprawowania w nim władzy (demokracja)...

...dodając marginalnie sobie a Muzom w przypomnieniu zapomnianą prawdę, że nawet okryty złą sławą komunizm zadowalał się niczym ponad...

...jak tylko doktryną internacjonalizmu (...)...

...w należytym rozróżnieniu tego, co boskie (uniwersalne), od tego, co świeckie...

czwartek, 5 marca 2015

...podążając za panem Alexandrem Motylem...

...piszącym na stronie "The Monkey Cage"...

źródło: "The Monkey Cage" via "...odnotowane w zacytowaniu cytatu..." by T.L.

...w kwestii Rosji i Ukrainy między innymi nie inaczej, jak...

"...But if paranoia and Russian imperial ambitions are “rational,” then so, too, is Hitler’s belief that Jews posed a mortal threat to Germany’s security..."

źródło: "Monkey Cage" - "Five fatal flaws in realist analysis of Russia and Ukraine" by Alexander Motyl

...wypadało by marginalnie odnotować, że raptem po ośmiu, dziewięciu dekadach od tamtych - zdaniem pana Motyla porównywalnie paranoiczno nieracjonalnych - wydarzeń Niemcy są dziś jedną z wiodących potęg gospodarczych świata obok Chin, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Japonii i jeszcze kilku innych państw...

...sprawując przy tym niekwestionowane przez nikogo przywództwo polityczne w Zjednoczonej Europie, co - jakkolwiek to nieprzyzwoicie w kontekście Shoah i pozostałych milionów ofiar II Wojny Światowej brzmi - wydaje się być w tej akurat części spełnieniem odwiecznych marzeń niemieckich elit politycznych począwszy od czasów Ottona III a na Hitlerze kończąc...

...piszę jak zawsze tylko sobie a Muzom w przekonaniu, że pojecie "racjonalizmu", jak i "demokracji", "swobód obywatelskich", "wolności słowa" i im podobnych...

źródło: "Rzeczpospolita" - "Singapur: Niemcy skazani na więzienie i chłostę za graffiti" *

...nie jest w żadnym razie uniwersalnie jednoznaczne...

"...Po zniszczeniu wagonu młodzi mężczyźni uciekli z Singapuru, ale w wyniku wszczętej przez to miasto-państwo międzynarodowej akcji poszukiwawczej zostali schwytani w sąsiedniej Malezji..." źródło j.w. "Singapur: Niemcy skazani na więzienie i chłostę za graffiti"

...stanowiąc treścią zupełnie coś innego w przestrzeni geopolitycznej poszczególnych państw...

...a co innego w procedurach decyzyjnych zarządu "MacDonalda" albo "Coca Coli"...


* "...Singapore is a parliamentary republic with a Westminster system of unicameral parliamentary government representing constituencies. The country's constitution establishes a representative democracy as the political system. Freedom House ranks Singapore as "partly free" in its Freedom in the World report, and The Economist ranks Singapore as a "hybrid regime", the third best rank of four, in its "Democracy Index"..." - źródło: "Wikipedia"

niedziela, 9 listopada 2014

...bez wątpienia przywołanie pana Samuela P. Huntingtona...

...w tekście zatytułowanym "Why is Tunisian democracy succeeding while the Turkish model is failing?" sygnowanym przez pana Yüksel Sezgina (...is an assistant professor of political science and the director of Middle East Studies Program at Syracuse University. - źródło j.n.)...

źródło: "The Monkey Cage" - "Why is Tunisian democracy succeeding while the Turkish model is failing?" by Yüksel Sezgin

...wydaje się zasadne choćby przez fakt, że to jeden z nielicznych, amerykańskich politologów znanych przy konturach barów z kompetencji geograficzno cywilizacyjnych...

...czego dał dowód w swojej pracy "Clash of Civilizations" odmalowując świat na sposób nie budzący znaczących sprzeciwów wśród prowincjuszy zainteresowanych tą kwestią (co nie znaczy, że nie krytykowanej przez jego instytucjonalnych konkurentów do kompetencyjnej chwały nieomylnego wróżenia z politologicznych fusów)...

źródło: "Wikipedia" - "Clash of Civilizations" by Samuel P. Huntington 

...ale na tym zasadność ta kończy się zdecydowanie...

...a już na pewno w niestosowności przykładania miary testu na demokrację wyżej wymienionego (Samuela P. Huntingtona) czy to do Tunezji, czy też Turcji...

...niestosowności spotęgowanej porównywaniem wprost w artykule jednego do drugiego...

...państwa liczącego ~11 milionów obywateli, jakim jest Tunezja...

...z państwem, gdzie w samym Stambule mieszka ~14 milionów Turków (łącznie ~80 milionów w całym kraju)...

...kraju etnicznie jednorodnego, jakim jest Tunezja (98% Arabowie, 1% Europejczycy i 1 %  obywatele wyznania Mojżeszowego)...

...z państwem wielonarodowym, jakim jest Turcja (~75% Turków, ~18% Kurdów plus reszta pomniejszych wspólnot)...

źródło: "Central Intelligence Agency" - "The World Factbook"

...wreszcie Tunezji, która od końca XIX wieku znajduje się nieprzerwanie (i w zasadzie bezkonfliktowo) mniej lub bardziej bezpośrednio w przestrzeni cywilizacji europejskiej...

...z byłym imperium Ottomańskim, które w narodowym duchu kolejnych konfiguracji politycznych znad Bosforu nigdy tak do końca nie umarło (...)...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu, nie będąc w żadnym razie pewien tak do końca racji pana Yüksel Sezgina w jego statystycznych interpretacjach jak i jednych (tunezyjskich), tak i drugich wyborów...

"...While Erdogan interprets his 52 percent majority as the mandate to disregard the will of the other 48 percent..." - źródło j.w. "Why is Tunisian democracy succeeding while the Turkish model is failing?" by Yüksel Sezgin

...które jeśli cokolwiek znaczą, to na pewno nie to, co chcieli by, by znaczyło, nie tylko zaatlantyccy politolodzy (...)...

źródło: "...błąd miary demokracji, bowiem..." by T.L.

...

środa, 2 lipca 2014

...pan David Brooks pisze...

"...The founders believed that they were writing a Constitution for a nation that would herald a new order of the ages. Walt Whitman wrote an essay called “Democratic Vistas” defining the nation’s spiritual mission, while Lincoln celebrated the last, best hope of earth..."

...w artykule zatytułowanym nie inaczej, jak "The Spiritual Recession"...

źródło: "The New York Times"

...co przywołało z zakamarków mojej nadwerężonej nie tylko wiekiem pamięci treść w tym kontekście wydaje się stosowną...

"...Nie bez przyczyny Jerzy Waszyngton wpisał w fundamenty Stanów Zjednoczonych Ameryki doktrynę izolacjonizmu pozornie tylko będącą kontynuatorką izolacjonizmu brytyjskiego, bowiem dla Ojca Założyciela oczywisty był potencjał intelektualny materii ludzkiej będącej tworzywem dla powstającej społeczności..."

źródło: "Blogger T.L."

...i dalej...

"...Materii opisanej pięknie przez pewną, dystyngowaną Angielkę, która zapytana, co sądzi o Ameryce odpowiedziała bez chwili wahania z tą, jakże uroczą w takich sytuacjach, nutką brytyjskiej elegancji kunsztu prowadzenia dialogu:

"
- Ameryka ? Toż to śmietnik Europy." – mając na myśli nie tyle fundamentalne zasady zawarte w dekalogu, a umiejętność skutecznego manipulowania nimi..."

...treści pisanej w szczególe przy innej okazji, ale w uogólnionej istocie o niczym innym, jak nieuniknionych konsekwencjach instrumentalnych interpretacji nie tylko zapisów Ojców Założycieli (...)...

...bowiem - w końcu okazało się, co okazać się miało - "Nowy Świat" nie ma niczego do zaofiarowania w tej materii "Staremu"...

...tak, jak żaden przysłowiowy "Pampers" czy też "Siuśmajtka" nie ma - bo nie może mieć (...) - niczego do zaoferowania równie przysłowiowemu "poecie barowemu"...

...piszę powodowany w żadnym razie pozorem prowincjonalnego konserwatyzmu...

...a tylko w kolejnej próbie dochowania programowego fundamentu wirtualnych monologów opisanego definicją pojęcia fenomenologii...

...fakt, że narzędzia równie niedoskonałego jak wiele jemu podobnych...

...ale na pewno na tyle praktycznego, by nie sprowadzać na manowce...

"...We don’t understand them and we don’t really know how to change them,” says Jane Harman, head of the Woodrow Wilson Center in Washington..."

"...Co jest skończoną prawdą, która powinna być wykuta dużymi literami na ścianie Gabinetu Owalnego Białego Domu.

Prawdą, którą znał już przecież George Washington (jego idea amerykańskiego izolacjonizmu), a która ignorowana i zastępowana postrzeganiem świata poprzez własne, lustrzane odbicie kolejnych generacji politycznych elit znad Potomac River była powodem klęski i utraty autorytetu U.S. i na Kubie, i w Wietnamie, Iranie za czasów Reza Pahlawiego, potem w Iraku, Afganistanie i teraz Syrii..."


źródło: "Blogger T.L."

...w chybionych próbach dopisania czegokolwiek w nawiasie idei pustym w naturalnym biegu zdarzeń u zarania dziejów rodzaju ludzkiego...

...ale w żadnym już razie nie w początkach XXI wieku...

(...)

...sobie a Muzom na marginesie "The Spiritual Recession"...

sobota, 7 czerwca 2014

...post kalendarzowo stosownie weekendowy...

...przy porannym kubku kawy kropelką "Baileys'a" doprawionym:

"...John Adams* once wrote that “there never was a democracy yet that did not commit suicide..." - pisze pani Applebaum w odnotowaniu powrotu na polityczną scenę Europy partii skrajnie prawicowych...

źródło: "The Washington Post"

...cytując złowieszczo nie kogo innego, jak pierwszego lokatora "The White House" (lokatora, nie prezydenta, którym był oczywiście George Washington) o którym ówczesna plotka głosiła, że...

...ma zamiar koronować się na króla Stanów Zjednoczonych Ameryki (...)...

:-)

* drugi w kolejności prezydent U.S.

sobota, 19 kwietnia 2014

W temacie "Herrenvolk democracy"...

...pisałem sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego nie dalej, jak rok temu...

"......dziwna ta, współczesna, neo euro demokracja obnosząca się już wprost bezwstydnie uzurpatorsko i z niestosowną pogardą do procedury referendum w sprawach przecież fundamentalnych w poszczególnych przypadkach...

(...)

......czyżby (...) pan prezydent François Hollande i PM David Cameron poprzez przypadek demokratycznego wyboru faktycznie uwierzyli w swoją przynależność do plemienia i rasy Übermenschów ustanawiając w tym przekonaniu swoiste, paneuropejskie kuriozum "a Herrenvolk democracy" ?.."

źródło: "Blogger T.L."

...a dziś czytam...

"The prime minister of Finland, Jyrki Katainen of the National Coalition Party, made headlines recently with a peculiar assertion on the question of Finland joining the North Atlantic Treaty Organisation (NATO). According to Katainen, the overwhelming opposition to the NATO membership by the Finnish public is "an insufficient reason" to reject NATO membership.

"It cannot be presumed that the public is able to draw conclusions on such a major question, since many people don't even have a chance to familiarise themselves with these things to the extent the politicians do," he elaborated..."


źródło: "Al Jazeera"

...i dalej...

"...Prime Minister Katainen has emphasised his fondness of US government policy and that of its allies. In 2012, he described his meeting with US Vice-President Joe Biden as "fantastic", praised Finnish-US relations and informed the Finnish media that Biden told him that there was "not a single problem between the two countries"... - źródło j.w.

...nie do końca pewien, co chciałbym, albo powinienem dalej napisać, dlatego tym razem sobie narysuję...

"Herrenvolk democracy" cartoon by T.L.

czwartek, 17 kwietnia 2014

"Can Anyone Help Me?" - pyta pan Neil Clark...

...w witrynie "Global Research"...

"I’m confused. A few weeks ago we were told in the West that people occupying government buildings in Ukraine was a very good thing. These people, we were told by our political leaders and elite media commentators, were ‘pro-democracy protestors’.

The US government warned the Ukrainian authorities against using force against these ‘pro-democracy protestors’ even if, according to the pictures we saw, some of them were neo-Nazis who were throwing Molotov cocktails and other things at the police and smashing up statues and setting fire to buildings.

Now, just a few weeks later, we’re told that people occupying government buildings in Ukraine are not‘pro-democracy protestors’ but ‘terrorists’ or ‘militants’.

Why was the occupation of government buildings in Ukraine a very good thing in January, but it is a very bad thing in April? Why was the use of force by the authorities against protestors completely unacceptable in January, but acceptable now? I repeat: I’m confused. Can anyone help me?.."



źródło: "Global Research"

...na co odpowiedz jest prosta...

...w brutalnej konfrontacji z rzeczywistością współczesnej publicystyki polityczno opiniotwórczej można tylko pomóc sobie samemu...

...co zresztą pan Clark robi (może i nie do końca w zamiarze) znakomicie nie inaczej, jak pisząc przywołany cytatem taki, a nie inny tekst...

...a i ja na swój sposób dzień po dniu w wirtualnym monologu nie tyle w trosce o zbawienie ludzkości, co w zapobiegliwości o dobre trawienie będące warunkiem dobrego samopoczucia w moim wieku...

 źródło: "Blogger T.L." - post zatytułowany "Dlaczego piszę" z datowaniem na wrzesień 2012 roku

...kreśląc przy tym okazjonalnie dopowiedzenie po której stronie krat "The Monkey Cage" jestem, co jest wartością samą w sobie nie do pogardzenia...

collage by T.L. z postu "W kontynuacji tematu kulinarnego..."

...w każdym wieku...

...tak sądzę, pozostawiając tych, co wolą czytać niż pisać w żadnym razie nie samych sobie, a jako temat na inne już opowiadanie...

niedziela, 30 marca 2014

...nie tylko wypada, ale należy...

...odnotować tekst pana Steina Ringena, tym bardziej że ukazał się on nie gdzie indziej, a w witrynie "The Washington Post"...

źródło: "The Washington Post"

...i to nie w uzurpacji mieszania się w wewnętrzne sprawy Stanów Zjednoczonych Ameryki, a dla odmalowania wyrazistego tła...

...na którym w zwielokrotnieniu prezentują się oczywiste w tym kontekście...

...sprzeczne z interesem Państwa i Narodu pisanych z dużej litery zachowania elit sprawujących władzę w Pospolitej od 1998 roku w nieustannych ich odwołaniach do wzoru znad Potomac River...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego życząc z całego serca powodzenia Amerykanom w czekającej ich naprawie tego, co zostało zepsute...

...ale zostało już obiecująco nie tylko wywodem pana pana Steina Ringena poprawnie zdiagnozowane i w społecznym mechanizmie zlokalizowane...

"... Power has been sucked out of the constitutional system and usurped by actors such as PACs, think tanks, media and lobbying organizations..." - źródło j.w.

źródło: "Blogger T.L."

...pewien, że Odrodzona Ameryka zostanie przyjęta w "globalnej wiosce" z otwartymi ramionami i to nawet - a może szczególnie - przez tych, po których można by się było dzisiaj tego najmniej spodziewać...

środa, 12 marca 2014

Q.E.D. w kwestii kijowskiego Euromajdanu...

...wywiedzione nic ponad, jak tylko w geometrycznym porządku relacji etycznych według Barucha S. (~doszukiwanie się dobra lub zła nie jest warte zachodu w przeciwieństwie do poznania praw, mechanizmów, determinujących fakty - tu polityczne i moralne "Zachodu" vs. "Wschodu" w ukraińskim konflikcie)

"... without extraordinary leadership and significant incentives from abroad, seemingly democratic revolutions have tended to lead to unstable democratic results, providing a temporary increase in civil and political freedoms, followed by authoritarian backtracking."

źródło: "The Monkey Cage"

...pisze na "The Monkey Cage" pan Mark Beissinger, politolog Princeton University...

...co dopełnione treścią sygnowaną przez pana Marwan Bishara ( "...is the senior political analyst at Al Jazeera.")

"...Although Nuland's profanity got all the attention, her arrogance during the conversation was far more telling and dangerous. Like an imperial commissaire from a past era, she assigned roles in the future government, and made it clear who would and who wouldn't join, dismissing Vitali Klitchko and anointing Arseniy Yasenyuk - who did become the present prime minister, all the while casually referring to them as "Klitsch" and "Yats". She insisted, "Yats is the guy" to lead. The same Yats who’s in Washington this week to discuss the future of Ukraine..."

źródło: "Al Jazeera"

...opisuje z godną odnotowania precyzją nic innego, jak tylko ukraińską wersję "Democracy...", która jest współcześnie już niczym innym, jak tylko "...the art of running the circus from the monkey cage."...

collage by T.L. z fragmentów "Google Images"

...pozostawiając pewnie niejednego sam na sam z niemym pytaniem, co w niej właściwie robią dwa nasze, swojskie "koziołki z Pacanowa"...

...ano właśnie:

Co ?..
:-(

środa, 29 stycznia 2014

Fakt, ale...

"...By midday Wednesday (1700 GMT), a petition on the White House website calling for the deportation of the Canadian-born teen idol had garnered 103,000 names -- easily surpassing the threshold of 100,000 signatures required for presidential consideration.

źródło: "The White House - We the People" screenshot z 30 stycznia 08:00 CET

"We the people of the United States feel that we are being wrongly represented in the world of pop culture," says the petition, created by one "J.A." in Detroit on January 23, the day Bieber was busted in Miami Beach for impaired driving and illegal drag racing in a flashy Italian sports car.

"We would like to see the dangerous, reckless, destructive and drug-abusing Justin Bieber deported and his green card revoked. He is not only threatening the safety of our people but he is also a terrible influence on our nation's youth. We the people would like to remove Justin Bieber from our society."

źródło: "AFP" via "Yahoo! Celebrity"

źródło: "petitions whitehouse gov"

...o tym też już pisałem, choć przy pozornie innej okazji...

źródło: "Blogger T.L."

...zawsze jednak w przekonaniu i intencji, że Amerykanie zasługują na coś więcej, nie tylko na to, by być lupanarem globalnej wioski...

...z wszystkimi takiego stanu rzeczy konsekwencjami dla nich samych...

...i dla świata...

...co do reszty istoty tego przekazu, to już tylko czas pokaże, czy demokracja - nie tylko amerykańska - jest na tyle silna, by "cofnąć bieg zdarzeń" zabójczych dla niej...

...zdarzeń, wydaje się, nieodwracalnych.

wtorek, 28 stycznia 2014

W kolejnej odsłonie jarmarcznego spektaklu odgrywanego na klepisku małpiej klatki:

"Rosjanie obudźcie się! Wspierane przez Rosję represje na Ukrainie w końcu zamienią się w katastrofę dla samej Rosji" - napisał na Twitterze Zbigniew Brzeziński..."

źródło: "Wprost"

...amerykański "politolog, sowietolog i geostrateg" polskiego pochodzenia...

...zrządzeniem nieszczęśliwego Losu jeden z bezpośrednich sprawców klęski politycznej Stanów Zjednoczonych Ameryki w wymiarze globalnym drugiej połowy XX wieku, który z całą bezwzględnością mając ku temu okazję złożył na ołtarzu osobistej, patologicznej wręcz nienawiści do wszystkiego co nawet nie tyle komunistyczne a rosyjskie tylko autorytet i powagę swojej nowej ojczyzny...

"...During his reign as National Security Adviser, Zbigniew Brzezinski played an important role in determining how the U.S. would support the Pol Pot guerrillas. Elizabeth Becker, an expert on Cambodia, recently wrote, "Brzezinski himself claims that he concocted the idea of persuading Thailand to cooperate fully with China in efforts to rebuild the Khmer Rouge.... Brzezinski said, " I encouraged the Chinese to support Pol Pot. I encouraged the Thai to help the DK [Democratic Kampuchea]. The question was how to help the Cambodian people. Pol Pot was an abomination. We could not support him but China could."..


...będącej swego czasu nadzieją dla świata, a dziś już tylko jego przekleństwem...

"...The U.S. is directly responsible for millions of deaths in Southeast Asia over the past 30 years. Now, the U.S. government provides support to a movement condemned by the international community as genocidal. How long must this policy of hatred continue?" - źródło j.w.

...w odsłonie każdego, kolejnego numeru odgrywanego na klepisku małpiej klatki współczesnego Demona kracji...

źródło: "The Monkey Cage"

...na przekór zdrowemu rozsądkowi i własnemu doświadczeniu...

"...Ukraine is one of the youngest countries in the world; in August 2013, it turned 22. Prior to the collapse of the Soviet Union in 1991, Ukraine never existed as an independent state within its current borders...

(...)

... Let us not forget that the United States fought a civil war over differences of opinion on economic and moral issues that threatened to tear the country asunder. Historical divisions in Ukraine go deeper into the past and are no less serious than those that perturbed the United States some 90 years after the Union had been formed."

źródło: "The Monkey Cage"

...o czym i prowincjonalny poeta barowy pisał w przeszłości niejednokrotnie przy różnych okazjach...

cartoon © by T.L.

...a i pewnie nie raz jeszcze napisze...

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu...

:-(

poniedziałek, 27 stycznia 2014

O tym "The Washington Post" nie pisze...

...ani "Bloomberg", "The New York Times" też nie...

"...Security forces used tear gas to disperse several hundred youths who lobbed police with bottles, fireworks, iron bars and dustbins.

Police said at least 150 people had been arrested after the clashes, during which 19 officers were injured, one of these "potentially seriously", according to one police source..."


collage by T.L. źródło: "AFP" - "Agence France Presse" via "Google", "The Guardian" 
and "Google Search" screenshot z 27 stycznia 01:00 PM CET

...co odnotowuję okazjonalnie - nie bez szczypty starczej próżności tym razem - jako swoiste sytuacyjnie potwierdzenie zasadności opinii wyrażonej wczoraj przez prowincjonalnego poetę barowego w tekście zatytułowanym "Jeśli już koniecznie mąż stanu..."...

źródło: "Blogger T.L."

...pozostawiając zainteresowanym odpowiedz na pytanie, dlaczego mimo to z takim zapałem społeczność międzynarodowa jest informowana o podobnych zdarzeniach w jakże odległych Chinach ( Xinjiang )...

collage by T.L. - źródło: "Google Images"

...i z godziny na godzinę na równie egzotycznej dla Europejczyka znad Spree, Sekwany i Tamizy, nie wspominając o Amerykaninie znad Potomac River Ukrainie...

collage by T.L. - źródło: "Google Images"

:-(

piątek, 10 stycznia 2014

"What do their findings tell us?" - pyta pan Diego Von Vacano...

...profesor "...of political theory at Texas A&M University..."


"...A nascent field within this area of political science, called comparative political theory, aims to see what (if anything) we can learn about politics from intellectual traditions outside the West. New research in this field was recently presented at a workshop at Texas A&M University. Scholars of Middle Eastern, Chinese, African, Indian, Russian, Latin American, American and European thought discussed whether central democratic values — such as equality, freedom, representation and religious toleration — have a strong enough presence in the history of political ideas of these regions to provide for the autochthonous growth of democracy. What do their findings tell us?..."

...na co staff "The Monkey Cage"... 

źródło: "Facebook"

...odpowiada już na wstępie w języku pinterestiańskim...

...nie pozostawiając swoich, amerykańskich czytelników ani na chwilę sam na sam z myślami w słusznym skądinąd przekonaniu, że "strzeżonego Pan Bóg strzeże"...

źródło: "The Monkey Cage" - blog sygnowany przez "The Washington Post"

...co pozwala prowincjonalnemu poecie barowemu błądzącemu już myślami wokół możliwych zdarzeń nadchodzącego weekendu zredukować wirtualny monolog w tym temacie do przywołania cytatem w równym adwersaża wyrafinowaniu intelektualnym...

 źródło: "Blogger T.L."

...panteonu amerykańskich autorytetów idących w zawody z Konfucjuszem i doktryną społeczną Islamu... 

źródło: "Blogger T.L."

...z nieuniknionym finałem tak sformatowanego, cywilizacyjnego challangu...

...będącego może i nawet niezamierzoną, ale znakomitą odpowiedzią na postawioną w tekście pana profesora kwestię...

"...make us ask whether democracy, and especially liberal democracy, is simply a Western value that cannot take root in other cultures..."

...wpisującą się zdecydowanie w barowe pojęcie intelektualnie "przenoszonej ciąży" już tylko marginalnie dodam...

źródło: "Blogger T.L." - post datowany na październik 2012 roku

...czytając...

"...A nascent field within this area of political science, called comparative political theory, aims to see what (if anything) we can learn about politics from intellectual traditions outside the West..."

...mimo wszystko ku zasmuceniu, a nie rozbawieniu, jak by to się mogło co poniektórym wydawać...

:-(

piątek, 26 lipca 2013

pani Linda S. Heard pyta...

"Yousef Qaradawi once a respected Islamic cleric who lives in Qatar, says "Kill anyone who objects to President Morsi's return". Is this Islam??"

...na swoim, facebookowym profilu...

źródło: "Facebook"

Na co ja odpowiadam:

Oczywiście, że to nie jest Islam...

...a na równi z nim uświęcone prawo do samostanowienia narodu egipskiego, który dokonał wyboru w demokratycznej[!] procedurze. 

...czego akurat dorabiająca na swoją, kairską rezydenturę publikacjami na stronach saudyjskiego "Arab News" nie musi rozumieć, ale przyjąć do wiadomości to powinna, jeśli chce być czytana i poważana przez "...among many sections of Saudi society, including nationals and foreign residents, and from various socio-economic levels — guest workers to company CEOs..." (źródło: "Arab News" - abaut us):

"SYRIA’S devastation is yet another example of the evils of foreign interference in a nation’s internal affairs. A popular “Arab Spring” uprising morphed into a bloody civil war due to Bashar Assad’s arrogance..." 

źródło: "Arab News"

...bowiem jeśli już faktycznie przyjdzie komuś do głowy, by uznać pana Bashara al-Assada za aroganta, to wydaje się zasadne tylko za aroganta sytuacyjnego, odpłacającego "pięknym za nadobne"...


źródło: "Salem News" z linkowaniem do postu zatytułowanego "Hosanna&alejhem weał bnejhem:"

"...Saudi commentators say Bandar was the one behind the decision to give money to the Syrian rebels, and even to buy weapons for them. They say the Saudi demand that Assad step down is part of Bandar's strategy, which guides the kingdom far more than the positions of the 88-year-old king, whose health is failing.

The Saudi policy on Syria is being closely coordinated with the United States; both countries (like Israel ) want to separate Iran from its most important Arab base and slow the weapons flow to Hezbollah..."
(źródło j.n. - Jul. 25, 2012)


źródło: "Haaretz"

Coś przeoczyłem wielce szanowna pani Lindo S. Heard ?

Z grubsza rzecz ujmując jeśli już coś, to tylko parę marginalnych drobiazgów...

...tak sobie myślę w to piątkowe przedpołudnie przy porannym kubku kawy w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego błądzącego już myślami wokół nieprzewidywalnych zdarzeń pierwszego popołudnia, wieczoru i nocy nadchodzącego weekendu...


...w pewności nadrzędności racji zawartych w słowach Johna Donne przestrzegającego przed tym, by nie pytać, komu bije dzwon, bowiem on zawsze bije pytającemu:

“And therefore never send to know for whom the bell tolls; It tolls for thee”