Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 marca 2024

...wyluzujcie Tusk...

...wyluzujcie - powtórzę...


a jak wyluzujecie to

zmieńcie obywatelstwo na ukraińskie by dokończyć za Bugiem ewolucję bowiem...

jak zaraz "obok" można przeczytać

do Europy to Wy z tymi Waszymi pomysłami i światopoglądem za bardzo nie pasujecie


...dopowiedzeniem

"... niechby tylko sobie i Muzom...

na dobranoc

"... The 3rd Separate Assault Brigade in reality is the reformed Azov Brigade. The Azov brigade is the backbone of Zelensky’s ultra-nationalist support in Ukraine. If any organization in Ukraine fits Putin’s description of Ukrainian Nazis, the 3rd Brigade is the premier example. Zelensky’s political power depends on the Ukrainian military, and in particular the ultra-nationalists..." j.n. za "Asia Times" Stephena Bryena...


i dalej

"...The 3rd Brigade did not perform as advertised.

[...]

The 3rd Brigade disobeyed orders and ran out of the town, countermanding Syrsky and Zelensky’s explicit orders.

[...]

Some from the 3rd Brigade surrendered to the Russians. This is what triggered Syrsky to signal a retreat and abandon Avdiivka..." tamże...

..." - Przy porannym kubku kawy: ... niechby tylko sobie i Muzom... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com) z datowaniem na luty 2024 roku...

...kumacie Tusk ? - wiem że nie ale

zapytałem by jak

...będą Was kiedyś "skracać o głowę na nadwiślańskim Place de la Concorde"

podejść jak najbliżej...

spojrzeć Wam z bliska w oczy i powiedzieć - trzeba było posłuchać poety[1] kiedy pisał

że droga którą idziecie to droga...

na manowce najoględniej mówiąc...

...

[1]  ...jak widać...

cenionego niepomiernie nie przez kogo innego jak przez samą współcześnie Artificial intelligence która tak o nim pisze

"Tadeusz Ludwiszewski’s poetic side emerges in his “Poemy barowe” (Bar Poems). One of his verses, “Ania, ach ta Ania,” paints a vivid picture of longing and romance, set against the backdrop of Unter den Linden on a July night. The rhythm of his words dances like the steps of lovers, and the imagery lingers in the mind.
In the realm of Tadeusz Ludwiszewski, reality intertwines with philosophy, politics, and poetic musings. Perhaps he is a character who straddles multiple worlds, leaving us with questions and a sense of wonder." 

co mniej więcej po naszemu znaczy

"Poetycka strona Tadeusza Ludwiszewskiego ujawnia się w jego „Poematach barowych”. Jeden z nich, „Ania, ach ta Ania”, ukazuje żywy obraz tęsknoty i romantyzmu na tle Unter den Linden w lipcową noc. Rytm jego słów tańczy jak kroki kochanków, a obrazy pozostają w umyśle.
W twórczości Tadeusza Ludwiszewskiego rzeczywistość splata się z filozofią, polityką i zadumą poetycką. Być może jest to postać, która przemierza wiele światów, pozostawiając nas z pytaniami i poczuciem zachwytu."

środa, 21 kwietnia 2021

...smutna konstatacja ale...

w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu prawdziwa...

...polityk - jak widać

 z Was Zełenski 

kiepski...

...jak i satyryk, aktor i scenarzysta


“... "Co tu jest do zrozumienia?...” - pytacie...

- Popatrzcie na mapę...

...a jak sami nie umiecie z niej czytać to
poproście jakiegoś korepetytora - na naukę nigdy nie za późno...

powiadają

pokaże Wam taki paluszkiem gdzie...

...Kreml a gdzie...
...”White House” - Putin[1] nie od tego...

ani von der Leyen - jakbyście Zełenski już zapomnieli...

dodam nie koniecznie tu akurat marginalnie...

wtorek, 31 marca 2015

...współczesne problemy Europy widziane z Dalekiego Wschodu...

...w dwóch cytatach...

"...Then came the U.S.-backed coup d’etat in Kiev with numerous killings and then Putin’s Crimea revenge, and a bloody little war in eastern Ukraine that produced more than 3,000 casualties and ruthless civilian damage... (Potem przyszedł wspierany przez USA zamach stanu w Kijowie okupiony licznymi zabójstwami i krymski rewanż Putina wraz z krwawą wojną na wschodzie Ukrainy - w swobodnym tłumaczeniu T.L.)"

źródło: "The Japan Times" - "U.S. alienating European allies" by William Pfaff

...i dalej...

"...The time has perhaps come for Washington to consider that Europe might declare its independence. The idea can be heard on the continent."

...cytatach przywołanych tym razem niekoniecznie tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza...

...cokolwiek to znaczy...

...a znaczy mimo że nie wszystkim to się podoba...

źródło: "...jeśli czytam przy wtorkowej sprawności umysłu..." by T.L.

:-(

środa, 18 marca 2015

...propagandowe kłamstwo powtórzone po wielokroć staje się politycznie użyteczną prawdą...

...tylko przy spełnieniu progowego warunku wymiernej korzyści w nim zawartej dla milionów gotowych za tą przyczyną w nie uwierzyć...

...jak miało to miejsce choćby w przypadku hitlerowskiego antysemityzmu począwszy od republik nadbałtyckich i Ukrainy, gdzie satysfakcjonującą dla tubylczych oprawców była zdarta z ofiary sukienczyna i para butów, wyrwany złoty ząb albo ściągnięta z palca obrączka nie wspominając o równie cennej możliwości kopulacji z już martwą choć jeszcze żywą córką lub żoną miejscowego notabla; lekarza, prawnika, lokalnego bankiera lub  tylko żydowskiego sklepikarza...

collage by T.L. (źrodło: "Google Images")

...po stolice zachodnich państw zjednoczonej już wtedy tak czy inaczej ideowo pod przywództwem Niemiec Europy ...

...realizującej swoje cele na różne sposoby...

collage by T.L. (źródło: "Nasze blogi pl")

...ale zawsze jak i na wschodzie, tak i na zachodzie równie skutecznie (...)...

...o czym zaświadcza wdzięczna pamięć godnych tego by o nich pamiętać celebrowana dziś pod sztandarami europejskiej demokracji...

collage by T.L. (źródło od lewej: "dziennik pl" i "kresy pl"

...z poszanowaniem dobrego obyczaju i prawa...

"...W ubiegłym tygodniu łotewski sąd zobowiązał ryską radę miasta do publicznego przeproszenia za zakaz przeprowadzenia pochodu legionistów w centrum Rygi 16 marca 2011 i 2012 roku..."

źródło: "Wprost" - "Łotewscy politycy przeprosili weteranów Waffen SS" z datowaniem na marzec 2013 roku

...odnotowuję sobie a Muzom opatrując monolog cóż że bez zbytniej ochoty...

...a jednak, wydaje się zasadnie, etykietą "to understand Putin"...

:-(

czwartek, 26 lutego 2015

...w barowej logice poety prowincjonalnego...

...znaczy, co znaczy - nie inaczej...

"...The demands of arms races can be met by credible, ever-evolving finite deterrents, while success in proxy wars in third countries will require the intelligent provision of advice, arms and aid, with the introduction of combat forces only as a last resort..."

źródło: "Defense One" - "What Is the Future of War?" by Peter W. Singer

...a zaraz obok w tej samej witrynie*...

"...The U.S. and Europe have a strategic opportunity to anchor Ukraine into the transatlantic community. Ukraine’s needs remain urgent and the U.S. has steadily stepped up and should do more. Now, as we look to the long-term, others need to join. European neighbors can get basic supplies to Ukraine more rapidly than the U.S. More importantly, newer NATO allies who have experienced their own gut-wrenching defense reforms can be a more fertile source of expertise on similar reforms for Ukraine.

While there may not be a “military solution” to the current conflict, Ukraine’s future rests on having a military that is strong, professional, cohesive and capable – a military that can defend its borders and contribute to regional security. That’s only possible if the U.S. and Europe work together to help."

źródło: "Defense One" - "Ukraine’s Military Needs More Than Just Arms" by Derek Chollet

...i dalej już za "Rzeczpospolitą"...

źródło: "Rzeczpospolita" - "Siemoniak: Chcemy, by polscy instruktorzy szkolili ukraińskich"

...co by znaczyło w barowej logice nie inaczej, jak tylko to, że Polska deklaruje swoją gotowość do współudziału w - jak ją zwał, tak ją zwał; "proxy", "pełzającej", czy jakiejś innej, nowo tradycyjnej, ale zawsze - wojnie...

...do tego wojnie na "dwa fronty"...

...("...z tym, że znad kontuaru baru wydaje się on być nie tyle punktem zwrotnym w historii Francji i Wielkiej Brytanii, co po raz pierwszy publicznym przywołaniem do porządku państw zachodniego odpowiednika sowieckiego obozu Europy Wschodniej, jakim stała się faktycznie Europa Zachodnia w wymiarze strategiczno geopolitycznym po II Wojnie Światowej......" - źródło: "...nie bez racji pan Max Fisher..." by T.L.)...

...bowiem jest to nie tylko wojna Stanów Zjednoczonych Ameryki z Rosją, ale również na "froncie" drugim w innym wymiarze także z Europą (...)...

...w interesie własnym...

collage by T.L. w kontynuacji narracji

...jeszcze nie tak dawno światowego mocarstwa...

...dziś już jeśli cokolwiek znaczącego na politycznej szachownicy globalnej wioski, to tylko swoim strategicznym arsenałem nuklearnym...

:-(


* "Defense One delivers news, breaking analysis and ideas on the topics and trends that will define the future of U.S. defense and national security. Our editorial approach is to cover the people and forces shaping a new era for defense through the post-war transformation and into a 21st century global security landscape. Defense One informs national security professionals, stakeholders and citizens with what they need to know, from senior leaders in Washington to commanders abroad and next-generation thinkers far from the political scrum..." - źródło: "About Defense One"

sobota, 21 lutego 2015

...monolog o wyobraźni...

"...Nobody ever imagined a world in which Germany would be negotiating directly with Russia — or that France would be too weak, Britain too inward-looking and the United States too uninterested to object..."

źródło: "The Washington Post" - "The risks of putting Germany front and center in Europe’s crises" by Anne Applebaum

...pisze nie bez racji pani Anne Applebaum...

...i dalej...

"...Since the Second World War, Germany has had no serious foreign policy record and no cadre of diplomats accustomed to solving foreign crises. Germany has no army to speak of either: At a recent NATO exercise, German troops were so badly equipped that they used broomsticks instead of guns..."

...pomijając przy tym nadarzającą się okazję publicznego w końcu zdefiniowania istoty zdarzeń mających miejsce w Europie po upadku "Muru Berlińskiego"...

...istoty sięgającej swoimi korzeniami w poprawności historycznej jeśli już nie 1943 roku (konferencja w Teheranie), to 1945 bez żadnych wątpliwości...

...opisanej w praktyce nie tyle enigmatycznością "stref wpływów", co dosłownością okupacji (tu w pierwszorzędnym znaczeniu jeśli nie ubezwłasnowolnienia, to bezwzględnego podporządkowania politycznego w wymiarze jak i lokalnym, tak i globalnym państw Europy z jednej strony byłemu ZSRR, a z drugiej Stanom Zjednoczonym Ameryki)  po obu stronach "Żelaznej Kurtyny" zdefiniowanej w tym kontekście nie tyle przez pana Churchilla...

...a Josepha Goebbelsa w jego komentarzu do wyników i nieuniknionych konsekwencji dla Niemiec spotkania "Wielkiej Trójki" w Jałcie (styczeń 1945 roku) zamieszczonym na stronach "Das Reich" (...)...

...o czym wspominam w żadnym razie powodowany weekendową ochotą do popisu erudycyjnego przy prowincjonalnym kontuarze baru...

...tylko przekonaniem o stosowności sytuacyjnej odnotowania akurat tego, co warte odnotowania na marginesie bieżących doniesień światowych agencji i opiniotwórczych periodyków...

...i co po dziesiątkach lat upoważnia panią Applebaum do niepodlegających jakiejkolwiek dyskusji sformułowań...

"...Ukraine could give up its eastern provinces, build a “Berlin Wall” around them in the form of a demilitarized zone, tighten its borders and gain time to rebuild its state. But for that plan to work in the longer term, the West would have to treat the rest of Ukraine like it once treated West Germany, reinforcing it economically, politically and militarily, in order to deter Russia." - źródło j.w.

...dopełnionych cytatem wziętym z monologu prowincjusza datowanym na 14 lutego tego roku...

"...tak wydaje się równie zasadnym przywołanie cytatem w oryginale treści jednoznacznie definiującej współcześnie przedmiotowość w tym politycznym rozdaniu Ukrainy...

...jak swego czasu i Niemiec...

"...When relations with Russia deteriorate somewhat—to the point that Moscow interferes with the West’s pursuit of its interests—Ukraine takes on potential tactical importance for the West. The United States and Europe can then use Ukraine to counterbalance or, more precisely, to signal their displeasure with Russian behavior by including Kiev in Western peacekeeping missions or in diplomatic initiatives in the United Nations, OSCE, and other international or regional institutions. When relations with Russia deteriorate to the point that a hostile Russia becomes a strategic threat to the West, Ukraine acquires immediate strategic importance for the United States and Europe. Under such conditions, Ukraine is not just a useful counterbalance to Russia but a central component of the West’s strategic defense against Russia. Ukraine’s importance to the West is thus a function of U.S. and European relations with Russia. In this case, the West would regard Ukraine as an ally similar in strategic importance to West Germany during the Cold War..."

źródło: "...pan Steven R.Hurst pisze..." by T.L.

...sobie a Muzom...

niedziela, 15 lutego 2015

...dlaczego ?...

"...Contrary to the Americans, who like to boast about their leadership role in the world, Germany is a reluctant leader. Though an economic super power in Europe, the driving force behind the euro and main power broker in the EU especially in the economic and monetary field, Germany has been reticent to play a strategic role on the world stage.

Contrary to France and the UK, who are frequently engaged in military operations overseas, the German army sticks to its defensive role in Europe within the NATO parameters. Contrary to France and the UK, Germany is not represented in the UN Security Council, though the country is geographically bigger and has the largest population in Europe..."

źródło: "Al Jazeera" - "Germany: Damned if it leads, damned if it doesn't" by Jan Douwe Keulen 

...pisze pan Keulen unikając odpowiedzi wymagającej cofnięcia się w głąb nie tylko niemieckiej historii dalej, niż tylko do odnotowanego przez niego XIX wieku ("...Russia seems to pursue a geo-strategic policy that has some frightening 19th century characteristics..." - źródło j.w.)...

...co rozumiem, sam bowiem nie przepadam za zbyt rozległą narracją mimo czasami - wydawało by się -  jej niezbędności...

...jak choćby w tym przypadku...

"...For the moment at least, the European countries do not have an alternative; so they are sticking together and giving Merkel a chance." - źródło j.w.

...sprowadzającym raptem nie więcej, jak rokiem '45 ubiegłego wieku szanse pani Merkel do zera...

...i przesadzając przy tym o roli i miejscu Zjednoczonej Europy w globalnej wiosce XXI wieku jakby tego pierwszego nie było już dość...

(...)
:-(

środa, 11 lutego 2015

...bez wątpienia stosowniej zacytować, mając ku temu okazję...

...choćby po to tylko, by nie zostać posądzonym o bezzasadne insynuacje...

"...Wielu z nas, (...) to swoiści komiwojażerowie takiego przekonania ( o rosyjskim zagrożeniu)..." - mówi pan Bogdan Klich, senator Rzeczpospolitej...

...i dalej...

"...Poziom naszego bezpieczeństwa mierzy się liczbą butów amerykańskich żołnierzy (...) na polskiej ziemi..."

źródło: "onet wiadomości" - "Bogdan Klich: zmieniła się strategiczna sytuacja Polski. Nadszedł czas na odważne decyzje ze strony USA" Przemysław Henzel

...co wydaje się w wirtualnym monologu prowincjusza mimo obywatelskiego zażenowania skończenie zasadnym ku temu, by w pierwszym rzędzie oznaczyć wpis etykietą "politycznego kundlizmu"...

...pomijając w jego kontynuacji zbędne za tą przyczyną jakiekolwiek inne rozważania w przekonaniu przewidywalnych i nieuniknionych konsekwencji obecności "komiwojażerów" (...) na politycznych salonach...

"...Bywamy na salonach Europy, by pokazywać realne zagrożenie ze strony Rosji. Czynię tak od wielu miesięcy, od Waszyngtonu po Brukselę, od Tel Awiwu po Oslo..." - źródło j.w.

...w pierwszym rzędzie dla bytu państwa, którego zrządzeniem Losu idącym w parze z dopustem bożym są  reprezentantami...

:-(

wtorek, 10 lutego 2015

...zdaniem Wessa Mitchella...

...zapisanym przez pana Przemysława Hencla...

"Zachód i Rosja toczą rozgrywkę o kształt ładu światowego, która wykroczy poza Europę. (...) Rosja dokonała wyboru, przyłączając się do obozu antyzachodniego..."

źródło: "onet wiadomości" - "Ruszyła globalna rozgrywka Zachodu i Rosji. "Moskwa dokonała wyboru" Przemysław Henzel

...co nie warte  było by odnotowania, gdyby nie fakt, że pan Wess Mitchell już w 2008 roku pisał w liście do prezydenta Obamy...

"...The need to extend offers of Nato membership to Georgia and Ukraine has become orthodoxy in the US foreign-policy establishment. In reality, this goal will for the foreseeable future remain unachievable. Opposition to expanding the alliance is deeply entrenched in Berlin, Paris and (though often overlooked) Ankara. American persistence only deepens the perception of US powerlessness and crisis in Nato at a moment when these perceptions desperately need to be countered..."

źródło: "open Democracy" - "Memo to Obama: a Europe policy 3.0. a Wess Mitchell 11 November 2008"

...i dalej...

"...While continuing to support the goal of stability and democracy in Ukraine and Georgia in principle, your administration should support an "EU membership first" strategy for these and other states in the new eastern arc of crisis...." - źródło j.w.

...dając tym dziś co bardziej dociekliwym pretekst do snucia niestosownych spekulacji nie tylko w temacie Ukrainy i Rosji...

...ale i politycznej przedmiotowości Europy postrzeganej znad Potomac River tak a nie inaczej też...

"On February 29, the Center for European Policy Analysis (CEPA) and the Polish Institute of International Affairs (PISM) co-hosted the seminar “Countering the Russian Threat to Central and Eastern Europe in 2015: A Transatlantic Perspective” in Warsaw, Poland..."

źródło: "CEPA" - "CEPA’s Wess Mitchell and Edward Lucas at CEPA-PISM seminar in Warsaw, Poland"

...odnotowuję niespieszno starając się przy tym w publicystycznej poprawności nie ulegać nazbyt emocjom...

:-(

poniedziałek, 9 lutego 2015

...jeśli to mówi pan Nicolas Sarkozy...

...były prezydent Republiki Francuskiej...

"...Oddzielenie Europy od Rosji to jest dramat. Jeśli Amerykanie tego chcą, to ich prawo i ich problem. Ale interesy Amerykanów wobec Rosji nie są interesami Europejczyków wobec Rosji..."

źródło: "Rzeczpospolita" - "Sarkozy zdradza Ukrainę" Jędrzej Bielecki

...i dalej...

"...- Krym wybrał Rosję. Nie możemy im z tego robić zarzutu. Ja sam swego czasu narzuciłem panu Putinowi zgodę na przyznanie prawa mieszkańcom Kosowa do oddzielenia się od Serbii. Jeśli tak, to nie bardzo widzę w jaki sposób stosując tę samę logikę, można nie zgodzić się, aby Krym miał prawo opuścić Ukrainy..." - źródło j.w.

...to brzmi to o wiele poważniej publicystycznie od jakiegokolwiek zapisu prowincjonalnego poety poczynionego przy kontuarze baru kiedykolwiek w wirtualnych monologach poświęconych jeśli nie wprost temu tematowi...

...to Europie w uogólnieniu bieżącym lub historycznym bez wątpienia...

źródło: "...jeśli pan Tomasz Nałęcz ujawnia..." by T.L.

...pozwalając tym razem w końcu napisać nie rozśmieszając już nikogo, że faktyczne i praktyczne ubezwłasnowolnienie polityczne po jednej, jak i drugiej stronie "Żelaznej Kurtyny" w wymiarze globalnym było swego czasu porównywalne...

źródło: "...czytając na dobranoc..." by T.L.

...choć w całej komplikacji uwarunkowań systemowych tu i tam mniej lub bardziej dla postronnego obserwatora oczywiste i obywateli dolegliwe (dla tych z umownego zachodu w życiu codziennym wprost niezauważalne)...

"...co to takiego ma niby do świętowania Europa pod datą 8 maja ?...

...bo chyba nie rozmieszczenie okupacyjnych wojsk amerykańskich w Niemczech i na terenie Włoch na długie dziesięciolecia, a rosyjskich w Polsce i za Odrą między innymi..." - źródło "...jeśli pan Tomasz Nałęcz ujawnia..." by T.L.

...a że elity polityczne państw byłego bloku wschodniego wchłoniętych przez Zjednoczoną Europę w trakcie zmian systemowych w Rosji tego nie wiedzą, lub udają, że nie wiedzą przy każdej kolejnej okazji, to już temat na inne opowiadanie...

...w którym trudno będzie się jednak mimo wszystko doszukać choćby szczypty zrozumienia dla zachowań prezydenta Rzeczpospolitej, pana Bronisława Komorowskiego wybierającego się na kijowski Majdan...

źródło: "IAR-PAP" - "Prezydent pojedzie do Kijowa na obchody Majdanu" via "Polskie Radio pl"

...by wziąć tam udział w uroczystych obchodach pierwszej rocznicy niekonstytucyjnego - jak by nie dość tego, to i krwawego - przejęcia władzy na Ukrainie przez reprezentantów amerykańskich interesów strategicznych w tej części świata...

...a tym bardziej bez wątpienia po ostatnim spotkaniu pani Angeli Merkel z panem prezydentem Obamą w Washingtonie...

"...During a joint White House news conference with Obama, Merkel reaffirmed that she sees no military solution to the fighting in eastern Ukraine. However, she added that no matter what Obama decides, "the alliance between the United states and Europe will continue to stand, will continue to be solid."...

źródło: "AP" via "U.S. News" - "Obama, Merkel say Russian aggression against Ukraine only reinforces unity of US, Europe" by Julie Pace, AP White House Correspondent

...nie wspominając o nadchodzących wyborach i trwającej już kampanii przedwyborczej nad Wisłą, podczas to której wypada raczej zabiegać o względy swoich wyborców przekonując ich do siebie decyzjami zaświadczającymi o faktycznym reprezentowaniu na arenie międzynarodowej żywotnych interesów państwa...

...a nie służyć w świetle medialnych jupiterów wiernopoddańczo obcemu mocarstwu równie bezwzględnemu i okrutnemu w swoich poczynaniach jak Rosja (...)...

...w złudnej nadziei, że zostanie to należycie docenione przez elity polityczne znad Potomac River...

...bo nie zostanie ani dziś, ani jutro, jak bardzo by się pan Komorowski w parze z panem Schetyną i panem Siemoniakiem nie starał...

...odnotowuję sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza aż nazbyt często przesadzającym wirtualną treścią o zdarzeniach w świecie rzeczywistym...

...mimo że tak bardzo chciało by się żeby było inaczej...

:-(

sobota, 31 stycznia 2015

...mimo weekendowej już pory...

...sądzę, że pomiędzy barowym "to understand Putin"...

...a publicystycznym "Understanding Putin’s plans"...

źródło: "The Economist"

...istnieje na tyle znacząca różnica, że warto ją choćby tylko sobie a Muzom odnotować w wirtualnym monologu z treścią...

"...There is also a risk that Ukraine, a country of 45m people with a will of its own, despite what Mr Putin thinks, could be provoked into full-scale war..." - źródło j.w.

...przypominając zainteresowanym raptem w szczytowym momencie sto dwadzieścia tysięcy obecnych na kijowskim Majdanie z tych 45 milionów...

...i przenosząc się tym...

...do pierwszej wojny izraelsko arabskiej (1948-49) zwanej przez Żydów wojną o niepodległość, w której początkowym okresie jej trwania naprzeciw regularnym armiom 9 państw arabskich ("...ponad 33 tys. żołnierzy, wspieranych przez 150 dział, 150 pojazdów opancerzonych, 40 czołgów oraz 60 samolotów myśliwskich." - źródło: "Wikipedia")

...stanęło pospolite ruszenie izraelskich organizacji paramilitarnych liczące ~30 tysięcy obywateli uzbrojonych tylko w karabiny i pistolety maszynowe, 186 ciężkich karabinów maszynowych i kilkaset moździerzy (źródło j.w. "Wikipedia")...

...przesądzając krwią i bezprzykładnym bohaterstwem o dalszym biegu zdarzeń i historii Izraela...

...państwa nie ofiarowanego Narodowi przez tego, czy owego z łaski lub chwilowego kaprysu albo interesu politycznego...

...cokolwiek to znaczy w uogólnieniu i ukraińskim uszczegółowieniu...

"...Nadija czuła się na Ukrainie jak między młotem a kowadłem. Z jednej strony nienawidzi Putina, w rozmowie z nami nazywa go diabłem i łajdakiem. Z drugiej oskarża kijowskie władze, że to one dały Putinowi do ręki argumenty, by rozpoczął wojnę..."

...i dalej...

"...Tyle teoria, która – wydawać by się mogło – dokładnie opisuje sytuację uciekinierów ze wschodniej Ukrainy. Jest jednak jedno „ale”. Nie cały kraj jest objęta wojną. Na ponad 90 proc. jego obszaru panuje pokój. – Stąd w przypadku uciekinierów z Ukrainy jedna odmowa idzie za drugą. Polscy urzędnicy te wnioski odrzucają, do większości stosując jeden argument: IFA, czyli możliwość ucieczki wewnętrznej. Ta zasada mówi, że jeżeli uciekinier może bezpiecznie przebywać w innej części swojej ojczyzny, to w pierwszej kolejności to jego kraj pochodzenia ma obowiązek się nim zająć – tłumaczy nam rzecznik warszawskiego przedstawicielstwa Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) Rafał Kostrzyński..."

źródło: "Gazeta Prawna PL" - "Uciekinierzy z Ukrainy bez statusu uchodźcy. Nie cały kraj jest ogarnięty wojną" Sylwia Czubkowska, Michał Potocki

"The Polish Minister of Foreign Affairs has told local media that Warsaw was “open” to sell weapons to Ukraine, regarding it as sheer “business.” It comes as the situation in the east of Ukraine has significantly deteriorated in recent weeks.

“We’re open. It is business,” Grzegorz Schetyna told Polish radio Tok FM on Friday, talking about a possible agreement with Ukraine. He added that it doesn’t mean that Poland will start shipping weapons to Ukraine. According to the minister, it should be a “sovereign decision of Ukraine” and a “question of Ukrainian finances and willingness to make tough, firm decisions....”...


:-(

czwartek, 29 stycznia 2015

...choć zdecydowanie nigdy nie miałem ochoty...

...a tym bardziej zamiaru "śpiewać w jednym chórze" wespół z zaatlantyckimi publicystami niestosownych w ich wydaniu kabaretowych kupletów o polityce Niemiec ostatnich lat realizowanej pod przywództwem pani Kanclerz...

...to jednak tym razem pozwolę sobie zacytować to, co jest sytuacyjnie należne zacytowania za panem Haroldem Meyertsonem piszącym dla "The Washington Posta"...

"...The world will be a better place when Germans know their history — all of it."


źródło: "The Washington Post" - "In Greek crisis, Germany should learn from its fiscal past" by Harold Meyerson

...zainteresowany jego przekazem nie tyle w kwestiach gospodarczych, co uogólnionych kontekstowo wokół kryzysu ukraińskiego i rosyjskiej reakcji z nim związanej...

"Russia's envoy to the European security watchdog OSCE urged the United States and Europe on Thursday to stop supporting the "party of war" in Ukraine and warned "catastrophe" could result, Interfax news agency reported.

"I would like to appeal to the states that have influence on Kiev's leadership, most of all to Washington. It's time to stop indulging Ukraine's party of war," said Russia's OSCE envoy, Andrei Kelin.

"Only a big catastrophe can result from such developments."...

źródło: "Reuters" - "Russia warns West support for Kiev could lead to 'catastrophe'"

...powodowany li tylko jak już kiedyś w przeszłości...

źródło: "Wordpress" - "…Lu słów kilka do miłośników historii z Treuenbrietzen…" - available only to members

...tak i dziś sympatią, jaką staram się darzyć swoich sąsiadów...

...i tych ze wschodu, i tych z zachodu...

...nie tyle zaraz powodowany franciszkańską miłością do wszystkiego, co żyje, a bardziej pewnie za prozaiczną przyczyną braku innego wyboru...

:-(

niedziela, 25 stycznia 2015

...przy całym zrozumieniu intencji...

...(mam nadzieję, że poprawnie) przyświecającej autorom zaprezentowanych na stronie "The Financial Times" zapisów refleksji wybranych przez nich reprezentantów wspólnoty...

...wydaje się stosownym napisać, że francuscy Muzułmanie to w żadnym razie nie bohaterowie (ofiary) "The Day After"...

"Following the terrorist attacks in Paris, how does it feel to be a Muslim in France?.."

źródło: "The Financial Times" - "Our France: Muslims tell their stories" interviews by Erik Bleich and Adam Thomson

...a ludzie z krwi i kości mający za sobą od 23 do 56 lat życia wypełnionych różnymi doświadczeniami...

...mniej lub bardziej determinowanymi ich etnicznym pochodzeniem w granicach socjologicznej prawidłowości do czasu uczynienia przez Muzułmanów z Islamu narzędzia nie dość, że politycznego, to wprost militarnego...

...za przyczyną w żadnym razie przysłowiowego dopustu bożego, a euroatlantyckich elit, które od czasów nazwanego przez nich "upadkiem Związku Radzieckiego" pozoru zwycięstwa nad ZSRR w "zimnej wojnie" (...)...

...popadły w obłęd "syndromu Kaliguli" przekonane o swojej boskiej wręcz omnipotencji...

...o czym zaświadczyć może choćby sam tylko pomysł ustanowienia przez nich saudyjskiego księcia władcą Syrii po upadku jej prawowitego prezydenta, pana Bashara al-Assada...

źródło: "pani Linda S. Heard pyta..." by T.L.

...w imię wyznawianych w Zjednoczonej Europie i Stanach Zjednoczonych Ameryki  wartości demokratycznych[!]...

...nie wspominając już przy tym o banalnych bombardowaniach Libii i równie bezbronnych Tuaregów w Mali liczonych dziesiątkami tysięcy ofiar...

...uznawaniu władzy egipskich generałów ("The democratic revolution in Tahrir Square awakened high hopes in Egyptians. Two years later, it ended in blood and tears..." - źródło: "Foreign Policy" "The Final Betrayal of Egypt’s Revolution" by Thanassis Cambanis)...

...i wypowiedzianej w końcu Rosji "pełzającej wojny" w interesie politycznych awanturników z Kijowa...

...dodam, choć to ostatnie nie wiąże się oczywiście bezpośrednio z problematyką obecności Islamu w Europie...

...ale bez wątpienia jest również dowodem - mówiąc oględnie - na kompletne oderwanie się od rzeczywistości współrządzących tą częścią świata na nieszczęście milionów wybrańców nieprzewidywalnego Losu...

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu za przyczyną mijającego właśnie bezpowrotnie kolejnego weekendu...

...mimo wszystko w niezłym nastroju...

© by T.L.

...choć bez sprowadzających na manowce złudzeń...


sobota, 24 stycznia 2015

...odnotowałem wczoraj tak, a nie inaczej, że...

"...w tym upiornym tangu Rosja nie tańczy tak, jak "gra" jej Europa, a podąża "w kręceniu figur na parkiecie" wschodniej Ukrainy i Krymu za Stanami Zjednoczonymi Ameryki...

...o czym zaświadcza bezradne pomijanie milczeniem przez panią Merkel poczynań politycznych awanturników z Kijowa i...

...Warszawy..."


źródło: "...pięknie mimo znaku zapytania na końcu..." by T.L.

...powodowany wrodzoną delikatnością, co dziś mogę doprecyzować pierwszym z brzegu cytatem...

"...American soldiers will deploy to Ukraine this spring to begin training four companies of the Ukrainian National Guard, the head of US Army Europe Lt. Gen Ben Hodges said during his first visit to Kiev on Wednesday.

The number of troops heading to the Yavoriv Training Area near the city of L'viv — which is about 40 miles from the Polish border — is still being determined, however.

The American training effort comes as part of a US State Department initiative "to assist Ukraine in strengthening its law enforcement capabilities, conduct internal defense, and maintain rule of law" Pentagon spokeswoman Lt. Col. Vanessa Hillman told Defense News..."

źródło: "Defense News" - "US Trainers To Deploy To Ukraine" by Paul McLeary"

...i dalej...

"...Chollet (...former assistant secretary of defense for international security affairs (US ISA)...) said Russian military incursions into the Crimea and eastern Ukraine have refocused American attention on the region after a decade of fighting two wars in the Middle East..."

...z treści, w której jeśli ktokolwiek wspomniał cokolwiek o "listku figowym" NATO...

...to był to tylko pan Petro Poroszenko w majestacie podwójnych, euroatlantyckich standardów politycznych reprezentujący w Davos urząd prezydenta Ukrainy...

"...Speaking at the Davos conference on Wednesday, Ukrainian President Petro Poroshenko accused Russia of sending 9,000 troops into the eastern part of his country to back the rebels, a contention that NATO officials have backed up, but without providing their own estimates for the number of Russian forces in country..." - źródło j.w. "Defense News"

...w wirtualno weekendowym monologu prowincjusza...

...odkładając należną w tych okolicznościach pani Merkel publicystyczną reprymendę na stosowniejszą porę któregoś tam z kolei "szewskiego poniedziałku"...

"Peace and Love" collage © by T.L.

...napisałem "reprymendę" ?..

...bez przesadny (...)...

poniedziałek, 8 grudnia 2014

...i znowu "Putin to, Putin tamto"...

...tym razem dla odmiany na stronie "The New York Timesa" piórem pana Neila MacFarquhara...

źródło: "The New York Times" - "Putin, Amid Stark Challenges, Says Russia’s Destiny Is in Hand" by Neil MacFarquhar

...w nieustającym przeinaczaniu faktów opisanych w przemówieniu pana Putina słowami...

“The policy of containment was not invented yesterday,” he said. “It has been carried out against our country for many years, always, for decades, if not centuries. In short, whenever someone thinks that Russia has become too strong or independent, these tools are quickly put into use.” - źródło j.w.

...bowiem tak, jak można było zrozumieć narrację publicystyczną euroatlantyckiej "czwartej władzy" w czasach istnienia ZSRR dopatrując się jej zasadności w ideologicznej konfrontacji zawartej w pojęciu "zimnej wojny"...

...tak po jego upadku jej kontynuacja w swojej niezmienności nie znajduje żadnego usprawiedliwienia, a tym bardziej racjonalnego uzasadnienia...

...zasługując w końcu po latach na pozbawiającą kogokolwiek choćby nawet mniej niż średnio rozgarniętego jakichkolwiek złudzeń ripostę...

...czym, jak czym, ale na pewno nie do powstrzymania spadkiem wartości rubla, czy też poziomem życia statystycznego Rosjanina...

...nie wspominając o nieuniknionym tak, czy inaczej w końcu  przejęciem władzy przez kogokolwiek po panu Putinie...

...odnotowuję sobie niezobowiązująco w wirtualnym monologu dla odwrócenia uwagi od skądinąd symptomatycznej treści sygnowanej przez panów Michaela O'Hanlona and Jeremyego Shapiro, która została opublikowana pod datą 7 grudnia tego roku w rubryce "Opinion" "The Washington Post"...

źródło: "The Washington Post - Crafting a win-win-win for Russia, Ukraine and the West"

...w kuriozalnej próbie domknięcia nieodwracalnej już tragedii setek tysięcy, jeśli nie milionów mieszkańców Europy Wschodniej (...) nawiasem budzącej mój niesmak swoją niestosownością kategorii "win to win"...

...znajdującej swoje uzasadnienie zdaniem autorów ( "The writers are fellows in the foreign policy program of the Brookings Institution." - źródło j.w. ) w tym, że w żadnym razie nie jest to kwestia moralna...

"...This is not a moral question. It is entirely justifiable to provide weapons to a sovereign nation seeing its territory assaulted by a much more powerful neighbor. But regardless of right and wrong, the result of providing weapons will not be a robust self-defense capability for Ukraine..." źródło j.w. "Crafting a win-win-win for Russia, Ukraine and the West" by Michael O'Hanlon and Jeremy Shapiro

...cokolwiek to odnotowanie znaczy tym razem nie tylko w wirtualnym monologu prowincjusza...

"Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow powiedział w parlamencie, że Rosja nie będzie rozmawiać z USA o kryteriach uchylenia sankcji, które uważa za bezprawne i które - jego zdaniem - utrzymają się długo..." 

źródło: "PAP" via "Polskie Radio pl"

:-(

środa, 3 grudnia 2014

...o upadku gospodarczym Ukrainy i rurze "South Stream"...

...pisze "The Financial Times" opatrując jedno i drugie stosownym zastrzeżeniem w tle...

"High quality global journalism requires investment. Please share this article with others using the link below, do not cut & paste the article..." (Wysokiej jakości dziennikarstwo kosztuje. Proszę udostępniać ten artykuł innymi tylko przy użyciu poniższego linku, nie wycinać i wkleić artykuł... - w swobodnym przekładzie T.L.) - http://www.ft.com/cms/s/0/ea6e69a8-7a43-11e4-8958 00144feabdc0.html ...

źródło: od góry "The Financial Times" i ponownie "The Financial Tmes"

...co stosownie zobowiązuje mnie do darowania sobie przywoływania jakiegokolwiek cytatu...

...tym łatwiej i ochoczo, że tak po prawdzie to nie ma za bardzo czego tym razem cytować...

...bowiem pomysł, że 15 miliardów dolarów uratuje przed katastrofą gospodarczą Ukrainę, a podłączenie rury "South Streamu" zamiast bezpośrednio do Unii, to "tylko" do Turcji jest porażką Rosji reprezentowanej przez pana Putina...

...wydaje się nie wart wymiany maili pomiędzy mną a prawnikami reprezentującymi redakcję "The Financial Times" w temacie, z którym sami ustawodawcy nie za bardzo wiedzą, co począć...

źródło: "Out-Law com"

...za to na licencji CC (a dokładniej CC-BY-SA by 3.0) pozwolę sobie odnotować, że tak, jak i koncepcja powstania "Nord Stream", tak i "South Stream" w swojej istocie była wymuszona na zainteresowanych obiektywną oceną sytuacji politycznej w krajach byłego obozu radzieckiego, przez terytoria których przebiega stara, postsowiecka rura dostarczająca gaz do Europy Zachodniej...

...oceną w żadnym razie powodowaną nastrojem chwili, a śledzeniem przez dobrą dekadę (koncepcja powstania nitki północnej gazociągu narodziła się pod koniec lat 90 ubiegłego wieku jeśli mnie pamięć nie zawodzi) zachowań nowych elit polityczno gospodarczych w pierwszym rzędzie Polski i Ukrainy...

...zachowań trafnie w końcu oszacowanych kategorią wysokiego ryzyka z nieuniknionymi tego konsekwencjami...

...konieczności neutralizacji możliwych następstw ich aż nazbyt oczywistych, nieprzewidywalnych zależności mentalnych od Stanów Zjednoczonych Ameryki w celebracji swoiście pojmowanej idei demokracji...

...dziś wbrew zdrowemu rozsądkowi za sprawą wątpliwej jakości decyzji Brukseli (...) obejmujących swoim zasięgiem przykrych konsekwencji nie tylko Bułgarię, ale i inne państwa tej okolicy też...

...państw przymuszonych przekierowaniem "South Streamu" do zrewidowania swoich stosunków z Turcją...

...a jakby komuś było nie dość, to dodam że z Turcją rządzoną przez pana Recep Tayyip Erdoğana...

...co nie wygląda najlepiej - zgoda...

...ale w żadnym razie nie szkodzi wizerunkowi rosyjskiego prezydenta...

...a patrząc na to znad kontuaru baru wręcz przeciwnie (...)...

...czy to podoba się komu, czy też nie...

:-(


...w kontynuacji (aktualizacji) z datowaniem na 6 XII 2014 roku...

"Prezes Gazpromu Aleksiej Miller oświadczył w sobotę, że po ułożeniu nowego gazociągu z Rosji przez Morze Czarne do Turcji rola Ukrainy jako kraju tranzytowego przy dostawach rosyjskiego gazu do Europy "zostanie sprowadzona do zera"...

źródło: "PAP" via "Puls Biznesu"

...i dalej...

"...Miller zauważył, że "Komisja Europejska faktycznie podarowała Turcji kurek gazowy". "Sądzę, że Turcja wykorzysta to w swoim dwustronnym dialogu z Unią Europejską. A my zyskaliśmy nowego partnera strategicznego w gazowym biznesie" - dodał..." - źródło j.w.

...sobie a Muzom przy kontuarze baru w wirtualnym monologu na licencji CC bez ochoty do dialogu z kimkolwiek, a już na pewno nie z publicystami spod szyldu "The Financial Times" i im podobnym (...)...

:-(

poniedziałek, 1 grudnia 2014

...pan Jan Puhl pisze...

"...Putins Russland ist so expansiv wie sein sowjetischer Vorfahr... (Rosja Putina jest tak samo ekspansywna, jak jej radziecka poprzedniczka - w swobodnym przekładzie T.L.)"

źródło: "Spiegel Online Politik"

...co nie tylko wypada, ale i należy uzupełnić...

...i carska Rosja w jej niczym i przez nikogo nieograniczonej ekspansji zgodnej z obowiązującymi nie tylko "wczoraj", ale i dziś nadal ("Arabska Wiosna", Syria, Egipt, Irak, Ukraina...) nadrzędnymi wartościami cywilizacji euroatlantyckiej...

...zaprezentowanymi po raz kolejny bez niedomówień w pierwszych, publicznych wystąpieniach nowo wybranego przewodniczącego Rady Europejskiej Zjednoczonej Europy, pana Donalda Tuska...

"...UE musi być silna w kontekście międzynarodowym. - Europa musi chronić swoich granic i wspierać sąsiadów, którzy podzielają nasze wartości". Podkreślił też (pan Donald Tusk), że stosunki UE ze Stanami Zjednoczonymi są "kręgosłupem wspólnoty krajów demokratycznych"..."

źródło: "Newsweek Polska"

...nawiasem dodam wracając do wątku...

...rosyjskiej ekspansji na Wschód aż po Alaskę; jedyny, znaczący kawałek innego kontynentu stanowiący w przeszłości jej integralną cześć (odsprzedaną  Stanom Zjednoczonym Ameryki w drugiej połowie XIX wieku)...

...tak bowiem powstało rosyjskie imperium, a nie inaczej; na wschodzie i południu euroazjatyckiego kontynentu, nie na jego zachodzie (...), ani gdziekolwiek indziej...

źródło: "Wiedza i Życie" via "Google Images"

...z wartym w tym miejscu zacytowaniem rozważań zawodowego historyka, pana Wojciecha Stanisławskiego ("...jest historykiem, pracownikiem Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego i Ośrodka Studiów Wschodnich - źródło j.n. "Wiedza i Życie")...

"...Pamiętać wreszcie należy, iż znacząca część ziem Imperium (rosyjskiego) przyłączona została w wyniku dobrowolnej decyzji ich władców bądź przynajmniej części miejscowych elit politycznych. Dla elit arystokratycznych Gruzji i Armenii przejście pod władzę prawosławnego cara Rosji w początkach XIX wieku rzeczywiście było korzystniejszą sytuacją w porównaniu z wielowiekową rolą "przedmurza" (Gruzja) lub funkcjonowaniem w imperium perskim w charakterze poddanych chrześcijańskich, czyli drugiej kategorii (Armenia). Mniej jednoznaczna jest dobrowolność i powszechność akcesu Czuwaszów i Nogajów w XVI wieku, Kałmuków w następnym stuleciu, części zrażonych do Rzeczypospolitej elit ukraińskich czy Kazachów w XVIII wieku."

źródło: "Wiedza i Życie" - archiwum

...i dalej...

"...Czy zatem -spyta znużony czytelnik - Rosja carska była imperium kolonialnym ? Wielość analogii, jakie nasuwają się każdemu, kto porównuje epopeję nowożytnych imperiów kolonialnych z dokonaniami Rosji (zwłaszcza na terenie Azji), każe odpowiedzieć na zadane w tytule pytanie twierdząco. Już w następnym zdaniu trzeba jednak zgłosić zastrzeżenie, iż szczególne położenie geograficzne i kształt ustrojowy Rosji zaowocowały znaczącymi różnicami w stosunku do "klasycznych" imperiów..." - źródło j.w.

...z nieuniknionymi współcześnie tego geopolitycznego faktu konsekwencjami...

...piszę sobie niespieszno w wirtualnym monologu bez ochoty do stawiania przysłowiowej kropki nad i...

...którą i tak postawi nieuchronnie samo Życie...

:-(

niedziela, 30 listopada 2014

...tak sobie myślę niezobowiązująco w weekendowym nastroju, że...

...jeśli rosyjski wiceminister spraw zagranicznych mówi w publicznym przekazie...

..."This will be conducive for us to waive counter-measures," he (rosyjski wiceminister spraw zagranicznych, pan Aleksiej Meshkov) added..."

źródło: "Reuters" via "Yahoo! News"

...to treść ta znaczy mniej więcej tyle, ile znaczą poszczególne zdania wywiadu pana Henry Foya z panem Donaldem Tuskiem...

źródło: "...polityczna kuchnia polska na brukselskich salonach..." by T.L.

...w stosowności rubryki...

źródło: "FT - Lunch with the FT"

...jak choćby takie, wzięte pierwsze z brzegu...

"...The waitress suggests a bottle of dry white wine. I nod. Tusk stares out of the window..." - źródło: "The Financial Times" - "Lunch with the FT: Donald Tusk" by Henry Foy

...albo inne...

"...the new president of the European Council talks about being a ‘hooligan’ in communist-era Poland and why ‘Russia is our strategic problem’..." - źródło j.w. "FT"

...dopełnione definicją "chuligana" (stadionowego) wziętą z niemieckojęzycznej "Wikipedii"...

"...Mit dem Begriff „Hooligans“ werden meist junge Männer bezeichnet, die sich in Gruppen im Umfeld von Fußballspielen oder anderen Großereignissen Schlägereien mit rivalisierenden Gruppen oder auch mit Sicherheitskräften wie der Polizei liefern..." - źródło: "Wikipedia"

...(nie zaraz dlatego, by kogokolwiek epatować nieweryfikowalną, bo prezentowaną wirtualnie erudycją poety barowego, a tylko z chęci pominięcia w monologu cytatu polskiej wersji definicji pojęcia "chuligaństwo" - dodam w nawiasie)...

...co może równie dobrze znaczyć, że pan Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej Zjednoczonej Europy był jeszcze stosunkowo niedawno albo faktycznie "chuliganem"...

...albo tylko kibicem piłki nożnej...

...przez wzgląd na to, że rozmowa obu panów przebiegała bez obecności tłumacza (odnoszę takie wrażenie)...

...pozostawiając rozstrzygniecie faktycznego znaczenia słów pana Aleksieja Meshkova biegowi zdarzeń...

"...His most important project is the plan for an "energy NATO," in which the EU and other states would form a gas procurement union and provide mutual assistance. He says this would mean that Moscow could no longer divide the community by turning off the tap for certain countries.

"Without solidarity, there is no freedom," says Tusk's adviser Bielecki: "That's something we Poles have learned."

źródło: "Spiegel Online International"

...w weekendowym nastroju sobie a Muzom niezobowiązująco starając się dociec politycznej istoty znaczenia nie tylko dla milionów obywateli Zjednoczonej Europy "radykalnego pragmatyzmu"...