Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CDU. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CDU. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 kwietnia 2014

Gdyby nie to, że...

...pan generał Pacek jest rektorem Akademii Obrony Narodowej...

źródło: "Polskie Radio Jedynka"

...to rzecz nie warta była by odnotowania, jak nie warta jest tego informacja o domniemanym finansowaniu byłego Kongresu Liberalno-Demokratycznego Donalda Tuska przez niemieckie CDU...

źródło: "Polskie Radio pl"

...rzetelną przecież, chrześcijańsko demokratyczną partię sięgającą swoimi korzeniami XIX wieku, która jeśli już, to w tamtych latach działała w dobrze rozpoznanym interesie narodu niemieckiego mając za partnerów w podziale nadwiślańskiego "tortu" wpływów nie byle kogo, bo przecież i amerykański Departament Stanu wraz CIA i watykańskie "Święte Przymierze" (albo "Sodalitium Pianum" jak kto woli)...

...a wracając do opinii pana generała, to uważam za stosowne odnotować w przypomnieniu, że jak i misje OBWE, tak dziś i inne euroatlantyckiej proweniencji, nie wyłączając misji Czerwonego Krzyża...

źródło: " Blogger T.L."- post datowany na lipiec 2012 roku

...i "Lekarzy Bez Granic"...

źródło: "Wpis emocjonalny" datowany na wrzesień 2012 roku

...po ich udziale w syryjskiej tragedii przestały mieć jakiekolwiek znaczenie nie tylko dla narodów świata Islamu, ale i innych też...

...z autorytetem organizacji i międzynarodowych instytucji jest bowiem tak, jak z cnotą; wystarczy chwila zapomnienia i po sprawie...

...pozostawiając co bardziej rozsmakowanym w politycznej prostytucji nic ponad to, jak tylko płacenie należnego podatku od zysku czerpanego z uprawianego nierządu...

:-(

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

To może „Niemiecka Wiosna”?

Ale niewczesne żarty na bok:

 źródło: "The Wall Street Journal - Europe"

Wewnątrzpartyjny "problem" CDU to dziś kwestia marginalna, Niemcy bowiem w wymiarze narodowym stają przed wyborem istotniejszym, bo determinującym ich los w nadchodzących latach, jeśli nie dekadach, wyborem pomiędzy suwerennością a opacznie definiowaną demokracją dziś w Europie przez polityczne elity Francji i Wielkiej Brytanii utożsamianej z jej amerykańskim modelem w dziwacznym zapomnieniu, kto tu faktycznie powinien być uczniem, a kto nauczycielem.

Pod przywołanym artykułem zamieszczonym w witrynie "The Wall Street Journal" autorstwa Harriet Torry i Williama Boston czytelnik podpisujący się jako „Doug Cannon” zamieścił znamienny komentarz:

„This is what happens when you elect an unknown East German, brought up in communist system with no history of opposition to authoritarianism, to the post of great authority.”

Co jest skończenie oczywistą prawdą:

Żeby Barack Hussein Obama II, Mit Romney czy też Todd Akin mógł uchodzić za wielki autorytet świata polityki, to w Niemczech kanclerzem powinien zostać ktoś co najmniej podobny prezydentowi Francois Hollande i premierowi Davidowi Cameron.

I tylko dziekować Bogu – kimkolwiek On jest – że jeszcze tym razem dokonać wyboru będą mogli sami Niemcy, a nie politycy i stratedzy znad Potomac River jak to ma właśnie miejsce w Syrii.

(linked to)