Pokazywanie postów oznaczonych etykietą David Cameron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą David Cameron. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 września 2014

...zrozumieć, to nie znaczy wybaczyć...

...no, może jeszcze w miłości albo kochaniu to i owszem...

...ale w polityce w żadnym razie:

Imperialna pozycja Wielkiej Brytanii i Francji uległa degradacji wraz z końcem II Wojny Światowej i w latach następujących zaraz po niej, co zostało ostatecznie przesądzone jeszcze podczas jej trwania w Teheranie pomiędzy Stalinem i prezydentem Rooseveltem tak, czy inaczej - bez dzielenia przysłowiowego "włosa na czworo" - przekształcając niegdysiejsze gwiazdy świecące porażającym wręcz światłem na politycznym firmamencie znanego nam świata w planety krążące nie tyle z własnego wyboru, ile grawitacyjnych uzależnień wokół amerykańskiego słońca stanowiąc tym przez dobrych kilka dekad centrum ziemskiej galaktyki ignorującej wręcz ostentacyjnie istnienie zaraz obok czarnej dziury byłego ZSRR, komunistycznych Chin, Indii, Pakistanu i światowej wspólnoty wyznawców nauk Proroka Mahometa...

...co po latach okazało się nie żeby zaraz śmiertelnym błędem, ale że błędem nienaprawialnym już, to pewne, zawężając możliwe wybory w zasadzie tylko do jednego...

...jeśli nie akceptacji, to przyjęcia choćby do wiadomości nieodwracalnego nie tylko na Ukrainie, ale i gdziekolwiek indziej też*...

"...But Cameron's aims and intentions remain vague and hedged about with conditions. He wants to see a new, unified government in Baghdad that includes Shias, Sunnis and Kurds before Britain commits itself. He wants overt backing, and preferably practical assistance, from leading regional states such as Saudi Arabia and Qatar (which have previously funded Syrian rebels)..."

źródło: "The Guardian"

(...)

...tak sądzę w weekendowym uniesieniu prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom...

"...The West has this fanciful notion about equality and liberty. Not all people believe in such equality and freedom. Even in those nations touting such, there is never total equality or freedom. The West will do better to understand that all societies are not equal and do not desire the same thing, hence borders and ideologies. You cannot militarily impose an ideology, whether you are ISIS or NATO. I am all for preventing genocide. Beyond that, no one bloc or entity can dispense justice everywhere..."

źródło: "Reuters" via "Yahoo! News"

sobota, 28 czerwca 2014

...pan profesor Arkadiusz Stempin...

...pisze...
źródło: "Gazeta pl"

"...że Sikorski ma głowę na karku i nie klęka przed premierem W. Brytanii..."

...myląc w swoich kompetencjach historyka anatomiczne części ciała pana Sikorskiego...

 ...któremu kaprys Losu w parze z dekretami stanu wojennego 1981 roku uchylił drzwi na brytyjskie salony (...)...

...nie wpuszczając go jednak zgodnie z dobrą praktyką i obyczajem nie tylko sfer rządzących nad Tamizą dalej, jak na przedpokoje na podobieństwo dziwadełek przywożonych do Londynu z dalekich podroży dookoła świata przez sir Francis Drake albo James Cooka ...

...jakby bowiem przychylnie na niego nie patrzyć, to w żadnym razie żaden z niego "śp. Józef Retinger" choć bardzo by chciał za takiego uchodzić...

"... I was once at dinner with Mr Sikorski and a leading British Tory who chided him over Poland's impending membership of the EU (it was 2001). "Why is Poland of all countries selling out to Brussels?" said the Tory. "Do you think we should rely on Britain, like we did in 1939?" came the crisp response..."

źródło: "The Economist"

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu nie mogąc przy tym oprzeć się pokusie, by przy tej okazji nie przywołać czytanego na wspak powiedzonka...

"Co wolno wojewodzie..."

...wraz z jego narracyjną prezentacją w języku pinterestiańskim...

źródło: "Niech każdy robi to, co potrafi najlepiej:" - post by T.L. datowany na sierpień 2012 roku

...znaczącą nic ponad, jak tylko...

"Co wypada blogerowi, nie przystoi ministrowi."

:-(

czwartek, 26 czerwca 2014

...w odnotowaniu niedopowiedzianej całej reszty...

...na marginesie nie tylko uzyskanego przez rząd PM Pospolitej, Donalda Tuska wotum zaufa wyrażonego przez Sejm Pospolitej na wczorajszym posiedzeniu...

...ale i zdarzeń ostatnich godzin...

"Generał Marek A., doradca w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, został zatrzymany w Słubicach w województwie lubuskim. Według prokuratury, miał sobie przywłaszczyć cudzy portfel. - Jesteśmy w szoku - przyznaje przedstawicielka RCB..."

 źródło: "tvn24"

...dni, tygodni, miesięcy i lat...

"...Ostatecznie, w dniach 17 - 18 marca 1990 roku w Sopocie doszło do zjazdu delegatów jednostek WOP skupionych wcześniej w: Tymczasowym Niezależnym Ruchu Żołnierzy Zawodowych WOP, Niezależnym Związku Zawodowym WOP i warszawskim Stowarzyszeniu Pracowników Ochrony Granic Rzeczypospolitej Polski, z których wyłoniła się jednolita organizacja o nazwie: Niezależny Ruch Żołnierzy Zawodowych WOP27. Kierowanie NRŻZ WOP powierzono czternastoosobowej Radzie Naczelnej. W skład Rady weszli28: ppłk Wojciech Braciszewski - przewodniczący, kpt. Ryszard Grabowski i kpt. Tomasz Szkliński - zastępcy przewodniczącego, kpt. Zbigniew Nowakowski - sekretarz, kpt. Antoni Multan, kpt. Sławomir Sławiński, kpt. Władysław Krugły, kpt. Kazimierz Pojęta, kpt. Zenon Jasiński, kpt. Jerzy Karpienko, kpt. Marek Adamczyk, kpt. Marian Sabinicz, kpt. Władysław Malinowski, por. Janusz Fedko. Siedzibą Rady Naczelnej NRŻZ WOP wybrano Szczecin..."

źródło: "Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Funkcjonariuszy Straży Granicznej" - Historia

...opisanych nieustającym tańcem Chochoła nadwiślańskich elit pielęgnujących w rytuale nowej tradycji dziedzictwo swoich mentalnych powinowatych z bliższych i dalszych okolic przysłowiowej Treblinki...

...co o tyle warte odnotowania...

...że w żaden sposób nie dające się w przypadku generała WP Posplitej przypisać "przewinom" Amerykanów (pana Obamy)...

...ani tym bardziej Rosji...

...czy też działaniom PM Wielkiej Brytanii, Davida Camerona - nawiasem dodam bez przywoływania już jakiegokolwiek cytatu z nim związanym...

...jak ma to miejsce w incydencie sygnowanym przez pana Radosława Sikorskiego...

"...But he has become more critical of Washington in recent years, especially after President Barack Obama's attempted "reset" of ties with Russia in 2009 and the subsequent scaling-down of the U.S. missile defense plan for Poland and other parts of eastern Europe. Amid recent violence in Ukraine, Sikorski has been calling for a substantial U.S. troop presence on Polish soil..."


źródło: "Yahoo! News"

...sobie a Muzom w nieustającym, wirtualnym monologu...

(...)
:-(

sobota, 8 marca 2014

Goodbye and hello w weekendowym uniesieniu...

...prowincjonalnego poety barowego:

"...The reaction from oligarchs in Ukraine as well as the impact that the prospect of war had on both the Russian stock exchange and currency are solid proof that countries cannot operate bluntly as they did during the Cold War without closely monitoring global economic dynamics..."

źródło: "Al Jazeera"

...co napisane z perspektywy Uniwersytetu w Doha (Qatar) jest skończenie poprawne...

...ale tak, jak miliarder ukraiński, to w oczywisty sposób nie emir Qataru...

...tak i oligarcha rosyjski to ani jeden, ani drugi...

...bowiem gdyby było inaczej, to nikt przy zdrowych zmysłach będąc na miejscu prezydenta Putina nie porwał by się z przysłowiową "motyką na słońce"...

...i to nie dlatego, że prezydent nie możne oszaleć, ale dlatego, że szaleniec zasiadający na moskiewskim Kremlu został by w mig ubezwłasnowolniony...

źródło: "Blogger T.L."

...piszę bez niestosownego przypominania panu Remi Piet, profesorowi "...of Public Policy, Diplomacy and International Political Economy Department of International Affairs College of Arts and Sciences Qatar University, Doha, Qatar"...

...że nawet Aleksander Wielki był wielki nie tak tylko do końca sam z siebie, a w przesądzającej o jego wielkości części za sprawą swojego dworu...

...jak i Napoleon, Hitler, a i Stalin też, darując sobie w tej wyliczance Ramzesa II...

...o czym współcześnie znakomicie zaświadcza choćby pozycja międzynarodowa prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki, pana Barack Husseina Obamy II...

...nie wspominając o panu Hollande, Cameronie i prowincjonalnym PM Pospolitej, Donaldzie Tusku...

...odnotowuję w żadnym razie nie w intencji prawienia komukolwiek impertynencji, a tylko w refleksyjnym powiązaniu znaczącej roli, jaką odegrał były emir Qataru, Sheikh Hamad Bin Khalif Al Thani w zdumiewającej zachodnich ekspertów i analityków, gwałtownej zmianie zachowań Rosji wyrażonej porzuceniem jałowego dialogu z euroatlantycką ekumeną i zastąpieniem go praktycznym, bo efektywnym monologiem*...

źródło: "Blogger T.L."

(...)
© by T.L.

* powodowany wrodzoną skromnością nie napiszę, że to akurat monolog egzystencjalno fenomenologiczny prowincjonalnych poetów barowych, ale że monolog, to nie ulega wątpliwości i powinno być przez zainteresowanych przyjęte do wiadomości nie inaczej, jak w ich dobrze pojętym interesie własnym.

niedziela, 2 marca 2014

Pan wybaczy, wielce szanowny...

...ale jakie było dla interwencji w Libii...

...bo przez wzgląd na weekend nie zapytam też o Irak, Syrię, Egipt i Mali...

"Prime Minister David Cameron has said there can be "no excuse" for outside military intervention in Ukraine..."

źródło: "BBC News"

...kompletnie już zagubiony na stare lata w tych nowomodnych racjach...

...moralnych - i to by było na tyle w retorycznej stosowności, w praktyce bowiem - dzięki Bogu kimkolwiek On jest - incydent ukraińsko krymski można uznać jeśli jeszcze nie za zamknięty...

...to na pewno już poprawnie zdefiniowany i domknięty...

"...The tone shifted markedly on Sunday, as Poland and Lithuania called on members of the North Atlantic Treaty Organization, or NATO, to invoke a clause in a founding charter that requires the military alliance to consult whenever one of its members feels its security is threatened.

But NATO chief Anders Fogh Rasmussen said after a meeting of the North Atlantic Council, the alliance's decision-making body that comprises ambassadors of all 28 allies, that nobody had invoked the clause "at this stage." European heavyweights like Germany and France appeared to rule out any moves that might lead to a widening confrontation with Russia, such as military action or even economic sanctions..."

źródło: "The Wall Street Journal" datowany na March 2, 2014 4:18 p.m. ET

"...German companies had $22 billion in direct investments in Russia in 2013.

"Economic sanctions against Russia would damage Germany itself," said Philipp Missfelder, a senior lawmaker and key ally of Chancellor Merkel. "Sanctions are always bad for Germany as an export-driven nation," he added..."
 - źródło j.w.

...pozostawiając tym samym sobie prowincjonalnych animatorów kiepskiego spektaklu...

źródło: "tvn24"

...z niezapłaconymi póki co do końca rachunkami za nieudaną imprezkę...

:-(

czwartek, 12 grudnia 2013

Rekomendacja pozornie godna profilu "LinkedIn":

"...Some experts on Syria said the episode called into question not only the effectiveness of the moderate groups the United States has supported in Syria for the last two years but also the administration’s broader strategy for forcing Mr. Assad to yield power.."

źródło: "The New York Times"

...co jest o tyle warte odnotowania, że zaświadcza "czarno na białym" o wyższości syntetyczno analitycznych kompetencji poezji barowej nad powołanymi do tego z profesji i urzędu...

...w mainstreamowej poprawności upoważniając zapewne nie jednego do odnotowania takiej rekomendacji na profilu "LinkedIn"...

źródło: "Blogger T.L."

...ale na pewno nie prowincjonalnego poetę barowego, który w przeciwieństwie do bezpośrednich sprawców tej zbrodni i ich wszelkiej maści podręcznych daleki jest od niezmąconego niczym, dobrego samopoczucia...

źródło: "Mashable" w adaptacji T.L.

...przez pamieć dziesiątków tysięcy pomordowanych i milionów skazanych na poniewierkę nie tylko w Syrii, ale i gdziekolwiek indziej w Libii, Mali, Egipcie, Iraku, Afganistanie... Pakistanie nie wspominając o ukraińskiej prowokacji z nieprzewidywalnym jeszcze dziś jej finałem...

:-(

wtorek, 27 sierpnia 2013

Euroatlantycka karykatura chińskiej bandy czworga:

"Secretary of State John F. Kerry said Monday (...) and that “this international norm cannot be violated without consequences.”

źródło: "The Washington Post"

Z czym należy się tylko zgodzić odnotowując w doprecyzowaniu, że ta norma - jeśli już - dotyczy również Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Arabii Saudyjskiej i Turcji pod przywództwem pana Recep Tayyip Erdoğana...

...bowiem zbrodni w wymiarze międzynarodowym nie są winni tylko jej bezpośredni sprawcy...

"...karane jest nie tylko ludobójstwo bezpośrednio sprawcze, ale również podżeganie do niego, współuczestnictwo, zmowa w celu jego popełnienia i pochodne tych czynów..." (źródło: "Short list of Syrian "Norymberga")

...pozwolę sobie przypomnieć i panu Davidowi Cameronowi, i Williamowi Hague, François Hollande, a i Laurent Fabius też wart jest wymienienia w tym bezrozumnym towarzystwie wzajemnej adoracji podobnym karykaturze chińskiej bandy czworga próbującej rządzić w Państwie Środka po śmierci Mao Tse-tunga...

źródło: "Blogger T.L."
:-(

czwartek, 27 czerwca 2013

Pan PM Cameron zagubiony, jak dziecko we mgle:

"...Two US far-right activists have been banned from the UK, in a personal intervention from Home Secretary Theresa May, after a concerted campaign to stop the two addressing an English Defence League rally in Woolwich.

The Home Secretary will seek to exclude an individual if she considers that his or her presence in the UK is not conducive to the public good,' a spokesman said. 'We condemn all those whose behaviours and views run counter to our shared values and will not stand for extremism in any form..."


źródło: "The Huffington Post UK Politics"

(...), z tym, że przy tej okazji zaistniał inny, mały problem...

...natury administracyjno logistyczno logicznej liczony ~2 milionami plus 700 tysiącami brytyjskich wyznawców Islamu z kilkuset tysięcznym, a liczącym kilkadziesiąt tysięcy to na pewno, potencjałem bezpośredniego zagrożenia brytyjskiego "...the public good"...

źródło: "Google Images"

...wyznawcami Islamu niebezpodstawnie oburzonymi sprzecznymi z prawem międzynarodowym (czyli przestępczymi, a w tym przypadku wprost zbrodniczymi) działaniami w Syrii i wokół niej, gdzie przy aktywnym współudziale rządu Davida Camerona mordowani są ich dalecy krewni, powinowaci i współbracia w wyznaniu...

"...The Convention on the Prohibition of the Development, Production, Stockpiling and Use of Chemical Weapons and on their Destruction is the treaty that regulates chemical weapons and their use internationally but, much like the International Criminal Court, it is a voluntary treaty, to which Syria is not a party. Any international repercussions that Syria will suffer for its use of chemical weapons have implications far beyond just the future of the Syrian regime. Without signing and ratifying the Convention on Chemical Weapons, Syria remains outside the jurisdiction of any regulatory bodies and therefore, legally, should not suffer any punishment for using any chemical weapons..."


źródło: "PolicyMic"

...o czym piszę li tylko w kontynuacji postów oznaczonych etykietą "Syria" bez żywionej jakiejkolwiek, osobistej urazy do pana Camerona, Hollande, czy też prezydenta US Obamy w oczywistym obowiązku odnotowania przy tej okazji kuriozalnych zachowań polityków aspirujących do przewodzenia światu z nieuniknionymi ich konsekwencjami bez względu na to, kto zostanie, a kto nie zostanie wpuszczony na terytorium Wielkiej Brytanii...

...obowiązku w żadnym razie względem ludzkości, a tylko względem samego siebie w trosce o dobre trawienie będącej w zasadzie jedynym zmartwieniem w moim wieku.

wtorek, 25 czerwca 2013

Emir Abdicates...

...w ślicznym i jakże trafnym podsumowaniu zawartym w tytule Bloomberga "...Qatar Set for New Era"...

źródło: "Bloomberg"

...nowa nie tylko dla Kataru, ale i...

...wszystkich państw Afryki Północnej, Syrii, Arabii Saudyjskiej, Jordanii, Iranu i - marginalnej w tej konstelacji - Turcji, ale czy akurat powinien się z tego cieszyć minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, pan Wiliam Hague, albo François Hollande pospołu z panem Obamą,  to ja nie jestem tego taki pewien...

"...“Historic day for Qatar as new generation takes over,” U.K. Foreign Secretary William Hague wrote on Twitter..."

...bowiem nowe pokolenie przywódców świata arabskiego nie po to zastępuje swoich poprzedników, by "...go back to being quiet again...", a po to - jak w tym przypadku - by pół świata arabskiego przestało Katar nienawidzić (...“Half the Arab world hates Qatar right now.”... - źródło j.w.) z oczywistymi i nieuniknionymi konsekwencjami skuteczniej realizacji takiego zamiaru dla państw wspólnoty euroatlantyckiej, a szczególnie dla US, Wielkiej Brytanii i Francji pohańbionych niewinnie przelaną krwią dziesiątków tysięcy katarskich współbraci w Libii i Syrii, co przypadkiem znakomicie zawarte jest nie gdzie indziej, jak w opinii, że "...This is a bit of internal housekeeping..." ...said Ghanem Nuseibeh, the London-based founder of Cornerstone Global Associates źródło j.w.

W czym należy tylko Emirowi Tamim bin Hamad bin Khalifa Al-Thani życzyć powodzenia...

poniedziałek, 24 czerwca 2013

...w kontynuacji postów oznaczonych etykietą "Bashar al-Assad":

"Syrian president Bashar al-Assad is not a dictator - just a figurehead - according to a former British ambassador to Syria.

Sir Andrew Green's remarks in the Spectator are likely to enrage critics of Assad's regime at a time when David Cameron is discussing whether to follow the US decision to arm rebels in Syria..."



...odnotowuję w rytuale codziennej praktyki egzystencjalno fenomenologicznej zawartym w kontynuacji postów oznaczonych etykietą "Bashar al-Assad"...

...wyróżniając przy okazji Sir Andrew Green'a lingwistyczną "Big LOL Prize" za znaczeniowe wzbogacenie języka Shakespeare'a, zaprezentowane przez "...Bashar al-Assad (...) just a figurehead..."

Niby drobiazg, a jakże znamienny, pomijając bowiem kwestie lingwistyczne, potwierdzający w pełni zasadność oskarżeń formułowanych już wiele miesięcy temu pod adresem Hillary Clinton, Obamy, Camerona, François Hollande'a i pozostałych co najmniej o współudział w bezprzykładnej zbrodni syryjskiego ludobójstwa...

"Konwencja ONZ stanowiąca o Zapobieganiu i Karaniu Zbrodni Ludobójstwa postanawia, że karane jest nie tylko ludobójstwo bezpośrednio sprawcze, ale również podżeganie do niego, współuczestnictwo, zmowa w celu jego popełnienia i pochodne tych czynów, co w zgodzie z powszechnie znanymi już faktami poszerza krąg winnych - a pominiętych w raporcie prawdopodobnie przez dyplomatyczną delikatność - o prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Barack Husseina Obamę II, Sekretarza Stanu US Hillary Diane Rodham Clinton, aktualne kierownictwo CIA, króla Arabii Saudyjskiej Abdullah bin Abdulaziz Al Saud i premiera Turcji Recep Tayyip Erdoğana na krótkiej liście , o czym z obywatelskiego obowiązku przypominam, powodowany chrześcianską miłością do naszych braci mniejszych, pani Karen Koning AbuZayd i panu Chairperson Paulo Sergio Pinheiro w trosce o ich dobre samopoczucie na Sądzie Ostatecznym."

źródło: "Blooger T.L."

...bezprzykładnej, bo popełnianej w świetle "medialnych jupiterów" w oczywistym zakłamaniu praktykowanym w doniesieniach euroatlantyckich agencji informacyjnych przez wiele miesięcy odmierzanych nie godzinami, dniami i tygodniami, a kolejnymi ofiarami liczonymi dziś w dziesiątkach tysięcy, co piszę w nieodpartym, porażającym przeświadczeniu, jakby każda z nich była przeliczana na równowartość wymiernych należności wpływających na bankowe konta autorów kolejnych depesz, opinii i analiz...

:-(

poniedziałek, 17 czerwca 2013

PM David Cameron, wzór brytyjskiego gentlemana:

"...One does not need to support people who not only kill their enemies, but open up their bodies, eat their intestines in front of the public and cameras. Are these the people you want to support?

“Is it them you want to supply with weapons? Then this probably has little relation to humanitarian values that have been preached in Europe for hundreds of years..." -
powiedział pan Putin...

źródło: "The Independent"

...na co pan Cameron, że przecież...

"...“The Syrian opposition have committed to a democratic, pluralistic Syria that will respect minorities, including Christians...”

...a taka deklaracja w sposób oczywisty zobowiązuje, choć pan Cameron rozumie, że nie wszystkich, ale angielskiego gentlemana to i owszem i bezwzględnie... 

“...We, rightly, changed the terms of the EU arms embargo because it was almost saying there was some sort of equivalence between Assad on the one hand and the official Syrian opposition on the other,” he said (David Cameron)..."

...gentlemana, który jest do tego PM rządu Wielkiej Brytanii, czyli reprezentantem narodu stojącym na straży wyznawanych przez jego obywateli współcześnie wartości, nowej tradycji i obyczajów:

źródło: "Google Images"

Nic dodać, nic ująć, z faktami bowiem nie tylko gentlemani nie dyskutują, ale i poeci barowi też.

sobota, 15 czerwca 2013

Z cyklu "Czarno widzę w Białym Domu"...

...czyli koniec niestosownych żartów z pogrzebu:

"... For the first time the United States is willing to confront the Russians and become directly involved in the war in Syria, even without international consensus within the United Nations..."

źródło: "Haaretz"

I dalej:

"...The American administration still isn't willing to fight by itself to defend Syrian civilians or to implement a no-fly zone that will likely lead to confrontation with Syrian, and possibly Russian, planes..."

"... to determine if Western armies will again carry out a Libya-style exercise, in which NATO forces attacked the Libyan army and then Libyan leader Muammar Gadhafi's palace..."

W związku z czym pozostaje tylko napisać:

Do zobaczenia nie w zwyczajnym, a dantejskim piekle Mr. Obama, panie Hollande i PM Cameron...

(w kontynuacji "Weekendowa "Big LOL Prize" wędruje za Ocean...")

środa, 5 czerwca 2013

...pora gdzieś w Paryżu albo Londynie ustawić kolejną kanapę:

Przyjaciel euroatlantyckich salonów politycznych, a już na pewno pani Catherine Ashton, Davida Camerona, François Hollande i Laurent Fabiusa dokonał właśnie politycznego wyboru:

"Turkey's state-run news agency says police have detained 25 people for "spreading untrue information" on social media and provoking protests.
The Anadolu Agency says Wednesday the people were detained in the city of Izmir for allegedly "inciting the people to enmity and hate." It said police were still looking for 13 others..."


źródło: Associated Press via "Fox News"

Wygląda zatem na to, że pora gdzieś w Paryżu albo Londynie ustawić kolejną kanapę...

źródło: "Google Images"

...może tym razem tą, kultową Philippe'a Starcka ? - pozwolę sobie wtrącić swoje "trzy grosze" pomijając milczeniem kogo na niej należało by posadzić.

niedziela, 2 czerwca 2013

Pan Recep Tayyip Erdoğan nie lubi "Twittera"...

"...To me, social media is the worst menace to society..." - oświadczył pan Erdogan odrzucając przy tym oskarżenia protestujących...

"...Turkey's prime minister on Sunday rejected claims that he is a "dictator..."

...co na pewno przekonało pana Laurenta Fabius i François Hollande, ale czy protestujących na ulicach tureckich miast też ?

Nie jestem tego pewien, tym bardziej, że to nie obywatele, a zdaniem Erdogana...

"...I am not going to seek the permission of the (the opposition) or a handful of looters," Erdogan said..."

źródło: "Bloomberg Businessweek News"

...których w końcu trzeba będzie chyba z tej racji wystrzelać (?).

Ciekawe tylko, czy i tym razem przy wsparciu NATO, przychylności pani Catherine Ashton i takim, czy innym współudziale brytyjskiego PM, Davida Camerona, bo że pan François Hollande "wchodzi w to w ciemno", to po wypowiedzi jego ministra, pana Laurenta Fabius można być pewnym:

"we are dealing (in Turkey) with a government that was democratically elected..." (źródło: "...off target Mr. Fabius:")

W końcu współczesna neo demokracja warta jest nie jednej ofiary, o czym przekonali się ostatnio obywatele Libii, Egiptu, Syrii, Afganistanu, Iraku... Wielkiej Brytanii, Francji i Szwecji też.


czwartek, 30 maja 2013

"Big LOL Prize" for "caudillo" Hollande:

"Francois Hollande has warned the European Commission not to “dictate” orders on how France should run its economy after the Brussels executive called for urgent eurozone reforms to avert a “social emergency”..."


źródło: "The Telegraph"

Choć z drugiej strony świat był by na pewno piękniejszy, gdyby Barack Hussein Obama II nie wyznaczał granic Israela, a François Hollande wespół z Davidem Cameronem prezydenta Syrii.

Byłby, ale nie jest.

Co do reszty, to faktycznie nie przepadam szczególnie za panem Hollande za "całokształt" jego działań jako prezydenta Francji, z zaznaczeniem, że tylko tych, mających bezpośredni lub pośredni wpływ na moje otoczenie, a że z racji pozycji Francji w UE i świecie dotyczy to większości jego decyzji i publicznych zachowań, to już jego zmartwienie, a nie moje, co nie znaczy, że dla kogoś innego nie może on być wręcz wzorem demokratycznego przywódcy absolutnie nie zasługującego na postponujące miano "caudillo" i jeśli znajdzie się taki przypadkiem czytający te słowa, to najserdeczniej go przepraszam pozostając przy swoim w nieustającym, wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego.

czwartek, 23 maja 2013

...na co za bardzo bym nie liczył Mr. Cameron.

"...“There are strong indications that it is a terrorist incident,” Mr. Cameron said..." (źródło: "The New York Times")

victim Drummer Lee Rigby źródło: "The Blaze"
I jak zawsze ostatnimi czasy, tak i tym razem pan PM Cameron popełnia błąd w ocenie sytuacji, żaden bowiem element tragicznego zdarzenia nie przypomina z osobna, ani w sumie poprzednich, mających już miejsce w przeszłości tego rodzaju incydentów, zwanych umownie "atakiem terrorystycznym", co należy uzupełnić dla klarowności wirtualnego monologu marginalną uwagą, że brak jest faktycznie współcześnie powszechnie obowiązującej, zadowalając precyzyjnej z punktu widzenia prawa, definicji terroryzmu, nie wspominając już o tym, że ktoś jest gdzieś na świecie na tyle głupi, by dziś rzeczywiście liczył w swoich spekulacjach, iż tego rodzaju ataki zastraszą społeczność Brytyjczyków (Europejczyków), lub wymuszą na nich kolejne ustępstwa poczynione gdziekolwiek na rzecz wyznawców Islamu.

Natomiast zamieszczone poniżej cytaty pozwalają przyjąć za wielce prawdopodobne otwarcie kolejnego rozdziału w trwającej już przecież od kilku dziesięcioleci po prawdzie wojny cywilizacji, wojny może i "dziwnej", bo nie mieszczącej się w obowiązujących definicjach i na pewno przez nikogo niechcianej, ale faktycznie nią będącej choćby z racji dających się przewidzieć konsekwencji kolejnych zdarzeń, co nie jest wymysłem prowincjonalnego poety barowego (jak by ktoś nie wiedział), a zostało poprawnie nazwane już wiele lat temu przez panią Orianę Fallaci (...)...

"...We swear by almighty Allah we will never stop fighting you. We must fight them as they fight us." Those were the words of a man suspected of brutally slaying an active-duty British soldier on Wednesday in broad daylight..." (źródło: "CBS News")

"...The footage shown on the ITV website shows a man, speaking to the camera, saying: "We must fight them as they fight us. An eye for an eye, a tooth for a tooth."

He added: "I apologise that women have had to witness this today, but in our land our women have to see the same. You people will never be safe. Remove your government, they don't care about you..." 
(źródło tekstu: "BBC News")

...wojny, która z odległych bezdrożny Afganistanu, Iraku, Syrii, Libii i Sahary prędzej, czy później zostanie przeniesiona na ulice europejskich metropolii pełnych już przecież dziś, liczonych w setkach tysięcy, potencjalnych "żołnierzy" przekonanych o słuszności swoich racji (...)...

źródło: "NYDaily News" A car set on fire burns following riots in the Stockholm suburb of Kista late Tuesday. Sweden’s capital has been hit by some of its worst riots in years.

I obym się mylił, na co jednak za bardzo na pana miejscu bym nie liczył Mr. Cameron.

:-(


niedziela, 28 kwietnia 2013

Damski bokser wagi muszej z politycznej drużyny U.S...

...Abdulrahman al-Rashed, "General Manager of Al Arabiya News Channel" i "internationally acclaimed journalist" przypomina na stronie swojej gazetki, że to nikt inny, jak amerykański "Vogue" zdemaskował Asmę al-Assad, która postrzegana była jako jedna z najbardziej szanowanych kobiet świata, a okazała się w szokującym odkryciu faktycznie być żoną swojego męża, Bashara Al-Assada, który porównywany jest w tym artykule do pana Kim Jong-un...

"... Vogue magazine fell for this misleading image when it chose his wife Asma as one of the most respectable women, until the magazine discovered the shocking facts that she is only a deceptive dictator's wife..."


źródło: "Al Arabya"

...na co ja powodowany alergiczną nietolerancją mieszania prywatnego życia polityków z ich działalnością publiczną w polemicznej prezentacji tej dolegliwości od ręki napiszę, że jeśli już - w konwencji Abdulrahmana al-Rasheda - to życzył bym sobie zasłużyć na porównanie własnie z Basharem al-Assadem, bo na pewno nie - broń Boże - z Obamą, Cameronem, czy też z Hollande z tej prostej przyczyny, że ten pierwszy w sposób oczywisty jest politykiem skutecznym, czego w żadnym razie nie można powiedzieć o pozostałych z dyskretnym pominięciem wartościowania walorów ich towarzyszek życia, za wyjątkiem prezentacji tego, co na to zasługuje:

źródło: "Corbis Media Desk Blog"

Z dopełnieniem cytatem...

"...W przeciwieństwie do aż nazbyt licznych "pierwszych dam" euroatlantyckiej proweniencji, które jeśli nie dopiero w pierwszym pokoleniu "posługują się przy stole nożem i widelcem", to i nadspodziewanie często trafiły na salony wprost z wybiegów, na których prezentowały swoje walory na podobieństwo rolniczych pokazów trzody..."

źródło: "rem. w konwencji “Newsweek Magazine"

...nawiązującym do informacji...

"... He (Abdulrahman al-Rashed) lived for a time in London and was educated in the United States...." (źródło: "FRONTLINE")

...wyjaśniającej wiele, ale na pewno nie usprawiedliwiającej niczego, nie zasługując przy tym nawet na pogardę, bowiem - jak mawiają: "Psy szczekają, karawana idzie dalej."

:-(

piątek, 26 kwietnia 2013

"Red line" politycznych szamanów:

"...It is extremely serious, this is a war crime," Mr Cameron told the BBC..."


źródło: "BBC News"

To prawda, z tym że:

Bezprzykładna agresja na Syrię jest już zbrodnią polityczną na pewno, a czy będzie też wojenną, to czas pokaże:

"...The U.N. Charter prohibits member states from using force against or intervening in the internal affairs of other states unless authorized by the U.N. Security Council or justified by self-defense..." (źródło: "Mequon Now")

W każdym bądź razie w tym przypadku rząd Syrii nie tyle, że może, a jest zobowiązany użyć wszelkich dostępnych środków w celu obrony integralności terytorialnej i systemowej państwa:

"...Mr Cameron said he agreed with the White House's warning that chemical weapons use would be a "red line" for possible intervention..." (źródło j.w.)

Dziwi tylko to, że pan Bashar al-Assad nie przekonał jeszcze dostatecznie swoją niezłomną postawą euroatlantyckich oszołomów, że nie cofnie się przed niczym w spełnieniu podjętego prezydenckim zaprzysiężeniem zobowiązania przed Bogiem - kimkolwiek On jest - Narodem i Historią.

Podsumowując:

Cokolwiek zrobi lub czego nie zrobi prezydent Bashar al-Assad, to i tak skazany już jest na sukces legendy świata arabskiego w przeciwieństwie do Obamy, Camerona, Hollande i pozostałych animatorów pierwszego i drugiego planu tego dramatu, którzy nie zmyją już niczym piętna hańby swoich politycznych wizerunków za życia, a i po śmierci też.

Co dokumentuje 75 poprzednich postów oznaczonych etykietą "Syria" lub od niej pochodnych domknięte cytatem:

"...We have a greater threat than Syria to face right here in America. Former Joint Chiefs of Staff Chairman Admiral Mike Mullen testified before the House Armed Services Committee, saying, "The most significant threat to our national security is our debt.” When America’s most senior military member announces that our own profligate spending constitutes a greater national security threat than a nuclear Iran, Al-Qaeda, Syrian uprisings, or domestic terror cells, we all must listen. America's intervention in Libya cost us a billion dollars. Intervening in Syria would cost much more..."

źródło: "Mequon Now"
:-(

wtorek, 9 kwietnia 2013

French president’s camel, al-Qaeda i jedno pytanie:

...Mr Le Drian [France's defence minister] said the family apparently wasted no time slaughtering the animal and putting it in a traditional tagine. While mature camel is almost inedible, the flesh from young animals is said to be tender..."

źródło: "Salon"

Tak złowieszczo symboliczne w swoistym przesłaniu, że aż warte odnotowania z domknięciem agencyjnymi doniesieniami również z dnia dzisiejszego...

"...If confirmed it is likely to further deepen the political dilemma facing those countries who oppose Syrian President Bashar al-Assad but fear the rise of al-Qaeda and Islamist militancy in Syria..."

źródło: "RTE News"

...będąc niczym innym, jak kolejnymi akapitami smutnej opowieści zmierzchu euroatlantyckiego Demona kracji zapisanej na kartach współczesnej historii Stanów Zjednoczonych Ameryki, Wielkiej Brytanii, Francji, NATO i Zjednoczonej Europy krwią niewinnych z stosownym w tej sytuacji pytaniem, kto następny ?

I bez urazy panie Hollande, panie Cameron, Johnie Kerry, Leonie Panetta, wielce szanowna pani Ashton...

...to nie poeta barowy powinien na nie odpowiadać, choć wszystko wskazuje na to, że pewnie kiedyś w końcu będzie musiał, bo czyż nie po to własnie wymyślono blogi ?
:-(

sobota, 6 kwietnia 2013

... w ich obywatelskim wyborze:

Fakt, tu pani Huddleston ma rację…

„…That’s been going on for 50-60 years; they told the French they didn’t want to be a part of Mali and the French ignored them and made the boundaries the way they made them…” 

źródło: "Middle East Voices"

…z tym, że nie bardzo rozumiem, dlaczego…

„…Now, the Tuareg and their separatist desires are also a problem…”

…jeśli spełnienie ich oczekiwań jest oczywistym, fundamentalnym warunkiem do jakiejkolwiek stabilizacji w tym regionie, o czym każdy, ktokolwiek by to nie był, sprawujący władzę w Bamako wie i gdyby faktycznie mógł, to już dawno ten problem był by rozwiązany ku obopólnemu zadowoleniu Tuaregów i czarnych Malijczyków z południa, ale…

… jak pani Huddleston powinna z kolei dobrze wiedzieć, to nie politycy z Bamako mogli kiedykolwiek o tym decydować, co stało się tym razem między innymi powodem mojego, weekendowego rozbawienia w zaczytaniu tekstem…

„…Huddleston: Sooner or later Algeria will have to do what it takes. Algeria is responsible in that al-Qaida in the Islamic Maghreb…”

…czego istotę pominę milczeniem korzystając nadal – mimo upływu lat – z każdej, nadarzającej się okazji ku temu, by cieszyć się urokiem posiadania wspólnej, „słodkiej tajemnicy” tym razem z jakże uroczą panią, byłą ambasador USA w Mali...

źródło: "onet wiadomości"

...z mała, finalną uwagą, że Algieria nie ma tu żadnych, wiążących ją zobowiązań względem polityki uprawianej w tym regionie przez Francję i resztę państw wspólnoty euroatlantyckiej, pomijając przy tym dyplomatyczną niestosowność publicznego przypisywania jej jakichkolwiek związków z Al-Qaedą, a przez to czynienia z niej choćby tylko medialnie pośrednio współwinną konsekwencji "Arabskiej Wiosny", dziesiątków tysięcy jej libijskich i syryjskich ofar w połączeniu z kompletną destabilizacją regionu na wiele, wiele lat od wybrzeży Oceanu Atlantyckiego po Morze Czarne...

...to bowiem odnotowane już na wieki na kartach Historii pisanej z dużej litery autorskie dzieło nie kogo innego, jak prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Barack Hussein Obamy II, pani Hillary Clinton, Davida Camerona, Nicolasa Sarkozy i François Hollande pozostawiające otwartą odpowiedz na pytanie na ile "skórka warta za wyprawkę" podatnikom - w pierwszym rzędzie - USA, Wielkiej Brytanii i Francji w ich obywatelskim wyborze.