Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2016

…tak sobie myślę…

…choć pewnie jako prawdziwy, oświecony Europejczyk i polski patriota w jednym nie powinienem…

…a co na to dumny Naród białoruski powstały ostatnimi czasy z popiołów niebytu państwowego niczym Feniks...

...oglądając takie mapy…


...i czytając idące z nimi w parze teksty w sprawozdaniach publicystycznych z przebiegu obrad Szczytu NATO w Warszawie...

"...W czwartek szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch potwierdził, że siły Sojuszu będą ulokowane w takim miejscu Polski, by jak najskuteczniej móc bronić przesmyk suwalski, czyli obszar, który został uznany przez NATO jako newralgiczny punkt na mapie Europy. Według wojskowych ekspertów to właśnie tam mogłoby dojść do rozpoczęcia ewentualnej agresji Rosji na państwa nadbałtyckie i Zachód Europy...." - j.n.


...co na to zwykły mieszkaniec Brześcia, Grodna, Mińska, Witebska i Homla noszący w sercu pamięć o hekatombie z bliskich i znajomych złożonych w ofierze całopalnej na ołtarzu Narodowego Odrodzenia...

...nie wiem - mogę tylko się domyślać...

...za to wiem, co na to elity białoruskie...

...ale nie czuję się upoważniony, by w ich imieniu pisać...

:-(

niedziela, 15 maja 2016

...jak nie bez racji powiadają...

..."głupich nie sieją, sami się rodzą":

…ki diabeł to jakieś CASE…

…pomyślałem czytając…

„- Gdyby UE była silniejsza, mniej skoncentrowana na własnych problemach, prawdopodobnie udałoby się doprowadzić Rosję do stanu ostateczności trochę szybciej - uważa szef CASE Christopher Hartwell.” – źródło j.n.

źródło: "PAP" via "Polskie Radio pl"

...czytając z akcentem postawionym na…

„…udałoby się doprowadzić Rosję do stanu ostateczności [!] trochę szybciej…”

...nie powodowany złą wolą, a brakiem wyboru...

…no i proszę:

„CASE-Center for Social and Economic Research was established in August 1991 when 10 economists, involved in the process of economic transformation in Poland, signed the founding act of a new private research institution […]

In order to secure its financial stability and intellectual independence, CASE has always sought for multiplicity and diversification of its founding sources. Historically, CASE research and technical assistance projects have been financed from various sources such as the European Commission, World Bank, UN agencies, USAID, OSI network, Ford Foundation, public authorities and private corporations in several countries.

CASE founders in August 1991 Tadeusz Baczko, Ewa Balcerowicz, Barbara Blaszczyk, Wladyslaw Brzeski, Krzysztof Chmielewski, Andrzej Cylwik, Marek Dabrowski, Stanislawa Golinowska, Anna Fornalczyk, Jacek Rostowski…”


...przypominając niezależnym intelektualnie (intellectual independence) od rozumu - jeśli już cokolwiek w dobrej wierze, to inne powiedzonko...

..."co nie zabije...

źródło własne 

...to tylko wzmocni"...

...cokolwiek to tu znaczy...

...a znaczy o wiele więcej, niżby można było sobie życzyć...

:-(

niedziela, 14 lutego 2016

...czasami warto dopuszczalnie przyjąć zasadność pytania...

...czy to, co wydaje się nam oczywiste jest faktycznie tym, o czym mówimy...

...jak w tym przypadku:

…to żadna deklaracja, a aneks do dżentelmeńskiego porozumienia zawartego w Teheranie roku 1943 pomiędzy panami Roosveltem i Stalinem – dżentelmeńska, bo o ile wiem, nie spisana i potwierdzona tylko wzajemnym uściskiem dłoni obu zainteresowanych…

źródło: "Bankier pl" - "Waszczykowski: Deklaracja NATO-Rosja z 1997 roku już nie obowiązuje"

…aneks dopisany stosownie do zmian w tej części świata mających miejsce na skutek strategicznych decyzji Moskwy…

…a nie Washingtonu, czy peryferyjnemu w tym układzie Berlinowi, Paryżowi czy też Londynowi – przypomnę zapominalskim lub starającym się nie zauważać istnienia kaliningradzkiej enklawy i trwającej nieprzerwanie, niczym nie zakłóconej od 1945 roku okupacji najpierw przez ZSRR a dziś Rosję japońskiego archipelagu Wysp Kurylskich na Dalekim Wschodzie…

…aneksu obowiązującego bezwzględnie w dobrze pojętym interesie obu stron kontynuacją porozumienia teherańskiego zweryfikowanego dziesięcioleciami jego trwania w uogólnionym podsumowaniu pozytywnie (...)…

…powtórzę po raz kolejny w żadnym razie nie w niestosownym sytuacyjnie dialogu z panem Waszczykowskim, czy kimkolwiek innym…

…a wątpiącym i postrzegającymi Europę rojeniami przypomnę, co o niej napisała nie bez racji swego czasu na stronie  "The Washington Post" pani Anne Applebaum:

„…Since the Second World War, Germany has had no serious foreign policy record and no cadre of diplomats accustomed to solving foreign crises. Germany has no army to speak of either: At a recent NATO exercise, German troops were so badly equipped that they used broomsticks instead of guns…”

…poprzedzone…

“Nobody ever imagined a world in which Germany would be negotiating directly with Russia - or that France would be too weak, Britain too inward-looking and the United States too uninterested to object…” źródło: "The Washington Post" - "The risks of putting Germany front and center in Europe’s crises" by Anne Applebaum via “...monolog o wyobraźni...” T.L.

…to o Republice Federalnej Niemiec, nie Europie ?..

…o Europie też, wszystkie bowiem jej armie razem wzięte nie dysponują potencjałem militarno emocjonalnym[!] zdolnym do ostatecznych rozstrzygnięć w ich ewentualnym, bezpośrednim starciu z Rosją…

…brakiem potencjału nie tyle spowodowanym ich zaniedbaniem, co pochodnym geostrategicznej istoty eufemizmu „NATO”…

…medialnie lepiej brzmiącemu współcześnie w uszach zachodnioeuropejskich wyborców od „US Army”…

…której bazy na zachód od Łaby są dziś bardziej „muzeum pamięci minionej epoki beztroskiego poczucia bezpieczeństwa i dobrobytu” niż czymkolwiek użytecznie innym…

…i to bez względu na to, kto zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych w nadchodzących wyborach…

...bowiem dziś to nie Rosja podąża (jeśli kiedykolwiek to robiła) w mocarstwowym rozdaniu znaczonych kart kolejnej partii politycznego pokera za Stanami Zjednoczonymi Ameryki...

...a Ameryka z własnej winy za Rosją i...


...Chinami...

...wcale tym nie uszczęśliwionymi, jak to się co poniektórym wydaje... 

...ale akurat tego nad Potomac River jeszcze nie dostrzeżono...

...choć kto wie ?.. - może kiedyś w końcu to się zdarzy...

niedziela, 5 lipca 2015

…i znowu wyznawcy Islamu wyszli na ulice...

...strasząc tym razem Bogu ducha winnych turystów zwiedzających w zachwycie niegdysiejszy, bizantyjski Konstantynopol (do roku 1453), a od tamtej daty po dzień dzisiejszy turecki Stambuł …

"Allahu Akbar !” przekonują wrzeszcząc samych siebie tym razem w konfrontacji z…

collage by T.L. - źródło: "Yahoo! News" od lewej "Turks protesting against China attack Koreans 'by mistake'" i po prawej "Screen Yahoo" "Hundreds in Istanbul Protest Against China's Treatment of Uighur Minority" via "Google+"

…Konfucjuszem dosłownie i w przenośni…

…co można skwitować już tylko przysłowiowym wzruszeniem ramion stawiając ostatniego dolara w kwestii ujgurskiej na tego drugiego u pierwszego z brzegu bukmachera…

...w zawstydzeniu dzielonym wraz z Przedwiecznym kimkolwiek On jest i tu akurat Jego uczniem, Mahometem też...

...zawstydzeniu ignorancją współczesnych wyznawców nauk Proroka znajdującą swoją prezentację w pomyleniu Paryża, Londynu czy też Berlina...

...z Moskwą i Pekinem...

...stolicami wspólnot narodowych dla których nie jakiś abstrakt mimo że godny uznania, a państwo opisane fizycznymi granicami jest Świętością zapisaną z dużej litery w ich sercach i umysłach...

...Świętością okupioną choćby tylko w minionym wieku dziesiątkami milionów ofiar - dodam jakby kto nie wiedział, albo nierozważnie chciał zapomnieć...

...odnotowuję dla spokoju sumienia z nadzieją, że nie będzie mi dane dożyć chwili koniecznych odwołań do treści zapisu...

...odwołań sytuacyjnie nieuniknionych już choćby tylko samą lekcją euroatlantyckiej demokracji (...), jaką przyszło odrobić praktycznie Rosji w jej najnowszej historii (1989...)...

:-(

środa, 3 czerwca 2015

...podążając na manowce za pytaniem pana Jamesa Stavridisa...

...zawartym w tytule...

What Russian Literature Tells Us About Vladimir Putin’s World” tekstu opublikowanego wczoraj na stronie “Foreign Policy” z przywołaniem dalej w jego treści Gogola, Dostojewskiego, Turgieniewa, Puszkina, Lermontowa, Tołstoja i Bułhakowa...

...dodam od siebie ostatniego wielkiego literatury rosyjskiej, Borysa Pasternaka w zamian za Sołżenicyna i Arkadego Babczenkę wymienionych nie do końca stosownie w tym towarzystwie przez emerytowanego pana admirała U.S. Navy...

źródło: "Foreign Policy" - "What Russian Literature Tells Us About Vladimir Putin’s World" by James Stavridis

...odnotowując przy tym marginalnie - wydaje się jednak zasadnie - błąd mentalny pana Stavridisa zawarty w przypisaniu panu Putinowi poprzez odniesienia literackie obcych im, a przez to i jemu, właściwości (...)...

...on bowiem w żadnym razie niczego nie tworzy, a tylko reprezentuje...

...tak długo, jak długo robi to choćby tylko poprawnie, jak poprawny jest literacko i Raskolnikow, i bracia Karamazow (nie wspominając o pozostałych bohaterach łącznie z kotem Behemotem Bułhakowa) w ich wzajemnych relacjach z rosyjskością...

...czego ostatnio przy prowincjonalnym kontuarze baru nie można już być tak do końca pewnym jeśli chodzi o Władymira Władymirowicza Putina...

"...Według Władimira Putina afera w FIFA "to kolejna próba rozszerzenia jurysdykcji USA na inne państwa", a zatrzymania działaczy miały związek z chęcią Waszyngtonu zablokowania reelekcji Seppa Blattera na stanowisko prezydenta piłkarskiej federacji."


...w żadnym razie ku zmartwieniu Matki Rosji, a tym bardziej prowincjusza w jego wirtualnych monologach...

...i to nawet tych, oznaczanych etykietą "to understand Putin"...

piątek, 17 kwietnia 2015

...w odnotowaniu godnej tego iskierki nadziei...

...zawartej w pozytywnym przesłaniu pani Helgi Depp-Larouche...

"...The think tank called on the United States and Europe to abandon the destructive policies of past which led to the two World Wars and join the win-win perspective presented by the BRICS. "It is a life and death question," the Larouche said..."

źródło: "Xinhua" - "America, Europe told to work with BRICS"

...poprzestającym na dacie 1945 roku...

...co pierwszy raz od niepamiętnych czasów pozwala w końcu znad prowincjonalnego kontuaru baru spojżeć innaczej na instytucję tak zwanych z angielska "thing-tanków"...

"Meeting of the BRICS" collage by T.L. (źródło fot. j.w. "America, Europe told to work with BRICS")

...zapisuję sobie a Muzom nie bez iskierki nadziei właśnie...

...skracając tym zapisem czas oczekiwania na ekscytyująco niewiadomą kolejnego, nadchodzącego weekendu...

wtorek, 31 marca 2015

...współczesne problemy Europy widziane z Dalekiego Wschodu...

...w dwóch cytatach...

"...Then came the U.S.-backed coup d’etat in Kiev with numerous killings and then Putin’s Crimea revenge, and a bloody little war in eastern Ukraine that produced more than 3,000 casualties and ruthless civilian damage... (Potem przyszedł wspierany przez USA zamach stanu w Kijowie okupiony licznymi zabójstwami i krymski rewanż Putina wraz z krwawą wojną na wschodzie Ukrainy - w swobodnym tłumaczeniu T.L.)"

źródło: "The Japan Times" - "U.S. alienating European allies" by William Pfaff

...i dalej...

"...The time has perhaps come for Washington to consider that Europe might declare its independence. The idea can be heard on the continent."

...cytatach przywołanych tym razem niekoniecznie tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza...

...cokolwiek to znaczy...

...a znaczy mimo że nie wszystkim to się podoba...

źródło: "...jeśli czytam przy wtorkowej sprawności umysłu..." by T.L.

:-(

poniedziałek, 30 marca 2015

...w przeciwieństwie do pana Pascala Perrineau...

...który w omówieniu sukcesu wyborczego partii kierowanej przez pana Nicolasa Sarkozy'ego (jaki odniosła ona w ostatnich wyborach do władz lokalnych Francji) sądzi, że w drodze do prezydentury pozostało już tylko...

"...najtrudniejsze zadanie: przekonać Francuzów, że sam się na tyle zmienił, iż będzie skutecznie reprezentował interesy kraju – mówi „Rz" Pascal Perrineau, politolog z paryskiej Sciences Po..."

źródło: "Rzeczpospolita" - "Sarkozy: Nic nie powstrzyma zmiany warty" (Jędrzej Bielecki)

...myślę niemym pytaniem sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza, czy aby po części już tego nie dokonał w przemówieniu wygłoszonym na zjeździe UMP (Union pour un Mouvement Populaire) jaki odbył się w lutym tego roku...

"...Oddzielenie Europy od Rosji to jest dramat. Jeśli Amerykanie tego chcą, to ich prawo i ich problem. Ale interesy Amerykanów wobec Rosji nie są interesami Europejczyków wobec Rosji..."

źródło: "...jeśli to mówi pan Nicolas Sarkozy..." by T.L.

...i dalej...

"...- Krym wybrał Rosję. Nie możemy im z tego robić zarzutu. Ja sam swego czasu narzuciłem panu Putinowi zgodę na przyznanie prawa mieszkańcom Kosowa do oddzielenia się od Serbii. Jeśli tak, to nie bardzo widzę w jaki sposób stosując tę samę logikę, można nie zgodzić się, aby Krym miał prawo opuścić Ukrainy..." - źródło j.w.

...z oczywistym i stosownym zastrzeżeniem, że nie mnie o tym przesądzać, a francuskim wyborcom...


środa, 25 marca 2015

...i tak źle, i tak niedobrze...

...czyli bieżące dylematy polityczne Stanów Zjednoczonych Ameryki opisane dwoma cytatami z "Reutersa"...

źródło od lewej: "Reuters" - "Arming America’s allies is risky any way you do it" by David Axe i "Allies of convenience: China’s Xi Jinping’s just not that into Vladimir Putin" by William Johnson

"...In any event, the United States had to acquire the Russian weaponry before it could donate it to the Kurds. When direct provision of expensive U.S.-made weaponry is prohibited or impractical, sending Russian arms through a third party is Washington’s other way of arming an ally.

That approach has the benefit of precluding U.S. weaponry from ever falling into enemy hands. But the third-party strategy has its own drawbacks. It compels Washington to forge potentially compromising partnerships..."

...i cytat drugi...

"The United States has few options for keeping Putin from turning to China (...) Step one would be to refrain from meddling in the territorial disputes in the South China Sea. The United States has no stake there..."

...czyniąc pierwszym bezwartościowymi (albo co najmniej wątpliwymi jak kto woli) odwołania do użytego rodzaju broni w propagandowo medialnych próbach oskarżania Rosji o udział bezpośredni lub pośredni w spektakularnych incydentach militarnych gdziekolwiek na świecie...

...a drugim zasadność przywołania jednoznacznie ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii amerykańskiej obecności na Dalekim Wschodzie poczynionego przez prowincjonalnego poetę barowego jednym pociągnięciem komputerowej myszki przy kontuarze baru już w listopadzie 2013 roku...

źródło własne T.L.

...na dobry początek ówczesnego, nowego tygodnia (25 listopada tamtego roku przypadał na poniedziałek)...

...sobie a Muzom jak wtedy, tak i dziś...

piątek, 20 marca 2015

...brzmi ślicznie...

...i skończenie po europejsku - dodam...

"...suppliers cannot abuse their position to break the EU law and reduce our energy security," European Council President Donald Tusk said on Thursday..."

źródło: "EurActiv" - "EU summit backs Commission's 'Energy Union' plans"

...z tym, że niekoniecznie sensownie w sytuacyjnym pomyleniu "past simple" z "present perfect"...

...nie wspominając o "future simple" zawierającym przecież również w swojej niedookreślonej istocie  możliwe konsekwencje nieustającego postrzegania zza Odry Rosji jako ubezwłasnowolnionego urojonym podporządkowaniem zaplecza surowcowego rozwiniętych gospodarek państw europejskiej wspólnoty...

...cóż bowiem może kogokolwiek z zewnątrz w przestrzeni neoliberalnej neodemokracji  obchodzić bezpieczeństwo i prawo Unii Europejskiej...

...nie wiem...
:-(

środa, 18 marca 2015

...propagandowe kłamstwo powtórzone po wielokroć staje się politycznie użyteczną prawdą...

...tylko przy spełnieniu progowego warunku wymiernej korzyści w nim zawartej dla milionów gotowych za tą przyczyną w nie uwierzyć...

...jak miało to miejsce choćby w przypadku hitlerowskiego antysemityzmu począwszy od republik nadbałtyckich i Ukrainy, gdzie satysfakcjonującą dla tubylczych oprawców była zdarta z ofiary sukienczyna i para butów, wyrwany złoty ząb albo ściągnięta z palca obrączka nie wspominając o równie cennej możliwości kopulacji z już martwą choć jeszcze żywą córką lub żoną miejscowego notabla; lekarza, prawnika, lokalnego bankiera lub  tylko żydowskiego sklepikarza...

collage by T.L. (źrodło: "Google Images")

...po stolice zachodnich państw zjednoczonej już wtedy tak czy inaczej ideowo pod przywództwem Niemiec Europy ...

...realizującej swoje cele na różne sposoby...

collage by T.L. (źródło: "Nasze blogi pl")

...ale zawsze jak i na wschodzie, tak i na zachodzie równie skutecznie (...)...

...o czym zaświadcza wdzięczna pamięć godnych tego by o nich pamiętać celebrowana dziś pod sztandarami europejskiej demokracji...

collage by T.L. (źródło od lewej: "dziennik pl" i "kresy pl"

...z poszanowaniem dobrego obyczaju i prawa...

"...W ubiegłym tygodniu łotewski sąd zobowiązał ryską radę miasta do publicznego przeproszenia za zakaz przeprowadzenia pochodu legionistów w centrum Rygi 16 marca 2011 i 2012 roku..."

źródło: "Wprost" - "Łotewscy politycy przeprosili weteranów Waffen SS" z datowaniem na marzec 2013 roku

...odnotowuję sobie a Muzom opatrując monolog cóż że bez zbytniej ochoty...

...a jednak, wydaje się zasadnie, etykietą "to understand Putin"...

:-(

piątek, 13 marca 2015

...z cyklu "nic dodać, nic ująć"...

(abstract)

"...Proszę pamiętać, że choć Niemcy Zachodnie uzyskały członkostwo w NATO w 1955 roku, to i tak nie odzyskały wschodniej części kraju; stało się to dopiero 35 lat później, gdy pozwolił na to Związek Radziecki..."

źródło: "onet wiadomości" - "Apel ws. dalszej "ekspansji" NATO. Dr Straus: strategia musi być inna, niż w przypadku Polski"; Przemysław Henzel

...odnotowuje pan Przemysław Henzel przypomnienie natowskiego eksperta...

...godne niczego ponad w wirtualnym monologu prowincjusza, jak tylko etykiety "nic dodać, nic ująć"...

...

...jeśli pani Margot Wallström...

...reprezentująca na arenie międzynarodowej rangą ministra spraw zagranicznych neutralną przez dziesięciolecia Szwecję pozwala sobie publicznie krytykować pod byle jakim pretekstem...

źródło własne: "...pisząc dziś gdziekolwiek na świecie o liberalizmie..."

...fundament wspólnoty  kulturowej (liczonej dziś na ~1,5 miliarda[!] w skali globalnej wioski) wyznawców Islamu, jakim jest dla nich prawo szariatu...

...to można być pewnym, że konsekwencje takich kuriozalnych dyplomatycznie zachowań nie skończą się tylko na werbalnej ripoście już przecież nie samej Arabii Saudyjskiej, a całej Ligi Arabskiej...

"...Arab foreign ministers expressed “condemnation and astonishment” at Wallström’s remarks, which were “incompatible with the fact that the constitution of the kingdom of Saudi Arabia is based on sharia [law]”, according to a statement issued at the end of the Arab League meeting and published by Gulf News. 

The statement said: “Sharia has guaranteed human rights and preserved people’s lives, possessions, honour and dignity. The ministers consider the comments as irresponsible and unacceptable.”...

źródło: "The Guardian" - "Saudi Arabia recalls ambassador to Sweden as diplomatic row deepens"

...co w parze z równie zdumiewającą rezolucją Parlamentu Europejskiego ingerującą wprost i bez niedomówień w wewnętrzne sprawy Rosji *...

"The European Parliament on Thursday called for an independent international investigation into the murder of Russian opposition politician Boris Nemtsov.

Lawmakers voted in favour of a motion saying that Russia under President Vladimir Putin had created an atmosphere which was "fertile ground" for such crimes..."

źródło: "AFP" - "Euro MPs call for international probe into Nemtsov murder" via "Yahoo! News"

...pozwala na metaforyczne uogólnienie odnotowujące literackim cytatem...

"...Miałeś, chamie, złoty róg,
miałeś, chamie, czapkę z piór:
czapkę wicher niesie,
róg huka po lesie,
ostał ci się ino sznur,
ostał ci się ino sznur..." źródło: Stanisław Wyspiański "Wesele" via "lubimyczytać pl"

....fakt fascynacji Zjednoczonej Europy nadwiślańskim folklorem politycznym symbolizowanym nieustającym "tańcem Chochoła"...

...cokolwiek to - wydaje się już dziś nieuchronnie i nieodwracalnie - dla jej milionów obywateli może znaczyć...

:-(


* ...w karygodnym przy tym jej pomyleniu nierozważnie z jakąś republiką bananową, afrykańskim bantustanem albo i symboliczną "zieloną wyspą" - przypisem dodam powodowany niczym ponad, jak tylko narracyjną rzetelnością...

niedziela, 1 marca 2015

...na marginesie wyborów parlamentarnych w Estonii...

...agencja informacyjna "PAP" donosi...

"...Spośród prawie 333 tys. rosyjskojęzycznych w Estonii nieco ponad 92 tys. ludzi legitymuje się rosyjskim obywatelstwem. Ale ponad 150 tys. osób, głównie etnicznych Rosjan, otrzymało estońskie obywatelstwo od ogłoszenia przez Estonię niepodległości od ZSRR w 1991 roku...."

źródło: "IAR-PAP" - "Wybory w Estonii. Na czele partia prorosyjska, ale nie będzie rządzić krajem" via "Polskie Radio pl"

...co w zapisie arytmetycznym prezentuje się tak, a nie inaczej (jeśli się nie mylę)...

333 000 - 150 000 - 92 000 = 91 tys. skazanych nie zawinionym przecież przez nich biegiem zdarzeń na posiadanie tak zwanego "paszportu nansenowskiego"...

"...Mają tzw. szare paszporty i nie potrzebują wizy do Rosji. Dla rosyjskich mieszkańców Estonii te paszporty to symbol upokorzenia. Choć widnieje na nich godło i nazwa Estonii, jest też wyraźnie napisane, że posiadacz nie jest obywatelem tego kraju. W Narwie i okolicach ponad 90 proc. mieszkańców to Rosjanie i zarazem bezpaństwowcy. Nie mogą głosować w ogólnokrajowych wyborach, wstąpić do armii, robić kariery politycznej. (prowadzić praktyki lekarskiej, być adwokatem, urzędnikiem i.t.d. - przypis T.L.) – Z takim paszportem mogę swobodnie jeździć po strefie Schengen, a do Rosji nie potrzebuję wizy tak jak Estończycy. Mimo to czuję się źle, jakbym był napiętnowany – żali się Aleksiej Gorpiczenko, dziennikarz estońskiego radia państwowego w Narwie..."

źródło: "Newsweek" - "V kolumna Putina? Rosjanie w Estonii" Michał Kacewicz

...w społeczności liczącej w sumie raptem 1 325 000 mieszkańców wbrew pozorom znaczących więcej, niżby można było by sądzić i życzyć sobie tego...

...odnotowuję w niemym pytaniu, jak państwo z ustrojowym ustawodawstwem przypominającym znad kontuaru baru fragmentami wprost hitlerowskie "Ustawy Norymberskie" mogło zostać pod koniec XX wieku pełnoprawnym członkiem Zjednoczonej Europy i NATO...

:-(

sobota, 28 lutego 2015

...podążając bądź co bądź nie za pierwszym lepszym...

...z brzegu, a prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, panem Łukaszem Kamińskim w temacie "Żołnierzy Wyklętych" mimo ponawianych prób w uporczywych staraniach starczego intelektu za każdym razem trafiam nie gdzie indziej, jak do historycznego wychodka elegancko szambem zwanym...

źródło: "Instytut Pamięci Narodowej" - "Dr Łukasz Kamiński" i "PAP" - "Rosja uderza w "Żołnierzy Wyklętych". Szef IPN: zohydzanie pamięci o polskich bohaterach" via "Polskie Radio pl"

...już w samym dopasowaniu wikipedycznej definicji "bohatera"...

"Bohater – osoba, która odznaczyła się niezwykłymi czynami, męstwem, pomocą i ofiarnością wobec innych ludzi. (...) Istniejący w zachowanych w kulturze dziełach czy opowieściach bohaterowie są zazwyczaj osobami, które działają zgodnie z przyjętymi imperatywami kulturowymi i są wzorcami moralnymi dla społeczności..." - źródło: "Wikipedia" - "Bohater"

...do niekwestionowanego przecież przez nikogo (łącznie z reprezentantami Instytutu; "...Jak powiedział na konferencji prasowej wiceprezesa IPN dr Paweł Ukielski, "dokumenty nie były dotychczas jawne, decyzją administracyjną zostały udostępnione akurat dzisiaj, na dwa dni przed Narodowym Dniem Pamięci "Żołnierzy Wyklętych""...") faktu współpracy NSZ z hitlerowskim okupantem...

źródło: "Czy to jest prawda, co pisze Artizow"..." by T.L.

...w istocie wywodu pozwalającym poniektórym w weekendowym zamroczeniu zinterpretować równie poprawnie wczorajszą, moskiewską tragedię...

źródło: "Polityka" - "Niemcow mówił otwarcie, że Rosja prowadzi wojnę z Ukrainą" Justyna E. Prus

...jako dowód na to, że Rosja jest już bez wątpienia państwem demokratycznym, choć może jeszcze nie na tyle...

źródło od góry "Newsweek" i "Polskie Radio pl" - collage by T.L.

...na ile mogła by, a i powinna być według tych, co w pozorze niekwestionowanych autorytetów znają się na tym...

...odnotowuję jak zawsze tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza powodowany niczym ponad, jak tylko przyrodzoną właściwością utrwaloną doświadczeniem...

...rozróżniania Pamięci Narodowej pisanej z dużej litery...

"Tragiczni bohaterowie odchodzą w ciszy.

Ci z A.K., z A.L., z N.S.Z. i B.CH, ci od generała Andersa, Maczka i Świerczewskiego….

Historia dla nich była wyrodną matką…

W moim mikrokosmosie zajmują poczesne miejsce. Pisząc te słowa, uświadamiam sobie, jak wiele im zawdzięczam…

Pan z Wami, Bezimienni, kimkolwiek On jest…

Kombatant, weteran… Brzmi ślicznie, pachnie jak rozgrzana upalnym, lipcowym słońcem łąka…

(...)


Dlaczego przemijanie ma to do siebie, że przemijają rzeczy piękne? Dlaczego pustkę po ślicznościach wypełnia szpetota, karłowatość, małość, nicość?"...

źródło: "Dzień weterana, czyli noe lekcja WoS" by T.L.

...od jej instrumentalnego traktowania przez wszelkiej maści politycznych koniunkturalistów jak i "wczoraj"...

...tak i dziś...

...choć chciało by się , żeby w końcu było inaczej...

:-(

czwartek, 26 lutego 2015

...w barowej logice poety prowincjonalnego...

...znaczy, co znaczy - nie inaczej...

"...The demands of arms races can be met by credible, ever-evolving finite deterrents, while success in proxy wars in third countries will require the intelligent provision of advice, arms and aid, with the introduction of combat forces only as a last resort..."

źródło: "Defense One" - "What Is the Future of War?" by Peter W. Singer

...a zaraz obok w tej samej witrynie*...

"...The U.S. and Europe have a strategic opportunity to anchor Ukraine into the transatlantic community. Ukraine’s needs remain urgent and the U.S. has steadily stepped up and should do more. Now, as we look to the long-term, others need to join. European neighbors can get basic supplies to Ukraine more rapidly than the U.S. More importantly, newer NATO allies who have experienced their own gut-wrenching defense reforms can be a more fertile source of expertise on similar reforms for Ukraine.

While there may not be a “military solution” to the current conflict, Ukraine’s future rests on having a military that is strong, professional, cohesive and capable – a military that can defend its borders and contribute to regional security. That’s only possible if the U.S. and Europe work together to help."

źródło: "Defense One" - "Ukraine’s Military Needs More Than Just Arms" by Derek Chollet

...i dalej już za "Rzeczpospolitą"...

źródło: "Rzeczpospolita" - "Siemoniak: Chcemy, by polscy instruktorzy szkolili ukraińskich"

...co by znaczyło w barowej logice nie inaczej, jak tylko to, że Polska deklaruje swoją gotowość do współudziału w - jak ją zwał, tak ją zwał; "proxy", "pełzającej", czy jakiejś innej, nowo tradycyjnej, ale zawsze - wojnie...

...do tego wojnie na "dwa fronty"...

...("...z tym, że znad kontuaru baru wydaje się on być nie tyle punktem zwrotnym w historii Francji i Wielkiej Brytanii, co po raz pierwszy publicznym przywołaniem do porządku państw zachodniego odpowiednika sowieckiego obozu Europy Wschodniej, jakim stała się faktycznie Europa Zachodnia w wymiarze strategiczno geopolitycznym po II Wojnie Światowej......" - źródło: "...nie bez racji pan Max Fisher..." by T.L.)...

...bowiem jest to nie tylko wojna Stanów Zjednoczonych Ameryki z Rosją, ale również na "froncie" drugim w innym wymiarze także z Europą (...)...

...w interesie własnym...

collage by T.L. w kontynuacji narracji

...jeszcze nie tak dawno światowego mocarstwa...

...dziś już jeśli cokolwiek znaczącego na politycznej szachownicy globalnej wioski, to tylko swoim strategicznym arsenałem nuklearnym...

:-(


* "Defense One delivers news, breaking analysis and ideas on the topics and trends that will define the future of U.S. defense and national security. Our editorial approach is to cover the people and forces shaping a new era for defense through the post-war transformation and into a 21st century global security landscape. Defense One informs national security professionals, stakeholders and citizens with what they need to know, from senior leaders in Washington to commanders abroad and next-generation thinkers far from the political scrum..." - źródło: "About Defense One"

sobota, 21 lutego 2015

...monolog o wyobraźni...

"...Nobody ever imagined a world in which Germany would be negotiating directly with Russia — or that France would be too weak, Britain too inward-looking and the United States too uninterested to object..."

źródło: "The Washington Post" - "The risks of putting Germany front and center in Europe’s crises" by Anne Applebaum

...pisze nie bez racji pani Anne Applebaum...

...i dalej...

"...Since the Second World War, Germany has had no serious foreign policy record and no cadre of diplomats accustomed to solving foreign crises. Germany has no army to speak of either: At a recent NATO exercise, German troops were so badly equipped that they used broomsticks instead of guns..."

...pomijając przy tym nadarzającą się okazję publicznego w końcu zdefiniowania istoty zdarzeń mających miejsce w Europie po upadku "Muru Berlińskiego"...

...istoty sięgającej swoimi korzeniami w poprawności historycznej jeśli już nie 1943 roku (konferencja w Teheranie), to 1945 bez żadnych wątpliwości...

...opisanej w praktyce nie tyle enigmatycznością "stref wpływów", co dosłownością okupacji (tu w pierwszorzędnym znaczeniu jeśli nie ubezwłasnowolnienia, to bezwzględnego podporządkowania politycznego w wymiarze jak i lokalnym, tak i globalnym państw Europy z jednej strony byłemu ZSRR, a z drugiej Stanom Zjednoczonym Ameryki)  po obu stronach "Żelaznej Kurtyny" zdefiniowanej w tym kontekście nie tyle przez pana Churchilla...

...a Josepha Goebbelsa w jego komentarzu do wyników i nieuniknionych konsekwencji dla Niemiec spotkania "Wielkiej Trójki" w Jałcie (styczeń 1945 roku) zamieszczonym na stronach "Das Reich" (...)...

...o czym wspominam w żadnym razie powodowany weekendową ochotą do popisu erudycyjnego przy prowincjonalnym kontuarze baru...

...tylko przekonaniem o stosowności sytuacyjnej odnotowania akurat tego, co warte odnotowania na marginesie bieżących doniesień światowych agencji i opiniotwórczych periodyków...

...i co po dziesiątkach lat upoważnia panią Applebaum do niepodlegających jakiejkolwiek dyskusji sformułowań...

"...Ukraine could give up its eastern provinces, build a “Berlin Wall” around them in the form of a demilitarized zone, tighten its borders and gain time to rebuild its state. But for that plan to work in the longer term, the West would have to treat the rest of Ukraine like it once treated West Germany, reinforcing it economically, politically and militarily, in order to deter Russia." - źródło j.w.

...dopełnionych cytatem wziętym z monologu prowincjusza datowanym na 14 lutego tego roku...

"...tak wydaje się równie zasadnym przywołanie cytatem w oryginale treści jednoznacznie definiującej współcześnie przedmiotowość w tym politycznym rozdaniu Ukrainy...

...jak swego czasu i Niemiec...

"...When relations with Russia deteriorate somewhat—to the point that Moscow interferes with the West’s pursuit of its interests—Ukraine takes on potential tactical importance for the West. The United States and Europe can then use Ukraine to counterbalance or, more precisely, to signal their displeasure with Russian behavior by including Kiev in Western peacekeeping missions or in diplomatic initiatives in the United Nations, OSCE, and other international or regional institutions. When relations with Russia deteriorate to the point that a hostile Russia becomes a strategic threat to the West, Ukraine acquires immediate strategic importance for the United States and Europe. Under such conditions, Ukraine is not just a useful counterbalance to Russia but a central component of the West’s strategic defense against Russia. Ukraine’s importance to the West is thus a function of U.S. and European relations with Russia. In this case, the West would regard Ukraine as an ally similar in strategic importance to West Germany during the Cold War..."

źródło: "...pan Steven R.Hurst pisze..." by T.L.

...sobie a Muzom...

środa, 11 lutego 2015

...bez wątpienia stosowniej zacytować, mając ku temu okazję...

...choćby po to tylko, by nie zostać posądzonym o bezzasadne insynuacje...

"...Wielu z nas, (...) to swoiści komiwojażerowie takiego przekonania ( o rosyjskim zagrożeniu)..." - mówi pan Bogdan Klich, senator Rzeczpospolitej...

...i dalej...

"...Poziom naszego bezpieczeństwa mierzy się liczbą butów amerykańskich żołnierzy (...) na polskiej ziemi..."

źródło: "onet wiadomości" - "Bogdan Klich: zmieniła się strategiczna sytuacja Polski. Nadszedł czas na odważne decyzje ze strony USA" Przemysław Henzel

...co wydaje się w wirtualnym monologu prowincjusza mimo obywatelskiego zażenowania skończenie zasadnym ku temu, by w pierwszym rzędzie oznaczyć wpis etykietą "politycznego kundlizmu"...

...pomijając w jego kontynuacji zbędne za tą przyczyną jakiekolwiek inne rozważania w przekonaniu przewidywalnych i nieuniknionych konsekwencji obecności "komiwojażerów" (...) na politycznych salonach...

"...Bywamy na salonach Europy, by pokazywać realne zagrożenie ze strony Rosji. Czynię tak od wielu miesięcy, od Waszyngtonu po Brukselę, od Tel Awiwu po Oslo..." - źródło j.w.

...w pierwszym rzędzie dla bytu państwa, którego zrządzeniem Losu idącym w parze z dopustem bożym są  reprezentantami...

:-(

poniedziałek, 9 lutego 2015

...jeśli to mówi pan Nicolas Sarkozy...

...były prezydent Republiki Francuskiej...

"...Oddzielenie Europy od Rosji to jest dramat. Jeśli Amerykanie tego chcą, to ich prawo i ich problem. Ale interesy Amerykanów wobec Rosji nie są interesami Europejczyków wobec Rosji..."

źródło: "Rzeczpospolita" - "Sarkozy zdradza Ukrainę" Jędrzej Bielecki

...i dalej...

"...- Krym wybrał Rosję. Nie możemy im z tego robić zarzutu. Ja sam swego czasu narzuciłem panu Putinowi zgodę na przyznanie prawa mieszkańcom Kosowa do oddzielenia się od Serbii. Jeśli tak, to nie bardzo widzę w jaki sposób stosując tę samę logikę, można nie zgodzić się, aby Krym miał prawo opuścić Ukrainy..." - źródło j.w.

...to brzmi to o wiele poważniej publicystycznie od jakiegokolwiek zapisu prowincjonalnego poety poczynionego przy kontuarze baru kiedykolwiek w wirtualnych monologach poświęconych jeśli nie wprost temu tematowi...

...to Europie w uogólnieniu bieżącym lub historycznym bez wątpienia...

źródło: "...jeśli pan Tomasz Nałęcz ujawnia..." by T.L.

...pozwalając tym razem w końcu napisać nie rozśmieszając już nikogo, że faktyczne i praktyczne ubezwłasnowolnienie polityczne po jednej, jak i drugiej stronie "Żelaznej Kurtyny" w wymiarze globalnym było swego czasu porównywalne...

źródło: "...czytając na dobranoc..." by T.L.

...choć w całej komplikacji uwarunkowań systemowych tu i tam mniej lub bardziej dla postronnego obserwatora oczywiste i obywateli dolegliwe (dla tych z umownego zachodu w życiu codziennym wprost niezauważalne)...

"...co to takiego ma niby do świętowania Europa pod datą 8 maja ?...

...bo chyba nie rozmieszczenie okupacyjnych wojsk amerykańskich w Niemczech i na terenie Włoch na długie dziesięciolecia, a rosyjskich w Polsce i za Odrą między innymi..." - źródło "...jeśli pan Tomasz Nałęcz ujawnia..." by T.L.

...a że elity polityczne państw byłego bloku wschodniego wchłoniętych przez Zjednoczoną Europę w trakcie zmian systemowych w Rosji tego nie wiedzą, lub udają, że nie wiedzą przy każdej kolejnej okazji, to już temat na inne opowiadanie...

...w którym trudno będzie się jednak mimo wszystko doszukać choćby szczypty zrozumienia dla zachowań prezydenta Rzeczpospolitej, pana Bronisława Komorowskiego wybierającego się na kijowski Majdan...

źródło: "IAR-PAP" - "Prezydent pojedzie do Kijowa na obchody Majdanu" via "Polskie Radio pl"

...by wziąć tam udział w uroczystych obchodach pierwszej rocznicy niekonstytucyjnego - jak by nie dość tego, to i krwawego - przejęcia władzy na Ukrainie przez reprezentantów amerykańskich interesów strategicznych w tej części świata...

...a tym bardziej bez wątpienia po ostatnim spotkaniu pani Angeli Merkel z panem prezydentem Obamą w Washingtonie...

"...During a joint White House news conference with Obama, Merkel reaffirmed that she sees no military solution to the fighting in eastern Ukraine. However, she added that no matter what Obama decides, "the alliance between the United states and Europe will continue to stand, will continue to be solid."...

źródło: "AP" via "U.S. News" - "Obama, Merkel say Russian aggression against Ukraine only reinforces unity of US, Europe" by Julie Pace, AP White House Correspondent

...nie wspominając o nadchodzących wyborach i trwającej już kampanii przedwyborczej nad Wisłą, podczas to której wypada raczej zabiegać o względy swoich wyborców przekonując ich do siebie decyzjami zaświadczającymi o faktycznym reprezentowaniu na arenie międzynarodowej żywotnych interesów państwa...

...a nie służyć w świetle medialnych jupiterów wiernopoddańczo obcemu mocarstwu równie bezwzględnemu i okrutnemu w swoich poczynaniach jak Rosja (...)...

...w złudnej nadziei, że zostanie to należycie docenione przez elity polityczne znad Potomac River...

...bo nie zostanie ani dziś, ani jutro, jak bardzo by się pan Komorowski w parze z panem Schetyną i panem Siemoniakiem nie starał...

...odnotowuję sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza aż nazbyt często przesadzającym wirtualną treścią o zdarzeniach w świecie rzeczywistym...

...mimo że tak bardzo chciało by się żeby było inaczej...

:-(

piątek, 6 lutego 2015

...czy aby pan John McCain wie, co mówi...

...to za każdym razem nie jestem tego tak do końca pewien...

"...McCain zarzucił Merkel bezczynność. - Czy Merkel chce jedynie się przyglądać, jak po raz pierwszy od II wojny światowej kraj w Europie rozbijany jest na kawałki? - pytał senator. Zaznaczył, że jest rozczarowany postawą Europejczyków, chociaż niczego innego nie spodziewał się..."

źródło: "Money pl" - "Stosunki Niemcy-Rosja. McCain: polityka Merkel w sprawie Ukrainy jak appeasement wobec Hitlera

...pozostawiając zainteresowanych sam na sam z cytatem...

"...w zaczytaniu treścią postu na "The Monkey Cage" z datowaniem na 19 marca (2014) tego roku, sygnowanego przez panią politolog Gwendolyn Sasse i pana James Huges, również politologa ...

"The idea of a remaking of Ukraine’s constitutional order along federal lines is beginning to gain traction. On March 18, Ukrainian Prime Minister Arseniy Yatsenyuk reached out to Russophones in the eastern and southern regions, announcing that “new measures linked to decentralization of power will be reflected in a new constitution.” Senior U.S. administration officials have encouraged the Ukrainian leadership to consider constitutional reform along federal lines.

On March 17, the Russian Foreign Ministry proposed the establishment of an international “support group” to manage the crisis. The list of items that Russia wants to be the basis for negotiation in Ukraine includes a new federal structure for Ukraine and the recognition of Russian as a second language..."

źródło: "...bez w oczywisty sposób zbędnego pytania..." by T.L. (19 marca 2014 roku)

...może i nie nazbyt stosownym jak na pierwsze godziny kolejnego weekendu...

...ale wpisującym się narracyjnie poprawnie w bieżący bieg zdarzeń...

...w każdym bądź razie bez wątpienia w wirtualnym monologu prowincjusza...