Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska polityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska polityka. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 kwietnia 2021

Archiwum monologów z lat 2012-2021 publikowanych na "Facebooku" - marzec 2021, Part I

Motto: "...never send to know for whom the bells tolls; it tolls for thee..." - John Donne 1572–1631

---------------------------------------------------

...nic dodać, nic ująć...

…"... Ursula von der Leyen has invoked the nuclear option of the Lisbon Treaty. By threatening to activate emergency powers under Article 122[1] she has told the world that Europe is no longer a safe place for private capital or inward investment. […]

And as we have seen, anything can be politicised, even random stochastic blood clots.

Will global pharma ever build a plant again on EU territory after this episode?...” - retorycznym pytaniem...

...które bez uszczerbku dla narracji mógłbym pominąć...

...gdyby nie to że przez ostatnie kilka lat słyszałem je nieustannie...


...nad Wisłą...

...w regionalnej odmianie...

…"...Grożąc uruchomieniem uprawnień pochodnych błędnej bezprawnością interpretacji traktatowych zapisów...

…"Kaczyński” mówi Europie i światu że...

...Polska nie jest już bezpiecznym miejscem dla kapitału prywatnego i inwestycji...”...

- Przypadek ? - w żadnym razie...

... “Ursuli von der Leyen”...

/jak i “Kaczyńskiemu” w nadwiślańsko narodowym wymiarze/

...wydaje się że...

...Zjednoczona Europa jest...

...mocarstwem...

...a jedno i drugie to tylko...

…karykaturalnie "prometejska” partaninka – gliniane pionki na geopolitycznej szachownicy Świata...

...i tu mógłbym napisać...

...Świata który czyta...

...monologi prowincjusza ale...

...mimo że stosowne przez wzgląd na weekendową porę...

...byłaby to mimo wszystko przesada - światowy kapitał nie jest aż tak głupi...

...i tą głupotą uległy...

...jak to się von der Leyen i reszcie brukselskiego towarzystwa wzajemnej adoracji wydaje...

[1] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3958761774243862
Zaktualizowano 21 mar 2021, 21:33
---------------------------------------------------

...no i ruszyła “z kopyta”...

...ekspiacja “wybrańców narodu”...

...pozorem wykształcenia i obywatelskiego uformowania...

...inteligentów z urojenia...

...czyli...

...nic ponad jak...

...świeckie działanie o charakterze religijnym wyznaniem winy...

...pokutno publicznym przyznaniem się do popełnienia grzechu względem...

...społeczności lub wymienionego z imienia i nazwiska innego człowieka...

...i teraz już będzie cacy i...

…"po bożemu” - zmienimy tresera w cyrku demokracji[1]…

...żądna nowości publika pokoleniowych socjopatów[2] zasiądzie tłumnie na widowni i...

...będzie w zachwycie oglądać nowy numer - “tańczącego profesora” jak mu...

…”student Tomek zagra”[2] - “Oj będzie się działo”...

...od lat proroczo wieścił “Dobrą Nowinę” taki jeden...

...z nadwiślańska prowincjonalny guru[3]…

...sekty pod wezwaniem "Zjednoczonej Europy” /w regionalnym oryginale "Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy"/ która...

...zjednoczona na sposób kuriozalnie współczesny...

...jeśli nie “pójdzie po rozum do głowy” to...

...lada moment zostanie wykluczona z globalnej wioski za uprawianie...

...gospodarczego piractwa – by nie napisać “bandytyzmu”[4]...

...jak na weekendowo przedobiadkową porę starczy - jeśli przesadzę z tym pisaniem to...

mogę stracić apetyt...

[1] “Demokracja jest sztuką kierowania cyrkiem z klatki małp”, w oryginale "Democracy is the art of running the circus from the monkey cage." - H.L. Mencken.

[2] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3956522791134427

[3] “... przywódca wspólnoty […], przewodnik duchowy i nauczyciel, szanowany, a czasem nawet czczony jako wcielenie bóstwa; również: charyzmatyczny lider sekty, wysoki autorytet w pewnym środowisku...” - za “Wikipedią”

[4] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3958761774243862
Zaktualizowano 21 mar 2021, 13:13
-----------------------------------------------------

...jeśli czytam drugiego dnia kolejnego weekendu...

...przy porannym kubku kawy...

…"... Najpierw wywiązujesz się ze swoich zobowiązań wobec UE, potem eksportujesz do innych krajów - taki komunikat pod adresem koncernu AstraZeneca wystosowała w sobotę na łamach dzienników niemieckiego koncernu medialnego Funke szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

"Mamy możliwość zakazania planowanego eksportu. Oto przesłanie dla AstraZeneki: najpierw wypełniasz kontrakt z Europą, zanim zaczniesz dostarczać towar do innych krajów" - powiedziała von der Leyen w wywiadzie dla Funke Mediegruppe...” - j.n.

...zapytam niemo...

...Art. 122 “Traktatu...” ? - no to Wam przypomnę von der Leyen...

…"... Requisitioning private property is something usually reserved for wars or genuine emergencies and is a power usually held by sovereign countries — which the EU is not. It is a leap to see Article 122 as giving the EU powers like these and it is inconsistent with the idea member states are sovereign for the EU to be able to do this...”[1]…

...i mógłbym zacytować dalej...

…"... The illusion that the EU makes political choices because it is compelled to do so by laws they themselves interpret rather than by choice, is what must now fall away.” …

...ale...

...nie jesteście już dla mnie...

...każde z Was z osobna i wszyscy do kupy razem wzięci “von der Leyen” obiektem...

...godnym monologów - nawet tych weekendowych...

- Szkoda - dopowiem li tylko w ich poprawności...

[1] “The EU's jab snatching ruse is legally absurd” by Steven Barrett, “The Spectator”
------------------------------------------------------------------

…"... Solidarność jest naszym narzędziem zmiany...” - pisze osoba z macicą[1] podpisująca się dla niepoznaki jeszcze tymczasem konserwatywnie...

...Alina Czyżewska...

-Moja z kim ? - zapytam od niechcenia…

..."... My mamy patrzeć, sprawdzać, rozliczać. Jeśli ktoś się nie sprawdza, musi odejść...’ - pisze dalej to ono...

...a ja staram się jeszcze tymczasem nie dawać wiary, że...

...to student pierwszego roku medycyny “Tomek”[2] ma...

…"patrzeć na ręce”, sprawdzać, rozliczać...

...i uczyć jak uczyć...

...profesora X lub doktora Y niechby tylko Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego...

...idąc na skróty skwituję to tak – póki jestem wśród żywych pomnożony przez miliony...

...odradzam i jakkolwiek to brzmi...

...jest to dobra rada...

...a czy “Tomek” z niej skorzysta? - nie moje zmartwienie...

...jak powiadają...

…"jego […] nie moja”...

...Stworzyliście sobie patologiczne poletko nad Wisłą ? - nawet to nie wasze bowiem...

...żeby cokolwiek stworzyć trzeba mieć choćby tylko...

…"kropelkę oleju” w głowie...

...to import...

...albo jak kto woli...

..."implant domózgowy wszczepiony" wam przez euroatlantyckich...

...znachorów politycznych...

...próbujących tym sposobem wykreować...

...karykaturę Frankensteina - współczesnego Prometeusza /w oryginale spod pióra Mary Shelley “Frankenstein; or, The Modern Prometheus”[3]/...

...idącego w zawody o lepsze z innym...

…"Prometeuszem rozpętanym” /”Prometheus Unbound’ by Percy Bysshe Shelley/ - im wybaczam, bo to byli...

...romantycy...

...współczesnej formacji pokoleniowej socjopatów[4] i ich nadwiślańskim kreatorom[5] nie...

...

[1] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3937489749704398

[2] https://wydarzenia.interia.pl/autor/lukasz-szpyrka/news-afera-na-uczelniach-w-gdansku-i-bydgoszczy-wykladowcy-rozmaw,nId,5081735

[3] “... Według mitów greckich Prometeusz ulepił człowieka z gliny pomieszanej ze łzami. Duszę zaś dał mu z boskiego ognia, którego parę iskier ukradł z rydwanu boga Heliosa.

Człowiek Prometeusza był o wiele słabszy od tytanów, był trzy razy niższy, jego ciało ledwo się trzymało na wątłych nogach, a kruche kości pękały pod choćby najmniejszym ciężarem...” - i tak dalej już za samą “Wikipedią”

[4] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3955311024588937

[5] "...Mamy nadzieję, że już niebawem [...] w całej Polsce nastąpią zmiany, które nie dopuszczą do niewłaściwych zachować wykładowców wobec studentów..." - https://plejada.pl/newsy/wojciech-malajkat-to-wszystko-nie-powinno-sie-wydarzyc/tnvvr7t?fbclid=IwAR1E2LbkKWiN7pBywuJYpdTOiM0Zt48bbjSM1NnJBO3nqUJO5Cy5WXVjMmY
Zaktualizowano 20 mar 2021, 20:26
------------------------------------------------------------------

…"słowo się rzekło, kobyłka u płota”[1] - jak powiadają...

...choć na zdrowy rozum trudno postawić znak równości pomiędzy przypadkiem “Katrine Jeppesen” i tym drugim...

...naszym swojskim “Anna Paliga” to...

...łączy je jedno – jak czytam...

...jedna i druga studia skończyła...

… Norweżka "Jeppsen” została za sprawą swoich pieniędzy i gdańskiego Uniwersytetu Medycznego lekarzem co by się jej raczej w rodzinnej Norwegii nie przytrafiło[2]...

...a “Paliga” aktorką...

…"... w rozmowie z Leną Gontarek dla łódzkiej "Gazety Wyborczej" tłumaczy, że zdecydowała się opublikować list dopiero teraz, bo musiała przepracować traumy, których doznała:

Przygotowywałam się do tego od czasu, kiedy przeszłam swoje z Mariuszem Grzegorzkiem. Musiałam przepracować to, czego doświadczyłam. Teraz sobie z tą traumą poradziłam, stanęłam na nogach, zaczęłam pracować w zawodzie i poczułam, że wcale nie jestem "niezdolna", jak mi mówiono w szkole...”[3]…

...ale...

…" Vivat Academia, vivant professores!
Vivat membrum quodlibet, vivant membra quælibet,
semper sint in flore, semper sint in flore!...” - jak czytamy...

...dziś już nie ma i...

...już nigdy nie będzie - skwituję wczorajsze zobowiązanie...

...na sposób oczywisty...

...asekuracyjnie...

...powodowany nagłą i niespodziewaną myślą która mnie dopadła...

...nie inaczej jak tylko przy porannym kubku kawy – w niezbędności dodam...

-A co będzie jak wbrew średniej statystycznej medycznie pożyję jeszcze z dziesięć lat i spotkam...

...podczas kolejnej wizyty kontrolnej w “UCK”...

...medyka Tomka...

...dziś studenta pierwszego roku Wydziału Lekarskiego “GU Medu” chyba...

…"...Liczymy na spotkanie w gronie zainteresowanych, czyli studentów pierwszego roku, prof. Morysia i prorektora ds. studenckich.

Zachowanie tych wykładowców jest bulwersujące, a takie procedury są haniebne i chcemy wiedzieć, czy są one stosowane w praktyce - mówi Interii Tomek, student wydziału lekarskiego...”[2] /interlinia T.L./...

...jeśli gdzieś indziej zaraz obok czytam...

…"... Dziennikarka Alexi McCammond wkrótce miała objąć stanowisko naczelnej magazynu dla nastolatek „Teen Vogue”. Tak się jednak nie stanie – wydawca zerwał z nią współpracę przez „rasistowskie” tweety sprzed dekady...”...

...wodząc tym że jeszcze żyję /a jeśli tak to i nadal piszę/...

...w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu...

...wzorzec pokoleniowego socjopaty[1] dla mnie…

...człowieka w żadnym razie nie będącego jak widać...

...reliktem gatunku Homo...

...a pośród nielicznych już Homo sapiens gatunkiem żywym stadnie...

...na pokuszenie...

-Pokuszenie ? - to dla nich będzie nic ponad jak tylko by przetrwać...

...imperatyw kategoryczny...

…" Handle nur nach derjenigen Maxime,
durch die du zugleich wollen kannst, dass sie ein allgemeines Gesetz werde.” /Immanuel Kant w tłumaczeniu za "Wikipedią" "Postępuj tylko wedle takiej maksymy, co do której mógłbyś jednocześnie chcieć, aby stała się ona prawem powszechnym"/...

...i ja to...

...rozumiem...

...co nie znaczy że akceptuję i...

...przyjmuję za jedynie możliwe rozwiązanie...

...tej kwestii ostatecznie – przez dziesięć, piętnaście kolejnych lat...

...nie jedno jeszcze w nieuniknionym zdarzy się nieuchronnie choć...

...nie ma dziś takiego co może powiedzieć...

-Tak nie inaczej będzie i...

..."Paliga" niechby tylko gwiazdą prowincjonalno nadwiślańskiej sceny i filmu...

...zostanie...

...na ten przykład w halloweenowej interpretacji "Netflixa" Mickiewiczowskich “Dziadów”[4]...

...narodową odpłatą za jej i...

...jej podobnym...

...martyrologię[5]...

[1] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3955311024588937

[2] "..."My za dużo wymagamy. Tutaj też mi pan dziekan mówił, że studenci mówią, że za dużo. Ale muszą umieć, żeby im coś zostało" - konkludują wykładowcy z Bydgoszczy..." - https://wydarzenia.interia.pl/autor/lukasz-szpyrka/news-afera-na-uczelniach-w-gdansku-i-bydgoszczy-wykladowcy-rozmaw,nId,5081735

[3] “Falk: "Pierwszy raz słyszę, że reżyserzy tak traktują aktorów". Nie tylko on broni Grzegorzka” (msn.com)

[4] https://i.iplsc.com/-/000BHEEFNJR7P1YU-C125-F4.jpg

[5] "...cierpienie, męczeństwo [...] pewnej grupy społecznej. [Martyrologia eksponuje] poświęcenie walczących w imię wyznawanych idei i wartości: [...] dobra, sprawiedliwości, prawdy itp." - za "Wikipedią"
Zaktualizowano 20 mar 2021, 18:31
----------------------------------------------------------

…"... Socjopatia to nie choroba. Jest to zaburzenie osobowości, które polega na nieprzestrzeganiu norm etycznych i pozytywnych wzorców zachowań.

Taka osobowość powstaje, gdy dziecko i nastolatek wzrasta w środowisku, gdzie nie ma właściwych wzorców i akceptowalnych kontaktów społecznych...”[1]…

...wymieniając tu w przykładzie z imienia i nazwiska o kim mowa - Katrine Jeppesen /GU Med./ i Anna Paliga /Łódzka Szkoła Filmowa/...

...dopowiedzeniem w kontynuacji porannego zapisu monologu[2] z publicystą szukającym odpowiedzi na pytanie...

... "Na co choruje Gdański Uniwersytet Medyczny ?"…

...dodając wieczorem – na to samo, na co choruje i...

...łódzka “Filmówka”[3] doprecyzowując - nie chorują ich kadry dydaktyczno naukowe a...

...administracja i Rektoraty (...) – powinne się leczyć ?...

- To dziś już w przestrzeni euroatlantyckiej wspólnoty cywilizacyjnej nie takie proste. To nie syfilis, rzeżączka czy banał...

...modnej ostatnio wśród elit wszawicy łonowej i nagłownej[4] a...

...pandemiczna zaraza “Covidowi” podobna - raz przywołana na świat przez niewydarzonych “uczniów Czarnoksiężnika”...

…"Mrs Biden” podobnych...

...z “Puszki Pandory” natury gatunku Homo

- w żadnym razie nie Homo sapiens...

...bez Mistrza pokroju...

... “Kim Dzong Una”, “Xi Jinpinga” czy...

…"Putina”...

...nie da się na powrót “dobrym słowem” w niej zamknąć - stosownym do trzeciej już dzisiejszego wieczoru szklaneczce czegoś rzetelnego...

...intencyjnym odnotowaniem; dobre trawienie i tak dalej...

- O czymś zapomniałem, coś pominąłem? - w poprawności monologu faktycznie to i owo ale...

...mam ochotę na jeszcze jedną szklaneczkę - to już razem będzie dzisiejszego wieczoru cztery...

...a wiem z doświadczenia, że po czterech...

...nie powinienem pisać (…) zatem...

...jeśli dożyję to dopowiem rano...

...stosownie jak na leży...

...nic ponad jak tylko przy porannym kubku kawy...

[1] “Socjopatia - jak rozpoznać?” (medonet.pl)

[2] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3953765251410181

[3] “Przemoc w łódzkiej filmówce? Reakcja władz uczelni” (msn.com)

[4] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3097319887054726
-------------------------------------------------------
…"Na co choruje Gdański Uniwersytet Medyczny ?" – czytam napisane boldem i dużymi literami za...

...panem Łukaszem Szpyrką...

...a jak przeczytałem wszystko do ostatniej kropki co napisał jeszcze do niedawna...

...dziennikarz sportowy...

...sam z kolei nie inaczej jak tylko w egzystencjalno fenomenologicznej kompetencji prowincjonalnego poety barowego odpowiem pod odautorskim nagłówkiem...

…"kto pyta nie błądzi”... - na to samo...

...na co chorują...

...zdaniem ich pensjonariuszy...

...współczesne, rosyjskie łagry[1] resocjalizacyjne[2] - na niehumanitarny brak...

...kawioru, wódeczki i...

...panienek...

p.s.

...zasłyszany na własne uszy podczas pobytu na Oddziale Udarowym UCK w Gdańsku dialog...

...pomiędzy...

...rezydentką(?) a jej opiekunem...

- Dlaczego pani nie odnotowała /w karcie informacyjnej.../ że pacjent ma anemię ?

- Bo mi nie powiedział...

[1] https://www.dw.com/pl/nawalny-za-kratkami-rygor-presja-i-upokorzenie/a-56909138

[2] "... proces modyfikacji osobowości jednostki społecznej w celu przystosowania jej do życia w danej zbiorowości, a w węższym rozumieniu w społeczeństwie.

Polega on na tym, iż poprzez odpowiednie zabiegi kształtuje się u tej jednostki normy społeczne i wartości, których nie miała ona możliwości przyswoić wcześniej w trakcie socjalizacji.

Celem resocjalizacji jest jednocześnie spowodowanie, iż rezygnuje ona z przyswojonych do tej pory reguł działania stających w sprzeczności z systemem aksjonormatywnym tej zbiorowości. [...]

W każdym społeczeństwie istnieją odpowiednie instytucje, dzięki którym może odbywać się resocjalizacja.

Sama resocjalizacja może odbywać się [...] także w szkole [na uczelni...], rodzinie czy w zakładzie pracy...." - za "Wikipedią"
Zaktualizowano 19 mar 2021, 19:45
--------------------------------------------------------
…"... Tomasz Wróblewski w tekście "Czego nam nie mówią o Nowym Ładzie" przypomina gospodarcze konsekwencje sztandarowego programu prezydenta Franklina D. Roosvelta...”...

...dopowiadając na koniec swojej nie będącej dla niego /F.D.R./ w żadnym razie “laurką” analizie...

…"... Jak nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o władzę...”...

...i zaraz dalej...

...”... Wielkie programy, cały ten New Deal, mają na dobrą sprawę dwa zadania – poróżnić pracodawców z pracownikami, zastąpić prawa rynku rządowymi instytucjami i uzależnić szerokie grupy społeczne od dobrej woli rządzących...”...

- I cóż w tym takiego nagannego ? - zapytam w żadnym razie nie eksperta i prezesa “Warsaw Enterprise Institute” w jednej osobie...

...postrzegającego świat, politykę i...

...gospodarkę przez przysłowiową “dziurkę od klucza”...

...a niemo siebie...

...jeśli na koniec ocenianych przez pana Wróblewskiego nagannie – by nie napisać “potępianych”...

...praktyk...

...pan Franklin D. Roosvelt pozostawił po sobie...

...w spadku...

...Amerykanom globalne mocarstwo które...

…"przeżyło” już bez niego...

...godne odnotowania...

...plus minus licząc 45 lat...

-Że wzorował się w postrzeganiu ówczesnych problemów Stanów Zjednoczonych na Mussolinim i Hitlerze ?...

…"... System w dużej mierze powielał model socjalistycznej gospodarki narodowej. Choć nikt nie odwoływał się tu do doświadczeń Hitlera i Mussoliniego, podobieństwa były uderzające...” - j.n.

...widział więcej i patrzył dalej...

...nie analizował a myślał...

...syntetycznie[1]…

...no i miał rzadki u polityków boski dar...

...odwagi...

...bezwzględnej realizacji raz zdefiniowanej racji stanu - było dla niego oczywiste na długo przed 1937 rokiem /rok wypowiedzenia przez Japonię wojny Chinom/ że w ślad za nią...

...by spróbować przetrwać musi i pójść III Rzesza Hitlera - ”maszyneria” narodowo socjalistycznej gospodarki przez niego uruchomiona potrzebowała “paliwa” - surowców...

...do których zasobów - jak i Japonia...

...w istotnej potrzebami skali bezpośredniego dostępu nie miał i...

...których światowych rynków nie kontrolował ale...

...dajmy spokój historii której znawcą pan Tomasz Wróblewski mieni się publicznie i przejdźmy do współczesności...

-Co widzimy ? - ano w pierwszym rzędzie jaskrawo oczywiste skutki kompletnego braku nadzoru administracji washingtońskiej nad amerykańską gospodarką...

...mocarstwowe Chiny...

...o marginaliach nie wspominając - “Korea Północna o relacjach z USA. "Nie ma mowy o żadnym dialogu"[2]…

- Riposta Mrs Biden? - proszę bardzo...

...”Prezydent Biden: Putin jest zabójcą. Nie sądzę, by miał duszę”[3] i zaraz obok...

…"... Biden przyznał jednak, że istnieją obszary, w których współpraca z Rosją "leży w naszym wspólnym interesie" jak w przypadku układu rozbrojeniowego START...”[3]…

…"ręce opadają” by nie napisać inaczej w odpowiedzi na pytanie...

-Co ja na to ?…

- Jak to co ? - niezmiennie to samo[4]...

...niezobowiązującym odnotowaniem przy porannym kubku kawy...

…"... Niemniej jednak Rooseveltowski Nowy Ład na zawsze pozostanie doskonałym przyczynkiem do każdej dyskusji o wielkim państwie pełnym dobrych intencji. O Nowym Ładzie Kaczyńskiego, ale też nowych ładach Bidena czy nawet europejskiej Next Generetion...”? - litości panie Wróblewski...

...litości...

...ja mogę pisać...

...bzdury - przywilej prowincjonalnego poety...

...barowego...

...panu pod szyldem “Warsaw Enterprise Institute” nie przystoi – cokolwiek jeszcze to dzisiaj...

...znaczy...

[1] – proces odwrotny do analizy polegający na umiejętności łączenia w jedną całość niespójnych pozornie dla myślenia analitycznego elementów - zdolność wiązania ze sobą odległych zjawisk, zdarzeń, sytuacji i nieuniknionych ich sumą konsekwencji...

[2] https://wiadomosci.onet.pl/swiat/korea-polnocna-wyklucza-mozliwosc-dialogu-z-usa/xyg7mep

[3] https://wiadomosci.onet.pl/swiat/prezydent-biden-putin-jest-zabojca-nie-sadze-by-mial-dusze/qcdqc5c

[4] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3880790335374340
Zaktualizowano 18 mar 2021, 09:10
------------------------------------------------------


środa, 6 czerwca 2018

Jeśli...

...czytam przy porannym kubku kawy, że pan Oskar Górzyński...

..."Dziennikarz z szeroką wiedzą, lekkim piórem i kontaktami..." - źródło: "Golden Line"...

...mogący pochwalić się przy tym na swoim profesjonalnym profilu między innymi praktyką odbytą w waszyngtońskiej Ambasadzie RP i jej Wydziale Konsularnym (j.w.)...

...odmawia amerykańskiemu generałowi, "...byłemu dowódcy sił amerykańskich w Europie i znanemu sojuszników Polski..." (j.n.)...

...panu Ben Hodgesowi racji...

źródło: "Wirtualna Polska"

...to nie bez nadziei na lekcję pokory nakazującej w końcu prowincjuszowi "odłożyć wirtualne pióro" i zająć się sprawami godnymi zainteresowań raptem tylko absolwenta wieczorowych kursów politologicznych spod szyldu baru "Ptyś"...

...po raz kolejny nadziei płonnej - dodam od razu w tym miejscu idąc na skróty, bowiem jeśli sam autor cytowanego tekstu pisze tak, a nie inaczej...

..."...Wszystko to ma swoje uzasadnienie. Jednak rotacyjna obecność ma jedną, podstawową wadę: znacznie łatwiej z niej zrezygnować niż ze stałych instalacji. Kiedy więc obecne grzechy Rosji zostaną zapomniane [...], wojska mogą być wycofane, [...] Dlatego - jeśli rzeczywiście istnieje na to realna szansa - warto starać się o stałą obecność wojsk USA [...]" - (j.w.)...

...to powinien poprzestać na tematach wpisanych problemowo w zakres prezentowanych przez niego samego publicznie specjalizacji ( "Media/Sztuka/Rozrywka" - "Golden Line")...

...choćby tylko w dobrze pojętym interesie dosłownie lub tylko przenośni "swoich dzieci i wnuków"...

...odnotowuję bez przypominania komukolwiek, że...

...podział świata ustalony w Teheranie roku 1943 pomiędzy panem Rooseveltem i Stalinem mimo, że więcej niż tylko historycznie "mglisty" (...)...

...to - wbrew pozorom - nadal Duchem jest obecny jak i na Kremlu, tak i nad Potomac River...

...a jeśli przypadkiem któraś ze stron próbuje o nim " na chwilę zapomnieć", to...

...druga zaraz jej o nim skutecznie[1] przypomina...

..."...Zamiast więc przyjmować sprzeciw zachodnich członków NATO jako czegoś stałego, można lepiej przekonać ich do zmiany zdania. Kurczowe trzymanie się niewiążących i mglistych obietnic sprzed 20 lat (wtedy powstał Akt Założycielski NATO-Rosja) w sytuacji gdy Rosja seryjnie łamie międzynarodowe porozumienia, używa broni chemicznej i zostaje oficjalnie uznana za odpowiedzialną za katastrofę MH17 - a do tego wciąż prowadzi wojnę na Ukrainie - jest trudne do obrony..." - j.w.

...w egzystencjalnej poprawności zachowań politycznych...

...w głównej mierze o ile to tylko możliwe...

...cudzym kosztem (...)..

[1] dziś w Syrii i na Ukrainie i Krymie właśnie, a w przeszłości niech by tylko "kryzysem kubańskim" za który nie tylko Rosja "zapłaciła" wycofaniem swoich rakiet z Kuby, ale i Ameryka swoich z Turcji (...) nie wspominając o Wietnamie, czy Afganistanie i przemilczeniu "Wielkiego Nieobecnego", który w międzyczasie "przysiadł do stolika"...


sobota, 30 grudnia 2017

...to też (jak niżej)...

źródło: "Wyborcza pl"

...ale przede wszystkim to pierwszy premier odrodzonej Pospolitej, który - mimo, wydawało się beznadziejnej pozycji już na samym starcie determinowanej opinią politycznej figurantki prezesa Kaczyńskiego - w chwili swojego debiutu na salonach brukselskich...

źródło: "TVP Info" wystąpienie pani Beaty Szydło w Strasburgu, styczeń 2016 

...zwrócił na siebie więcej niż tylko kurtuazyjną uwagę zjednoczeniowego gremium...

...tym czymś nieuchwytnym i niezmiernie rzadkim w osobowości osób publicznych...

...potocznie charyzmą (...) zwanym...

...a co zawsze ostatecznie przesądza o ich politycznym znaczeniu i potencjalnych możliwościach (...)...

...odnotowuję poniekąd marginalnie na pisanej właśnie przez Życie w świetle medialnych jupiterów kolejnych rozdziałów...

..."Sagi rodu Morawieckich", choć tak po prawdzie powinienem w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności wirtualnych monologów prowincjusza napisać, że...

...na swój sposób sequelu filmowej wersji powieści Kornela Makuszyńskiego "O dwóch takich, co ukradli księżyc" z 1962 roku wówczas w reżyserii osoby znanej z imienia i nazwiska (Jan Bator)...

...czego w żadnym razie nie można powiedzieć o "Sadze..."...

...poniekąd w sylwestrowym już nastroju...

...ociupinkę z przymrużeniem oka...

;-)

czwartek, 28 lipca 2016

...jeśli cokolwiek można (i należy) uznać...

...za ostatecznie przesądzające o przyszłości politycznej „Prawa i Sprawiedliwości” w Zjednoczonej Europie...

...to jest tym ten właśnie wywiad...


...będący w swojej istocie niczym innym, jak publiczną prezentacją „szczytu szczytów” megalomanii idącej w parze z niebywałą arogancją...

...ukoronowaną sięgającym nieba narcyzmem...

...co może i będzie zaskoczeniem nawet dla niejednego z co światlejszych sympatyków tej formacji...

...ale na pewno nie dla „domowego lekarza” pana prezesa...

:-(

sobota, 21 maja 2016

...tego to akurat jestem pewien:..

...nawet w ciemnym pokoju z zawiązanymi oczami nie dał bym się nabrać jak i tu...

"Posłanka Pawłowicz vs. Catherine Deneuve" collage by T.L. ("Google Images")

...tak i tu...

"Pan Piotr Nowina-Konopka vs Janusz Kotański" collage by T.L. ("Gazeta PL", "Google Images")

"...Piotr Nowina-Konopka jest ambasadorem w Watykanie od 2013 r. Od 2006 r. był dyrektorem Parlamentu Europejskiego. To pierwszy Polak na tak wysokim stanowisku w PE. W 2010 został dyrektorem ds. kontaktów z Kongresem Stanów Zjednoczonych.

Janusz Kotański to historyk i archiwista specjalizujący się w dziejach Kościoła. Pracował m.in. w Biurze Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej, biurze prasowym kancelarii Sejmu oraz Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. W 2005 r. został członkiem Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Wydał trzy tomiki wierszy..."
- źródło j.w. "Gazeta PL", ""Dobra zmiana" dotarła do Watykanu. Doświadczonego ambasadora zastąpi poeta i prawicowy publicysta"

"…pozostawiając przy tym całą resztę w niedopowiedzeniu przekonaniem o nieuchronności konsekwencji kompletnego braku orientacji w przestrzeni politycznej Zjednoczonej Europy nie tylko tej [PiS], ale i każdej poprzedniej formacji sprawującej władzę nad Wisłą…" - j.n.

źródło własne

...konsekwencji odkładanych nieustannie w czasie między innymi za sprawą nielicznych już nad Wisłą kompetentnych w żadnym razie fikcją kompetencji z mianowania...

...a ich uznania na politycznych salonach przez możnych tego świata...

...bowiem faktyczna suwerenność jakiegokolwiek państwa, to w żadnym razie nie czcza deklaracja przyobleczona w pozór mocy sprawczej aktu woli...

źródło: "Polskie Radio pl"

...czy też świstek papieru... 

źródło: "salon24" - "Sejm przyjął uchwałę o obronie suwerenności RP. Pomaska podarła jej treść"

jak się niektórym w świetle medialnych jupiterów wydaje...

...a umiejętności i środki do wymuszenia jej uznania i respektowania nie tylko przez zawsze temu niechętnych w międzynarodowej poprawności politycznych reguł zachowań...

...odnotowuję tym razem już nie tylko w przekonaniu...

...ale pewności racji prowincjusza...

:-(

środa, 11 maja 2016

…Pospolita jak Rumunia ?..

„…- Mam o Amerykanach bardzo dobre zdanie. Wybudowali nam przedszkola, zainwestowali w infrastrukturę, robią same miłe rzeczy - powiedziała Catarina Poune, mieszkanka Deveselu…”


...to nie mnie już dzięki Bogu - kimkolwiek On jest - o tym rozsądzać...

...a nadwiślańskim Siuśmajtkom i Pampersom w dobrze pojętym interesie własnym...

...interesie ich dzieci i wnuków...

...choć nie bez racji napisać mogę...


...że "drugą Japonią" Rzeczpospolita  (nie tylko) akurat w tej materii na pewno nie jest...

"...Japan should review the treaty and the bilateral agreement, which governs the operation of the U.S. military in Japan, Ishiba said at the event organized by Sasakawa Peace Foundation USA..."

...i dalej...

"...Ishiba [...] said it seems difficult to expect the United States to maintain its leading role in international politics as it had done during the Cold War era... [...]

Ishiba also proposed transferring more power to Japan in the management of the U.S. military bases it hosts, so as to enable the Japanese government to take more control over how the sites are run..." - źródło j.w. "Japan Today"

...jak i Europą też nie - co piszę już tylko marginalnie na własną odpowiedzialność z braku dostępu "od ręki"* do w miarę aktualnego i stosownie kompetentnego cytatu w temacie...


* (...)

środa, 20 kwietnia 2016

…czyli z kim ?..

„…Zdaniem Macierewicza to dobitny dowód tego, że Moskwa nie chce prowadzić z NATO partnerskiego dialogu…”

źródło: "Newsweek Polska" - "Macierewicz: Rosja przygotowuje się do agresji przeciwko Polsce i NATO"

…czyli z kim ? – powtórzę…

...bo chyba nie z Wami obywatelu Macierewicz...

…piszę sobie na dzień dobry przy porannym kubku kawy tymczasem szczęśliwy z faktu, że Rosja poprzestaje na…

…monologu…

…wyrazistym narracją stosownie do jej możliwości…

źródło: "onet wiadomości" - "Kolejna rosyjska prowokacja na Bałtyku"

…monologu ?..


...zwał, jak zwał...

...byle skutecznie...

...skutecznie Macierewicz - cokolwiek to tu znaczy...

"...- Oczekujemy prezydenta Putina (...) Przekazałem mu pozdrowienia od prezydenta Hollande'a i zaproszenie do złożenia wizyty w październiku - powiedział Jean-Marc Ayrault, rozpoczynając spotkanie ze swym rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem..."

...i dalej...

"...- Sądzę, że (Putin) przyjedzie, gdyż w zasadzie się zgodził - powiedział francuski minister spraw zagranicznych, dla którego to pierwsza wizyta w Moskwie od czasu nominacji na szefa dyplomacji..." - źródło j.w. "Gazeta PL"

...odnotowuję nie tyle martwiąc się obecnością wojsk rosyjskich w Obwodzie Kaliningradzkim...

"...Na potwierdzenie swojej tezy Macierewicz przywołuje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” przykład wojsk, które Kreml rozmieszcza w Obwodzie Kaliningradzkim (minister mówi Królewieckim - przyp. red.) oraz innych punktach na swojej zachodniej granicy. - To są obecnie ofensywne siły wielokrotnie przewyższające możliwości NATO w tym regionie. Potwierdzają one, że proces agresji ze strony Rosji wciąż postępuje, a więc zagrożenie jest naprawdę poważne - mówi polityk Prawa i Sprawiedliwości..." - źródło j.w. "Newsweek"

...a jeśli już czymś w tym temacie, to Waszą obecnością Macierewicz w życiu politycznym Pospolitej...

:-(

niedziela, 17 kwietnia 2016

…niby jakaś racja tam jest…

…w tym, co mówi pani Szydło…

„…My jesteśmy Europejczykami i zawsze byliśmy, dzisiaj jest taki dzień, że przypominamy o korzeniach chrześcijańskich Europy…”

źródło: "Newsweek Polska" - "„Robią na nas dobry biznes”. Mocne antyunijne wystąpienie Beaty Szydło"

…z tym, że zawsze przy tego rodzaju publicznych deklaracjach należny pamiętać i o całej reszcie...

...może nie koniecznie akurat o tej, sprzed tysiąca lat (...)...

...ale o tej, sprzed dwudziestu paru to i owszem...

„…Podczas spotkania z Williamem Caseyem i prezydenckim doradcą Williamem Clarkiem Regan powiedział: „Nie powinniśmy wchodzić do kraju i w imieniu ludu obalać rządu. Jedyne, co możemy zrobić, by to osiągnąć, to posłużyć się Solidarnością jako bronią”. Był to moment, w którym Regan zadecydował, że Solidarność otrzyma pomoc finansową od Stanów Zjednoczonych. Casey nie wiedział, skąd będą pochodzić fundusze, problem ten rozwiązał monsignore Liigi Poggi w Watykanie…” - źródło j.n. Eric Frattini "Szpiedzy Papieża" ("Los Espias del Papa") Świat Książki 2010 r. strona 285

collage by T.L.

...tym bardziej, że w żadnym razie reszcie nie będącej tajemnicą dla zainteresowanych jak i w Moskwie, tak i w Brukseli, Berlinie...

...a i gdziekolwiek indziej też...

...z nieuniknionymi okazjonalnie tego konsekwencjami dla zapominalskich (...)...

środa, 9 marca 2016

...w nieprzystojnym narracyjnie niedopowiedzeniu...

…nie wiem, czy gdziekolwiek w okupowanej Europie czasów II Wojny Światowej istniał monolit polityczno militarnego oporu…

…jak i nigdzie w Europie żadne podziemie nie przesądziło ostatecznie o powojennym kształcie żadnego z okupowanych przez III Rzeszę państw…

…tak też było i w Polsce, gdzie suma kontynuacji II Rzeczpospolitej reprezentowana zbrojnie w pierwszym rzędzie przez Armię Krajową i Bataliony Chłopskie mogła by sprawnie i skutecznie przejąć kontrolę nad odradzającym się z popiołów wojny państwem…

…pod jednym wszakże warunkiem; jarzmo okupacji zrzuciły by same gotowe przy tym skutecznie stawić czoła nadciągającej ze wschodu Armii Czerwonej…

…nie muszę chyba przekonywać kogokolwiek, że tak nie było…

…jak i nie jest teraz – cokolwiek to znaczy…

…a znaczy miedzy innymi, że dziś to nie Niemcy, Francja, Włochy, czy też wszystkie one razem wzięte przesądzają o przyszłości Europy…

…nawet nie Stany Zjednoczone Ameryki i Rosja…

…a Turcja – na ile jej jeszcze dwa wymienione wyżej mocarstwa pozwolą (...)…

„…Prezydent podkreślał, że to Polacy powinni podejmować decyzje. Jak powiedział, "mamy prawo sami decydować o tym, co jest dla nas dobre, a co jest dla nas złe". Dodał, że w Polsce muszą być realizowane przede wszystkim "nasze interesy", a kraj ma też prawo do realizowania własnych celów na arenie międzynarodowej…”


...pozwolę sobie zacytować pana Prezydenta, zmierzając przy tym powoli ku końcowi monologu nieprzystojnym narracyjnie niedopowiedzeniem...

źródło: "Wirtualna Polska" - "Premier Węgier Viktor Orbán w Moskwie..."

© by T.L.


poniedziałek, 15 lutego 2016

…pisać oczywiście każdy może…

…amerykańscy senatorowie, pani premier Szydło, a i ja też…

…jednak tylko w wirtualnym pozorze to pisanie waży znaczeniowo jednako…

…a współczesność ma ten feler, że poza nim istnieje jeszcze zwany potocznie „realem” świat rzeczywisty, materialny, fizycznie rozpoznawalny…

…gdzie to, co zostało gdziekolwiek napisane, jest czytane nie przez cyfrowe fantomy, a ludzi z krwi i kości…

…czytane z nudów, zaspokojenia ciekawości świata, albo zawodowego obowiązku…

„…We are strong advocates for our robust bilateral relationship. It is in that spirit in which we appeal to you - we urge you to recommit to the shared democratic values enshrined in the Helsinki Accords and EU charter as a means towards ensuring stability, prosperity and peace in Europe. ..”

źródło: "Ben Cardin U.S. Senator for Maryland" - "Cardin, McCain, Durbin Urge Polish Government to Recommit to the Rule of Law, Human Rights, Protection of Media"

“Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) jest w rozumieniu rozdziału VIII Karty Narodów Zjednoczonych ugrupowaniem regionalnym. […] Jej celem jest umacnianie bezpieczeństwa i współpracy na obszarze od Władywostoku po Vancouver. OBWE działa w trzech wymiarach bezpieczeństwa: polityczno-wojskowym, ekonomiczno-środowiskowym i ludzkim…” – źródło: "OBWE" oficjalna strona polskiego MSZ

…cytuję pozostawiając nadwiślańskim politologom i eksperckim publicystom odpowiedz na pytanie…

...ktore warto czasami zadać, by upewnic się dla spokoju sumienia...

"...czy to, co wydaje się nam oczywiste jest faktycznie tym, o czym mówimy...

...jak w tym przypadku:" (źródło własne)

…co może mieć wspólnego OBWE z nadwiślańską ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, albo każdą inną…

…jeśli przy tym na tą instytucję powołuje się grupa ponadpartyjnych reprezentantów Senatu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej…

…bez wątpienia w efekcie skończenie usatysfakcjonowanych odpowiedzią pani premier…

„…Beata Szydło podkreśliła, że troska amerykańskich senatorów o sprawy Polski jest ważna i cenna. "Jednak zainteresowanie i dobra wola amerykańskich polityków nie może przekształcić się w pouczanie i narzucanie działań dotyczących wewnętrznych spraw mojej Ojczyzny…” - źródło: "Polskie Radio pl" - "Beata Szydło odpowiada na list amerykańskich senatorów. "Chcemy by szanowano nasze suwerenne decyzje""

…w przewidywaniu, że będzie ona właśnie taka, a nie inna…

:-(

niedziela, 14 lutego 2016

...czasami warto dopuszczalnie przyjąć zasadność pytania...

...czy to, co wydaje się nam oczywiste jest faktycznie tym, o czym mówimy...

...jak w tym przypadku:

…to żadna deklaracja, a aneks do dżentelmeńskiego porozumienia zawartego w Teheranie roku 1943 pomiędzy panami Roosveltem i Stalinem – dżentelmeńska, bo o ile wiem, nie spisana i potwierdzona tylko wzajemnym uściskiem dłoni obu zainteresowanych…

źródło: "Bankier pl" - "Waszczykowski: Deklaracja NATO-Rosja z 1997 roku już nie obowiązuje"

…aneks dopisany stosownie do zmian w tej części świata mających miejsce na skutek strategicznych decyzji Moskwy…

…a nie Washingtonu, czy peryferyjnemu w tym układzie Berlinowi, Paryżowi czy też Londynowi – przypomnę zapominalskim lub starającym się nie zauważać istnienia kaliningradzkiej enklawy i trwającej nieprzerwanie, niczym nie zakłóconej od 1945 roku okupacji najpierw przez ZSRR a dziś Rosję japońskiego archipelagu Wysp Kurylskich na Dalekim Wschodzie…

…aneksu obowiązującego bezwzględnie w dobrze pojętym interesie obu stron kontynuacją porozumienia teherańskiego zweryfikowanego dziesięcioleciami jego trwania w uogólnionym podsumowaniu pozytywnie (...)…

…powtórzę po raz kolejny w żadnym razie nie w niestosownym sytuacyjnie dialogu z panem Waszczykowskim, czy kimkolwiek innym…

…a wątpiącym i postrzegającymi Europę rojeniami przypomnę, co o niej napisała nie bez racji swego czasu na stronie  "The Washington Post" pani Anne Applebaum:

„…Since the Second World War, Germany has had no serious foreign policy record and no cadre of diplomats accustomed to solving foreign crises. Germany has no army to speak of either: At a recent NATO exercise, German troops were so badly equipped that they used broomsticks instead of guns…”

…poprzedzone…

“Nobody ever imagined a world in which Germany would be negotiating directly with Russia - or that France would be too weak, Britain too inward-looking and the United States too uninterested to object…” źródło: "The Washington Post" - "The risks of putting Germany front and center in Europe’s crises" by Anne Applebaum via “...monolog o wyobraźni...” T.L.

…to o Republice Federalnej Niemiec, nie Europie ?..

…o Europie też, wszystkie bowiem jej armie razem wzięte nie dysponują potencjałem militarno emocjonalnym[!] zdolnym do ostatecznych rozstrzygnięć w ich ewentualnym, bezpośrednim starciu z Rosją…

…brakiem potencjału nie tyle spowodowanym ich zaniedbaniem, co pochodnym geostrategicznej istoty eufemizmu „NATO”…

…medialnie lepiej brzmiącemu współcześnie w uszach zachodnioeuropejskich wyborców od „US Army”…

…której bazy na zachód od Łaby są dziś bardziej „muzeum pamięci minionej epoki beztroskiego poczucia bezpieczeństwa i dobrobytu” niż czymkolwiek użytecznie innym…

…i to bez względu na to, kto zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych w nadchodzących wyborach…

...bowiem dziś to nie Rosja podąża (jeśli kiedykolwiek to robiła) w mocarstwowym rozdaniu znaczonych kart kolejnej partii politycznego pokera za Stanami Zjednoczonymi Ameryki...

...a Ameryka z własnej winy za Rosją i...


...Chinami...

...wcale tym nie uszczęśliwionymi, jak to się co poniektórym wydaje... 

...ale akurat tego nad Potomac River jeszcze nie dostrzeżono...

...choć kto wie ?.. - może kiedyś w końcu to się zdarzy...

czwartek, 21 stycznia 2016

...jeszcze raz ?...

...a proszę bardzo...

„…Within Europe, NATO must remain the central pillar of collective security. The inane “competition” between NATO and the European Union should stop, and be replaced by a sensible means of dividing tasks, missions, and skills…” – pisze pan James Stavridis, emerytowany admirał US Navy z którym od czasu do czasu lubię sobie wirtualnie pomonologować...

źródło: "Politico", "Once again, Europe needs America" by James Stavridis

…nie zawsze w zgodzie co do szczegółów, ale co do istoty, to i owszem…

…tym razem istoty brutalnej ingerencji instytucji Zjednoczonej Europy w wewnętrzne sprawy Rzeczpospolitej pod pozorem ochrony fundamentów jej demokracji…

…demokracji jeśli czymkolwiek zagrożonej…

…to współcześnie w pierwszym rzędzie imigracyjnym bezprawiem na jej zewnętrznych i wewnętrznych granicach…

…któremu patronuje przy tym nie kto inny, jak sama pani Merkel postrzegana dotychczas nie bez racji za jej (Europy) nieformalnego przywódcę…

…kanclerz Niemiec na nieszczęście przy tym…

…Niemiec, którym jak i w przeszłości, tak i dziś bliżej dosłownie i w przenośni do Rosji...

…w żadnym razie Stanów Zjednoczonych Ameryki…

...bez przywiązywania wagi do tego…

…czy to Rosja carska, sowiecka, czy też jakakolwiek inna…

…Rosji do której po drodze z Europy od czasów ostatnich Jagiellonów wiedzie swój nędzny wspólnotowo żywot Pospolita…

...raz mniej, innym razem bardziej, ale zawsze tak czy siak bezrefleksyjnie skundlona...

"...Sławomir Neumann zapowiedział, że daje PiS-owi 2 tygodnie na "przywrócenie ładu konstytucyjnego". W innym przypadku "europosłowie PO przygotują rezolucję dot. sytuacji w Polsce dla Parlamentu Europejskiego"..."

źródło: "tvn24"

...ot i tyle w obywatelskim wolontariacie i monologu z panem Stavridisem...

...nic ponad...

niedziela, 17 stycznia 2016

...na tyle, o ile...

…jeśli pan Prezes "PiS" faktycznie swoje rachuby opiera na tym, co powiedział publicznie…

„…Kaczynski said any EU vote on sanctions would not win unanimous approval, after a key ally, Hungarian Prime Minister Viktor Orban, vowed to block them…”

 źródło: "AFP" via "Yahoo! News"

…to ma na tyle racji…

…na ile polityka zagraniczna Węgier pana Orbána jest samodzielna – piszę w żadnym razie  nie w intencji umniejszania przy tym jak i samemu panu Orbánowi…

…tak i komukolwiek innemu z uznawanych przez elity polityczne „Prawa i Sprawiedliwości” za wiarygodnego partnera na arenie międzynarodowej…

…cokolwiek to znaczy poza tym, co już w tej kwestii dla spokoju sumienia pisałem tak…

„……piszę powodowany oczywistością faktu dziedziczenia przez uogólnione elity Pospolitej potencjału samo destrukcji (…)…

…szczególnie skondensowanego akurat w formacji „Prawa i Sprawiedliwości” i jej otoczeniu …

…tym bardziej, że już w praktyce czytelnego, choć akurat nie tam, na co wskazuje wszechobecna narracja medialno publicystyczna… – źródło https://plus.google.com/+TadeuszLudwiszewski/posts/KWnK7ydKSv3


…czy gdziekolwiek indziej w zapiskach prowincjusza inaczej…

„…w przeciwieństwie do Węgier, dla których priorytetem jest tylko suwerenność…

…na ile dostępna w ramach Unii…”
- źródło: https://plus.google.com/+TadeuszLudwiszewski/posts/EWJ4XTmECX2


środa, 13 stycznia 2016

...demokracja ?...

...a kogo ona obchodzi ?..

...jeśli już, to tylko w jej niezmiennej praktyczności nie tylko znanej nad Spree w przeszłości jak i współcześnie wedle zasady wyrażonej dobitnie przez Hermanna Göringa...

 "Wer Jude ist, bestimme ich!"

...dlatego z czystym sumieniem jak już zacząłem, to pomonologuję sobie dalej obocznie...

…mniej więcej podążając tą samą drogą zapisaną życiorysem, dziś fikuśnie nad Wisłą skrótem CV opisywanym jakby kolejne, nadwiślańskie pokolenia z własnego, nieprzymuszonego wyboru za drób w cudzej zagrodzie wolały uchodzić; nawiasem dodam…

„…I grew up in heavily-censored Nazi Germany [w moim przypadku była to cenzura Polski Ludowej]. I belonged to a generation that was politicized at an early age…” - źródło j.n.

źródło: "Politico" - "Is Poland afailing democracy?"

…i dalej jak u cytowanego tu pana Waltera Laqueura…

„…as a historian [“…Walter Laqueur, an historian and political commentator, is author, most recently, of “Putinism: Russia and its future with the West”; ja oczywiście amator]…”

…do nieuniknionego w tej praktyce momentu, w którym to jak i profesjonalista, tak i hobbysta prędzej czy później zostanie…

„…to confront the issue of arcana imperii  (“secrets of state”) — the classical doctrine asserting that governments have certain prerogatives, including the right to keep secrets…”

…stawiając jak i jednego, tak i drugiego przed wyborem drogi albo pełnej pułapek wątpliwości…

„…Doubts crept in when [i dalej, jak wyżej „arcana imperii"]…”

…albo innej, z pozoru tylko trudniejszej „porozrzucanymi” na niej „tajemnicami…”…

…nigdy w swojej istocie tak po prawdzie do końca dla zainteresowanych tajemnicami nie będącymi…

…bo o czym to w Teheranie roku 1943 mógł rozmawiać godzinami prezydent Roosevelt z gensekiem Stalinem poza „plecami” Churchilla…

…jak nie o mocarstwowym podziale powojennej strefy wpływów na świecie kosztem…

…miedzy innymi Wielkiej Brytanii…

…przesądzając wbrew pozorom ostatecznie daleko nawet poza dzień dzisiejszy jeszcze o jego kształcie…

…i miejscu w nim (jak i roli) Niemiec wraz z resztą Europy…

…miejscu  w tym podziale niezmiennym mimo zjednoczenia, a może poprzez nie jeszcze bardziej – przynajmniej dla Stanów Zjednoczonych Ameryki…

…których wojsk tak bardzo pragną na swoim terytorium wszystkie kolejne elity sprawujące władzę w Pospolitej powodowane w tej materii przyrodzoną niekompetencją...

"...…sobie a Muzom jak zawsze tylko, nazywając rzeczy po imieniu…

…pozostawiając przy tym całą resztę w niedopowiedzeniu przekonaniem o nieuchronności konsekwencji kompletnego braku orientacji w przestrzeni politycznej Zjednoczonej Europy nie tylko tej, ale i każdej poprzedniej formacji sprawującej władzę nad Wisłą…

…konsekwencji dopisanych stosowniej przez samo życie…" - źródło własne  „O różnicy pomiędzy patriotyzmem, a politycznym kundlizmem…"

…w przeciwieństwie do Węgier, dla których priorytetem jest tylko suwerenność…

…na ile dostepna w ramach Unii…


środa, 6 maja 2015

...w okazjonalnie niestosownym przypomnieniu sobie a Muzom...

...kwestii...

...tak zwanych "Ziem Odzyskanych pod zarządem polskim" ("unter polnischer Verwaltung")...

"pani Merkel o Bund der Vertriebenen" collage by T.L. - źródło: "Die Bundesregierung" - "Leid der Vertriebenen ist Mahnung und Auftrag" i "PAP" - "Niemcy: Merkel deklaruje poparcie rządu dla Związku Wypędzonych"

...wydawało by się ostatecznie i głęboko pogrzebanej...

...traktatem zawartym pomiędzy Polską i Niemcami w roku chyba 1990...

...co w żadnym razie wydaje się nie tak znowu oczywiste, jeśli czytam...

"...Wypędzenia są bezprawiem, zarówno te, które wydarzyły się wczoraj, jak i te, które mają miejsce dzisiaj" - oświadczyła szefowa rządu. Jak podkreśliła, o powojennych cierpieniach milionów Niemców będą pamiętały także przyszłe pokolenia..." - w translacyjnym przekazie "PAP" źródło j. w.

...o tyle zasadnie, że jest to tylko faktycznie umowa będąca lokalną pochodną konsekwencji bezwarunkowej kapitulacji hitlerowskich Niemiec nieposiadająca kontrasygnaty żadnego z wielkich mocarstw, jak i jednoznacznie zapisów w ustaleniach poczdamskich dotyczących wschodnich granic Niemiec (...)...

...a tym samym również międzynarodowych gwarancji cokolwiek to tu znaczy...

...odnotowuję pytając zarazem w niezawinionym przez pytającego pytaniu, na ile i na kogo mogły by w tej sytuacji  liczyć nadwiślańskie elity polityczne...

...gdyby przyszło choćby tylko hipotetycznie co do czego niech by tylko w wirtualnym monologu przy prowincjonalnym kontuarze baru...

...nie znajdując przy tym już dziś na nie oczywistej jeszcze do niedawna odpowiedzi...

:-(