Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europa. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 lutego 2024

..."...Welcome back! ..." ? - a dlaczego nie...

po bożemu... 

"...willkommen zurück!" że nie wspomnę o "...herzlich willkommen zurück!" panie Matthias Krupa...

"...Welcome back! Witamy z powrotem!” – kończy Matthias Krupa..." j.n.


...może znajdzie się głupi co to kupi ale

...mnie pan tym angielskim nie nabierzesz - cokolwiek na powitanie w jakimkolwiek języku jeden z drugim powiesz...

zawsze będę pokoleniowo słyszał "Gott mit uns"[1] - taka dziedziczona po antenatach "wada słuchu"...

ale...

geografia geografią - zatem w imię dobrosąsiedzkich stosunków podpowiem dobrą radą...

Tusk, Bodnar, Sikorski, Sienkiewicz i tak dalej to...

nie Polska jak Wam Niemcom oni sami wmawiają...

a Wam jak widać tak się wygodnie wydaje - odkąd wiele lat temu żartem Historii w przestrzeni publicznej zaistnieli...

sercem, duchem, ciałem i czynami cały czas za Odrą byli...

brzydząc się Polską i wszystkim co polskie czego nawet

...nie starali się nigdy szczególnie ukrywać - przeciwnie...

okazywaną ostentacyjnie antynarodową pogardę uznawali za oczywisty dowód swojej europejskości...

[...]  jak o takich nad Wisłą powiadają - nie im a Wam Niemcom jeszcze tymczasem przestrogą...

tym odnotowaniem

dobrze życzę...

...


[1] "Gott mit uns (pol. „Bóg jest z nami” czy „Bóg z nami”) – dewiza Orderu Łabędzia, przejęta w roku 1701 jako dewiza państwowa Królestwa Prus, używana do 1945 roku w armii niemieckiej i do lat 70. XX wieku na sprzączkach pasów sił policyjnych Niemiec Zachodnich...." - Gott mit uns – Wikipedia, wolna encyklopedia

środa, 22 czerwca 2022

...i kolejne obscenium publicystyczne

...tym razem dla odmiany spod szyldu brytyjskiego "KCL"

"...Putin usiłuje znaleźć silne argumenty, żeby zdobyć akceptację społeczną i uzyskać poparcie dla kontynuacji tej wojny, która zapewne będzie długa i w której będzie duża liczba ofiar. Musi znaleźć narrację wyjaśniającą, dlaczego prosi naród o te poświęcenia — mówi dr Domitilla Sagramoso, ekspertka ds. Rosji z King's College London..." 


...Putin wielce szanowna nie musi do czegokolwiek przekonywać Rosjan...

jeśli już to oni niezmiennie od lat "przekonują Putina" (...)

dlatego śmiem sądzić w poprawności monologu że w takiej sytuacji

pani intelektualno instytucjonalną powinnością jest przekonać "mnie" pomnożonego przez miliony Europejczyków

do tego

dlaczego mordowanie przez wojska NATO Serbów, Libijczyków, Syryjczyków, Tuaregów, Afgańczyków...

...jest za każdym razem "cacy"

a zabijanie dziś Ukraińców przez Rosjan "be" i...

autorytatywnie raz na zawsze wytłumaczyć na czym polega różnica pomiędzy gwałtem dokonanymi przez ukraińskiego heroja na Rosjance a gwałtem rosyjskiego sołdata popełnionym na Ukraince - czekam...

ale nie o tym miało być - przypadek, samo weszło pobocznie pod paluszki błądzące po klawiaturze

...zatem

nim "...A doom-and-gloom scenario for Emmanuel Macron..."


może warto niechby tylko pomyśleć o

...VI Republice ? - w końcu tyle samo ideologicznie panią Le Pen z panem Macronem dzieli co...

dziś

w nadrzędnym oczywistością interesie Francji powinno łączyć...

niechby tylko za sprawą jeszcze tymczasem teoretycznej perspektywy obecności towarzyszy broni Zełenskiego spod szyldu "Azov" na posadach brukselskich Komisarzy...

...w doborowym towarzystwie[1]...

na koniec odnotowaniem niemego pytania (...)...

którego jeszcze tym razem nie zadam 

...by nikogo na Zachód od Bugu nie urazić...

zbiegiem okoliczności akurat pod pamiętną dla Rosjan datą

...22 Czerwca[2]...

[1] "...A few years ago, it would have been virtually unthinkable that the Brothers of Italy would have a chance of leading the next government. The party traces its origins to the post-fascist Italian Social Movement (MSI), and retains its logo. During the last parliamentary election, in 2018, it occupied the fringe right of the political spectrum and took in just 4 percent of the vote.

More recently, the Brothers of Italy has benefited from being virtually the country’s sole opposition party.

Its support in the polls is now 22 percent, according to POLITICO’s Poll of Polls, making it the most popular party in the country, just ahead of the Democratic Party..."
 - j.n.


[2] "...W niedzielę 22 czerwca 1941 o godz. 3:15 rozpoczęła się operacja „Barbarossa”, uderzenie państw Osi na Związek Radziecki od Bałtyku po Karpaty. Państwa Osi zaangażowały siły wielkości ponad 4 milionów żołnierzy i była to największa operacja sił lądowych w historii. Oprócz 3 milionów Niemców, po stronie Osi walczyło m.in. ćwierć miliona Włochów.." - Atak Niemiec na ZSRR – Wikipedia, wolna encyklopedia

pomijając milczeniem resztę...

"...Wstępem do bestialskich zbrodni popełnianych z entuzjazmem przez późniejszych zbrodniarzy z SS-Galizien była działalność dywersyjna i terrorystyczna OUN na terenie II RP. Opierała się ona na sloganie programowym: „Na słowne argumenty żaden Polak nie będzie wrażliwy, na terror wszyscy".
[...]
Z niemal 80 tys. ukraińskich ochotników pragnących walczyć w mundurze SS Niemcy przyjęli na szkolenie jedynie kilkanaście tysięcy.
[...]
Ukraińcy wykazywali [...] fanatyzm, który czasami przerażał nawet Niemców. O ukraińskich zbrodniach na Podolu i Wołyniu mówi się, że ,,były tak straszne, żeby nie tylko martwi milczeli, ale i żywi nie byli w stanie o tym zabijaniu opowiedzieć...." 

Zagłada ponad 3 tys. wsi, w których mieszkało ponad 120 tys. Polaków, nie została do dzisiaj osądzona choćby w sposób symboliczny. 

Żeby wykazać się oszczędnością amunicji, ukraińscy fanatycy mordowali Polaków i Żydów siekierami, łopatami, piłami do drewna i palili żywcem. Przed skrajnym okrucieństwem ukraińskich zbrodniarzy nie było ucieczki. Ci, których nie zamordowali Ukraińcy w niemieckim mundurze, byli zabijani przez swoich ukraińskich sąsiadów cywili. 

Skala okrucieństwa przeraziła nawet Niemców, którzy w celu powstrzymania skrajnego sadyzmu poprosili o interwencję gestapo..." - j.n. /interlinie T.L./


...by nikogo współcześnie między Bugiem a Dnieprem w tych trudnych dla nich chwilach nie urazić...

piątek, 11 czerwca 2021

...czy "PiS", pan Ziobro a uogólnieniem

 z nadwiślańska "Zjednoczona Prawica" komuś podoba się czy nie

to akurat najprawdziwsza prawda...

"...Jak podkreślono we wniosku premiera, takie rozumienie przepisu "budzi daleko idące i uzasadnione wątpliwości konstytucyjne, 

nie znajdując żadnego potwierdzenia w tekście traktatów będących przedmiotem kontroli TK". (PAP)..." - j.w. /interlinia T.L./...

- Decyzje "Brukseli" nie znajdują żadnego potwierdzenia w Traktatach ? - panie Ziobro...

bądź pan niechby tylko przez chwilę poważny - dziś już to nie zapisy Traktatów stanowią o Unii, jej Komisarzach i TSUE a 

unijni autokraci z urojenia, ich komisarze i TSUE o Traktatach - i żeby było już zabawniej w ostatnich godzinach przed kolejnym weekendem w życiorysie prowincjusza...

wcale tego nie kryją - "idą na zatracenie z dumnie uniesioną głową" chciało by się napisać ale

czy tak można w poprawności monologu o

samobójcach ? 

..."...Castrations are never pleasant..." - pisze "Politico" piórem pana Matthew Karnitchniga i pana Hansa von der Burcharda[1]...

dodam

jeśli przy tym kastrujący w swojej przyrodzonej ignorancji pomyli krocza i

obetnie swoje to

tylko napisać - tragifarsę mamy...

- Mało oryginalnie - może i usłyszę...

- Racja ale...

żaden ze mnie Ionesco czy Gombrowicz nie tylko intelektem ale i

talentem...

dopowiedzeniem

jak zwal tak zwał rządy "Kaczyńskiego" - jeszcze tymczasem

fakt jest faktem "czarno na białym" nawet jeśli ta czerń i biel tylko wirtualna...

można czytać i to co ja napiszę

i co napisze pani Tokarczuk...

[1] Przy porannym kubku kawy: ...oczywista oczywistość (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com) 

sobota, 16 lipca 2016

...nie po to Erdoğan ryzykował wiele, by następnego dnia "wrócić do przeszłości"...

“…Turkey, a NATO member, is a key partner in U.S.-led efforts to defeat the Islamic State group, and has allowed American jets to use its Incirlik air base to fly missions against the extremists in nearby Syria and Iraq. A coup against the democratically elected government could make it difficult for the United States to continue to cooperate with Turkey…”

…i dalej…

„...U.S. President Barack Obama urged all sides in Turkey to support the democratically elected government. NATO Secretary-General Jens Stoltenberg said he spoke to Turkish Foreign Minister Mevlut Cavusoglu and called for respect for democracy…”

źródło: "Japan Today" - "Turkish coup quashed; 194 reported killed in clashes" by Suzan Fraser and Dominique Soguel

…z tym, że uznane już w publicznej przestrzeni za równoprawne z każdą inną spekulacją domniemanie prowokacji...

...prowadzi nieubłaganą logiką zdarzenia zdecydowanie gdzie indziej, niżby sobie tego mogli życzyć liderzy euroatlantyckiej wspólnoty...

źródlo: "RT' via "Go Home... cytuję w zasmuceniu:"

...bowiem akurat w Turcji, to armia była dotychczas gwarantem demokracji...

"...Speaking in the Turkish capital Ankara, Yildirim said 2,839 military personnel involved in the “vile attempt” had been arrested. Some were senior officers, he added..." - źródło j.n. "Politico"

...stojąc niezachwianie przez dziesieciolecia na straży dziedzictwa Kemala Atatürka...

...a dokładniej jej korpus oficerski wraz z nieliczną statystycznie, w kolejnych pokoleniach już zeuropeizowaną elitą reprezentowaną przez przedstawicieli zawodów stanowiących o demokratycznych standardach funkcjonowania państwa...

"...Sąd nakazał też wznowienie dostępu do portalu internetowego YouTube.- Musimy się zastosować do wyroku Sądu Najwyższego, ale ja go nie szanuję. Nie szanuję tej decyzji - powiedział Erdogan dziennikarzom. Premier uznał, że decyzja ta jest pogwałceniem tureckich "wartości narodowych", a sąd powinien był odrzucić wniosek o odblokowanie Twittera "z przyczyn proceduralnych".- Nasze wartości moralne zostały wyszydzone (...)..."

źródło: "Rzeczpospolita" - "Turcja: Erdogan krytykuje Sąd Najwyższy za zniesienie blokady Twittera" Ada Michalak z datowaniem na kwiecień 2014 roku 

"The Turkish Supreme Council of Judges and Prosecutors (HSYK) has dismissed 2,745 judges for alleged links to Fetullah Gulen, the Hurriyet newspaper and Anadolu Agency reported.

140 arrest warrants have been also issued against members of the Supreme Court"

źródło: "Politico" - "Turkey coup attempt — live blog"

...z których przynajmniej część, by można było uznać prowokację za udaną, musi już tym razem zostać wymordowana - piszę, nazywając wprost  rzecz po imieniu przez wzgląd na powagę sytuacji...

...czemu ani prezydent Obama...

"...“vital need for all parties in Turkey to act within the rule of law
and to avoid actions that would lead to further violence or instability.”..."

...ani pani Merkel...

"...“It is tragic that so many people died during this attempted coup,” the Chancellor said, adding that “the bloodshed in Turkey must stop now.”..." - j.w. "Politico"

...ani ktokolwiek inny i wszyscy razem nie są w żaden sposób władni zapobiec...

...nie po to przecież przez moment Erdoğan ryzykował wiele (...), by nad ranem kolejnego dnia "wrócić do przeszłości"...

:-(

piątek, 15 lipca 2016

... jeśli już dostać w pysk od kogokolwiek, to na stojąco, a nie na klęczkach...

„Atak w Nicei był konsekwencją złej reakcji państw UE po zamachach w Paryżu

Taką opinią podzielił się na konferencji prasowej Mariusz Błaszczak

"Organizowano marsze, malowano kwiatki na chodnikach" - krytykował minister...”


...i dalej, jak to jest w zwyczaju „Gazety” jakiś anonim „jsx” pisze...

„Minister spraw wewnętrznych zwołał konferencję prasową po ataku w Nicei. - Jakie wnioski zostały wyciągnięte po zamachach terrorystycznych w Paryżu? - pytał Mariusz Błaszczak. - Zorganizowano marsze, malowano kwiatki na chodnikach w różne kolory, kredkami o kolorach całej tęczy. Dla mnie jest to bardzo wyraźne nawiązanie do LGBT. Po zamachach terrorystycznych rozpłakała się pani Mogherini, wysoki komisarz UE ds. międzynarodowych. Czy to jest odpowiednia reakcja? Moim zdaniem nie - stwierdził minister. Dopytywany o to, jaka powinna być jego zdaniem prawidłowa reakcja, nie udzielił konkretnej odpowiedzi....” - j.n.

źródło: "Gazeta pl" - ""LGBT, malowane kwiatki". Tak, Błaszczak naprawdę powiedział TO po zamachu w Nicei"

...na co ja, że z racji pełnionej funkcji nie mógł...

...a już na pewno konkretnej...

...w przeciwieństwie do mnie, stałego bywalca wirtualnego baru „Ptyś” tradycyjnie stosownym cytatem miejscami już dezaktualizowanym, bo treści zapisanej oryginalnie w...

...2007 roku – tu powtórzonej w roku 2012...

„...[...] Zaczynam dziękować Bogu – kimkolwiek On jest - za to, że żyję w kraju, gdzie rządzi tradycyjna „sitwa” , „prawo weselnej, kujawskiej sztachety” , generał biskup Sławoj Głódź, father Rydzyk, Donald i reszta ferajny z ulicy Wiejskiej i okolic, a nie jakiś, jakaś, jakieś U.N. i zidiociała doszczętnie „poprawność polityczna”, która próbowała już mnie raz zmusić, bym pokochał jednopłciowe małżeństwa, a teraz może spróbować nakazać mi, bym polubił islamskiego terrorystę.

„Po moim trupie !” – jak to się u nas, nad Wisłą mówi szanowny panie Mohamed Mursi, wielce dostoini Muslim Brotherhood, Salafici, Sunnici i cała reszto wyznawców Allaha – „Po moim trupie !”

I już poza protokółem dyplomatycznym dodam: nie próbujcie w praktyce sprawdzać, co to faktycznie znaczy. Po przyjacielsku odradzam przywołując w zamia z Sieci tekst z września 2007 roku bez jakiejkolwiek ingerencji w jego treść, poza pominięciem jednego fragmentu, który sytuacyjnie wydaje się być zbędnie nadekspresyjny:

"Do mojego sąsiada, muzułmanina…


[...]

Pozwól, że w związku z tym przypomnę ci coś, o czym ty i twoi współwyznawcy nie wiecie, albo próbujecie zapomnieć:

Przez setki lat (.......) Biała rasa panowała nad całym światem. W końcu, jak już nie było czego wyżynać za oceanami i górami, na początku XX wieku zabraliśmy się za wyrzynanie samych siebie. Po pewnym czasie, liczonym milionami trupów, przyszła nam, białym, do głowy myśl, że to już chyba przesada i postanowiliśmy być dobrzy, ale jak wszystko, tak i to zrobiliśmy w mega skali: Dobry muzułmanin, murzyn i cała reszta: Prosimy, drzwi otwarte, gość w domu, Bóg w domu…

Może mogłoby być ślicznie, ale tym razem wam odbiło: Dopatrzyliście się w tym geście naszej słabości. Błąd Ali, błąd. Biali to nie wściekłe psy, biała rasa to Anioł Zagłady, Monstrum Zbrodni, Demon uśpiony teraz, zmęczony, opity krwią, nażarty…

Do czasu. Nikt nie wie, co Go obudzi [...].

Powiesz, że to niemożliwe, że odwołasz się do jakiegoś sądu, organizacji… Biedaczku, Demon nie mieszka w pałacu prezydenta, parlamencie, sądzie, czy też innej instytucji, nie mieszka w kodeksach, ani konstytucjach. On mieszka w naszych 
[europejskich, przyp. dodany dziś] duszach, niezniszczalny, bo jego domem jest świadomość zbiorowa i uwierz, nie umarł w Norymberdze, ani gdziekolwiek indziej. Śpi i oby spał jak najdłużej, ale to tym razem zależy od ciebie i twoich kumpli w wyznaniu." – j.n.

źródło własne: ""Po moim trupie !" - cokolwiek to znaczy:"

...skądinąd pewien, że po raz kolejny dotrze do adresata...

...dlatego z czystym sumieniem spotykając ich czasami w pasażach "Bałtyckiej" idących zawsze środkiem galerii, jakby byli u siebie na pustyni, nie schodzę im z drogi...

...po chwili zaskoczenia i wahania oni to robią...

- do czasu - upomina mnie za każdym razem Wandeczka, mój Anioł...

...i może ma i rację...

...ale jeśli już dostać w pysk od kogokolwiek, to na stojąco, a nie na klęczkach - tak myślę na swój prywatny użytek...

czwartek, 14 lipca 2016

...odnotowując niekoniecznie zaraz cieszący prowincjusza...

 ...(jakby to czasami można by było z jego zapisków sądzić) nieunikniony już bieg zdarzeń gdziekolwiek na świecie...

"...For Abe and his ultra-conservative supporters, like Nippon Kaigi, the 1947 constitution is the legacy of Japan’s defeat in World War II and an imposition of the victor’s world order and values..."

źródło: "Japan Today" - "Ultraconservative lobby Nippon Kaigi backs constitution revision" by Mari Yamaguchi

...z braku chwilowo innych zajęć można pokusić się a niech by tylko spekulatywnie...  

...o odnotowanie, że za jedną z praprzyczyn takiego, a nie innego stanu rzeczy dziś...

...można uznać przedwczesną w przeszłości choćby tylko o kilka miesięcy śmierć prezydenta Franklina Delano Roosevelta 12 kwietnia 1945 roku...

...pozostawiającą Stalina sam na sam z nowym partnerem, panem Trumanem...

...partnerem nie mającym najmniejszego pojęcia o bieżącej praktyce i dalekosiężnych, politycznych zamiarach swojego poprzednika...

...i za tą przyczyną przyjmującego za warte uznania koncepcje stworzone ad hoc w zakamarkach salonów politycznych Washingtonu...

...w istocie skrajnie odmiennych od wizji świata po zakończeniu wojny przyświecającej panu F.D.R...

...wizji, której jednym z istotnych elementów była nadrzędność pojęcia okupacji i współrządzenia światem tandemu USA i ZSRR (...)...

...nad przeciwnym jemu pojęciem wyzwolenia (...)...

...Francji, Włoch i w końcu samych Niemiec spod faszystowsko hitlerowskiego jarzma...

...co stosunkowo szybko spowodowało przyjęcie za nadrzędną i jedynie obowiązującą, publiczną narrację gloryfikującą mit totalnego oporu prezentowanego liczbą ~5,5 miliona w nim uczestniczących Europejczyków...

...z prowadzącym na manowce przemilczeniem całej reszty równej ~500 milionów – 5,5 miliona = prawie 495 milionów (przytoczone liczby prezentują w miarę poprawnie skalę problemu, a nie precyzyjnie, z arytmetyczną dokładnością jego faktyczną skalę)...

...bez podjęcia jakiejkolwiek próby w minionych dziesięcioleciach rozpoznania choćby tylko w przybliżeniu zawartych w nich, zdeklarowanych zwolenników nowego ładu w Europie, jaki zaistniał w jej geograficznych granicach po 1939 roku i później (okupacja Norwegii, Francji, atak na ZSRR...)...

...i oczywistymi dziś konsekwencjami tego zaniechania...

:-(

poniedziałek, 11 lipca 2016

...zapytaj o to sam po angielsku...

"...Though the former East Germany was under Moscow’s control for decades during the Cold War, it was never subjugated in the same way Poland and other satellites were and most Germans don’t harbor a visceral dislike of Russia. Indeed, many who grew up in the GDR maintain a deep affection for Russian culture. Some, including Merkel, speak fluent Russian. Some 81 percent of Germans favor closer ties with Russia, second only to France, according to an April poll by the Körber Foundation.

Germans see Russia, in contrast to the countries of Central and Eastern Europe, as an equal, a great power with a rich culture and history. A common refrain in any discussion about Russia in Berlin these days is that the West needs “to respect” its eastern neighbor..."

źródło: "Politico" - "NATO’s Germany problem" by Matthew Karnitschnig

...to, że pani Merkel włada biegle rosyjskim, nie ma tu najmniejszego znaczenia...

...w przeciwieństwie do publicystycznych uników zdefiniowania problemu „po imieniu”:

NATO dla statystycznego Niemca, Francuza i Włocha, to nic innego, jak zaodrzański „Układ Warszawski” (...)...

...o czym przypomina im nieustannie od dziesiątków lat dzień po dniu obecność US Army gdziekolwiek na zachód od Odry...

...i nim cokolwiek powiesz, albo pomyślisz...

...zapytaj przedtem o to sam, nadwiślański Europejczyku, kogokolwiek tam po angielsku...

:-(

...na dobry początek kolejnego tygodnia...

...i tak, jak wartki nurt codzienności reguluje i trzyma w karbach Kodeks Cywilny idący w nierozłącznej parze z Kodeksem Karnym...

...tak wzajemne relacje między państwami uczłowiecza...


...pozytywna moralność („positive morality” - John Austin)...

...cokolwiek to tu znaczy...

"...Still, for now at least, alliance members have endorsed the stronger approach toward Moscow pushed by the U.S. and the Eastern Europeans.

The deployment “gives NATO a capability it didn’t have before,” former U.S. secretary of state Madeleine Albright told POLITICO on the sidelines of the summit. “Some of it is psychological, but this is a way to do deterrence and to make a point.”

Albright helped negotiate the 1997 agreement on relations between NATO and Russia, under which the West refrained from permanently stationing troops in Central and Eastern Europe, but she now noted that “Russia broke the deal.” That’s why the alliance “shouldn’t get stuck on words” on the issue of whether the four battalions mean a permanent or rotating presence in the region."

źródło: "Politico" - "Obama gives worried allies a pep talk at NATO summit" by Matthew Karnitschnig and Jan Cieński

...odnotowaniem sobie a Muzom na dobry początek kolejnego tygodnia...

:-(

poniedziałek, 9 maja 2016

...mimo, że rozumiem...

...rozdrażnienie kapłanów neoliberalnego Demona kracji demoralizującym wpływem na opinię publiczną Europy i Stanów Zjednoczonych Ameryki takich obrazków...

źródło własne: park publiczny w Sapporo i bawiące się w nim bez nadzoru dorosłych opiekunów dziewczynki

...możliwych jeszcze dokumentalno fotograficznym zapisem tu i ówdzie na świecie (między innymi Japonia właśnie, a i jeszcze nie tak dawno Polska też - dodam okazjonalnie powodowany pamiętnikarską rzetelnością)...

...to nie sądzę, że cokolwiek, gdziekolwiek i przez kogokolwiek napisane...

źródło: "Rzeczpospolita" - "Mowa nienawiści w Japonii" sygnowane przez Rafała Tomańskiego

...przekona japońskich barbarzyńców (no bo jakże inaczej ?) do przyjęcia euroatlantyckich standardów...

"Woolwich" (Great Britain) collage by T.L. + "Rodowity* Brytyjczyk Michael Adebolajo:"

...cywilizacyjnych...

"...ONZ nakazał Japonii przyjęcie odpowiedniego prawa..." - źródło j.w. "Rzeczpospolita"


niedziela, 6 marca 2016

...nie tyle w bezpośrednim nawiązaniu...

...do "The Camp of the Saints" pióra pana Jeana Raspaila...

...co z inspiracji jej zaatlantyckiego omowienia przez pana Johna D. Davidsona między innymi fragmentem...

"...Raspail’s story, that is, is not about white supremacy but about how civilizations die. His argument is that they die of neglect. To properly speak of culture is to describe something alive, but the French society sketched out in The Camp of the Saints has lost its will to live, and therefore its ability to defend itself from those who seek to conquer it. No one cares enough to water the garden, and it withers..."

źródło: "the Federalist" - "Does Immigration Mean The End Of Western Civilization?" by John Daniel Davidson

...aż nazbyt bliskim rzeczywistości niżby można było sobie tego życzyć gdziekolwiek pomiędzy Bugiem a Kanałem La Manche...

...a już na pewno w jakikolwiek weekend...

:-(

wtorek, 23 lutego 2016

"Go back to your grandparents in Nigeria!" cytuję...

...za "The New York Observerem"...

źródło: ""The New York Observer" - "Estonia Wants More NATO Troops—But Only If They Aren't Black" by Mikhail Klikushin

„While African American NATO troops protect Estonia’s capital, local racists shout 'Go back to your grandparents in Nigeria!'”

...i...

- A to ci heca – pomyślałem w zapisie bez stosownego w innej sytuacji wykrzyknika...

...czytając dalej…

“…During NATO drills, a brawl between locals and the NATO troops stationed in Ventspils prompted Mayor Aivars Lembergs to call the behavior of the NATO soldiers “piggish.” According to Mr. Lembergs, who filed an official complaint with NATO’s secretary general, the NATO sailors “behaved like pigs, ignoring the laws of Latvia and the rules of self-government.”
 - źródło j.w.

…no właśnie…

cartoon © by T.L.

sobota, 20 lutego 2016

...w wirtualnym monologu o poranku kolejnego weekendu...

…jeśli czytam…

„…Prezes PiS w wywiadzie dla TV Republika 11 grudnia 2015 r. powiedział: "Ja mogę powiedzieć tylko jedno - ten rachunek krzywd po polskiej stronie jest ogromny i powtarzam, w ciągu tych 70 już lat, które minęły od końca wojny, te sprawy nie zostały nigdy załatwione i w sensie prawnym są aktualne…”

źródło: "Wyborcza pl" - "Szef MSZ Niemiec: Nie ma podstaw, by Polska domagała się reparacji w związku z drugą wojną światową"

…to z kolei ja mogę w wirtualnym monologu o poranku kolejnego weekendu powtórzyć drugie…

"wszystko można, lecz z ostrożna"

…a już bezwzględnie w postanowieniu uprawiania polityki historycznej…

…piszę pomny nic ponad, jak tylko, że „…w sensie prawnym…” mój rodzinny Sopot, to nadal Zoppot z braku traktatu pokojowego kończącego ostatecznie byt państwowy…

…III Rzeszy…

źródło: "Dziennik gajowego Maruchy" - "Konsekwencje braku Traktatu Pokojowego po II Wojnie Światowej dla Niemiec oraz całej Europy"

…traktatu świadomie pominiętego za sprawą pana Trumana i Churchilla z im tylko znanych powodów…

...w konsekwencji czego przestrzeń pomiędzy Bugiem a Kanałem La Manche funkcjonuje od roku 1945 nie inaczej, jak na przysłowiowych "wariackich papierach" umowności...

...postanowień Konferencji Poczdamskiej...

...z oczywistymi tego konsekwencjami jak i dziś, tak i w przewidywalnej przyszłości choćby tylko w kwestii stałej obecności US Army na terenach wydzielonych pod zarząd odrodzonej po wojnie Polski z terytorium przypisanym w powojennym podziale Niemiec ówczesnemu ZSRR...

...którego niekwestionowanym dziedzicem jest dziś Rosja...

...cokolwiek to i dla całej reszty politycznych wyzwań stojących przed sprawującymi aktualnie nad Wisłą niepodzielną władzę powinno znaczyć...

cartoon © by T.L.

czwartek, 11 lutego 2016

"Highway to Heaven"...

...("Ein Engel auf Erden...")...

„…For sort-of-leftish urbanites like myself, the notion that we might be slipping into a phase of disintegration - not to say regression - is particularly painful, because it shows we had bought into a lie, the lie that history is a one-way street, always moving toward a free, liberal, multicultural society…” – pisze pani Anna Sauerbrey…

źródło: "The New York Times" - "The End of the Merkel Era" by Anna Sauerbrey

…co nie byłoby szczególnie warte odnotowania, gdyby nie to, że…

„Anna Sauerbrey became a contributing opinion writer for The International New York Times in February 2015. Ms. Sauerbrey has been an editor and writer at the German daily newspaper Der Tagesspiegel since 2011. She is a member of the editorial board and contributes reporting on technology and interior politics. In 2013, she was an Arthur F. Burns fellow at The Philadelphia Inquirer.

Ms. Sauerbrey holds a Ph.D. in history from the University of Mainz. Before joining Der Tagesspiegel as a trainee in 2009, she lectured in medieval and early modern history and worked as a freelance journalist for regional publications. She lives in Berlin.”

źródło: "The New York Times" - "Anna Sauerbrey"

...wyraziście eksponuje tragifarsę polityczno intelektualnego infantylizmu w pokoleniowym pomyleniu "Highway to Heaven" z "Bundesautobahnen"...

...odnotowuję bez ochoty do wyjaśniania akurat przy porannym kubku kawy całej złożoności problematyki zawartej w tej, skleconej na poczekaniu, pozornie tylko niewydarzonej parze...

wtorek, 9 lutego 2016

…tym razem więcej, niż tylko…

…w okazjonalnym zacytowaniu za „The New York Times”…

„…Central Europe’s resentment toward Germany in many respects is similar to the resentment of second-generation Turkish immigrants in Germany today.

Unlike the first generation of immigrants, who were eager to prove their utility to the host state, the second generation, while better integrated, expresses humiliation at having to imbibe the norms of others. Many in this second generation have graduated from German schools and were socialized in Germany, but they are using their education and freedom to grapple with their complex identities, and chafing under parental and social pressure to conform. These children of immigrants don’t dream of returning to their familial or national past. But they are eager to make their way, and frustrated by the prospect of being second-class citizens…”

“…This is what’s happening in Central Europe. The first generation of post-Communist governments and leaders were obsessed with being better Europeans than even Westerners — more liberal, more loyal to the European Union, more ready to sacrifice national interests for European values. Only a few years ago, Central Europeans trusted Brussels more than their own governments…”

“…If Central Europeans have learned anything from the implosion of the Soviet Union and Tito’s Yugoslavia, it’s that in the absence of war, the collapse of empire begins on the periphery, but ends only when the center revolts. It was Russia’s decision to exit from the Soviet Union (not the Baltic republics’ aspiration to become independent) that buried the Soviet Union. So, too, Germany’s change of heart about Central Europe may represent the final straw of the European Union as we know it...”


źródło: „The New York Times” - "Will Germany Give Up on Integration?" by Ivan Krastev

...bowiem jak pięknoduchom wypada nie wiedzieć tego, czy owego...

...lub wiedząc pomijać milczeniem...

...ale w zamian ofiarowując czytelnikom inne walory...

źródło: "lewica24" -"Mentalna bariera" z cyklu "Ludzie i polityka" piórem pani Agaty Czarnackiej

...kompensujące niedosyt poznawczy idący w parze z brakiem intelektualnej satysfakcji...

...tak przesądzający sprawowaniem władzy o losach milionów w żadnym razie nie mogą sobie na to pozwolić...

...z oczywistych powodów...

niedziela, 17 stycznia 2016

...choć w streszczeniu warte odnotowania...

…jak i to…

…Germany—as the economically most powerful EU member state—had a natural leading role in shaping the union’s response [na każdy, kolejny kryzys]…” - Stefan Lehne Visiting scholar at Carnegie Europe

źródło: "Newsweek" - by Judy Dempsey

…tak i bez wątpienia to…

…If and when Merkel comes tumbling down, Europe will be even more adrift and difficult to steer. The surviving leaders will soon miss her, crying crocodile tears…- Gianni Riotta Member of the Council on Foreign Relations

via źródło własne w oryginale datowane na maj 2008 roku

…nie umniejszając w żadnym razie pominięciem niczym wagi pozostałej treści interesującego zapisu pani Judy Dempsey…

…to wydaje się stosownym postawienie akcentu w tej akurat kwestii - z która przyszło się zmierzyć pani Kanclerz na jej własne życzenie - na przywołaną nad wyraz trafnie przez pana Rolanda Freudensteina ( Policy director of the Wilfried Martens Centre for European Studies)...

...jej istotę wyrażoną dobitnie zapisem na transparencie wywieszonym podczas meczu przez...

...polskich miłośników siatkówki...

“Protect your women, not our democracy!”

...nie o "Krym", "Rzym" czy też "Ukrainę" bowiem tu tym razem chodzi...

...a naruszenie fundamentów europejskiej wspólnoty cywilizacyjnej...

...na co w jej liczącej już ponad dwa tysiące lat historii  jeszcze nikt się dotychczas nigdy nie poważył...

...nawet  Adolf Hitler - napiszę niebezzasadnie:

„…Niemiecka minister oświaty Johanna Wanka opowiedziała się za wykorzystaniem naukowego wydania "Mein Kampf" na lekcjach historii. Pomysł ten poparły Związek Nauczycieli Niemieckich, a także władze Bawarii.” – źródło „wiadomości onet” via "...collage by T.L..."

:-(

sobota, 22 sierpnia 2015

…czy to będzie cytat taki…

© by T.L.
„…Many of the people arriving today from the Mediterranean and southeast Europe are, in fact, from Afghanistan, Iraq, and Syria - all places that have been negatively impacted by Western policies…” – źródło: ‘Al Jazeera”, “Right-wing nationalism and scapegoating migrants” by Andrea Mammone 

…czy też inny w temacie…

“…Poziom życia nawet w Bułgarii czy Rumunii jest o wiele wyższy, iż w Libii, Iraku czy Syrii, gdzie kraje europejskie nie tak dawno starannie wprowadzały demokrację, a teraz mają do czynienia z wynikiem swojej działalności…” – źródło: „Sputnik”, „Nielegalna migracja: czas zapłaty” 

…to mimo pewnych racji w nich zawartych moją uwagę zwraca może i w niestosownej nadinterpretacji – a jednak – pobrzmiewająca gdzieś w tle nuta ledwie skrywanych satysfakcji (każdej z osobna w swoim rodzaju) z takiego, a nie innego biegu zdarzeń pomiędzy Odrą a Kanałem La Manche…

…satysfakcji domkniętych uwagą prowincjusza, że tak taniej siły roboczej, jaką europejski kapitał dysponował za czasów III Rzeszy, to za tą przyczyną w żadnym razie nie będzie…

„…The business community in many parts of Western Europe, especially in Germany, has begged their governments to open doors to skilled labor, warning that a failure to do so would hurt competitiveness...” – źródło: “USA Today”, “Immigration backlash is on the rise in Europe” by Janelle Dumalaon, Alexei Korolyov and Stephanie Jones-Berry 

…z tej prostej przyczyny, że współcześni kolonizatorzy Ziemi Obiecanej (bo już dziś w żadnym razie nie uchodźcy, a tym bardziej imigranci - jeśli już, to inwestorzy rodzinni na podobieństwo swoich ideowych antenatów z Kompanii Wschodnio Indyjskiej, albo innej, jej podobnej)

„Thousands of migrants stormed across Macedonia's border on Saturday, overwhelming security forces who threw stun grenades and lashed out with batons in an increasingly futile bid to stem their flow through the Balkans to western Europe…” – źródło “Reuters”, “Chaos at Macedonia border as refugees tear through police lines” by Fatos Bytyci

…jaką jawi im się Europa...

...nie szukają przysłowiowej kromki chleba w pogoni za mitem europejskiego dobrobytu…

„…"In this Europe, animals are sleeping in beds and we sleep in the rain," said 23-year-old Syrian woman Fatima Hamido on entering Macedonia…” - źródło j.w. "Reuters"

…a El Dorado…

*****

...dalej w kontynuacji 23 sierpnia tego roku:

...i znowu nim się rozpłaczę (http://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2015/08/nim-sie-popacze-to-napisze-w-wirtualnym.html ) czytając…

„…I'm not a terrorist. We are humans. Where's the humanity? Where's the world? Look, everyone here, they are families…” – źródło j.n. „Al. Jazeera” “Macedonia allows hundreds of refugees to cross border

…to napiszę, że kto w sposób zorganizowany w jasno sprecyzowanym zamiarze…

„…"We don't need anything (tu od Macedonii). We don't need money. Let us cross. I want to go to Germany."

…i przy użyciu siły (niekoniecznie dywizji pancernych) idącej w parze z wymuszeniem przekracza jakąkolwiek granicę – a już bez wątpienia granicę państwa – z mocy prawa i umów międzynarodowych nie jest w żadnym razie  imigrantem, uchodźcą, czy też ofiarą…

”… Ivo Kotevsky, a spokesman for the interior ministry, told Al Jazeera on Friday that the officers had not used violence against the refugees but had been forced to take measures to protect themselves and the border…”

…a tylko agresorem, którego rządy i armie atakowanych państw świata zobowiązane są powstrzymać  skutecznie wszelkimi dostępnymi metodami i środkami…

…jakkolwiek to mało zachęcająco i obiecująco brzmi…

…a brzmi jednoznacznie z pominięciem przy tym uwagi, że ten, kto wymusił na jakiejkolwiek wspólnocie  narodowej swoją w niej obecność nigdy nie stanie się jej użytecznym społecznie członkiem mając z doświadczenia za nic mniej, lub bardziej świadomie jej prawa, obowiązki i obyczaje...

wtorek, 11 sierpnia 2015

...nim się popłaczę, to napiszę w wirtualnym monologu...

…z panią Rachel Shabi na marginesie jej rozważań o tragedii nie tyle dla mnie, że tylko humanitarnej...

„…People don't risk death unless they are desperate for life.

źródło: "Al Jazeera" - "How Europe turned its back on humanity" by Rachel Shabi

…co będącej również poza jakąkolwiek dyskusją kwestią bezpieczeństwa narodowego...

"...Burmistrz wyspy (Kos, Grecja) (...). Dodał, że rząd musi przestać domagać się ustalania tożsamości uchodźców, skoro nie jest to możliwe. Imigranci nie pozwalają na pobranie im odcisków palców tłumacząc, że przybyli nielegalnie...." - źródło: "Polskie Radio pl", "Dramatyczna sytuacja w Grecji: zamieszki na Kos. "Zabierzcie stąd imigrantów", informacja agencyjna "IAR" datowana na 11 sierpnia 2015 roku

...wyznaczonego nawiasami konstytucjonalnymi państw obranych przez domniemane ofiary braku europejskiej odpowiedzialności za cel (już dziś) inwazji - fakt, że nie militarnej, ale tej, z definicji socjologicznej to i owszem (w socjologii  pojęcie to znaczy w odniesieniu do opisywanej sytuacji wkraczanie na dany obszar obcych względem ludności autochtonicznej z nieuniknionymi tego, różnorakimi konsekwencjami jak dla jednych, tak i dla drugich nie wykluczając nawet tych, sygnalizowanych przez panią Shabi; „…But the European response so far has been to vilify the people risking everything to get here, while fortifying borders: building more walls, erecting more fences, sending more militarised patrols, and raising the possibility of bombing the "death boats" that make those perilous journeys across the Mediterranean into Europe…")

…tym bowiem, a niczym innym, jest w istocie niekontrolowany napływ setek tysięcy ("...Ponad dwa miliony czekają na tureckim wybrzeżu na przekroczenie granicy..." - źródło j.w. "Polskie Radio pl") w żadnym razie nie imigrantów w dotychczas uznawanym  akademicko i publicystycznie znaczeniu tego pojęcia, a świadomych swoich  wyborów ryzykantów uciekających od obywatelskiej odpowiedzialności w zapomnieniu, że…

…to oni sami swego czasu wyszli (między innymi) na ulice Trypolisu i Damaszku jeśli nawet nie do końca syci w swoich apetytach, to na pewno nie dosłownie głodni, obdarci i przez dziesięciolecia bezpieczni  miarą bezpieczeństwa nie różniącą się niczym od miary jej europejskiego odpowiednika w skali narodowej…

…choć po prawdzie należało by też odnotować, że zostali na te ulice wyprowadzeni między innymi również przez redakcyjnych kolegów autorki (…), co nie jest jakimkolwiek usprawiedliwieniem ich głupoty dającej się tu zdefiniować kompletnym brakiem odpowiedzialności za swój własny los, los swoich bliskich, sąsiadów, w koncu i współobywateli, a tylko jej wyartykułowaniem popartym stosownymi cytatami…

"...Wiele przywilejów w wyniku "arabskiej wiosny" Libijczycy stracili bezpowrotnie. Wymienię kilkanaście:

1. Brak rachunków za prąd i za wodę, które były darmowe dla wszystkich obywateli;

2. Brak oprocentowania pożyczek; banki w Libii były państwowe, pożyczki były prawnie zagwarantowane dla wszystkich;

3. Posiadanie mieszkania było w Libii uważane za prawo człowieka i państwo dotowało mieszkania dla młodych małżeństw;

(...)

8. Edukacja i opieka zdrowotna były bezpłatne. Przed rządami Kaddafiego tylko 25 proc. Libijczyków umiało czytać i pisać. Dziś wskaźnik analfabetyzmu wynosi 23 proc. Rząd ustanawiał liczne stypendia dla studentów, w tym do Polski, gdzie w latach 70-80-tych student dostawał comiesięczne stypendium w wysokości 500,- USD, darmowe mieszkanie oraz ubezpieczeni zdrowotne. Dziewczęta libijskie miały pełny dostęp do edukacji, w tym również były objęte programem stypendialnym; (...) " – źródło: pani Tanya Valko dla Onetu via „...tego w "The Washington Post" nie przeczytasz...”

…i cytat drugi…

"...Pamiętasz atmosferę, która towarzyszyła wam na początku rewolucji?

- Tak strasznie dużo zmieniło się od tamtego czasu... Czasami dziwię się, czemu w ogóle przystąpiłem do rewolucji. Moje życie było sielanką. Miałem dobrą pracę, dużo pieniędzy, żadnych zobowiązań... Kiedy jednak rozpoczęły się te demonstracje, coś się we mnie obudziło. Coś we mnie nie zgadzało się na to, że ludzie, którzy otwarcie wyrażali sprzeciw wobec władzy, znikali albo ginęli.

A do czasu arabskiej wiosny nawet nie interesowałem się polityką! Dopiero powstania w Egipcie, Tunezji, Libii mnie - i podejrzewam masę innych osób - natchnęły. Kiedy demonstracje zaczynały przybierać na sile, wszyscy byliśmy podekscytowani. Myśleliśmy: "O! Teraz nasza kolej! Trzy, cztery miesiące i będziemy mieli wolną Syrię!". Wtedy ludzie wierzyli w coś większego niż oni sami. Demonstracje były szczere, odważne, pełne nadziei...” - źrodło: wywiad pani Joanny Berent z Syryjczykiem via "...To nie tak miało wyglądać. Zupełnie nie tak..."


...które, jakby by ich nie czytać, nic nie mówią o dopuście bożym, a tylko o ułomności natury człowieczej, za którą jakbym się nie starał, to nie czuję się w żaden sposób winny, a tym bardziej do czegokolwiek zobowiązany...

:-(

poniedziałek, 25 maja 2015

...poniedziałek, 25 maja 2015 roku...

“…A Duda administration is likely to be more pro-American and more Euroskeptic, and less enthusiastic about nurturing close ties with Germany…”

źródło: "Politico" - "The Duda in Poland" by Jan Cieński

…z tym, że jeśli już, to stosownym wydaje się odnotowanie natury tej pierwszej preferencji...

...pochodnej w żadnym razie nie trzeźwej kalkulacji politycznej, a wprost patologicznej nienawiści do wszystkiego co mało że rosyjskie…

…litewskie, białoruskie, ukraińskie…

…śląskie w końcu…

… to i kaszubskie również (...)...

...stanowiąc tym wątpliwej jakości walor politycznie użyteczny dla elit znad Potomac River w przewidywalności nadchodzących zdarzeń skali europejsko lokalnej, jak i globalnej (...) ...

...najoględniej mówiąc, z uwzględnieniem konieczności zaspokojenia apetytów wyborców pana Dudy...

...które są o wiele większe, niż tylko wielkie materialnie...

...w dziedziczonym pokoleniowo przekonaniu o tymczasowości bytu między Odrą a Bugiem na resztakach ojcowizny Polski tylko dla Polaków...

...odnotowuję zasadnie bezinteresownością w dzień po wyborach przekazem towarzyskiej prezentacji światopoglądu reprezentantów wielkomiejskich elit sympatyzujących z panem Andrzejem Dudą (...)...

…w powtórzeniu przegranej argumentacji ?..

…oby tak było – chciało by się - a nie jest za przyczyną istoty demokratycznych wyborów zawartej w konieczności zaspakajania jeśli nie wszystkich, to bez wątpienia emocjonalnych oczekiwań elektoratu…

…pozornie tanim kosztem…

:-(

niedziela, 3 maja 2015

...w chybionej próbie praktycznego zastosowania...

...nad Potomac River nadwiślańskiego porzekadła mówiącego o kowalu i Cyganie...

...panowie Ivan Krasteva i Mark Leonarda piszą pod szyldem nomem omen "Foreigin Affairs" ku niestosownej uciesze rozbawionych weekendowo ponad miarę prowincjonalnych poetów barowych nie inaczej, jak...

..."Europe's Shattered Dream of Order"...

źródło: "Foreigin Affairs" - "Europe's Shattered Dream of Order" by Ivan Krastev and Mark Leonard

...zapominając kto w tej tragifarsie robi faktycznie za kowala, a kto za Cygana...

"...For much of the last three centuries, European order was world order—a product of the interests, ambitions, and rivalries of the continent’s empires..." - źródło j.w.

...odwołaniem do epoki, która początkiem swojej agonii sięga roku 1917 (...) idącym w parze z końcem I Wojny Światowej roku 1918...

...by skonać ostatecznie wraz z ustaleniami dokonanymi między Stalinem i prezydentem Rooseveltem w Teheranie (1943 rok) (...)...

...w spóźnionej o dobrych co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście, lat próbie odwrócenia już w żaden sposób nieodwracalnego...

"...Neither Europe nor the United States can afford to allow Xi’s grandiose vision to materialize. And so they must allow Russia to compete with China for influence in its own backyard. Of course, Brussels and Washington should not have any illusions about the Kremlin’s dream to divide and weaken the EU—but that is precisely why they should establish formal relations with the EEU rather than ignore it. A prolonged standoff with Russia will only put Europe’s distinctive order at further risk and allow Beijing to step in while Brussels and Moscow squabble. This least bad option isn’t perfect, but the others are far worse." - źródło j.w.

...odnotowuję sobie a Muzom w wirtualnym monologu na dobry początek nadchodzącego tygodnia...

niedziela, 26 kwietnia 2015

...z cyklu "kto pyta, nie błądzi" w odpowiedzi...

...na pytanie...

"...Is anti-Zionism a new form of anti-Semitism?.."

źródło od góry: "Jewish Political Studies Review" - "Anti-Zionism and Anti-Semitism" by Robert Wistrich i "Al Jazeera" - "Anti-Semitism and Islamophobia: Old fears, new threats?" ("Head to Head" forum of ideas)

...nie tyle, że wypada, ale wręcz należy napisać bez związku z weekendową porą nie inaczej, jak tylko krótko i węzłowato...

...tak...

...wywodząc tego praprzyczynę jeśli już w miarę zasadnie z czegokolwiek, to w barowej logice prowincjonalnego poety nie tyle z "Mein Kampf" Adolfa Hitlera (...)...

...co z ustaleń przebiegu konferencji nad berlińskim jeziorem Wannsee*, której (według protokolarnych zapisów) patronował Herman Göring reprezentowany z polecenia Heinricha Himmlera przez Reinharda Heydricha, ówczesnego protektora Czech i Moraw pełniącego jednocześnie funkcję szefa Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy...

...konferencji mającej swoje miejsce w styczniu 1942 roku wyznaczającym datą apogeum sukcesów Niemiec w przebiegu II Wojny Światowej sięgającymi wówczas swoimi podbojami od Atlantyku po brzegi Wołgi...

...sukcesów pozwalających niebezzasadnie przez chwilę wierzyć nie tylko niemieckim beneficjentom "Ustaw Norymberskich" w "Tysiącletnią Trzecią Rzeszę"...

...stanowiąc tym przesłankę do pokuszenia się w końcu o dosłownie faktycznie ostateczne rozwiązanie raz na zawsze "kwestii żydowskiej"...

...sumą następujących po tej dacie zdarzeń owocujących w konsekwencji powstaniem państwa Izrael...

...jawiącego się dziś zainteresowanym za nic innego, jak tylko przysłowiowy "Madagaskar" swoim istnieniem niepozwalający spać spokojnie europejskim sumieniom różną miarą - a jednak - uwikłanych w apokaliptyczną tragedię Shoah...

:-(


* podczas obrad której prowadzonych w gronie osób godnych najwyższego zaufania ani razu nie pada bezpośrednie lub pośrednie odwołanie do führera, co wbrew potocznym pozorom nie jest w żadnym razie jakaś niecną próbą jego usprawiedliwienia, a wpisuje się tylko w nieustanie mimo upływu lat aktualny dyskurs nie tylko o istocie niemieckiego narodowego socjalizmu w kontekstach Holokaustu:

"...Otwarte pozostaje pytanie czy tylko Hitler jest odpowiedzialny za całe zło, jakie wydarzyło się w okresie III Rzeszy. Głośny spór toczy się pomiędzy dwoma grupami naukowców: tzw. intencjonalistami (Hannah Arendt, Eberhard Jäckel, Alan Bullock, Karl Dietrich Bracher czy Klaus Hildebrand), którzy wskazywali, że wszystko co działo się w Rzeszy, nie mogło mieć miejsca bez wiedzy Hitlera oraz tzw. funkcjonalistami (Martin Broszat, Hans Mommsen, Uwe Dietrich Adam), którzy zwracają też uwagę na ważki element rywalizacji o wpływy i ścierania się różnorakich koncepcji w ramach reżimu nazistowskiego oraz na charakter władzy Hitlera..." - źródło: "Wikipedia"