Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elity polityczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą elity polityczne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 kwietnia 2024

..."sęk w tym" - jak powiadają

 ...że i może w weekendy moje wirtualne przekomarzanki z Artificial Intelligence mogą wydawać się co poniektórym obdarzonym...

specyficznym poczuciu humoru nawet i za zabawne tak

..."od poniedziałku" mnie jest z nimi w żadnym razie nie do śmiechu jeśli czytam na zadane jej pytanie o moje kompetencje

"I’m sorry, but I couldn’t find any specific information about Tadeusz Ludwiszewski’s lack of competence. On the contrary, he seems to be recognized for his existential phenomenological practices and his work is described as inviting us all to join in the contemplation of our existence and our place in the world. If you have more specific details or context about the issue, I’d be happy to help further."[1]

...i zaraz obok o kompetencje takiego choćby Donalda Tuska bądź co bądź przesądzającego dzisiaj instytucjonalnie niechby jeszcze tylko teoretycznie tymczasem o losach dziesiątków milionów jeśli nie ich setek w ostatecznym rozrachunku...

"Donald Tusk, a prominent figure in European politics, has held significant positions such as the President of the European Council from 2014 to 20191 and the Prime Minister of Poland. His tenure has been marked by several challenges, including the rise of nationalism, the Greek financial crisis, migration issues, and Brexit.

Critics might point to these challenges as evidence of his lack of competence. However, it’s important to note that Tusk’s leadership during these crises has been largely praised. For instance, he was instrumental in maintaining unity within the European Union during the Ukrainian crisis and the Greek financial crisis. He also emphasized the importance of border security and responsible leadership in migration policy.

Moreover, Tusk has been lauded for setting a liberal and progressive agenda at a time when Europe faced significant threats from populist and pro-Russian voices. Therefore, while it’s true that Tusk’s tenure was marked by significant challenges, many argue that his leadership was effective and competent in navigating these issues.

However, like any political figure, Tusk’s competence can be a matter of perspective and can depend on one’s political beliefs and interpretation of his actions. It’s always beneficial to consider multiple viewpoints and sources when evaluating a political figure’s competence."
 - źródło: Funkcja Microsoft Copilot w usłudze Bing

...kompetencje kogoś z urojenia aspirującego do przesądzania o losach całych kontynentów kwestią interpretacji, przekonań, perspektywy ? - jak doceniam rzadko dziś spotykany kunszt dyplomatycznej narracji AI tak...

w żadnym razie nie napiszę że mogę z tą świadomością spać spokojnie...

...


[1] ...po naszemu; Przykro mi, ale nie udało mi się znaleźć konkretnej informacji na temat braku kompetencji Tadeusza Ludwiszewskiego. Wręcz przeciwnie, wydaje się, że jest ceniony za swoje egzystencjalne praktyki fenomenologiczne, a jego twórczość jest opisywana jako zapraszająca nas wszystkich do włączenia się w kontemplację naszego istnienia i naszego miejsca w świecie. Jeśli znasz bardziej szczegółowe informacje lub kontekst problemu, chętnie pomogę.

[2] ...Donald Tusk, wybitna postać polityki europejskiej, piastował znaczące stanowiska, m.in. Przewodniczącego Rady Europejskiej w latach 2014–20191 i Premiera Polski. Jego kadencja naznaczona była kilkoma wyzwaniami, w tym wzrostem nacjonalizmu, greckim kryzysem finansowym, kwestiami migracyjnymi i Brexitem. 

Krytycy mogą wskazać te wyzwania jako dowód jego braku kompetencji. Warto jednak zauważyć, że przywództwo Tuska podczas tych kryzysów było w dużej mierze chwalone. Odegrał na przykład kluczową rolę w utrzymaniu jedności w Unii Europejskiej podczas kryzysu ukraińskiego i greckiego kryzysu finansowego. Podkreślił także znaczenie bezpieczeństwa granic i odpowiedzialnego przywództwa w polityce migracyjnej. 

Co więcej, Tuska chwalono za wyznaczenie liberalnego i postępowego programu w czasie, gdy Europa stała w obliczu poważnych zagrożeń ze strony głosów populistycznych i prorosyjskich. Dlatego choć prawdą jest, że kadencja Tuska naznaczona była poważnymi wyzwaniami, wielu twierdzi, że jego przywództwo było skuteczne i kompetentne w radzeniu sobie z tymi problemami. 

Jednak, jak w przypadku każdej osoby politycznej, kompetencje Tuska mogą być kwestią perspektywy i mogą zależeć od przekonań politycznych i interpretacji jego działań. Oceniając kompetencje działacza politycznego, zawsze warto wziąć pod uwagę wiele punktów widzenia i źródeł.

środa, 28 lipca 2021

...były premier Australii i...

 aktualnie doradca handlowy Wielkiej Brytanii...

- co czytając niemo w zakamarkach jaźni usłyszałem

"God Save the Queen" -

Tony Abbott...

podzielił się publicznie 

produktem swojego intelektu

"...said China was ‘far more formidable’ than the Soviet Union..."


i dalej...

"...Abbott also called for British and Australian allies to conduct national supply chain audits post-pandemic and use government procurement to “keep a sufficiently sophisticated manufacturing base to produce the essential goods."..."...

co o tyle tylko warte odnotowania że...

ładnie komponuje się z wczorajszym monologiem[1]...

sam jeśli już poczułbym się zagubiony

w biegu bieżących zdarzeń to...

sięgnąłbym do archiwum i

poczytał co napisałem

12 lat temu


"...The end my friends,

…dzieją się bowiem rzeczy ważniejsze, jak, choćby, faktyczny koniec „zimnej wojny” bilansujący się nieco inaczej od tego, opisywanego w gazetkach i odgwizdanego w Berlinie:

Bezapelacyjnym beneficjentem są Chiny choć nie brały bezpośredniego udziału w starciu (przez ostatnie dekady) a zwycięzcą Rosja liżąca teraz rany, ale już co najmniej z dwoma dziesiątkami lat handicapu nad sprowadzonym do ekonomicznego parteru przeciwnikiem którego odliczanie właśnie trwa i wszystko wskazuje na to, że to jednak nokaut…" - j.w.

"...Pressed after the speech on whether she agrees with her adviser, U.K. Trade Secretary Liz Truss said Britain and its allies should “challenge” China’s “unfair” trade practices at the World Trade Organization and 

“expand trade between like-minded allies.”..." - j.w. /interlinia T.L./...

nic...

tylko życzyć powodzenia...

...taki żart rysunkowy gdzieś wiele, wiele lat temu widziałem...

rzecz dzieje się pod Grunwaldem

po oddaniu kilku salw przez artylerię państw już wówczas w zbożnym celu wokół wspólnie wyznawanych wartości zjednoczonej Europy

Polacy i Litwini usłyszeli wołanie

Szlachetni wojowie i ty królu Władysławie

jeśli mamy dalej walczyć i wygrać to

oddajcie nam nasze

kulki armatnie - wyjaśnieniem co mniej zorientowanym w militariach

kulki były wtedy kamienne, wielokrotnego użytku i bardzo drogie...

poniedziałek, 26 lipca 2021

...by przetrwać...

 nie piętnować[1] 

a pacyfikować[2] - teoretycznie bowiem...

w demokratycznym państwie prawa "pani Łętowskiej, europejskiego sędziego Tuley" i TSUE

o reszcie nie wspominając...

to jest niemożliwe...

prawa człowieka i wspólne wartości zabraniają

- Co ja mam wspólnego z anty szczepionkowcami, "LGBT", "Black Lives Matter" ?...

to też ludzie - usłyszę...

- I teraz dobrze zastanów się Lu nim cokolwiek dalej napiszesz

zważ każde słowo - alter ego do mnie...

nie muszę

nie jestem politykiem ani publicystą...

jestem poetą - fakt...

marnym, prowincjonalnym i barowym ale...

słów mam w arsenale po brzegi

a jeśli jakiegoś zabraknie zawsze mogę

pożyczyć cytatem pierwszym z brzegu "od kolegi"...

 "...Jacyś nasi, co właśnie od granicy przybyli,
 mówią, że już nie ma żadnych barbarzyńców.

Bez barbarzyńców – cóż poczniemy teraz?
Ci ludzie byli jakimś rozwiązaniem..."
[3]...

więcej niż tylko...

dobrym pytaniem...

[1] potępiać kogoś publicznie "wskazywać palcem"...

[2] tu brutalne, bezwzględne tłumienie zachowań zagrażających bezpośrednio życiu i zdrowiu obywatelskiej wspólnoty

[3] Przy porannym kubku kawy: ...punkt krytyczny - critical point z angielska... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

sobota, 17 kwietnia 2021

...polska panda

 z archiwum prowincjonalnego poety wzięte


.."…komunikat „nie wiemy jak rządzić, ale wiemy jak się urządzić” brzmi o wiele lepiej zastąpiony przez zwrot „cierpliwości, nasza demokracja jest jeszcze młoda…”

…brak poczucia bezpieczeństwa osobistego i instytucjonalnego obywateli można skwitować poręcznym sformułowaniem „przebudowa instytucji i struktur państwa wymaga czasu…”
…i już wiemy gdzie jesteśmy…

…w historii – umownie – europejskiej kultury politycznej trudno znaleźć przykład takiej odmiany komunikacji społecznej, może gdzieś istnieje, ale nie pamiętam, bym się z nią spotkał…

…jej rodowód można wywieść z stalinowskich Sowietów, gdzieś w okolicach pierwszej, nieudanej pięciolatki narodziła się w formie ogólnej czasu przyszłego z natury swojej niedokonanego by po prawie stu latach osiągnąć formę dojrzałą, w pełni uformowaną zastępując, choćby, sprawne działanie aparatu wymiaru sprawiedliwości moderującym powoli narastające zniecierpliwienie społeczne objaśnieniem „przebudowa …… wymaga czasu…”

…często młodzi, ciekawi świata pytają o definicję, opis jakiś homosowieticusa, wątpiąc w jego istnienie…

… cóż, nie wiem jak wygląda ten znad Wołgi i czy uchował się tam w czystej, nieskalanej formie, ale w nadwiślańskim kraju miewa się dobrze prezentowany w telewizji kilka razy dziennie jak jakaś chińska panda, a rozpoznać go można po mowie jego, że tak ciut archaicznie się wyrażę…" - źródło: https://masterlu.wordpress.com/.../partykularz.../ z datowaniem na czerwiec 2009 roku (available only to members)..."...

przypomnieniem niechby tylko sobie na...
dobry początek kolejnego weekendu


czwartek, 8 kwietnia 2021

Archiwum monologów z lat 2012-2021 publikowanych na "Facebooku" - marzec 2021, Part II

 Motto: "...never send to know for whom the bells tolls; it tolls for thee..." - John Donne 1572–1631

---------------------------------------------------

...jak sobie czytam przy porannym kubku kawy na stronie...

…"EUR-Lex"[1]...

...niezmiennie mimo upływu lat ciekawy świata i ludzi...

...łącząc “przyjemne” z pożytecznym (…)...

...że...

...zdaniem szanownego zjednoczeniowo gremium...

...brukselskich “demiurgów” z urojenia...

...ksenofobię należy zwalczać za pomocą...

...prawa karnego...

...to...

...najpierw na wszelki wypadek żeby czegoś nie przeinaczyć w poprawności monologu sprawdzam...

...co to takiego ta...

...ksenofobia i czytam...

…"... strach przed obcymi – lęk wobec obcych...” - za “Wikipedią...

..i dalej - “... strach - jedna z podstawowych cech pierwotnych (nie tylko ludzka) mających swe źródło w instynkcie przetrwania.

Stan silnego emocjonalnego napięcia, pojawiający się w sytuacjach realnego zagrożenia, naturalną reakcją organizmu jest np. odruch silnego napięcia mięśni, a w konsekwencji ucieczka lub walka...”...

...i dalej...

…"...lęk - nieprzyjemny stan emocjonalny związany z przewidywaniem nadchodzącego z zewnątrz lub pochodzącego z wewnątrz organizmu niebezpieczeństwa, objawiający się jako niepokój, uczucie napięcia, skrępowania, zagrożenia.

W odróżnieniu od strachu jest on procesem wewnętrznym, niezwiązanym z bezpośrednim zagrożeniem lub bólem...”...

...na koniec fobia – tu sprawa prosta...

...jednoznacznie sklasyfikowana w międzynarodowym zbiorze chorób i problemów zdrowotnych ICD-10 jednostka...

...pod symbolem F40...

...”... zaburzenie nerwicowe, którego objawem osiowym jest uporczywy lęk przed określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związany z unikaniem przyczyn go wywołujących i utrudniający funkcjonowanie w społeczeństwie...” - dopowiem za “Wikipedycznym” źródłem...

-I co z tego ? - może i usłyszę od tego lub owego co bardziej współczesnym olśnieniem[2] światłego...

-Jak to co? - pytaniem na pytanie...

...jestem pełen uznania dla zjednoczeniowo europejskiego ustawodawcy za jego...

...humanitaryzm - nie nakazuje publicznych egzekucji ofiar...

...swojego zidiocenia...

...a tylko ich więzienną...

...kurację naprawczą...

-Alleluja!

[1] https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/?uri=LEGISSUM%3Al33178

[2] "...jeden z podstawowych parametrów charakteryzujących otoczenie świetlne.

Niepożądany stan procesu widzenia, definiowany jako doznanie wywołane jaskrawymi powierzchniami występującymi w polu widzenia.

Olśnienie to warunki widzenia powstałe na skutek niewłaściwego rozkładu, bądź zakresu luminancji, lub też występowania zbyt dużych kontrastów luminancji.

Powoduje uczucie przykrości i niewygody widzenia.

Ponadto powodować może obniżenie zdolności rozpoznawania szczegółów lub przedmiotów..." - "Wikipedia"
------------------------------------------------------
...czytam zdanko po zadanku...

...akapit za akapitem...

...a jak już doczytałem do ostatniej kropki to...

...pomyślałem - świat się zmienia...

...pandemia i tak dalej tylko...

...nadwiślański kundlizm niezmienny – dawał […] dziadek...

...dawał tatuś i mamusia (...)...

...no i dalej dają tylko - że się tak wyrażę parlamentarnie...

...po […] między sobą “drą koty” i “na noże idą” skoro...

...tej samej Ameryce...

...niewymowną pod fiuta nadstawiają - jedni chcą od niej US Army nad Wisłą...

...drudzy...

…"LGBT”, “Black Lives Matter”, niczym nieograniczonego zdziczenia obyczaju i...

...wolnej od jakiejkolwiek myśli przystojnej Homo sapiens...

...prasy, telewizji i Internetu - co dostaną ?...

...dobre pytanie...

...oby tylko nie...

…młodszą siostrzyczkę albo braciszka Syrii – pierworodnej...

...dobranej pary Mrs Biden z Mr Hillary Clinton...

"...To nie tak miało wyglądać. Zupełnie nie tak..."

...mówił w wywiadzie przeprowadzonym w marcu tego roku [2013] przez panią Joannę Berendt jej syryjski rozmówca...

...w odpowiedzi na pytanie...

"...Pamiętasz atmosferę, która towarzyszyła wam na początku rewolucji?

- Tak strasznie dużo zmieniło się od tamtego czasu... Czasami dziwię się, czemu w ogóle przystąpiłem do rewolucji. Moje życie było sielanką. Miałem dobrą pracę, dużo pieniędzy, żadnych zobowiązań...

Kiedy jednak rozpoczęły się te demonstracje, coś się we mnie obudziło. Coś we mnie nie zgadzało się na to, że ludzie, którzy otwarcie wyrażali sprzeciw wobec władzy, znikali albo ginęli.

A do czasu arabskiej wiosny nawet nie interesowałem się polityką! Dopiero powstania w Egipcie, Tunezji, Libii mnie - i podejrzewam masę innych osób - natchnęły. Kiedy demonstracje zaczynały przybierać na sile, wszyscy byliśmy podekscytowani. Myśleliśmy: "O! Teraz nasza kolej! Trzy, cztery miesiące i będziemy mieli wolną Syrię!". Wtedy ludzie wierzyli w coś większego niż oni sami. Demonstracje były szczere, odważne, pełne nadziei...

Dziś już zupełnie tak nie jest. Ci, którzy zostali na froncie, walczą albo o pieniądze, władzę czy wpływy dla innego kraju, albo po prostu nie mają innego wyjścia, bo i tak nie mogą opuścić ogarniętego wojną kraju. To bardzo skomplikowane..." – źródło: „Gazeta pl” via https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/.../to-nie-tak...

...bowiem jak bezwzględnie wspólnotowo moralnym obowiązkiem jest pomoc sąsiadowi na miarę swoich sił i możliwości w odbudowie domu, który zniszczył piorun lub tornado (...)...

...tak już niekoniecznie wtedy, kiedy podpalił go on sam...

...z nudów...

...a już kompletną niedorzecznością jest oczekiwanie niedalekie na różne sposoby żądaniu, bym podpalił swój...

...by tamtemu „było miło”...” - https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/1046779242108811

...o tyle zasadnie przywołane cytatem z "przeszłości"...

...na ile współczesność ją przypomina jeśli czytam...

..."...Amerykańscy kongresmeni obawiają się, że powtórzy się u nas scenariusz węgierski..." - j.n.

...i dalej...

..."...Z tego, co OKO.press usłyszało nad Potomakiem, wynika, że nastąpi teraz proces ewaluacji kondycji praworządności w Polsce, a także praw LGBT i sytuacji wolnych mediów, po którym amerykański MSZ zdecyduje jak wydać u nas [...] 20 mln dolarów..." - tamże...

...fakt...

...trochę mało jak na rzetelną "rewolucję" w stylu libijskim albo i nawet syryjskim ale...

...nasz swojski "Bart Staszewski" może spać spokojnie - "nie umrze z głodu" a i na dobrych adwokatów starczy...

...i jeszcze cos zostanie...

...a czy i "OKO press" załapie się na tą kasę ? - nie moja sprawa, nie moje drobne...

...ale zwyczajnie po ludzku współczuję...

...amerykańskim podatnikom - niby 20 baniek zielonych to dla amerykańskiej administracji tyle co nic ale...

..."piechotą nie chodzi" i szkoda...

...wyrzucać je ot tak sobie dla kaprysu...

...do nadwiślańskiego...

...szamba...
Zaktualizowano 17 mar 2021, 06:29
------------------------------------------------------
...jeśli potraktować poważnie stawianie przez panią - proszę wybaczyć, ale nie napiszę jeszcze tymczasem “osobę z macicą”[1] - Dominikę Sitnicką Holandii za wzór tolerancji a...

...Pospolitą za przykład jej braku względem w przybliżeniu dwumilionowego marginesu socjologicznego wspólnoty “LGBT” zamieszkującego nad Wisłą to...

...z perspektywy raportu Holenderskiego Instytutu Badań Społecznych w tej kwestii datowanego na 2016 rok...

...w poprawności monologu...

...jawi się nam coś...

...co należy uznać za...

...maksimum jakiego nadwiślańskie środowisko “LBGT” …

...żąda - no to...

...poczytajmy niechby tylko za “Wikipedią”...

…"... According to a 2016 rapport from the Netherlands Institute for Social Research, most Dutch have a positive attitude towards homosexuality.

Only 7% of the Dutch viewed homosexuality and bisexuality negatively and 10% viewed transgender people negatively.

However, 3.8% of gays and lesbians were victims of violence, compared to 2.4% of heterosexuals.

And 32% of the respondents stated they would take offence when seeing two men kiss and 23% when seeing two women kiss (and 12% when seeing two people of the opposite sex kiss)…"…

...32% wzorcowo tolerancyjnych Holendrów poczuło by się urażonych widząc...

…"europosła Biedronia całującego publicznie swojego homoseksualnego partnera” ? - nawet nie sprawdzam ilu moich Rodaków...

...pisząc “w ciemno”...

...w żadnym razie nie 100%…

...jednak sprawdzam...

...i co czytam ?...

…"... Prawie połowa Polaków deklaruje, że społeczeństwo powinno akceptować homoseksualizm - wynika z najnowszego badania Pew Research Center...”[2] - z datowaniem na czerwiec 2020 roku ale...

...i czytając co widzę jednak napiszę - “osobie z macicą” podpisanej jako Dominika Sitnicka nie o to chodzi...

...a o to żeby “LGBT’ było w kodeksach choć...

...w egzystencjalnej poprawności monologu mógłbym przy tym napisać...

...to tak jakby...

...Żydzi w III Rzeszy...

...żądali od “Hitlera” prawa do noszenia w miejscach publicznych “Gwiazdy Dawida” - proszę bardzo...

...z tym że jeśli już to...

...zacznijmy od podstaw...

...zapisem w Konstytucji...

…"... my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej i “LGBT’...” - albo lepiej...

…"... my, Naród Polski - wszyscy obywatele homoseksualni i heteroseksualni Rzeczypospolitej...”...

...niechby tylko po to by...

...na początek...

...statystyki opisujące skalę przemocy były dla wszystkich bez wyjątku nimi zainteresowanych...

...jednoznacznie czytelne...

...nie wspominając o tym że...

...sędzia Jakub Iwaniec wraz z prokuratorem nie mogli by już głosić sądowej herezji[3]..

…"... napisy [„Jebać LGBT”, „LGBT do pieca”, „LGBT” z dorysowaną szubienicą.] „nie stanowiły realnej i wzbudzającej obawy groźby w świadomości skonkretyzowanych pokrzywdzonych”.

„Jak słusznie wskazał prokurator, przedmiotowe zachowanie stanowiło jedynie wyraz niechęci wobec grupy osób ze względu na ich sferę seksualną i tożsamość płciową” – dodano...” - j.n. /interlinia T.L./...

...w konstytucyjnej oczywistości braku znaku równości pomiędzy obywatelem pospolitym a...

...obywatelem i obywatelką...

...seksualnie sprawnymi inaczej - fakt...

...z perspektywy "LGBT" jest o co zawalczyć[4] - jak to się potocznie mówi zatem...

...wbrew pozorom...

...życzę powodzenia - co tam kto ma w dłoń i na koń! - dopowiem jednym z...

...prowincjonalno barowych toastów...

[1] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3932067610246612

[2] “Polacy o homoseksualizmie. Wyniki nowego sondażu” (wyborcza.pl)

[3] "... doktryna [...] odrzucana [...] /tu przez ideologów i aktywistów międzynarodówki "LGBT"/ jako błędna..." - za "Wikipedią"

[4] ...czy powodowanych zdrowym rozsądkiem "zwykłych" homoseksualistów i lesbijek również ? - nie mnie w egzystencjalno liberalnej poprawności monologu rozsadzać...
Zaktualizowano 16 mar 2021, 10:33
------------------------------------------------------
…"kto pyta nie błądzi” - czy Międzynarodowy Trybunał Karny może...

- Może - wejdę w pół słowa...

...jeśli jego nowo wybrany Prezydent, sędzia i profesor po polsku publicznie mówi...

..."to prawda, że organizacja wymiaru sprawiedliwości jest sprawą wewnętrzną kraju, ale musimy pozostać wierni pewnemu systemowi wartości" [...]”...

...i dalej...

..."przestrzeganie prawa jest ważne, ale pod warunkiem, że samo prawo jest przyzwoite i pozostaje w zgodzie z pewnymi wartościami"..."[1]…

...i tu wystarczy już tylko sięgnąć do Art..70 “Statutu Trybunału...” opatrzonego nagłówkiem...

…" Offences against the administration of justice”

1. The Court shall have jurisdiction over the following offences against its administration of justice when

committed intentionally: […]

(d) Impeding, intimidating or corruptly influencing an official of the Court for the purpose of forcing or persuading the official not to perform, or to perform improperly, his or her duties;

(e) Retaliating against an official of the Court on account of duties performed by that or another official...”...

- To “Statut” wewnętrzny Trybunału - może i usłyszę...

- Racja – odpowiem, ale...

...już wiemy że prawo za rządów “Kaczyńskiego” w Pospolitej przyzwoite nie jest i...

...gwałci brutalnie...

...na oczach zatrwożonej ludzkości...

...wartości...

...a w ich obronie każdy sposób jest dobry i usprawiedliwiony – czy to pospolity szantaż...

…"pieniądze za praworządność”...

...czy choćby sama, publiczna presja Trybunału w ich obronie...

...w dwójnasób racjonalna, jeśli...

...mimochodem może poprawić wizerunek Instytucji administrowanej przez naszego rodaka...

...pana sędziego Hofmańskiego...

...niechby tylko w takiej...

...Afryce...

…"... The threatened departure of one of the founding fathers of the world's first permanent war crimes court feels like Africa's Brexit moment...” - j.n.

...bo jakże to tak ?...

…" The International Criminal Court in The Hague has been part of the global justice system since 2002, but its concentration on African issues has led to accusations of bias.”[2]…

...i jak pan Ziobro albo jakiś inny reprezentant z nadwiślańska Zjednoczonej Prawicy to nie...

... Joseph Kony z Ugandy[2] ale...

…"biały” pisany dzisiaj w poprawności politycznej i zgodnie z wartościami...

…"Black Lives Mater” w Europie z małej litery...

- Napisałem na początek “może” ? - zatem na koniec to zmienię na...

…"powinien” jeśli nie jest “głupi”...

...nie inaczej jak tylko...

...w swoim dobrze pojętym interesie...

...egzystencjalnym[3]...

- Rok 2016 już się nie powtórzy ? /patrz niżej "BBC News" tak datowane/...

- Kalendarzowo na pewno ale...

...czy sytuacyjnie ? - pożyjemy zobaczymy choć...

...nikomu z urodzenia źle nie życzę - nawet...

...międzynarodówce oszołomów co...

...w cuda św. Iustitii wierzą[1]...

...zaklinając się przy tym że...

...niereligijni...

[1] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3941425119310861

[2] "What does the International Criminal Court do?" - BBC News

[3] "...Research indicates that prosecutions of leaders who are culpable of international crimes in the ICC makes them less likely to peacefully step down, which can prolong conflicts and incentivize them to make continued use of mass violence.

It is also argued that justice is a means to peace: "As a result, the ICC has been used as a means of intervention in ongoing conflicts with the expectation that the indictments, arrests, and trials of elite perpetrators have deterrence and preventive effects for atrocity crimes.

Despite these legitimate intentions and great expectations, there is little evidence of the efficacy of justice as a means to peace"..." - "en Wikipedia" /interlinie T.L./
Zaktualizowano 15 mar 2021, 22:22
------------------------------------------------------
...gdybym chciał być złośliwy - a chcę...

...to i napiszę...

...tytulatura “Prezes Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze” to nic ponad jak tylko...

...smakowity przykład nomenklaturowego...

…"bizantynizmu” instytucjonalnego bowiem...

...tłumacząc to z polskiego na nasze...

...nadwiślański sędzia i profesor, pan Hofmański - jak widać na fotografii w stosownym towarzystwie – został wybrany na stanowisko...

…"dyrektora administracyjnego” Trybunału, czyli...

...idąc na skróty...

…jest tam "panem od papieru toaletowego”...

…"... The Presidency is responsible for the proper administration of the Court (apart from the Office of the Prosecutor).

It comprises the President and the First and Second Vice-Presidents—three judges of the Court who are elected to the Presidency by their fellow judges for a maximum of two three-year terms...” za “en Wikipedią”...

...a że papier toaletowy swoim przeznaczeniem służy...

...obrabianiu […] to...

...możemy być pewni nad Wisłą, że...

...jeszcze nie raz usłyszymy...

...gromki głos Prezesa ICC /The International Criminal Court/ na współczesnej arenie międzynarodowego cyrku...

- Przesada z tym papierem? - może i usłyszę...

...a jak usłyszę to odpowiem...

- Zgoda, ale czym jest istotą publiczna krytyka poczynań Rządu Pospolitej głoszona przez nowo wybranego...

...Prezesa...

...bądź co bądź jaki on tam i by nie był ale...

...Międzynarodowego Trybunału...

...jak nie […]…

...co najmniej zachowaniem...

...wątpliwym jak i etycznie...

...tak i protokólarnie...

- Napiszę tak na koniec w oczywistej poprawności monologu...

...u mnie “szewski poniedziałek “ a...

...pan sędzia Piotr Hofmański...

...w malignie – jego sprawa ?...

...nie do końca bowiem...

...takim zachowaniem naraża na szwank...

...i tak już nadszarpnięty autorytet[1] międzynarodowej Instancji którą...

...reprezentuje...

...dopowiedzeniem...

..."...Moja pozycja /pana Hofmańskiego/ nie pozwala mi na wypowiadanie czegokolwiek, co mogłoby być odczytane jako sugestia pod adresem niezależnego prokuratora /MTK/ co do tego, ku czemu powinien skierować swoją aktywność.
To on formułuje priorytety w tym zakresie i określa kryteria brane pod uwagę przy wszczynaniu śledztw..."[2]...

...z nadzieją, ze może we wtorek...

...pan sędzia sobie przypomni co sam mówi a...

...o czym zapomina...

...w swoich publicznych oskarżeniach formułowanych pod adresem Rządu Zjednoczonej Prawicy nad Wisłą...

..."... "to prawda, że organizacja wymiaru sprawiedliwości jest sprawą wewnętrzną kraju, ale musimy pozostać wierni pewnemu systemowi wartości" [...]

Zapytany o definicję praworządności w kontekście sporu na linii Warszawa - Bruksela Hofmański powiedział, że "przestrzeganie prawa jest ważne, ale pod warunkiem, że samo prawo jest przyzwoite i pozostaje w zgodzie z pewnymi wartościami"..."[3]...

- -Ja przepraszam ale...

...odnoszę wrażenie jakbym czytał nie sędziego i prawnika...

...Prezydenta Międzynarodowego Trybunału przy tym a...

...głosiciela "Dobrej Nowiny" katakumbowej sekty wyznającej kult świętej Iustitii...

- Od kiedy ona święta ? - nie wiem...

...nie mnie pytać a tych co jej wyimaginowany kult kunsztem jarmarcznego magika "z kapelusza" wykreowali...

[1] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3940103316109708

[2] https://serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia/artykuly/8119861,prof-dr-hab-piotr-hofmanski-o-miedzynarodowym-trybunale-karnym.html

[3] https://tvn24.pl/polska/prezes-mtk-piotr-hofmanski-o-sytuacji-w-polskim-wymiarze-sprawiedliwosci-5042657
Zaktualizowano 15 mar 2021, 13:50
------------------------------------------------------

wtorek, 28 listopada 2017

...jeśli dziś czytam...

...przy porannym kubku kawy...

..."Polska natrafia na utrudnienia w dostępie do rynku chińskiego - oświadczyła premier Beata Szydło..." - j.n.

źródło: "Gazeta Prawna PL"

...to pamiętając, co czytałem w ubiegły piątek pod datą 24 listopada tego roku na stronie "China Daily" na trzy dni przed spotkaniem szefów rządów 16 państw Europy Środkowo-Wschodniej i Chin w Budapeszcie...

..."Warsaw region can become an aviation and railway hub, former prime minister says

Waldemar Pawlak, who served as Poland's prime minister twice in the 1990s, was a European pioneer in engaging China by putting his country, the biggest in Central and Eastern Europe, on the regional chessboard..." - j.n.

źródło: "China Daily"

...i dalej...

..."..."If you look at general aspects of Chinese activity in the last five years, I think what stands out is the active leadership of President Xi," says Pawlak.

"This is very important today, because the world needs stabilization."

He adds, "If we look at the Chinese situation, I think President Xi has created a better balance between development, social evolution and economy.

"When I read the book The Governance of China by President Xi, for me, it is very interesting because many elements of this book are dedicated to the best governance of Chinese institutions and the Chinese economy," he says." - j.w.

...pozwolę sobie sądzić w amatorsko prowincjonalnej kompetencji sinologoczno politologicznej poety barowego, że...

...to nie tyle Polska natrafia na utrudnienia w wzajemnych relacjach z Chinami, a...

...jej rząd reprezentowany przez panią premier Beatę Szydło...

...próbujący stać w ekwilibrystycznym rozkroku jedną nogą w...

...Washingtonie...

...a drugą w...

...Pekinie...

:-(

...dopowiedzeniem uogólnionym...

..."...CEECs [tu kraje Europy Środkowo Wschodniej] should, in their talks with China, insist on an innovative approach that will lead to expansion of regional cooperation by promoting unimpeded trade and investment facilitation, increasing the speed of and raising the quality of regional economic flow, and enhancing monetary circulation.

A win-win strategy is achievable, but it will require goodwill and sincere commitment to share responsibilities in adopting plans and measures for mutually beneficial progress of the region.

The author [pani Ivona Ladjevac] is head of the regional center for the Belt and Road Initiative at the Institute of International Politics and Economics in the Republic of Serbia..."
- j.n.

...z niejednoznacznym w tym przypadku dopiskiem zwyczajowo odredakcyjnym na koniec...

..."...The views do not necessarily reflect those of China Daily." - j.n.

źródło: "China Daily"

czwartek, 11 maja 2017

...w zgrabnej definicji problemu...

 "Whatever you think of France’s centrist establishment, you have to hand it to them: They took the threat of populism seriously. So seriously, in fact, that they dumped an incumbent president, created a totally fictitious party, and hitched their star to an unknown, telegenic 39-year-old whose defining biographical characteristic is that he married his high school French teacher. The idea was to give some revolutionary sheen to a centrist platform, and, barring some unforeseen catastrophe in Round 2, it seems to have worked. Emmanuel Macron, a globalist nobody, is well-positioned to become the next president of France, and perhaps even the next interim leader of the free world — at least until a new American president is sworn in..." - j.n.

źródło: "Foreign Policy" by Christopher Glazek

...w zgrabnej definicji problemu...

..."...the problem with liberalism is the messenger, not the message."

...z cyklu "kto pyta, nie błądzi"...

..."Is America a Failing State?.." - j.n.

źródło: "Foreign Policy" by David Rothkopf

...ależ oczywiście - jest...

...z tym, że w żadnym razie jej upadek nie ma nic wspólnego z wyborem pana Trumpa na prezydenta - jak chce autor...

...a jeśli już ma, to akurat tylko tyle, by można było uznać ten wybór za postawienie przysłowiowej "kropki nad i"...

...nad procesem zapoczątkowanym powierzeniem tego urzędu...

...J.F. Kennedy’emu - by nie sięgać dalej do pana Trumana (...)...

...i kontynuowanym w klinicznym wręcz przykładzie determinacji psychopatycznego samobójcy przez jego następców (możne tylko poza tym nieszczęsnym Obamą...)...

...z oczywistymi nawet dla pana Rothkopfa skutkami...

..."...America looks like a country it has never been. Trump is a laughingstock in the best of circumstances, a disgrace based on his known behavior to date, and a threat to global order and security with each action he takes..." - j.w.

...znajdującymi swoją praprzyczynę nie w tym, że...

...maile pani Hillary Clinton zostały upublicznione, a w tym, że...

...były...

:-(

poniedziałek, 8 maja 2017

...z cyklu...

- a może tym razem dla odmiany tak ?..

"Miałeś, chamie, złoty róg,
miałeś, chamie, czapkę z piór:
czapkę wicher niesie,
róg huka po lesie,
ostał ci się ino sznur..."
- cytatem z klasyka...

,,,"It’s not hard to see why the defeat of the Euroskeptic, anti-immigration Marine Le Pen was so vital to the West’s future. A victory for Le Pen’s far-right National Front party would likely have heralded the disintegration of the European Union and the end of the continent’s grand experiment with open borders. And it would have caused a deep crisis in a world order based on free trade, mass migration and globalization—precisely the forces that Le Pen’s insurgent campaign blamed for France’s ills. [...]

But...

...the global insurgency by the world’s have-nots is by no means over. Brexit, refugees and a slow-burning euro crisis are existential threats not only to Macron’s political career but to the idea of a united Europe itself. Le Pen, and the global anti-liberal insurgency, have suffered a setback. But they have not been defeated..."
- j.n.

źródło: "Newsweek"

...o tyle zasadnie, że...

...pojawienie się w euroatlantyckiej przestrzeni politycznej skrajnej prawicy idącej w parze z nacjonalizmem nie stroniącym od faszystowsko hitlerowskich resentymentów narodowo socjalistycznych to...

...w żadnym razie dopust boży...

...a konsekwencje kompletnej degeneracji intelektualno etycznej (obyczajowej) kolejnych ekip sprawujących władzę jak i w Zjednoczonej już Europie...

...tak i w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej...

...na przekór faktom...

...nadal tańczących na swoim pogrzebie swojski taniec Chochoła...

...na różne sposoby...

...których prezentację źródłowymi cytatami tym razem pominę...

...nie inaczej, jak tylko w intencji dobrego trawienia będącego w moim wieku gwarancją...

...spokojnego snu i radości z powitania każdego, kolejnego poranka...

czwartek, 31 marca 2016

... à propos nieprzystojnego grzebania przez Episkopat w macicach Polek…

…to przy okazji poprzedniego monologu...

źródło własne

...przypomniałem sobie niechcący - choć jeśli już, to nie bez przyjemności - swoją edukację seksualną w naturalnej kolei nadwiślańskiej rzeczywistości powiązaną z Kościołem…

…któremu zawdzięczam między innymi wiedzę o istocie tak zwanej za czasów mojej wczesnej młodości „miłości francuskiej” dziś „robieniem laski” albo „obciąganiem” zwanej;

…któregoś dnia H. ni z tego, ni z owego znudzona pewnie oglądaniem po raz któryś tam już z rzędu mojego zbioru znaczków pocztowych zapytała...

- A wiesz Lu ile ksiądz daje podczas spowiedzi za „miłość francuską” ?..

…niby skąd miałem wiedzieć ile, jak nie wiedziałem jeszcze wtedy co to w ogóle takiego, ale staram się trzymać fason…

- Noo – mruczę dyplomatycznie na miarę swoich ówczesnych wyobrażeń o dyplomacji, przekładając przy tym pęsetą serię „freie Stadt Danzig” z zabytkami przystemplowaną na „winterhilfswerk” z jednej strony klaseru na drugą…

…pięćdziesiąt złotych* – kończy wykład teoretyczny roześmiana od ucha do ucha nauczycielka wolontariuszka na widok moich rumieńców…

…których walor praktyczny w relacjach męsko damskich odkryłem dopiero z czasem czerwieniąc się nadal w sposób niezamierzony po dziś dzień na widok wyzierającego filuternie spod sukienki uda tej, czy owej…

…a nawet nieznajomej też…

...mimo wszystko nie wiążąc tego oczywistego, zdaniem kompetentnych, fizycznego przejawu nieprzemijającej niewinności (czystości) Duszy...

...z brakiem przez dziesięciolecia jakiegokolwiek kontaktu fizycznego i intelektualnego z instytucją nadwiślańskiego Kościoła Rzymskokatolickiego...

...choć pewnie gdybym się uparł, to bym mógł w kontynuacji monologu nie tylko z jakimś arcybiskupem, ale i kardynałem też... 

:-(


* gdzieś w okolicach polowy lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku stanowiło to równowartość około 20 flaszek piwa pojemności 0,33 litra z gdańskiego browaru więcej jeszcze wtedy, niż tylko zdatnego do picia – dodam w pamiętnikarskiej rzetelności…

środa, 17 lutego 2016

...i tyle...

...w monologu oznaczonym tagiem "the moral hazards of U.S."...

„…Kosciuszko’s motto, in fighting for American independence, was “For your freedom and ours.” Welded together by shared history, interests and values, Poland and the United States can and should contribute to a more stable and prosperous Europe.”

źródło: "The New York Times" - "Why Poland Needs American Support" by Witold Waszczykowski

…brzmi ładnie, ale w praktyce nic nie znaczy…

…bowiem Europa od czasów zakończenia II Wojny Światowej – że nie wspomnę już tym razem o mojej teherańskiej mantrze – to nic ponad, jak strefa wpływu dwóch mocarstw…

…w żadnym razie ani przez chwilę w ciągu minionych kilkudziesięciu lat nie traktujących kogokolwiek pomiędzy Bugiem a Kanałem La Manche po partnersku…

…i to nawet towarzysko…

…choć oczywiście komuś czytającemu w przeszłości gazety, a dziś oglądającemu telewizję może nie bez racji wydawać się, że jest inaczej…

…i Stany Zjednoczone gotowe są użyć swojego arsenału nuklearnego w przypadku, kiedy to Rosja uzna za zasadne wysłanie swoich wojsk na terytorium Łotwy lub Estonii…

…Litwy…

…lub Polski…

…nie po to oczywiście, by je ponownie wcieli w swoje granice…

…a po to tylko, by w razie takiej konieczności przywrócić równowagę militarną wzdłuż jej zachodnich granic…

… jak ma to miejsce w przykładzie Ukrainy…

…której wschodnie rubieże znajdują się nieprzyzwoicie blisko Moskwy nawet jak na możliwości taktycznego sprzętu rakietowego starej generacji znajdującego się jeszcze na wyposażeniu US Army…

…na co ktoś pomyśli, napisze lub powie…

…nikt nie zamierza atakować Rosji…

…to prawda, tak jak i prawdą jest, że rozmieszczając swego czasu rakiety na Kubie ówczesny Związek Radziecki nie zamierzał tym sposobem zaatakować Ameryki…

…a mimo to nie bez racji reakcja elit znad Potomac River była wyraziście zdecydowana…

…o czym pisały wszystkie gazety świata…

…prawie wcale nie pisząc przy tym o wzajemnym wycofaniu rakiet amerykańskich z „południowej flanki NATO” - jakby to dziś nazwano…

… wycofując je z terytorium Turcji…

…w zamian za wycofanie rosyjskich z Kuby…

…co prezentuje oczywiście nie tym wirtualnym monologiem, a jakością reakcji wspomnianej wyżej, jak ważna jest obopólnie dla nich tak zwana medialnie „bliska zagranica”…

…z poszanowaniem suwerenności ościennych państw w stopniu odpowiednim orientacji ich politycznych elit w rzeczywistości geograficznej…

...i tyle bez względu na to, ile jeszcze zostanie napisane w tym temacie gdziekolwiek przez kogokolwiek...

...odnotowuję powodowany niczym ponad, jak tylko amatorskim rozeznaniem w historii najnowszej świata pozwalającym prowincjuszowi sądzić, że Rosja w swoich wielkomocarstwowych koniecznościach mimo wszystko zachowuje jakby nieco większy umiar niż Stany Zjednoczone Ameryki powodowane swoim gargantuicznym nienasyceniem...

:-(

środa, 13 stycznia 2016

...demokracja ?...

...a kogo ona obchodzi ?..

...jeśli już, to tylko w jej niezmiennej praktyczności nie tylko znanej nad Spree w przeszłości jak i współcześnie wedle zasady wyrażonej dobitnie przez Hermanna Göringa...

 "Wer Jude ist, bestimme ich!"

...dlatego z czystym sumieniem jak już zacząłem, to pomonologuję sobie dalej obocznie...

…mniej więcej podążając tą samą drogą zapisaną życiorysem, dziś fikuśnie nad Wisłą skrótem CV opisywanym jakby kolejne, nadwiślańskie pokolenia z własnego, nieprzymuszonego wyboru za drób w cudzej zagrodzie wolały uchodzić; nawiasem dodam…

„…I grew up in heavily-censored Nazi Germany [w moim przypadku była to cenzura Polski Ludowej]. I belonged to a generation that was politicized at an early age…” - źródło j.n.

źródło: "Politico" - "Is Poland afailing democracy?"

…i dalej jak u cytowanego tu pana Waltera Laqueura…

„…as a historian [“…Walter Laqueur, an historian and political commentator, is author, most recently, of “Putinism: Russia and its future with the West”; ja oczywiście amator]…”

…do nieuniknionego w tej praktyce momentu, w którym to jak i profesjonalista, tak i hobbysta prędzej czy później zostanie…

„…to confront the issue of arcana imperii  (“secrets of state”) — the classical doctrine asserting that governments have certain prerogatives, including the right to keep secrets…”

…stawiając jak i jednego, tak i drugiego przed wyborem drogi albo pełnej pułapek wątpliwości…

„…Doubts crept in when [i dalej, jak wyżej „arcana imperii"]…”

…albo innej, z pozoru tylko trudniejszej „porozrzucanymi” na niej „tajemnicami…”…

…nigdy w swojej istocie tak po prawdzie do końca dla zainteresowanych tajemnicami nie będącymi…

…bo o czym to w Teheranie roku 1943 mógł rozmawiać godzinami prezydent Roosevelt z gensekiem Stalinem poza „plecami” Churchilla…

…jak nie o mocarstwowym podziale powojennej strefy wpływów na świecie kosztem…

…miedzy innymi Wielkiej Brytanii…

…przesądzając wbrew pozorom ostatecznie daleko nawet poza dzień dzisiejszy jeszcze o jego kształcie…

…i miejscu w nim (jak i roli) Niemiec wraz z resztą Europy…

…miejscu  w tym podziale niezmiennym mimo zjednoczenia, a może poprzez nie jeszcze bardziej – przynajmniej dla Stanów Zjednoczonych Ameryki…

…których wojsk tak bardzo pragną na swoim terytorium wszystkie kolejne elity sprawujące władzę w Pospolitej powodowane w tej materii przyrodzoną niekompetencją...

"...…sobie a Muzom jak zawsze tylko, nazywając rzeczy po imieniu…

…pozostawiając przy tym całą resztę w niedopowiedzeniu przekonaniem o nieuchronności konsekwencji kompletnego braku orientacji w przestrzeni politycznej Zjednoczonej Europy nie tylko tej, ale i każdej poprzedniej formacji sprawującej władzę nad Wisłą…

…konsekwencji dopisanych stosowniej przez samo życie…" - źródło własne  „O różnicy pomiędzy patriotyzmem, a politycznym kundlizmem…"

…w przeciwieństwie do Węgier, dla których priorytetem jest tylko suwerenność…

…na ile dostepna w ramach Unii…


sobota, 21 listopada 2015

…a któż nie lubi sobie pofiglować…

…jeśli tylko może:

…to, że „Maßnahmegesetze” nie ma dobrych konotacji historycznych nie koniecznie znaczy zaraz o ich praktycznej sytuacyjnie bezużyteczności…

…pojęcie stanowi bowiem swoją istotą swoiste dopełnienie uogólnionego ideału abstraktu prawa jako takiego…

…i pozostaje już tylko zapytać, czymże innym, jak właśnie nie „Maßnahmegesetze” jest propozycja nowelizacji francuskiej konstytucji postulowana przez prezydenta Francji, pana François Hollande w związku z ostatnim zamachem w Paryżu ?..

…w sytuacji, kiedy to przy sprawnym działaniu aparatu bezpieczeństwa tego państwa zapisy już istniejące nie wydają się przesądzająco znaczącą przeszkodą w opanowaniu sytuacji…

…za to ich wprowadzenie bez wątpienia zmieni oblicze nadsekwańskiej demokracji (na ile nieodwracalnie, to tylko czas pokaże…)

…piszę w żadnym razie nie w intencji podjęcia niestosownego z mojej strony dialogu w tej materii z panią Łętowską, a tylko w odnotowaniu na marginesie przeprowadzonego z Nią wywiadu...

źródło: "Krytyka Polityczna"

...wydaje się zasadnej uwagi…

…że „figielki konstytucyjne” nie są również obce systemom demokratycznym stawianym za wzór adeptom tej formy sprawowania rządów…

…a że z różnymi tego w czasie konsekwencjami, to już temat na inne opowiadanie…

poniedziałek, 13 października 2014

...post z archiwum zmoderowany...

...treścią pisaną wczoraj na dobranoc...

"W społeczeństwach demokratycznych funkcjonują w zasadzie tylko dwie cezury pozwalające ich członkom skonfrontować w sposób skuteczny samoocenę z rzeczywistością, mniemanie z prawdą o sobie, pozwala również zweryfikować sposób pojmowania procesów kształtujących ich życie codzienne i przyszłość ich dzieci, jeśli je mają… 

…to wojna i wybory z nadrzędnością tych drugich nad pierwszą, będącą zazwyczaj konsekwencją błędnego wyboru właśnie. Często w tym miejscu przytaczany jest przykład Adolfa Hitlera i jego „Mein Kampf”, który był czytany – w co dziś jest trudno uwierzyć – ale interpretowany w sposób zachowawczy i życzeniowy…

W tym kontekście wypada zwrócić uwagę na istotny element współczesności: O losach milinów decydują..."


źródło: "...w stanie umysłu stosownym..." by T.L. - 12 października 2014 roku 

"...których ideologie – jeśli je w ogóle posiadają, w co wątpię – programy, deklaracje i zobowiązania społeczne istnieją przez chwilę potrzebną do ich wyświetlenia na teleprompterze i w zasadzie nie mam nic przeciwko temu, gdyby nie drobny defekt tej formy manifestu, a mianowicie jego jałowość, nie stanowi bowiem w tej postaci podstawy do nawiązania dialogu społecznego, nie podlega analizie, nawet tej kawiarnianej, twórczej i inspirującej kiedyś, nie jest też intelektualnym (duchowym) spoiwem wspólnoty, a społeczność pozbawiona możliwości wymiany myśli obumiera, dziczeje i z czasem ulega samozagładzie wchłonięta przez otoczenie.

Przykłady pochodnych tego zjawiska można by mnożyć począwszy od przypominających kiepski bryk* wypracowań autorytetów z domniemania...

źródło: "Wirtualna Polska" z datowaniem na kwiecień 2009 roku

...a skończywszy na infantylnych interpretacjach i ocenach** toczonej przez polską armię wojny w Afganistanie autorstwa szefa sztabu generalnego tejże… 

źródło: "Wirtualna Polska" - kwiecień 2009 roku

Dlatego tak ważne są wszelkie wybory, a już szczególnie te, które dotyczą w swoich konsekwencjach pokoleń i bywa czasami tak, że wybór zaniechania wyboru też jest wyborem…"


* nie istnieje coś takiego jak „tzw. lewica”, w każdym razie na poziomie akademickim, choć na nim w wydaniu polskim istnieje od pewnego czasu tzw. „profesura” nie mająca nic wspólnego z profesurą zwyczajną w klasycznym znaczeniu, a passus o atakach na kapitalizm przypomniał mi dowcip o zakonnicy, która zaszła za przyczyną batalionu Ruskich w pewnym klasztorze nad Loarą w ‘46…

** „…i choćby przyszło tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc kotletów…” to tej wojny nie da się wygrać, ale dzięki Bogu armia zawodowa i to jej sprawa, choć rozumiem rozgoryczenie pana generała i doktora w jednej osobie spowodowane ostentacyjną niechęcią przeciwnika do podporządkowania się planom operacyjnym koalicji…

(cytat z archiwum poetów barowych dostępnego tylko dla uprawnionych) - bez żadnych bieżących odniesień, a tylko w żmudnym procesie transferu treści z "Wordpress" do "Bloggera" z niewartych publicznego uzasadniania tego powodów...

niedziela, 12 października 2014

...w stanie umysłu stosownym...

...do końca mijającego właśnie, kolejnego weekendu...

cartoon by T.L.
...tak sobie pomyślałem w wirtualnym monologu jak zawsze tylko snutym sobie a Muzom...

...czy gdzieś aby poza sakramentalnym "...The founding fathers wrote that we must all be vigilant against tyranny. The tyranny of the majority..." (Ojcowie Założyciele pisali, że wszyscy musimy być czujni wobec tyranii; tyranii większości. - by T.L.)

...nie zapisano też choćby kilku zdań w temacie "the tyranny of stupidity" (tyranii głupoty), choć wydaje się to mało prawdopodobne przez wzgląd na to, że wszystko, co pisali adresowane było do funkcjonującego w ich umysłach wzorca obywatela i obywatelskości...

...którego ze świecą dziś szukać wśród współczesnych elit nie tylko politycznych, ale i gospodarczych euroatlantyckiej wspólnoty...

...nie tylko zresztą oni (Ojcowie Założyciele), ale i wszyscy pozostali twórcy jakichkolwiek idei systemowych nawet w najkoszmarniejszych snach nie śnili, że kiedykolwiek zostaną one zawłaszczone przez z natury nie posiadających predyspozycji do posługiwania się nimi...

...gdyż między bajki można włożyć obowiązujące dziś powszechnie twierdzenie, że wykształcenie, czy też niespodziewany awans materialny doposaży kogokolwiek w walory niezbędne do twórczego współudziału w nigdy nieustającym znoju czynienia życia wspólnotowego znośniejszym...

...te bowiem "wysysa się z mlekiem matki", albo jak kto woli "wynosi z domu" w całej złożoności tego procesu*...

...piszę tym razem bez linkowania treści będących inspiracją tego odnotowania powodowany nie tylko delikatnością materii, ale i nieustającą, franciszkańską wprost miłością do naszych braci mniejszych postrzegających hollywoodzką scenografię swojej małpiej klatki za rzeczywistość...

źródło: "...gdyby nie fakt, że..." by T.L.

...z nieuniknionymi  dziś już raczej wcześniej, niż później tego nieporozumienia konsekwencjami...

* lub nabywa się je z czasem pod presją poprawnie funkcjonującego otoczenia (...)... 

niedziela, 28 września 2014

..."Survey Says" zacytował bym tym razem...

...pisząc list do mojego, wydumanego znajomego zza Oceanu...

"The Chicago Council's new report might have answers as to what Americans want when it comes to Syria, Afghanistan, and Ukraine. The only problem is, it asked the wrong questions."

źródło: "Foreign Policy" by Stephen M. Walt

...z zaakcentowaniem treści powracających aż nazbyt często w kolejnych, wirtualnych monologach pisanych już pewne w odbiorze postronnych na pograniczu obsesyjności sobie a Muzom...

"...If an activist foreign policy is sometimes expensive, and if the people who run U.S. foreign policy are more enthusiastic about this policy than the American people are, then how do they persuade the public to go along? Simple: by exaggerating threats, keeping lots of things secret, concealing the true costs, emphasizing the importance of U.S. credibility, and constantly proclaiming the need to promote America's liberal values overseas. These time-honored techniques have been around for decades, but they are even more significant when dangers are diffuse and do not pose serious threats to the American way of life..." (Jeśli polityka zagraniczna jest zbyt kosztowna, a mimo to politycy amerykańscy chcą ją nadal realizować wbrew nie przekonanej do tego opinii publicznej U.S. , to co należy zrobić ?
Proste: Wystarczy wyolbrzymiać zagrożenia zachowując przy tym w tajemnicy istotne fakty, bagatelizować niewspółmierne do okoliczności koszty koniecznością zachowania wiarygodności w głoszeniu wartości amerykańskiego liberalizmu na świecie i tak dalej, i tym podobne. Techniki te, praktykowane już od dziesięcioleci, są szczególnie użyteczne, gdy niebezpieczeństwo jest bliżej nie określone i faktycznie nie stanowi poważnego zagrożenia dla amerykańskiego stylu życia (w przestrzeni geograficznej kontynentu Ameryki Północnej – wydaje się stosownym  dodać w swobodnym przekładzie T.L. źródła j.w.)

...wspominając nie do końca tym razem mimochodem, że współcześnie to już nie Amerykanie (pierwszy raz w swojej krótkiej historii mocarstwowości) decydują rozstrzygająco o biegu zdarzeń na świecie poprzez przykładanie do miary procentowej* pojęcia "izolacjonizmu" opisującego aktualny stan oczekiwań krajowej opinii publicznej...

...a "świat" mniej lub bardziej spektakularnymi (i skutecznymi - albo w odwrotnej kolejności jak kto woli) działaniami począwszy od Środkowego Wschodu, poprzez NATO, Zjednoczoną Europę i dalej na Wschód zmierzający może nie tyle do niemożliwego (...), kompletnego wyizolowania Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej...

...co do wyznaczenia im stosownego w czasie i przestrzeni miejsca w szeregowej zabudowie głównej ulicy globalnej wioski...

...sugerując jednocześnie na koniec najdelikatniej, jak tylko potrafię w swojej prowincjonalnej niepoprawności politycznej zaatlantyckiemu znajomemu, że im prędzej zauważy w końcu tą już w żaden sposób nieodwracalną tendencję...

...tym mniejszym kosztem w ostatecznym rozrachunku nauczy się z nią współistnieć...

(...)

* 29% w 2002 roku zwolenników amerykańskiej polityki izolacjonizmu i 42% dziś - źródło j.w. "Survey Says" by Stephen M. Walt

piątek, 26 września 2014

"Zbigniew Herbert mówił ponoć...

...że gdy chce się zdrowo pośmiać, sięga po pracę Stalina o językoznawstwie i nigdy nie doznaje zawodu..." - pozwolę sobie zacytować pana Szymona Hołownię za "Wyborczą pl"...

źródło: "Wyborcza pl"

...czego - choćbym nie wiem, jak bardzo chciał - jakoś nie mogę powiedzieć o twórczości lingwistycznej prezydenta Ameryki, Baracka Husseina Obamy II...

...który postanowił - nie napiszę w oczywisty sposób bezzasadnie, że zaraz wzorem wujaszka Dżugaszwili - a tylko jak sam mówi...

...swojego dobrego znajomego  ("...my good friend Mr. Stephen Colbert..." amerykańskiego aktora i satyryka w jednej osobie, pana Stephena Colberta...

źródło: "The New York Times"

...wykreować przy okazji wystąpienia na Szczycie Rady Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych nowotwór pojęciowy "threatiness"...

...mimo rozrywkowego rodowodu równie zabójczego, jak najnowszy arsenał militarny US Army...

...a może i nawet bardziej przez brak klarowności znaczeniowej umykającej nawet samemu jego twórcy w próbie doprecyzowania intencji własnego przekazu...

"...What, you ask, is threatiness? As my good friend Mr. Stephen Colbert will surely understand, threatiness is to threat as truthiness is to truth. By this, I mean that sometimes we cannot articulate why something is a threat, or offer evidence, but we still think it just feels, you know,threaty. We know it in our gut. And let me be clear: when there is enough threatiness floating around, America must take action..."

źródło: "Foreign Policy"

...jakże zatrważająco dalekiego od przaśnej, bo przaśnej, a jednak sytuacyjnie niezbędnej jasności wykładu Iosifa Wissarionowicza mimo jego odautorskich zastrzeżeń...

"Nie mogę zadowolić towarzyszy w całej pełni" - pisze samokrytycznie Stalin. Głos zabrał jednak, by dać odpór innemu językoznawcy Nikołajowi Marrowi, który ostro lansował pogląd, że ponieważ język należy do ideologicznej nadbudowy, to wraz z postępem rewolucji będzie ulegał "skokom jakościowym", by w końcu wspiąć się na szczebel ogólnoludzkiego języka myślowego.." - źródło j.w. "Wyborcza pl"

...dla którego w wyznaczaniu miejsca i znaczenia ówczesnego ZSRR na politycznej mapie świata za cenę milionów istnień ludzkich równie ważna, jak armie, była jednoznaczność językowa...

"Czy "woda", "góra", "las" mają nazywać się jakoś inaczej? Komu to potrzebne?" - pyta. I odpowiada - "jaskiniowcom"..." - źródło w zaadaptowanym formatowaniu cytatu j.w. "Wyborcza pl"

...jednoznaczność zdefiniowana w swojej państwowotwórczej niezbędności w dalekiej przeszłości przez Konfucjusza - Mistrza nad mistrzami zasad sztuki budowy państw i mocarstw...

...o czym pewnie sam Józef Stalin może i nie wiedział, ale to już temat - jak powiadają - na inne opowiadanie...

...i to niejedno, a już na pewno w temacie rzeczowników abstrakcyjnych tworzonych w zaoceanicznym dialekcie w żadnym razie nie sobie a Muzom...

źródło: "Al Jazeera" by Imran Khan i "...od dawna bowiem nie wiedzą, co czynią..." - T.L.

...a na nieszczęście i ku udręce niepoliczalnych setek tysięcy Bogu ducha winnych -kimkolwiek On jest...

:-(