Pokazywanie postów oznaczonych etykietą E.U.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą E.U.. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 stycznia 2016

...demokracja ?...

...a kogo ona obchodzi ?..

...jeśli już, to tylko w jej niezmiennej praktyczności nie tylko znanej nad Spree w przeszłości jak i współcześnie wedle zasady wyrażonej dobitnie przez Hermanna Göringa...

 "Wer Jude ist, bestimme ich!"

...dlatego z czystym sumieniem jak już zacząłem, to pomonologuję sobie dalej obocznie...

…mniej więcej podążając tą samą drogą zapisaną życiorysem, dziś fikuśnie nad Wisłą skrótem CV opisywanym jakby kolejne, nadwiślańskie pokolenia z własnego, nieprzymuszonego wyboru za drób w cudzej zagrodzie wolały uchodzić; nawiasem dodam…

„…I grew up in heavily-censored Nazi Germany [w moim przypadku była to cenzura Polski Ludowej]. I belonged to a generation that was politicized at an early age…” - źródło j.n.

źródło: "Politico" - "Is Poland afailing democracy?"

…i dalej jak u cytowanego tu pana Waltera Laqueura…

„…as a historian [“…Walter Laqueur, an historian and political commentator, is author, most recently, of “Putinism: Russia and its future with the West”; ja oczywiście amator]…”

…do nieuniknionego w tej praktyce momentu, w którym to jak i profesjonalista, tak i hobbysta prędzej czy później zostanie…

„…to confront the issue of arcana imperii  (“secrets of state”) — the classical doctrine asserting that governments have certain prerogatives, including the right to keep secrets…”

…stawiając jak i jednego, tak i drugiego przed wyborem drogi albo pełnej pułapek wątpliwości…

„…Doubts crept in when [i dalej, jak wyżej „arcana imperii"]…”

…albo innej, z pozoru tylko trudniejszej „porozrzucanymi” na niej „tajemnicami…”…

…nigdy w swojej istocie tak po prawdzie do końca dla zainteresowanych tajemnicami nie będącymi…

…bo o czym to w Teheranie roku 1943 mógł rozmawiać godzinami prezydent Roosevelt z gensekiem Stalinem poza „plecami” Churchilla…

…jak nie o mocarstwowym podziale powojennej strefy wpływów na świecie kosztem…

…miedzy innymi Wielkiej Brytanii…

…przesądzając wbrew pozorom ostatecznie daleko nawet poza dzień dzisiejszy jeszcze o jego kształcie…

…i miejscu w nim (jak i roli) Niemiec wraz z resztą Europy…

…miejscu  w tym podziale niezmiennym mimo zjednoczenia, a może poprzez nie jeszcze bardziej – przynajmniej dla Stanów Zjednoczonych Ameryki…

…których wojsk tak bardzo pragną na swoim terytorium wszystkie kolejne elity sprawujące władzę w Pospolitej powodowane w tej materii przyrodzoną niekompetencją...

"...…sobie a Muzom jak zawsze tylko, nazywając rzeczy po imieniu…

…pozostawiając przy tym całą resztę w niedopowiedzeniu przekonaniem o nieuchronności konsekwencji kompletnego braku orientacji w przestrzeni politycznej Zjednoczonej Europy nie tylko tej, ale i każdej poprzedniej formacji sprawującej władzę nad Wisłą…

…konsekwencji dopisanych stosowniej przez samo życie…" - źródło własne  „O różnicy pomiędzy patriotyzmem, a politycznym kundlizmem…"

…w przeciwieństwie do Węgier, dla których priorytetem jest tylko suwerenność…

…na ile dostepna w ramach Unii…


sobota, 1 sierpnia 2015

...jeśli cokolwiek prowokuje politycznie Rosję...

...to nie jest to w żadnym razie czyjakolwiek bezbronność, a głupota - pomyślałem...

"...For example, the Germans feel that the presence of NATO troops in Poland is provoking Russia, but it’s exactly the opposite — we provoke Russia when we’re defenseless.”(źrodło j.n.)...

źródło: "Politico" - "The big Polish-German chill" by Michał Szułdrzyński

…co dziś już jest bez znaczenia i nie jest jakimkolwiek problemem (jeśli kiedykolwiek było – wypada nawiasem wątpić przy tej okazji) nie tylko dla politycznych elit Berlina, ale i również dla pozostałych, znaczących państw Zjednoczonej Europy ostatecznym przesądzeniem o marginalizacji Polski w przestrzeni międzynarodowej polityki Europy aktywnym jej współuczestnictwem w destabilizacji Ukrainy…

…piszę w o tyle zasadnym odnotowaniem, że dziś również i dla samych Stanów Zjednoczonych Ameryki jej wschodnioeuropejski, nadwiślański satelita staje się miej lub chwilami bardziej kłopotliwym, politycznym gadgetem…

…bowiem tak, jak w Azji Chiny bez ich poprawnych relacji z Japonią wydłużają sobie zbędnie drogę do zajęcia przez nie należnego im miejsca w globalnej polityce (nie wspominając o okazuje się dziś możliwej za tą przyczyną ich nawet wewnętrznej destabilizacji)

źródło: "Google+"

…tak i Ameryka bez choćby tylko samej neutralności Rosji względem jej poczynań gdziekolwiek na świecie w poprawnie zdefiniowanym, zaatlantyckim interesie własnym skazana jest na (zbędne wydaje się znad prowincjonalnego kontuaru baru) niepowodzenie idące w parze ze stratą czasu…

...odnotowuję tym razem z przykrością daleki przy tym od przystojnej weekendowej porze nadinterpretacyjnej dowolności...

:-(

środa, 3 grudnia 2014

...o upadku gospodarczym Ukrainy i rurze "South Stream"...

...pisze "The Financial Times" opatrując jedno i drugie stosownym zastrzeżeniem w tle...

"High quality global journalism requires investment. Please share this article with others using the link below, do not cut & paste the article..." (Wysokiej jakości dziennikarstwo kosztuje. Proszę udostępniać ten artykuł innymi tylko przy użyciu poniższego linku, nie wycinać i wkleić artykuł... - w swobodnym przekładzie T.L.) - http://www.ft.com/cms/s/0/ea6e69a8-7a43-11e4-8958 00144feabdc0.html ...

źródło: od góry "The Financial Times" i ponownie "The Financial Tmes"

...co stosownie zobowiązuje mnie do darowania sobie przywoływania jakiegokolwiek cytatu...

...tym łatwiej i ochoczo, że tak po prawdzie to nie ma za bardzo czego tym razem cytować...

...bowiem pomysł, że 15 miliardów dolarów uratuje przed katastrofą gospodarczą Ukrainę, a podłączenie rury "South Streamu" zamiast bezpośrednio do Unii, to "tylko" do Turcji jest porażką Rosji reprezentowanej przez pana Putina...

...wydaje się nie wart wymiany maili pomiędzy mną a prawnikami reprezentującymi redakcję "The Financial Times" w temacie, z którym sami ustawodawcy nie za bardzo wiedzą, co począć...

źródło: "Out-Law com"

...za to na licencji CC (a dokładniej CC-BY-SA by 3.0) pozwolę sobie odnotować, że tak, jak i koncepcja powstania "Nord Stream", tak i "South Stream" w swojej istocie była wymuszona na zainteresowanych obiektywną oceną sytuacji politycznej w krajach byłego obozu radzieckiego, przez terytoria których przebiega stara, postsowiecka rura dostarczająca gaz do Europy Zachodniej...

...oceną w żadnym razie powodowaną nastrojem chwili, a śledzeniem przez dobrą dekadę (koncepcja powstania nitki północnej gazociągu narodziła się pod koniec lat 90 ubiegłego wieku jeśli mnie pamięć nie zawodzi) zachowań nowych elit polityczno gospodarczych w pierwszym rzędzie Polski i Ukrainy...

...zachowań trafnie w końcu oszacowanych kategorią wysokiego ryzyka z nieuniknionymi tego konsekwencjami...

...konieczności neutralizacji możliwych następstw ich aż nazbyt oczywistych, nieprzewidywalnych zależności mentalnych od Stanów Zjednoczonych Ameryki w celebracji swoiście pojmowanej idei demokracji...

...dziś wbrew zdrowemu rozsądkowi za sprawą wątpliwej jakości decyzji Brukseli (...) obejmujących swoim zasięgiem przykrych konsekwencji nie tylko Bułgarię, ale i inne państwa tej okolicy też...

...państw przymuszonych przekierowaniem "South Streamu" do zrewidowania swoich stosunków z Turcją...

...a jakby komuś było nie dość, to dodam że z Turcją rządzoną przez pana Recep Tayyip Erdoğana...

...co nie wygląda najlepiej - zgoda...

...ale w żadnym razie nie szkodzi wizerunkowi rosyjskiego prezydenta...

...a patrząc na to znad kontuaru baru wręcz przeciwnie (...)...

...czy to podoba się komu, czy też nie...

:-(


...w kontynuacji (aktualizacji) z datowaniem na 6 XII 2014 roku...

"Prezes Gazpromu Aleksiej Miller oświadczył w sobotę, że po ułożeniu nowego gazociągu z Rosji przez Morze Czarne do Turcji rola Ukrainy jako kraju tranzytowego przy dostawach rosyjskiego gazu do Europy "zostanie sprowadzona do zera"...

źródło: "PAP" via "Puls Biznesu"

...i dalej...

"...Miller zauważył, że "Komisja Europejska faktycznie podarowała Turcji kurek gazowy". "Sądzę, że Turcja wykorzysta to w swoim dwustronnym dialogu z Unią Europejską. A my zyskaliśmy nowego partnera strategicznego w gazowym biznesie" - dodał..." - źródło j.w.

...sobie a Muzom przy kontuarze baru w wirtualnym monologu na licencji CC bez ochoty do dialogu z kimkolwiek, a już na pewno nie z publicystami spod szyldu "The Financial Times" i im podobnym (...)...

:-(

wtorek, 2 grudnia 2014

...już w pierwszych minutach występu polskiej reprezentacji...

...na brukselskiej arenie w obywatelskiej powinności należy pokazać nie tyle samej pani Bieńkowskiej "żółtą kartkę" (...), ile "kapitanowi drużyny", panu Tuskowi zwrócić uwagę na to, że zasługuje ona na nią za treść wypowiedzi dla "Radia ZET"...

"...Słowa papieża o odhumanizowanej Europie w tych budynkach i korytarzach bardzo się teraz czuje - powiedziała..."

...i dalej...

"...Bieńkowska nie ma dobrej opinii o pracy urzędników w europejskich instytucjach (...) Urzędnicy pracują (tu nieprzerwanie) od kilkunastu, kilkudziesięciu lat. Ta administracja bardziej przypomina mi starą, zastałą polską administrację z lat 90. niż tę, w której ja uczestniczyłam...." (cokolwiek to znaczy - a znaczy wbrew pozorom przez wzgląd na osobę i okoliczności aż nazbyt wiele...)...


collage by T.L. (źródło: "Gazeta pl")

...i nie szukał bym pocieszenia w przekonaniu, że nie został on przetłumaczony na żaden z europejskich języków...

(...)

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza o tym, jak nauka poszła w las...

"...- Nauczyłam się w Polsce, że nie powinno się mówić tego, co się myśli - stwierdziła Elżbieta Bieńkowska, gdy zapytano ją o to, jak radzi sobie w Brukseli. Zdecydowała się jednak na rozwinięcie swojej wypowiedzi..." - źródło j.w. "Gazeta pl"

:-(

poniedziałek, 1 grudnia 2014

...pan Jan Puhl pisze...

"...Putins Russland ist so expansiv wie sein sowjetischer Vorfahr... (Rosja Putina jest tak samo ekspansywna, jak jej radziecka poprzedniczka - w swobodnym przekładzie T.L.)"

źródło: "Spiegel Online Politik"

...co nie tylko wypada, ale i należy uzupełnić...

...i carska Rosja w jej niczym i przez nikogo nieograniczonej ekspansji zgodnej z obowiązującymi nie tylko "wczoraj", ale i dziś nadal ("Arabska Wiosna", Syria, Egipt, Irak, Ukraina...) nadrzędnymi wartościami cywilizacji euroatlantyckiej...

...zaprezentowanymi po raz kolejny bez niedomówień w pierwszych, publicznych wystąpieniach nowo wybranego przewodniczącego Rady Europejskiej Zjednoczonej Europy, pana Donalda Tuska...

"...UE musi być silna w kontekście międzynarodowym. - Europa musi chronić swoich granic i wspierać sąsiadów, którzy podzielają nasze wartości". Podkreślił też (pan Donald Tusk), że stosunki UE ze Stanami Zjednoczonymi są "kręgosłupem wspólnoty krajów demokratycznych"..."

źródło: "Newsweek Polska"

...nawiasem dodam wracając do wątku...

...rosyjskiej ekspansji na Wschód aż po Alaskę; jedyny, znaczący kawałek innego kontynentu stanowiący w przeszłości jej integralną cześć (odsprzedaną  Stanom Zjednoczonym Ameryki w drugiej połowie XIX wieku)...

...tak bowiem powstało rosyjskie imperium, a nie inaczej; na wschodzie i południu euroazjatyckiego kontynentu, nie na jego zachodzie (...), ani gdziekolwiek indziej...

źródło: "Wiedza i Życie" via "Google Images"

...z wartym w tym miejscu zacytowaniem rozważań zawodowego historyka, pana Wojciecha Stanisławskiego ("...jest historykiem, pracownikiem Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego i Ośrodka Studiów Wschodnich - źródło j.n. "Wiedza i Życie")...

"...Pamiętać wreszcie należy, iż znacząca część ziem Imperium (rosyjskiego) przyłączona została w wyniku dobrowolnej decyzji ich władców bądź przynajmniej części miejscowych elit politycznych. Dla elit arystokratycznych Gruzji i Armenii przejście pod władzę prawosławnego cara Rosji w początkach XIX wieku rzeczywiście było korzystniejszą sytuacją w porównaniu z wielowiekową rolą "przedmurza" (Gruzja) lub funkcjonowaniem w imperium perskim w charakterze poddanych chrześcijańskich, czyli drugiej kategorii (Armenia). Mniej jednoznaczna jest dobrowolność i powszechność akcesu Czuwaszów i Nogajów w XVI wieku, Kałmuków w następnym stuleciu, części zrażonych do Rzeczypospolitej elit ukraińskich czy Kazachów w XVIII wieku."

źródło: "Wiedza i Życie" - archiwum

...i dalej...

"...Czy zatem -spyta znużony czytelnik - Rosja carska była imperium kolonialnym ? Wielość analogii, jakie nasuwają się każdemu, kto porównuje epopeję nowożytnych imperiów kolonialnych z dokonaniami Rosji (zwłaszcza na terenie Azji), każe odpowiedzieć na zadane w tytule pytanie twierdząco. Już w następnym zdaniu trzeba jednak zgłosić zastrzeżenie, iż szczególne położenie geograficzne i kształt ustrojowy Rosji zaowocowały znaczącymi różnicami w stosunku do "klasycznych" imperiów..." - źródło j.w.

...z nieuniknionymi współcześnie tego geopolitycznego faktu konsekwencjami...

...piszę sobie niespieszno w wirtualnym monologu bez ochoty do stawiania przysłowiowej kropki nad i...

...którą i tak postawi nieuchronnie samo Życie...

:-(

niedziela, 30 listopada 2014

...tak sobie myślę niezobowiązująco w weekendowym nastroju, że...

...jeśli rosyjski wiceminister spraw zagranicznych mówi w publicznym przekazie...

..."This will be conducive for us to waive counter-measures," he (rosyjski wiceminister spraw zagranicznych, pan Aleksiej Meshkov) added..."

źródło: "Reuters" via "Yahoo! News"

...to treść ta znaczy mniej więcej tyle, ile znaczą poszczególne zdania wywiadu pana Henry Foya z panem Donaldem Tuskiem...

źródło: "...polityczna kuchnia polska na brukselskich salonach..." by T.L.

...w stosowności rubryki...

źródło: "FT - Lunch with the FT"

...jak choćby takie, wzięte pierwsze z brzegu...

"...The waitress suggests a bottle of dry white wine. I nod. Tusk stares out of the window..." - źródło: "The Financial Times" - "Lunch with the FT: Donald Tusk" by Henry Foy

...albo inne...

"...the new president of the European Council talks about being a ‘hooligan’ in communist-era Poland and why ‘Russia is our strategic problem’..." - źródło j.w. "FT"

...dopełnione definicją "chuligana" (stadionowego) wziętą z niemieckojęzycznej "Wikipedii"...

"...Mit dem Begriff „Hooligans“ werden meist junge Männer bezeichnet, die sich in Gruppen im Umfeld von Fußballspielen oder anderen Großereignissen Schlägereien mit rivalisierenden Gruppen oder auch mit Sicherheitskräften wie der Polizei liefern..." - źródło: "Wikipedia"

...(nie zaraz dlatego, by kogokolwiek epatować nieweryfikowalną, bo prezentowaną wirtualnie erudycją poety barowego, a tylko z chęci pominięcia w monologu cytatu polskiej wersji definicji pojęcia "chuligaństwo" - dodam w nawiasie)...

...co może równie dobrze znaczyć, że pan Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej Zjednoczonej Europy był jeszcze stosunkowo niedawno albo faktycznie "chuliganem"...

...albo tylko kibicem piłki nożnej...

...przez wzgląd na to, że rozmowa obu panów przebiegała bez obecności tłumacza (odnoszę takie wrażenie)...

...pozostawiając rozstrzygniecie faktycznego znaczenia słów pana Aleksieja Meshkova biegowi zdarzeń...

"...His most important project is the plan for an "energy NATO," in which the EU and other states would form a gas procurement union and provide mutual assistance. He says this would mean that Moscow could no longer divide the community by turning off the tap for certain countries.

"Without solidarity, there is no freedom," says Tusk's adviser Bielecki: "That's something we Poles have learned."

źródło: "Spiegel Online International"

...w weekendowym nastroju sobie a Muzom niezobowiązująco starając się dociec politycznej istoty znaczenia nie tylko dla milionów obywateli Zjednoczonej Europy "radykalnego pragmatyzmu"...

piątek, 28 listopada 2014

...pan Stefan Kornelius pisze na stronie "Süddeutsche Zeitung"...

..."Ein Jahr nach Beginn des Maidan-Aufstands ist klar: Russlands Präsident Putin hat den Krieg in der Ukraine begonnen. Aber auch EU und USA haben Fehler gemacht..."...

...co cytując  za "Gazetą pl" w polskojęzycznym powtórzeniu znaczy...

..."Choć Zachód popełnił liczne błędy, odpowiedzialność za eskalację konfliktu spada na prezydenta Rosji Władimira Putina - ocenia opiniotwórczy niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". W ten sposób gazeta podsumowuje trwający od roku spór o Ukrainę..."...

collage by T.L. - od góry "Gazeta pl" i "Süddeutsche Zeitung"

...i dalej...

..."...Hier liegt der Kern einer historischen Deutung..." (...Tu leży sedno wykładni historycznej... w swobodnym tłumaczeniu T.L.)...

..."...Wer den Wunsch der Mehrheit der Ukrainer ignoriert und der EU eine kriegstreibende Rolle zuschreibt, der hat weder Europa noch die Mechanik des Westens verstanden. Nein, niemand hat das Interesse, Russland zu demütigen, seine Wirtschaft zu zerstören oder das Land in seiner strategischen und politischen Bedeutung kleinzureden. Russland ist Teil Europas. Es bleibt allein die Frage, welchen Charakter dieses Europa haben wird:.."...

...w tłumaczeniu za "Gazetą pl": "...Kto ignoruje wolę większości Ukraińców i oskarża UE o podżeganie do wojny, ten nie rozumie ani Europy, ani sposobu funkcjonowania Zachodu. Nikt nie jest zainteresowany upokarzaniem Rosji, nikt też nie chce jej zniszczyć - zapewnia "SZ".
"Rosja jest częścią Europy. Chodzi jednak o to, jaki charakter ma mieć ta Europa - czy ma mieć wolną czy narzuconą wolę" - zastanawia się komentator niemieckiej gazety."


...w oczywistym pomyleniu adresata tych dywagacji...

...bowiem Rosja tak, jak jest faktycznie częścią Europy...

...jest również kawałkiem Bliskiego i Środkowego Wschodu, Azji Centralnej i Dalekiego Wschodu granicząc z jednej strony bezpośrednio na zachodzie z państwami kręgu cywilizacji śródziemnomorskiej, a na wschodzie z rubieżami Nowego Świata Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej...

źródło: "Sam bym tego lepiej nie ujął..." by T.L.

...i to tylko, a nic innego warunkuje od setek lat jej politykę zagraniczną z oczywistych przesłanek różną od polityki Niemiec, Szwecji, Francji, Szwajcarii, Holandii albo Belgii lub całej Zjednoczonej Europy razem wziętej...

...dla której przypadek Ukrainy, to gospodarczo polityczny "krok milowy"...

... natomiast dla Rosji kłopotliwy, ale tylko regionalny incydent przygraniczny podobny temu znad Ussuri 1969 roku (zbrojny konflikt przygraniczny pomiędzy ówczesnym ZSRR a Chinami) albo Czeczenii...

...tak sądzę w wirtualnym monologu prowincjusza nie tyle w zamiarze umniejszania znaczenia Europy...

...ile odnotowania w przypomnieniu zainteresowanym, że to na pewno nie Rosja - bez względu na to, czego by nie robiła - stanowi o jej charakterze (i wizerunku)...

(..."Chodzi jednak o to, jaki charakter ma mieć ta Europa - czy ma mieć wolną czy narzuconą wolę" - zastanawia się komentator niemieckiej gazety..." - w powtórzeniu źródła j.w.)

...a ona sama poprzez swoich reprezentantów...

...w każdym razie wypadało by, żeby tak było...

:-(


czwartek, 30 października 2014

...w zakłopotaniu, nie będąc pewien...

...czy dobrze rozumiem, co zostało napisane przez panią Anne Applebaum w języku amerykańskim na stronie "The Washington Post"...

"...I’m happy to blame American triumfalizm (*) for many things, but in Europe I wish there had been more of it..."

źródło: "The Washington Post - "The myth of Russian humiliation" by Anne Applebaum

...i dalej...

"...For the record: No treaties prohibiting NATO expansion were ever signed with Russia. No promises were broken..." (...brak jest jakichkolwiek zapisów traktatowych mówiących "czarno na białym" o zobowiązaniu do powstrzymania się od rozszerzania NATO na wschód, co czyni zarzut łamania obietnic formułowany przez Rosjan za bezzasadny - w wolnym przekładzie T.L.) - źródło j.w...

...nie wnikając przy tym w istotę tego, co by to faktycznie znaczyło dla państw byłego bloku wschodniego, gdyby takie zapisy gdziekolwiek rzeczywiście istniały...

...w zamian za to zadając sobie a Muzom przy kontuarze baru w istocie swojej zbędne pytanie, co znaczy (między innymi) obecność Sojuszu Północnoatlantyckiego w strukturach Zjednoczonej Europy...

...a znaczy tylko jedno; mniejszą lub większą zależność w podejmowaniu militarno politycznych decyzji przez Wspólnotę i poszczególnych jej członków od globalnych interesów Stanów Zjednoczonych Ameryki...

...nie zawsze przecież z oczywistych powodów zbieżnych z ich mniej lub bardziej żywotnymi interesami...

...jak miało to miejsce w destabilizacji państw Afryki Północnej i jej okolicy nie wspominając o Ukrainie...

...która była przecież członkiem założycielem ONZ (obok między innymi Białorusi w 1945 roku), jak i potem nieprzerwanie po dzień dzisiejszy pełnoprawnym członkiem tej organizacji - pozwolę sobie przypomnieć mniej lub bardziej zainteresowanym...

...członkiem fikcyjnym, zniewolonym, faktycznie pozbawionym politycznej podmiotowości ?...

...no niby prawda, ale za wiedzą i zgodą przecież nie kogo innego, jak elit politycznych USA i jej kolejnych prezydentów...

...odnotowuję...

...pozostawiając osądy słów i czynów nie tylko pierwszoplanowych aktorów tej tragifarsy odgrywanej na wybiegu małpiej klatki demokracji...

źródło: "...czy winna, tego nie wiem..." by T.L.

"...Our mistake was not to humiliate Russia but to underrate Russia’s revanchist, revisionist, disruptive potential. If the only real Western achievement of the past quarter-century is now under threat, that’s because we have failed to ensure that NATO continues to do in Europe what it was always meant to do: deter. Deterrence is not an aggressive policy; it is a defensive policy. But in order to work, deterrence has to be real. It requires investment, consolidation and support from all of the West, and especially the United States. I’m happy to blame American triumfalizm for many things, but in Europe I wish there had been more of it." - źródło j.w. "The Washington Post - "The myth of Russian humiliation" by Anne Applebaum

...w, wydaje się, stosownym tym razem niedomówieniu...

:-(

* "Triumphalism is the attitude or belief that a particular doctrine, religion, culture, or social system is superior to and should triumph over all others..." - źródło: "Wikipedia"

wtorek, 28 października 2014

...według pani Claudii von Salzen...

...po wyborach na Ukrainie kalkulacje polityczne Rosji okazały się chybione...

źródło: "Der Tagesspiegel" von Claudia von Salzen

...co by znaczyło (tak sądzę, bo jakżeby inaczej), tylko to, że są one publicystce (Claudia von Salzen schreibt als Politik-Redakteurin für den Tagesspiegel.) "Der Tagesspiegel" znane...

...no i dobrze...

...w przeciwieństwie do mnie, czego nie żałuję, bowiem ta niewiedza pozwala na ograniczoną tylko wyobraźnią prowincjonalnego poety barowego interpretację zdarzeń na wschód od Bugu i mających miejsce gdziekolwiek indziej też - niechby i nawet w odległych Chinach...

źródło: "O tym "The Washington Post" nie pisze..." by T.L.

...wyobraźnię, która tym razem podpowiada prowincjuszowi, że jeśli cokolwiek dziś nie pozwala panu Putinowi spać po nocach...

...to tylko myśl o odwróceniu się plecami do Ukrainy przez Zjednoczoną Europę...

...Ukrainy prowadzonej ku świetlanej przyszłości przez demokratę, pana Poroszenkę ręka w rękę z panem Jaceniukiem, też demokratą...

...co pozornie w publicystycznej poprawności wydaje się wymagało by jakiegoś choćby powierzchownego uzasadnienia...

...ale po pierwsze, to żaden ze mnie publicysta...

...a po drugie, to...

photo by T.L.

...a nie inaczej...

środa, 22 października 2014

...powodowany niejednoznacznością odczuć...

...po przeczytaniu zanotowanych przez kogoś posługującego się na stronie "Wyborczej pl" enigmatyczną sygnaturą "bart" słów pana Kaia Olafa Langa, analityka szacownego przecież, berlińskiego think tanku "Stiftung Wissenschaft und Politik"...

źródło: "Gazeta pl"

...nie bardzo wiem, czy to publiczny przekaz jego osobistej sympatii żywionej do pana Sikorskiego...

...czy też opinia eksperta, co by sugerowała odredakcyjna prezentacja jego osoby...

...w związku z czym napiszę, że jeśli to pierwsze, to...

...nic mi do tego panie kolego (nie, nie - to nie do pana, panie Lang, a tylko sobie a Muzom taka sytuacyjna "mantra" prowincjonalnego poety barowego)...

...jeśli natomiast to drugie, to ani pan Lang, ani ja, ani ktokolwiek inny nie mówi i pisze o jakimś tam Radku Sikorskim...

"...Radek Sikorski słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi i mocnych, twardych słów. To, co mówi, zwykle jest ciekawe, ale politycznie nie do końca poprawne..." - źródło j.w.

...a o jeszcze dosłownie "do wczoraj" wieloletnim ministrze spraw zagranicznych RP - dziś będącym marszałkiem jej Sejmu, panu Radosławie Sikorskim...

...który posłużył się przekłamaniem najdelikatniej mówiąc (jeśli nie wręcz politycznym kłamstwem) w wywiadzie udzielonym może i zza Atlantyku patrząc mało znaczącej gazetce "The Politico"...

...ale tam, w Ameryce już tak nie do końca bez znaczenia w kształtowaniu opinii publicznej nie tyle w statystycznie znaczącej masie, ale wyselekcjonowanej mniejszości...

...dysponującej za to taką, czy też inną mocą sprawczą nie tylko w sprawach wewnętrznych, krajowych U.S.A...

"...The POLITICO's goals are simple. Over the past several weeks, we set out to assemble the most talented and interesting collection of journalists -- established names as well as promising young people -- that we could find. Now, we will turn these reporters loose on the subject we love: national politics.

We will focus on three arenas. The first is Congress and the constant flow of agendas, personalities and power struggles that define daily life on Capitol Hill. The second is the 2008 presidential campaign, a race already churning and one likely to shape history in ways far beyond the typical election. The third is lobbying and advocacy, a part of the capital economy undergoing rapid growth and change. It is a business alive with interesting and influential characters whose impact is dimly understood and insufficiently covered..."

źródło: "The Politico - Mission Statement" via "...na nic pozornie niepozbawione sensu tłumaczenia..." by T.L.

...czego dowodem jest opublikowana pod tym szyldem treść wywiadu, pod którą bez chwili wahania podpisał by się i sam senator John Sidney McCain III...

...gdyby nie to, że podpis Radosława Sikorskiego wzmacnia po wielokroć siłę jego publicystycznego znaczenia (rażenia)...

...w choćby najmniejszym stopniu nie mającego nic wspólnego jak i z politycznym interesem Rzeczpospolitej, tak i Zjednoczonej Europy...

...co dla analityka niemieckiego think tanku przy Niemieckim Instytucie Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa powinno być oczywiste...

źródło: "Stiftung Wissenschaft und Politik"

:-(

wtorek, 2 września 2014

...abstrahując od tego, kto to powiedział...

...nie wspominając przy tym przy jakiej okazji... 

"...What are the so-called European values?” Putin asked. “Maintaining the coup, the armed seizure of power and the suppression of dissent with the help of the armed forces? Are those modern European values?.."

źródło: "The Washington Post"

...to pytanie - jak mało które współcześnie - warte jest nie tylko kontuaru baru, jak to zbyt wielu się wydaje...

"...Wielka szansa, którą stwarza wybór Tuska, wynika z jego osobistej historii jako człowieka polskiego ruchu niepodległościowego - Solidarności. Temat wolności łączy go z prezydentem Niemiec Joachimem Gauckiem; doświadczenie jako długoletniego technika władzy raczej z kanclerz Angelą Merkel. Ta mieszanka może przydać się UE -uważa komentator..."

źródło: "RMF24"

...i dzięki Bogu - kimkolwiek On jest - stawiane jest już nie tylko przy nim, ale i na stronach "The Washington Post" również...

...czego przykładem jest choćby tekst pióra pana Richarda Cohena...

"...The United States made war in Iraq for a number of reasons — nonexistent weapons of mass destruction, a nonexistent link to the terrorist attacks of Sept. 11, 2001, and also to transform the place into a democracy that would be — no kidding — a model for the entire Middle East. In his book “Foreign Policy Begins at Home,” Richard Haass, president of the Council on Foreign Relations, argues against this mindless embrace of democracy, arguing instead for caution. “Democracy is no panacea, and democracies in the Middle East are certain to be anything but mature democracies for decades to come, if ever.” That “if ever” is a bit of uncharacteristic optimism..."

źródło: "The Washington Post"

...z należnym zacytowaniem również innych - jakże znamiennych - fragmentów...

"America rarely does time capsules anymore, but the ones it does should include videos from February 2011 of American TV reporters exulting in the triumph of the Arab Spring. “This is the sound of a people rising,” ABC’s Terry Moran told us from Cairo. For Egyptians, he said, it was a day “when a people rose and made themselves a new country, a new world, a new life.”

That new life today looks depressingly like the old one. The military government of Hosni Mubarak has been replaced by the military government of Abdel Fatah al-Sissi. In between came the interregnum of the popularly elected Mohamed Morsi, unfortunately a leader of the repellent Muslim Brotherhood. He is now in jail..."


...z przekroczeniem pewnie już w tej chwili zasad opisanych prawem do cytatu...

"...The history of inter-war Europe should have cautioned. Following World War I, democracies popped up in Central and Eastern Europe like mushrooms after the rain. Soon, most veered right, embracing intolerance, extreme nationalism and, of course, anti-Semitism. The autocratic regimes they replaced often protected minority rights. The people felt otherwise, and politicians sooner or later give the people want they want.

In the same way, Egypt followed Mubarak with an Islamic regime that persecuted the country’s minorities. Coptic Christians, once a highly prosperous and productive community, had been protected by Mubarak. That was hardly the case under Morsi. They suffered..."

...w kontynuacji wątku...

"...(jest) pełnym pasji, przekonanym (...) Europejczykiem..."

...a czy "...przekonującym...", to już zdaniem prowincjonalnego poety barowego"na dwoje babka wróżyła" za przyczyną sofistycznej klasyki zawartej w "zależny dla kogo"...

...i pominięciem drażliwej kwestii dookreślenia, gdzie kończy się, a gdzie zaczyna ta Europa...

...o czym wspominam nie tak do końca bezzasadnie próbując przez chwilę spojrzeć na nią (Europę) z perspektywy współczesnego mieszkańca takiego choćby Rheinbach leżącego przy zachodnioniemieckiej, krajowej 266-ce (...)..."


źródło: "...jak zawsze, tak i tym razem pani Merkel ma rację..." by T.L.

...starając się przy tym nie sięgać do aż nazbyt jednoznacznych w daleko idących uproszczeniach osądów...

"...Over the past few years the crisis of liberal democracy has become so evident that even bourgeois intellectuals cannot deny or oversee it anymore (see Princeton report)..."

źródło: "Global Research"

...prowadzących wprost na manowce tragicznego w konsekwencjach mylenia pierwotnie suwerennej podmiotowości państwa z sezonowością ideologii...

...w nieustających próbach podporządkowania tej drugiej pierwszego...

(...)

poniedziałek, 1 września 2014

...w poczuciu obywatelskiej powinności...

...zapoznałem się z porannym przemówieniem pana Donalda Tuska, póki co premiera Rzeczpospolitej jeszcze i już jednocześnie elekta na zaszczytne stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej w jego wirtualnym zapisie państwowej, publicznej telewizji prezentowanym przez witrynę"TVP Info" dopełnionym przekazem cytatu z sytuacyjnie wydawało by się stosownego źródła sądząc po jego tytule brzmiącym nie inaczej jak "wPolityce pl" właśnie...

collage by T.L. - źródło cytatów: "TVP Info" i "wPolityce pl"

...co ośmieliło mnie do poradzenia zatroskanym losami Europy, nadwiślańskim intelektualistom wymienionym ku mojej bezwstydnej konsternacji (poza dwoma panami i jedną panią nie miałem dotychczas pojęcia o ich istnieniu) i pamięci potomnych z imienia i nazwiska...

"Władysław Bartoszewski, Jacek Dehnel (?)Inga Iwasiów (?)Ignacy Karpowicz (?)Wojciech Kuczok (?)Dorota Masłowska (?)Zbigniew Mentzel (?)Tomasz Różycki (?)Janusz Rudnicki (?)Piotr Sommer (?)Andrzej Stasiuk (?)Ziemowit Szczerek (?)Olga Tokarczuk (?)Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki (?)Magdalena Tulli (?)Agata Tuszyńska (?), Szczepan Twardoch (?), Andrzej WajdaKazimierz Wóycicki (?), Krystyna Zachwatowicz."

...że na otwarte rany, bez owijania w bawełnę, najlepszy jest ponoć "Akutol"...

źródło: "Akutol com"

"...nie możemy dopuścić do tego, żeby Europa przez wiele lat żyła z otwartą, krwawiącą raną!"

źródło: "Wyborcza pl"

...przenosząc się jednym kliknięciem w przestrzeń zdecydowanie mniej intelektualnie neoliberalną i wolnorynkową...

...gdzie "Lord Vader" prezentuje swoje racje w sposób dla mnie przystępny i zrozumiały...

"Do you remember the joke: ‘Whatever Russians make, they always end up with a Kalashnikov?’ I get an impression that whatever Americans touch they always end up with Libya or Iraq,” Putin told the participants of the 10th forum held on Lake Seliger in Tver region, some 370 km north of Moscow..."

...i dalej...

“We’re no fools. We saw symbolic cookies handed out on [by Victoria Nuland] Maidan, information support, political support. What that means? A full involvement of the US and European nations into the process of the power change: a violent unconstitutional power change.”

“And the part of the country that disagreed with that is being suppressed with the use of jets, artillery, multiple launch systems and tanks,” Putin said. “If these are today’s European values – I’m gravely disappointed.”


...z mało może i stosownym, ale wydaje się zasadnym przypomnieniem...

"Russia is going to boost its military forces and nuclear deterrence potential, Putin told the youth forum.

“Russia is one of the most powerful nuclear states. It’s not words, it is the reality,” he said. “We are strengthening our nuclear deterrence forces, we are strengthening our armed forces…We are beefing up our potential and will continue doing so.”

This is being done “not to threaten anyone, “but to feel secure,” he added."


...jak przystało "Ciemnej Stronie Mocy"...

źródło: "RT

...z którą nie zawsze muszę się do końca zgadzać, ale wysłuchać i spróbować ją zrozumieć w przekonaniu prowincjonalnego poety barowego to powinienem...

...tak po prawdzie nie mając nic przeciwko temu, by w moim wieku umrzeć chwalebnie na jakiejś barykadzie za "...idee rewolucji (Francuskiej) 1789 r..." - źródło j.w. "Wyborcza pl"...

...a nie oddarty z człowieczej godności na progu szpitala, któremu akurat skończyły się limity na ratowanie staruszków z opresji...

:-(

niedziela, 31 sierpnia 2014

...jak zawsze, tak i tym razem pani Merkel ma rację...

...mówiąc, że Jej zdaniem nowo wybrany przewodniczący Rady Europejskiej, pan Donald Tusk...

"...(jest) pełnym pasji, przekonanym (...) Europejczykiem..." 


źródło: "Puls Biznesu"

...a czy "...przekonującym...", to już zdaniem prowincjonalnego poety barowego "na dwoje babka wróżyła" za przyczyną sofistycznej klasyki zawartej w "zależny dla kogo"...

...i pominięciem drażliwej kwestii dookreślenia, gdzie kończy się, a gdzie zaczyna ta Europa...

...o czym wspominam nie tak do końca bezzasadnie próbując przez chwilę spojrzeć na nią (Europę) z perspektywy współczesnego mieszkańca takiego choćby Rheinbach  leżącego przy zachodnioniemieckiej, krajowej 266-ce (...)...

"...Seine Wahl ist auch ein Zeichen seitens der EU. Denn Tusk als Präsident des Europäischen Rates wird in das Amt nicht nur Charisma einbringen, das Herman van Rompuy weitgehend vermissen ließ, sondern auch polnische Grundausrichtungen: nämlich gute Kontakte zu den USA, starke Unterstützung für die ukrainische Regierung und heftige Kritik an Russland..."

źródło: "Die Welt"

...piszę nie inaczej jak zawsze tylko sobie a Muzom pomny tym razem nauk grudziądzkich kawalerzystów mówiących o tym, że czasami i najlepiej ułożonego konia poniesie...

...ułańska fantazja...

...bez oglądania się na to, jaki to nawet mistrz dresażu go prowadzi...

...ano - jak powiadają - pożyjemy, zobaczymy...

...umiejętność pływania w szambie...

...nie gwarantuje wcale sukcesów na olimpijskim basenie. - skomentowała mimochodem nie bez pewnej racji wczorajszy wybór pana Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej jak zawsze urocza i mimo upływu lat niezmiennie apetyczna M...

...na co ja, że po takim treningu na pewno nie utonie gdziekolwiek by nie pływał...

...tak czy siak nie pierwszy on i nie ostatni zapisany niewymazywalnie już swoją obecnością na kartach historii w nieustającej prezentacji człowieczej tragifarsy...

źródło: "Google Images" - London 2012 The Olimpic Games w odautorskiej adaptacji fotograficznego cytatu

...odgrywanej niezmiennie na kabaretowej scenie tylko...

"...Brytyjska gazeta nie sili się nawet na neutralność względem Tuska. Powołując się na jeden z polskich dzienników pisze, że przeprowadzka do Brukseli bardzo odpowiada żonie Donalda Tuska, Małgorzacie. "To oznacza więcej pieniędzy, większy prestiż, więcej czasu wolnego" - miała stwierdzić..."

źródło: "tvn24"

...w żadnym razie nie inaczej...

...tą krótką wymianą zdań wyczerpując ostatecznie temat w pozorze tylko niezgłębiony...

...co pozwoliło nam w końcu zająć się z przystojną wiekowi czułą delikatnością sobą wzajem w weekendowym zatraceniu...

"W weekendowym zatraceniu" cartoon © by T.L.

sobota, 30 sierpnia 2014

...w przeciwieństwie do naszego pana Bronka...

...w swoich wirtualnych monologach prowincjonalnego poety barowego staram się omijać z daleka może i śliczne skądinąd pojęcie "nadziei"...

"...Ich hoffe, dass genügend Deutsche sich daran erinnern, was ein sowjetisches Imperium in Europa bedeutet hat", sagte Bronisław Komorowski heute im Deutschlandradio Kultur und im Deutschlandfunk..."

źródło: "Deutschlandfunk"

...i pewnie dlatego każdy kolejny, traktujący o politycznej współczesności zostawia daleko w polu większość innych w tożsamym temacie - pozwolę sobie napisać przy sobocie w mainstreamowej poprawności...

...tak też jest przy tej okazji...

...bowiem cokolwiek Niemcy, ci na zachód od Łaby, pamiętają (chcą pamiętać) z lat istnienia komunistycznego imperium ZSRR lat 1945 - 1990...

...to na pewno jest to nieustający wzrost ich znaczenia jak i politycznego, tak i gospodarczego nie tylko w Europie, ale powolutku, krok po kroku na świecie też...

...sukcesu będącego niczym innym, jak bezpośrednią pochodną bez mała sześćdziesięciu lat stabilizacji w europejskiej przestrzeni geopolitycznej...

...stabilizacji idącej w twórczej parze z przewidywalnością liczoną nie "dniami", czy "miesiącami", a latami, dziesiątkami lat...

...czego w żadnym razie nie można powiedzieć o czasie liczonym od chwili upadku berlińskiego muru i przyjęcia do NATO nie bardzo zorientowanych w zawiłościach euroatlantyckiej polityki państw Europy Wschodniej...

...a szczególnie nie tyle i tylko antykomunistycznej, co genetycznie naznaczonej nienawiścią Polski do wszystkiego, co rosyjskie ...

...sprowadzonej tym na agenturalne manowce już nawet nie samego "Białego Domu" i "Pentagonu", a skrajnej, amerykańskiej prawicy (...)...

...nie dość, że wbrew żywotnym interesom Rzeczpospolitej, to do tego i Zjednoczonej Europu również...

...piszę sobie a Muzom na kilka godzin przed publicznym ogłoszeniem dokonanych przez przedstawicieli Europejskiej Wspólnoty wyborów...

...o niczym już dziś tak po prawdzie nieprzesądzających...

...jak i na wschód, tak i na zachód od Odry...

:-(

sobota, 2 sierpnia 2014

...tak z ciekawości tylko...

...pytam retorycznie w wirtualnym monologu zerkając z ukosa na agencyjne doniesienia...

"Germany and Russia have been working on a secret plan to broker a peaceful solution to end international tensions over Ukraine..."

źródło: "The Independent" i "Wyborcza pl" - collage by T.L.

...czy aby Zjednoczona Europa faktycznie dojrzała już nie tylko do odegrania znaczącej roli skrajnej prawicy w jej strukturach...

...ale  i do akceptacji wyjścia z mroków ideologicznych katakumb zombie euroatlantyckiego nazizmu również...

...sięgając przy tym do treści z marca tego roku opublikowanych na stronie "Global Research"...

"According to the New York Times, “The United States and the European Union have embraced the revolution here as another flowering of democracy, a blow to authoritarianism and kleptocracy in the former Soviet space.” ( After Initial Triumph, Ukraine’s Leaders Face Battle for Credibility, NYTimes.com, March 1, 2014, emphasis added)

“Flowering Democracy, Revolution”? The grim realities are otherwise. What is a stake is a US-EU-NATO sponsored coup d’Etat in blatant violation of international law..."
 - źródło j.n. "Global Research"

źródło: "Global Research" i "tvn24" - collage by T.L.

...co jest o tyle interesujące z nadwiślańskiego punktu widzenia, że...

"Prime Minister Donald Tusk has announced the candidacy of Foreign Minister Radoslaw Sikorski to become the EU’s next foreign policy chief as well as Vice-President of the European Commission..."

 źródło: " PAP" via "the news pl - Polskie Radio dla Zagranicy"

...w tym makabrycznym spektaklu obok aktorów znających swoje role na pamieć występują także - i to do tego na pierwszym planie - nasi rodzimi polityczni statyści przekonani o współuczestniczeniu w wydarzeniach godnych odnotowania złotymi zgłoskami na kartach historii...

...odnotowuję mimo - a może przede wszystkim dlatego - że potrafię w barowej imaginacji posadzić przy jednym, politycznym stole panią Merkel obok pani Le Pen i pozostałych reprezentantów interesów narodowych państw Wspólnoty z panem Putinem pośrodku zjednoczonych nadrzędną koniecznością stawienia czoła wyzwaniom współczesności...

...póki co jeszcze w żadnym razie nie widząc przy tym przy nim senatora Johna McCain w parze z reprezentantami karykatury europejskiego neonazizmu próbującymi zastąpić nieustająco - mimo bieżących zdarzeń - niepoprawny politycznie antysemityzm obwinianiem za "wszystkie grzechy tego świata" Rosji, jej obywateli i przewodzących im elit politycznych...

...piszę powodowany w żadnym razie jakimś rusofilstwem czy też brakiem zrozumienia dla narodowych tęsknot za społecznymi walorami włoskiego faszyzmu czy też niemieckiego narodowego socjalizmu europejskich wspólnot uwikłanych w amerykański obłęd neoliberalnego mesjanizmu...

...a tylko praktyczną oceną i wyceną znad kontuaru baru w fenomenologicznej metodzie ustaleń sensowności wyboru pomiędzy Rosją a Ukrainą przez zainteresowanych pomyślnością Europy postrzeganej przez pryzmat tak i Wspólnoty jak też i żywotne interesy poszczególnych państw wchodzących w jej skład...


niedziela, 20 lipca 2014

...za sprawą - jak zawsze - niezawodnej pani Anne Applebaum...

...laureatki amerykańskiej nagrody "Pulitzera" zaliczonej przez czytelników brytyjskiego magazynu "Prospect" w corocznie organizowanym przez jego redakcję plebiscycie do grona najbardziej wpływowych myślicieli współczesnego świata za rok 2013, żony i matki dzieci nadwiślańskiego ministra spraw zagranicznych, pana Radosława Sikorskiego, a jak by było komuś nie dość, to od niedawna również obywatelki Pospolitej...

...wszystko w końcu jasne...

"...If it has done nothing else, the crash of Flight 17 has just put an end to the “it’s not a real war” fairy tale, both for the Russians and for the West. Tragically, this unconventional non-war war just killed 298 people, mostly Europeans..." *

źródło: "The Washington Post"

...bowiem faktycznie w większości ofiary feralnego lotu to Europejczycy, na co po tej i tamtej stronie Atlantyku nikt do tej pory nie zwrócił uwagi zajmując się z gruntu chybionym poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie czyja to była rakieta...

...mimo że z której strony by nie patrzyć, to w tym przypadku zawsze będzie nie jakaś inna, a tylko rosyjska...

...jak nie amerykański, ani nie chiński jest system rakietowy "Buk" w swoich kolejnych wersjach...

...w związku z czym euroatlantyckiej rasie panów świata nie pozostaje nic innego, jak tylko...

"...Czas przekuć gniew po katastrofie w działanie..." - źródło: "Gazeta pl" (apel brytyjskiego PM, Davida Camerona)

źródło: "Wikipedia" w adaptacji sytuacyjnej prowincjonalnego poety barowego

...piszę sobie a Muzom w nieustającym, wirtualnym monologu sięgając stosownie do okoliczności przez wzgląd na weekendową porę nie gdzie indziej, jak do "Poemow barowych", gdzie zapisane jest...

"…ech życie
gdybyś ty wiedziało jak żyć
tańczyć pić wino kochać śnić
to byś przysiadło na ławeczce
pod gruszą albo pod platanem
puszczając przodem czas
……
patrząc na wirujące zakochane
nie raz nie dwa i trzy
la la la, la la li
jak żyć
tak właśnie tak
jak ptak w błękicie
jak kwiat w zachwycie
ech życie…"

...nie inaczej...

w publicystycznej rzetelności - mając ku temu okazję - cytuję tekst w polskim tłumaczeniu pana Andrzeja Ehrlicha za "Gazetą Wyborczą PL":
"...Katastrofa lotu MH 17, jeżeli nawet nie spowodowała niczego innego, to właśnie położyła kres bajce o tym, że "to nie jest prawdziwa wojna", zarówno dla Rosjan, jak i dla Zachodu. Tragedia polega na tym, że ta niekonwencjonalna "nie-wojna" właśnie zabiła 298 osób (głównie Europejczyków)..."