Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vladimir Putin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vladimir Putin. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 czerwca 2022

...jakkolwiek rozumiem akademicko intelektualne powinności pana profesora...

autora "The Official History of the Falklands Campaign" i co najmniej - jeśli nie więcej - współtwórcy "Doktryny Blaira" (...)[1]

względem każdego kolejnego brytyjskiego Her Majesty's Government

"...Putin’s mistakes were not unique; they were typical of those made by autocratic leaders who come to believe their own propaganda..." - j.n. / "...Błędy popełnione przez Putina na Ukrainie nie były wyjątkowe; były typowe dla autokratycznego przywódcy dającego wiarę  własnej propagandzie..." w swobodnym przekładzie T.L./


i dalej

"...He did not realize that Ukraine was a challenge on a completely different scale from earlier operations in Chechnya, Georgia, and Syria..." tamże "...Nie zdawał sobie sprawy, że Ukraina jest wyzwaniem o zupełnie innej skali niż wcześniejsze operacje w Czeczenii, Gruzji i Syrii..."

...tak w poprawności monologu twierdzenie mówiące wprost o tym jakoby pan Putin 

który nim został Prezydentem Rosji był...

szefem Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej

dysponował mniejszą wiedzą o Ukrainie od

niechby tylko pierwszych z brzegu

bywalców prowincjonalnego baru "Ptyś" wydaje się nic ponad jak...

wprost klinicznym przypadkiem myślenia życzeniowego z angielska zwanego "wishful thinking"[2]...

co mną ani nie wstrząsa, ani nie przyprawia o zmieszanie

i nie sądzę by w Moskwie i na Kremlu miało być inaczej...


...jeśli ktoś ma tu problem to wygląda na to, że...

nie Putin, Biden, pan Olaf Scholz czy pan Macron a...

"von der Leyen" (...) i

..."Pentagon"[3] nie pomny lekcji generała MacArthura[4]...

a szkoda...

[1] 

[2] "... sposób rozumowania i podejmowania decyzji opierający się na wizji „ optymistycznego scenariusza” w miejsce odwoływania się do dowodów i racjonalności. Może być także jednym z objawów psychozy reaktywnej, nerwicy, a nawet schizofrenii..." - za "Wikipedią"


[4] "...In March 1951, secret United States intercepts of diplomatic dispatches disclosed clandestine conversations in which General MacArthur expressed confidence to the Tokyo embassies of Spain and Portugal that he would succeed in expanding the Korean War into a full-scale conflict with the Chinese Communists.

When the intercepts came to the attention of President Truman, he was enraged to learn that MacArthur was not only trying to increase public support for his position on conducting the war, but had secretly informed foreign governments that he planned to initiate actions that were counter to United States policy.

The President was unable to act immediately since he could not afford to reveal the existence of the intercepts and because of MacArthur's popularity with the public and political support in Congress. However, following the release on 5 April by Representative Martin of MacArthur's letter, Truman concluded he could relieve MacArthur of his commands without incurring unacceptable political damage.

[...]

In a 3 December 1973 article in Time magazine, Truman was quoted as saying in the early 1960s:

I fired him because he wouldn't respect the authority of the President. I didn't fire him because he was a dumb son of a bitch, although he was, but that's not against the law for generals. If it was, half to three-quarters of them would be in jail..."
 - Douglas MacArthur - Wikipedia /interlinie T.L./


sobota, 4 czerwca 2022

...z całym szacunkiem panie Prezydencie

 ...ale tymczasem jeszcze ani pan, ani pan Putin...

Francja przez pana reprezentowana, Rosja, Zjednoczona Europa, NATO i na koniec USA 

wymieniając pierwszoplanowych aktorów geopolitycznej tragedii której jestem światkiem to...

jeszcze nie Historia...


jak jest nią przykładem...

minione ZSRR, III Rzesza, brytyjskie Imperium...

Cesarstwo Rzymskie czy Egipt faraonów...

...i pan i pan Putin i Biden 

/o "pisarzu" Xi Jinpingu pilnym uczniu Konfucjusza i Przewodniczącego Mao Zedonga nie zapominając/ 

czasem teraźniejszym niedokonanym dopiero ją "piszecie"...

Czy "Putin" popełnia błąd a "Biden" nie albo odwrotnie ? - w przyjętej programowo poprawności monologów prowincjusza nigdy nie pozwolił bym sobie na to by o tym rozsądzić...

albo arogancko krótkim "tak" lub "nie",  albo  w pozorze kompetencji wieloakapitową analizą opatrzoną stosownymi cytatami i bezlikiem przypisów.

Mogę tylko odnotowywać w wirtualnym notatniku...

fakty - upokorzenie Rosji to czas przeszły dokonany minionymi 30 latami będącymi jednym ciągiem okazywanej jej przez Zachód w ostentacyjnej arogancji nie znającej umiaru i granic...

pogardy i drwiny

a nie jak pan sądzi czas inny

"...President Emmanuel Macron in an interview with French media repeated on Friday that Russia should not be “humiliated … so that the day the fighting stops we can pave a way out through diplomatic means”..." - j.w.

...obietnicą "łaski pańskiej" w błędnej kalkulacji i oceny zdarzeń na Ukrainie gdzie

armia rosyjska jawi się niezdolną współcześnie do sukcesu w niewiedzy albo ryzykownym zapomnieniu, że...

i armia amerykańska na którą NATO i Zjednoczona Europa liczą 

też od czasów Wietnamu nie wygrała żadnej  prowadzonej przez Washington wojny - w oryginale którego fragment cytuję niżej by nie być gołosłownym bez wątpienia kompetentny autor[1] poprzestaje zasadnie (...) tylko na dwóch ostatnich /Irak i Afganistan pewnie/...

"...The United States just lost two wars. How is it possible that the war colleges have educated more than twenty thousand “strategists” over the last two decades and have nothing to show for it but two strategic defeats at the hands of military forces we outclassed in every possible way?..."[1]...

Zatem ? - może i usłyszę

a jak usłyszę to odpowiem; wpadli by jeden z drugim do baru "Ptyś"...

popili, pogadali ale...

jeden to już tylko intelektualnie "powered by Duracell" a drugi

pije mleko


i jak by tego nie było dość to

ponoć 

jak donoszą euroatlantyckie Secret Service wszelakie 

od zdrowego trybu życia nabawił się raka - jednym słowem mogiłka...

pozostaje już tylko zacytować za klasykiem

"...Niech się dzieje wola Nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba." na dobry początek kolejnego weekendu...

[1] "...James Lacey, PhD, is the Horner Chair of War Studies at Marine Corps University. He is the author of The Washington War, Gods of War, and the forthcoming Rome: A Strategy for Empire." - We’re Doing it Wrong: Returning the Study of War to the Center of Professional Military Education - Modern War Institute (usma.edu)


środa, 9 marca 2016

...w nieprzystojnym narracyjnie niedopowiedzeniu...

…nie wiem, czy gdziekolwiek w okupowanej Europie czasów II Wojny Światowej istniał monolit polityczno militarnego oporu…

…jak i nigdzie w Europie żadne podziemie nie przesądziło ostatecznie o powojennym kształcie żadnego z okupowanych przez III Rzeszę państw…

…tak też było i w Polsce, gdzie suma kontynuacji II Rzeczpospolitej reprezentowana zbrojnie w pierwszym rzędzie przez Armię Krajową i Bataliony Chłopskie mogła by sprawnie i skutecznie przejąć kontrolę nad odradzającym się z popiołów wojny państwem…

…pod jednym wszakże warunkiem; jarzmo okupacji zrzuciły by same gotowe przy tym skutecznie stawić czoła nadciągającej ze wschodu Armii Czerwonej…

…nie muszę chyba przekonywać kogokolwiek, że tak nie było…

…jak i nie jest teraz – cokolwiek to znaczy…

…a znaczy miedzy innymi, że dziś to nie Niemcy, Francja, Włochy, czy też wszystkie one razem wzięte przesądzają o przyszłości Europy…

…nawet nie Stany Zjednoczone Ameryki i Rosja…

…a Turcja – na ile jej jeszcze dwa wymienione wyżej mocarstwa pozwolą (...)…

„…Prezydent podkreślał, że to Polacy powinni podejmować decyzje. Jak powiedział, "mamy prawo sami decydować o tym, co jest dla nas dobre, a co jest dla nas złe". Dodał, że w Polsce muszą być realizowane przede wszystkim "nasze interesy", a kraj ma też prawo do realizowania własnych celów na arenie międzynarodowej…”


...pozwolę sobie zacytować pana Prezydenta, zmierzając przy tym powoli ku końcowi monologu nieprzystojnym narracyjnie niedopowiedzeniem...

źródło: "Wirtualna Polska" - "Premier Węgier Viktor Orbán w Moskwie..."

© by T.L.


środa, 3 czerwca 2015

...podążając na manowce za pytaniem pana Jamesa Stavridisa...

...zawartym w tytule...

What Russian Literature Tells Us About Vladimir Putin’s World” tekstu opublikowanego wczoraj na stronie “Foreign Policy” z przywołaniem dalej w jego treści Gogola, Dostojewskiego, Turgieniewa, Puszkina, Lermontowa, Tołstoja i Bułhakowa...

...dodam od siebie ostatniego wielkiego literatury rosyjskiej, Borysa Pasternaka w zamian za Sołżenicyna i Arkadego Babczenkę wymienionych nie do końca stosownie w tym towarzystwie przez emerytowanego pana admirała U.S. Navy...

źródło: "Foreign Policy" - "What Russian Literature Tells Us About Vladimir Putin’s World" by James Stavridis

...odnotowując przy tym marginalnie - wydaje się jednak zasadnie - błąd mentalny pana Stavridisa zawarty w przypisaniu panu Putinowi poprzez odniesienia literackie obcych im, a przez to i jemu, właściwości (...)...

...on bowiem w żadnym razie niczego nie tworzy, a tylko reprezentuje...

...tak długo, jak długo robi to choćby tylko poprawnie, jak poprawny jest literacko i Raskolnikow, i bracia Karamazow (nie wspominając o pozostałych bohaterach łącznie z kotem Behemotem Bułhakowa) w ich wzajemnych relacjach z rosyjskością...

...czego ostatnio przy prowincjonalnym kontuarze baru nie można już być tak do końca pewnym jeśli chodzi o Władymira Władymirowicza Putina...

"...Według Władimira Putina afera w FIFA "to kolejna próba rozszerzenia jurysdykcji USA na inne państwa", a zatrzymania działaczy miały związek z chęcią Waszyngtonu zablokowania reelekcji Seppa Blattera na stanowisko prezydenta piłkarskiej federacji."


...w żadnym razie ku zmartwieniu Matki Rosji, a tym bardziej prowincjusza w jego wirtualnych monologach...

...i to nawet tych, oznaczanych etykietą "to understand Putin"...

czwartek, 12 lutego 2015

...jeśli doszukiwać się jakiejkolwiek korzyści...

...jaką z Mińska do domu zawiezie jak i pani Merkel, tak i pan Hollande...

źródło: "The Washington Post" - "Putin announces cease-fire deal with Ukraine" by Michael Birnbaum

...to pewnie tylko w tym, że pozbyli się resztek złudzeń pozwalającym im śnić sen na jawie o tym, jakoby mieli jakikolwiek wpływ na biegu zdarzeń za Bugiem...

...odnotowuję w wirtualnym monologu prowincjusza snutym sobie a Muzom z należytym przy tym docenieniem znaczenia słowa "rozejm" dla mieszkańców wschodnich rubieży Ukrainy...

"All four leaders, after more than 16 hours of talks, have agreed a new ceasefire starting on February 15..."

źródło: "The Telegraph" - "Ukraine crisis: Vladimir Putin agrees new ceasefire - live" by Raziye Akkoc, and Roland Oliphant in Kiev
:-(

poniedziałek, 17 listopada 2014

...nie zawsze mają rację ci, co sądzą...

...że lepiej późno, niż wcale...

...bowiem bywa czasami tak, że co już się stało, to nieodstanie, jak ma to miejsce tym razem na nieszczęście milionów...

...i co w końcu uświadomiła sobie w pełni pani Merkel rozczarowująco przy tym popadając w panikę...

"...Merkel zaznaczyła, że jest przeciwna powrotowi do czasów NRD, gdy "bez zgody Moskwy niemożliwy był żaden ruch". Taka sytuacja jest "nie do pogodzenia z wartościami zachodnimi". Unia Europejska nie będzie potulna wobec Moskwy, tak jak było to za czasów NRD - podkreśliła...." - cytuję tym razem wyłącznie za polskim źródłem...

źródło: "PAP" via "Rzeczpospolita"

...tracąc niestosownie panowanie nad tym, co publicznie między innymi mówi...

"...Jak podkreśliła, Putin "odmawia rozwiązania konfliktu przy zachowaniu wzajemnego szacunku i za pomocą demokratycznych i prawnych środków". Stawia na pierwszym miejscu prawo silniejszego i ignoruje siłę prawa - krytykowała..." - źródło j.w.

...w kardynalnym błędzie rozeznania faktu reprezentowania przez prezydenta Rosji w tej kwestii woli Narodu pisanego z dużej litery, a nie swoich osobistych ambicji (...)...

...w przeciwieństwie do polityków Europy i Stanów Zjednoczonych Ameryki, którzy (jeszcze do niedawna) w miarę zadowalająco starali się mniej lub bardziej sprawnie stać na straży żywotnych interesów swoich wyborców w wymiarze lokalnym idącym nierozłącznie w parze z wymiarem globalnym...

...Narodu, który w żadnym razie nie przestraszy się wygrażania przysłowiowym paluszkiem nie tylko przez jakichś egzotycznych politycznie reprezentantów Australii i Kanady...

...ale w pierwszym rzędzie...

"...Agencja dpa oceniła przemówienie Merkel jako "zaskakująco krytyczne" i pisze o tym, że kanclerz "policzyła się z Putinem"." - źródło j.w.

...niemieckiego kanclerza...

...mimo że tym razem na imię mu Angela a nie Adolf...

...co w kwestii Ukrainy nie stanowi dla Rosjan żadnej różnicy (...)...

...piszę jak zawsze tylko w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom...

"...będąc pewnym tylko jednego...

...Rosja nie może już zawrócić z drogi do wyboru której została przymuszona okolicznościami spowodowanymi błędną oceną sytuacji przez zainteresowanych (...)...

...co wbrew pozorom nie jest pustą pisaniną prowincjusza, choć nie mam nic przeciwko temu żeby tak było...

...a tylko oceną bieżącej sytuacji postrzeganej znad kontuaru baru przez pryzmat rosyjskiej historii...

...której - jak widać - nie doczytano jeszcze do końca należycie nie tylko nad Potomac River..."

niedziela, 16 listopada 2014

...brzmi nieźle, z tym że zaraz rodzi pytanie...

...i kto to mówi ?..

"..."We're also very firm on the need to uphold core international principles," Obama said at a press conference to wrap up a weeklong Asia-Pacific tour..."

źródło: "AP by Julie Pace" via "Yahoo! News"

...i nie odkryję tu przysłowiowej "Ameryki" w weekendowym uniesieniu, jeśli napiszę, że mówi to prezydent światowego mocarstwa, które brnie ostatnimi laty w stosach tropów od pustkowi Afganistanu poprzez Irak, Libię, Syrię aż po tą nieszczęsną Ukrainę (...)...

...no to może by zapytać w poszukiwaniu sensu w tym bezsensie do kogo pan Obama mówi...

...bo przecież nie do narodów Bliskiego i Środkowego Wschodu...

...nie do mieszkańców Afryki Północnej...

...to może do swoich wyborców i obywateli Zjednoczonej Europy ?..

...też nie pozostaje nic innego, jak tylko dzisiaj w to wątpić (...)...

...będąc pewnym tylko jednego...

...Rosja nie może już zawrócić z drogi do wyboru której została przymuszona okolicznościami spowodowanymi błędną oceną sytuacji przez zainteresowanych (...)...

...co wbrew pozorom nie jest pustą pisaniną prowincjusza, choć nie mam nic przeciwko temu żeby tak było...

...a tylko oceną bieżącej sytuacji postrzeganej znad kontuaru baru przez pryzmat rosyjskiej historii...

...której - jak widać - nie doczytano jeszcze do końca należycie nie tylko nad Potomac River...

:-(

wtorek, 11 listopada 2014

...nie tylko w kontynuacji tematu "The Tor Project"...

źródło: "...jeśli policzyć, to..." by T.L.

...mając ku temu okazję w przekazie cytowanym za ""Computerworld pl"...

"Skoordynowana akcja sił policyjnych USA i 16-tu krajów europejskich doprowadziła do zamknięcia setek nielegalnych witryn WWW założonych w tej sieci (w tym takich, które handlowały bronią i narkotykami) oraz aresztowania 17 osób"

źródło: "Computerworld pl" - "Policja uderza w cyberprzestępców ukrytych w sieci TOR" sygnowane przez Janusza Chusteckiego

...odnotowując już tylko sobie a Muzom, że akurat  tematu anonimowości w Sieci w żadnym razie nie wyczerpuje tylko Sieć TOR...

źródło: "JonDonym" - JonDos GmbH was founded in March 2007

...w wirtualnym monologu przenosząc się jednym kliknięciem nie gdzie indziej, jak na dyplomatyczne salony globalnej wioski...

źródło: "Foreign Policy", "Putin Hits on China's First Lady, Censors Go Wild" by Bethany Allen-Ebrahimian

...gdzie to pan Putin wręcz ułańską fantazją naraził się...

...nie tyle samym Chińczykom (...), co zaatlantyckim publicystom, dając im powód swoim zachowaniem do z gruntu chybionych drwin...

"The first unspoken rule of diplomacy might be "Don't hit on the president's wife," but Russia's newly single president Vladimir Putin seems to have missed the memo..."

...zdaniem nie tylko barowego poety zdecydowanie mało trafnie i stosownie...

"I am seriously disgusted with this kind of low class, cheap, idiotic and tabloid type journalism of FP. Is this really FP all about? How far FP willing to go low with publishing this kind of rubbish and adiotic articles? Worse than all, calling dictator of Russia with disgustingly idiotic and childish names such as "Don Juan-in-cheif, newly single, tiger-shooting, horseback-riding, and other junks". Stupidity of story even is more disgusting and deserved to be in FP Editor's trashcan rather than being an actual article of a publication that claims covering foreign policy issues. This Ebrahimian should write only for an elementary school's newspaper somewhere in the middle of nowhere of stupid Eastern Kentucky or coal-country of Western Virginia. Even they have more intelligence than Ebrahimian and FP's Chief Editor. It is certain that this kind of trashy corporate medias have one, and only one goal, to push the American public to absolute stupidity"

źródło j.w. "Foreign Policy", "Putin Hits on China's First Lady, Censors Go Wild" by Bethany Allen-Ebrahimian

...jak na periodyk z pretensjami...

...starający się tym zapewne nieporadnie odwrócić uwagę swoich amerykańskich czytelników od niewątpliwie znaczącego dyplomatycznie faktu...

...siedzącej Pierwszej Damy Chin obok prezydenta Rosji, a nie Stanów Zjednoczonych Ameryki...

...nie tylko z oczywistego powodu (...)...

źródło: "...nie bez eksperckiej słuszności..." - "Dear Obama: Funerals Are No Place for Selfies" collage by T.L.

...ale innych, istotniejszych też (...)...

sobota, 1 listopada 2014

...nie bez racji...

...pan John Feffer odnotowuje na wstępie swojego tekstu...

"Vladimir Putin, the wily strategist of Russian revanchism, is well on his way to reconstructing the Warsaw Pact. That, at least, is what the pundits of The Washington Post are making it out to seem."

źródło: "The Huffington Post - NATO: Rebellion in the Ranks ?" by John Feffer

...bowiem ten właśnie sposób narracji medialnej uprawianej przez wymienionych z imienia i nazwiska przez pana Feffera (Anne Applebaum, Jackson Diehl)  przyczynił się w znacznym stopniu do utraty autorytetu Stanów Zjednoczonych Ameryki nie tylko w przestrzeni medialnej, ale, co ważniejsze, wśród elit sprawujących władzę również...

"...If an activist foreign policy is sometimes expensive, and if the people who run U.S. foreign policy are more enthusiastic about this policy than the American people are, then how do they persuade the public to go along? Simple: by exaggerating threats, keeping lots of things secret, concealing the true costs, emphasizing the importance of U.S. credibility, and constantly proclaiming the need to promote America's liberal values overseas. These time-honored techniques have been around for decades, but they are even more significant when dangers are diffuse and do not pose serious threats to the American way of life..." (Jeśli polityka zagraniczna jest zbyt kosztowna, a mimo to politycy amerykańscy chcą ją nadal realizować wbrew nie przekonanej do tego opinii publicznej U.S. , to co należy zrobić ? Proste: Wystarczy wyolbrzymiać zagrożenia zachowując przy tym w tajemnicy istotne fakty, bagatelizować niewspółmierne do okoliczności koszty koniecznością zachowania wiarygodności w głoszeniu wartości amerykańskiego liberalizmu na świecie i tak dalej, i tym podobne. Techniki te, praktykowane już od dziesięcioleci, są szczególnie użyteczne, gdy niebezpieczeństwo jest bliżej nie określone i faktycznie nie stanowi poważnego zagrożenia dla amerykańskiego stylu życia (w przestrzeni geograficznej kontynentu Ameryki Północnej – wydaje się stosownym dodać w swobodnym przekładzie T.L.)

źródło: "Foreign Policy" by Stephen M. Walt via "..."Survey Says" zacytował bym tym razem..." by T.L.

...w wolnym wyborze zaatlantyckich redakcji z sobie tylko wiadomych powodów publikujących kuriozalne opinie i analizy w zapomnieniu, że czasy istnienia "Paktu Warszawskiego", to czasy świetności i nadziei na jeszcze lepsze "jutro" nie kogo innego, jak "przeciętnego Amerykanina", który w tamtych czasach mógł spacerować po ulicach stolic świata z dumnie uniesioną do góry głową bez ochroniarzy "Blackwater Worldwide" za plecami...

...po ulicach i bezdrożach różnych części świata równie swobodnie i beztrosko, jak po własnym, przydomowym trawniku...

...odnotowuję sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego nie bez nutki żalu za minionym bezpowrotnie...

:-(

poniedziałek, 1 września 2014

...w poczuciu obywatelskiej powinności...

...zapoznałem się z porannym przemówieniem pana Donalda Tuska, póki co premiera Rzeczpospolitej jeszcze i już jednocześnie elekta na zaszczytne stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej w jego wirtualnym zapisie państwowej, publicznej telewizji prezentowanym przez witrynę"TVP Info" dopełnionym przekazem cytatu z sytuacyjnie wydawało by się stosownego źródła sądząc po jego tytule brzmiącym nie inaczej jak "wPolityce pl" właśnie...

collage by T.L. - źródło cytatów: "TVP Info" i "wPolityce pl"

...co ośmieliło mnie do poradzenia zatroskanym losami Europy, nadwiślańskim intelektualistom wymienionym ku mojej bezwstydnej konsternacji (poza dwoma panami i jedną panią nie miałem dotychczas pojęcia o ich istnieniu) i pamięci potomnych z imienia i nazwiska...

"Władysław Bartoszewski, Jacek Dehnel (?)Inga Iwasiów (?)Ignacy Karpowicz (?)Wojciech Kuczok (?)Dorota Masłowska (?)Zbigniew Mentzel (?)Tomasz Różycki (?)Janusz Rudnicki (?)Piotr Sommer (?)Andrzej Stasiuk (?)Ziemowit Szczerek (?)Olga Tokarczuk (?)Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki (?)Magdalena Tulli (?)Agata Tuszyńska (?), Szczepan Twardoch (?), Andrzej WajdaKazimierz Wóycicki (?), Krystyna Zachwatowicz."

...że na otwarte rany, bez owijania w bawełnę, najlepszy jest ponoć "Akutol"...

źródło: "Akutol com"

"...nie możemy dopuścić do tego, żeby Europa przez wiele lat żyła z otwartą, krwawiącą raną!"

źródło: "Wyborcza pl"

...przenosząc się jednym kliknięciem w przestrzeń zdecydowanie mniej intelektualnie neoliberalną i wolnorynkową...

...gdzie "Lord Vader" prezentuje swoje racje w sposób dla mnie przystępny i zrozumiały...

"Do you remember the joke: ‘Whatever Russians make, they always end up with a Kalashnikov?’ I get an impression that whatever Americans touch they always end up with Libya or Iraq,” Putin told the participants of the 10th forum held on Lake Seliger in Tver region, some 370 km north of Moscow..."

...i dalej...

“We’re no fools. We saw symbolic cookies handed out on [by Victoria Nuland] Maidan, information support, political support. What that means? A full involvement of the US and European nations into the process of the power change: a violent unconstitutional power change.”

“And the part of the country that disagreed with that is being suppressed with the use of jets, artillery, multiple launch systems and tanks,” Putin said. “If these are today’s European values – I’m gravely disappointed.”


...z mało może i stosownym, ale wydaje się zasadnym przypomnieniem...

"Russia is going to boost its military forces and nuclear deterrence potential, Putin told the youth forum.

“Russia is one of the most powerful nuclear states. It’s not words, it is the reality,” he said. “We are strengthening our nuclear deterrence forces, we are strengthening our armed forces…We are beefing up our potential and will continue doing so.”

This is being done “not to threaten anyone, “but to feel secure,” he added."


...jak przystało "Ciemnej Stronie Mocy"...

źródło: "RT

...z którą nie zawsze muszę się do końca zgadzać, ale wysłuchać i spróbować ją zrozumieć w przekonaniu prowincjonalnego poety barowego to powinienem...

...tak po prawdzie nie mając nic przeciwko temu, by w moim wieku umrzeć chwalebnie na jakiejś barykadzie za "...idee rewolucji (Francuskiej) 1789 r..." - źródło j.w. "Wyborcza pl"...

...a nie oddarty z człowieczej godności na progu szpitala, któremu akurat skończyły się limity na ratowanie staruszków z opresji...

:-(

sobota, 30 sierpnia 2014

...na marginesie depeszy "Reutersa"...

...donoszącej z Brukseli...

"Aug 30 (Reuters) - Polish Prime Minister Donald Tusk, chosen by European Union leaders to chair their summits, said on Saturday that it was possible to combine fiscal discipline and economic growth in Europe.

He also pledged to address the concerns of Britain, where Prime Minister David Cameron has promised a referendum on continued EU membership by 2017..."

źródło: "Reuters"

...pozwolę sobie zacytować przekaz "ITAR-TASS" z dnia wczorajszego...

“...If contemporary European leaders are far from showing independence, it does not mean that the trend itself is dead,” he added. Putin believes that striving for more independence and sovereignty and a desire to have one’s own opinion and defend one’s own stance will keep gaining momentum in European societies. “Regrettably, not all our colleagues in the West have noticed this trend,” the Russian leader stressed..."

źródło: "ITAR-TASS News Agency"

...w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego nieustająco tylko sobie a Muzom dopełnionym tym razem zastrzeżeniem, że pisanym bez intencji pomniejszania wagi problemów natury gospodarczej Zjednoczonej Europy...

źródło: "The Washington Post"

(...)

piątek, 29 sierpnia 2014

...patrzę w kalendarz i jeśli mnie wzrok nie myli...

...to mamy piątek, a tu pan prezydent Francji, François Hollande nie inaczej, jak już w weekendowym nastroju...

"..."Russia cannot simultaneously aspire to be a world power in the 21st century and not play by the rules," the French president said..."


...konfabuluje w temacie mocarstwowości i reguł z nią związanych, co przywołało może mało stosownie - a jednak - z zakamarków nadwerężonej upływem czasu pamięci prowincjusza zdarzenia z najnowszej historii Francji stanowiące o jej pozycji i roli w nieustającym spektaklu politycznego kabaretu współczesnego świata...

...jak choćby samowolny rajd pancernych jednostek generała Leclerca na Paryż w pamiętnym dla Francji 1944 roku, czy też sposób pozbycia się sojuszniczej przecież, brytyjskiej agentury „Special Operations Executive”...


...z kolejno wyzwalanych prowincji ojczyzny nieśmiertelnego już dziś tylko sloganu "Liberté, Égalité, Fraternité..." przyświecającego nieustannie poczynaniom możnych tego świata znad Potomac River, Tamizy, Sekwany i okolicy z instrumentalnym pominięciem w nieustającym, medialnym przekazie jej czwartego członu zawartego w niejednoznaczności "...ou la Mort"...

...o którego istnieniu i znaczeniu przekonali się "na dniach" jak i Libijczycy, tak i Tuaredzy nie wspominając o Syryjczykach (a i Ukraińcach też, czego może tak do końca jeszcze nie wiedzą, ale na pewno dowiedzą się prędzej, czy później...)...

...stanowiąc swoją ofiarą domówioną do samego końca lekcję odrobioną z wynikiem celującym przez rosyjskich polityków...

...o co w żaden sposób nie wypada mieć do nich pretensji...

...a już na pewno nie pretensji formułowanych na salonach elit sprawujących władzę w Paryżu, Londynie, czy też Washingtonie...

...piszę sobie a Muzom bez względu na to, jak nie tylko niepoprawnie politycznie by to brzmiało...

...bowiem "poprawność" czy to w wymiarze rosyjskim (wojska NATO i skrajnie prawicowy, spod znaku "Tryzuba" rząd na Ukrainie na utrzymaniu euroatlantyckich podatników)...

...czy też "śmieciowe umowy o pracę" w Pospolitej...

...to nic innego, jak tragedia milionów, której może i nie można skutecznie w każdej sytuacji zapobiec, ale w wymiarze państw i losów indywidualnych w jakimś stopniu pewnie tak...

...biorąc odpowiedzialność za nie w przysłowiowe "własne ręce"...

...a że nie zawsze z zamierzonym skutkiem, to już temat na inne opowiadanie...

...i to raczej w żadnym razie nie weekendowe...

:-(

post scriptum (22:13 CEST)...

...przywołane cytatem z tekstu "The Top 10 Questions About the World's Biggest Problems" pióra pana Stephena M. Walta (the Robert and Renée Belfer professor of international relations at Harvard University.)

"...The crisis in Ukraine has been a colossal failure of analysis and of diplomacy, with plenty of blame to share on all aides. The main victims, alas, have been the unfortunate Ukrainian people. As I've written before, I think the United States and the West played a key role in causing the crisis, mostly by failing to anticipate that Russia was going to respond forcefully and vigorously to what its leaders regarded as a gradual attempt to incorporate Ukraine into the West. One need not approve of Russia's response to recognize that the United States should have seen it coming and thought more carefully about our interests and objectives beforehand.

Since the collapse of the Yanukovych government, the United States and its allies have followed the usual playbook: ramping up sanctions and waiting for Moscow to cave and give us everything we want. Unfortunately, this view fails to recognize that Russia does have valid reasons to care about its border areas and still has cards to play. Sanctions are clearly hurting, but Putin probably anticipated them and has been willing to pay the price. In the meantime, sanctions aren't helping the sputtering European economy (see below), and Ukraine itself is going from bad to worse.

So my question is: Will someone get serious about real diplomacy, and make Putin an offer he's unlikely to refuse? Instead of building more bases in Eastern Europe, the United States and its allies should be working to craft a deal that guarantees Ukraine's status as an independent and neutral buffer state. And that would mean making an iron-clad declaration that Ukraine will not be part of NATO. (Just because many Ukrainians want to join doesn't mean NATO has to let them.) Recent proposals for a deal lack that essential ingredient and aren't going to solve the crisis. A "Finlandized" Ukraine might not be an ideal outcome, but it is better than watching the country get destroyed.Putin may reject such a solution, of course, but surely it deserves a serious attempt before things get even worse..."


źródło: "Foreign Policy"

środa, 20 sierpnia 2014

...fakt; gdzieś w przestrzeni politycznej...

...niebezzasadnie znajduje swoje miejsce pojęcie "podmiotowości państw", tylko czy aby na pewno skończenie zasadnym jest odwoływanie się do jego intencyjnej treści przy lada każdej okazji, to już nie jestem taki pewien...

...no bo jakże to tak na ten przykład zestawić w sensownej parze Francję, Szwecję albo Austrię z nieschodzącą dziś z pierwszych stron gazet Ukrainą...

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

"...Po przejęciu władzy przez opozycję i ucieczce Janukowycza została nominowana (pani Tatiana Czornowoł) na szefową Narodowej Rady do Walki z Korupcją. Ze stanowiska zrezygnowała we wtorek. - Uważam dalsze sprawowanie tego urzędu za bezsensowne. Na Ukrainie nie ma politycznej woli by prowadzić wojnę z korupcją..." - źródło j.w.

...nie wspominając przy tej okazji Polski, której to nie kto inny, jak sam minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w przypływie niekontrolowanej szczerości wyznał publicznie na "Twitterze"...

"Oczekuję od polityków PiS deklaracji, ile polskich miliardów chcą wpompować w skorumpowaną gospodarkę UKR, aby przekupić prez. Janukowycza (dziś Poroszenkę)". - źródło j.w.

...piszę jak zawsze tylko w przypomnieniu sobie a Muzom, że demokracja to nie towar leżący na półce jakiegoś politycznego supermarketu po który wystarczy tylko ręką sięgnąć i wyjść zapominając przy tym o kasie fiskalnej czekającej przy wyjściu...

...albo próbując ją ominąć wołając dla odwrócenia uwagi...

..."łapać złodzieja !"...

źródło: "Wyborcza pl"

...nie bez szczypty rozbawienia z sobie tylko znanych powodów kończąc cytatem...


źródło: "The Monkey Cage" - blog autoryzowany przez "The Washington Post"


czwartek, 7 sierpnia 2014

...nie inaczej, jak własnie tak...

"...But I’m not sure the financial calculations are necessarily good measures of how this plays out. Russia was used terribly by the West in the period right after the fall of the USSR. Western organizations and Harvard promoted the programs that produced a plutocratic land grab and misery for ordinary citizens. The life expectancy of adult men fell by an unheard of four year during this period. Putin’s domestic support is at record levels and the Russians have a remarkable capacity to take pain. While the conventional calculus may prove to be correct, breaking Russia (or perhaps more narrowly, getting Putin displaced so the West can declare victory and relent) is far from a safe bet."

źródło: "naked capitalism - Fearless commentary on finance, economics, politics and power"

...a nawet więcej dopełnione niestosownym pytaniem związanym z kwestią finansowania śmiałych poczynań armii spod sztandaru Tryzuba na wschodzie Ukrainy...

...którego zgodnie z zasadami obowiązującymi w wirtualnych monologach prowincjonalnego poety barowego nie zadam dopóki ktoś o tym nie napisze w "The Washington Post" albo gdziekolwiek indziej...

...skracając sobie czas oczekiwania na tą chwilę mało zabawną zgadywanką na ile opiewa budżet zawarty w czasie, jaki pozostał PM Jaceniukowi do ostatecznego rozwiązania problemu z pro rosyjskimi separatystami, bowiem jakbym nie zgadywał, to zawsze okazuje się, że lepiej wcześniej, niż o miesiąc za późno bez dociekania, co to właściwie znaczy tam dziś jakiekolwiek zwycięstwo...

...skrajnie różnie postrzegane przez jego (pana Jaceniuka) zachodnich sponsorów i ukraińskich, prawicowych nacjonalistów...

...dla tych pierwszych zawarte najprawdopodobniej opcjonalnie w federalizmie Zachodniej i Wschodniej Ukrainy...

...a dla tych drugich w akceptowalnym minimum odzyskania Krymu...

...

sobota, 2 sierpnia 2014

...tak z ciekawości tylko...

...pytam retorycznie w wirtualnym monologu zerkając z ukosa na agencyjne doniesienia...

"Germany and Russia have been working on a secret plan to broker a peaceful solution to end international tensions over Ukraine..."

źródło: "The Independent" i "Wyborcza pl" - collage by T.L.

...czy aby Zjednoczona Europa faktycznie dojrzała już nie tylko do odegrania znaczącej roli skrajnej prawicy w jej strukturach...

...ale  i do akceptacji wyjścia z mroków ideologicznych katakumb zombie euroatlantyckiego nazizmu również...

...sięgając przy tym do treści z marca tego roku opublikowanych na stronie "Global Research"...

"According to the New York Times, “The United States and the European Union have embraced the revolution here as another flowering of democracy, a blow to authoritarianism and kleptocracy in the former Soviet space.” ( After Initial Triumph, Ukraine’s Leaders Face Battle for Credibility, NYTimes.com, March 1, 2014, emphasis added)

“Flowering Democracy, Revolution”? The grim realities are otherwise. What is a stake is a US-EU-NATO sponsored coup d’Etat in blatant violation of international law..."
 - źródło j.n. "Global Research"

źródło: "Global Research" i "tvn24" - collage by T.L.

...co jest o tyle interesujące z nadwiślańskiego punktu widzenia, że...

"Prime Minister Donald Tusk has announced the candidacy of Foreign Minister Radoslaw Sikorski to become the EU’s next foreign policy chief as well as Vice-President of the European Commission..."

 źródło: " PAP" via "the news pl - Polskie Radio dla Zagranicy"

...w tym makabrycznym spektaklu obok aktorów znających swoje role na pamieć występują także - i to do tego na pierwszym planie - nasi rodzimi polityczni statyści przekonani o współuczestniczeniu w wydarzeniach godnych odnotowania złotymi zgłoskami na kartach historii...

...odnotowuję mimo - a może przede wszystkim dlatego - że potrafię w barowej imaginacji posadzić przy jednym, politycznym stole panią Merkel obok pani Le Pen i pozostałych reprezentantów interesów narodowych państw Wspólnoty z panem Putinem pośrodku zjednoczonych nadrzędną koniecznością stawienia czoła wyzwaniom współczesności...

...póki co jeszcze w żadnym razie nie widząc przy tym przy nim senatora Johna McCain w parze z reprezentantami karykatury europejskiego neonazizmu próbującymi zastąpić nieustająco - mimo bieżących zdarzeń - niepoprawny politycznie antysemityzm obwinianiem za "wszystkie grzechy tego świata" Rosji, jej obywateli i przewodzących im elit politycznych...

...piszę powodowany w żadnym razie jakimś rusofilstwem czy też brakiem zrozumienia dla narodowych tęsknot za społecznymi walorami włoskiego faszyzmu czy też niemieckiego narodowego socjalizmu europejskich wspólnot uwikłanych w amerykański obłęd neoliberalnego mesjanizmu...

...a tylko praktyczną oceną i wyceną znad kontuaru baru w fenomenologicznej metodzie ustaleń sensowności wyboru pomiędzy Rosją a Ukrainą przez zainteresowanych pomyślnością Europy postrzeganej przez pryzmat tak i Wspólnoty jak też i żywotne interesy poszczególnych państw wchodzących w jej skład...


środa, 30 lipca 2014

...dziś to już nie euroatlantyckie elity rozstrzygają o czymkolwiek...

...w tej akurat materii...

źródło: "The Monkey Cage", "Foreign Affairs" i "The Washington Post" - collage by T.L.

...a narody Izraela i Rosji poprzez bezprzykładne w dziejach najnowszych poparcie działań swoich przywódców...

...odnotowuję na marginesie...

"...These are only a few of the new areas for exciting political science research that seem likely to emerge – I’m sure there are many more, and that those political scientists more embedded within either the Israeli or Palestinian discourse on the conflict would pose completely different questions. New methodologies are also opening up opportunities. The Israeli-Palestinian arena is likely to remain a fertile domain for the experimental methods that are all the rage today, for analysis of the vast new sources of rich data to be found on social media, and perhaps even for considerations of international law and ethics..." - źródło j.w. "The Monkey Cage"

...działań prowadzonych do tego niejako w imieniu i interesie nie tylko własnym, ale...

...paradoksalnie również samych Palestyńczyków i Ukraińców (...)...

"... Hopefully you’ll be seeing some of these questions addressed here on the Monkey Cage, and if you happen to be a political scientist working on any of these topics, you know where to find us!" - źródło j.w. "The Monkey Cage"

...zdaniem prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom...


wtorek, 29 lipca 2014

...z cyklu "ocean słów, pustynia treści"...

"...Putinowska Rosja bardziej przypomina "spółkę", która ma swój "zarząd" (przedstawicieli najważniejszych polityczno-biznesowych grup wpływu), a ten wskazuje "prezesa". Głównym kryterium jest umiejętność równoważenia i godzenia interesów różnych konkurujących ze sobą grup. Putin wywiązał się z tego zadania doskonale, stąd rządzi od 14 lat. Zdominował "zarząd", ale też wciąż musi się liczyć z jego zdaniem. I co najważniejsze, jeśli ten "zarząd" uzna, iż "prezes" prowadzi "spółkę" w złym kierunku i zagraża interesom "udziałowców", może próbować go zmienić..."

źródło: "tvn24"

...bowiem po odpersonalizowaniu zawartości cytatu sygnowanego przez pana Grzegorza Kuczyńskiego...

"... (sprawowanie przywództwa politycznego) bardziej przypomina "spółkę", która ma swój "zarząd" (przedstawicieli najważniejszych polityczno-biznesowych grup wpływu), a ten wskazuje "prezesa". Głównym kryterium jest umiejętność równoważenia i godzenia interesów różnych konkurujących ze sobą grup. (...) wywiązał się z tego zadania doskonale, stąd rządzi od 14 lat. Zdominował "zarząd", ale też wciąż musi się liczyć z jego zdaniem. I co najważniejsze, jeśli ten "zarząd" uzna, iż "prezes" prowadzi "spółkę" w złym kierunku i zagraża interesom "udziałowców", może próbować go zmienić..."

...równie dobrze może on dotyczyć choćby pani Margaret Thatcher (11 lat) Angeli Merkel (9 lat), a i w wymiarze nadwiślańskiej prowincji Donalda Tuska również (7 lat)...

...nie wspominając o Aleksandrze Wielkim, Czyngis-chanie, Mussolinim, Stalinie i Hitlerze...

źródło: "allvoices" i "Google Images" - collage by T.L.

...odnotowuję, jak zawsze tylko, sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego...

...w cyklu  "ocean słów, pustynia treści"...

:-(