Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraine. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 marca 2022

...jak z braku innego wyboru...

 przyjmuję do wiadomości współczesny nadmiar w politycznej przestrzeni

"cerowanych dziewic i ich sutenerów"...

tak ten "...the first time..." jak niżej w blasku medialnych jupiterów - sądzę - interesom erotyczno politycznemu biznesowi nie służy...

bowiem to już nie erotyka - subtelna gra namiętności - a pornografia...

obsceniczny sadomasochizm  

"...Po raz pierwszy w historii Unia Europejska sfinansuje zakup i dostawę broni oraz wyposażenia dla zaatakowanego państwa - poinformowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen..."


...jeśli nie zaraz "Katarzyna II Wielka" 

to imperatorka[1] von der Leyen Europy bez wątpienia równa

kolejnym prezydentom USA ? - pewnie i tak sobie roi...

a że to tylko w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu znane psychiatrii delusion[2] /złudzenie/ ?

...to nie rak trzustki albo jaki inny - nie boli...

przeciwnie - czyni dotkniętego tą przypadłością szczęśliwym...

ale

- Czyż nie o to w euroatlantyckiej ekumenie chodzi by wszyscy byli szczęśliwi ? - i ci spod szyldu "LGBT" i "BLM" i weterani SS...

poza oczywiście Moskalami choć to...

geograficznie też Europa i

pod sztandarami Waffen SS niedawnymi czasy wiernie z narażeniem życia

Zjednoczonej Europie Adolfa służyli[3]...

...

...z braku innego konceptu powtórzę za fredrowskim rejentem Milczkiem...

"...Niech się dzieje wola Nieba,
Z nią się zawsze zgadzać trzeba..." - bo i co innego można tu napisać ?...

- Tym razem nie wiem...

[1] "Imperator (łac. 'rozkazodawca' od imperium od czasownika imperare 'rozkazywać; rządzić' i końcówki -tor oznaczającej sprawcę czynności) – tytuł, który w czasach republiki żołnierze przyznawali w Rzymie zwycięskim wodzom, którzy samodzielnie prowadzili (suis auspiicis) i zwycięsko zakończyli wojnę, w której zabito minimum 5000 wrogów. Przyznanie tytułu oznaczało, że wódz wykazał w boju, iż jest godnym władzy pochodzącej od bogów, jaką powierzył mu lud, oraz że bogowie mu sprzyjają. Senat przyznawał nabożeństwa dziękczynne na cześć wodza (supplicationes)..." - Imperator – Wikipedia, wolna encyklopedia

[2] Delusion - Wikipedia

[3] 

czwartek, 30 października 2014

...w zakłopotaniu, nie będąc pewien...

...czy dobrze rozumiem, co zostało napisane przez panią Anne Applebaum w języku amerykańskim na stronie "The Washington Post"...

"...I’m happy to blame American triumfalizm (*) for many things, but in Europe I wish there had been more of it..."

źródło: "The Washington Post - "The myth of Russian humiliation" by Anne Applebaum

...i dalej...

"...For the record: No treaties prohibiting NATO expansion were ever signed with Russia. No promises were broken..." (...brak jest jakichkolwiek zapisów traktatowych mówiących "czarno na białym" o zobowiązaniu do powstrzymania się od rozszerzania NATO na wschód, co czyni zarzut łamania obietnic formułowany przez Rosjan za bezzasadny - w wolnym przekładzie T.L.) - źródło j.w...

...nie wnikając przy tym w istotę tego, co by to faktycznie znaczyło dla państw byłego bloku wschodniego, gdyby takie zapisy gdziekolwiek rzeczywiście istniały...

...w zamian za to zadając sobie a Muzom przy kontuarze baru w istocie swojej zbędne pytanie, co znaczy (między innymi) obecność Sojuszu Północnoatlantyckiego w strukturach Zjednoczonej Europy...

...a znaczy tylko jedno; mniejszą lub większą zależność w podejmowaniu militarno politycznych decyzji przez Wspólnotę i poszczególnych jej członków od globalnych interesów Stanów Zjednoczonych Ameryki...

...nie zawsze przecież z oczywistych powodów zbieżnych z ich mniej lub bardziej żywotnymi interesami...

...jak miało to miejsce w destabilizacji państw Afryki Północnej i jej okolicy nie wspominając o Ukrainie...

...która była przecież członkiem założycielem ONZ (obok między innymi Białorusi w 1945 roku), jak i potem nieprzerwanie po dzień dzisiejszy pełnoprawnym członkiem tej organizacji - pozwolę sobie przypomnieć mniej lub bardziej zainteresowanym...

...członkiem fikcyjnym, zniewolonym, faktycznie pozbawionym politycznej podmiotowości ?...

...no niby prawda, ale za wiedzą i zgodą przecież nie kogo innego, jak elit politycznych USA i jej kolejnych prezydentów...

...odnotowuję...

...pozostawiając osądy słów i czynów nie tylko pierwszoplanowych aktorów tej tragifarsy odgrywanej na wybiegu małpiej klatki demokracji...

źródło: "...czy winna, tego nie wiem..." by T.L.

"...Our mistake was not to humiliate Russia but to underrate Russia’s revanchist, revisionist, disruptive potential. If the only real Western achievement of the past quarter-century is now under threat, that’s because we have failed to ensure that NATO continues to do in Europe what it was always meant to do: deter. Deterrence is not an aggressive policy; it is a defensive policy. But in order to work, deterrence has to be real. It requires investment, consolidation and support from all of the West, and especially the United States. I’m happy to blame American triumfalizm for many things, but in Europe I wish there had been more of it." - źródło j.w. "The Washington Post - "The myth of Russian humiliation" by Anne Applebaum

...w, wydaje się, stosownym tym razem niedomówieniu...

:-(

* "Triumphalism is the attitude or belief that a particular doctrine, religion, culture, or social system is superior to and should triumph over all others..." - źródło: "Wikipedia"

piątek, 8 sierpnia 2014

...z cyklu "na dalekiej Ukrainie gdzie hiszpański żyje lud..."

...pisałem sobie a Muzom w wirtualnym monologu 1 grudnia 2013 roku...

źródło: "Była taka piosenka..." by T.L.

...mając mimo wszystko ukrytą gdzieś w głębi serca nadzieję - uchodzącą nie bez racji za matkę głupców, jak widać po raz koleiny - że nie przyjdzie prowincjuszowi z czasem czytać przekazów medialnych podobnych choćby do tego...

"...To complicate matters, the Ukrainian army is supported by private paramilitary groups, including both the large Donbass Batallion and a number of smaller and less formal groups based in various towns in the region. Some have already entered the heavily populated area around Donetsk. While their political sympathies lie with Kiev, these militias are not under Kiev’s command and control, and certainly have not undergone any professional unit training. U.S.-supplied weapons might end up in their hands, as well, with unpredictable consequences..."

...i dalej...

"...It would be tragic if U.S.-supplied ammunition or armaments ended up killing the very Ukrainian civilians..."

źródło: "The Monkey Cage"

...pisze nie bez oczywistej racji pani Kimberly Marten, profesor  nauk politycznych w Barnard College (i nie tylko...) na blogu autoryzowanym przez "The Washington Post"...

...bowiem tak, jak wdanie się u boku U.S.A. państw Europy w awanturę libijską można i należy nazwać polityczną głupotą...

...tragedię Syrii za ich pośredni współudział w zbrodni ludobójstwa...

...tak rozpętanie nacjonalistycznej już dziś wojny prowadzonej na Ukrainie skutecznie głownie przez skrajnie prawicowe bojówki...

"...The most recent evidence of this was the bizarre incident earlier this week, confirmed by the government in Kiev, where 311 Ukrainian troops of the 72nd Army brigade laid down their arms and crossed the border into Russia..." źródło j.w.

...jest jeśli nie wręcz może jeszcze do końca przesądzonym ostatecznie aktem samobójczym...

...tak zawiązaniem sobie u szyi ukraińskiego stryczka w zamiarach sprawców mającego uchodzić w oczach euroatlantyckiej opinii publicznej za ozdobny krawat, to na pewno...

"Ukraine ready to impose sanctions against any transit via its territory, including air flights and gas supplies to Europe, Prime Minister Arseniy Yatsenyuk said Friday..."

źródło: "RT"
:-(

czwartek, 24 lipca 2014

"Is there a role for NATO in Ukraine?" - pyta...

...skądinąd zachwycająco urocza pani Heidi Hardt kaprysem Losu zajmująca się nie tym, do czego została przez Pana Boga stworzona - kimkolwiek On jest - a badaniami na temat bezpieczeństwa międzynarodowego...

źródło: "Sites Google"

...póki co na stronach nomen omen "The Monkey Cage" (Małpiej Klatki) - a jednak...

...z wartym odnotowania pocieszeniem, że konceptem stosownym do miejsca...

źródło: "The Monkey Cage"

...bo już czasu zdefiniowanego konwencjonalnym potencjałem operacyjnym NATO w bezpośredniej konfrontacji z Rosją, to już raczej nie za bardzo (...)*...

...chyba że pani Hardt wie o czymś, o czym prowincjonalni poeci barowi nie wiedzą - mało prawdopodobne, ale kurtuazyjnie przez wzgląd na osobę, a i wyjątkowo tym razem asekuracyjnie napiszę, że teoretycznie możliwe (w końcu kanapa prowincjusza stojąca gdzieś na krańcach świata to nie Department of Political Science University of California jeśli wykluczyć możliwość, że świat współcześnie "stoi na głowie")...

"...With the Ukrainian crisis at its doorstep, NATO faces a unique opportunity to resolve a crisis in its neighborhood while also countering Russia’s support of separatists movements along its borders, from South Ossetia and Abkhazia to Crimea and Donetsk. Of the possibilities detailed above, the option of creating a new multidimensional operation to open a humanitarian corridor could, at a minimum, provide the urgent access necessary to conduct a proper investigation and, at most, create a peacekeeping presence. Ultimately, any and all NATO actions depend on the ability of 28 member states to find a consensus through formal or informal negotiations. In the meanwhile, each passing day prolongs the wait for victims and undermines the credibility of the international community to rapidly respond to crises." - źródło j.w.

(...)

post scriptum:

...odnosząc się do podtytułów w artykule pani Heidi Hardt, to bezpośrednie negocjacje w temacie pomiędzy Rosją a NATO miały już miejsce nie tylko w 1997 roku...

..."Coordinated sanctions against Russia" pomijam...

...nie widząc przy tym różnicy w tym rozpisanym już nieodwracalnie do najmniejszego szczegółu dramacie pomiędzy ukraińskim "...secure a humanitarian corridor" z podtytułu trzeciego, a tunelami Hamasu na granicy Egiptu z Gazą...

...w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom oczywiście...

* idąc na skróty wystarczy napisać, że po libijskiej zbrodni ludobójstwa i jeszcze kilku lokalnych interwencjach arsenały europejskich armii NATO w skali jakiegokolwiek konfliktu z Rosją są "puste", nie wspominając o tym, że U.S. Army Forces może i stać jeszcze finansowo na kolejną paradę w San Diego, ale poza tym na nic więcej, a już na pewno nie na choćby tylko demonstracyjne wprowadzenie wojsk na Ukrainę w ilości zdolnej do powstrzymania Rosjan od śmiechu...

poniedziałek, 21 lipca 2014

...to oczywiste, że nie jestem ekspertem...

...oczywiste przynajmniej dla mnie...

...czy to będzie Libia, Syria, Izrael, Iran, Afganistan, Ukraina...

...albo procedury obowiązujące w komunikacji lotniczej, o której wiedzę czerpię nie inaczej, jak miliony mnie podobnych z hollywoodzkich produkcji...

...w pewności, że akurat samoloty nie latają "sobie a Muzom", tylko ktoś (kontroler), albo coś (radiolatarnie to się chyba nazywa) prowadzi pilota do celu...

...o czym zaświadcza historia lotów MH17 nad Ukrainą, która za sprawą jednego polecenia mogła by wyglądać zupełnie inaczej...

źródło: "flightradar24" - "MH17 flight history: 2014-07-19"

...trudno bowiem uznać za poważny - nawet w moim, barowym postrzeganiu świata i dziejących się na nim zdarzeń - argument, że ktoś z kimś  wyznaczył nie tylko granice horyzontalne tego zbrojnego konfliktu, ale i też jego wertykalną przestrzeń (ponoć zagrożony był poziom do 6 tysięcy metrów, a wyżej już nie)...

...kto z kim ? - nie pytam, tak jak i nie zapytają już ofiary tych ustaleń...

...ale wydaje się, że chociaż ich bliscy powinni...

...nie inaczej, jak tylko dla spokoju ducha i czystego sumienia...

...tym bardziej, że - jak pisze pani Applebaum na stronie "The Washington Post" - tym razem większość brutalnie pozbawionych życia, to nie syryjscy Alawici, czy saharyjscy Tuaregowie, nie wspominając o bezimiennych, czarnoskórych Libijczykach z Towerga...

źródło: "Humanitarne liczenie trupów:" - post by T.L. datowany na październik 2012 roku

...a Europejczycy...

"...If it has done nothing else, the crash of Flight 17 has just put an end to the “it’s not a real war” fairy tale, both for the Russians and for the West. Tragically, this unconventional non-war war just killed 298 people, mostly Europeans..."

piątek, 18 lipca 2014

...MH17 flight history...

"MH17’s flight plan was approved by Eurocontrol, who are solely responsible for determining civil aircraft flight paths over European airspace. Eurocontrol is the air navigation service provider for Europe and is governed under ICAO rules.

The route over Ukrainian airspace where the incident occurred is commonly used for Europe to Asia flights. A flight from a different carrier was on the same route at the time of the MH17 incident, as were a number of other flights from other carriers in the days and weeks before. Eurocontrol maintains records of all flights across European airspace, including those across Ukraine.

In April, the International Civil Aviation Organization identified an area over the Crimean peninsula as risky. At no point did MH17 fly into, or request to fly into, this area. At all times, MH17 was in airspace approved by the ICAO.


źródło: "Malaysa Airlines"

MH17 filed a flight plan requesting to fly at 35,000ft throughout Ukrainian airspace. This is close to the ‘optimum’ altitude.

However, an aircraft’s altitude in flight is determined by air traffic control on the ground. Upon entering Ukrainian airspace, MH17 was instructed by Ukrainian air traffic control to fly at 33,000ft."


collage by T.L. - źródło: "flightradar24"

źródło: "Reuters" via "EndrTimes"

...i nie zapytam - bo i kogo - dlaczego przestrzeń powietrzna nad przecież już rosyjskim Krymem jest uznana za obszar podwyższonego ryzyka dla międzynarodowego transportu lotniczego (...In April, the International Civil Aviation Organization identified an area over the Crimean peninsula as risky... - źródło j.w.), a nad wschodnią Ukrainą, gdzie toczą się krwawe walki, nie...

...co tym bardziej zasadne, że po tragedii rejsu MH17 ruch został przekierowany...

...nie gdzie indziej, jak nad terytorium rosyjskie...

źródło: "flightradar24"

...nie zapytam, a mógł bym - może nawet powinienem...

(...)

...nie inaczej, jak tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu...

czwartek, 27 marca 2014

...tu aż się prosi, by napisać...

...że autorka, pani Kimberly Marten urwała się tym tekstem z choinki (w wolnym tłumaczeniu prowincjonalnego poety barowego "what planet do you come from ?")...

"“Diversionary war” is a term used by scholars to describe an international conflict launched for domestic political reasons, rather than for real security or geopolitical motives. War, from this perspective, can encourage people to rally around the flag, focusing popular attention on patriotism and thereby “diverting” it from political crises at home..."

źródło: "The Monkey Cage"

...pomijając już bowiem pytanie...

- a która, poczynając w skrócie od tej, wietnamskiej, a kończąc na tej, irackiej nie była w zamiarach (że chybionych, to już inna sprawa) podręcznikowym przykładem amerykańskiej “diversionary war” z definicji wyspekulowanej przez panią Kimberly ? - 

...to wypadało by wiedzieć, pisząc cokolwiek w tym temacie, że od czasów chyba już Iwana Groźnego pojęcie "własności prywatnej" w Rosji zawiera w sobie zupełnie odmienne treści od tych, nie tyle zachodnioeuropejskich (...), co amerykańskich z całą pewnością...

...i dlatego nikt zorientowany w istocie materii nie postawi znaku równości pomiędzy majątkiem któregokolwiek i wszystkich razem wziętych "oligarchów" rosyjskich z majątkiem choćby pana Williama Henry Gatesa III albo Marka Zuckerberga w ich, wzajemnych relacjach z instytucją Państwa pisanego z dużej litery...

...stąd i teoretyczne, jak praktyczne znaczenie korupcji jest jeśli nie skrajnie, to w znaczący sposób odmienne nad rzeką Moskwą i Potomac River...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu ulegając w zażenowaniu wszechogarniającej euroatlantyckie środowisko politologów, ekspertów i opinion writerów potrzebie nazwania co i bardziej oryginalnie wydarzeń na Krymie...

...może w szacunku dla bohaterów i milionów ofiar tej pierwszej, "Wielkiej..."...

..."II Małą Wojną Ojczyźnianą" ?..

...co o tyle interesujące, że czyni wszystkie inne do tej pory wymyślone za kompletnie bezużyteczne w opisie przyczyn i konsekwencji eventu "Krym i okolice"...

...ale z drugiej strony już mało inspirujące, bowiem moje, wirtualne "potyczki" z autorytetami "The Washington Post" już od lat są tylko "meczem do jednej bramki"...


źródło: "Blogger T.L."
:-(

środa, 26 marca 2014

Sam bym tego lepiej nie ujął...

"...We (the United States) have considerable influence on our neighbors. We generally don't need to invade them in order to have a strong cooperative relationship with them." - powiedział pan Obama...

źródło: "Reuters" via "Yahoo! News"

...co zostało poprzedzone precyzyjnym wyznaczeniem przez pana prezydenta U.S. miejsca Rosji  na współczesnej mapie wpływów politycznych w ich regionalnym wymiarze...

"...Russia is a regional power that is threatening some of its immediate neighbors, not out of strength but out of weakness," - źródło j.w.

cartoon by T.L.

...odnotowuję sobie a Muzom w wirtualnym monologu...

...błądząc przy tym myślami w okolicach roku 1945 ubiegłego wieku, kiedy to PKB Stanów Zjednoczonych Ameryki stanowił ~50 % jego, światowego odpowiednika (~20 % dziś) odmalowując tym znakomity konterfekt ich (USA) wielce prawdopodobnych, faktycznych intencji, sympatii i priorytetów...


..."By spróbować w miarę sensownie zrozumieć cokolwiek..."

:-(

wtorek, 25 marca 2014

"What is there to study?.." pyta retorycznie czytelnik...

..."The Washington Post" w komentarzu pod kolejnym artykułem - tym razem sygnowanym przez opinion writera, pana Richarda Cohena...

źródło: "The Washington Post"

...napisanym w niewątpliwej kontynuacji rozważań pana Strobe Talbotta datowanych na 22 marca tego roku...


źródło: "Blogger T.L."

...a doprecyzowując, to w dosłownym ich powtórzeniu...

"...Strobe Talbott, a deputy secretary of state in the Clinton administration, wrote in The Post about meeting Putin in Moscow: “For no reason other than to show he had read my KGB dossier, he dropped the names of two Russian poets I had studied in college.” Impressive..." - pisze pan Cohen...

...a tak pan Talbott...

"...For no reason other than to show he had read my KGB dossier, he dropped the names of two Russian poets I had studied in college..."

...pewnie w niezbyt pochlebnym dla czytelników "WP" przekonaniu o sile rażenia kontekstu "...KGB dossier..."

...będącego w tym przypadku wbrew intencjom obydwu autorów niczym innym, jak tylko prezentacją rzetelności i kompetencji Mr. Putina...

...nie wspominając o wyrażonym w ten sposób przez niego kurtuazyjnym poważaniu swojego interlokutora wykazanym oczywistym zasygnalizowaniem zainteresowania jego osobą...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego, pomijając milczeniem kompletne niezrozumienie mojego odwołania do 1914 roku przez pana Cohena...

źródło: "Blogger T.L." - post zatytułowany "By zrozumieć Putina, należy..."

...co jest o tyle zasadne, o ile jest prawdopodobne, że się z nim zapoznał na marginesie incydentu, który w skali między mocarstwowej można już dziś uznać w mniejszym, lub większym stopniu za odfajkowany ( ~ "to get rid of" )...

źródło: "Blogger T.L." - post datowany na 19 marca tego roku

...i dalej za "The Wall Street Journal":

"...Without constitutional reforms, "it will be very hard to overcome the deep internal Ukrainian crisis," Mr. Lavrov said.

He didn't specify what those reforms should be except that they had to take into account the needs of all Ukrainians, including Russian speakers.

(...)

"If our Western partners believe that this format has outlived its usefulness, then so be it," Mr. Lavrov said. "As an experiment, we can wait a year or year and a half and see how we live without it..."

źródło: "The Wall Street Journal" z datowaniem na 24 marca...

...nie pozostawiając ukraińskim puczystom żadnego wyboru w ich przedmiotowości w tym politycznym rozdaniu...

...może tylko poza tym, że mogą wystrzelać się sami...

źródło: "The Washington Post"

...w spełnieniu wpisanego w ich poczęcie "z nieprawego łoża" fatum...

:-(

piątek, 21 marca 2014

W 2007 roku poeci barowi pisali:

"...Nie mamy tyle szczęścia, co Rosjanie. Tam pan Putin będzie przez następne lata w takiej, czy innej formie dalej sprawował władzę i w perspektywie dwóch, trzech dekad zaspokoi -prawdopodobnie- oczekiwania emocjonalne i ekonomiczne Rosjan, nie przejmując się przy tym zbytnio podręcznikową definicją demokracji, demokracji uprawianej w stylu zachodnim, która w ciągu minionych pięćdziesięciu lat wykazała dobitnie, że bez silnych osobowości sprawujących przywództwo jest źródłem wielu nieszczęść i zagrożeń...

(...)

...Państwa nie istnieją dla form ustrojowych, odwrotnie: Ustroje zaspakajają potrzeby i aspiracje narodów..." 

źródło: "Wordpress" - post z maja 2007 roku, available only to members

...sobie a Muzom...

...postrzegając rzeczywistość znad kontuarów barów z oczywistych powodów odmiennie od prowadzących zdrowy tryb życia komentatorów piszących (w 2008 roku) na stronach takiego choćby "The Washington Post" nie inaczej, jak...

"...But the Russian political system -- based on crony capitalism, democratic rituals without democracy itself, heavy media controls, omnipresent criminality -- isn't of interest to anyone, and the Russians have trouble creating an empire around it…" źródło: "The Washington Post" via "Blogger T.L."

...co dziś przyszło skwitować w zasmuceniu na marginesie ukraińskiej tragifarsy odegranej przez politycznych oszołomów znad Spree, Sekwany, Tamizy i Potomac River wraz z ich nadwiślańskimi cheerleaderkami...

"Nadwiślańskie cheerleaderki euroatlantyckiego Demona kracji" - collage II by T.L.

...na kabaretowej scenie kijowskiego Euromajdanu nie inaczej, jak tylko tak...

collage by T.L. (Google Images)

...po zaliczeniu trwających nieprzerwanie od 1998 roku zajęć praktycznych z euroatlantyckiej odmiany demokracji...

...w każdym razie odrobionych sumiennie na "Uniwersytecie III Wieku" przez prowincjonalnego poetę barowego...

...o czym zaświadczają kolejne treści jego egzystencjalno fenomenologicznych, wirtualnych monologów...

:-(

sobota, 15 marca 2014

...co rodzi poboczne, acz istotne pytanie...

"...Only 21% of those asked in the conventional way favored U.S. involvement in the Ukraine. When this question was preceded by the questions about appeasement and comparing Putin to Hitler, support for U.S. involvement rose to 29%. It didn’t change the overall result — a majority of Americans still oppose getting involved in the Ukraine even after the parallel to 1938 is mentioned — but it does make a difference of about 8%..."

źródło: "The Monkey Cage"

...czy to reakcja natury intelektualnej, czy też może behawioralnej...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego przy porannym kubku kawy...

...nie tak znowu bezzasadnie, jakby się mogło w pierwszej chwili postronnym wydawać, bowiem poprawna odpowiedz na nie...

...przesądza nie tyle o przebiegu kolejnych, możliwych zdarzeń na Ukrainie i Krymie, co o ich nieuniknionych konsekwencjach dla...

...Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej...

...tak sądzę z uwzględnieniem linkowania przez autora cytowanej treści do postu pana Douglasa Riversa...

źródło: "YouGov"

...starając się przy tym...

..."...not to take sides on issues or to argue with respondents in our surveys. We didn't say that Putin's tactics were like Hitler's or that Obama was an appeaser. But merely asking such questions is enough to move public opinion as it is conventionally measured." źródło j.w.

...a już na pewno w weekendy bez względu na to, cokolwiek by się nie działo za oknem w przyrodzie i pogodzie...

© by T.L.

...nie wspominając o całej reszcie...

piątek, 14 marca 2014

Czy Polska leży na Karaibach ?..

...pytam retorycznie w weekendowym już nastroju...

źródło: "Wikimedia" and T.L.

...ale jeszcze grubo przed wychyleniem pierwszej szklaneczki czegokolwiek z stosowną do okoliczności zawartością  "C2H5OH" w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom...


...odnosząc takie wrażenie, jakby ona tam właśnie, a nie gdzie indziej leżała zaczytany w deklaracje i opinie politycznych elit Pospolitej szukających gwarancji bezpieczeństwa nie w swoich talentach politycznych, nie w Europie (...)...

" 'Pitbull-Politics' jest polityką z obnażonymi kłami, lecz z wyłączeniem mózgu" - ostrzega wydawca "Handelsblattu" Gabor Steingart. Jego zdaniem Putin nie jest "złym agresorem", na jakiego kreuje go Zachód.

Autor opublikowanego w czwartek komentarza przypomina, że na terenie byłego ZSRR powstało 14 prozachodnich krajów, a 10 państw z dawnej radzieckiej strefy wpływów należy do NATO..."
- źródło: "Times pl" via "Blogger T.L." wpisem "...gdyby nie jedno "ale"..."

...a w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej...


źródło: "Blogger T.L."

:-(

środa, 5 marca 2014

Czyżby PM Donald Tusk "zdjęty z afisza"...

...ukraińskiej tragifarsy ?...

...to nie mnie o tym przesądzać, ale...

...nie dalej, jak wczoraj pisałem może nie nazbyt składnie i ładnie, bo emocjonalnie...

"...naprawdę chciałbym ufać i pani rzecznik, i nadwiślańskiemu ministrowi Spraw Zagranicznych i przekazom medialnym nie wspominając o premierze Pospolitej w tęsknocie za odwiecznym porządkiem ustanowionym społecznymi kompetencjami w wymiarze spraw wielkich i małych, problemów globalnych i lokalnych..."

źródło: "Blogger T.L."

...pozwolę sobie zacytować w barowym zażenowaniu z pominięciem odwołań do innych wpisów pisanych w temacie nie tylko politycznych kompetencji w wymiarze międzynarodowym nadwiślańskich elit wbrew pozorom nie inaczej, jak tylko w obywatelskiej powinności...

...a tu dziś, przy porannym kubku kawy czytam...

"...But Poland is less qualified to mediate between Russia and Ukraine, says Otfried Nassauer, head of the . "Poland can play a productive role in cooperation with France and Germany, but Polish domestic considerations limit its capacity to conduct an exclusive, rational political mediation," Nassauer told DW. The Polish government must always represent the anti-Russian positions in the country as well, the analyst says, so as not to come under domestic pressure.

"Traditionally, Polish security policies are strongly oriented towards the US," Nassauer says. "Poland constantly tries to underline its special relationship with Washington...."

 źródło: "Deutsche Welle"

...i dalej na stronie "The Wall Street Journal"...

"...Mr. Putin also Tuesday blamed Poland and Lithuania for inciting protests and training protesters in Kiev’s main square, known as the Maidan, which led to the ouster of Ukraine’s President Viktor Yanukovych...

(...)

...Mr. Tusk said he had expected Moscow to try to blame Poland for the unrest and had warned Western counterparts the Kremlin would likely produce a narrative to try to divide Western democracies in their response to Russia’s actions in Crimea..."


...z pominięciem możliwych interpretacji przywołań w zasadzie przesądzających już ostatecznie o wszystkim, a na pewno o roli i miejscu Pospolitej nie tylko w tym konflikcie, ale w bliższej i dalszej perspektywie nie tylko w rodzinie państw Wspólnoty Europejskiej, ale i wspólnoty "globalnej wioski" również...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego niebezzasadnie pomny sytuacyjnie starej prawdy:

"Jak nie potrafisz, nie pchaj się na afisz."

:-(


niedziela, 2 marca 2014

Pan wybaczy, wielce szanowny...

...ale jakie było dla interwencji w Libii...

...bo przez wzgląd na weekend nie zapytam też o Irak, Syrię, Egipt i Mali...

"Prime Minister David Cameron has said there can be "no excuse" for outside military intervention in Ukraine..."

źródło: "BBC News"

...kompletnie już zagubiony na stare lata w tych nowomodnych racjach...

...moralnych - i to by było na tyle w retorycznej stosowności, w praktyce bowiem - dzięki Bogu kimkolwiek On jest - incydent ukraińsko krymski można uznać jeśli jeszcze nie za zamknięty...

...to na pewno już poprawnie zdefiniowany i domknięty...

"...The tone shifted markedly on Sunday, as Poland and Lithuania called on members of the North Atlantic Treaty Organization, or NATO, to invoke a clause in a founding charter that requires the military alliance to consult whenever one of its members feels its security is threatened.

But NATO chief Anders Fogh Rasmussen said after a meeting of the North Atlantic Council, the alliance's decision-making body that comprises ambassadors of all 28 allies, that nobody had invoked the clause "at this stage." European heavyweights like Germany and France appeared to rule out any moves that might lead to a widening confrontation with Russia, such as military action or even economic sanctions..."

źródło: "The Wall Street Journal" datowany na March 2, 2014 4:18 p.m. ET

"...German companies had $22 billion in direct investments in Russia in 2013.

"Economic sanctions against Russia would damage Germany itself," said Philipp Missfelder, a senior lawmaker and key ally of Chancellor Merkel. "Sanctions are always bad for Germany as an export-driven nation," he added..."
 - źródło j.w.

...pozostawiając tym samym sobie prowincjonalnych animatorów kiepskiego spektaklu...

źródło: "tvn24"

...z niezapłaconymi póki co do końca rachunkami za nieudaną imprezkę...

:-(

piątek, 28 lutego 2014

Serio ? A proszę bardzo:

Poprawnie postawione pytanie nie brzmi "... now is whether Crimea is a price worth paying...", a czy ktoś z animatorów tej politycznej tragifarsy pomyślał, że taką cenę trzeba będzie bezwzględnie (...) zapłacić...

źródło: "CNN"

...tak, jak i nie...

"What does Ukraine’s #Euromaidan teach us about protest?"

źródło: "The Monkey Cage"

...a czego nauczyły euroatlantyckiego Demona kracji lekcje odrobione w Libii, Egipcie i Syrii...

...nie wspominając o Afganistanie i Iraku...

...odnotowuję sobie a Muzom przy porannym kubku kawy w komforcie zbędności odpowiedzi na jedno i drugie...

...może już tylko przypominając marginalnie - i pewnie znowu niestosownie - tym i owym, że czas nauki w świecie rzeczywistym jest precyzyjnie oznaczony i na poziomie podstawowym w zasadzie nie trwa nigdzie dłużej, jak siedem lat...

"...Among the “great powers,” this revolution is perceived as part of a longer-term geopolitical game..." - źródło: "The Monkey Cage - How to prevent the crisis in Ukraine from escalating"

:-(

czwartek, 27 lutego 2014

...bowiem politologia, to nie poezja...

...a politolodzy, to nie poeci (czego wypada, a może wręcz należy, tylko żałować)...

"This weekend marked the remarkable downfall of Ukrainian President Victor Yanukovych at the hands of protesters in Kiev. It was an outcome that almost no one predicted when demonstrations began in late November against the president’s decision to reject integration with the European Union. At the time, the democratically elected Yanukovych was among the most popular politicians in Ukraine with a parliamentary majority facing a weak and fragmented opposition. Why did he fall and why did so few see it coming?.."

źródło: "The Monkey Cage"

...piszący sobie a Muzom przy kontuarach barów...

"...czego jeszcze prezydent Ukrainy nie wie, albo - co bardziej prawdopodobne - nie chce wiedzieć i dlatego skazany jest nie tylko na osobistą klęskę..."


źródło: "Blogger T.L."

"...ale swoimi zaniechaniami w spełnieniu ciążących na nim konstytucyjnych obowiązków również na klęskę ledwo narodzonej, a już umierającej na kijowskim Majdanie, ukraińskiej demokracji..." - źródło j.w.


źródło: "Blogger T.L."

...odpowiedzi na pytania już zadane...

"...Wczoraj po spotkaniu z szefem Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuyem premier (Donald Tusk) zapowiedział, że będzie przekonywał inne kraje Unii Europejskiej do wsparcia ukraińskich ruchów obywatelskich. Pieniądze na nie miałyby pójść ze środków przeznaczonych pierwotnie na proces stowarzyszenia Ukrainy z UE. Wczoraj również Tusk jednoznacznie wskazał winnych napięcia na Ukrainie i podkreślił, że tylko władze w Kijowie mogą przerwać łańcuch przemocy w tym kraju. Pochwalił też opozycję za odpowiedzialność..." - źródło j.w. "Blogger T.L. - Jeśli już koniecznie..."

"...Why did he fall and why did so few see it coming?.." - źródło: "The Monkey Cage"

...i na te, które zostaną zadane jutro...

...bez odwołań do szczegółu przez sympatię do autorów wpisów publikowanych na stronach blogu "The Monkey Cage"...


źródło: "Zdaniem poety barowego..." - post datowany na 3 grudnia 2014 roku

...przy tej, ukraińskiej, czy też, w przyszłości, przy jakiejkolwiek innej okazji, których na pewno nie zabraknie...

(...)
:-(

czwartek, 20 lutego 2014

Zmora Marie Colvin straszy na kijowskim Euromajdanie:

"...10:03 Kliczko: Rozejm naruszył Berkut, który próbował podpalić budynek na Majdanie. Kliczko dodał, że demonstranci "pokojowo spędzili noc, ale ich oszukano".
Natomiast MSW informuje, że snajper demonstrujących ranił aż 23 milicjantów.

10:01 Według Euromajdanu od 600 do 700 uzbrojonych Tituszek zmierza w stronę Majdanu.


09:56 Blisko 50 milicjantów wziętych do niewoli przez siły samoobrony Majdanu - donosi Euromaydan

09:35 Kilkunastu Tituszków uzbrojonych w karabiny Kałasznikowa zostało zatrzymanych przez samoobronę Majdanu..." [!]

źródło: "Newsweek Polska"


źródło: "Blogger T.L."

...cytuję w zasmuceniu odnotowując kolejny, po "Arabskiej Wiośnie" i tragedii syryjskiej, źle odrobiony na kijowskim "Euromajdanie" sprawdzian kompetencji reprezentantów czwartej władzy...

...z zasadnym na tą okoliczność przywołaniem tej nieszczęsnej Marie Colvin, której przyszło w końcu zapłacić życiem za pisanie o prawdzie, którą widziała na własne oczy na ulicach syryjskich miast...

...w zapomnieniu, że pustynnych miraży więcej w krajobrazie Moskwy, Berlina, Paryża, Londynu i Washingtonu, niż na jakiejkolwiek pustyni...

...nie ona pierwsza zresztą i nie ostatnia...

źródło: "Blogger T.L."

...co akurat dla mnie nie jest żadnym pocieszeniem...

...a dla medialnych współsprawców tragedii kolejnych państw i narodów w żadnym razie rozgrzeszeniem...

:-(