Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Big LOL Prize. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Big LOL Prize. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lutego 2016

…no i pięknie…

...a inaczej "Big LOL Prize":

"How much a person needs in order to live, your actual necessities, have nothing to do with whether you're 'willing to integrate,'" Haan said. "Therefore considering coupling benefits to behavior rather than to needs is problematic."

…co znaczy, że każda próba skłonienia – bo nie wypada napisać tu „przymuszenia” – nielegalnego imigranta do integracji jest co najmniej problematyczna z punktu widzenia prawa…

…w każdym razie prawa niemieckiego, jak jest napisane:

„…Germany is party to international agreements that compel nations, among other things, to provide refugees with an adequate standard of living, said Verena Haan, an Amnesty International economy and human rights expert in Germany. And according to national law, the high court has ruled "migration criteria" cannot play a role in assessing social benefits, she said…”

źródło: "AP" - "As Europe grapples with migrant influx, benefits limited" by David Rising via "Yahoo! News"

…no i pięknie…

…do czasu jeśli tylko uświadomię sobie, że oni też o tym wiedzą…

…a jeśli jeszcze nie, to znajdą się tacy, co im o tym powiedzą…

…oczywiście nie po niemiecku, czy też angielsku…

…a ich natywnym języku…

:-(

sobota, 4 października 2014

...na pytanie, co trzyma w ramionach tym razem...

...dama na obrazie pochodzącym z kolekcji Fundacji Książąt Czartoryskich odpowiem, że nic innego...

źródło: "Dziennik Internautów"

...jak "Big LOL Prize" w rozmiarze i gatunku stosownym do miejsca i okoliczności...

...choćby przez sam fakt moich, osobistych skojarzeń uwolnionych  zestawieniem pary "dama" plus "piwo"...

źródło: "...zaiste, dziwny to kraj..." by T.L.

...skojarzeń o tyle poprawnych, bo ślicznie wpisujących się w sztafaż pejzażu intelektualnego Pospolitej prezentowanego medialnie na różne sposoby dzień po dniu...

...w pierwszym z brzegu przykładzie z pozoru tylko weekendowym...

"Po upływie 70 lat od śmierci twórcy dzieło przechodzi do domeny publicznej"

...z tym, że...

"..W polskim systemie prawa autorskiego, regulowanym przez ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych, termin domena publiczna nie występuje – w tłumaczeniu konwencji berneńskiej termin ten przetłumaczono jako własność publiczną państwa. Posługują się nim jednak środowiska związane z rozwojem tzw. wolnej kultury i otwartej edukacji. Koalicja Otwartej Edukacji organizuje coroczne obchody Dnia Domeny Publicznej.

W polskim systemie prawa autorskiego nie istnieje możliwość wyzbycia się autorskich praw osobistych, a ich czas trwania jest nieograniczony..."
 - źródło: "Wikipedia"

...i dalej w zacytowaniu Art.16 "Prawa autorskiego i prawach pokrewnych"...


źródło: "ISAP"
"Art. 16.
Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:

1) autorstwa utworu,
2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo,
3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu..." *

...czego oczywiście pan Marcin Maj piszący w "Dzienniku Internautów" wiedzieć nie musi (że nie wspomnę o uczestniku konkursu) - choć nie zaszkodziło, gdyby jeden i drugi wiedział pisząc i robiąc "te rzeczy..." przecież nie przy kontuarze baru sobie tylko i Muzom, a publicznie na oczach niewinnych dziatek i staruszków...

źródło: "Dziennik Internautów

...ale główny specjalista Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pan Krzysztof Guzowski to raczej powinien...

"...Zgodnie z ogólną zasadą wynikającą z art. 36 pkt. 1) ustawy (...) o prawie autorskim (...) autorskie prawa majątkowe gasną z upływem 70 lat (siedemdziesięciu) od śmierci twórcy. Po upływie tego czasu przechodzą one do tzw. domeny publicznej. Oznacza to, że można więc zatem czynić użytek z cudzej twórczości bez ograniczeń wynikających z uprawnień, które mają posiadacze autorskich praw majątkowych (...). Okoliczność, że obraz znajduje się w zbiorach prywatnych nie ma tutaj znaczenia, gdyż osobom tym przysługuje jedynie prawo własności rzeczy, nie zaś do twórczości utrwalonej na takiej rzeczy" - napisał główny specjalista MKiDN Krzysztof Guzowski."

źródło: "Gazeta pl Wiadomości"
:-(

* w wykładni prowincjonalnego poety barowego znaczy nic ponad to jak tylko; co niezbywalne, to dziedziczone (...)...

piątek, 5 września 2014

...nie tyle, co ja na to...

...ile piórem pana Seumasa Milne co dziś znaczy NATO...

"...Which is how it's been since Nato was founded in 1949, at the height of the cold war, six years before the Warsaw pact, supposedly as a defensive treaty against a Soviet threat. It's often claimed the alliance maintained peace in Europe for 40 years, when in fact there is not the slightest evidence the Soviet Union ever intended to attack.

After the USSR collapsed, the Warsaw Pact was duly dissolved. But Nato was not, despite having lost the ostensible reason for its existence. If peace had been the aim, it could have usefully been turned into a collective security arrangement including Russia, under the auspices of the United Nations.

Instead, it gave itself a new "out of area" mandate to wage unilateral war, from Yugoslavia to Afghanistan and Libya, as the advance guard of a US-dominated new world order. In Europe it laid the ground for war in Ukraine by breaking a US pledge to Moscow and relentlessly expanding eastwards: first into ex-Warsaw Pact states, then into the former Soviet Union itself.

But the "biggest prize", as the head of US-funded National Endowment for Democracy put it last year, was ethnically divided Ukraine. After the EU made its military-linked association agreement with Ukraine exclusive of a Russian deal – and Ukraine's corrupt but elected president, who refused to sign it, was overthrown in a US-backed coup by any other name – it was scarcely paranoid for Russia to see the takeover of the neighbouring state as a threat to its core interests..."


źródło: "The Guardian"

...opatrzone tym razem swobodnym tłumaczeniem T.L. fragmentów cytatu szczególnie bliskich prowincjonalnemu poecie barowemu...

NATO zostało powołane do życia w 1949 roku, szczytowym momencie zimnej wojny na sześć lat przed utworzeniem Paktu Warszawskiego w deklaracji jako sojusz obronny w odpowiedzi na ponoć istniejące, sowieckie zagrożenie. Zainteresowani twierdzą, że Sojusz stał się gwarantem trwającego od 40 lat pokoju w Europie, podczas gdy w rzeczywistości nie ma najmniejszego dowodu na to, że w tym czasie Związek Radziecki chciał faktycznie zaatakować kogokolwiek w tej przestrzeni.

Po upadku ZSRR Układ Warszawski przestał istnieć, NATO jednak pozostało mimo że straciło rzekomy powód swojego istnienia, jakim była deklaracja zachowania pokoju w tej części świata ignorując przy tym okazję do gruntownej przebudowy globalnego systemu bezpieczeństwa z udziałem (nowej) Rosji choćby pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Zamiast tego, by uzasadnić swoje istnienie, przepoczwarzyło się z obrońcy w agresora prowadzącego niewypowiedziane wojny od Jugosławii przez Afganistan i Libię w interesie ustanowionego przez USA nowego ładu świata, co w Europie znalazło swój wyraz w złamaniu ustaleń zawartych z Moskwą i nieustannym parciu na wschód poprzez przyjmowanie w swoje szeregi najpierw państw, byłych członków Układu Warszawskiego, a następnie byłych republik Związku Radzieckiego stwarzając tym w końcu sytuację sprzyjającą wojnie na Ukrainie…

...która - gdy już wybuchła - stała się według finansowanego przez rząd USA „Narodowego Funduszu Wspierania Demokracji” największą nagrodą dla tej organizacji...

...niekoniecznie tylko sobie a Muzom w przekonaniu prowincjusza, że to nie tyle "biggest prize", co "Big LOL Prize"...

wtorek, 18 marca 2014

Już nawet nie "Big LOL Prize"...

...a tylko "Big LOL"...

...w przekazie "Gazety pl" za "Polską Agencją Prasową" z 17 marca 2014 roku o 20:17 CET...

cartoon by T.L.
"...Jednocześnie premier zadeklarował, że w polityce międzynarodowej "nie będziemy szukali guza, nie będziemy udawali kogoś innego, niż jesteśmy, nie będziemy narażali Polski na jakieś konfrontacje, szczególnie gdyby to miała być konfrontacja w osamotnieniu". Ale żeby być skutecznym w polityce międzynarodowej - zaznaczył - należy "mieć pewność, że jest porządek w domu"...

źródło: "Gazeta pl"

...dopełnione treścią rozmowy PM Donalda Tuska z panią Janiną Paradowską datowaną na 18 marca tego roku...

"Donald Tusk w rozmowie z Janiną Paradowską na antenie TOK FM przekonywał, że "polska polityka nie jest i nie może być obarczona rusofobią"...


źródło: "Wprost"

...i dalej w delirycznym zatraceniu...

"...Tylko rząd, który mówi twarde rzeczy na temat Rosji, jest wiarygodny. Dziś Zachód widzi w Polsce partnera kompetentnego, stanowczego, gdy nadchodzi kryzys, i partnera, który nie ma uprzedzeń, który nie działa dlatego, że jest rusofobiczny. To absolutnie kluczowe, by zrozumieć polskie dylematy w odniesieniu do polityki wschodniej. Najważniejszym dylematem jest, jak być stanowczym i jednocześnie nie narazić Polski na polityczny out, samotność - podkreślił Tusk..." - źródło j.w.


źródło: "metromns - Gazeta pl" z 18 marca tego roku

...zapisuję tym razem nie tylko sobie a Muzom przy porannym kubku kawy w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego na "kamiennej tablicy" Internetu...

...pisząc w zawstydzeniu przekraczaniem granic, których obywatel przekraczać nie powinien...

...postawiony przed faktem przekraczania granic, których sprawujący władzę z demokratycznego wyboru przekraczać nie mają prawa...

:-(

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Prowincjonalna "Big LOL Prize" minionego weekendu...

...czyli "mięśnie byka, siła słonia..." w niecenzuralnym komentarzu poety barowego przy "szewskim poniedziałku"...

...z wcale nie marginalnym odnotowaniem, że ja też ich mylę nie tylko w weekendy, ale i na co dzień tłumacząc to sobie tym, że politycznie są nierozpoznawalni...

...a już szczególnie w ich rozeznaniu rzeczywistości na wschód od Bugu postrzeganej niezmiennie z perspektywy "polskiego pana"...

...bez zbędnej ich zdaniem fatygi rozróżnienia, czy będzie to Litwin, Białorusin, Ukrainiec nie wspominając o Rosjaninie ...

...i widać w takim ich osądzie nie jestem osamotniony - cytuję bez szczypty satysfakcji, za to bez wątpienia w zasmuceniu...

źródło: "onet wiadomości"

"Bronisław Komorowski planuje posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie sytuacji na Ukrainie. Miałoby się ono odbyć w najbliższych dniach. Byłaby to reakcja strony polskiej na protesty u naszych sąsiadów po tym, jak ukraińskie władze nie podpisały umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską..."


źródło: "Gazeta Prawna pl"

źródło: "BBN"

collage by T.L. (Google Images)

...pisząc może i nie nazbyt lotnie, ale uwzględniając poranną kondycję autora, w istocie sytuacyjnego przekazu zdecydowanie trafnie...

:-(

13:55 CET

4 godziny temu "Reuters" z Kijowa piórem pana Pavel Polityuk napisał:

"About 1,000 protesters blocked off the Ukrainian government's main headquarters on Monday and surrounding streets, preventing employees getting to work, in further protests at Kiev's policy U-turn away from integration with Europe..."

(...)

Alexei Ostrovsky, 36, who works in advertising, said: "I decided I have to be here. I think my bosses will understand that and don't fire me. Annoyingly my company is still working. But I understand them, some cannot allow themselves to strike - they have to feed their families."


Oksana, 22, cafe worker, said she sympathized with those who had gone out onto the streets to protest, but she needed the money and had to go to work..." źródło: "Reuters" via "Yahoo News"

 (treść wiadomości została w międzyczasie przez "Reutersa" przeredagowana...

źródło: "Google"

...aktualnie 15:12 CET brzmi tak: "Ukrainian protesters blockaded the main government building on Monday, trying to bring down President Viktor Yanukovich with a general strike after hundreds of thousands demonstrated against his decision to abandon an EU integration pact..." i jest sygnowana poza "Pavel Polityuk" również przez "Natalia Zinets" - brak wypowiedzi "Oksany")

piątek, 8 listopada 2013

...się zaszyfrowało, czyli...

...prowincjonalna "Big LOL Prize" zakrzywiona eliptycznie:

Dzisiejsza "Rzeczpospolita" donosi...

"Polska zbuduje własne urządzenia i algorytmy szyfrujące, które będą strzegły rządowych tajemnic.

Jak ustaliła „Rz", Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przeznaczy na ten cel 120 mln zł. Umowa uruchamiająca projekt ma zostać podpisana jeszcze w tym miesiącu..."


źródło: "Rzeczpospolita" - listopad 2013 roku

...a w styczniu 2011 roku "Polskie Radio" na swojej stronie w Sieci pisało...

"Polscy naukowcy stworzyli maszynę szyfrującą lepszą niż legendarna Enigma...

...Polski szyfrator jest skonstruowany w oparciu o teorię liczb - mówi w "Wieczorze Odkrywców" jego twórca, profesor Jerzy Gawinecki, dyrektor Instytutu Matematyki i Kryptologii, Wydziału Cybernetyki WAT. 

Wyjaśnia, że jest to kryptografia krzywych eliptycznych..."

źródło: "Polskie Radio Jedynka" - styczeń 2011 roku

...co by znaczyło, że faktycznie jest skuteczna, bo się wszystkim dokumentnie przy Alejach Ujazdowskich i okolicy zaszyfrowało (...)...

źródło: własne © by T.L.


sobota, 2 listopada 2013

Mimo wszystko nie napiszę...

...że tym razem "Big LOL Prize" powinien powędrować do Watykanu, choć pewnie by należało...

...w kontynuacji odnotowywania poczynań papieża Franciszka na wcale nie bożym poletku public relation brandu "Kościół Rzymskokatolicki"...

źródło: "Blogger T.L."

...instytucji przed którą przez wieki klękał nie tylko lud boży, ale i władcy tego świata wszędzie tam, gdzie dotarło Słowo.

Widać takie czasy:

Nie Bóg już - kimkolwiek by On nie był - jest Alfą i Omegą...

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

...a sondaż, ankieta, badanie opinii publicznej jak i w kwestii kremu "Nivea" (...), tak i nauk Pana Boga też...

źródło: "Google Images"

...z tym, że nie wszędzie i nie dla wszystkich...

...co po wielokroć było już odnotowywane w nieustającym, wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom...

źródło: "Blogger T.L."

...zniechęcając tym razem piszącego do zabawy w "głos wołającego na puszczy" czekającą na niego perspektywą zaduszkowej biesiady w miłym towarzystwie nie tylko kulinarnych, nieuleczalnych konserwatystów (...)...

niedziela, 6 października 2013

Tym razem "Big LOL Prize" do kwadratu, czyli...

...niekwestionowany winner zgarnia całą pulę...

...za Somali...

...gdzie "trampkarze" w sandałkach z al-Shabaab...

źródło: "Google Images"

...już w pierwszych minutach meczu ustanowili wynik spotkania na 1:0 dla "Zielonych"...

...na co amerykański, elitarny team SEALs odpowiedział zejściem z boiska do szatni na znak protestu przed nieprzestrzeganiem reguł gry przez przeciwnika w pomyleniu somalijskiej plaży pod Baraawe z corocznymi paradami US Army w San Diego połączonymi z pokazem siły i sprawności zbrojnego ramienia narodu Übermenschów...

źródło: "Google Images"

"...Al-Shabab fighters repelled Saturday’s assault, which killed at least one of the group’s fighters, a spokesman for the organization told the Reuters news agency..." - źródło: "The Washington Post"

...i dalej...

"...The use of Navy SEALs suggested that American officials had hoped to take members of the group into custody or collect physical evidence. Strikes on terrorism suspects that aim solely to kill are typically carried out with drone or missile strikes, so as to not put ground troops in harm’s way. The U.S. official said the raid was suspended before the targeted leader could be seized out of concern that a more aggressive assault may have resulted in civilian casualties.

Western officials have grown alarmed that a group that was believed to have had limited ability to operate outside Somalia is now willing to call on supporters, including dual-national Somalis, to carry out attacks abroad..."
- źródło j.w.

...jak i za Libię...

"...Al-Shabab spokesman Abdulaziz Abu Musab told AFP that commandos had stormed the beach by boat, but laid blamed on Britain and Turkey.

"The bungled operation was carried out by white people, who came with two small boats from a larger ship out at sea... one Shabab guard was killed, but reinforcements soon came and the foreigners fled," he told AFP."
- źródło: "Al Jazeera"

...o której można powiedzieć tylko tyle, że to nic innego, jak przysłowiowy "strzał w stopę", który zaboli naprawdę mocno w chwili, gdy sprawca w końcu oprzytomnieje...

"A day after American commandos carried out raids in two African countries aimed at capturing fugitive terrorist suspects, Libya’s interim government on Sunday demanded an explanation from Washington for what it called the “kidnapping” of a Libyan suspect...."

źródło: "The New York Times"

...albo - jak kto woli - "strzał w plecy" libijskiego rządu, który nie dalej, jak "wczoraj" został ustanowiony za cenę życia dziesiątków tysięcy rzeczywistych, lub urojonych zwolenników świętej pamięci pułkownikowa Muammara Kadafiego nie przez kogo innego, jak sojusz NATO pod przywództwem Stanów Zjednoczonych Ameryki i Baracka Husseina Obamy II...

"...Even Libya’s military leaders, who have received counterterrorism training and funding from the United States, expressed surprise at an operation that was reminiscent of the CIA’s rendition of terrorism suspects during the years that followed the Sept. 11 attacks..." źródło: "The Washington Post"

źródło: "Google Images"

...co może i poniektórych cieszy, a może i bawi, ale...

...ja mam zdecydowanie inne poczucie humoru, nie wspominając przy tym o rozeznaniu rzeczywistości w nieustającym wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego nie tak do końca tylko sobie a Muzom, jakby tego sobie życzył ten i ów.

:-(

7 października rano:

Jak donosi na swojej stronie "Fox News" sprawcą bandyckiego (pozaprawnego w skali stosunków międzynarodowych) ataku w Somali i Libii nie jest SEALs, a 1st SFOD-D ( "Delta Force")...

"...Saturday, the U.S. Army's Delta Force, which has responsibility for counterterrorism operations in North Africa, carried out attacks in Somalia and the Libyan capital, Tripoli...."

źródło: "Fox News"

...co oczywiście nie zmienia istoty incydentu pozostawiając płonnymi nadzieje pana Kerry...

"..."I hope the perception is in the world that people who commit acts of terror and who have been appropriately indicted by courts of law, by the legal process, will know that United States of America is going to do anything in its power that is legal and appropriate in order to enforce the law and to protect our security,"

...tym bardziej, że jak sam w końcu publicznie przyznaje...

"...nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go...":

"...Earlier, Kerry said the raids would send the message that terrorists "can run but they can't hide..." - źródło j.w.

sobota, 29 czerwca 2013

"Big LOL Prize" z odwołaniem do klasyki:

"...Dzisiaj bez produkcji przemysłowej nie da się zbudować zdrowej gospodarki - podkreślił premier Donald Tusk na konwencji PO w Chorzowie..."

źródło: "Forbes"

I dalej...

"...Dodał, że "bez produkcji przemysłowej, tylko na abstrakcjach, tylko na komputerach, na informatyce, na operacjach finansowych nie da się zbudować zdrowej gospodarki..."

...co, gdyby zostało powiedziane 20 - 10 lat temu, zasługiwało by na zapis złotymi zgłoskami w historii polskiej transformacji, nie wspominając o tym, ile było by warte, gdyby zostało choćby po części z sukcesem zrealizowane...

...a tak, dzisiaj, to tylko prowincjonalne wyróżnienie "Big LOL Prize"  dopełnione cytatem z "Wesela" :

"Miałeś chamie złoty róg (...) ostał ci się ino sznur" - nic więcej.



Nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz w historii tej nieszczęsnej Pospolitej.

:-(

sobota, 15 czerwca 2013

Weekendowa "Big LOL Prize" wędruje za Ocean...

...choć sama wiadomość pochodzi z Czwartku 13 Czerwca, to przez wzgląd na jej wyjątkowo zabawną treść nawet jak na możliwości waszyngtońskich komików postanowiłem ją sobie odnotować właśnie w weekend:

"...Creating even a limited buffer zone that Syrian airplanes cannot enter will be expensive, costing an estimated $50 million a day. Still, officials say that a full no-fly zone covering all of Syria would cost far more money..."

...i puenta:

"...Officials said the U.S. hopes the operation would be conducted with other allies, who could help pay for the cost of a no-fly zone."

źródło: "The Wall Street Journal

Należy tylko żałować, że tą odsłonę syryjskiego spektaklu trefnisie z "The White House" rozpoczęli od opowiedzenia starego, kiepskiego, znanego już z irackej tragikomedii dowcipu o broni chemicznej, co w sumie sprawia, że widz wychodzi z przedstawienia rozczarowany, nie wspominając o niesmaku:

"President Barack Obama authorized his administration to provide arms to rebels fighting Syrian President Bashar al-Assad, officials said Thursday, a major policy shift after the White House said it had confirmed that Damascus used chemical weapons in the country's civil war..." - źródło: "The Wall Street Journal"

:-(

czwartek, 30 maja 2013

"Big LOL Prize" for "caudillo" Hollande:

"Francois Hollande has warned the European Commission not to “dictate” orders on how France should run its economy after the Brussels executive called for urgent eurozone reforms to avert a “social emergency”..."


źródło: "The Telegraph"

Choć z drugiej strony świat był by na pewno piękniejszy, gdyby Barack Hussein Obama II nie wyznaczał granic Israela, a François Hollande wespół z Davidem Cameronem prezydenta Syrii.

Byłby, ale nie jest.

Co do reszty, to faktycznie nie przepadam szczególnie za panem Hollande za "całokształt" jego działań jako prezydenta Francji, z zaznaczeniem, że tylko tych, mających bezpośredni lub pośredni wpływ na moje otoczenie, a że z racji pozycji Francji w UE i świecie dotyczy to większości jego decyzji i publicznych zachowań, to już jego zmartwienie, a nie moje, co nie znaczy, że dla kogoś innego nie może on być wręcz wzorem demokratycznego przywódcy absolutnie nie zasługującego na postponujące miano "caudillo" i jeśli znajdzie się taki przypadkiem czytający te słowa, to najserdeczniej go przepraszam pozostając przy swoim w nieustającym, wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego.

sobota, 25 maja 2013

...a tak przy okazji panie Hamankiewicz:

Może w końcu wypadało by przejść w publicznej dyskusji o jakości polskiej służby zdrowia warunkowanej finansami od ogółu do szczegółu i nie bez kozery napisałem tu "służby", bowiem gwarancja opieki medycznej jest obwarowana zapisem w Ustawie Zasadniczej (jakby pan nie wiedział, co to takiego, to doprecyzowuję, że chodzi o Konstytucję RP).

© by T.L.
Gdyby ktoś mnie zapytał od czego zacząć, to powiedział bym, że może od kosztów osobowych systemu na ten przykład z kurtuazyjnym przemilczeniem jeszcze tym razem jego wysokości w budżecie każdego szpitala w Nadwiślańskiej Prowincji.

Odpowie pan zapewne w manierze swoich genetycznych protoplastów, przysłowiowych już "żniwiarzy z Treblinki" że przecież "się należny" i że "w Ameryce to ho, ho !", a ja na to retorycznie w zasmuceniu:

No to jedź pan do tej "Ameryki", albo gdziekolwiek indziej robiąc miejsce dla...

...syberyjskich, tybetańskich albo hinduskich szamanów choćby, których statystyczna skuteczność w wielu przypadkach różnych dolegliwości nie odbiega zbytnio od nadwiślańskiej normy, z tą niewątpliwą przewagą tych pierwszych nad pana korporacyjnymi kolegami, że żaden szaman na pewno nie zoperuje kręgosłupa młodej osoby (+- do 25-30 roku życia) tylko dlatego, iż odczuwa ona  pewien dyskomfort bardziej psychiczny, niż rzeczywiście fizyczny nie mogąc intensywnie uczestniczyć w ćwiczeniach na siłowni  w towarzystwie swoich znajomych z pracy nie wspominając już o szefie z racji wrodzonych predyspozycji fizycznych lub systematycznego siedzenia przed komputerem w biurze po 10 godzin dziennie...

...pozostawiając całą resztę naturalnemu biegowi spraw w zaufaniu mądrości spisanych może nie zaraz w kodeksach, ale zbiorach przysłów to i owszem:

"Dopóty dzban wodę nosi, dopóki się ucho nie urwie":

źródło: "Bankier pl"

Co z oczywistych powodów racji etycznych adresuję dziś szczególnie do środowiska dycholandzkich psychiatrów bez niestosownego porównywania ich zachowań do praktyk hien cmentarnych nekropolii Birkenau, Bełżca i Treblinki, choć przy kontuarach barów słychać już o takich, którzy są gotowi wystąpić publicznie z takim oskarżeniem i pewnie prędzej, czy później to zrobią - co do tego jestem przekonany - w oparciu o rzetelną dokumentację faktograficzną...

A wtedy to już nawet "święty boże nie pomoże" nie wspominając o prezesie Hamankiewiczu, "etosie" i hieroglificznych dla aż nazbyt wielu współcześnie zapisach "Kodeksu Etyki Lekarskiej".

Jestem tego pewien.

(liked to "Prowincjonalna "Big LOL Prize" tym razem..."

piątek, 24 maja 2013

Prowincjonalna "Big LOL Prize" tym razem...

źródło: "medicalnet pl"
...została przyznana prezesowi Naczelnej Izby Lekarskiej, panu Maciejowi Hamankiewiczowi, doktorowi nauk medycznych, a w wolnych chwilach praktykującemu lekarzowi* za godną uznania odwagę w  publicznej ocenie etycznych walorów ministra zdrowia, pana Bartosza Arłukowicza - nawiasem mówiąc też z profesji lekarza:

"...- Nie możemy się zgodzić z obrażaniem naszego środowiska. Śmiem twierdzić, że pan minister nie zapoznał się dokładnie z Kodeksem Eryki Lekarskiej. Nie rozumie istoty lekarza i jego roli w systemie ochrony zdrowia, a system który minister buduje nie jest przyjazny dla pacjenta - mówił w specjalnym oświadczeniu Maciej Hamankiewicz prezes Naczelnej Izby Lekarskiej..." (źródło: "Polskie Radio pl")

Co wypada dopełnić okazjonalnie portretem laureata skreślonym przez znających go bliżej:

"...Paszkiewicz określił Hamankiewicza jako "kompletnego ignoranta". - Natomiast niestety ma skłonność do popisywania się swoją niewiedzą w różnych mediach. Jest to niestety żenujące, że osoba, która niestety jest z mojego punktu widzenia produktem negatywnej selekcji, zajmuje tak wysokie stanowisko w izbach lekarskich - mówił prezes NFZ."

źródło: "Wirtualna Polska pl"

*
źródło: "Ranking Lekarzy pl" ( w skali ocen 0:5)

środa, 1 maja 2013

Tym razem "Big LOL Prize" otrzymuje amerykański think tank...

..."The Pew Research Center" z siedzibą w Washingtonie za godny odnotowania i nagrody wysiłek intelektualny zawarty w globalnym studium nad postrzeganiem przez Muzułmanów Islamu...

źródło: "USA Today"

... dopełniony znakomicie miejscem publikacji informacji uwalniającym mnie od mozołu uzasadniania wyboru laureata:

USA today wyjaśnia bowiem wszystko, co piszę już tylko w oczekiwaniu na wiadomość  o wynalezieniu na "MIT" koła.

I nie jest to w zamiarze niestosowną złośliwością, jakby pozornie można by było sadzić...

...przeciwnie (...).

źródło: "this blog"

O czym napiszę możne już innym razem i przy innej okazji, poprzestając dziś na przekonaniu, że studia nad światową wspólnotą Muzułmanów i Islamem niczego tu nie wyjaśniają.

piątek, 26 kwietnia 2013

"Big LOL Prize" wędruje tym razem za Ocean...

...w dowód uznania dla "USA Today" i pozostałych za usilne starania w zacieśnianiu dobrosąsiedzkich stosunków pomiędzy mocarstwami w przekonaniu, że zostaną zauważone przez zainteresowanych i należycie docenione, jak i ja właśnie doceniam zaangażowanie amerykańskiej (...) prasy w kreowaniu obrazu mijającego dnia w subiektywnym zadziwieniu bez aspiracji do obiektywnej racji:

źródło: "Google News"

"A Russian court denied parole on Friday to a member of the feminist punk band Pussy Riot who has already served almost half her sentence for staging an irreverent protest against Vladimir Putin in Moscow's main cathedral, RT reported..."

źródło: "USA Today"

...co jest tym bardziej warte odnotowania, że jak pisze Doug Stanglin "...The case has drawn attention of international artists,like Madonna, who have protested the conviction..." (źródło j.w.)

źródło: "Mail Online"

...piszę w wirtualnym monologu z nieodpartym wrażeniem jakiegoś już dokumentnego zapętlenia.


czwartek, 18 kwietnia 2013

Pora na "Big LOL Prize"...

... którą to tym razem otrzymuje pan Steve Chapman piszący dla "Chicago Tribune" za godne wyróżnienia stwierdzenie:

"...Americans have no sympathy for political violence..."

źródło: "Chicago Tribune"

Czego oczywistym przykładem mogą być zamiary pana Chuck Hagel, Sekretarza Obrony Stanów Zjednoczonych Ameryki, Pentagonu i Barack Hussein Obamy II:

"...The first U.S. troops are likely to arrive in Jordan this month, but most will go in May. They will be based at a Jordanian military installation, an official said. (...) 

But the Pentagon has also made plans to expand the force to 20,000 or more if necessary, including bringing in special operations teams to find and secure Syrian chemical weapons stockpiles, U.S. air defense units to guard Jordan's airspace, and conventional military units capable of moving into Syria if necessary..."

źródło: "Los Angeles Times"

(linked to "W wirtualnym monologu o teatrze terroru")

piątek, 5 kwietnia 2013

Moje gratulacje Szanowny Panie Leonie Panetta:

"...During a February ceremony for delivering four F-16 fighter planes to Egypt, then-Defense Secretary Leon Panetta "urged ... not to use the U.S.-financed Egyptian military against protesters."

źródło: "The Examiner"

Czym pan Leon Panetta wpisuje się na elitarną listę laureatów "Big LOL Prize" zasmucając tym po raz kolejny pana Putina i przywódców Chin, którzy nawet w najśmielszych snach nie roją, że kiedykolwiek dostąpią tego zaszczytu. Tak sądzę...

...dlatego jeszcze raz napiszę:


Moje gratulacje Szanowny Panie Leonie Panetta !

sobota, 23 marca 2013

"Big LOL Prize" po raz kolejny:

Po raz kolejny prowincjonalne wyróżnienie "Big LOL Prize" otrzymuje nie kto inny, jak pan PM Pospolitej Donald Tusk, co o tyle warte odnotowania, że tym razem to już nawet nie w osobniczym odosobnieniu poety barowego:

źródło: "W Sieci Opinii"

niedziela, 10 marca 2013

Poseł Niesiołowski laureatem "Big LOL Prize":

Prowincjonalna "Big LOL Prize" przypadła tym razem posłowi Platformy Obywatelskiej, Niesiołowskiemu nie za "szczaw", jakby można było sądzić, a za publiczną prezentację subtelnej błyskotliwości osobniczego intelektu posła:

"...nie twierdzi, iż w Polsce nie ma głodujących dzieci. - Ale Polska nie jest krajem głodujących dzieci..."

źródło: "Wprost"
:-(

poniedziałek, 18 lutego 2013

Wcale nie wirtualny konterfekt Demona kracji:

…czyli poniedziałkowa „Big LOL Prize” symbolicznie przypisana tym razem the UK’s Foreign Secretary, panu Williamowi Hague:

źródło: "Libya Herald"

Gdzie czytamy:

"...“Libya has come a long way in two years,” Hague said, “it has emerged from conflict, held free and fair elections, and opened up space for civil society and new media.” He added that the UK admired these achievements.

Hague said he was proud of the support the UK had been able to give the Libyan people during the revolution and he said it would continue to help Libya build its new state.

“We will stand by the Libyan people as they work to build a secure, free and prosperous future for their country,” said Hague..."

I dalej, ale już w "The Guardian":

źródło: "The Guardian"

"Britain is trying to boost defence equipment sales to Libya by sending a Royal Navy warship to Tripoli to act as a floating shop window for security firms, amid concern in Whitehall that France and Italy are cashing in on the fall of Muammar Gaddafi...

(...)

...With a UN arms embargo in place and the Foreign Office regarding Libya as a "country of concern" over human rights abuses, Britain is restricted in what it can sell. Sir John Stanley, chair of the committees on arms export controls, said he expected ministers to adhere to their own criteria when considering arms export licences..."

Ślicznie spuentowane doniesieniem "Reutersa", które przywołuję via "Yahoo! News":

 źródło: "Reuters" via "Yahoo! News

"An Islamist militia linked to the attack on the U.S. consulate in Benghazi and kicked out of the city by locals is back openly manning checkpoints and building up support promising much-needed security..."
...