Pokazywanie postów oznaczonych etykietą William Hague. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą William Hague. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 sierpnia 2013

Euroatlantycka karykatura chińskiej bandy czworga:

"Secretary of State John F. Kerry said Monday (...) and that “this international norm cannot be violated without consequences.”

źródło: "The Washington Post"

Z czym należy się tylko zgodzić odnotowując w doprecyzowaniu, że ta norma - jeśli już - dotyczy również Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Arabii Saudyjskiej i Turcji pod przywództwem pana Recep Tayyip Erdoğana...

...bowiem zbrodni w wymiarze międzynarodowym nie są winni tylko jej bezpośredni sprawcy...

"...karane jest nie tylko ludobójstwo bezpośrednio sprawcze, ale również podżeganie do niego, współuczestnictwo, zmowa w celu jego popełnienia i pochodne tych czynów..." (źródło: "Short list of Syrian "Norymberga")

...pozwolę sobie przypomnieć i panu Davidowi Cameronowi, i Williamowi Hague, François Hollande, a i Laurent Fabius też wart jest wymienienia w tym bezrozumnym towarzystwie wzajemnej adoracji podobnym karykaturze chińskiej bandy czworga próbującej rządzić w Państwie Środka po śmierci Mao Tse-tunga...

źródło: "Blogger T.L."
:-(

poniedziałek, 18 lutego 2013

Wcale nie wirtualny konterfekt Demona kracji:

…czyli poniedziałkowa „Big LOL Prize” symbolicznie przypisana tym razem the UK’s Foreign Secretary, panu Williamowi Hague:

źródło: "Libya Herald"

Gdzie czytamy:

"...“Libya has come a long way in two years,” Hague said, “it has emerged from conflict, held free and fair elections, and opened up space for civil society and new media.” He added that the UK admired these achievements.

Hague said he was proud of the support the UK had been able to give the Libyan people during the revolution and he said it would continue to help Libya build its new state.

“We will stand by the Libyan people as they work to build a secure, free and prosperous future for their country,” said Hague..."

I dalej, ale już w "The Guardian":

źródło: "The Guardian"

"Britain is trying to boost defence equipment sales to Libya by sending a Royal Navy warship to Tripoli to act as a floating shop window for security firms, amid concern in Whitehall that France and Italy are cashing in on the fall of Muammar Gaddafi...

(...)

...With a UN arms embargo in place and the Foreign Office regarding Libya as a "country of concern" over human rights abuses, Britain is restricted in what it can sell. Sir John Stanley, chair of the committees on arms export controls, said he expected ministers to adhere to their own criteria when considering arms export licences..."

Ślicznie spuentowane doniesieniem "Reutersa", które przywołuję via "Yahoo! News":

 źródło: "Reuters" via "Yahoo! News

"An Islamist militia linked to the attack on the U.S. consulate in Benghazi and kicked out of the city by locals is back openly manning checkpoints and building up support promising much-needed security..."
...

poniedziałek, 7 stycznia 2013

...speak to me more...

Na marginesie megalomańskich komentarzy do wystąpienia prezydenta Bashara al-Assada:  

”Assad Speech beyond hypocritical. Deaths, violence and oppression engulfing Syria are his own making, empty promises of reform fool no one”

źródło: "The Huffington Post"

źródło: photo collage by T.L. + "The Huffington Post - PA"

środa, 18 lipca 2012

Czyż nie ładniej, ”… jeżeli kochać, to tylko indywidualnie…”[!] ?

“...William Hague, the Foreign Secretary, after visiting Syrian refugee camps in Jordan, said the UN Security Council “should adopt chapter VII resolution this week. No country should have a veto over human rights of the Syrian people”...

I kto to mówi ?

Minister Spraw Zagranicznych państwa, które przez dziesięciolecia okrutnej wojny domowej podporządkowywało w Irlandii Północnej prawo do życia i samostanowienia Irlandczyków interesowi państwa, nadrzędnemu interesowi Zjednoczonego Królestwa.


Prawa, którego dziś w megalomańskiej uzurpacji chce pozbawić Bashara al-Assada z miłości do obywateli Syrii.

Tylko po co komu do tego potrzebni Rosjanie ?




Czyż nie ładniej, ”… jeżeli kochać, to tylko indywidualnie…”[!] ?

czwartek, 21 czerwca 2012

O politycznej arogancji

„…Brytyjskie MSZ informowało we wtorek, że szef dyplomacji William Hague jasno dał do zrozumienia swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi, iż wszelkie dostawy broni do Syrii muszą ustać.”

Chciało by się odpowiedzieć panu Williamowi Hague równie jasno i dobitnie:

Brytyjska ingerencja w wewnętrzne sprawy państw drugich i ich umowy handlowe z panstwami trzecimi jest przez nie dziś jeszcze tolerowana nie dlatego, że traktują one poważnie kolejne rządy Wielkiej Brytanii i uznają je za międzynarodowy autorytet, a tylko dlatego, że takie zachowanie brytyjskich elit politycznych wpisuje się znakomicie w realizowany właśnie nie tyle scenariusz, co rozrysowywaną od nowa scenografię sceny politycznej świata na przyszłe kilka dekad, gdzie Wielka Brytania będzie robić najprawdopodobniej za tło nadchodzących zdarzeń, jak sobie oczywiście na to zasłuży i to nie tyle przez użyteczność dla kogokolwiek w tej nowej konstelacji jej kolejnych rządów, a przez sympatię do rodziny królewskiej, która od czasu do czasu organizuje śliczne telewizyjne widowiska oglądane na całym świecie.

Chciało by się, tylko po co? Jeden wpis w sieci nie uczyni z politycznego aroganta przysłowiowego gentelmana, osoby podziwianej, szanowanej i budzącej respekt, przez co skutecznej i z punku widzenia państwa użytecznej.

(pobrane z Google+ T.L. page)