Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Douglas MacArthur. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Douglas MacArthur. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 czerwca 2022

...jakkolwiek rozumiem akademicko intelektualne powinności pana profesora...

autora "The Official History of the Falklands Campaign" i co najmniej - jeśli nie więcej - współtwórcy "Doktryny Blaira" (...)[1]

względem każdego kolejnego brytyjskiego Her Majesty's Government

"...Putin’s mistakes were not unique; they were typical of those made by autocratic leaders who come to believe their own propaganda..." - j.n. / "...Błędy popełnione przez Putina na Ukrainie nie były wyjątkowe; były typowe dla autokratycznego przywódcy dającego wiarę  własnej propagandzie..." w swobodnym przekładzie T.L./


i dalej

"...He did not realize that Ukraine was a challenge on a completely different scale from earlier operations in Chechnya, Georgia, and Syria..." tamże "...Nie zdawał sobie sprawy, że Ukraina jest wyzwaniem o zupełnie innej skali niż wcześniejsze operacje w Czeczenii, Gruzji i Syrii..."

...tak w poprawności monologu twierdzenie mówiące wprost o tym jakoby pan Putin 

który nim został Prezydentem Rosji był...

szefem Federalnej Służby Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej

dysponował mniejszą wiedzą o Ukrainie od

niechby tylko pierwszych z brzegu

bywalców prowincjonalnego baru "Ptyś" wydaje się nic ponad jak...

wprost klinicznym przypadkiem myślenia życzeniowego z angielska zwanego "wishful thinking"[2]...

co mną ani nie wstrząsa, ani nie przyprawia o zmieszanie

i nie sądzę by w Moskwie i na Kremlu miało być inaczej...


...jeśli ktoś ma tu problem to wygląda na to, że...

nie Putin, Biden, pan Olaf Scholz czy pan Macron a...

"von der Leyen" (...) i

..."Pentagon"[3] nie pomny lekcji generała MacArthura[4]...

a szkoda...

[1] 

[2] "... sposób rozumowania i podejmowania decyzji opierający się na wizji „ optymistycznego scenariusza” w miejsce odwoływania się do dowodów i racjonalności. Może być także jednym z objawów psychozy reaktywnej, nerwicy, a nawet schizofrenii..." - za "Wikipedią"


[4] "...In March 1951, secret United States intercepts of diplomatic dispatches disclosed clandestine conversations in which General MacArthur expressed confidence to the Tokyo embassies of Spain and Portugal that he would succeed in expanding the Korean War into a full-scale conflict with the Chinese Communists.

When the intercepts came to the attention of President Truman, he was enraged to learn that MacArthur was not only trying to increase public support for his position on conducting the war, but had secretly informed foreign governments that he planned to initiate actions that were counter to United States policy.

The President was unable to act immediately since he could not afford to reveal the existence of the intercepts and because of MacArthur's popularity with the public and political support in Congress. However, following the release on 5 April by Representative Martin of MacArthur's letter, Truman concluded he could relieve MacArthur of his commands without incurring unacceptable political damage.

[...]

In a 3 December 1973 article in Time magazine, Truman was quoted as saying in the early 1960s:

I fired him because he wouldn't respect the authority of the President. I didn't fire him because he was a dumb son of a bitch, although he was, but that's not against the law for generals. If it was, half to three-quarters of them would be in jail..."
 - Douglas MacArthur - Wikipedia /interlinie T.L./


piątek, 17 kwietnia 2015

...wbrew temu, co pisze "The Washington Post"...

...piórem pana Chung Min Lee...

"All eyes in Asia are on Japan’s Prime Minister Shinzo Abe as he prepares to address a joint session of the U.S. Congress on April 29. This year being the 70th anniversary of the end of World War II, what historical message will Mr. Abe choose to deliver?

He has roughly three options:.."

źródło: "The Washington Post" - "Shinzo Abe's duty to history" by Chung Min Lee

...jestem pewien, że elity polityczne Japonii potrafią liczyć więcej niż tylko do trzech - cokolwiek to może w tej sytuacji znaczyć nie tyle dla nich samych, co dla Stanów Zjednoczonych Ameryki (...)...

...których pozycja i znaczenie w powojennej historii Kraju Wschodzącego Słońca w żadnym razie nie została wyznaczona podpisaniem aktu kapitulacji wymuszonym terrorystycznym atakiem atomowym na Hiroszimę i Nagasaki godnym miana zbrodni wojennego ludobójstwa na równi z tragedią Drezna (żadne z tych miast nie było godne miana celu militarnego)...

...a jest pochodną instynktu i kompetencji politycznych nieodżałowanej pamięci generała Douglasa George MacArthura (...)...

MacArthur gave immunity to Shiro Ishii and other members of the bacteriological research units in exchange for germ warfare data based on human experimentation. He also exempted the Emperor and all members of the imperial family implicated in war crimes, including Princes Chichibu, Asaka, Takeda, Higashikuni and Fushimi, from criminal prosecutions. MacArthur confirmed that the emperor's abdication would not be necessary. In doing so, he ignored the advice of many members of the imperial family and Japanese intellectuals who publicly called for the abdication of the Emperor and the implementation of a regency..." - źródło: "Wikipedia"

...kompetencji niedostępnych od dziesięcioleci przywódcom politycznym i ich intelektualnemu otoczeniu znad Potomac River, czego przykładem może być choćby kolejny cytat spod szyldu "The Washington Post"...

"...Yet if Mr. Abe continues to whitewash and ignore Japan’s wartime atrocities—including sexual slavery and grotesque medical experiments on live prisoners, including Americans—then Japan will lose its claim to being a postwar beacon of democracy, human rights and dignity..." - źródło j.w. "Shinzo Abe's duty to history"

...odnotowuję sobie niespiesznie...

"...MacArthur was responsible for confirming and enforcing the sentences for war crimes handed down by the International Military Tribunal for the Far East. In late 1945, Allied military commissions in various cities of the Orient tried 5,700 Japanese, Taiwanese and Koreans for war crimes. About 4,300 were convicted, almost 1,000 sentenced to death, and hundreds given life imprisonment. The charges arose from incidents that included the Rape of Nanking, the Bataan Death March and Manila massacre. The trial in Manila of Yamashita was criticized because he was hanged for Iwabuchi's Manila massacre, which he had not ordered and of which he was probably unaware. Iwabuchi had killed himself as the battle for Manila was ending..." - źródło j.w. "Wikipedia"

...gotowy uznać przy tym w fenomenologicznej potoczności zadumań prowincjonalnego poety barowego za emocjonalnie zasadne oczekiwania Chin w tej kwestii...

źródło własne

...ale w żadnym razie amerykańskie...

...formułowane publicznie nie inaczej, jak pewnie tylko w złudnej nadziei zachowania przywileju odgrywania nadal znaczącej roli gospodarczo politycznej w tej części świata...

...tym razem jednak już nie w sojuszniczym partnerstwie z Tokio, a Pekinem...

...myląc w świetle medialnych jupiterów polityczny pragmatyzm z nieprzystojnym mocarstwu tandetnym koniunkturalizmem*...

...

* ...czego uzasadnieniem wprost może być zapis samego autora, pana Chung Min Lee...
"...Many Americans feel uneasy, if not fatigued, by the constant Chinese and South Korean focus on history. Yes, they say, Japan made terrible mistakes during the war, but that was 70 years ago and it’s time to move on. Besides, all countries have dark chapters in their histories..." - źródło j.w. "Shinzo Abe's duty to history" idacy w parze z cytatem wikipedycznym, zaczynajacym się  j.w. od słów "MacArthur was responsible for confirming and enforcing the sentences for war crimes handed down by the International Military Tribunal for the Far East. In late 1945..."


środa, 2 kwietnia 2014

Historia to w żadnym razie nie Hollywood...

...choć wielu (aż nazbyt wielu) by chciało, żeby tak było...

"...History has not been kind to MacArthur. “A recent, if informal, Internet poll listed him as America’s worst commander; Benedict Arnold was second,” Mark Perry writes in his engrossing book on the great, though greatly flawed, general, “The Most Dangerous Man in America.” “A popular television series on the war has Marines on Peleliu cursing MacArthur for expending their lives in seizing the island needlessly.” MacArthur, the author notes, “had nothing to do with the battle.”...

źródło: "The Washington Post"

...piszę z pominięciem tych, co wierzą, że tak jest...

- nie oni bowiem stanowią o czymkolwiek na tym bożym świecie -

...przywołaniem cytatu nie tylko z 2010 roku...

źródło jak obok
"...Jednym z nielicznych Amerykanów, którego poważam za danie szansy Japonii i ostatni epizod chwały oręża Armii Amerykańskiej pod sztandarami ONZ odnotowany w historii, jakim był desant w Inchon, jest generał D. MacArthur, ale “…to się nie wróci, panie Hawranek…”…

Po nim już nic, poza niekończącym się pasmem porażek, wstydu i upokorzenia…

… z każdym, kolejnym, zakończonym niepowodzeniem konfliktem, gangrena rozkładu drąży głębiej trzewia narodu, armii, przeistaczając znój życia codziennego, godnego, w hollywoodzki wodewil
(...)

Tylko patrzeć, jak na regulaminowym wyposażeniu „Delta Force” pojawi się niezbędnik „Max Factora” dopełniony kieszonkowym wydaniem „Chaty wuja Toma” lub czytnikiem e-booków z pięcioksięgiem przygód Sokolego Oka, „Batmanem” i filmową wersją „Królewny Śnieżki…”, z obowiązkowym „Snickersem” – kiedyś, nomen omen, „Marsem” zwanym – na dokładkę…"
- źródło: "Wordpress" post zatytułowany "…„LuLeaks”, the second episode, czyli dokręcanie śruby…" - avaialble only to members

...ale i 2007 w nadwiślańskich kontekstach...

"...Skąd jeden z drugim zna niby tą demokrację, jej standardy, zależności, normy i formy? Odnoszę wrażenie, że z archiwalnych egzemplarzy „Rycerza Niepokalanej”, opowiadań babuni i pirackich kopii video ”Niewolnicy Isaury”. - źródło: "Wordpress" - avaialble only to members

...pomijając całą resztę zapisów na serwetkach barowych sobie a Muzom w "analogowej" przeszłości...

...w odnotowaniu godnej odnotowania próby poszukiwań drogowskazów zagubionego na "pustyni" narodu amerykańskiego...


źródło: "Forbes"

...targany przy tym niekłamanym niepokojem powodowanym niepewnością możliwych konsekwencji różnicy pomiędzy błądzeniem współcześnie po "Channeled Scablands", a w przeszłości - też przez nie inaczej, jak Naród Wybrany - po Synaju...

:-(