Pokazywanie postów oznaczonych etykietą publicystyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą publicystyka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 maja 2021

jeśli nie samozwańcza...

dziennikarka, publicystka - sądząc z treści tak myśli o sobie 

"...Zbigniew Ziobro był gościem internetowej telewizji wRealu24, prowadzonej przez samozwańczego dziennikarza Marcina Rolę..." - j.n.


uważa za stosowne powtórzyć pod szyldem "OKO press" in extenso[1]

 pytanie

"kto rucha” uczestniczki Czarnego Protestu..." ? to

chcąc nie chcąc w poprawności monologu prowincjusza należy uznać je za

należne odpowiedzi w obywatelsko publicznej debacie...

- Faktycznie kto przy zdrowych zmysłach może ruchać coś takiego ? - Asia Argento twierdzi że ją Harvey Weinstein

amerykański producent filmowy i przestępca seksualny /za "Wikipedią"/ - z czym należy się tylko zgodzić

- Kopulować nawet za jej zgodą, z tą jakąś Argento to

źródło własne: Facebook

...oczywista dewiacja i seksualna zbrodnia - weekendowym odnotowaniem "idąc rakiem" do roku 2018 /j.w./

przy porannym kubku kawy

w wirtualnym monologu z profesjonalną dziennikarką i publicystką "OKO press" - mam nadzieje że nie spostponuję jeśli napiszę

"panią" a nie w poprawności politycznej "osobą z macicą"

Dominiką Sitnicką...

[1] tak nie inaczej z całym szacunkiem i uznaniem dla nie byle kogo a absolwentki Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego...

sobota, 20 maja 2017

...z cyklu "pisać każdy może..."...

„...Ciekawe, jak to sobie państwo wyjaśnią...” – pyta autor, pan Andrzej Andrysiak...

źródło: "Gazeta Prawna"

...i dale...

"...Ankietowano 3 tys. osób w wieku 16–24 lat

...”... Pytanie brzmiało:

„Czy twój kraj powinien zapewnić schronienie dla uchodźców z krajów objętych konfliktem militarnym lub dla ofiar politycznych prześladowań?”.

Polacy, podobnie jak Węgrzy, Słowacy i Czesi, odpowiedzieli zgodnie z naszymi intuicjami – 70–75 proc. było przeciw.

Jak odpowiadali Niemcy i Austriacy?

Byli za. 73 proc. Niemców i 61 proc. Austriaków.

Tak, ci sami Niemcy, którzy w 2015 i 2016 r. przyjęli 2 mln cudzoziemców i których tylko w ubiegłym roku terroryści zabijali w kilku tragicznych zamachach. Oni stwierdzili, że uchodźców należy przyjmować..."
 - źródło j.w.

...równie ciekawe, jak to, że...

...gdyby podobne pytanie zadano mnie i moim rówieśniczym znajomym (w przedziale wieku 65 – 75 lat), to...

...dziewięciu na dziesięciu odpowiedziało by...

...że tak...

...co zdaje się jest wynikiem procentowo lepszym od niemieckiego, ale...

...nie o to chodzi...

...a o to, jakby to z kolei pan Andrysiak wyjaśnił...

...w kontekście upublicznionych zapisów treści moich monologów w temacie...

:-(

sobota, 8 października 2016

...powiem tak...

...w założonej poprawności egzystencjalno fenomenologicznych monologów prowincjusza...

...przywoływane w nich cytaty w żadnym razie nie są dobierane tendencyjnie i wybiórczo...

...tym bardziej, że taka choćby problematyka, jak aborcja w świetle dogmatu i nauki Kościoła rzymskokatolickiego, była mi dotychczas obca (...)...

...dlatego nie widzę niczego niestosownego w zacytowaniu szkicu historycznego kwestii z ateistycznego źródła...

...za jakie można by było uznać stronę „humanizm net pl” ("The Center for Inquiry") ...

źródło własne: "...znad prowincjonalnego kontuaru baru..."

...tym bardziej, że tożsamą treść można znaleźć i na stronie „Kościół pl” opatrzonej mottem będącym przekazem zapatrywań publicystycznych nieżyjącego już dziś kardynała (z nominacji Benedykta XVI) Johna Foleya...

...powołanego swego czasu przez samego Jana Pawla II na przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu – nawiasem dodam...

”Wszystkie formy społecznego przekazu powinny uznawać trzy podstawowe priorytety. Pierwszym z nich jest prawda - nie ma żadnego usprawiedliwienia dla przekazywania kłamstw. Drugi priorytet to wrodzona godność każdego człowieka - zawsze należy ją wzmacniać a nie umniejszać w dziennikarskich przekazach. Trzeci to pożytek społeczny - praca dziennikarska powinna służyć dobru społeczności i nie ranić jej moralnie lub też w jakikolwiek inny sposób. Jeśli wszyscy ludzie mediów będą w swojej pracy kierowali się tymi pryncypiami, świat stanie się szczęśliwszym miejscem.” - źródło: "Kościół pl"' "O nas"

...gdzie czytamy...

„...Teologiczna dyskusja nad tym, czy aborcja jest, czy nie jest zabójstwem trwała nieustannie. Większość teologów wyznawała pogląd o opóźnionym uczłowieczaniu. Zgadzali się w zasadzie, że uczłowieczenie ma miejsce po 40 dniach od chwili poczęcia u płodu płci męskiej oraz po 80 dniach u płodu płci żeńskiej - przy czym rozróżnienie takie wprowadził także św. Augustyn. Św. Tomasz z Akwinu z kolei utrzymywał, że aborcja nie jest grzechem zabójstwa, dopóki płód nie został obdarzony duszą, a zatem nie stał się w pełni istotą ludzką. Tomasz był przekonany, że ma to miejsce dopiero w dłuższy czas po poczęciu. Jednocześnie podtrzymywał stanowisko Kościoła przeciwne antykoncepcji, nauczając, że w każdym przypadku jest ona występkiem przeciwko sakramentowi małżeństwa....” - j.n.

źródło: "Kościół pl"

...i na „humanizm net pl”...

„...Teologiczna dyskusja na temat, czy aborcja jest, czy nie jest zabójstwem trwała nieustannie. Większość teologów wyznawała pogląd o opóźnionym uczłowieczeniu. Zgadzali się w zasadzie, że uczłowieczenie ma miejsce po 40 dniach od chwili poczęcia u płodu płci męskiej oraz po 80 dniach u płodu płci żeńskiej-przy czym takie rozróżnienie wprowadził także św. Augustyn. Św. Tomasz z Akwinu z kolei utrzymywał, że aborcja nie jest grzechem zabójstwa, dopóki płód nie został obdarzony duszą, a zatem nie stał się w pełni ludzką istotą. Tomasz zaś był przekonany, że ma to miejsce dopiero w jakiś czas po poczęciu. Jednocześnie podtrzymywał stanowisko Kościoła przeciwne antykoncepcji, a także przeciwne aborcji jako jednej z form antykoncepcji, nauczając, że w każdym przypadku są one występkiem przeciwko sakramentowi małżeństwa....” - źródło j.n. "humanizm net pl" - Jane Hurst "Historia Aborcji w Kościele Katolickim; Średniowiecze"

...co pozwala w niechcianej kontynuacji wątku zacytować niejako już tylko przy okazji...

„...Św. Tomasz przyjął koncepcję Arystotelesa, że płód najpierw obdarzony jest duszą wegetatywną, następnie zwierzęcą(zmysłową), a w końcu-gdy ciało jest całkowicie ukształtowane-otrzymuje ono duszę rozumną. Każda "dusza" podporządkowuje się kolejnej aż do chwili ostatecznego uczłowieczenia. Św. Tomasz tak pisze o tym procesie:

„Dusza wegetatywna, która przychodzi wówczas, gdy embrion żyje życiem rośliny, ulega następnie unicestwieniu, a zastępuje ją dusza doskonalsza, która jest zarówno odżywcza jak i wrażliwa, a wówczas embrion żyje życiem zwierzęcia; gdy z kolei i ta dusza ulega unicestwieniu, jej miejsce zajmuje dusza rozumna przekazana z zewnątrz(...). Ponieważ dusza łączy się z ciałem jako ze swą formą, nie łączy się z ciałem innym niż to, w którym ma działać. Teraz dusza jest aktem ciała organicznego.”

Sobór wiedeński, który w 1312 roku obradował na temat herezji uznających dualizm ciała i duszy, potwierdził hylomorficzną koncepcję człowieka, przedstawioną przez św. Tomasza z Akwinu. Stanowisko tego soboru uznaje się po dziś dzień za dogmat wiary katolickiej.

Współczesny teolog Joseph Donceel SJ pisze, że opóźnione uczłowieczenie stanowi "teorię natury ludzkiej najszerzej akceptowaną przez filozofów i teologów katolickich; jedyną, którą magisterium wyraźnie preferowało i preferuje". Donceel utrzymuje zatem, że jest ono nieodłącznym elementem kościelnej hylomorficznej koncepcji natury człowieka. Późniejsze teorie o uczłowieczeniu w chwili poczęcia - powiada Donceel - przeczą tej niedualistycznej koncepcji i preferują dualistyczny pogląd na ludzką naturę, który jest nie do przyjęcia...”
 - j.n.

źródło: "humanizm net pl" -  Jane Hurst "Historia Aborcji w Kościele Katolickim; Średniowiecze"

...dla świętego spokoju...

piątek, 23 września 2016

toż to prawie wypisz, wymaluj...

...nic innego, jak prywatne życie Zabójczego Adolfa !..

...do czasu Męża Opatrznościowego narodu niemieckiego - wypada w zawstydzeniu przypomnieć (...)...

"Traktował kobiety szarmancko, na powitanie całował w dłoń [...]

Katastrofa w życiu osobistym nie była dla Hitlera przeszkodą w działaniach politycznych, wręcz przeciwnie: zbił na niej kapitał. Odtąd bowiem mógł wreszcie pozować na męża stanu, który postanowił zrzec się wszelkiego osobistego szczęścia i wolny od jakichkolwiek egoistycznych pobudek służyć swojej politycznej misji dla dobra narodu..." - j.n.

źródło: "Wirtualna Polska", "Życie intymne Hitlera

„Szarmanckość prezesa PiS wobec kobiet jest niemal mityczna. Całowanie w rękę, bukiety kwiatów [...]

Nie ożenił się właśnie dlatego, że służył Polsce i nie chciał unieszczęśliwić jakiejś kobiety, którą by pozostawił służąc Polsce – zdradził sekret prezesa PiS Suski w Radiu ZET...” - j.n.

źródło: "Fakt24" - "Poseł PiS zdradza, dlaczego Kaczyński się nie ożenił"

...prawie, bo ten pierwszy jednak miał pod koniec życia (nie licząc innych, wcześniejszych) na boku niczego sobie kobitkę, którą późno, bo późno, jednak w końcu poślubił (Ewa Braun jej było)...

źródło: "Deutschland und die Ostmark" - "Eva Braun", "Eva Braun - Nackt Portät" ("...Eva Anna Paula Hitler (née Braun - 6 February 1912 – 30 April 1945) [...] was the long-time companion of Adolf Hitler and, for less than 40 hours, his wife...")

...a to mimo wszystko w sumie wizerunkowo nie to samo, co sam tylko jakiś futrzak...

...czyżbym żarty sobie stroił w weekendowym już nastroju - co akurat w tym przypadku nie było żadnym usprawiedliwieniem, dodam wyjątkowo tym razem ...

...w żadnym razie...

...odnotowuję tylko w wirtualnym monologu powodowany pamiętnikarską rzetelnością wrażenie...

...jakby - wbrew medialnym pozorom - nie do końca już pan Kaczyński kontrolował to...

...co się wokół niego dzieje...

:-(

sobota, 3 września 2016

...anatomiczny atlas Pospolitej...

...w weekendowej prezentacji prowincjusza...

...”Oko” – „...Redakcją kierujemy w trójkę: Piotr Pacewicz – wieloletni zastępca naczelnego „Gazety Wyborczej”; Bianka Mikołajewska – znana z tekstów śledczych w „Wyborczej” i „Polityce”, laureatka wielu nagród, [...] oraz Agata Szczęśniak – publicystka, redaktorka (m.in. „Wyborczej”), współzałożycielka „Krytyki Politycznej”. Stanisław Skarżyński, socjolog i publicysta, kieruje projektem internetowym.

Pracują z nami osoby z dużym dorobkiem, jak Eugeniusz Smolar, Adam Leszczyński, Kamil Dąbrowa, Michał Sutowski, Jakub Stachowiak, a także dziennikarki/dziennikarze i analitycy/analityczki: Magdalena Chrzczonowicz, Kamil Fejfer, Szymon Grela, Filip Konopczyński, Tadeusz Markiewicz, Julia Mardeusz, Zuzanna Piechowicz, Anna Piekutowska, Konrad Radecki-Mikulicz i Martyna Rusjan.

Wydawcą „Oka” jest Fundacja Ośrodek Kontroli Obywatelskiej „Oko”. Założyła ją piątka dziennikarzy: Seweryn Blumsztajn, Helena Łuczywo, Jan Ordyński, Piotr Pacewicz, Jacek Rakowiecki. W Radzie Fundacji są: Jerzy Baczyński, Marcin Król, Jacek Kucharczyk, Jarosław Kurski, Monika Płatek.

Nasz debiut wsparli: Agora, wydawca „Gazety Wyborczej”, spółka Polityka i osoby prywatne.”
– źródło j.n.

źródło: "oko press"

...i dalej...

"Od miesięcy straż graniczna na przejściu w Terespolu wbrew prawu nie pozwala cudzoziemcom na składanie wniosków o azyl w Polsce. Ten proceder popiera Mariusz Błaszczak. Tym samym polski minister spraw wewnętrznych zachęca do łamanie prawa i naraża uchodźców na niebezpieczeństwo..." - Daniel Flis j.n.


...na co ja w wirtualnym monologu...

„...Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. przyznał [...] każdemu prześladowanemu człowiekowi prawo do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach. [...] 

...Deklaracja nie jest jednak umową wiążącą swoimi postanowieniami społeczność międzynarodową, dlatego na jej gruncie jednostce nie przysługuje roszczenie o uzyskanie tego prawa. [...] 

...w istocie prawo do ubiegania się o azyl jest instytucją regulowaną przez prawo wewnętrzne danego państwa. Koncepcja ta znalazła potwierdzenie w uchwalonej w dniu 14 grudnia 1967 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Deklaracji o azylu terytorialnym, która w art. 1 § 1 wskazuje, iż azyl jest udzielany przez państwo w wykonywaniu jego suwerenności, a zatem to państwo ustala warunki, na podstawie których dyskrecjonalnie decyduje o przyznaniu bądź odmowie jego przyznania. [...]

...We współczesnym konstytucjonalizmie prawo azylu nie jest powszechnie akceptowane, a przez to bywa pomijane przez normy konstytucyjne, które nie zawierają tego typu gwarancji (np. w USA, Finlandii). W preambule do Konwencji dotyczącej statusu uchodźców sporządzonej w 1951 r. w Genewie znalazło się nawet sformułowanie, że „przyznanie azylu może być dla niektórych państw zbyt uciążliwe”. Niemniej spora część ustaw zasadniczych takie regulacje posiada, ujęte są one jednak w rozmaity sposób. Prawie wszystkie konstytucje, ustanawiając azyl, nie dookreślają go szczegółowo, odwołując się w tym względzie do regulacji ustawowej. [...]

...Należy także rozstrzygnąć, czy wielokrotnie już używany zwrot „prawo azylu” jest faktycznie prawem jednostki, czy też może stanowi jedną z kompetencji władczych państwa, a zatem stanowi prawo państwa. Kwestia ta została poruszona podczas debat w III Komitecie Zgromadzenia Ogólnego w 1962 r. Filipiny i Włochy opowiadały się za uznaniem azylu jako prawa jednostki, pozostałe państwa były temu przeciwne, czemu dały wyraz Indie, stwierdzając, że na gruncie prawa międzynarodowego jednostka nie ma żadnego prawa do azylu, a jego przyznanie nie należy do obowiązków państwa. Do głosu większości zdaje się przychylać także polski ustrojodawca, który w art. 56 stwierdził wyraźnie, że cudzoziemiec z prawa azylu m o ż e skorzystać, co wcale nie oznacza, że musi. Rzeczpospolita zastrzegła w ten sposób, przynajmniej na gruncie Konstytucji, pełną swobodę w zakresie przyznawania ochrony prześladowanym. Przyznanie ochrony osobie ubiegającej się w Polsce o azyl jest bowiem uzależnione wyłącznie od decyzji właściwych władz Rzeczypospolitej.

Tym samym nie ma żadnych negatywnych skutków odmowy udzielenia azylu.

Taka redakcja tego artykułu stanowi egzemplifikację suwerennej pozycji państwa i zapewnienie sobie pełnej swobody decyzyjnej w rozpatrywaniu tego rodzaju spraw.
[...]

...Wniosek o udzielenie azylu można złożyć zarówno na terytorium Polski, jak i poza granicami państwa – w polskiej placówce dyplomatycznej...” - źródło j.n.

źródło: "repozytorium uni wroc pl" - Paweł Kuczma, "Prawo cudzoziemca do ubiegania się o udzielenie azylu terytorialnego"

...w okazjonalnej kontynuacji...

..."wszystko można, lecz z ostrożna" - powiadają..." - j.n.

źródło własne 

...wirtualnego monologu datowanego na 10 sierpnia 2016 roku...

:-(


sobota, 6 sierpnia 2016

...cyc a sprawa polska w kolejnej odsłonie pytaniem...

...od czego są restauracje...

„... Przecież nikt o zdrowych zmysłach nie oburza się tym, że w restauracji ludzie jedzą. Jedni delektują się ośmiorniczkami, inni wolą chipsy i piwo czy kwaśnicę. Ale od tego chyba są restauracje?.." - j.n.

źródło: "tvn24" -"Pierś a sprawa polska"

...fakt...

...z tym, że „konia z rzędem” temu, kto poda adres miejsca gdziekolwiek na świecie, gdzie obok siebie siedzą miłośnicy ośmiorniczek...

źródło własne, choć tu akurat kalmary, nie ośmiorniczki...

...w biesiadnym towarzystwie zaraz obok na swój sposób wyrafinowanych konsumentów chipsów i piwa pod kwaśnicę (pomijając sytuacje, kiedy to ci pierwsi powodowani weekendowym kaprysem i wiedzeni ciekawością szukają odpowiedzi na pytanie "a co tam słychać w małpiej klatce demokracji"; H.L. Mencken said “Democracy is the art of running the circus from the monkey cage.”)...

źródło: "Puls Jaworzna" - "Kwaśnica w Sopocie"

...o czym państwo Małkowscy mogą nie wiedzieć...

źródło: "Fakt 24 PL"

...choć powinni jeśli już w nie swoim, to dobrze pojętym interesie swoich dzieci...

...o pomyślności których w realnym świecie, czy to się komu podoba, czy tez nie... 

...równie często - jeśli nie częściej - przesądza nie tylko osobnicza mniemanologia i posiadany dyplom...

...ale także umiejętność posługiwania się poprawnie choćby tylko podstawowym garniturem sztućców przy, a niechby tylko wakacyjnym stole...

źródło własne

...ale żeby pan Sergiusz Pinkwart nie wiedział ?..

...absolwent bądź, co bądź Akademii Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Warszawie...

...i to klasy altówek, a nie jakiejś innej (...)...

...to na swój prywatny użytek tłumaczę sytuacyjnie tym, że...

...w dorosłym już życiu nie muzyk koncertujący po świecie (...)...

...a współcześnie nadwiślański dziennikarz i podróżnik opisujący świat z perspektywy deptaków promenad kurortów z oferty 'last minute" krajowych biur podróży...

"Zapomnijcie o Hurghadzie i lećcie do Banjul! W wielu hotelach w Gambii "naszych" turystów jest ponad połowa. Wszędzie słychać język polski, a na każdej plaży czy nad basenem widać reklamówki z Biedronki. Od tego sezonu ruszyły bezpośrednie czartery z Warszawy do Banjul..." - j.n.

źródło: "Czy Gambia to nowy Egipt?" - blog M. S. Pinkwartowie

...bowiem gdyby było inaczej, to może i on byłby światkiem zdarzenia, jakiego ku obywatelskiemu zawstydzeniu mnie przyszło na starość zostać...

...jak wyżej, przy okazji kolacji z kalmarami...

...do której zasiadłem między innymi w towarzystwie czterolatka z bardzo dobrego według nowo tradycyjnych, polskich standardów warszawskiego domu...

...którego zachowanie już po chwili naszej obecności w restauracji zmusiło upoważnioną do tego osobę z personelu do wystosowania pod adresem rodzica niepodlegającego negocjacjom ultimatum...

...albo natychmiast zapanuje nad dzieckiem...

...albo niezwłocznie zostaniemy wyproszeni [!] z sali...

"...A teraz do rzeczy. Czy przewijanie w restauracji, na oczach ludzi jest dobrym pomysłem?

Nie. Znacznie lepszym pomysłem jest zmienianie dziecku pieluszki na przewijaku w toalecie.
A jak nie ma przewijaka?

Zdarzało to nam się nie raz. Choć muszę przyznać, że za każdym razem był to dla mnie solidny stres. Przecież dziecka nie zostawię w takim stanie, udając, że nic się nie stało. Mam wyjść z restauracji i przewinąć go na środku ulicy? Wejść do toalety, położyć na brudnej podłodze i przewijać? Czy Agnieszka Kublik zafundowałaby coś takiego swojemu dziecku?
Co więc robić? Ja w takim przypadku przewijam Chrucza w restauracji. Staram się to zrobić szybko i dyskretnie, ale nie mam wyrzutów sumienia, jeśli ktoś to zauważy. Przy pewnej wprawie cała operacja nie trwa dłużej niż 30 sekund..." - j.n.

źródło: blog "Magda i Sergiusz Pinkwartowie"

...z odnotowaniem, że wszędzie na świecie istnieją granice, których nawet w jakikolwiek sposób uprzywilejowanym społecznie przekraczać bezkarnie nie wolno...

"An assistant professor at the oldest coeducational university in the US has been placed on leave as an probe into social media postings deemed to be anti-Semitic takes place. Dr Joy Karega, an assistant professor of rhetoric and composition at Oberlin College, attracted controversy after she shared a number of Facebook posts which claimed that Israel was behind the rise of the Islamic State (Isis), 9/11 and Charlie Hebdo terrorist attacks..." - j.n.

źródło:"International Business Times" - "'Israel created Isis' professor placed on leave by top liberal college" by Romil Patel (collage by T.L.) 

...w wirtualnym monologu świadom tego, że pan Sergiusz Pinkwart w końcu może przekona mnie publicystycznie do swoich racji zgodnie z przyrzeczeniem...

"...Mając do wyboru narażenie się na krytykę dziennikarki Gazety Wyborczej i zdrowie mojego dziecka, nie będę się długo zastanawiał.
I niech mnie nazwie chamem.

To wtedy moje jedwabne usteczka wypuszczą takie słowa, że profesor Mikołejko ucieknie spod budki z piwem.

Sergiusz Pinkwart" - źródło: "„Pampers z niespodzianką”? Głos ojca w sprawie przewijania dziecka w restauracji" - j.w. blog "Magda i Sergiusz Pinkwartowie"

...mam niebezinteresowną nadzieję...

wtorek, 19 kwietnia 2016

…cytując za „Nonsensopedią”…

„Hipster (także hepster, łac. Hipsterus sophisticatus) – odmiana człowieka. Jego cechy charakterystyczne są tak wyrafinowane, że nikt właściwie nie jest pewien, jak wyglądają. Za punkt honoru postawił sobie oryginalność. […]

Hipsterzy mają właściwą sobie logikę, której używają do podkreślania swojej wyższości. Pierwszą rzeczą jest stwierdzenie: „nie jestem hipsterem!”. Tak. Bycie hipsterem nie jest powodem do dumy. Przede wszystkim, jesteś wtedy zaszufladkowany. Hipsterzy tego nie lubią. To ty jesteś hipsterem. […]

W przypadku kiedy liczba hipsterów przewyższy liczbę „zwykłych” ludzi, to bycie „zwykłym” będzie wtedy uznawane jako bycie hipsterem…” - źródło: "Nonsensopedia"

...na marginesie tekstu...

źródło: "Politico" - "Hipster behind Poland’s anti-government resistance" by Jan Cienski and Jo Harper

...gdzie miedzy innymi odnotowano...

"...Instead of partisan politics, Kijowski wants to emulate the old KOR and reshape Polish society..."

...i dalej...

"...Kijowski said that because Poland is a member of the West, there’s nothing wrong with asking for help. “It’s like being in a family. If we have a problem, then we look for someone to consult with over how to solve the problem,” he said in Washington..."

...nie pozostaje znowu nic innego, jak tylko w osobistej przestrzeni wirtualnej zmienić klasyfikację "Politico" z opiniotwórczego ...

źródło własne 

...na nie warte zachodu, drugorzędne pisemko satyryczne goniące nagłówkami za poczytnością...

...szkoda...

:-(

środa, 30 marca 2016

…pytanie apostoła Piotra…

..."Quo vadis, Domine ?"..

…tłumaczone nie bez odrobiny zażenowania przez wzgląd na osobę pana Kazimierza Sowę, którego „… tematem zainteresowań jest Kościół i jego miejsce w życiu publicznym…” ( źródło: http://szeptynachorze.natemat.pl )

źródło: "na:temat" - "Nasza twierdza z kraja" Kazimierz Sowa

…z łaciny na nasze znaczy nic ponad, jak tylko…

…nieustające dążenie do celu bez obietnicy dotarcia do niego w życiu doczesnym…

„…nigdy nie udał się stworzyć człowiekowi idealnego państwa, czy też innej wspólnoty w skali godnej odnotowania, dlatego stosunkowo wcześnie w swojej historii ludzkość rozumnie zrezygnowała z tej utopijnej idei zastępując ją nadrzędną wartością mozołu dążenia ku temu celowi w pełnym przekonaniu, że będzie to nic innego, jak nie mająca końca wędrówka......”

…w oryginale...

źródło własne

...poprzedzone…

„…W tym właśnie należy dopatrywać się wcale nie naturalnego zgonu etosu – napiszę – cywilizacyjnego, co oczywiście nie dotyczy tylko nielicznych już przecież europejskich dworów królewskich, czy też książęcych, ale również gabinetów polityków, parlamentarnych zgromadzeń reprezentantów, zrzeszeń korporacyjnych prawników, lekarzy… a i dziennikarzy też, które dziś nie istnieją już po to (do czego zostały powołane) by stać na straży społecznej nobilitacji profesji (…), a tylko po to, by nobilitować każdego, kto ma ku temu formalne prawo, a coraz już i częściej tylko ochotę…”

...odnotowuję sobie a Muzom w wirtualnym monologu nie tyle z wolontariuszem katechezy Kościoła Rzymsko katolickiego...

...co domorosłym wyznawcą nauk mistrza Machiavellego podążającego  ukradkiem na końcu kolejnej manifestacji Komitetu Obrony Demokracji...

:-(

poniedziałek, 20 lipca 2015

...czy aby w końcu nie pora...

...by zmienić publicystyczną optykę postrzegania Chin zza Pacyfiku w medialnych potyczkach harcowników armii Demona kracji...

...pomyślałem przy poniedziałkowym poranku za sprawą troski wyrażonej na stronie "The National Interest" przez pana J. Michaela Cole próbującego między innymi liczbą 100 zaginionych ostatnio bez wieści obywateli tego państwa...

"...The recent detention and disappearance of more than 100 human rights activists and lawyers in a nationwide crackdown..."

źródło: "The National Interest" - "Is Xi Jinping Losing Control of China?" by J. Michael Cole

...wykazać zasadność swojej oceny sytuacji...

"...Rarely is authoritarianism a signal of strength; instead, it stems from fear, paranoia, and panic..."

...trudno bowem uwierzyć, że ktoś taki jak pan Cole...

"...J. Michael Cole, a former analyst at the Canadian Security Intelligence Service, is editor in chief of www.thinking-taiwan.com, a senior non-resident fellow at the China Policy Institute, University of Nottingham, and an Associate researcher at the French Center for Research on Contemporary China (CEFC) in Taipei..." - źródło j.w.

...nie wie, że sprawowanie niepodzielnej władzy w Chinach od roku 1949 po dzień dzisiejszy przez Komunistyczną Partię Chin zostało okupione szacunkową ofiarą 65 milionów (...) Chińczyków, która na pewno w ich przyrodzonym pragmatyzmie wzbogaconym naukami Konfucjusza nie pójdzie na marne...

źródło: "Ecns cn" - "Collective wedding held in Shaoshan to mark anniversary of Chairman Mao's birth"

...czegokolwiek by gdziekolwiek nie napisano...

żródło: "Google Images"

...nie wspominając o ofercie zawartej w przysłowiowej flaszce "Coca-Coli" i produktach "McDonald’s Corporation", która co jak co, ale zdaniem prowincjusza oglądającego świat znad kontuaru baru w żadnym razie nigdy nie zawładnie sercem i umysłem mieszkańców Państwa Środka...

źródło własne: "Nad wyraz niestosowna uwaga w dobrej intencji:"

...podążającemu ku swemu przeznaczeniu...

czwartek, 9 lipca 2015

...i tak, jak powodem powstania "projektu" wirtualnych monologów...

...gdzieś w okolicy 2007 roku była zasmucająca konstatacja, że tak po prawdzie nie ma już czego czytać...

źródło własne w kolejności od lewej do prawej

...tak z czasem to i owo jednak napisano, za co tylko dziękować Bogu kimkolwiek On jest...

...pozwalając przyzwyczajonym okolicznościami do codziennego pisania na już tylko niezobowiązująco marginalne dopiski przy różnych okazjach:

Jeśli instytucja taka, jak „Goldman Sachs” („…Goldman Sachs działa jako doradca finansowy dla największych firm, rządów i najbogatszych rodzin na świecie. Działa jako bezpośredni dealer w kontaktach z Bankiem Federalnym w USA…” ; „…The firm (Goldman Sachs) provides mergers and acquisitions advice, underwriting services, asset management, and prime brokerage to its clients, which include corporations, governments and individuals. The firm also engages in market making and private equity deals, and is a primary dealer in the United States Treasury security market. It is recognized as one of the premier investment banks in the world…” – źródło: “Wikipedia) w swoich analizach sprzed mniejwiecej dziesięciu lat prognozowała, że…

„… that the BRIC countries (Brazil, Russia, India, China) would make the world economy's top ten - but not until 2040.

Skip forward a decade and the Chinese economy already has the number two spot all to itself, Brazil is at number seven, India tenth - and even Russia is creeping closer. In purchasing power parity, or PPP, things look even better. There, China is in second place, India is now fourth, Russia sixth, and Brazil seventh.No wonder Jim O'Neill, who coined the neologism BRIC and is now chairman of Goldman Sachs Asset Management, has been stressing that "the world is no longer dependent on the leadership of the US and Europe". ..”

źródło: “Al Jazeera” “Will Asia save global capitalism?” by Pepe Escobar (27 Sep 2011)

…to ten błąd (nazwijmy go roboczo “technicznym”) idący w parze z kompletnym brakiem intelektualno etycznej nadbudowy współczesnej wersji euroatlantyckiego kapitalizmu w konfrontacji z rzeczywistością dnia dzisiejszego niewątpliwie przesądza nie tyle o jego końcu, co o wymuszonej korekcie zachowań w przestrzeni społecznej globalnej wioski ostatecznym rozstrzygnięciem nadrzędności instytucji państwa nad wolnorynkową, niczym nieskrępowaną grą stanowiącą o losach milionów. Rozstrzygnięciem bez wątpienia zawartym w skutkach uznania przez elity polityczne Chin załamania notowań na giełdzie w Szanghaju za kwestię bezpieczeństwa narodowego:

„…Chinese police joined the securities regulator to probe clues related to "malicious short selling" amid recent chaos in the stock market.

Vice Minister of Public Security Meng Qingfeng led a team and visited the head office of China Securities Regulatory Commission (CSRC) on Thursday morning, a sign that authorities will severely punish operations that violate laws and regulations.

The CSRC announced that China Securities Finance Corporation Limited (CSF), the national margin trading service provider, will provide liquidity to apply for the purchase of a public offering fund.

China's central bank reiterated that it will continue to support the liquidity need of the CSF and has made sufficient re-lending to the CSF and approved the latter to issue short-term financial bonds in the interbank market to replenish liquidity…”

źródło: "Xinhuanet" - "New action for China to halt equity rout"

Co w przypadku choćby już tylko połowicznego sukcesu zachowań skrajnie sprzecznych z zasadami neoliberalnej gry [!] wolnego rynku dopełnionymi wynikiem greckiego referendum zapowiada nie tyle jakąś kolejną, niedoprecyzowaną ideologicznie rewolucję, ile wskazuje godną choćby tylko rozważenia przez zainteresowanych drogę naturalnej ewolucji współczesnego kapitalizmu w ich dobrze pojętym interesie własnym…

...tak sądzę...

niedziela, 11 stycznia 2015

...przyznam, że nie bez szczypty monologicznej satysfakcji...

...czytam jak i pana Marka LeVina, tak i pana Abdullacha Al-Ariana zachowując przy tym pewnie za przyczyną weekendowego rozleniwienia jej istotę w dyskretnym przemilczeniu z odnotowaniem tylko tego, co wydaje się należne odnotowania...

...jak choćby, że taką rzeczywistość mamy, jaki jej kształt nadają współcześni liderzy; czy to będzie prezydent, premier, minister...

źródło: "The Slates" - "More Than 40 World Leaders Head Up Massive Paris March" by Daniel Politi

...w końcu neorenesansowy lider nowej generacji uczonych...

"Mark LeVine is a leader of the new generation of scholars of the modern Middle East and Islam, Globalization, and Popular Culture, and an award winning musician who has performed with many world renown artists..."

...i dalej...

"...I try to be as inter-disciplinary as possible, combining the latest theoretical and methodological advances in fields such as history, anthropology, sociology, political science, comparative literature and cultural studies with a strong grounding in classical texts and the European intellectual history..."

źródło: "Mark LeVine biography" i "Hevy Metal Islam" (collage by T.L.)

...nie wymieniający - zapewne powodowany wrodzoną skromnością - w swojej publicznej prezentacji kompetencji również przecież współcześnie należnej odnotowania, bo nobilitującej profesji z renesansowym rodowodem intelektualnego kondotiera mimo, że trudno ją utrzymać w konfidencji, jeśli walczy się pod sztandarem "Al Jazeery" w imię światłego, demokratycznego Islamu słusznie zdaniem i tych, cytowanych tutaj, jak i innych uniwersyteco publicystycznych autorytetów tez niedawno cytowanych...

źródło: "...a co by było, gdyby..." by T.L.

...sięgającego po miecz sprawiedliwości za zbrodnie popełnione przez Europejczyków na Muzułmanach jeśli już nie w czasach mrocznego średniowiecza...

...to piórem pana Abdullaha Al-Ariana Oświecenia i francuskich encyklopedystów to i owszem...

"...Voltaire's views on Islam were no more tempered, as he authored an entire play dedicated to mocking its Prophet Muhammad as "the founder of a false and barbarous sect" and "a sublime and hearty charlatan".

While one can defend the right of satirists, government officials, and philosophers to espouse such beliefs - the hashtag #JeSuisCharlie became a popular means of expressing solidarity with the magazine in the hours after the attack - in the face of this history, it should become clear that in the case of cultural production, context always matters. Destructive policies cannot be pursued successfully without the vocabulary and imagery of racism and hatred of the other..."

...nie wspominając o teraźniejszości, kiedy to rozbestwiony neoliberalizm wespół z rozwydrzonym jihadem skazuje innocence of Muslims na duchowy i materialny niebyt w piekle nie tylko europejskiego raju...

"...Neo-liberalism and jihadism are in fact happy bedfellows (the famous Charlie Hebdo cover of an Islamist and a secular Frenchman kissing would have more accurately depicted a banker, not a hipster.)

Both are rapidly anti-democratic, support the concentration of wealth and power, and draw much of their strength from violence, war and a manageable level of chaos that keep oil prices high and petrodollars recycled via everything from fancy weapons to even fancier real estate..."

collage by T.L. od lewej "Al-Jazeera": "Charlie Hebdo and western liberalism" by Abdullah Al-Arian
...

...cóż, jak widać jeśli nie wszyscy, to wielu z nas faktycznie nie tylko w Paryżu, ale i Doha może o sobie powiedzieć...

..."Je suis Charlie"... (...)

...bowiem czego byśmy sobie nie życzyli i jak bardzo tego nie pragnęli, to uniwersalne racje od zarania historii rodzaju ludzkiego wiodą żałosny żywot ideowego outsidera okupiony cierpieniem aż nazbyt wielu przy każdej, kolejnej próbie zmiany tego stanu rzeczy...

...i nie wygląda na to, by akurat w XXI wieku miało być inaczej...

...tak sądzę...

środa, 7 stycznia 2015

...o tyle warte odnotowania...

"The UK is among European Union (EU) member states to have informally backed a Russian-language TV station run by the bloc, to combat “very aggressive” propaganda in Russian media, according a senior Latvian politician..."

źródło: "The Independent" - "EU could launch European TV channel to combat 'aggressive' Russian propaganda" by Kashmira Gander

...że stanowi zasadny pretekst do przypomnienia sobie a Muzom nie do końca poprawnie pojętej istoty  wzorca współczesnych wojen propagandowych prowadzonych przy różnych okazjach przez euroatlantyckie media...

...wzorca, za jaki poczytują one sobie w swojej ignorancji "szkołę mistrza Goebbelsa" zredukowaną do dewizy...

"Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą."...

...dewizy o tyle w przeszłości praktycznie skutecznej, na ile w ślad za nią szły uchwytne, namacalne korzyści dla nią zainteresowanych, jak to miało miejsce w hitlerowskich Niemczech po 1933 roku i Europie Zachodniej po 1940 (...), a i w Rosji Sowieckiej po 1917 i krajach Europy Wschodniej po 1945 też (...)...

...czego w żadnym razie nie można odnieść do zdarzeń mających miejsce choćby w Europie po symbolicznej dacie zburzenia berlińskiego muru...

...nie wspominając o ofiarach "Arabskiej Wiosny", Afganistanie, Iraku, Syrii i wielu innych miejscach na tym bożym świecie...

...za to bez bez zbytniego zachodu można przywoływać dzień po dniu cytatem kolejne zdarzenia przesądzające ostatecznie o wszystkim w tej materii...

źródło: "...jedni się reorientują..." by T.L.

...darując sobie przy tym inne zgodnie z dobrym obyczajem niekopania "leżącego już na deskach"...

"By most metrics, 21-year-old Mia Khalifa (not her real name) is doing pretty well for herself. She's educated, has a job that pays well and is successful in her field.

She's a daughter anyone could be proud of. Except Khalifa’s parents aren’t proud of her. They’re embarrassed, she says, because her job, which pays well enough to support her at the age of 21, is in porn. And Khalifa is not just any porn star—she was recently ranked the most popular actress on Pornhub.com, the 71st most-visited website in the world, according to the web traffic analytics firm Alexa (for comparison, cnn.com ranks 73rd and nytimes.com ranks 97th). On average, every day, millions of people around the world see Khalifa’s face—and other parts of her, as well.

Born in Beirut, her parents moved to Montgomery County in Maryland. when she was around 10 years old. She has a B.A. in history from the University of Texas at El Paso. Based in Miami, she has her own place at a time when one in four people her age live with their parents (who also live with their parents)..."

źródło: "Newsweek" - "Meet Mia Khalifa, the Lebanese Porn Star Who Sparked a National Controversy"                by Taylor Wofford
...i dalej...

"...Khalifa says she doesn’t plan on staying in porn forever: “It’s not something I’d make a career out of, but I’ll ride it out 'til I can’t do it anymore.” Until then, she just wishes the media would leave her family alone. Asked if her career was worth losing her family, she said she wasn't sure. “I can’t say it’s worth it,” she says. “But I can’t self-pity, because I consciously made this decision myself.”

...w zapomnieniu, że chcieć, to nie zawsze móc, a już na pewno nie w malignie "amerykańskiego snu" śnionego na jawie z wytatuowanymi słowami libańskiego hymnu na plugawionym publicznie w wirtualnej przytomności milionów ciele...

"...But she isn’t shy about repping her Lebanese heritage on social media, either. On her left arm is a tattoo of the opening lines of Lebanese national anthem: كلنـا للوطـن للعـلى للعـلم (translation: All of us! For our Country, for our Flag and Glory!). On her right wrist is a tattoo of the Lebanese Forces Cross, the symbol of a Lebanese conservative Christian political party opposed to the Syrian Bashar Assad regime..."

collage by T.L. (źródło j.w. "Newsweek")

...z należną w tym miejscu refleksją, że tak, jak faktycznie sytuacyjnie żadna praca nie hańbi...

...tak świadome wybory wątpliwej jakości, to już zdecydowanie i owszem...

...bez rozróżnienia, czy to będzie jakaś Siuśmajtka robiąca w porno biznesie, czy też publicysta, opinion writer, albo polityk równie wysoko jak ta pierwsza notowany w rankingach "Alexy"...

:-(

poniedziałek, 22 grudnia 2014

...z cyklu "kto pyta, nie błądzi" tym razem...

...w zgadywance "...i kto to może tak pisać na stronie "The New York Timesa"?"...

"...The answer to the first question is obvious if you think about Mr. Putin’s background. Remember, he’s an ex-K.G.B. man — which is to say, he spent his formative years as a professional thug. Violence and threats of violence, supplemented with bribery and corruption, are what he knows. And for years he had no incentive to learn anything else..." (w narracyjnym skrócie: Putin jest zawodowym bandytą z rodowodem K.G.B - jeśli już, to wypadało by dodać dla przyzwoitości, że "politycznym"; pomyślałem sobie mimochodem w wirtualnym monologu prowincjusza...)

...i cytat drugi...

"Missing from all this discussion of Putin's actions is context. It is a fact that the current regime in Kiev was installed by means of a coup, supported by the U.S. (see Victoria Nuland, phone call...). It is a fact that the current regime in Kiev is composed mainly of four parties that are pro-facist and anti-Russian. Further, the Crimean peninsula and eastern parts of Ukraine are largely populated by Russian speakers who wanted nothing to do with the new regime in Kiev. And, of course, all this is happening right on Russia's border. Add in that those regions were a part of the Soviet Union, and a part of Czarist Russia before that. Simple self interest would dictate that Russia could not remain uninvolved..." (mówiący o tym, że zdarzenie nie jest w swojej istocie tak jednoznaczne, jakby można było sobie tego życzyć...)

...na co - chciał, nie chciał - odpowiedz może być tylko taka, jaka jest, nie inna...

źródło: "The New York Times" - "Conquest Is for Losers" by Paul Krugman

...pierwszy cytat sygnowany jest przez absolwenta "MIT" i Uniwersytetu Yale, wykładowcy Princeton University i laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii za rok 2008, pana Paula Krugmana związanego z  Redakcją "NYT" od 1999 roku publicystycznym przywilejem "Op-End columnisty" (osoby niekoniecznie wyrażającej programowe opinie czasopisma, które mimo to udostępnia autorowi swoje łamy w uznaniu jego autorytetu i kompetencji)...

źródło: "The New York Times"

...drugi natomiast jest komentarzem czytelnika ukrywającego skromnie (bo nie dopuszczam myśli, że ze strachu przed "FBI" w publicznej już dziś świadomości poczynań "The National Security Agency") swoją tożsamość pod inicjałami "R.A." na marginesie przywołanej treści...

źródło j.w. "The New York Times" - "Conquest Is for Losers" by Paul Krugman

...cokolwiek to znaczy i wróży na przyszłość euro zaatlantyckiej wspólnocie cywilizacyjnej z akcentem postawionym na "zaatlantyckiej"...

:-(

środa, 17 grudnia 2014

...no to jest już nas trzech...

...pomyślałem czytając taki oto komentarz pod agencyjnym przekazem...

"...Fine line between unbiased reporting and propaganda, even if we usually think of propaganda only from the Government in power. It is a two way street, knowing the source is very important. Creative use of adjectives and adverbs changes the content of any story to favor one side or the other in any release that is reported as news. Reread most of what you see by skipping the colorful words and frequently the whole thrust of the story will change."

źródło: "AP" via "Yahoo! News"

...w kontynuacji treści "...czasami ten, czy owa mnie pyta..."

źródło własne T.L.

...gdzie nie dalej, jak dwa dni temu pisałem...

"......ale - jak widać - jest już nas dwóch...

...to i może z czasem - jak Bóg da kimkolwiek On jest - będzie nas dostatecznie wielu...

...czego z całego serca nie tylko sobie życzę...

...w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego..."

poniedziałek, 15 grudnia 2014

...czasami ten, czy owa mnie pyta...

...a co ty masz właściwie z tego pisania ?..

...na co zadającym akurat takie pytanie nie jest łatwo odpowiedzieć...

chyba, że nadarzy się taka okazja, jak ta...

"Zdaniem papieża Franciszka, trzy główne grzechy współczesnych mediów to dezinformacja, oszczerstwo i pomówienie..."

źródło: "Gazeta Prawna PL"

...pozwalająca cytatem przywołać choćby treść z lipca 2012 roku...

źródło: 'O polityczno medialnej manipulacji:"

...lub jakąkolwiek inną spośród już ponad kilkunastu setek innych napisanych mniej, lub bardziej dosłownie przy porannym kubku kawy...

"...Dlatego wolę czytać to, co sam napiszę (lub napiszą inni poeci barowi) powodowany nie tyle wewnętrznym przymusem, czy też potrzebą dzielenia się z kimkolwiek czymkolwiek, a tylko chęcią stworzenia na własny użytek pewnego, w miarę stabilnego punktu odniesienia, a niech by i nawet w przestrzeni wirtualnej, jeśli już nie mogę liczyć ani na „Reutersa”, ani na „The Associated Press”, „The Washington Post”, „CNN” i „FoxNews” nie wspominając o pozostałych..."

źródło: "Dlaczego piszę ?"

...nie wspominając o tych nienapisanych...

źródło: "Wyborcza pl" (przekaz będący wprost podręcznikowym przykładem publicystycznej manipulacji...)

...bowiem co, jak co, ale na pewno ze mnie żaden Herkules i tej "stajni Augiasza" nawet gdybym chciał...

...sam nie oczyszczę...

...ale - jak widać - jest już nas dwóch...

...to i może z czasem - jak Bóg da kimkolwiek On jest - będzie nas dostatecznie wielu...

...czego z całego serca nie tylko sobie życzę...

...w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego...


środa, 12 listopada 2014

...nie wiem kto zacz ten jakiś...

...Michał Morawski, ale jeśli uchodzi w "Programie Trzecim Polskiego Radia" za eksperta w temacie alkoholowym lat '60 PRLu, to pewnie mniej więcej mój rówieśnik...

  źródło: "Polskie Radio Trójka"

...na czym podobieństwa między nami  kończą się ostatecznie, bowiem, widać, tamte czasy przeżyliśmy na różnych planetach - że się tak wyrażę - konsumpcyjnych tego samego układu systemowego...

...piszę powodowany li tylko historyczną rzetelnością na marginesie kreślonej współcześnie z rozmachem kolejnej karykatury najweselszego baraku byłego obozu...

...w przypomnieniu choćby tylko sobie, że akurat tamte lata, to czasy ostatniej dekady (...) świetności państwowego monopolu spirytusowego (a i firmy (...)* jak i (...)* również, co pomijam milczeniem, bo gdyby było inaczej, to przyszło by mi napisać, że wtedy nawet szklarski kit był o niebo lepszy od dzisiejszych, sztandarowo markowych wyrobów tego, czy owego producenta nie tylko przemysłu cukierniczego, ale i wędliniarskiego na ten przykład też...)...

...świetności nie do odtworzenia współcześnie z różnych powodów (...) mimo deklaracji wytwórcy tego, czy owego trunku w pełni zasługującego na miano "moczu pawiana" - źródło j.w....

...choćby za tą przyczyną, że w latach sześćdziesiątych takie rarytasy alkoholowe, jak (...)* były trunkami z tradycyjnej receptury 75 procentowymi...

...a dziś są (w porywach) tylko 40 - 45 procentowymi...

...sobie a Muzom krótko i węzłowato tym razem...


* z założenia nie wymieniam ani żadnej firmy, ani rodzaju alkoholu, nie o krytykę wolnorynkowej współczesności tu bowiem chodzi, a o odnotowanie kolejnej sceny trwającego nieustannie w nadwiślańskiej przestrzeni medialnej spektaklu kreacji przekłamań historycznych służących tak po prawdzie nie wiadomo czemu...
...bowiem tak, jak jeszcze potrafię zrozumieć czyjąś niechęć co minionego systemu, tak kompletnie nie rozumiem nienawiści do piwa i innych alkoholi tamtych lat...
...nienawiści nawet tych, których stać wtedy tylko było na picie kranówki dziś przecież na co dzień też nie jedzących najzwyczajniejszego pod słońcem spaghetti z małżami, nie wspominając o tym, przyprawionym truflami i szklaneczką porto na deser...


photo © by T.L.