Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John McCain. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John McCain. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 lutego 2015

...czy aby pan John McCain wie, co mówi...

...to za każdym razem nie jestem tego tak do końca pewien...

"...McCain zarzucił Merkel bezczynność. - Czy Merkel chce jedynie się przyglądać, jak po raz pierwszy od II wojny światowej kraj w Europie rozbijany jest na kawałki? - pytał senator. Zaznaczył, że jest rozczarowany postawą Europejczyków, chociaż niczego innego nie spodziewał się..."

źródło: "Money pl" - "Stosunki Niemcy-Rosja. McCain: polityka Merkel w sprawie Ukrainy jak appeasement wobec Hitlera

...pozostawiając zainteresowanych sam na sam z cytatem...

"...w zaczytaniu treścią postu na "The Monkey Cage" z datowaniem na 19 marca (2014) tego roku, sygnowanego przez panią politolog Gwendolyn Sasse i pana James Huges, również politologa ...

"The idea of a remaking of Ukraine’s constitutional order along federal lines is beginning to gain traction. On March 18, Ukrainian Prime Minister Arseniy Yatsenyuk reached out to Russophones in the eastern and southern regions, announcing that “new measures linked to decentralization of power will be reflected in a new constitution.” Senior U.S. administration officials have encouraged the Ukrainian leadership to consider constitutional reform along federal lines.

On March 17, the Russian Foreign Ministry proposed the establishment of an international “support group” to manage the crisis. The list of items that Russia wants to be the basis for negotiation in Ukraine includes a new federal structure for Ukraine and the recognition of Russian as a second language..."

źródło: "...bez w oczywisty sposób zbędnego pytania..." by T.L. (19 marca 2014 roku)

...może i nie nazbyt stosownym jak na pierwsze godziny kolejnego weekendu...

...ale wpisującym się narracyjnie poprawnie w bieżący bieg zdarzeń...

...w każdym bądź razie bez wątpienia w wirtualnym monologu prowincjusza...

poniedziałek, 22 grudnia 2014

...jeśli w witrynie "Al Jazeery" pan Paul Hockenos pyta...

...tymczasem jeszcze tylko sam siebie - widać - z braku ciekawszych tematów...

"Auf Wiedersehen, Merkel ?"

źródło: "Al Jazeera" by Paul Hockenos

...to ma po części jakąś rację pisząc...

"...Yet Merkel’s chancellery is shakier than it looks, in part because of Germany’s shifting political landscape..."

...myśląc przy tym o zaistnieniu w przestrzeni politycznej zjednoczonych Niemiec "AfD"...

...choć już niekoniecznie dalej również...

"...Her far-reaching overhaul of German conservatism, which transformed a deeply traditional, Christian-minded political philosophy into one of Europe’s most liberal center-right parties..."

...nie wspominając o odmawianej publicznie co i rusz przez zaatlantyckie autorytety (tu spod szyldu "The World Policy Institute") "mantrze"...

źródło: "...dobre, ale off target:" by T.L.

...że w końcu coś...

"...may in the long run be her undoing..."

...pisząc dalej...

"...Today, almost every European country hosts at least one far-right party in their national parliaments, including some who have been players in domestic politics for decades (take France’s National Front, for example, led by Jean-Marie Le Pen and now his daughter Marine Le Pen.) Even in traditionally liberal countries such as the Netherlands and Denmark, far-right forces have bundled together populist themes such as Islamophobia, anti-immigrant bias, nation-first jingoism, law-and-order concerns and euro-skepticism to take upwards of 10 percent — and sometimes 20 percent and more — of national votes since the early 1990s, periodically partaking in governing coalitions.

Germany is not immune to these sentiments. For example, opinion polls show Islamophobia is as high in Germany as anywhere else in Europe. However, Germany did not have a viable far-right party until now. Earlier this year, in one regional vote after another, the AfD sailed into state legislatures garnering about 10 percent of the vote and sending shockwaves through the German political establishment. The Christian Democrats are no longer the only viable right-wing  party on the block. There is now every indication that the AfD will join the Bundestag in the 2017 national elections..."

...w zapomnieniu albo niewiedzy, że to nikt inny, jak sama pani Merkel już w 2010 roku ogłosiła publicznie "nagłą śmierć zmory (politycznej) poprawności"...

"...„Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała w sobotę, że próby stworzenia w Niemczech społeczeństwa wielokulturowego "zdecydowanie zawiodły" – podaje BBC News na swoich stronach internetowych.”

I dalej:

„Kanclerz powiedziała, że w praktyce nie zadziałała koncepcja społeczeństwa wielokulturowego – "mulitkulti", jak nazwali je Niemcy – w którym ludzie o różnym zapleczu religijnym, kulturowym, etnicznym "żyliby obok siebie" szczęśliwie i zgodnie. To wielokulturowe podejście nie sprawdza się zwłaszcza wobec liczącej ponad cztery miliony ludzi mniejszości muzułmańskiej…”

„…Zdaniem Merkel, zbyt mało wymagało się w przeszłości od imigrantów, którzy powinni robić więcej, by zintegrować się z niemieckim społeczeństwem, zwłaszcza zaś uczyć się języka, by móc uczęszczać do szkół i znaleźć sobie miejsce na rynku pracy.

- Ktoś, kto natychmiast nie mówi po niemiecku – powiedziała kanclerz – nie jest tu mile witany…” *

źródło: "Wordpress" - "nagła śmierć zmory poprawności" (available only to members)

...co postrzegane znad kontuaru baru może znaczyć (jeśli wprost nie znaczy), że jak i dochodzącej do głosu nie tylko niemieckiej, radykalnej prawicy, tak i pozostałym partiom współrządzącym już od lat w Europie zawsze będzie współcześnie bliżej ku sobie...

...niż do zaatlantyckich elit reprezentowanych choćby przez senatora Johna McCaina...

...o czym w wartkim biegu zdarzeń czasami i pani Kanclerz Niemiec zdarza się (mam nadzieję, że tylko na chwilę) zapomnieć...

...ale to temat na inne już opowiadanie, którego do tego z braku formalnych możliwości odwołań do źródeł nie przystoi prowincjuszowi pisać...

...nie był by to już bowiem wirtualny monolog...

...a tylko niczym nieuprawnione spekulacje...


* z przyczyn od piszącego niezależnych posługuję się tym razem wskazaniem źródła pośredniego dla treści przywołanego cytatu...
źródło: "The Christian Science Monitor" - "Germany's Angela Merkel: Multiculturalism has 'utterly failed'"
 by Matthew Clark (October 2010)

środa, 22 października 2014

...powodowany niejednoznacznością odczuć...

...po przeczytaniu zanotowanych przez kogoś posługującego się na stronie "Wyborczej pl" enigmatyczną sygnaturą "bart" słów pana Kaia Olafa Langa, analityka szacownego przecież, berlińskiego think tanku "Stiftung Wissenschaft und Politik"...

źródło: "Gazeta pl"

...nie bardzo wiem, czy to publiczny przekaz jego osobistej sympatii żywionej do pana Sikorskiego...

...czy też opinia eksperta, co by sugerowała odredakcyjna prezentacja jego osoby...

...w związku z czym napiszę, że jeśli to pierwsze, to...

...nic mi do tego panie kolego (nie, nie - to nie do pana, panie Lang, a tylko sobie a Muzom taka sytuacyjna "mantra" prowincjonalnego poety barowego)...

...jeśli natomiast to drugie, to ani pan Lang, ani ja, ani ktokolwiek inny nie mówi i pisze o jakimś tam Radku Sikorskim...

"...Radek Sikorski słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi i mocnych, twardych słów. To, co mówi, zwykle jest ciekawe, ale politycznie nie do końca poprawne..." - źródło j.w.

...a o jeszcze dosłownie "do wczoraj" wieloletnim ministrze spraw zagranicznych RP - dziś będącym marszałkiem jej Sejmu, panu Radosławie Sikorskim...

...który posłużył się przekłamaniem najdelikatniej mówiąc (jeśli nie wręcz politycznym kłamstwem) w wywiadzie udzielonym może i zza Atlantyku patrząc mało znaczącej gazetce "The Politico"...

...ale tam, w Ameryce już tak nie do końca bez znaczenia w kształtowaniu opinii publicznej nie tyle w statystycznie znaczącej masie, ale wyselekcjonowanej mniejszości...

...dysponującej za to taką, czy też inną mocą sprawczą nie tylko w sprawach wewnętrznych, krajowych U.S.A...

"...The POLITICO's goals are simple. Over the past several weeks, we set out to assemble the most talented and interesting collection of journalists -- established names as well as promising young people -- that we could find. Now, we will turn these reporters loose on the subject we love: national politics.

We will focus on three arenas. The first is Congress and the constant flow of agendas, personalities and power struggles that define daily life on Capitol Hill. The second is the 2008 presidential campaign, a race already churning and one likely to shape history in ways far beyond the typical election. The third is lobbying and advocacy, a part of the capital economy undergoing rapid growth and change. It is a business alive with interesting and influential characters whose impact is dimly understood and insufficiently covered..."

źródło: "The Politico - Mission Statement" via "...na nic pozornie niepozbawione sensu tłumaczenia..." by T.L.

...czego dowodem jest opublikowana pod tym szyldem treść wywiadu, pod którą bez chwili wahania podpisał by się i sam senator John Sidney McCain III...

...gdyby nie to, że podpis Radosława Sikorskiego wzmacnia po wielokroć siłę jego publicystycznego znaczenia (rażenia)...

...w choćby najmniejszym stopniu nie mającego nic wspólnego jak i z politycznym interesem Rzeczpospolitej, tak i Zjednoczonej Europy...

...co dla analityka niemieckiego think tanku przy Niemieckim Instytucie Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa powinno być oczywiste...

źródło: "Stiftung Wissenschaft und Politik"

:-(

niedziela, 3 sierpnia 2014

...mimo wszystko uważam...

...w niezmienności przekonań odnotowywanych w wirtualnych monologach, że wojna...

...z - na ten przykład - Rosją albo Chinami, to nie to samo, co wojna z terroryzmem gdziekolwiek na świecie, a tym bardziej na terenie samej Ameryki...

"... then our nation will find itself in a position where it is unable to defend itself and could become the victim of terrorism on U.S. soil once again."

źródło: "The Daily Caller" via "Yahoo! News"

...bowiem raz, że w perspektywie co najmniej kilku dekad ta pierwsza pozbawiona jest wariantowości "albo, albo" za każdym razem będąc wojną z tak, czy też inaczej skonstruowaną kolacją (...)* swoim potencjalnym choćby istnieniem przesądzającą już na samym wstępie o niestosowności choćby tylko samych "gier wideo" w słusznej skądinąd konstatacji autora tekstu cytowanego wyżej...

"...War is not a video game. You cannot hit the pause button.."

...a dwa, to zdaniem prowincjonalnego poety barowego nie tyle sam prezydent Obama jest...

"Pentagon Official: The Facts Are In, And Obama’s Policy Is A Direct Danger To The United States"

...co kręcące się wokół niego bliżej lub dalej persony godne z osobna i w poszczególnych konstelacjach już nie tylko kilku akapitów poświęconych im wpisów...

...ale rzetelnych warsztatowo opowiadań, bo nie napiszę "analiz i opinii" nie mieszczących się w przestrzeni moich, wirtualnych zainteresowań i ambicji...

...reasumując wydaje się znad kontuaru baru, że pan Obama jest dziś zasmucająco samotny tą najbardziej dolegliwą z możliwych samotności...

...samotnością w tłumie...

...co nietyle było mu sądzone, ile stało się nieuchronne z chwilą podjęcia przez niego prezydenckiego wyzwania...

...i nie napiszę po raz kolejny, że z góry skazanego na spektakularną porażkę, bo już pisałem...

"...Kolejna kadencja Baracka Obamy, to kontynuacja jego izolacji z wyboru i okoliczności, ucieczka przed rzeczywistością w krainę rojeń o swoich szczególnych właściwościach z chybionymi odwołaniami do mirażu nic nie znaczącego (...) elektoratu:.." - źródło j.n. "Czarno widzę w Białym Domu:"


...ale pomyśleć to tak sobie mogę ile razy tylko zechcę...

:-(

* cokolwiek napisane w tej kwestii dalekie będzie od stanu faktycznego poza jednym; to Chny rozstawiają dziś figury w tej grze pozorów...

sobota, 2 sierpnia 2014

...tak z ciekawości tylko...

...pytam retorycznie w wirtualnym monologu zerkając z ukosa na agencyjne doniesienia...

"Germany and Russia have been working on a secret plan to broker a peaceful solution to end international tensions over Ukraine..."

źródło: "The Independent" i "Wyborcza pl" - collage by T.L.

...czy aby Zjednoczona Europa faktycznie dojrzała już nie tylko do odegrania znaczącej roli skrajnej prawicy w jej strukturach...

...ale  i do akceptacji wyjścia z mroków ideologicznych katakumb zombie euroatlantyckiego nazizmu również...

...sięgając przy tym do treści z marca tego roku opublikowanych na stronie "Global Research"...

"According to the New York Times, “The United States and the European Union have embraced the revolution here as another flowering of democracy, a blow to authoritarianism and kleptocracy in the former Soviet space.” ( After Initial Triumph, Ukraine’s Leaders Face Battle for Credibility, NYTimes.com, March 1, 2014, emphasis added)

“Flowering Democracy, Revolution”? The grim realities are otherwise. What is a stake is a US-EU-NATO sponsored coup d’Etat in blatant violation of international law..."
 - źródło j.n. "Global Research"

źródło: "Global Research" i "tvn24" - collage by T.L.

...co jest o tyle interesujące z nadwiślańskiego punktu widzenia, że...

"Prime Minister Donald Tusk has announced the candidacy of Foreign Minister Radoslaw Sikorski to become the EU’s next foreign policy chief as well as Vice-President of the European Commission..."

 źródło: " PAP" via "the news pl - Polskie Radio dla Zagranicy"

...w tym makabrycznym spektaklu obok aktorów znających swoje role na pamieć występują także - i to do tego na pierwszym planie - nasi rodzimi polityczni statyści przekonani o współuczestniczeniu w wydarzeniach godnych odnotowania złotymi zgłoskami na kartach historii...

...odnotowuję mimo - a może przede wszystkim dlatego - że potrafię w barowej imaginacji posadzić przy jednym, politycznym stole panią Merkel obok pani Le Pen i pozostałych reprezentantów interesów narodowych państw Wspólnoty z panem Putinem pośrodku zjednoczonych nadrzędną koniecznością stawienia czoła wyzwaniom współczesności...

...póki co jeszcze w żadnym razie nie widząc przy tym przy nim senatora Johna McCain w parze z reprezentantami karykatury europejskiego neonazizmu próbującymi zastąpić nieustająco - mimo bieżących zdarzeń - niepoprawny politycznie antysemityzm obwinianiem za "wszystkie grzechy tego świata" Rosji, jej obywateli i przewodzących im elit politycznych...

...piszę powodowany w żadnym razie jakimś rusofilstwem czy też brakiem zrozumienia dla narodowych tęsknot za społecznymi walorami włoskiego faszyzmu czy też niemieckiego narodowego socjalizmu europejskich wspólnot uwikłanych w amerykański obłęd neoliberalnego mesjanizmu...

...a tylko praktyczną oceną i wyceną znad kontuaru baru w fenomenologicznej metodzie ustaleń sensowności wyboru pomiędzy Rosją a Ukrainą przez zainteresowanych pomyślnością Europy postrzeganej przez pryzmat tak i Wspólnoty jak też i żywotne interesy poszczególnych państw wchodzących w jej skład...


wtorek, 22 lipca 2014

...pora kuć kosy na sztorc ?...

...wolny wybór i jak ktoś lubi historyczne rekonstrukcje, to proszę bardzo...

źródło: "Google Images"

...a że ja za nimi akurat nie przepadam ?...

...kogóż to w gruncie rzeczy może obchodzić - i racja...

"- Nie domagamy się niczego nadzwyczajnego. Chcemy, by zasada równego bezpieczeństwa obejmowała wszystkie kraje członkowskie Sojuszu - powiedział w radiowej Jedynce doradca prezydenta, prof. Roman Kuźniar..."

źródło: "Jedynka Polskie Radio"

...czytam w zadziwieniu słowa doradcy prezydenta Pospolitej, do tego profesora, który nie wie (a może i nie chce wiedzieć...), że niezmiennie na świecie są "równi i równiejsi"...

...wyznaczani różną miarą w nieustającej wymianie poglądów i racji, ale nigdy polityczną głupotą, a już szczególnie tą, przebraną w pozór racji stanu...

"...In the aftermath of the tragic shootdown of Malaysian Airlines flight 17 over Ukraine, Western analysts and officials, including Sen. John McCain (R-Ariz.), were quick to speculate that this most recent catastrophe serves as a “game changer” in the ongoing struggle..."


źródło: "The Monkey Cage - The Washington Post"

...bez względu na to, czy będzie to amerykański senator z Arizony, czy też nadwiślański prezydent, PM, albo minister...

źródło: "Blogger T.L."

:-(

wtorek, 17 czerwca 2014

...w wywiadzie udzielonym "Deutsche Welle"...

...pan prof. dr. Dieter Bingen, dyrektor "Deutsches Polen-Institut" w Darmstadt mówi *...

"...Jeśli chodzi o Rosję, to w tamtym kierunku chętnie wskazuje się palcem. Z drugiej strony nie wykluczam, że z zewnątrz, z zagranicy, także z Rosji, coś takiego byłoby możliwe. W każdym razie, można spekulować, jaki interes ma w ogóle Rosja w Europe Środkowej..."

źródło: "Gazeta pl Wiadomości"

...w dyplomatyczniej poprawności...

...która - dzięki Bogu kimkolwiek On jest - nie obowiązuje prowincjonalnego poety barowego w jego wirtualnych monologach natury nie tylko egzystencjalnej, ale i fenomenologicznej też (może i nawet przede wszystkim w nich)...

...dlatego pozwolę sobie uzupełnić komentarz pana profesora wskazaniem wprost z imienia i nazwiska również na Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, gdzie może i nie koniecznie zaraz sam lokator "The White House", ale kręgi (...) reprezentowane mniej lub bardziej jednoznacznie przez senatora McCain'a, są łatwiejsze w definicji interesu od rosyjskiej enigmy w tej kwestii...

źródło: "Z cyklu "Kto pyta, nie błądzi"..." by T.L.

...dlatego - jeśli przyjąć w dobrej wierze - że za tą prowokacją nie stoi żadna z istniejącej na pospolitej scenie politycznej partia...

...to w tej sytuacji wręcz pożądanym było by, by opozycja ograniczyła swoje reakcje na zdarzenie do więcej niż zwyczajowego minimum (...)...

...tak sądzę...

...nie inaczej, jak w wirtualnym monologu sobie a Muzom...

* ...i dalej...

DW (Deutsche Welle): Bardzo silnie zaakcentował Pan kwestię zaufania. Przecież nie tylko w polityce ważna jest zasada: kto sobie nie ufa, nie jest ostatecznie zdolny do podejmowania decyzji. Przecież, jak sam Pan powiedział, muszą istnieć miejsca, w których politycy mogliby swobodnie rozmawiać, wymieniać opinie. Wiemy przecież z doświadczeń demokracji europejskich, że objęcie tajemnicą pewnych informacji przynosi polityczne korzyści, zaś niedyskrecja jest niedocenianym zagrożeniem.

DB
 (Dieter Bingen): Absolutnie tak. Niedyskrecja, brak przestrzeni zaufania są zagrożeniami, ponieważ wtedy rozmowy mogą się odbywać tylko publicznie, bo wypracowywanie decyzji i wymiana poglądów w ogóle nie są możliwe. Od kilku lat prowadzimy dyskusję w związku z działalnością NSA i demaskatorem Edwardem Snowdenem, w której chwali się upublicznienie wszystkich akt służb wywiadowczych jako miernika demokracji i otwartości społeczeństw, co na pewno się nie stanie. Jeśli wszystko będzie upubliczniane, pozbawimy się wartości demokratycznych, praw do decydowania o naszej przestrzeni prywatnej, Wtedy będziemy żyć w realiach orwellowskiego roku "1984" do trzeciej potęgi, bo już nie będzie, jak u Orwella jednego Wielkiego Brata, lecz będą oni operowali globalnie...."

źródło: "Deutsche Welle"

piątek, 4 stycznia 2013

...w przeciwieństwie do płaczącego przy lada okazji Obamy:

„…and one of the darker chapters in our history…” 

źródło: "The Washington Post"

To prawda: “Arabska Wiosna”, haniebny, dosłownie politycznie bandycki napad na Syrię i mordowanie Talibów za pomocą dronów w granicach Pakistanu bez zgody i aprobaty jego rządu, to faktycznie najczarniejszy rozdział w historii Stanów Zjednoczonych Ameryki XXI wieku, porównywalny tylko do ograbiania z ojcowizny i mordowania dla zatarcia śladów tego procederu Indian na Dzikim Zachodzie idącym w parze z bezinteresownie bezgraniczną pogardą żywioną przez bogobojnych w każdym, siódmym dniu tygodnia Amerykanów do chińskich robotników budujących amerykańskie koleje w XIX wieku przez bezkresne prerie i sięgające chmur góry kontynentu.

I najżarliwsza modlitwa już nic tu nie pomoże szanowny panie John McCain, Joseph I. Lieberman i Lindsey O. Graham, bowiem monument międzynarodowej polityki będącej niczym innym, jak swoistym systemem naczyń połączonych różnorodności cywilizacyjnych, to nie świątynia przed ołtarzami której nauczają kaznodziejki zakonu „Pussy Riot” , pokalane „Madonny”, „Friends of Syria” i im podobne kreatury wyznawców prawdy objawionej współczesnego, euroatlantyckiego Demona kracji, o czym piszę nie inaczej,  jak tylko w zbożnej intencji przyjęcia  przez was w końcu tej prawdy choćby tylko formalnie do wiadomości z oczywistych powodów:

źródło: "Foreign Policy"

Bowiem wbrew powierzchownym osądom treści kolejnych wpisów codziennej praktyki egzystencjalno fenomenologicznej istota piękna poezji barowej zawiera się w naturalnej równowadze wszystkich jej składowych na wzór i podobieństwo życiodajnego ekosystemu Ziemi w całości, a nie podziwie dla poszczególnych wierszyków, zwrotek, fraz, czy pozbawionych zamierzonych znaczeń, wyrwanych z kontekstów słów:

"Vladimir Putin isn't just the second most powerful person in the world. As this FP Slide Show makes clear, the Russian leader is also a race-car driver and a blackbelt in judo."  (źródło j.w.)

...w przeciwieństwie do płaczącego przy lada okazji Obamy.

czwartek, 15 listopada 2012

Czarno widzę w Białym Domu:

„…Sens. Lindsey Graham, R-S.C., and John McCain, R-Ariz., told ABC's Jon Karl Wednesday that they would oppose Obama's hypothetical nomination of Rice to Secretary of State, with Graham saying he didn't "trust her…" 

źródło: "abc News"

Żeby to była kwestia zaufania, nie było by przysłowiowej sprawy, ale nie jest:

Stanowisko, pozycja, znaczenie w końcu Sekretarza Stanu U.S.A. to przede wszystkim lojalność względem narodu i państwa, a nie osoby prezydenta bez względu na to, kim on by nie był, co w normalnej sytuacji jest i powinno być tożsame, ale dziś ten warunek nad Potomac River nie jest spełniony:

Kolejna kadencja Baracka Obamy, to kontynuacja jego izolacji z wyboru i okoliczności, ucieczka przed rzeczywistością w krainę rojeń o swoich szczególnych właściwościach z chybionymi odwołaniami do mirażu nic nie znaczącego (...) elektoratu:

„…President Obama responded to this opposition Wednesday at his first press conference since taking reelection, defending the U.N. ambassador.

"She made an appearance at the request of the White House in which she gave her best understanding of the intelligence that had been provided to her," Obama said. "If Sen. McCain and Sen. Graham and others want to go after somebody, they should go after me."


:-(

Tu wypada dodać, że zapis jest w oczywisty sposób moją, subiektywną opinią umocowaną zasadnie w przestrzeni obywatelskiej tylko tym, że na terytorium państwa, którego jestem obywatelem, stacjonują żołnierze armii Stanów Zjednoczonych Ameryki.

(linked to "Co faktycznie powiedziała Susan Rice?")