..."Putin miał rację"...
...ale pan Zachary Karabell na stronie "Politico" ujął to nieco inaczej...
..."I hate to say it, but Vladimir Putin might be right..."...
źródło od lewej: "Sputnik" - "Politicco: "Putin miał rację" do prawej "Politico" - "What Putin Gets Right About America" by Zachary Karabell
...co zresztą znajduje potwierdzenie, ale dopiero w kolejnym akapicie tekstu "Sputnika" poprzedzonym odredakcyjnym powtórzeniem "pobożnego życzenia" bezkrytycznych sympatyków pana Putina w Rosji i na świecie nie pozbawionego tu akurat waloru oczywistej nadinterpretacji - najoględniej mówiąc...
"...Stany Zjednoczone nie miały prawa wtrącać się w sytuację z FIFA, uważa historyk i ekonomista Zachary Karabell (...) „Jest mi bardzo nieprzyjemnie o tym mówić, ale być może Putin miał rację..."
...z pominięciem wydaje się znaczącej w tej sprawie okoliczności odnotowanej przecież przez autora oryginału, pana Z.K...
"...In the FIFA case, the United States has considerable international support. Many have railed helplessly against the soccer federation for years, and the U.S. action is a welcome relief in that respect..." - źródło j.w. "What Putin Gets Right About America"
...zmierzającego w swoich rozważaniach w końcu do konkluzji, która - można sądzić - na pewno nie przypadła by do gustu w stadionowej praktyce milionom kibiców piłki nożnej na świecie...
"...Just because something can be done and can be justified does not mean that it should be done or that doing it is wise..."
źródło: "...w tej akurat rozgrywce to jest 1:0 dla USA..." by T.L.
...choć po prawdzie nie do nich jest adresowana...
...jak i nie Rosja i pan Władimir Władimirowicz Putin jest tym razem już zmartwieniem pana Karabella (...)...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FIFA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FIFA. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 czerwca 2015
...w tej akurat rozgrywce to jest 1:0 dla USA...
...i trudno już będzie rosyjskiej drużynie pana Putina...
"...Putin accused the US of “meddling” abroad and an “illegal overreach” of its powers after the US attorney general announced fraud charges against nine senior current or former Fifa officials on Wednesday..." - źródło: "MSM" - "US to Russia: Fifa corruption inquiry has nothing to do with you"...
...do końca meczu choćby tylko zremisować...
"...Putin accused the US of “meddling” abroad and an “illegal overreach” of its powers after the US attorney general announced fraud charges against nine senior current or former Fifa officials on Wednesday..." - źródło: "MSM" - "US to Russia: Fifa corruption inquiry has nothing to do with you"...
...do końca meczu choćby tylko zremisować...
"Putin rips US over FIFA corruption case" by Li Feng - źródło: "China Daily"
...nie mówiąc o tym, by wygrać...
...wizerunkowo w jaskrawym świetle medialnych jupiterów...
środa, 3 czerwca 2015
...podążając na manowce za pytaniem pana Jamesa Stavridisa...
...zawartym w tytule...
„What Russian Literature Tells Us About Vladimir Putin’s World” tekstu opublikowanego wczoraj na stronie “Foreign Policy” z przywołaniem dalej w jego treści Gogola, Dostojewskiego, Turgieniewa, Puszkina, Lermontowa, Tołstoja i Bułhakowa...
...dodam od siebie ostatniego wielkiego literatury rosyjskiej, Borysa Pasternaka w zamian za Sołżenicyna i Arkadego Babczenkę wymienionych nie do końca stosownie w tym towarzystwie przez emerytowanego pana admirała U.S. Navy...
źródło: "Foreign Policy" - "What Russian Literature Tells Us About Vladimir Putin’s World" by James Stavridis
...odnotowując przy tym marginalnie - wydaje się jednak zasadnie - błąd mentalny pana Stavridisa zawarty w przypisaniu panu Putinowi poprzez odniesienia literackie obcych im, a przez to i jemu, właściwości (...)...
...on bowiem w żadnym razie niczego nie tworzy, a tylko reprezentuje...
...tak długo, jak długo robi to choćby tylko poprawnie, jak poprawny jest literacko i Raskolnikow, i bracia Karamazow (nie wspominając o pozostałych bohaterach łącznie z kotem Behemotem Bułhakowa) w ich wzajemnych relacjach z rosyjskością...
...czego ostatnio przy prowincjonalnym kontuarze baru nie można już być tak do końca pewnym jeśli chodzi o Władymira Władymirowicza Putina...
"...Według Władimira Putina afera w FIFA "to kolejna próba rozszerzenia jurysdykcji USA na inne państwa", a zatrzymania działaczy miały związek z chęcią Waszyngtonu zablokowania reelekcji Seppa Blattera na stanowisko prezydenta piłkarskiej federacji."
...w żadnym razie ku zmartwieniu Matki Rosji, a tym bardziej prowincjusza w jego wirtualnych monologach...
...i to nawet tych, oznaczanych etykietą "to understand Putin"...
„What Russian Literature Tells Us About Vladimir Putin’s World” tekstu opublikowanego wczoraj na stronie “Foreign Policy” z przywołaniem dalej w jego treści Gogola, Dostojewskiego, Turgieniewa, Puszkina, Lermontowa, Tołstoja i Bułhakowa...
...dodam od siebie ostatniego wielkiego literatury rosyjskiej, Borysa Pasternaka w zamian za Sołżenicyna i Arkadego Babczenkę wymienionych nie do końca stosownie w tym towarzystwie przez emerytowanego pana admirała U.S. Navy...
źródło: "Foreign Policy" - "What Russian Literature Tells Us About Vladimir Putin’s World" by James Stavridis
...odnotowując przy tym marginalnie - wydaje się jednak zasadnie - błąd mentalny pana Stavridisa zawarty w przypisaniu panu Putinowi poprzez odniesienia literackie obcych im, a przez to i jemu, właściwości (...)...
...on bowiem w żadnym razie niczego nie tworzy, a tylko reprezentuje...
...tak długo, jak długo robi to choćby tylko poprawnie, jak poprawny jest literacko i Raskolnikow, i bracia Karamazow (nie wspominając o pozostałych bohaterach łącznie z kotem Behemotem Bułhakowa) w ich wzajemnych relacjach z rosyjskością...
...czego ostatnio przy prowincjonalnym kontuarze baru nie można już być tak do końca pewnym jeśli chodzi o Władymira Władymirowicza Putina...
"...Według Władimira Putina afera w FIFA "to kolejna próba rozszerzenia jurysdykcji USA na inne państwa", a zatrzymania działaczy miały związek z chęcią Waszyngtonu zablokowania reelekcji Seppa Blattera na stanowisko prezydenta piłkarskiej federacji."
collage by T.L. źródło od góry "Polskie Radio pl" - "Władimir Putin pogratulował Seppowi Blatterowi reelekcji na szefa FIFA" i "The New York Times" - "Sepp Blatter: From Defiant to Defeated in Four Fateful Days"
...w żadnym razie ku zmartwieniu Matki Rosji, a tym bardziej prowincjusza w jego wirtualnych monologach...
...i to nawet tych, oznaczanych etykietą "to understand Putin"...
sobota, 22 czerwca 2013
Z cyklu "pedalskie gadanie", czyli żona premiera na etacie:
"Nearly 1 million Brazilians took to the streets on June 20 as anger over social inequity and corruption has sparked the biggest scenes of dissent in the country in more than two decades..."
źródło: "Time"
...przywołuję cytatem już nawet nie w obywatelskiej powinności, a tylko z egoistycznej potrzeby spokoju sumienia będącym gwarantem dobrego trawienia w nabytej z latami pewności skuteczności tej metody dostępnej bez konieczności odwoływania się do wirtualnych świadczeń NFZ...
"Polityczne „elity” z awansu w kraju nadwiślańskim (...) chodzą w katanach od Armaniego, ale mentalnie są tym, czym stali się z urodzenia i wychowania (...).
Klasycznym dowodem na to twierdzenie jest ich organiczna wręcz niewiara w społeczeństwo, obywateli, połączona ze strachem przed degradacją i strąceniem w niebyt, dlatego szukają oparcia w instytucjach względnie dobrze osadzonych w rzeczywistości..." - źródło "Wordpress" - archiwum Stowarzyszenia Poetow Barowych, wpis z Listopada 2008 roku (available only to members)
...takich choćby, jak FIFA właśnie...
"...The anger that erupted across Brazil this week did not start because of the multi-billion dollar state investment in new football stadiums. But with hospitals, schools and public transport all woefully underfunded, the glitzy monoliths that were built so quickly at FIFA’s behest have become a convenient focal point for a new generation of protest. Their sustained public demonstration of anger is the largest display of dissent in the country for more than 20 years.
Those responsible for the 2014 World Cup thought they could do what they wanted and that no one would do anything,” said Amir Somoggi, a finance and marketing consultant who works with some of Brazil’s biggest football clubs. “But this popular uprising shows that we are changing. Could it have come earlier? Yes. But it’s never too late to highlight the joke that is ridiculous public investment in stadium with little concern for public opinion...” - źródło: "Time"
...co w wolnym tłumaczeniu poety barowego na nadwiślańskie realia znaczy nic ponad to...
...co w wolnym tłumaczeniu poety barowego na nadwiślańskie realia znaczy nic ponad to...
źródło: "Blogger T.L."
...w wirtualnym monologu z przysłowiowym "pedalskim gadaniem"...
"...polski premier do najbogatszych szefów rządu nie należy, a Małgorzata Tusk pensji w ogóle nie dostaje, mimo tego, że bycie żoną premiera również jest rodzajem pracy..." - źródło: "VU MAG"
...w wirtualnym monologu z przysłowiowym "pedalskim gadaniem"...
"...polski premier do najbogatszych szefów rządu nie należy, a Małgorzata Tusk pensji w ogóle nie dostaje, mimo tego, że bycie żoną premiera również jest rodzajem pracy..." - źródło: "VU MAG"
...w istocie treści wprost sugerującym po raz kolejny ryzykowną próbę publicznego doprecyzowania zakresu odpłatnych usług świadczonych przez zatrudnioną na (małżeńskim) etacie żonę premiera z oczywistym tego, nieuniknionymi konsekwencjami, które póki co wypada pominąć milczeniem.
Tak sądzę, spełniając niejako przy okazji w sposób nie zamierzony postulat posła...
źródło: "Wprost"
...w fenomenologicznej pewności chybionych treści mówiących o tym, że "żadna praca nie hańbi":
źródło: "Newsweek pl"
źródło: "Newsweek pl"
Tak sądzę, spełniając niejako przy okazji w sposób nie zamierzony postulat posła...
źródło: "Wprost"
...w fenomenologicznej pewności chybionych treści mówiących o tym, że "żadna praca nie hańbi":
źródło: "Newsweek pl"
źródło: "Newsweek pl"
(w kontynuacji wpisu "...i znowu piątek, czyli prasówka na klozecie:" )
czwartek, 28 czerwca 2012
To nie szczyt, a szczytowanie:
Na marginesie dzisiejszego spotkania przywódców państw Europy w Brukseli:
Zawsze, a już szczególnie dziś i tu, w Europie zdecydowane „nie” polityka w sytuacjach skrajnie oczywistych zasługuje na odnotowanie, co czynię tym bardziej ochoczo, że mówi to pani Merkel.
Dziś faktycznie rządy poszczególnych państw europejskich – w mniejszym lub większym stopniu – nie sprawują już jakiejkolwiek, skutecznej kontroli nad krwioobiegiem gospodarczym w skali mikro i makro, co jest konsekwencją biegu zdarzeń ostatnich kilku dekad dających się zdefiniować dominacją zwyrodniałego, karykaturalnego i zdecydowanie antypaństwowego modelu amerykańskiego w swoich prapoczątkach nawet i atrakcyjnego, ale w skutkach praktycznych niezmiernie odległego od celu wyznaczonego koncepcją bogatego państwa poprzez zamożność jego obywateli.
No bo czyż nie jest kiepskim dowcipem stwierdzenie, że ten, czy tamten prywatny bank nie może zbankrutować, że ta, czy tamta korporacja praktycznie jest tworem ponadpaństwowym nie podlegającej żadnej kontroli i zobowiązaniom społecznym, że to jakaś FIFA, MKOI czy też UEFA decyduje co, gdzie, kiedy i za ile pod groźbą kary eliminacji z rozgrywek przy próbie najmniejszego sprzeciwu, sprzeciwu w tym przypadku tylko teoretycznie stanowiącego o sobie państwa ? LOL
Może i jestem idealistą, ale mimo wszystko nie przestanę śnić i marzyć, że jestem jeśli nie Szwajcarem, to może jakimś Niemcem, Duńczykiem, Norwegiem, Szwedem, Finem a może i Chińczykiem ciężko pracującym od świtu po zmierzch z pełną świadomością podporządkowania się poprawnie zdefiniowanym, wspólnym interesom i rygorom wspólnoty państwowej, która w zamian potrafi skutecznie przywołać do porządku każdego, kto tym interesom w złej, lub dobrej wierze zagraża i to nawet wtedy, jeśli to będzie święta krowa XXI wieku, na jaką wykreowały się choćby takie instytucje, jak prywatne banki i im podobne, mające za nic losy milionów w imię ponadnarodowych, ponadpaństwowych interesów tysięcy.
Zawsze, a już szczególnie dziś i tu, w Europie zdecydowane „nie” polityka w sytuacjach skrajnie oczywistych zasługuje na odnotowanie, co czynię tym bardziej ochoczo, że mówi to pani Merkel.
Dziś faktycznie rządy poszczególnych państw europejskich – w mniejszym lub większym stopniu – nie sprawują już jakiejkolwiek, skutecznej kontroli nad krwioobiegiem gospodarczym w skali mikro i makro, co jest konsekwencją biegu zdarzeń ostatnich kilku dekad dających się zdefiniować dominacją zwyrodniałego, karykaturalnego i zdecydowanie antypaństwowego modelu amerykańskiego w swoich prapoczątkach nawet i atrakcyjnego, ale w skutkach praktycznych niezmiernie odległego od celu wyznaczonego koncepcją bogatego państwa poprzez zamożność jego obywateli.
No bo czyż nie jest kiepskim dowcipem stwierdzenie, że ten, czy tamten prywatny bank nie może zbankrutować, że ta, czy tamta korporacja praktycznie jest tworem ponadpaństwowym nie podlegającej żadnej kontroli i zobowiązaniom społecznym, że to jakaś FIFA, MKOI czy też UEFA decyduje co, gdzie, kiedy i za ile pod groźbą kary eliminacji z rozgrywek przy próbie najmniejszego sprzeciwu, sprzeciwu w tym przypadku tylko teoretycznie stanowiącego o sobie państwa ? LOL
Może i jestem idealistą, ale mimo wszystko nie przestanę śnić i marzyć, że jestem jeśli nie Szwajcarem, to może jakimś Niemcem, Duńczykiem, Norwegiem, Szwedem, Finem a może i Chińczykiem ciężko pracującym od świtu po zmierzch z pełną świadomością podporządkowania się poprawnie zdefiniowanym, wspólnym interesom i rygorom wspólnoty państwowej, która w zamian potrafi skutecznie przywołać do porządku każdego, kto tym interesom w złej, lub dobrej wierze zagraża i to nawet wtedy, jeśli to będzie święta krowa XXI wieku, na jaką wykreowały się choćby takie instytucje, jak prywatne banki i im podobne, mające za nic losy milionów w imię ponadnarodowych, ponadpaństwowych interesów tysięcy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









