Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margaret Thatcher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Margaret Thatcher. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 lipca 2014

...z cyklu "ocean słów, pustynia treści"...

"...Putinowska Rosja bardziej przypomina "spółkę", która ma swój "zarząd" (przedstawicieli najważniejszych polityczno-biznesowych grup wpływu), a ten wskazuje "prezesa". Głównym kryterium jest umiejętność równoważenia i godzenia interesów różnych konkurujących ze sobą grup. Putin wywiązał się z tego zadania doskonale, stąd rządzi od 14 lat. Zdominował "zarząd", ale też wciąż musi się liczyć z jego zdaniem. I co najważniejsze, jeśli ten "zarząd" uzna, iż "prezes" prowadzi "spółkę" w złym kierunku i zagraża interesom "udziałowców", może próbować go zmienić..."

źródło: "tvn24"

...bowiem po odpersonalizowaniu zawartości cytatu sygnowanego przez pana Grzegorza Kuczyńskiego...

"... (sprawowanie przywództwa politycznego) bardziej przypomina "spółkę", która ma swój "zarząd" (przedstawicieli najważniejszych polityczno-biznesowych grup wpływu), a ten wskazuje "prezesa". Głównym kryterium jest umiejętność równoważenia i godzenia interesów różnych konkurujących ze sobą grup. (...) wywiązał się z tego zadania doskonale, stąd rządzi od 14 lat. Zdominował "zarząd", ale też wciąż musi się liczyć z jego zdaniem. I co najważniejsze, jeśli ten "zarząd" uzna, iż "prezes" prowadzi "spółkę" w złym kierunku i zagraża interesom "udziałowców", może próbować go zmienić..."

...równie dobrze może on dotyczyć choćby pani Margaret Thatcher (11 lat) Angeli Merkel (9 lat), a i w wymiarze nadwiślańskiej prowincji Donalda Tuska również (7 lat)...

...nie wspominając o Aleksandrze Wielkim, Czyngis-chanie, Mussolinim, Stalinie i Hitlerze...

źródło: "allvoices" i "Google Images" - collage by T.L.

...odnotowuję, jak zawsze tylko, sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego...

...w cyklu  "ocean słów, pustynia treści"...

:-(

wtorek, 15 lipca 2014

...o racji stanu sobie a Muzom...

...w przypomnieniu treści datowanej na wrzesień 2009 roku...

źródło: "Wordpress" - available only to members

"…no, minister może mieć przez chwilę medialną rację, ale równie zasadne jest stwierdzenie, że nadwiślańska prowincja odgrywa marginalną rolę w globalnym rozrachunku, co wydaje się bliższe prawdy, a w połączeniu z intensywną transfuzją euro aplikowaną przez Unię stwarza pozór kolejnego cudu nad Wisłą, tym razem gospodarczego…

…nie ja jestem w końcu ministrem i to nie mój problem, choć nie mam nic przeciwko temu, by to on, a nie ja, miał rację…

…w języku dyplomatycznym, Kwiatuszku, zwrot „…co skłoniło inne państwa europejskie do przemyślenia stanowiska…” znaczy nic więcej ponad to, że państwa te nie miały wyboru i to jest właśnie polityka bez niedomówień…

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

…zauważ, że nic się w zasadzie nie zmieniło od lat ’20 ubiegłego wieku w definiowaniu racji stanu państw znaczących w Europie…

…co do satysfakcji i uwiarygodnienia moich ekstrawaganckich opinii, to nie jest to dla mnie szczególnie, ani w ogóle ważne…

… w końcu ten news świadczy o chęci przyspieszenia pewnych, nieuchronnych procesów przez zainteresowanych, co w konfrontacji z poziomem intelektualnym nadwiślańskich elit i wynikających z tej przesłanki braku umiejętności poprawnego postrzegania przez nich procesów politycznych w najbliższym otoczeniu może tylko martwić i małe to pocieszenie, że nie dotyczy to specjalnie mnie, a Waszego pokolenia i następnych…

…dopisek z 15 września:

…i tak, jak wyimaginowaną mocarstwowość II Rzeczpospolitej zweryfikowały wydarzenia kilkunastu dni września ’39 roku, tak i prawdopodobnie w ciągu kilku, kilkunastu nadchodzących miesięcy tubylcze elity z nadwiślańskiej prowincji zostaną brutalnie wybudzone z sennego mirażu znaczenia w dzisiejszej Europie i Świecie, z tym że…

…o co właściwie panu D. chodzi, to ja nie wiem:

źródło: "dziennik pl"

„…Davies przyznaje, że przedwojenna Polska była rządzona autorytarnie, ograniczała demokrację, stosowała brutalne metody wobec mniejszości, a szczególnie po 1935 roku zdradzała wyraźne narodowo-szowinistyczne tendencje, szczególnie wobec Żydów i Niemców…”

…i dalej:

„…Jeśli prof. Ferguson szuka analogii dla przejawów dyskryminacji na tle rasowym i narodowościowym w Polsce, to powinien zadać sobie pytanie, czy były one gorsze od tych, które przed II wojną światową stosowano w USA lub w Irlandii, bądź też czy ograniczenia demokracji w przedwojennej Polsce były istotnie gorsze niż brytyjska polityka w Indiach – sugeruje autor „Bożego Igrzyska”…”

…a przecież to takie proste:

…sęk w tym, że były, a nie jakie były…

… bowiem punktem wyjścia dla współczesnych, nadwiślańskich awanturników politycznych była do cna zakłamana wizja niepokalanego narodu zbawców Żydów, Litwinów, Ukraińców, Czechów, bohaterów ratujących Brytyjczyków, Francuzów i resztę cywilizowanego świata przed grożącą i im, i jemu, totalną zagładą za przyczyną hitlerowskich Niemiec i – szczególnie – stalinowskiej Rosji…

…i co ?..

…ano nico, ten szczególny rodzaj fetyszyzmu historycznego, jakim w polskim wariancie jest historyczna nekrofilia uprawiana ochoczo przez politycznych dewiantów, nie przysparza Narodowi splendoru, że nie wspomnę o poważaniu, powadze i poszanowaniu…

…ten nieszczęsny Katyń…

…i w tym przypadku miara intencji polityka jest prosta:..

…z jednej strony mamy tragedię tysięcy rodzin wpisaną w politykę międzynarodową z przed siedemdziesięciu lat, z drugiej decyzje instytucji państwowej, jakim jest Narodowy Fundusz Zdrowia, skazujący na niewymowne cierpienia i w końcu śmierć arbitralnie wybierane grupy obywateli, najczęściej dzieci lub ludzi starych, za których losy z urzędu odpowiedzialny jest prezydent, premier, minister, poseł i senator w sposób szczególny tu i teraz…

…odpowiedzialność ?..

…bez przesady, to sprawa możliwości… – odpowie z trybuny sejmowej jeden z drugim…

…a ja mu na to:..

…no właśnie…