Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Japan. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 sierpnia 2022

...z cyklu "nic dodać nic ująć"

 


...z tym, że jak zwykle w poprawności monologów prowincjusza z jednym - tym razem nie małym - ale...

monstrualny dług Japonii to...

dług wewnętrzny[1] - jego wierzycielami w 90 iluś tam procentach są sami Japończycy nie zagraniczne banki, papierowi inwestorzy czy międzynarodowe Fundusze.

Co innego USA ...

o jeszcze tymczasem umownej wypłacalności Ameryki stanowią 

petrodolary[2] - wola, interes narodowy Arabii Saudyjskiej i Emiratów[3] idąc na skróty... 

i

amerykańskie obligacje skarbowe w Pekinie...

o długu publicznym w strefie Euro i EU - ostatnie co pamiętam z zeszłego roku to jedno i drugie ponad 90% - dziś nawet nie wspomnę bowiem

nie ma o czym...

bez rosyjskiego gazu, ropy i innych surowców to bankrut...

dosłowniejszy od bankruta amerykańskiego czy japońskiego tym bardziej, że

współcześnie na kolejny "cud nad Wisłą" może tylko liczyć ktoś...

niespełna rozumu - przyznam

...z przykrością to piszę ale

w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu nie mogę inaczej choć

pewnie za chwilę przeczytam gdzieś obok opinię eksperta z stosownym cenzusem by

setki milionów Europejczyków nie traciło wiary, że

chcieć to móc 

cartoon © by T.L.

...wystarczy tylko

tam sięgać gdzie wzrok nie sięga...

a jak przeczytam to zapytam - tam czyli gdzie

bo chyba nie do [...] bowiem

to akurat co można tam znaleźć to każdy przedszkolak już wie i bez eksperta...

...


[1] ...coś na podobieństwo długu dziecka u rodziców albo odwrotnie - cokolwiek zdarzyć się z nim może Rodzina przetrwa w miarę znośnie albo ciut gorzej...


[3] ...poniekąd też i Rosji (...) o innych państwach tak zwanego "Globalnego Południa" nie wspominając...

poniedziałek, 2 maja 2022

...skąd europejsko zaatlantyckie przekonanie, że...

rosyjskie

"...Ci którzy będą przeszkadzać nam i będą zagrożeniem dla naszego kraju, dla naszego narodu, powinni wiedzieć, że odpowiedź Rosji będzie natychmiastowa i doprowadzi do konsekwencji, z którymi jeszcze nie spotkaliście się w swojej historii. Jesteśmy przygotowani na każdy rozwój sytuacji..."[1]

to...

"...escalating the rhetoric with respect to nuclear weapons..."[2] ?

źródło: Putin Preparing Russians for War With NATO (newsweek.com)

...i pierwsze co na myśl przychodzi;

banał braku wyobraźni...

drugie...

życzeniowe postrzeganie współczesnej "globalnej wioski"

...swego rodzaju geopolityczne "wishful thinking"[3].

- A że z czasem pan McLuhan zastąpił swoją "global village"

..."global theater" ? - choć "na oko i słuch" przypomina "the Globe Theatre of Shakespeare" to w żadnym razie nie to samo...

- Jest czego żałować ? - tak w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu sądzę rozróżniając jeszcze tymczasem

szczyt od zapowiedzianego szczytowania

pani von der Leyen na japońskich salonach.

- Pokona w publicznie uprawianym "mentalnym orgazmie" brytyjską minister spraw zagranicznych Liz Truss która w zeszłym tygodniu "wysoko ustawiła poprzeczkę" ?

"...Both U.S. President Joe Biden and the Commission's von der Leyen warned Beijing of "consequences" and "reputational risks" should it help Russia circumvent sanctions or provide it with weapons.

British Foreign Secretary Liz Truss went further, saying last week:

"By talking about the rise of China as inevitable we are doing China’s work for it. In fact, their rise isn’t inevitable. They will not continue to rise if they don’t play by the rules."..."

...pożyjemy, zobaczymy - napiszę...

na tym stosownie przez wzgląd na materię (...) poprzestając.

[1] Putin grozi Zachodowi? Ostrzega, że odpowiedź Rosji będzie natychmiastowa, jeśli ktoś “będzie próbował im przeszkadzać” – Wiadomości z Polski i Świata – Stefczyk.info

[2] w pełnym brzmieniu j.w. "Putin Preparing..."..."It's completely irresponsible for a nuclear power to be saber rattling like that and blustering on about the potential use of nuclear weapons of any kind, of any size, of any yield," Kirby [John Kirby, the press secretary for the Department of Defense] said during a press briefing

He added, "We urge Russia to stop escalating the rhetoric with respect to nuclear weapons."..."

[3] błąd poznawczy w najlepszym razie na sposób nieunikniony wiodący na egzystencjalne manowce jeśli nie ku katastrofie bliskiej samozagładzie. Innymi słowy zdecydowanie kiepski sposób podejmowania decyzji...


wtorek, 22 marca 2022

...to, że Rosja dotychczas rozmawiała z kolejnymi rządami Japonii...

o czymkolwiek


było - można sądzić

z jej strony gestem dobrej woli...

na swój sposób dobrosąsiedzką intencją kurtuazją[1]

w żadnym razie równorzędne politycznie partnerstwo bowiem...

gdzie jak gdzie ale "na Kremlu"

...o Japonii wiedzą co powinni wiedzieć (...)

...a ci co nie wiedzą 

mogą dowiedzieć się jeśli tylko zechcą "bez wychodzenia z domu" za "Wikipedią" czytając

..."The Anpo protests, also known as the Anpo struggle (安保闘争, Anpo tōsō) in Japanese, were a series of massive protests throughout Japan from 1959 to 1960, and again in 1970, against the United States–Japan Security Treaty, which is the treaty that allows the United States to maintain military bases on Japanese soil.[1] The name of the protests comes from the Japanese term for "Security Treaty," which is Anzen Hoshō Jōyaku (安全保障条約), or just Anpo (安保) for short..."[2]...

smutne

ale prawdziwe

porażającą prawdą obecności dziś "japońskiej katany nie w domowych sanktuariach rodzinnych"

a na amerykańskim "eBay Inc."...

...

[1] "... Russia and Japan would never reach a consensus regarding the dispute. "Both sides knew it before. The negotiations regarding the Kurils have always had a ritual nature..." - Russia and Japan will never achieve consensus on Kuril Islands — Medvedev - Russian Politics & Diplomacy - TASS

[2] Anpo protests - Wikipedia


środa, 17 maja 2017

...fakt...

...”...Solidarność w kategoriach prawnych, politycznych i moralnych nie podlega różnym interpretacjom - mówił dziś po posiedzeniu KE komisarz ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa Dimitris Avramopoulos...” - j.n.

źródło: "Wyborcza pl"

...z tym, że...

...jakby się nie chciało, żeby było inaczej, to...

...współcześnie nie zawsze i nie w każdej sytuacji...

...a już na pewno nie w takiej, kiedy to...

...Irańczyk, Turek i Wietnamczyk żądają w świetle medialnych jupiterów...

..."...At the Nagoya facility, male detainees from countries including Iran, Turkey and Vietnam have been refusing to eat since Monday, according to their supporters.

The detainees in Nagoya, including a man who has been at the facility for about 11 months, are seeking early provisional release, better treatment and the improvement of medical services.

A 31-year-old Iranian man, who has been detained for around six months, told a Kyodo News reporter at the facility on Tuesday that he will continue the hunger strike until death if necessary as nothing has changed despite repeated pleas..." - j.n.

źródło: "Japan Today"

...zmiany warunków pobytu w japońskim areszcie imigracyjnym...

...tak sądzę przy porannym kubku kawy...

...w niezmienności poglądu akurat w tej kwestii...

...chyba że w końcu przeczytam...

..." ...At the Nagoya facility, male detainees from countries including Norway, Sweden and Finland have been refusing to eat since Monday, according to their supporters. [...]

A 31-year-old Norwegian man, who has been detained for around six months, told a Kyodo News reporter at the facility on Tuesday that he will continue the hunger strike until death if necessary as nothing has changed despite repeated pleas..."

...to co innego...


niedziela, 14 maja 2017

..."Top Story"...

...cytuję za "Japan Today"...

źródło: "Japan Today"

...sięgając niespiesznie do zapisu monologu datowanego na...

..."...27 listopada 2013

"Jacques le fataliste..." z pominięciem "...et son maître":
[...]

"...The bill allows heads of ministries and agencies to classify 23 vaguely worded types of information related to defense, diplomacy, counterintelligence and counterterrorism, almost indefinitely..."

...i dalej...

"...The move is welcomed by the United States, which wants a stronger Japan to counter China's military rise, but raises fears in Japan that the country could be edging back toward its militaristic past, when authorities severely restrained free speech..."

[źródło: "abc News" - "Japan secrecy law stirs fear of limits on freedoms"]


...w przeoczeniu, że Naród pisany z dużej litery, to nie zapis taki, czy siaki, nie polityczna wola, a tym bardziej przyzwolenie Amerykanów...

...Naród pisany z dużej litery, to jego Duch uposażony w zbroję (narzędzie) intelektu cokolwiek to znaczy...

...a znaczyć może w przykładzie choćby zwycięskiej wojny tegoż w Afganistanie nad pozbawioną jego szczególnych właściwości technologią euroatlantyckich armii...

...a ten akurat japoński został skutecznie okaleczony na miarę potrzeb i jankeskich wyobrażeń pamiętnego 1945 roku bez szans na jakąkolwiek rekonwalescencjęhańbąstygmatu "hibakusha" tkwiącym drobiną radioaktywnego pyłu w sercu każdego Japończyka odkąd cesarz przestał być Bogiem przepoczwarzony pamiętnym przemówieniem radiowym w "sąsiada zza płota", którego tradycja nakazuje szanować, ale już nie zobowiązuje do umierania za niego...

...co przesądza o niepraktyczności pomysłu natychmiastowej remilitaryzacji Japonii, a już na pewno remilitaryzacji za przyzwoleniem i przy współudziale Stanów Zjednoczonych Ameryki...

[źródło: "Głos Rosji"]

...skazując tym Kraj Wschodzącego Słońca bez względu na okoliczności i prawdopodobny przebieg przyszłych zdarzeń w regionie Morza Południowo Chińskiego na polityczną przedmiotowość a nie podmiotowość w nieuniknionym już biegu zdarzeń kształtujących nową, polityczno ekonomiczną mapę nie tylko Azji, ale i innych części świata też...

...współcześnie zwycięskie konflikty bowiem, to w pierwszym rzędzie bezpośrednia konfrontacja podążających w awangardzie intelektów w przestrzeni poniekąd "wirtualnej", bo mentalnej...

...w przykładzie skuteczności choćby światowego Jihadu, al-Qaedy, Talibów...

...a teraz zastawionej właśnie pułapki "East China Sea Air Defense Identification Zone" kosztującej raptem tyle, ile kosztuje pułapka na myszy w pierwszym lepszym sklepie...

[collage by T.L. ("The Washington Post" and "Google Images")]

...w której  dosłownie po kilkudziesięciu godzinach dała się usidlić Japonia (nie wymieniając US), bez najmniejszych szans przecież na odtworzenie swojego potencjału militarnego w jakości przezeń prezentowanego okolicami lat '30 ubiegłego wieku bez względu na wydane dziś miliardy...

...piszę sobie a Muzom w niespiesznym, wirtualnym monologu podążając śladami mojego, literackiego mentora, za jakiego obrałem sobie przed laty w zupełnie innych okolicznościach "Jacques le fataliste..." z pominięciem "...et son maître"..." - źródło: https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2013/11/jacques-le-fataliste-z-pominieciem-et.html

...równie dobrze, jak do każdego innego...



...w temacie...

...bez wątpienia poniekąd i kulinarnym...



sobota, 13 maja 2017

...a to, że...

...inkryminowany plakat zawiera w swojej treści przekaz natury czysto ideologiczno politycznej, będąc przy tym marginalnym (choć bez wątpienia godnym uznania konceptem...) elementem nieustającego dialogu pomiędzy Japonią a Chinami...

źródło: "Google Images"

...jaki ma miejsce w zasadzie "od zawsze" - a już szczególnie od czasu tak zwanego "otwarcia się Chin na świat" (...)...

...to już temat na inne opowiadanie (...)...

...wypada tylko dodać, że jak każdy, średnio rozgarnięty Japończyk starszego pokolenia...

...tak i Chińczyk bezbłędnie rozpoznaje, kim jest dziewczyna na plakacie...

...jak to jeszcze do niedawna robiła również każda "babcia klozetowa" prowadząca interes w trójmiejskich, nocnych knajpach...

...z daleka rozpoznająca Szweda i w żadnym razie nie myląc go z - na ten przykład - Grekiem, Hiszpanem czy też Włochem...

...a i instytucjonalno religijny* sponsor wydruku też przecież wiedział, co robi...

...kupując licencję "Getty Images" (jak wiem, zawsze zazwyczaj precyzyjnie opisaną)...

...na czym poprzestanę choćby tylko dlatego, by...

...publicznie nie zawstydzać kogoś znającego w mowie i piśmie język japoński...

...lepiej od niejednego Japończyka...

..."I speak (and write) the Japanese language better than some Japanese I know; yet I have no Japanese lineage (that I'm aware of).

I do get looked down on some times only to prove them wrong afterwards. This country needs to improve on it's social sensitivity to the international community, if she's really keen on opening up to the world.

P.S. My country welcomes hundreds to thousands of Japanese citizens yearly with warmth, by the way"

...powodowany nie tyle litością nad kalekim pokoleniem internacjonalistycznego, pospolitego ruszenia euroatlantyckiego Demona kracji...

...co weekendowym nastrojem...

* "...Huffington Post Japan reported that Jinja Honcho, the national association of Shinto shrines, had produced them. [...]

They had first produced that particular poster in 2011 and distributed 60,000 copies to shrines across the country.

The Jinja Honcho told Huffington Post Japan the fact the model was Chinese was "not a problem", as the poster "does not specifically state that the featured person is a Japanese person"...." - źródło: "RNZ" via https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2017/05/wpis-pozornie-weekendowy.html

"The Hokkaidō Shrine" (Sapporo) photo by T.L.

...wpis pozornie weekendowy...

...tekst na plakacie w wersji angielskiej brzmi (w translacji redakcji "Japan Today")...

źródło: "Japan Today"

...” “I’m glad I’m Japanese. Raise the Hinomaru [Japanese flag] with pride in your heart.” – co z kolei w swobodnym przekładzie prowincjusza brzmi…

…"Cieszę się, że jestem Japończykiem i z dumą w sercu wznoszę ku górze* narodową flagę (Hinomaru)"...

- No i ? - zapyta ten i ów przez grzeczność, nim wzruszy ramionami...

...ano właśnie - ja na to, cytując dalej...

..."...Japanese Twitter user @hanenohaetashra recently shared the above snapshot. [...]

“I’ve seen this poster here and there in Kyoto,” tweeted @hanenohaetashra. “It’s frightening.”...

..."I live in Kyoto. Yeah, I’ve seen these posters around. Speaking as a Kyotoite, they’re completely pathetic. If you could, please let me know where you saw them in town.”...

“Creepy. Do they think putting these posters up will help Kyoto’s image? They’re screwing up the good reputation the city has built.”...

..."“In any case, you can tell that the people who made this have no confidence in themselves that stems from being Japanese.”...

...z swoiście kuriozalnym na koniec...

..."I speak (and write) the Japanese language better than some Japanese I know; yet I have no Japanese lineage (that I'm aware of).

I do get looked down on some times only to prove them wrong afterwards. This country needs to improve on it's social sensitivity to the international community, if she's really keen on opening up to the world.

P.S. My country welcomes hundreds to thousands of Japanese citizens yearly with warmth, by the way."...

...koniec historii ?..

...w żadnym razie...

źródło: "RNZ (New Zeland)"

"The posters around Kyoto were warmly welcomed by some, but touched a nerve among those concerned about rising right-wing nationalism. [...]

A spokesperson for the poster's producers told the news portal they wanted to "promote raising the national flag on national holidays, to educate the public about the importance of those national holidays".

But it turns out the image is a modified version of this Getty Images photo produced in Beijing and tagged "Chinese ethnicity".

That matters in Japan, because the rise of nationalism and World War II revisionism has been met with strenuous objections in China, which suffered greatly under Japanese occupation. [...]

At first, there was no clue who was behind the posters, which have no information to identifies the publishers.

Earlier this week however, Huffington Post Japan reported that Jinja Honcho, the national association of Shinto shrines, had produced them. [...]

The Jinja Honcho told Huffington Post Japan the fact the model was Chinese was "not a problem", as the poster "does not specifically state that the featured person is a Japanese person".

The discovery has been greeted with disbelief and amusement in Japan, and also in China. [...]

On the popular Chinese microblogging network Sina Weibo, one user posted the inflammatory joke: "Surely this proves that Japanese people are actually Chinese?" - źródło j.w. "RNZ"

...cokolwiek to znaczy nie tylko weekendową porą...

...ale i w zwykłe dni tygodnia jak i na Dalekim Wschodzie...

...tak i gdziekolwiek indziej dla bezprzytomnych wolontariuszy gotowych oddać życie w służbie współcześnie neoliberalnego Demona kracji...

* w translacyjnej komplikacji możliwych znaczeń pojęcia „to raise”, które przy odrobinie złej woli może oczywiście zostać akurat tu uznane za nieprzystojną (nacjonalistyczną) próbę jej wywyższenia ponad inne – przy odrobinie złej woli i „szukania dziury w całym” z nieuniknionymi jednak tego konsekwencjami - a niechby tylko...

...na Wisłą i Motławą...

collage by T.L. (źródło: "Google Images")

piątek, 12 maja 2017

...nic dodać, nic ująć...

...w prezentacji istoty problemu gdziekolwiek na świecie cytatem...

..."..."We need change. We need to stop this system," one of the hunger strikers told Reuters..." - j.n.

źródło: "Japan Today" by Minami Funakoshi and Ami Miyazaki

...i dalej aneksem...

..."You chose to come all the way to Japan. It's not a right to select a country of your picking. Don't want to be stuck in immigration? Get a visa like everyone else.

If there is a problem in your country..... wouldn't you fight for it? To fix it!? Why do most of the people that run away from the problems they created expect everyone else to help them and give them all of their special demands?

How can a hunger strike be rare if it "follows two hunger strikes protesting poor medical care"? What a misleading, deceptive headline!"
 - j.w.

collage by T.L.*

collage by T.L.*

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu...


sobota, 20 sierpnia 2016

...i znowu jakiś Muzułmanin...

...pobłądził na kulinarno religijne na manowce...

...jadąc w niecnych zamiarach do Japonii (...)...

...zamiast...

...a niech by choćby tylko do Izraela...

"A Muslim man being detained at a Yokohama immigration center was served pork and has gone on a hunger strike in protest..."

źródło: "Japan Today" - "Muslim man goes on hunger strike after being served pork at Yokohama immigration center" by Corey Gold, "RocketNews24"

...pomyślałem stosownie weekendowo...

...w żadnym razie jednak nie w zamiarze umniejszenia tym tradycyjnej gościnności japońskiej której - nawiasem mówiąc - sam ostatnio doświadczyłem w całej jej szczodrobliwości...

źródło własne *

...przeciwnie...

"Anyone with dietary restrictions who has been to Japan will know that it can be quite frustrating. If you’re a vegetarian, you’ll be shocked to hear that the fish head in your miso soup “isn’t meat.” And if you don’t drink, well, good luck at the nomikai (drinking parties).

For Muslims who follow a halal diet of no pork, alcohol, and other restrictions, it can be extremely difficult. Pork-broth is very common in Japan, alcoholic mirin and sake are often used in cooking, and in Japan animals who have been slaughtered according to Islamic guidelines are about as rare as a mosque. But thanks to a halal-friendly karaoke parlor that’s just opened in Tokyo’s Yotsuya, Muslim customers finally have a place to kick back, belt some tunes, and not worry about dictionary-checking every ingredient..." - j.n.

źródło: "RoketNews24" - "New Japanese karaoke parlor welcomes Muslims by introducing traditional halal menu" by Scott Wilson - "Now Muslims in Japan can finally experience the joy of doing this for hours..."

...i dalej...

"...“We want to create an environment where our Muslim customers, and our regular customers, feel comfortable enough to stay and have fun for a long time,” said Manekineko PR representative Takayuki Ezawa. They’ve certainly gone above and beyond in that respect, and it’s always nice to see the sometimes slightly xenophobic Japan open up its mind, and its karaoke boxes, to welcome other cultures...." - j.w.

...co tym bardziej warte odnotowania, bo z datowaniem...

...na 29 grudnia 2014 roku...


* ...o czym wspominam nie tyle powodowany próżnością, a w intencji zasygnalizowania jakiej takiej kompetencji w temacie (...)...

środa, 11 maja 2016

…Pospolita jak Rumunia ?..

„…- Mam o Amerykanach bardzo dobre zdanie. Wybudowali nam przedszkola, zainwestowali w infrastrukturę, robią same miłe rzeczy - powiedziała Catarina Poune, mieszkanka Deveselu…”


...to nie mnie już dzięki Bogu - kimkolwiek On jest - o tym rozsądzać...

...a nadwiślańskim Siuśmajtkom i Pampersom w dobrze pojętym interesie własnym...

...interesie ich dzieci i wnuków...

...choć nie bez racji napisać mogę...


...że "drugą Japonią" Rzeczpospolita  (nie tylko) akurat w tej materii na pewno nie jest...

"...Japan should review the treaty and the bilateral agreement, which governs the operation of the U.S. military in Japan, Ishiba said at the event organized by Sasakawa Peace Foundation USA..."

...i dalej...

"...Ishiba [...] said it seems difficult to expect the United States to maintain its leading role in international politics as it had done during the Cold War era... [...]

Ishiba also proposed transferring more power to Japan in the management of the U.S. military bases it hosts, so as to enable the Japanese government to take more control over how the sites are run..." - źródło j.w. "Japan Today"

...jak i Europą też nie - co piszę już tylko marginalnie na własną odpowiedzialność z braku dostępu "od ręki"* do w miarę aktualnego i stosownie kompetentnego cytatu w temacie...


* (...)

poniedziałek, 27 lipca 2015

„Potsdam Declaration is still valid today” – twierdzi tytułem “China Daily”…

źródło: "China Daily" - "Potsdam Declaration is still valid today"

…i dalej…

“…Abe, however, has questioned the legitimacy of the International Military Tribunal for the Far East, repeatedly defied international appeals for him to stop paying homage to the Yasukuni Shrine, where, among others, Class-A convicted war criminals are enshrined, and refuses to acknowledge that his country waged a war of aggression…” - źródło j.w.

…na co ja przy poniedziałku, że…

…w zgodzie z normami prawa międzynarodowego – tak sądzę…

…z przywołaniem obecnej w traktatowym prawie międzynarodowym klauzuli…

…rebus sic stantibus (zaistnienia zasadniczej zmiany okoliczności – w swobodnym przekładzie istoty zawartej w jej łacińskim brzmieniu)

…która Chinom może i nie za bardzo się podobać w tych akurat okolicznościach, ale powinna być brana pod rozwagę w ich wielkomocarstwowym debiucie jeśli nie chcą wcześniej niż później podzielić politycznego losu w wymiarze globalnym Stanów Zjednoczonych Ameryki (…)…

:-(

sobota, 18 lipca 2015

...nie wnikając niestosownie w szczegóły...

…nie do końca są dla mnie jasne chińskie intencje w tej akurat kwestii…

źródło: "China Daily" - "Tokyo told to respect neighbors" by Zhang Yunbi/Cai Hong

…nie jest przecież żadną tajemnicą godną choćby nawet tylko przecieków „WikiLeaks” fakt, że tak zwane Japońskie Siły Samoobrony (The Japan Self-Defense Forces) już dziś są uznawane za 9 (Chiny za 3) potęgę militarną świata (według innych źródeł 10)...

...przy rocznym budżecie dającym im 5 miejsce ("...Japan currently has the fifth largest defense budget in the world..." - źródło: "Wikipedia") pod względem wydatków na cele wojskowe w skali globalnej…

…i ewentualne ich formalno prawne przekształcenie w regularną armię niczego tu istotnie nie zmieni poza pewnie tylko zwiększeniem technicznych możliwości skuteczniejszego odstraszania potencjalnego agresora…

źródło: "Global Firepower"

…co wydaje się jak najbardziej zgodne z tendencją obecnych czasów – pozwolę sobie napisać w opozycji do twierdzenia zawartego w cytacie…

„…He said ((chiński State Councilor Yang Jiechi podczas “…the First China-Japan High-Level Political Dialogue with Shotaro Yachi, the head of Japan's National Security Council and a key adviser to Prime Minister Shinzo Abe…")) Japan's proposed adjustments to its military and security policies are "not in accordance with the trend of the current era". Japan is inviting questions over whether it plans to break away from the policy of focusing on self-defense, Yang said…” - źródło j.w. "Tokyo told to respect neighbors"

…a już bez wątpienia w postrzeganiu problemu znad prowincjonalnego kontuaru baru niekoniecznie zaraz tylko za przyczyną weekendowej pory…


wtorek, 19 maja 2015

...krótki wykład o praktycznej względności wszystkiego...

"...The scholars, including two Pulitzer Prize-winning historians, called in a letter for Abe to address Japan's "history of colonial rule and wartime aggression", including the issue of "comfort women", as those forced to work in wartime military brothels are euphemistically known in Japan..."

collage by T.L. (źródło od góry: "Rzeczpospolita" - "Niemcy stają się alfonsem Europy" (Piotr Jendroszczyk) a niżej "Reuters" - "Western scholars press Japan's Abe on war history" by Linda Sieg via "Yahoo! News"

...i dalej...

"...Many Japanese conservatives, though, say the women were prostitutes and there was no evidence that Japan's military or government were directly involved in forcing them..." - źródło j.w. "Yahoo! News"

"...Zdaniem policji ogromna większość działających w Niemczech prostytutek jest zmuszona do nierządu przez bandy alfonsów, rockersów czy etniczne organizacje przestępcze zajmujące się handlem żywym towarem...

...Jak im to udowodnić, nie wiadomo..." - źródło j.w. "Rzeczpospolita"

...w wirtualnym monologu prowincjusza...

:-(

sobota, 18 kwietnia 2015

...jeśli już, to przy tej okazji wypadało by pamiętać, że...

...gdzieś w okolicy 1890 roku Japonia przyjęła konstytucję wzorowaną na jej europejskich odpowiednikach...

...nie tyle z potrzeby serca, co za przyczyną poprawnego wnioskowania z lekcji ówcześnie praktykowanej doktryny imperializmu udzielonej jej przez reprezentanta interesów Stanów Zjednoczonych Ameryki, komandora Perrego i dalej w kolejności przez Francję wraz z Wielką Brytanią (...)...

źródło własne od lewej do prawej

...lekcji będącej w konsekwencji "ojcem i matką" japońskiego militaryzmu idącego w parze z kapitałem (...)...

...przy tym lekcji odrobionej zdaniem prowincjonalnych politologów z bożej łaski rozprawiających o świecie przy kontuarach barów niejako przy okazji za Chiny (...)...

...pozwalając w konsekwencji pisać dziś jej publicystom nie bez racji tak, nie inaczej...

"...the nature of war is inherently evil, no matter if the result is victory or defeat. The evil nature of war will always damage a country, sooner or later..."

źrodło: "Xinhua" - "Anniversary of Shimonoseki Treaty should give Japan cause to reflect on twisted virtues of war" by Zhu Chao and Liu Xiuling

...odnotowuję starając się przy tym przez wzgląd na weekendową porę nie pamiętać o powracającym ostatnio aż nazbyt często w barowych rozważaniach pytaniu pozostającym nieustająco bez odpowiedzi...

...czy chińskie państwo w państwie, jakim jest bez wątpienia organizacyjnie PLA (People's Liberation Army albo, jak kto woli, Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza opisana skrótem ChALW) stanowi część Chińskiej Republiki Ludowej...

...czy też może ona jest tylko dodatkiem do tej pierwszej (jak miało to miejsce w Japonii do pamiętnego dla niej 1945 roku)...

...starającym się za przyczyną BRICS i AIIB...

"...paving the way for potential aggression under the banner of "proactive pacifism."..." - źródło j.w.

...

piątek, 17 kwietnia 2015

...wbrew temu, co pisze "The Washington Post"...

...piórem pana Chung Min Lee...

"All eyes in Asia are on Japan’s Prime Minister Shinzo Abe as he prepares to address a joint session of the U.S. Congress on April 29. This year being the 70th anniversary of the end of World War II, what historical message will Mr. Abe choose to deliver?

He has roughly three options:.."

źródło: "The Washington Post" - "Shinzo Abe's duty to history" by Chung Min Lee

...jestem pewien, że elity polityczne Japonii potrafią liczyć więcej niż tylko do trzech - cokolwiek to może w tej sytuacji znaczyć nie tyle dla nich samych, co dla Stanów Zjednoczonych Ameryki (...)...

...których pozycja i znaczenie w powojennej historii Kraju Wschodzącego Słońca w żadnym razie nie została wyznaczona podpisaniem aktu kapitulacji wymuszonym terrorystycznym atakiem atomowym na Hiroszimę i Nagasaki godnym miana zbrodni wojennego ludobójstwa na równi z tragedią Drezna (żadne z tych miast nie było godne miana celu militarnego)...

...a jest pochodną instynktu i kompetencji politycznych nieodżałowanej pamięci generała Douglasa George MacArthura (...)...

MacArthur gave immunity to Shiro Ishii and other members of the bacteriological research units in exchange for germ warfare data based on human experimentation. He also exempted the Emperor and all members of the imperial family implicated in war crimes, including Princes Chichibu, Asaka, Takeda, Higashikuni and Fushimi, from criminal prosecutions. MacArthur confirmed that the emperor's abdication would not be necessary. In doing so, he ignored the advice of many members of the imperial family and Japanese intellectuals who publicly called for the abdication of the Emperor and the implementation of a regency..." - źródło: "Wikipedia"

...kompetencji niedostępnych od dziesięcioleci przywódcom politycznym i ich intelektualnemu otoczeniu znad Potomac River, czego przykładem może być choćby kolejny cytat spod szyldu "The Washington Post"...

"...Yet if Mr. Abe continues to whitewash and ignore Japan’s wartime atrocities—including sexual slavery and grotesque medical experiments on live prisoners, including Americans—then Japan will lose its claim to being a postwar beacon of democracy, human rights and dignity..." - źródło j.w. "Shinzo Abe's duty to history"

...odnotowuję sobie niespiesznie...

"...MacArthur was responsible for confirming and enforcing the sentences for war crimes handed down by the International Military Tribunal for the Far East. In late 1945, Allied military commissions in various cities of the Orient tried 5,700 Japanese, Taiwanese and Koreans for war crimes. About 4,300 were convicted, almost 1,000 sentenced to death, and hundreds given life imprisonment. The charges arose from incidents that included the Rape of Nanking, the Bataan Death March and Manila massacre. The trial in Manila of Yamashita was criticized because he was hanged for Iwabuchi's Manila massacre, which he had not ordered and of which he was probably unaware. Iwabuchi had killed himself as the battle for Manila was ending..." - źródło j.w. "Wikipedia"

...gotowy uznać przy tym w fenomenologicznej potoczności zadumań prowincjonalnego poety barowego za emocjonalnie zasadne oczekiwania Chin w tej kwestii...

źródło własne

...ale w żadnym razie amerykańskie...

...formułowane publicznie nie inaczej, jak pewnie tylko w złudnej nadziei zachowania przywileju odgrywania nadal znaczącej roli gospodarczo politycznej w tej części świata...

...tym razem jednak już nie w sojuszniczym partnerstwie z Tokio, a Pekinem...

...myląc w świetle medialnych jupiterów polityczny pragmatyzm z nieprzystojnym mocarstwu tandetnym koniunkturalizmem*...

...

* ...czego uzasadnieniem wprost może być zapis samego autora, pana Chung Min Lee...
"...Many Americans feel uneasy, if not fatigued, by the constant Chinese and South Korean focus on history. Yes, they say, Japan made terrible mistakes during the war, but that was 70 years ago and it’s time to move on. Besides, all countries have dark chapters in their histories..." - źródło j.w. "Shinzo Abe's duty to history" idacy w parze z cytatem wikipedycznym, zaczynajacym się  j.w. od słów "MacArthur was responsible for confirming and enforcing the sentences for war crimes handed down by the International Military Tribunal for the Far East. In late 1945..."


sobota, 11 kwietnia 2015

...z przykrością, a jednak...

...w weekendowej poprawności monologów prowincjusza snutych przy kontuarze baru wypada odnotować choćby tylko marginalnie, że historia - czy to się komu podoba, czy też nie - przypomina w praktyce pewną, niewymowną cześć człowieczego ciała...

...każdy naród ma swoją...

...i postronnym nie wypada w niej grzebać...

"...A nation that does not respect history is like a person who does not know where he comes from. If Japanese politicians continue playing their tricks over historical issues, they will only lead Japan down a dead end, and their next generation will fail due to a lack of knowledge about the nation's past..."

źródło: "China Daily" - "Japan's new textbooks lead youths astray with lies about its dark past"

...przez wzgląd choćby tylko na to, by samemu nie ubabrać się przy tym po przysłowiowe "łokcie"...

...z odnotowaniem bez wątpienia bolesnego, a jednak poprawnego w swojej istocie zapisu faktu"incydentu" w odniesieniu do nankińskiej masakry (...)...

"...New school books also fail to use the word "massacre" when referring to Japan's mass slaughter of Chinese civilians in Nanjing in 1937, preferring the term "incident"..."

źródło: "AFP" - "Japan rebuffs international outcry over new history textbooks" by Shingo Ito via "Yahoo! News"

...w przeciwieństwie jeśli nie wprost do planowej polityki powolnej eksterminacji narodu tybetańskiego, to jego pacyfikacji metodami dalekimi od tradycji cywilizacyjnej kultury politycznej nacji Han pozwalającej jej przetrwać w nienaruszonym w zasadzie bycie państwowym przez tysiące lat...


...wypisz, wymaluj godnej współcześnie trawestacji sytuacyjnej cytatu komentarza czytelnika zamieszczonego pod jednym z przywołanych wyżej tekstów  jak i w uogólnieniu, tak i podręcznikowych oczekiwań elit politycznych Chin względem Japonii ...

" The Chinese (w oryginale "The Japanese") learned well from their western masters. Just as with the textbooks in the US and Europe, history can be revised to further their agenda."

źródło j.w. "Japan's new textbooks deceitful and harmful"

...sobie a Muzom mimo wszystko nie bez nadziei...


...na lepsze jutro dla wszystkich zainteresowanych...

"...Given the depth of their age-old animosities and the complex nature of their ongoing territorial disputes, the full restoration of trilateral dialogue demands a herculean diplomatic effort. Nonetheless, the Asian powers have taken the first necessary steps in managing their long-standing differences."

źródło: "Al Jazeera" - "China-Japan-Korea: A foreign policy reset" by Richard Javad Heydarian via "Yahoo! News"

...czego z całego serca nie tylko im, ale i sobie życzę...


piątek, 3 kwietnia 2015

...zdaniem prowincjusza bez wątpienia napawające optymizmem mimo...

 ...że jak powiadają "jedna jaskółka wiosny nie czyni":


"BEIJING – Former Prime Minister Tomiichi Murayama said Friday he is planning to attend a ceremony China will hold in September to mark the 70th anniversary of the end of World War II..."

"Murayama said he recently got a call from Chinese Ambassador to Japan Cheng Yonghua, who said the government wants to invite him to the event..."


...i dalej nie bez wymownego znaczenia...

"...Last month, China said it has also invited foreign armed forces to march in the military parade expected to be staged in Tiananmen Square “to remember history, commemorate the martyrs, cherish peace and open the way to the future.”

The last major military parade was held in 2009 to mark the 60th anniversary of the founding of the People’s Republic of China.

Until now, military parades had only been staged every 10 years on founding day on Oct. 1, not the war anniversary..."


...cytuję za "The Japan Times".

poniedziałek, 2 lutego 2015

...Japonia zwiększa swoją wiarygodność...

...rzetelnego partnera Zachodu...

"...Earlier this year, Abe endorsed the country's biggest post-World War II defence budget, allocating $42bn to the maintenance of Japan's formidable military muscle as well as state-of-the-art military acquisitions such F-35 stealth fighter jets, Aegis combat systems, P-1 maritime patrol aircrafts, components of Northrop Grumman RQ-4 drones, among others. His pledge of $200m to help international efforts against ISIL was part of Abe's to enhance Japan's profile as a reliable partner of the West and a key contributor to international security..."

źródło: "Al Jazeera" - "Abe's vision under threat" by Richard Javad Heydarin

...odnotowuję w niespiesznej kontynuacji nocnego monologu...

źródło: "...jeśli to ma być analiza..." by T.L.

...snutego wokół istoty znaczenia 日本  nie tylko dla samych Japończyków...

źródło: "Google Images"

...ale i ich zachodnich sąsiadów znad Morza Japońskiego, Żółtego i każdego innego w tamtej okolicy...

...tłumaczonego przecież nawet na barbarzyńskim Zachodzie jako "Kraj Wschodzącego Słońca"...

...mającego w swoim godle nie tyle jego symbol, co kwiatu chryzantemy...

...będącego dla Konfucjusza godnym medytacji symbolem doskonałości i porządku społecznego...

...nie inaczej, cokolwiek to znaczy w wirtualnym monologu prowincjusza...

...a znaczy o wiele więcej niżby dziś nad Potomac River można by było sobie życzyć...

...jeśli to ma być analiza...

...jak zapowiada w tytule pan Ken Moritsugu...

...to nie tyle, że wypada, ale wprost należny pomiędzy zdaniem o szogunacie i militaryzmie wspomnieć o komandorze Matthew Perry i "Traktacie z Kanagawy" (1854)...

...którego konsekwencją w sposób mniej lub bardziej bezpośredni stał się japoński militaryzm, bo przecież nie spadł z nieba...

"...This island nation closed itself to the outside world for two centuries under samurai rule. Then rising militarism and occupation of neighboring countries preceding World War II had disastrous consequences, driving Japan back into an isolationist mindset..."

źródło: "AP" via "Yahoo! News" - "Analysis: The world's problems enter Japan's psyche, again" by Ken Moritsug

...jak w końcu zrobiła to bomba atomowa nad Hiroszimą , a potem Nagasaki nie tyle cofając Japonię w duchową przeszłość...

...co skazując ją na los tożsamy z powojenną historią Niemiec jeszcze niedawno zwanymi Zachodnimi...

"...In the decades after World War II, the country focused on economic growth and relied heavily on the United States for protection from global threats..." *- źródło j.w.

...przypomnieniem dziś ich miejsca i przeznaczenia (...) w nowym rozdaniu geopolitycznym towarzyskiej partii pokera rozgrywanej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Ameryki, Rosją i Chinami...

"..."All that, we shall do to help curb the threat ISIL poses," Abe said in a Jan. 17 speech in Cairo, using an acronym for the militant group that controls parts of Syria and Iraq. "I will pledge assistance of a total of about 200 million U.S. dollars for those countries contending with ISIL, to help build their human capacities, infrastructure, and so on."

His words reached the Islamic State group, which in a video three days later accused Japan of donating money "to kill our women and children" and threatened to kill two Japanese men it held as hostages..." - źródło j.w.

...żal tylko trochę prowincjuszowi w weekendowym uniesieniu nad kontuarem baru, że jedno i drugie to może i nie blotka w talii...

...ale i żaden król, as, a i tym bardziej joker też nie...

:-(


* brzmi ślicznie, tym bardziej, że pozwala zapomnieć o Teheranie i wielogodzinnych tam rozmowach sam na sam prowadzonych niespiesznie pomiędzy Stalinem i Franklinem Delano Rooseveltem (1943)...

wtorek, 9 grudnia 2014

...marginalnym zdaniem prowincjusza...

...stosowniejszym było by w tej kwestii pytanie, czy narodowe interpretacje historii sprowadzają na manowce...

...bowiem tak jednoznaczne przypisanie tej właściwości już w samym tytule "Will Japan’s habit of rewriting its history affect its future?" przez jego autora, opinion writera piszącego dla "The Washington Post" pana Richarda Cohena...

źródło: "The Washington Post" - "Will Japan’s habit of rewriting its history affect its future?" by Richard Cohen

...wydaje się z gruntu chybione w prawdopodobnym (bo mimo wszystko nie napiszę, że udawanym) niezrozumieniu istoty zdarzeń mających współcześnie miejsce nie tylko przecież w Japonii...

...ale i Rosji, krajach Bliskiego i Środkowego Wschodu, Chinach, a i w sposób oczywisty w Europie też...

...istoty pewnie w sposób niezamierzony trafnie ujętej przez samego pana Cohena w opisie przebiegu zdarzeń...

"...Japan similarly adopted U.S.-style democracy after World War II and literally rose from the ashes (Hiroshima, Nagasaki and the often-overlooked incineration of Tokyo) to become so substantial an economic power that China supplanted it as No. 2 only recently. These were breathtaking achievements..."- źródło j.w.

...bowiem "These sudden reversals..." - źródło j.w. (w stronę zaatlantyckiej odmiany demokracji) wszędzie, gdzie tylko miało miejsce, skończyło się monstrualnym rozczarowaniem w mniej lub bardziej tragicznym wymiarze dla (z rożnych powodów...) gotowych do zastosowania amerykańskiego wzorca w swojej, narodowej praktyce...

...pozostawiając ofiary eksperymentu z tym, co niezniszczalne, niezmienne, czyli narodową historią zapisaną w żadnym razie nie w akademickich podręcznikach, a w społecznej świadomości górnolotnie zwanej Duchem Narodu ucieleśnionym między innymi ocalałymi z pożogi każdego z osobna przypadku (japońskiego, chińskiego, rosyjskiego, niemieckiego...) miejscami kultu...

...czy to będzie japońskie Sanktuarium Yasukuni, czy chińskie nauki Konfucjusza, rosyjskie odwołania do mitu początków politycznej podmiotowości na mapie euroazjatyckiego kontynentu, w końcu ponadczasowe, niemieckie misterium Bayreuth...

...co pozwala sądzić przy kontuarze baru, że historia obiektywna, zapisana datą i zdarzeniem, to jedno...

...a ta, zapisana znojem, łzami i ofiarą ludzi z krwi i kości, to zupełnie coś innego...

...coś w przeciwieństwie do tej pierwszej nieustannie inspirującego, twórczego...

...pozwalającego trwać narodom przez tysiąclecia...

...marginalnym zdaniem prowincjusza znajdującym swoją zasadność nie gdzie indziej, jak właśnie w odnotowanych datach i faktach na stronach historii obiektywnej...

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu pomijając milczeniem cytat z pana Cohena w jakże wymownym dla zaatlantyckiej narracji brzmieniu...

"...Japan surrendered and cooperated (w 1945 roku).

These sudden reversals have been a feature of Japanese culture ever since Commodore Matthew Perry forcibly opened the country to U.S. trade in 1854..."

...i dalej...

"...Japan similarly adopted U.S.-style democracy after World War II and literally rose from the ashes (Hiroshima, Nagasaki and the often-overlooked incineration of Tokyo) to become so substantial an economic power that China supplanted it as No. 2 only recently. These were breathtaking achievements..." - źródło j.w.

...mimo że stanowi on wprost znakomity przykład znikomej wręcz praktyczności odwołań historycznie obiektywnych w jakimkolwiek dialogu...

...a już na pewno w dialogu międzynarodowym...

:-(

...z dopiskiem datowanym na 10 grudnia za agencją "Reuters" via "Voice of America":

"...Erdogan said Monday that Ottoman, an old form of Turkish using Arabic script that was replaced by Mustafa Kemal Ataturk upon foundation of the secular republic in 1923, should be taught in schools to prevent younger generations from losing touch with their cultural heritage..."

źródło: "Reuters" via "Voice of America" - "Ottoman Language Drive Draws Strong Objections in Turkey"

...dokumentującym swoją treścią zasadność pozornie tylko "egzotycznych" spostrzeżeń odnotowywanych dzień po dniu w wirtualnym monologu przy kontuarze baru...

...jak choćby tych, pierwszych z brzegu o Japonii, Chinach, Rosji...

...snutych w żadnym razie nie za nieodpartą, wewnętrzną potrzebą publicystycznego popisu jakiegoś tam prowincjusza...

...czy też "rozdzielaniem szat" nad losami świata z braku ciekawszych zajęć...

...a tylko nieustająco w formalnej poprawność i zgodzie...

...z deklaracją programową wirtualnych monologów prowincjonalnego poety barowego...

"...bez jakichkolwiek, osobistych odniesień, czy też powiązań środowiskowych z wymienianymi tu i ówdzie z nazwiska osobami powtórzonymi za prasowymi źródłami, będącymi w zasadzie jedyną inspiracją do kolejnych wpisów, niezbyt odległych gatunkowej idei literatury faktu w jej odmianie agresywnej, prowokującej do zmiany optyki postrzegania współczesności na podobieństwo „Palmy” autorstwa pani Joanny Rajkowskiej, stojącej na rondzie Charles’a de Gaulle’a w Warszawie, która po latach okazała się być nadzwyczaj trafnym, wręcz zniewalająco precyzyjnym opisem współczesnej Polski, w pełni zasługując tym na miano jej nowego symbolu (…)…"- źródło własne T.L.

...z upływem lat dopełnioną zasmucającą refleksją...

"... wolę czytać to, co sam napiszę (lub napiszą inni poeci barowi) powodowany nie tyle wewnętrznym przymusem, czy też potrzebą dzielenia się z kimkolwiek czymkolwiek, a tylko chęcią stworzenia na własny użytek pewnego, w miarę stabilnego punktu odniesienia, a niech by i nawet w przestrzeni wirtualnej, jeśli już nie mogę liczyć ani na „Reutersa”, ani na „The Associated Press”, „The Washington Post”, „CNN” i „FoxNews” nie wspominając o pozostałych..." - źródło własne T.L.