Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nielegalna imigracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nielegalna imigracja. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 września 2024

...problem nie w braku jakichkolwiek kwalifikacji zawodowych tych ludzi...

...przydatnych na europejskim rynku pracy pierwszej połowy XXI wieku


...bowiem zamiatania ulic każdego można nauczać 

ale w tym...

usłyszałem dziś dobrze już po północy przy prowincjonalnym kontuarze baru "Ptyś"

...że ci mężczyźni

mają swoje potrzeby seksualne...

...problem? To ich zaleta - pomyślałem nie mając ochoty na wtrącanie się w cudze monologi snute dobrze już po północy przy kontuarze baru...

i żeby było wszystko jasne - zaleta nie tyle moim zdaniem co...

samej Szefowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego pani Christine Lagarde...

która

...już w 2016 roku jasno sprecyzowała swoje oczekiwania związane z imigracją młodych, zdrowych mężczyzn z Afryki do Europy 

co pozwoliłem sobie swego czasu zilustrować odautorską infografiką...


...czy miała rację ? - chyba mimo swoich kompetencji nie za bardzo jeśli wzrost PKB Niemiec to...

- 0,2% w pierwszych 6 miesiącach 2024 roku ale...

to już temat na inne opowiadanie...

...do zilustrowania innymi obrazkami...


niedziela, 22 sierpnia 2021

..."...w Zbąszyniu..." to nie na ziemi niczyjej pomiędzy państwami a...

na terytorium II Rzeczpospolitej której granice około 12 -15 tysięcy Żydów w 1938 roku "wzięło szturmem" sposobem stada bydła bitego i tym biciem poganianego od tylu przez...

Niemców - dziś wzoru zjednoczeniowo europejskich cnót wszelakich w reprezentacji pani von der Leyen (...)...

"...[podczas deportacji] Niemcy utrzymywali nas «pod specjalnym nadzorem». 

Powiedzieli nam, że będziemy musieli teraz przejść odległość około dwóch kilometrów do rosyjskiej, to jest do polskiej granicy [w tym memencie nastąpiło przejęzyczenie – Sz. P]. A więc byliśmy w drodze do Polski. 

Gdy pokonywaliśmy te dwa kilometry SS-mani okładali nas pejczami, bili maruderów; ci, którzy nie byli już w stanie chodzić byli przeciągani po ziemi – krew spływała ze wszystkich stron. Wyrywali nam walizki, które trzymaliśmy w dłoniach, traktowali nas niesłychanie brutalnie, niemal barbarzyńsko. 

Po raz pierwszy zetknąłem się u Niemców z takim zezwierzęceniem. […] 

Potem dostaliśmy rozkaz: «Biegiem! Biegem! Ale szybko!». Zostałem uderzony z tyłu i wpadłem do rowu. Syn pomógł mi wstać i powiedział: «Niech ojciec biegnie, bo inaczej go zamordują!». 

Wówczas znaleźliśmy się przy polskiej granicy, w tzw. «zielonej strefie». Kobiety już tam były. Zaczęto strzelać do kobiet – było tam zbyt wielu ludzi. 

Polacy o niczym nie wiedzieli. Wezwano polskiego generała i kilku oficerów, którzy obejrzeli nasze dokumenty, po czym przekonali się, że mamy na nich wypisane polskie obywatelstwo oraz że dysponujemy specjalnymi paszportami [Ausnahmsae]. 

Zabrano nas do miasta zamieszkałego przez 6 tysięcy ludzi, nas było łącznie 12 tysięcy. Padał rzęsisty deszcz, ludzie mdleli, upadali na skutek ataku serca – wszędzie widziało się starych mężczyzn i stare kobiety. Nie było pożywienia, nie jedliśmy niczego od czwartku, nie chcieliśmy już dłużej spożywać niemieckiego chleba i byliśmy głodni..."[1] /interlinie T.L/...

i jeśli dalej czytam u źródła

"...Kiedy dotarliście do obozu?

Tego samego dnia trafiliśmy do obozu. Ponieważ nie było tam miejsca, umieszczono nas w stajniach wojskowych, gdzie było pełno końskiego nawozu.

Jakiego rodzaju był to obóz? 

Była to wojskowa stadnina koni..."
 to oczywiście po latach napiszę

- Ja pana panie Zyndel Grynszpan pośmiertnie i pana żyjących potomnych, powinowatych i resztę Dzieci Izraela przepraszam że...

w Zbąszyniu nie było "Ritza"...

za sprawą oszołomów z "OKO press" 


okazjonalnym przypomnieniem współczesnym magistrom historii...

o dr hab. dyskretnie nie wspominając...

brutalna akcja deportacji Żydów polskiego pochodzenia do Polski - "Polenaktion" roku 1938 - nie miała jeszcze nic wspólnego z późniejszym "Holokaustem"...

a była pochodną "dobrych intencji..." ówczesnych władz II RP "...którymi wybrukowane jest piekło"

"...W marcu 1938 r. władze Polski wprowadziły ustawę pozbawiającą obywatelstwa polskiego osoby, które przez okres dłuższy niż pięć lat stale przebywały poza krajem. Adresatem tej ustawy było przede wszystkim ok. 70 tys. polskich Żydów, mieszkających w Niemczech i Austrii. Gdy stało się jasne, że prześladowani Żydzi będą uciekać z terenów III Rzeszy, władze II Rzeczypospolitej tą zmianą prawną chciały zablokować ich powrót i ponowne osiedlenie się w Polsce. [...]

W sierpniu 1938 r. władze niemieckie ogłosiły, że zostają anulowane wszelkie dotychczasowe stałe pozwolenia na zamieszkanie dla cudzoziemców i wprowadziły obowiązek uzyskania nowych pozwoleń. Było oczywiste, że Żydzi pozwoleń tych nie otrzymają. Z dnia na dzień ogromna liczba emigrantów stała się praktycznie bezpaństwowcami. 

Władze polskie zadeklarowały, że Żydzi polskiego pochodzenia, na mocy wcześniejszej ustawy nie uznawani już za obywateli polskich, zostaną przyjęci do Polski wyłącznie w okresie do końca października 1938 r.

26 października Gestapo, aby zmieścić się w tym okresie, otrzymało polecenie natychmiastowego aresztowania i deportacji wszystkich polskich Żydów w Niemczech. Deportowani Żydzi w liczbie około 15 tysięcy znaleźli się na granicy polsko-niemieckiej w Zbąszyniu..."[2]...

i tu jak zawsze kiedy do Historii wkracza współcześnie interes polityczny przekaz i narracja stają się dalej mgliste...

z jednej strony czytamy że Żydzi byli przetrzymywani na ziemi niczyjej...

"... strona polska nie zezwoliła na ich wjazd na teren kraju i cała kilkunastotysięczna grupa deportowanych utknęła tam, nie mogąc ani wrócić, ani pojechać dalej, pilnowana przez dwa kordony wojska. Zostali pozostawieni sami sobie, a tylko nielicznym udało się przedostać do Polski. Nieregularnej pomocy udzielał im w tym czasie Polski Czerwony Krzyż oraz żydowskie organizacje dobroczynne. W tragicznej sytuacji – głodni i bez dachu nad głową – ludzie popadali w obłęd lub odbierali sobie życie..."[2]

z drugiej według relacji samych Żydów[1] i osób postronnych[3] że w wojskowych stajniach i chlewach już po stronie polskiej...

- Zarzut ? - niedopowiedziany...

i tylko zgaduję

może należało w pierwszym rzędzie wysiedlić 6 tysięcy Zbąszynian żeby

zainteresowani uznali że Żydzi zostali przyjęci humanitarnie ?...

jak ma się to do kilkunastu Afgańczyków przetrzymywanych na białorusko polskiej granicy ?...

niby nijak 

poza jednym...

Żydzi "ze Zbąszynia" choć niewielu z nich mówiło jeszcze po polsku[4] to...

jakieś polskie "papiery" mieli...

ci z Usnarza Górnego podający się za Afgańczyków legitymują się tylko

prawami człowieka - jak dla mnie w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu to...

ciut za mało by

ich żądaniom ulegać[5]...

pozwolę sobie na koniec udanego weekendu napisać choć

wiem że współcześnie Homo to

brzmi dumnie...

"LGBT" to nie ideologia

no i oczywiście

"Black Lives Matter" i filozofia MC Hammera...


...

[1] Polenaktion, czyli deportacja Żydów pochodzenia polskiego z Niemiec do Polski (28-29 października 1938) – relacja Zyndela Grynszpana - Żydzi - Przystanek Historia

[2] Herschel Grynszpan – Wikipedia, w wikipedii

[3] "...Conditions for the refugees, trapped in the open on the German-Polish frontier, were extremely poor; according to a British woman who worked with the Red Cross, "I found thousands crowded together in pigsties. The old, the sick and children herded together in the most inhumane conditions ..." -  Herschel Grynszpan - Wikipedia

[4] "...[przeważnie] Były to osoby zasymilowane z kulturą niemiecką, niemówiące już po polsku, pozbawione osobistych kontaktów z krewnymi pozostałymi w kraju – wydalenie do w zasadzie obcego, nieznanego im kraju musiało stanowić źródło olbrzymiej traumy. Tragicznie zakończyła się zatem ich nieodwzajemniona miłość do Niemiec, którą opisywali m.in. Gerszom Scholem i Martin Buber (sami będący jej ofiarami)..."[1]

[5] Przy porannym kubku kawy: ...papudze oczywiście wybaczam... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

piątek, 20 sierpnia 2021

...papudze oczywiście wybaczam...

 ale nie Wam kobieto /"...osobo z macicą..." ?/ jeśli czytam...

"... Polska przystąpiła do Konwencji Genewskiej, która mówi bardzo wyraźnie, każdy człowiek, który stanie na granicy i powie, że prosi o azyl, musi zostać wpuszczony i jego wniosek musi zostać rozpatrzony w uczciwej procedurze i tyle..." - j.n.


..."...i tyle..." ? - nie do końca...

"...Biuro Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców (UNHCR) informuje, że zgodnie z Konwencją Genewską z 1951 r., uchodźcą jest osoba, która "na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych, przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem, i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa.

Osoba ubiegająca się o nadanie statusu uchodźcy to ktoś, kto twierdzi, że jest uchodźcą i potrzebuje ochrony międzynarodowej przed prześladowaniem lub poważną krzywdą we własnym kraju. Krajowe systemy azylowe mają na celu określenie, które osoby ubiegające się o status uchodźcy rzeczywiście kwalifikują się do jego uzyskania..."

...z tym, że...

"...„Konwencja wiedeńska o prawie traktatów” (w polskojęzycznym skrócie zwana KWPT) w §2 mówi...

„Prawo międzynarodowe nie wskazuje, przy użyciu jakich „technik” państwo ma wykonywać zaciągnięte zobowiązania; nie ingeruje w sposób, w jaki państwa dokonują introdukcji norm prawa międzynarodowego do prawa krajowego...”
– źródło: "Miejsce prawa międzynarodowego w polskim porządku prawnym" - Katedra Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Łódzkiego (skrypt)

...co prowadzi wprost do...

„Statusu uchodźcy w rozumieniu Konwencji Genewskiej w orzecznictwie sądów polskich”..." - źródło: https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2016/08/wszystko-mozna-lecz-z-ostrozna-powiadaja.html "...

...i dalej...

"...Terytorium państwowe jest wyznaczone granicami państwowymi, które jednocześnie określają zasięg suwerenności władzy danego państwa.
Z suwerenności państwa wynika uprawnienie do decydowania kto i na jakich warunkach może wjechać na jego terytorium.

Ochrona granicy państwowej należy do wyłącznych kompetencji państwa..." - "Nielegalna Migracja w Europie - Aspekty Prawne i Kryminologiczne" Magdalena Perkowska, Uniwersytet w Białymstoku Wydział Prawa, Zakład Prawa Karnego i Kryminologii..."
...

...i dalej...

."„...Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. przyznał [...] każdemu prześladowanemu człowiekowi prawo do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach. [...]"...

...ale...

..."...Deklaracja nie jest jednak umową wiążącą swoimi postanowieniami społeczność międzynarodową, dlatego na jej gruncie jednostce nie przysługuje roszczenie o uzyskanie tego prawa. [...]

...w istocie prawo do ubiegania się o azyl jest instytucją regulowaną przez prawo wewnętrzne danego państwa. Koncepcja ta znalazła potwierdzenie w uchwalonej w dniu 14 grudnia 1967 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Deklaracji o azylu terytorialnym, która w art. 1 § 1 wskazuje, iż azyl jest udzielany przez państwo w wykonywaniu jego suwerenności, a zatem to państwo ustala warunki, na podstawie których dyskrecjonalnie decyduje o przyznaniu bądź odmowie jego przyznania. [...]

...We współczesnym konstytucjonalizmie prawo azylu nie jest powszechnie akceptowane, a przez to bywa pomijane przez normy konstytucyjne, które nie zawierają tego typu gwarancji (np. w USA, Finlandii). W preambule do Konwencji dotyczącej statusu uchodźców sporządzonej w 1951 r. w Genewie znalazło się nawet sformułowanie, że „przyznanie azylu może być dla niektórych państw zbyt uciążliwe”. Niemniej spora część ustaw zasadniczych takie regulacje posiada, ujęte są one jednak w rozmaity sposób. Prawie wszystkie konstytucje, ustanawiając azyl, nie dookreślają go szczegółowo, odwołując się w tym względzie do regulacji ustawowej. [...]

...Należy także rozstrzygnąć, czy wielokrotnie już używany zwrot „prawo azylu” jest faktycznie prawem jednostki, czy też może stanowi jedną z kompetencji władczych państwa, a zatem stanowi prawo państwa. Kwestia ta została poruszona podczas debat w III Komitecie Zgromadzenia Ogólnego w 1962 r. Filipiny i Włochy opowiadały się za uznaniem azylu jako prawa jednostki, pozostałe państwa były temu przeciwne, czemu dały wyraz Indie, stwierdzając, że na gruncie prawa międzynarodowego jednostka nie ma żadnego prawa do azylu, a jego przyznanie nie należy do obowiązków państwa. Do głosu większości zdaje się przychylać także polski ustrojodawca, który w art. 56 stwierdził wyraźnie, że cudzoziemiec z prawa azylu m o ż e skorzystać, co wcale nie oznacza, że musi. Rzeczpospolita zastrzegła w ten sposób, przynajmniej na gruncie Konstytucji, pełną swobodę w zakresie przyznawania ochrony prześladowanym. Przyznanie ochrony osobie ubiegającej się w Polsce o azyl jest bowiem uzależnione wyłącznie od decyzji właściwych władz Rzeczypospolitej.

Tym samym nie ma żadnych negatywnych skutków odmowy udzielenia azylu.

Taka redakcja tego artykułu stanowi egzemplifikację suwerennej pozycji państwa i zapewnienie sobie pełnej swobody decyzyjnej w rozpatrywaniu tego rodzaju spraw.
[...] - źródło: "repozytorium unii wroc pl" - Paweł Kuczma, "Prawo cudzoziemca do ubiegania się o udzielenie azylu terytorialnego" via https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2016/09/anatomiczny-atlas-pospolitej.html ..." - https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/1736113199842075 "...

...mantrycznym na koniec z braku w poprawności monologu innego wyboru - wszelkiego rodzaju Konwencje, Traktaty...

Prawo w końcu z dużej litery...

nie były pisane przez Homo dla Homo sapiens...

a przez tych drugich dla równych sobie ludzi...

- Zamiast M-16 w obronie przed Talibami Ojczyzny...

młode, afgańskie "byczki" 

wolą w świetle medialnych jupiterów trzymać w ramionach na polsko białoruskiej granicy kotki ?... 


...ich wybór...

moim prawem blogera


napisać...

- I tacy maja spacerować wbrew Konwencjom i Traktatom...

wbrew Prawu po...

przesiąkniętym krwią ich rówieśników

bruku Warszawy ? - to więcej niż zgroza...

to hańba dla tych co na to przyzwolą

a wieczne potępienie dla tych co do tego nawołują...


niedziela, 6 czerwca 2021

...winni europejscy populiści ?

 ...co nieco takim pytaniem weekendowo istotę skądinąd interesującą analizę "The Economist" upraszczając...

no ale jeśli już to

czym zawinili ? - i czytam...

"...populists across the EU make it hard to boost immigration..." - j.n.


...i jak zazwyczaj w wirtualnych monologach bywa, tak i tym razem...

nie wiem komu zaufać i komu dać wiarę - swojej prowincjonalno barowej megalomanii...

źródło własne j.n.

czy kompetencjom ekspertów...

"…Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde. 

Zaprezentowała […] wyliczenia MFW o potencjalnych zyskach dla gospodarki płynących z przyjęcia uchodźców. 

Na początek zyski są niewielkie. W tym [2016] i przyszłym roku wręcz symboliczne: 0,09 i 0,13 pkt proc. PKB dla całej Unii. 

W większości to efekt większych wydatków na usługi publiczne związane z zapewnieniem żywności, noclegu i lekarstw. 

To jednak tylko punkt wyjścia. - Kluczowa jest integracja uchodźców. 

Jeśli byłaby przeprowadzona pomyślnie i uchodźcy zostaliby zakotwiczeni na rynku pracy, to wówczas do 2020 r. ten zysk byłby znacznie wyraźniejszy - mówiła [pani Christine Lagarde] w Davos.

W 2020 r. impuls dla PKB wynosiłby już 0,25 pkt proc. dla całej Unii, ale w przypadku państw, w których koncentracja uchodźców jest największa (Austria, Niemcy, Szwecja) - nawet 1,1 pkt proc…”[1]...

i dalej

"…z drugiej strony na tymże samym „Forum…” eksperci przewidują, że…

„Za sprawą nowych technologii do końca dekady zniknie pięć milionów miejsc pracy - wynika z raportu Światowego Forum Ekonomicznego…” - tamże...

- Ilu od 2016 do 2020 roku Europa przyjęła imigrantów dokładnie nie wiem ale chyba nie będzie przesadą jeśli napiszę ze ładnych parę milionów...

z jakim skutkiem ? - poczytajmy...

"...Disentangling the cause of Europe’s corporate malaise from its consequences is tricky.
 
One reason frequently cited is the economy: how could European companies be expected to do well when the European economy fared so poorly since 2000? 

And indeed its share of global gdp has trended down (see chart 3) as emerging markets have grown faster. 


But that offers only a partial explanation..." - na cytacie za "The Economist" poprzestając...

w samą porę - z czystym sumieniem można już sięgnąć po szklaneczkę

czegoś rzetelnego

zegar pokazuje 12:30...

niedziela, 21 maja 2017

"Absolut svensk...

- cykliczny program zrealizowany przez szwedzką telewizję SVT w Goeteborgu, [...] Odcinek pierwszy poświęcony jest problemowi rasizmu w jednym z najbardziej tolerancyjnych państw na świecie oraz jego źródeł..." - i został wyemitowany wczoraj (piątek, 20 maja) w TVP 3...

źródło: "svt"

...co odnotowuję z nadzieją, że zostanie powtórzony...

...przez wzgląd choćby tylko na wyniki testu (ponoć wiarygodnego zgodnie z przekazem) psychologicznego określającego skalę skłonności rasistowskich badanego, któremu poddał się dobrowolnie prowadzący program, pan Soram Ismail...

...i co ?..

...ano nico - w normie...

...z tym, że reaguje podświadomie negatywnie (w stopniu umiarkowanym - a jednak...) nie na białych...

...lecz na swoich, czarnoskórych, szwedzkich współobywateli...

...bowiem rasizm, to nie "moda", ideologia (choć nią akurat bywał i bywa...), czy co tam jeszcze...

...a nabyta w prapoczątkach rodzaju, niezniszczalna właściwość*, jak i w przeszłości...

...tak i dziś w pewnych, szczególnych sytuacjach pozwalająca przetrwać wspólnotom plemiennym, którymi...

...mimo upływu niepoliczalnego czasu...

...nadal jesteśmy..

...o czy należy w egzystencjalno fenomenologicznej praktyczności mimo wszystko (...)...

...nie zapominać...

* "...bardziej złożone zjawiska psychiczne, takie jak np. uczucia wyższe, czy struktury wpojone kulturowo, nie mają większego wpływu na działanie ludzi. Ludzie podobnie jak wszystkie inne zwierzęta działają według stosunkowo prostych zasad opierających się na stałych, odruchowych lub wyuczonych reakcjach na bodźce..." - źródło: "Wikipedia, Behawioryzm"

..............................................................................................................................................

...22 maja rano...

...wracając przy porannym kubku kawy do wczorajszego zapisu monologu, to...

...przyznam, że nie bardzo wiem, jakie były intencje producenta filmu pana Sorama Ismaila...

...ale co zobaczyłem i usłyszałem, to – jak powiadają – „moje”...

...a usłyszałem między innymi, że zdaniem tego z pochodzenia Kurda ze szwedzkim paszportem...

...Karol Linneusz (1707-1778), botanik, współzałożyciel Królewskiej Akademii Nauk – chluba narodowego, szwedzkiego Panteonu intelektualnego, był zdaniem autora...

...rasistą [!]...

...natomiast współczesny Ismailowi rodowity z dziada, pradziada Szwed mający odwagę przyznać się publicznie do rasistowskiego światopoglądu...

...żyje gdzieś na wygnaniu w którymś z sąsiednich krajów (?)...

...na czym poprzestanę, by przypadkiem nie zostać posądzonym na stare lata o szerzenie „mowy nienawiści” ( http://wiadomosci.wp.pl/szydlo-szerzy-mowe-nienawisci-jest-doniesienie-do-prokuratury-6125243393091713a )...

sobota, 20 maja 2017

...z cyklu "pisać każdy może..."...

„...Ciekawe, jak to sobie państwo wyjaśnią...” – pyta autor, pan Andrzej Andrysiak...

źródło: "Gazeta Prawna"

...i dale...

"...Ankietowano 3 tys. osób w wieku 16–24 lat

...”... Pytanie brzmiało:

„Czy twój kraj powinien zapewnić schronienie dla uchodźców z krajów objętych konfliktem militarnym lub dla ofiar politycznych prześladowań?”.

Polacy, podobnie jak Węgrzy, Słowacy i Czesi, odpowiedzieli zgodnie z naszymi intuicjami – 70–75 proc. było przeciw.

Jak odpowiadali Niemcy i Austriacy?

Byli za. 73 proc. Niemców i 61 proc. Austriaków.

Tak, ci sami Niemcy, którzy w 2015 i 2016 r. przyjęli 2 mln cudzoziemców i których tylko w ubiegłym roku terroryści zabijali w kilku tragicznych zamachach. Oni stwierdzili, że uchodźców należy przyjmować..."
 - źródło j.w.

...równie ciekawe, jak to, że...

...gdyby podobne pytanie zadano mnie i moim rówieśniczym znajomym (w przedziale wieku 65 – 75 lat), to...

...dziewięciu na dziesięciu odpowiedziało by...

...że tak...

...co zdaje się jest wynikiem procentowo lepszym od niemieckiego, ale...

...nie o to chodzi...

...a o to, jakby to z kolei pan Andrysiak wyjaśnił...

...w kontekście upublicznionych zapisów treści moich monologów w temacie...

:-(

...w przyszłości ?..

..."..."Relokacja to taktyka. Ale w przyszłości będziemy mieli u siebie, jeśli nie podejmiemy kroków interwencyjnych, miliony osób..." - peroruje, pożal się Boże, brukselski "strateg"...

źródło: "Interia pl"

...w przyszłości odmierzanej miarą dziesięciu - dwudziestu lat już dziś można wyobrazić sobie...

...wielokilometrowe kolejki przed ambasadami...

...Rosji gdziekolwiek na zachód od Odry rodowitych Europejczyków trzymających w dłoniach wnioski a niech by tylko...

...o przyznanie prawa do tolerowanego pobytu na jej terytorium...

...chyba że aktualnie sprawujący władzę w Europie Środkowo Wschodniej potraktują...

...brukselskie sankcje i finansowe kary za...

...znakomitą inwestycję...

...równie opłacalną, jak inwestycje w rozwój infrastruktury i społeczeństwo obywatelskie państw...

...których są reprezentantami...

...a może nawet perspektywicznie bardziej opłacalną - zaryzykuję twierdzenie w zdecydowanie już weekendowym nastroju mimo wczesnej pory nie tak znowu bezzasadnie...

źródło: "NDIE PL"

...jakby się mogło temu i owemu wydawać...

...”kowal zawinił, Cygana powiesili” ?..

...”... Byliśmy solidarni z krajami Wschodu, które wyszły spod komunistycznej dyktatury. Teraz my oczekujemy solidarności - powiedział Tajani. [Przewodniczący Parlamentu Europejskiego]...”...

...i dalej...

...”...Komisja Europejska zagroziła we wtorek rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców, zgodnie z unijnym planem...” - j.n.

źródło: "Onet wiadomości"

...na co ja...

..."...Szefowa niemieckiego rządu zdawała sobie sprawę, że tłum uciekinierów, który zgodnie z unijnym prawem Niemcy powinny zawrócić, można powstrzymać na granicy tylko siłą, stosując gaz łzawiący, armatki wodne i pałki.

Niemiecka kanclerz i jej współpracownicy doszli w nocy z 4 na 5 września do wniosku, że zdjęcia pokazujące starcia niemieckiej policji z imigrantami byłyby fatalne dla prestiżu Niemiec...”
 - j.n.

źródło: "tvn24"

...nie inaczej, jak...

...dopiskiem... 

...”... Mówimy o relokacji kilku tysięcy osób. [nad Wisłę]...” – fakt; pozornie „kropla w morzu”...

...z tym, że o współudziale w przestępstwie* nie przesądza miara „korzyści”...

...a sam fakt partycypacji w jej podziale...

...o co w istocie chodzi żywotnie zainteresowanym...

..."odwróceniem kota ogonem"...

:-(

* popełnionym z urzędu przez panią Merkel (co jest w istocie sprawą wewnętrzna Republiki Federalnej Niemiec...) i w jej uzurpacji przy tym do przewodzenia Zjednoczonej Europie (...)

czwartek, 18 maja 2017

...w wirtualnym monologu z panią Justyną Segeš Frelak...

...cytatem pewien, że jako...

..."...visiting researcher w Centre on Migration, Policy and Society (COMPAS) w Oksfordzie...." - źródło: http://www.isp.org.pl/pracownik,56,58.html

źródło: "na:Temat"

...przeczyta bez pomocy translatora "Google"...

..."..."In all fairness, it is the strict responsibility of the immigrants to adhere to the set laws of the land of which country they wish to enter and settle. Any and all of those who decide to settle into a nation which is not their home land have the responsibility of learning the local language, their laws, their traditions and their social standards as well as registering with their department of immigration before they are granted (any) human rights what so ever.  

Without doing so places them in direct and blatant disregard for the natives of the lands they are settling. It is as though the immigrant’s have zero respect for those who founded the nation they wish to move into. Disrespectful immigrants need to be jailed and tossed to the borders without water or food and let them find their own way back to the lands from which they came from.  

Global compassion is a great idea but the (Forced Globalism) we are dealing with today is nothing short of foolish ideas coming from the U.N. for the sake of creating a world standard of compatibility and it is not working. The world needs to eradicate the U.N. and start over with a new standard of Sovereign Global Compliance between nations rather than trying to forcefully mix the pot and make people who do not get along, live in the same districts! " - źródło: Washington Post" , "French Muslims feel deeply torn by viral ‘I am Charlie’ slogan" by Anthony Faiola via https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2015/01/french-muslims.html

...nie pytając, czy zrozumie...

...bo i kogo...

..."...A tymczasem problem uchodźców to z punktu widzenia Polski cały czas problem marginalny. Potwierdza to Justyna Segeš Frelak, kierownik programu polityki migracyjnej w Instytucie Spraw Publicznych. 

– W porównaniu z takimi krajami jak Grecja, Niemcy czy Szwecja w Polsce nie ma problemu uchodźców. Nie dość, że niewiele osób składa w ogóle wnioski o ochronę międzynarodową, to jesteśmy traktowani z wielu względów jako kraj tranzytu do innych państw UE. Większość uchodźców w trakcie procedury po prostu opuszcza Polskę – mówi w rozmowie z naTemat ekspertka..." - j.w.

...z należnym odnotowania zadęciem peroruje pani Kopacz...

...”... To my, Polacy, w sposób szczególny znamy znaczenie słowa solidarność. Często czekaliśmy na pomoc i wsparcie innych krajów, wtedy kiedy u nas było ciężko. I dziś kiedy inni zwracają się o pomoc do nas, my nagle udajemy, że to nas nie dotyczy...” - j.n.

źródło: "wPolityce"

...w polityczno mainstreamowej poprawności nie do końca wiedząc przy tym o czym...

...bowiem...

...znane dotychczas tragedie narodowe...

...takie, jak wojny, kataklizmy wszelkiego rodzaju, krachy ekonomiczne, czy co tam jeszcze...

...wyznaczone były dotychczas zawsze mniej lub bardziej przewidywalnymi czasowo ramami – a niech by nawet i latami pomocy i wsparcia...

...co innego problem z tym czymś niedookreślonym – raz nazywanym „uchodźcami”, innym razem „nielegalnymi imigrantami”...

...a w istocie będącymi niczym innym, jak wprost z definicji agresorami*...

...w każdym przypadku mającymi zostać...

...obywatelami RP...

...jak stają się obywatelami Niemiec, Francji, Szwecji...

...raz na zawsze do końca świata i jeden dzień dłużej...

- W czym problem ? – zapyta w każdym calu prowincjonalnie europejska pani Kopacz...

...lecząc przy okazji tym pytaniem swoje kompleksy...

...”... Według niej „nie można jednocześnie być i nie być w UE”, czy „być w Unii wtedy kiedy sami UE potrzebujemy, a odwracać się plecami, kiedy są problemy”...”...

...bo można - a nawet należy...

...nie inaczej, jak właśnie dlatego, o czym mówi sama pani K...

...”... [...] sprawdzianem dla rządu są trudne sytuacje, a nie łatwe sytuacje - powiedziała w czwartek w Bydgoszczy wiceprzewodnicząca PO, b. premier Ewa Kopacz...” - źródło j.w.

...była premier rządu RP...

* pozaprawne (niezgodne z prawem międzynarodowym) przełamanie granic idące w parze z wymuszeniem oczekiwanych zachowań rządów i narodów będących ofiarami agresji...
...tym razem przy tym pierwszy raz w historii Europy z nieodwracalnymi już w żaden, humanitarny sposób skutkami cywilizacyjno tożsamościowymi dla Europejczyków (...)...

środa, 17 maja 2017

...fakt...

...”...Solidarność w kategoriach prawnych, politycznych i moralnych nie podlega różnym interpretacjom - mówił dziś po posiedzeniu KE komisarz ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa Dimitris Avramopoulos...” - j.n.

źródło: "Wyborcza pl"

...z tym, że...

...jakby się nie chciało, żeby było inaczej, to...

...współcześnie nie zawsze i nie w każdej sytuacji...

...a już na pewno nie w takiej, kiedy to...

...Irańczyk, Turek i Wietnamczyk żądają w świetle medialnych jupiterów...

..."...At the Nagoya facility, male detainees from countries including Iran, Turkey and Vietnam have been refusing to eat since Monday, according to their supporters.

The detainees in Nagoya, including a man who has been at the facility for about 11 months, are seeking early provisional release, better treatment and the improvement of medical services.

A 31-year-old Iranian man, who has been detained for around six months, told a Kyodo News reporter at the facility on Tuesday that he will continue the hunger strike until death if necessary as nothing has changed despite repeated pleas..." - j.n.

źródło: "Japan Today"

...zmiany warunków pobytu w japońskim areszcie imigracyjnym...

...tak sądzę przy porannym kubku kawy...

...w niezmienności poglądu akurat w tej kwestii...

...chyba że w końcu przeczytam...

..." ...At the Nagoya facility, male detainees from countries including Norway, Sweden and Finland have been refusing to eat since Monday, according to their supporters. [...]

A 31-year-old Norwegian man, who has been detained for around six months, told a Kyodo News reporter at the facility on Tuesday that he will continue the hunger strike until death if necessary as nothing has changed despite repeated pleas..."

...to co innego...


piątek, 12 maja 2017

...nic dodać, nic ująć...

...w prezentacji istoty problemu gdziekolwiek na świecie cytatem...

..."..."We need change. We need to stop this system," one of the hunger strikers told Reuters..." - j.n.

źródło: "Japan Today" by Minami Funakoshi and Ami Miyazaki

...i dalej aneksem...

..."You chose to come all the way to Japan. It's not a right to select a country of your picking. Don't want to be stuck in immigration? Get a visa like everyone else.

If there is a problem in your country..... wouldn't you fight for it? To fix it!? Why do most of the people that run away from the problems they created expect everyone else to help them and give them all of their special demands?

How can a hunger strike be rare if it "follows two hunger strikes protesting poor medical care"? What a misleading, deceptive headline!"
 - j.w.

collage by T.L.*

collage by T.L.*

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu...


poniedziałek, 26 września 2016

...szkalowanie państwa polskiego...

...w przestrzeni publicystyczno medialnej...

...to nie tylko posługiwanie się w niej najczęściej niefortunnym w swojej istocie intencyjnie (...) zwrotem mówiącym o „polskich obozach koncentracyjnych"...

...ale i również – jeśli nie przede wszystkim – uporczywe, publiczne powtarzanie potwarzy mówiącej wprost o łamaniu prawa - i to nie dość, że krajowego, a i międzynarodowego przy tym - przez sprawujących nad Wisłą władzę (kimkolwiek by nie byli z obywatelskiego wyboru...)...

źródło własne: "..."wszystko można, lecz z ostrożna" - powiadają..." z datowaniem na 10 sierpnia 2016 roku

...i dalej powtórzone świadomie i z premedytacją 24 września 2016 roku...

"...Straż Graniczna udaje, że nie słyszy, jak setki Czeczenów codziennie proszą o ochronę w Polsce. Gdyby słyszała, musiałaby ich odesłać do ośrodka dla uchodźców. A tak, niezgodnie z prawem krajowym i międzynarodowym, odsyła ich na Białoruś..." - j.n.

źródło: "dziennik pl" pod datą 24 września 2016 roku

...na co ja w wirtualnym monologu po raz kolejny...

...i ostatni w zamiarze przypominam nie komu innemu, jak prawnikom [!] przecież (...)...

„...Art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. przyznał [...] każdemu prześladowanemu człowiekowi prawo do ubiegania się o azyl i korzystania z niego w innych krajach. [...] 

...Deklaracja nie jest jednak umową wiążącą swoimi postanowieniami społeczność międzynarodową, dlatego na jej gruncie jednostce nie przysługuje roszczenie o uzyskanie tego prawa. [...] 

...w istocie prawo do ubiegania się o azyl jest instytucją regulowaną przez prawo wewnętrzne danego państwa. Koncepcja ta znalazła potwierdzenie w uchwalonej w dniu 14 grudnia 1967 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ Deklaracji o azylu terytorialnym, która w art. 1 § 1 wskazuje, iż azyl jest udzielany przez państwo w wykonywaniu jego suwerenności, a zatem to państwo ustala warunki, na podstawie których dyskrecjonalnie decyduje o przyznaniu bądź odmowie jego przyznania. [...]" - j.n.

źródło własne: "...anatomiczny atlas Pospolitej..."

...tym razem w żadnym razie już tylko sobie a Muzom...

...odnotowując na koniec, że...

...Wniosek o udzielenie azylu można złożyć zarówno na terytorium Polski, jak i poza granicami państwa – w polskiej placówce dyplomatycznej...” ( w tym przypadku w Moskwie dodam, adresując dodanie do tych, co niekoniecznie znają się akurat na geografii...)  - j.n.

źródło własne: "...anatomiczny atlas Pospolitej..."

:-(

wtorek, 20 września 2016

...te kompleksy i nie tylko...

„...Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, [...] mówił: - Spotkałem się w Gdańsku z Klausem Kinkelem, politykiem niemieckiej partii liberalnej Freie Demokratische Partei. Kinkel wytknął mi, że my Polacy jesteśmy zamknięci na imigrantów. Polska ma bardzo złą prasę w Europie Zachodniej...” - j.n.

źródło: "gdańsk pl" - "12 imigrantów będzie doradzać prezydentowi Gdańska. Kim są?"

...idące w parze najoględniej mówiąc z ignorancją...

...by nie napisać, że prezentowaną publicznie nie pierwszy już raz przez pana Adamowicza „megalomańską arogancją”...

...przypisującą tu akurat swoim współobywatelom w skali lokalnej kompletne zidiocenie w braku rozróżnienia pomiędzy legalnymi przybyszami skądkolwiek ze świata...

...a spuszczoną ze smyczy tabu granic pomiędzy państwami watahą uzurpatorów (...)...

...i dalej...

„...Polskie dzieci [nie tylko one przyp. T.L.] wychodzące z Syberii w czasie II wojny światowej znalazły schronienie w Indiach czy Iranie. To nie były bogate społeczeństwa, a jednak nam pomogły...” - tym razem profesor Uniwersytetu Gdańskiego pan Cezary Obracht-Prondzyński (j.w.) ...

...w zapomnieniu (bo w żadnym razie nie napiszę „niewiedzy”)...

...raz, że Iran w tamtym czasie znajdował się pod protektoratem Wielkiej Brytanii...

...dwa, Indie były brytyjską kolonią...

...a trzy, w jednym, tak i drugim przypadku Polacy byli tam izolowani od autochtonicznej społeczności (fakt, że nie dosłownie wiezieni, a jednak...) i byli świadomi tymczasowości pobytu ( jak i gdziekolwiek indziej wtedy; Afryce, czy na samych wyspach zza Kanału La Manche...) – piszę bez przypominania, jak bezwzględnie ta tymczasowość była egzekwowana po zakończeniu wojny...

...pozostawiając zainteresowanym do przejrzenia „Skład Rady Imigrantów Przy Prezydencie Miasta Gdańska” - j.w. w treści...

...który ma się tak do europejskiego problemu nielegalnej imigracji, jak obecność pana Adamowicza na jakimkolwiek wykonaniu którejkolwiek z symfonii Beethovena albo Brahmsa...

...albo i samego Mahlera...

...przez Polską Filharmonię Kameralną pod panem Rajskim...

...na muzyczny walor jej prezentacji...

...odnotowuję jak zawsze tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu...

...tym razem na dobranoc...

p.s.

...problemy związane z obecnością współcześnie naszych rodaków na Wyspach, to zupełnie inna "bajka" i dlatego ten wątek został pominięty...

sobota, 20 sierpnia 2016

...i znowu jakiś Muzułmanin...

...pobłądził na kulinarno religijne na manowce...

...jadąc w niecnych zamiarach do Japonii (...)...

...zamiast...

...a niech by choćby tylko do Izraela...

"A Muslim man being detained at a Yokohama immigration center was served pork and has gone on a hunger strike in protest..."

źródło: "Japan Today" - "Muslim man goes on hunger strike after being served pork at Yokohama immigration center" by Corey Gold, "RocketNews24"

...pomyślałem stosownie weekendowo...

...w żadnym razie jednak nie w zamiarze umniejszenia tym tradycyjnej gościnności japońskiej której - nawiasem mówiąc - sam ostatnio doświadczyłem w całej jej szczodrobliwości...

źródło własne *

...przeciwnie...

"Anyone with dietary restrictions who has been to Japan will know that it can be quite frustrating. If you’re a vegetarian, you’ll be shocked to hear that the fish head in your miso soup “isn’t meat.” And if you don’t drink, well, good luck at the nomikai (drinking parties).

For Muslims who follow a halal diet of no pork, alcohol, and other restrictions, it can be extremely difficult. Pork-broth is very common in Japan, alcoholic mirin and sake are often used in cooking, and in Japan animals who have been slaughtered according to Islamic guidelines are about as rare as a mosque. But thanks to a halal-friendly karaoke parlor that’s just opened in Tokyo’s Yotsuya, Muslim customers finally have a place to kick back, belt some tunes, and not worry about dictionary-checking every ingredient..." - j.n.

źródło: "RoketNews24" - "New Japanese karaoke parlor welcomes Muslims by introducing traditional halal menu" by Scott Wilson - "Now Muslims in Japan can finally experience the joy of doing this for hours..."

...i dalej...

"...“We want to create an environment where our Muslim customers, and our regular customers, feel comfortable enough to stay and have fun for a long time,” said Manekineko PR representative Takayuki Ezawa. They’ve certainly gone above and beyond in that respect, and it’s always nice to see the sometimes slightly xenophobic Japan open up its mind, and its karaoke boxes, to welcome other cultures...." - j.w.

...co tym bardziej warte odnotowania, bo z datowaniem...

...na 29 grudnia 2014 roku...


* ...o czym wspominam nie tyle powodowany próżnością, a w intencji zasygnalizowania jakiej takiej kompetencji w temacie (...)...

środa, 10 sierpnia 2016

..."wszystko można, lecz z ostrożna" - powiadają...

...i mają rację...

...pomyślałem czytając...

"Cztery tadżyckie rodziny, które od kilku tygodni bezskutecznie próbowały złożyć wniosek o ochronę na granicy polsko-białoruskiej, na początku sierpnia musiały wrócić do Rosji, skąd prawdopodobnie zostaną odesłane do Tadżykistanu – zaalarmowała nas Helsińska Fundacja Praw Człowieka, po tym jak opisywaliśmy, jak coraz więcej uciekinierów z tego kraju stara się o status uchodźcy w Polsce. – Jedna z tych rodzin to działacze młodzieżowej organizacji przy zdelegalizowanej w ubiegłym roku głównej partii opozycyjnej w Tadżykistanie. Ludzie ewidentnie zagrożeni w swojej ojczyźnie. Mimo to nie doprosili się wpuszczenia do Polski – tłumaczy Marta Szczepanik z HFPC..."

...i dalej...

"...niedopuszczalne jest, by osobom deklarującym staranie się o status uchodźcy już na granicy tego prawa odmawiać - dodaje Chrzanowska..." (osoba z pozoru kompetentna, bo "...koordynatorka sekcji ds. cudzoziemców w SIP..." (Stowarzyszenie Interwencji Prawnej) - j.n.

źródło: "dziennik pl" - "Ostra selekcja na polskiej granicy. "Dochodzi do ograniczania praw cudzoziemców do ochrony międzynarodowej" (Sylwia Czubkowska)

...z tym, że „Konwencja wiedeńska o prawie traktatów” (w polskojęzycznym skrócie zwana KWPT) w §2 mówi...

„Prawo międzynarodowe nie wskazuje, przy użyciu jakich „technik” państwo ma wykonywać zaciągnięte zobowiązania; nie ingeruje w sposób, w jaki państwa dokonują introdukcji norm prawa międzynarodowego do prawa krajowego...” – źródło: "Miejsce prawa międzynarodowego w polskim porządku prawnym" - Katedra Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Łódzkiego (skrypt)

...co prowadzi wprost do...



...gdzie oczywiście czytamy...

„...Zgodnie z treścią Konwencji Genewskiej z 28 lipca 1951 roku dotyczącej statusu uchodźców i dołączonego doń Protokołu Nowojorskiego z 31 stycznia 1967 roku (Dz. U. 1991 nr 119 poz. 515 i 517) wynika, iż „uchodźcą jest osoba, która żywi uzasadnioną obawę przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub poglądów politycznych, znajduje się poza terytorium kraju, którego jest obywatelem i – z powodu tych obaw – nie chce lub nie może do tego kraju powrócić”...”

...z tym, że...

„...Sformułowanie „uzasadniona obawa przed prześladowaniem” ma charakter niedookreślony i wzbudza wiele kontrowersji i sporów w doktrynie, co do swego zakresu..." 

...i dalej...

"...W dużej mierze udało się je rozwiązać dzięki dotychczasowemu orzecznictwu sądów administracyjnych...”

...dalej ?..

...a proszę bardzo...

„...W szczególności należy tu wskazać na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 sierpnia 2007 r. (sygn. Akt II OSK 1551/06), w którym stwierdził on, iż dla stwierdzenia istnienia prześladowania nie jest wystarczające subiektywne przekonanie osoby, ubiegającej o przyznanie jej statusu uchodźcy, o istnieniu zagrożenia. Przekonanie to musi mieć charakter obiektywny i być oparte o informacje dotyczące warunków panujących w kraju pochodzenia. Istotnym jest również, że sam fakt, iż w kraju pochodzenia panuje trudna sytuacja nie uzasadnia nadania statusu uchodźcy...”

...i dalej...

„...poglądy polityczne odmienne od reprezentowanych przez rząd państwa pochodzenia nie są same w sobie podstawą ubiegania się o status uchodźcy (wyrok z dnia 7 listopada 2000 r., NSA w Warszawie, sygn. Akt V SA 885/00)...”

...albo...

„...brak wolności religijnej w kraju pochodzenia, ani stan przestrzegania w nim praw człowieka, nie mogą być podstawą nadania statusu uchodźcy (wyrok z dnia 9 grudnia 2005 r., WSA w Warszawie, sygn. Akt V SA 1695/05)...”

...i wiele więcej, jak komuś mało...

[j.w. „Statusu uchodźcy w rozumieniu Konwencji Genewskiej w orzecznictwie sądów polskich”]

...pomijając całą resztę milczeniem...

"Stowarzyszenie Interwencji Prawnej wyimkowo" - collage by T.L.

...choć nie mam zamiaru ukrywać w wirtualnym monologu prowincjusza, że...

...w nieustającym zażenowaniu...

:-(

czwartek, 12 maja 2016

...jaki Arab* jest, każdy może zobaczyć:

…przyjmując dla uproszczenia (z pominięciem jego tu oczywistej niejednoznaczności…) za prawdziwe uogólnione twierdzenie pana Ziad Abou Salehema, syryjskiego socjologa (doktorat) i inżyniera (informatyka) od ponad 30 lat mieszkającego w Polsce i tu wykształconego…

…eksperta do spraw Negocjacji i Komunikacji Międzykulturowej pomiędzy Polską, a światem arabskim przy tym – wypada dodać mając ku temu okazję…

„…Ludzie są przestraszeni, bo nigdy w życiu nie widzieli Araba, za to wiedzą, że każdy muzułmanin to terrorysta…” – j.n.

…to czytając ” W „Newsweeku”: Polaka lęk przez Arabem”…

źródło: "Newsweek pl" zapisem pani Renaty Kim 

…mogę napisać, że właśnie go „zobaczyłem” …

…i to w prezentacji własnoręcznie odmalowanego „autoportretu”…

…z jednym nie tyle „malarskim”, co żenującym socjologicznie błędem:

W każdej, polskiej rodzinie żywe są (i prawdziwe) opowieści o dobrym Ukraińcu, Rosjaninie, Niemcu, SSmanie i UBeku – wymieniając pierwszych z brzegu…

…co nie znaczy (przesądza) o patologicznej irracjonalności istoty źródeł lęku przed nimi…

…a już na pewno nie w poprawności wirtualno barowych monologów natury egzystencjalno fenomenologicznej prowincjusza…


* Arab wydawało by się wręcz podręcznikowo zasymilowany po trzydziestu latach funkcjonowania w nadwiślańskiej społeczności...

czwartek, 5 maja 2016

...wszyscy minus jeden cokolwiek to tu znaczy...

...w wirtualnym monologu z pomnikową już za życia reprezentantką nadwiślańskich elit gotowych w obronie państwa prawa może niekoniecznie zaraz umrzeć...

...ale pogaworzyć przed mikrofonem to i owszem...

„…bo wszyscy jak diabeł święconej wody boją się poważnej rozmowy na temat uchodźców –uważa dziennikarka POLITYKI [Janina Paradowska]…”

źródło: "Polityka"

…to już nie nielegalnych imigrantów ? – ale darujmy sobie niestosowne w temacie uszczypliwości, cytując w zamian fragment preambuły Konwencji dotyczącej statusu uchodźców, sporządzonej w Genewie dnia 28 lipca 1951 r.* (Dz. U. z 1991 r. Nr 119, poz. 515 i 517):

„…biorąc pod uwagę, że przyznanie azylu może być dla niektórych państw zbyt uciążliwe i że zadowalające rozwiązanie problemu, którego doniosłość i międzynarodowy charakter Narody Zjednoczone uznały, nie może z tego powodu być osiągnięte bez międzynarodowej współpracy, wyrażając życzenie, aby wszystkie państwa, uznając społeczny i humanitarny charakter problemu uchodźców, zrobiły wszystko co w ich mocy, by problem ten nie stał się przyczyną napięć między państwami…”

źródło: "The UN Refugee Agency w Polsce"

…to raz, a dwa…

„…Status uchodźcy nadawany jest na wniosek cudzoziemca, składany za pośrednictwem Straży Granicznej. Postępowanie w pierwszej instancji prowadzi Prezes Urzędu do Spraw Repatriacji i cudzoziemców i on wydaje decyzje o nadaniu bądź odmowie nadania statusu uchodźcy…” 

źródło: "Portal Organizacji Pozarządowych", "Status Uchodźcy w Polsce"

…co tłumacząc z polskiego na nasze znaczy, że…

…to nie uchodźca (czy ktokolwiek inny w jego imieniu) przesądza deklaratywnie ostatecznie, że nim jest…

…a stosowne urzędy suwerennego państwa na terytorium którego prosi o ochronę…

...suwerennego nadal w zgodzie z literą prawa mimo przynależności do Wspólnoty Europejskiej...

...piszę nieskromnie w oczywistości jeszcze tymczasem tego faktu dla prowincjonalnego poety barowego pozostawiając cała resztę zainteresowanym w pierwszym rzędzie Siuśmajtkom i Pampersom...

...bowiem to ich problem...

...ich dzieci i wnuków...

 ...bez wątpienia wart poważnej rozmowy...

...nie mój tak po prawdzie już przecież dzięki Bogu - kimkolwiek On jest...

...mam nadzieję...

:-(

środa, 23 marca 2016

…jeśli już ktoś…

…to raczej nie ja żarty sobie (ponoć) stroję z cudzego nieszczęścia…

…a wszelkiej maści polityczno medialne oszołomy próbują żartować ze mnie pomnożonego przez miliony…

…poczynając od tej do niedawna jeszcze wydawało by się w pozorze zasługującej na poważanie i szacunek Merkel…

…a kończąc na pierwszych z brzegu nadwiślańskich odpadach po bywszym PRLu, których tu z nazwiska nie wymienię by ich niechcący nie dowartościować dowodem mojego nimi osobistego zainteresowania…

...żarty sobie stroją starając się poruszyć moje sumienie takimi obrazkami...

"Macedonia: starcia imigrantów z policją..." - źródło: "TVP Info"

...wtedy, kiedy mnie śnią się po nocach takie...

"...Tylko w latach 2010-2012 w Somalii ponad ćwierć miliona ludzi zmarło z głodu [...] Głód nie jest zjawiskiem naturalnym, to efekt katastrofalnych błędów politycznych..." - źródło: "Gazeta PL"

...co w tym "śmiesznego" ? - napiszę kontynuując w niestosownej formule...

...ano choćby to, że dziecku z tej drugiej, porażającej fotografii prawo jak i Zjednoczonej Europy, tak i polskie uniemożliwia (...)* udzielenia skutecznie jakiejkolwiek spontanicznej pomocy przez umownego "Kowalskiego"...

...z tej pierwszej natomiast rodzice płaczącej na niej parki mają w głębokim poważaniu te prawa, a mimo to tą pomoc z urzędu otrzymują...

...nie dość, że bez pytania "Kowalskiego" o zdanie...

...to jeszcze z żądaniem, by się z ich bezprawnego przybycia cieszył...

...a jeśli nie potrafi lub nie chce , to niech przynajmniej siedzi cicho pozostawiając bieg spraw kompetentnym…

"...Walka z terroryzmem do jedno, a pomoc potrzebującym to jest druga sprawa. Nie można robić tylko jednego, a zapomnieć o drugim. A umowy międzynarodowe powinny być dotrzymane - powiedziała wicemarszałek Sejmu z ramienia PO Małgorzata Kidawa-Błońska..."

źródło: "Rzeczpospolita"

...z urojenia...
:-(


* o tyle tym razem wiem, o czym piszę w emocjonalnej komplikacji treści, że od lat żyję obok (w bliskim sąsiedztwie) osoby, która poświeciła się pomocy…
…mieszkającym w domach dziecka na Litwie sierotom polskiego pochodzenia…
…choć po prawdzie należało by napisać, że poświeciła się nieustannemu studiowaniu zagadnień prawnych z tym związanych i międzynarodowych, unijnych przepisów swoją uszczegółowioną restrykcyjnością czyniących ostatecznie z jej podopiecznych przedmiot, a nie człowieczy podmiot - pomijając cała resztę...