Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komisja Europejska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komisja Europejska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 maja 2022

..."z braku laku dobry kit"...

cokolwiek to tu może znaczyć i

...znaczy

jeśli ideologii stanowiącej z istoty nadbudowę przyjętych form i norm funkcjonowania wspólnoty - powiedzmy zjednoczeniowo europejskiej -

przypiszemy właściwości uniwersalne to

profanum

staje się  sacrum /religią/

a ona bez dogmatu, jego strażników, inkwizycji i

krucjaty

skazana jest na niebyt...


"...Zawsze mówiłam, że zasada jednomyślności w głosowaniach dotyczących niektórych kluczowych obszarów po prostu nie ma już sensu" – oznajmiła von der Leyen podczas przemówienia w Parlamencie Europejskim w Strasburgu..." - j.w.

- Po co jej /von der Leyen/ animatorom w UE w trybie pilnym, poza traktatowym Ukraina Zełenskiego i jego kadry spod szyldu "Azov" ?


...niechby tylko po to - odpowiem nieskromnie - bym...

po dobroci "poszedł po rozum do głowy" i przestał 

głosić w wirtualnych monologach

herezję...

- Jak będzie po ukraińsku „Ein Volk, ein Reich, ein Führer“ ? - nie wiem ale...

sądzę, że równie ślicznie jak i po niemiecku pisane "szwabachą"...

na koniec dopowiedzeniem co by wszystko było jasne

"...Am 10. April 1938 fand sowohl eine Reichstagswahl als auch eine Volksabstimmung zum Anschluß Österreichs statt.
Für beide Abstimmungsvorhaben gab es je einen Stimmzettel, und bei der Volksabstimmung über den Anschluß konnte mit „Ja“ oder „Nein“ votiert werden.

In der nach basisdemokratischen Grundsätzen

vollzogenen Volksabstimmung befürworteten nach den offiziellen Angaben 99,73 % der Österreicher und 99,01 % der Reichsdeutschen den gerade erfolgten Anschluß...."
Ein Volk, ein Reich, ein Führer – Metapedia /interlinie T.L./

...że demokracja "nie jedno ma imię" ? - to już temat

na inne opowiadanie które

lepiej ode mnie napisze samo Życie...

środa, 10 listopada 2021

...w swojej porażająco zawstydzającej ignorancji politycznej...

"...Nasze konsekwentne stanowisko sprzeciwu wobec szantażu Alaksandra Łukaszenki na granicy Białorusi z Polską, Litwą i Łotwą dostało zdecydowane poparcie ze strony przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen..." - j.n.


zapominacie Morawiecki o jednym...


"...wróg mojego wroga jest...

moim przyjacielem..." /...the enemy of my enemy is my friend.../[1]

"...Wspólna granica najlepiej może być zarządzana wspólnie – powiedział w poniedziałek (8.11.2021) rzecznik prasowy Komisji Europejskiej. Agencja ochrony granic Frontex, Europejski Urząd Wsparcia w dziedzinie Azylu (EASO) i agencja policyjna Europol są gotowe, aby pomóc w rejestracji migrantów, rozpatrywaniu wniosków o azyl i zwalczaniu przemytu ludzi. Polska musiałaby jednak zwrócić się o tę pomoc, do czego rząd w Warszawie był już kilkakrotnie zachęcany..." 

i dalej

"...Rzecznik Komisji Europejskiej podkreślił, że granice muszą być zarządzane na podstawie wartości europejskich i praw podstawowych. Migranci muszą otrzymać niezbędną pomoc. Organizacje praw człowieka oskarżają rząd w Warszawie o

zawieszenie prawa do azylu nową ustawą. Komisja Europejska już wyraziła zaniepokojenie tym faktem..." - j.w.

...dopowiadając na koniec - zazdroszczę nadwiślańskiej Gräfin von coś tam und coś tam

"...Ja się chowam pod stół, jak słyszę wystąpienia po polsku w Parlamencie Europejskim – stwierdziła deputowana na spotkaniu zorganizowanym przez Komitet Obrony Demokracji w Tarnowie..." - j.n.


wleźć ze wstydu czy to pod wirtualny czy

 inny kontuar baru

nie da rady...

"...art. 264 § 2 kk
Kto wbrew przepisom przekracza granicę Rzeczypospolitej Polskiej, używając przemocy, groźby, podstępu lub we współdziałaniu z innymi osobami,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3..." 

[1] "...to starożytne przysłowie, które sugeruje, że dwie strony mogą lub powinny współpracować przeciwko wspólnemu wrogowi. Zdanie, że niektórzy ludzie uważają za podobny znajduje się w sanskrycie traktat o dyplomacji The Arthaśastra , który pochodzi do około 4 wieku pne. Dokładne znaczenie współczesnego wyrażenia zostało po raz pierwszy wyrażone w łacińskiej frazie „Amicus meus, inimicus inimici mei” („mój przyjaciel, wróg mojego wroga”), która stała się powszechna w całej Europie na początku XVIII wieku, podczas gdy pierwszy zarejestrowany użycie aktualnej wersji angielskiej nastąpiło w 1884 roku..." - Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem - The enemy of my enemy is my friend - abcdef.wiki


poniedziałek, 31 maja 2021

...czy aby nie przesada z tą

 ...Koreą Północną ? - usłyszałem (...)...

nie w wirtualnych monologach prowincjusza który nad współcześnie głupio mądrymi Pampersami i Siuśmajtkami wszelakiego pokroju ma

przewagę dziesięcioleci osobistego doświadczenia (...).

- Proszę bardzo, mogę jeść robaki 


ale

z własnego wyboru

nie przymusu...

braku na rynku wołowiny czy wieprzowiny...

"von der Leyen, Věra Jourová " a może i wdowa Adamowicz będą mnie uczyć

jak żyć, jak kochać, co jeść, kogo nienawidzić, traktować jak wroga[1] ? - wolne żarty... 

to bez angażu w brukselskim kabarecie...

zera. 

Jak same w poprawności politycznej każą o sobie mówić 

już nie Kobiety

Kochanki, Żony, Matki...

życiodajne źródło wzlotów i upadków rodzaju męskiego a

"...macice..."...

- No to im przypomnę powodowany franciszkańską miłością do wszystkiego co po Ziemi chodzi, pełza i w jej Oceanach pływa - uczą zniewolonych tyrani

autokraci...

by istnieć wytyczają cele

nieosiągalne "Tysiącletniej Rzeszy" przykładem albo

wszechświatowego

komunistycznego raju.

Gdzieś czytam - pan Kim Dzong Un mówi

koreańskie dzieci pracują w koreańskich kopalniach z własnego wyboru

na ochotnika i

ja temu daję wiarę choć w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologów jestem programowo podejrzliwy...

tak zostały nauczone, systemowo uformowane światopoglądowo...

"LGBT" to nie ideologia a ludzie, Sienkiewicz był rasistą o czym zaświadcza jego "W pustyni i puszczy"

Mozart, Beethoven, Mahler i Wagner to muzyka imperialistyczno kolonialna i tak dalej aż do

hamburgera "McDonalda" i kubełka skrzydełek "KFC" - wydawało by się że nie znajdzie się głupi co te oczywiste brednie kupi i uzna za swoje...

wśród Homo sapiens na pewno, ale

nie oni cokolwiek dla "von der Leyen" znaczą - i ma rację...

ponoć statystycznie na 10 Homo jeden Homo sapiens populacyjnie przypada zatem

by sprawować niepodzielną władzę nad Zjednoczona Europą nie ich umysły i serca cokolwiek znaczą a tych 9 - z nimi prosta sprawa

wystarczy im powiedzieć że od tamtego nie są niczym gorsi, że...

wiedzą co robią - jak w Korei Północnej mówią dzieciom...

socjotechniczny "Dekalog" - które dziecko nie chce być dorosłe i

fedrować, być agentem /donosicielem.../, policjantem, żołnierzem albo - jeszcze lepiej jak w Europie - ratować Ziemi przed zagładą ? - retorycznym pytaniem niechby tylko sobie

na dobranoc...

[1] pana Putina, Donalda Trampa albo Łukaszenki przykładzie

środa, 17 maja 2017

...fakt...

...”...Solidarność w kategoriach prawnych, politycznych i moralnych nie podlega różnym interpretacjom - mówił dziś po posiedzeniu KE komisarz ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa Dimitris Avramopoulos...” - j.n.

źródło: "Wyborcza pl"

...z tym, że...

...jakby się nie chciało, żeby było inaczej, to...

...współcześnie nie zawsze i nie w każdej sytuacji...

...a już na pewno nie w takiej, kiedy to...

...Irańczyk, Turek i Wietnamczyk żądają w świetle medialnych jupiterów...

..."...At the Nagoya facility, male detainees from countries including Iran, Turkey and Vietnam have been refusing to eat since Monday, according to their supporters.

The detainees in Nagoya, including a man who has been at the facility for about 11 months, are seeking early provisional release, better treatment and the improvement of medical services.

A 31-year-old Iranian man, who has been detained for around six months, told a Kyodo News reporter at the facility on Tuesday that he will continue the hunger strike until death if necessary as nothing has changed despite repeated pleas..." - j.n.

źródło: "Japan Today"

...zmiany warunków pobytu w japońskim areszcie imigracyjnym...

...tak sądzę przy porannym kubku kawy...

...w niezmienności poglądu akurat w tej kwestii...

...chyba że w końcu przeczytam...

..." ...At the Nagoya facility, male detainees from countries including Norway, Sweden and Finland have been refusing to eat since Monday, according to their supporters. [...]

A 31-year-old Norwegian man, who has been detained for around six months, told a Kyodo News reporter at the facility on Tuesday that he will continue the hunger strike until death if necessary as nothing has changed despite repeated pleas..."

...to co innego...


piątek, 11 marca 2016

...o obywatelskiej niepewności idącej w parze z nadzieją…

…polityczno egzystencjonalna niewiadoma związana z rządami „Prawa i Sprawiedliwości”, to dziś obywatelska niepewność idąca w parze z nadzieją…

…przy tym niewiadoma - jak widać - bez alternatywy…

„- Jeżeli nie znajdziemy rozwiązania tego konfliktu, to wszystko będzie nas prowadzić na ulice. A jeśli przeniesiemy wszystkie aktywności na ulicę, to będziemy mogli powiedzieć o Majdanie w Warszawie, ale to ostatni etap. Może to prowadzić do tego, czego jeszcze w Polsce nie widzieliśmy - komentował na antenie RMF FM spór wokół Trybunału Konstytucyjnego szef PO, Grzegorz Schetyna…”


...bowiem choćby się nawet nie wiadomo jak bardzo chciało, to przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie może uznać tej persony...

collage by T.L. (z "Google Images")

...za odpowiedzialnego politycznie partnera...

...w bądź co bądź demokratycznym jeszcze państwie prawa...

...i tylko żal serce ściska, że nie zauważono tego w zajętej swoimi problemami Brukseli...

...mimo, że w ostatecznym rozrachunku braku zmiany optyki w postrzeganiu wydarzeń nad Wisłą przysporzą sobie kolejnych...

...i to nie za Bugiem...

...a już tylko Odrą...
:-(

środa, 9 marca 2016

...jeśli Trybunał Konstytucyjny rzuca polityczne wyzwanie...

...a cytując dokładnie za "Politico eu"...

"...Constitutional Tribunal throws down political and legal gauntlet to ruling Law and Justice Party..."

...i dalej...

„In point after point, Andrzej Rzepliński, the tribunal’s president, found that the changes “in making it impossible for a constitutional body like the Constitutional Tribunal to properly function, as well as interfering in its independence and separation from other branches, violated the principles of a law-bound state.”

źródło: "Politico" - "New Polish court rules deemed unconstitutional" by Jan Cieński

…to można tylko dodać, że dzisiejsza tragifarsa wystawiona na kabaretowej scenie Trybunału Konstytucyjnego Rzeczpospolitej ku uciesze bezkompromisowych obrońców nadwiślańskiej odmiany demokracji i państwa prawa stawia w sytuacji nie do pozazdroszczenia…

…samą Komisję Europejską w parze z Komisją Wenecką…

…wikłając obydwie kontynuacją ich działań w sprawie polskiej w spór jawnie czysto polityczny (...)…

…bo już w żadnym razie nie prawny i systemowo doktrynalny…

sobota, 23 lutego 2013

Wiara czyni życie znośniejszym, nie zwiększa jednak PKB:

No, jeśli pan premier w swojej bezgranicznej beztrosce sam się naprasza, to odnotowuję:

„…"Sprawdzicie pod koniec roku, czy moja intuicja przy prognozach Komisji jest lepsza. Ja uważam, że będzie wyżej niż 1,2 proc." - podkreślił premier.”… 

źródło: "Bankier pl"

Co i tak jest bez znaczenia, bowiem czy to będzie 1 albo i nawet 2% w skali roku, to i tak nie zmieni to w żadnym razie rzeczywistego stanu polskiej gospodarki i jej finansów ( nie tylko zadłużenia ) w euroatlantyckim otoczeniu pogrążonym w pokryzysowej stagnacji na dobrych kilkanaście lat, jeśli nie więcej (…), z rozróżnieniem jej dolegliwości dla poszczególnych państw wspólnoty, przez co trudno patrzyć optymistycznie w przyszłość z perspektywy Nadwiślańskiej Prowincji nie dysponującej ani koncepcją, ani potencjałem na taki rozwój zdarzeń (po wielokroć ponawiane pytanie o plan „B”), bowiem, jak łatwo się domyśleć, planowanie sprawujących w Dycholandzie władzę elit z przypadku (jeśli jakiekolwiek w ogóle było) w przeszłości za punkt odniesienia przyjmowało nieprzemijające z roku na rok 5-6% jeśli nie więcej wzrostu PKB i niewysychający strumień pieniędzy wspólnotowych w myśl konfidencjonalnie wyznawanej dewizy „po nas choćby potop”, co przychodzi im tym łatwiej, że mogą odwoływać się do amerykańskich ocen ratingowych w słusznym przekonaniu braku rozeznania przez ogół obywateli ich istoty i faktycznego znaczenia z zastrzeżeniem popełniania kardynalnego błędu, jeśli sami w te wyznaczniki wierzą i na ich podstawie podejmują polityczno gospodarcze decyzje:

źródło: "dziennik pl"


źródło: "wyborcza biz"
:-)