Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zjednoczona Europa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zjednoczona Europa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 lipca 2021

...czytając przy porannym kuku kawy "...jako naukowcy...

zajmujący się prawem konstytucyjnym..." - j.n.


...pomyślałem mało oryginalnie..

- Jaki świat byłby piękny gdyby

każdy zajmował się tym, na czym...

zna się najlepiej - i dalej...

retorycznie

...ciekawe czy ci nadwiślańscy konstytucjonaliści słyszeli niechby tylko o...

"Opinii 2/13" którą nie kto inny jak sam

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ksywa "TSUE" orzekł w odpowiedzi na pytanie

"...czy [jego] zdaniem projekt porozumienia w sprawie przystąpienia UE do europejskiej konwencji praw człowieka jest zgodny z traktatami..."[1]...

że nie jest i UE nie może przystąpić do EKPC /Europejskiej Konwencji Praw Człowieka/ bowiem...

naruszało by to autonomię - tu możliwość stanowienia norm samemu sobie, samodzielność prawną TSEU i tak dalej[2]...

- Gramy dalej ? - pod paluszki na klawiaturze wchodzi...

weekend mamy ale...

w poprawności monologu ani to

śmieszne

ani zabawne - to igranie Losem setek milionów

polityczna zbrodnia w wymiarze europejskim

wojna totalna karłowatych karykatur intelektów współczesnych "Goebbelsów",

"Hitlerków" i

pomniejszych "Duce"...

śniących po raz kolejny w historii koszmarny sen na jawie...

sen o "Tysiącletniej Zjednoczonej Europie" w swojej...

karłowatości mentalnej nie dostrzegając że Ona...

co najmniej od tysiąca lat...

sui generis /wyjątkowy, szczególny sposób/

na dobre i złe już

zjednoczona...


[2] "...The Court of Justice held that the EU could not accede to the ECHR under the Draft Agreement.
It held the Agreement was incompatible with TEU article 6(2).
Its reasons suggested the Draft Agreement 

(a) undermined the Court of Justice's autonomy;

(b) allowed for a second dispute resolution mechanism among member states, against the treaties;

(c) the "co-respondent" system, which allowed the EU and a member state to be sued together, allowed the ECtHR to illegitimately interpret EU law and allocate responsibility between the EU and member states;

(d) did not allow the Court of Justice to decide if an issue of law was already dealt with, before the ECtHR heard a case;

and (e) the ECtHR was illegitimately being given power of judicial review over Common Foreign and Security Policy..." - j.w. [1]



niedziela, 13 czerwca 2021

...o czym jest ten monolog

 ...kolejny pośród kilku tysięcy odnotowanych przez nadwiślańskiego prowincjusza wirtualnym zapisem licząc od...

2011 /2007.../ roku...


...niezmiennie o tym samym...

"... It’s about survival." - j.n.


i dalej...

..."...“Europe has to grow up,”..."- j.w. za panem Matthew Karnitschnigiem cytującym...

40 Prezydenta Stanów Zjednoczonych

pana Ronalda Regana...


oczywistą oczywistością istoty przekazu...

...przetrwanie /survival/ to jedno...

"...Western values..." to drugie...

piątek, 28 maja 2021

...to że pan Barack Hussein Obama II...

były 44 Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki 

w kwestii UFO nie może publicznie powiedzieć wszystkiego


rozumiem...

ale ja mogę - trwa wojna Światów i my

przegrywamy[1]...

w Zjednoczonej Europie z "Brukseli" już rządzą

Kosmici /kto woli UFO-ludki albo zielone ludziki/

którzy przybyli z Nieba by ratować Ziemię przed samozagładą

przykładem jednym z wielu


"...Przez lata UE i Szwajcaria negocjowały umowę, która zacieśniłaby ich wzajemne stosunki, ale pod warunkiem przyjęcia przez Szwajcarię unijnego prawa. 

Obawy [Szwajcarów] przed "utratą suwerenności" storpedowały projekt..." - j.w. /interlinia T.L./...

- Co dalej ? - pożyjemy zobaczymy...

tymczasem i Rosja i Chiny trzymają się jeszcze mocno więc...

w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu

można mieć nadzieję...

niechby tylko raz na tydzień

weekendową porą.


czwartek, 6 maja 2021

...jeśli przez kilka lat licząc od roku 2015

pan Ewgeni Tanczew w swojej profesorskiej kompetencji prawnika i nauczyciela akademickiego

nie rozeznał poprawnie stanu faktycznego i dowodów “w sprawie” nadwiślańskiej tragedii narodowej

“... W przedłożonej w czwartek opinii rzecznik generalny Ewgeni Tanczew stwierdził, że "postępowanie dyscyplinarne powinno być podejmowane przeciwko sędziemu za najpoważniejsze formy zaniedbań służbowych, a nie ze względu na treść orzeczeń sądowych wiążących się zwykle z oceną stanu faktycznego, oceną dowodów i dokonaniem wykładni prawa"...


...to próba kontynuacji z nim /TSUE/ niechby tylko monologu prowincjusza

wydaje się na sposób oczywisty z gruntu chybiona – szkoda...

dodam

jak mam inspirujący intelektualnie problem w wymiarze Zjednoczonej Europy z zagadką egzystencjalno fenomenologiczną intencji pani Merkel pochodnej faworyzowania przez nią von der Leyen tak

nie wróżące na przyszłość najlepiej Wspólnocie Europejskiej suwerennych jeszcze tymczasem Państw i Narodów instytucjonalno publiczne zachowania Czeszki Jourovej i Bułgara Tanczewa nie są dla mnie

żadną tajemnicą (...), ale...

to nie mój problem - tych co

traktują ich poważnie...

polskie prawo sprzeczne z prawem UE ? - no to poczytajmy

"...the European Commission issued a statement pledging lawmakers will have an important role supervising and policing future relations between Brussels and London.

Most notably, the Commission vowed it would allow "adequate involvement" of MEPs in the "important decisions" made under the agreement -

amending it, suspending parts of it or sanctioning Britain over violations of it..."[1] - a że to treść nie dla...

funkcjonalnych analfabetów ?[2] - to już temat na inne opowiadanie[3]... 


[2] "...Najczęściej pojęcie analfabetyzmu funkcjonalnego odnosi się do braku umiejętności poprawnego pisania, czytania ze zrozumieniem i prawidłowego dokonywania prostych obliczeń..." - za "Wikipedią"

[3] "Sejm przyjął we wtorek ustawę wyrażającą zgodę na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE..." - źródło: 770 mld zł z Funduszu Odbudowy dla Polski w Sejmie - Bankier.pl

sobota, 20 maja 2017

...w przyszłości ?..

..."..."Relokacja to taktyka. Ale w przyszłości będziemy mieli u siebie, jeśli nie podejmiemy kroków interwencyjnych, miliony osób..." - peroruje, pożal się Boże, brukselski "strateg"...

źródło: "Interia pl"

...w przyszłości odmierzanej miarą dziesięciu - dwudziestu lat już dziś można wyobrazić sobie...

...wielokilometrowe kolejki przed ambasadami...

...Rosji gdziekolwiek na zachód od Odry rodowitych Europejczyków trzymających w dłoniach wnioski a niech by tylko...

...o przyznanie prawa do tolerowanego pobytu na jej terytorium...

...chyba że aktualnie sprawujący władzę w Europie Środkowo Wschodniej potraktują...

...brukselskie sankcje i finansowe kary za...

...znakomitą inwestycję...

...równie opłacalną, jak inwestycje w rozwój infrastruktury i społeczeństwo obywatelskie państw...

...których są reprezentantami...

...a może nawet perspektywicznie bardziej opłacalną - zaryzykuję twierdzenie w zdecydowanie już weekendowym nastroju mimo wczesnej pory nie tak znowu bezzasadnie...

źródło: "NDIE PL"

...jakby się mogło temu i owemu wydawać...

...”kowal zawinił, Cygana powiesili” ?..

...”... Byliśmy solidarni z krajami Wschodu, które wyszły spod komunistycznej dyktatury. Teraz my oczekujemy solidarności - powiedział Tajani. [Przewodniczący Parlamentu Europejskiego]...”...

...i dalej...

...”...Komisja Europejska zagroziła we wtorek rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców, zgodnie z unijnym planem...” - j.n.

źródło: "Onet wiadomości"

...na co ja...

..."...Szefowa niemieckiego rządu zdawała sobie sprawę, że tłum uciekinierów, który zgodnie z unijnym prawem Niemcy powinny zawrócić, można powstrzymać na granicy tylko siłą, stosując gaz łzawiący, armatki wodne i pałki.

Niemiecka kanclerz i jej współpracownicy doszli w nocy z 4 na 5 września do wniosku, że zdjęcia pokazujące starcia niemieckiej policji z imigrantami byłyby fatalne dla prestiżu Niemiec...”
 - j.n.

źródło: "tvn24"

...nie inaczej, jak...

...dopiskiem... 

...”... Mówimy o relokacji kilku tysięcy osób. [nad Wisłę]...” – fakt; pozornie „kropla w morzu”...

...z tym, że o współudziale w przestępstwie* nie przesądza miara „korzyści”...

...a sam fakt partycypacji w jej podziale...

...o co w istocie chodzi żywotnie zainteresowanym...

..."odwróceniem kota ogonem"...

:-(

* popełnionym z urzędu przez panią Merkel (co jest w istocie sprawą wewnętrzna Republiki Federalnej Niemiec...) i w jej uzurpacji przy tym do przewodzenia Zjednoczonej Europie (...)

środa, 17 maja 2017

...fakt...

...”...Solidarność w kategoriach prawnych, politycznych i moralnych nie podlega różnym interpretacjom - mówił dziś po posiedzeniu KE komisarz ds. migracji, spraw wewnętrznych i obywatelstwa Dimitris Avramopoulos...” - j.n.

źródło: "Wyborcza pl"

...z tym, że...

...jakby się nie chciało, żeby było inaczej, to...

...współcześnie nie zawsze i nie w każdej sytuacji...

...a już na pewno nie w takiej, kiedy to...

...Irańczyk, Turek i Wietnamczyk żądają w świetle medialnych jupiterów...

..."...At the Nagoya facility, male detainees from countries including Iran, Turkey and Vietnam have been refusing to eat since Monday, according to their supporters.

The detainees in Nagoya, including a man who has been at the facility for about 11 months, are seeking early provisional release, better treatment and the improvement of medical services.

A 31-year-old Iranian man, who has been detained for around six months, told a Kyodo News reporter at the facility on Tuesday that he will continue the hunger strike until death if necessary as nothing has changed despite repeated pleas..." - j.n.

źródło: "Japan Today"

...zmiany warunków pobytu w japońskim areszcie imigracyjnym...

...tak sądzę przy porannym kubku kawy...

...w niezmienności poglądu akurat w tej kwestii...

...chyba że w końcu przeczytam...

..." ...At the Nagoya facility, male detainees from countries including Norway, Sweden and Finland have been refusing to eat since Monday, according to their supporters. [...]

A 31-year-old Norwegian man, who has been detained for around six months, told a Kyodo News reporter at the facility on Tuesday that he will continue the hunger strike until death if necessary as nothing has changed despite repeated pleas..."

...to co innego...


wtorek, 11 października 2016

...najoględniej mówiąc...

„...negocjacje offsetowe zostały zerwane przez Ministerstwo Rozwoju 4 października 2016 roku. Powodem, który podano, był brak zabezpieczenia podstawowego interesu bezpieczeństwa Polski...”

źródło: "onet" - "Airbus Helicopters pisze list otwarty do polskiego rządu"

...co miało miejsce...

...w kilka dni po rozmowie pana Macierewicza z senatorem Johnem McCainem...

...” John McCain zachwycony po spotkaniu z Antonim Macierewiczem: Było świetne.”

źródło: "dziennik pl" - "John McCain zachwycony po spotkaniu z Antonim Macierewiczem: Było świetne."

...rozmowie bez wątpienia na tyle świetnej, że...

...ośmielającej Wielkiego Ducha prezesa Kaczyńskiego nie mieszczącego się w przyciasnym dla niego formacie Wspólnoty Europejskiej (...)...

...do publicznej deklaracji...

...„Kto nas atakuje, nie wygra. Polska pozostanie Polską”...


...nie zaskakując jej treścią - tak po prawdzie - nikogo...

...ani w samym Paryżu, Berlinie, Moskwie, czy też Pekinie...

...ani gdziekolwiek indziej też (...)...

...a co najwyższej tylko powodując refleksyjne wzruszenie ramion nad mało kogokolwiek interesującym wątkiem...

...politycznej donkiszoterii *...

źródło: "Google Images" - Pablo Piccaso "Don Kichot i Sancho Pansa"

...najoględniej mówiąc, by nikogo nie urazić...


* "Donkiszoteria – postawa życiowa charakteryzująca się marzycielstwem, brakiem rozsądku w ocenianiu ludzi i sytuacji, pragnieniem walki o nierealne cele, nierozsądnym entuzjazmem w podejmowaniu nieosiągalnych zadań oraz walce z urojonymi przeciwnikami (walka z wiatrakami). Osoba postępująca zgodnie z zasadami tejże postawy nazywana jest donkiszotem. Działania takiej osoby są z góry skazane na porażkę, wzbudzając jednocześnie uśmiech i politowanie.

Nazwa wywodzi się od tytułowego bohatera powieści Miguela Cervantesa Don Kichot, który posiadał wszystkie (wyolbrzymione) cechy osoby kierującej się taką postawą." - źródło: "Wikipedia"


poniedziałek, 8 sierpnia 2016

...skądinąd wiadomo, że pan Recep Tayyip Erdoğan...

...nie był zachwycony prezentacją obrazu wspaniałego stulecia imperium osmańskiego znajdującego swój umowny początek w rządach Sulejmana Wspaniałego przedstawionym w telewizyjnym serialu pod tożsamym tytułem (...)...

...z drugiej strony jednak trudno również oprzeć się wrażeniu zbieżności dat początku jego emisji...

...z radykalizacją poczynań Erdoğana wymierzonych przede wszystkim w swojego wieloletniego, politycznego partnera, pana  Gülena i jego zwolenników (choć równie czytelnych w jego relacjach z Europą i wewnątrz tureckich z NATO)...

... pana  Gülena i jego zwolenników wyznających nie tyle kult idei Mustafy Kemala Atatürka w czystej jej postaci...

...co Islamu upaństwowionego*, którego ojcem i matką był w jednej osobie...

...nie kto inny, jak...

...Sulejman Wspaniały, przez Turków nazywany przecież nie inaczej, jak Prawodawcą właśnie...

...co tym bardziej zasadne, że...

...nie pierwszy to raz w historii o losach świata przesądzają „drobiazgi” (prawdopodobnie chwilowa niedyspozycja żołądkowa Napoleona pod Waterloo choćby tylko)...

...o czym wspominam na marginesie opinii sygnowanej przez pana Carla Bildta opublikowanej na stronie „Politico” w temacie...

...wzajemnych relacji pomiędzy europejskim wasalem a jego tureckim już dziś tylko panem...

„...The EU would be in a far better position today if EU leaders had gone to Turkey immediately to express their horror at the coup, congratulate the people of Turkey for defeating it and sit down with the President, the government, the leaders in the Grand National Assembly and others to discuss how to collectively ensure a democratic and European path for Turkey.

Of course, there is no guarantee this would have prevented the country from sliding further toward authoritarianism. But Europe could at least have tried to stand up for its political ideal and democratic values…” - j.n.

źródło: "Politico" - "Europe, stand up for Erdoğan" by Carl Bildt

...powodowany w żadnym razie sercem...

...a zobowiązaniem dochowania konwencji fenomenologicznej poprawności...

... każdej, kolejnej narracji...

...zadeklarowanym w podtytule zapisków, brzmiącym nie inaczej...

...jak "codzienne praktyki egzystencjalno fenomenologiczne" prowincjusza...

:-(


* w uprawnionym konwencją monologu, jaskrawym uproszczeniu...



poniedziałek, 18 lipca 2016

..."Erdoğan’s ‘Reichstag fire’" pisze...

...pan Matthew Karnitschnig...

źródło: "Politico" - ""Erdoğan’s ‘Reichstag fire’" by Matthew Karnitschnig

...w systemowym uprawnieniu "czwartej władzy" euroatlantyckiej demokracji...

...w końcu to, co powinni uwzględnić w kryzysowej procedurze przywódcy Zjednoczonej Europy i Stanów Zjednoczonych Ameryki...

...w pierwszych i kolejnych godzinach tureckiej tragedii...

...powstrzymując się od niewczesnego wysyłania słów podziwu i akceptacji dla poczynań "swojego człowieka" nad Bosforem...

...co prawda...

...nie ratując tym wszystkich skazanych już "na szafot" przez Tayyip Erdoğana...

...ale choćby tylko nielicznych, to i owszem...

...bowiem w swoich rachubach - jak widać nie bez racji - Erdoğan mógł liczyć bez popełnienia kardynalnego błędu na polityczne poparcie swoich działań  jak i Berlina, tak i Paryża w świętej trójcy kapłanów euroatlantyckiego Demona kracji wraz z elitami znad Potomac River (...)...

...ale idącego w parze wraz z komplementacją moralną...

...to już pozbawiona szczypty rozsądku choćby tylko przesada...

...i oczywista "żenada" - jak mówi znajoma Siuśmajtaka...

...mobilizująca w istocie peryferyjnego watażkę z euroazjatyckiego pogranicza...

...za jaką w przeszłości na europejskich, królewsko cesarskich dworach nawet w czasach świetności Imperium Ottomanów Turcja uchodziła...

...a i dziś nadal uchodzi wśród elit arabsko muzułmańskiej ekumeny...

...do poczynań, o których  w skrytości mrocznego serca i umysłu mógł tylko marzyć...

...co odnotowuję o tyle niebezzasadnie, że wbrew ekspecko[!] medialnym opiniom o nim...

...Recep Tayyip Erdoğan jest tylko politykiem sprytnym - to prawda...

...ale warunkowanym w swoich działaniach przyrodzonymi kompleksami (...)...

...i za ich przyczyną od początku swojej kariery politycznej na znaczącym jej poziomie...

...wiodącym Turcję na skraj przepaści...

...nad którą dziś w końcu podpaleniem tureckiego "Reichstagu" stanął...

...bez żadnej już asekuracji politycznych wyborów (...)...

...dlatego powodowany instynktem samozachowawczym skłonnym "pójść na smyczy" każdego, kto tylko obdarzy go tą łaską...

...czy to będzie Arabia Saudyjska ...

...czy też Rosja...

...z prawdopodobieństwem bliskim zeru...

...że to może być jeszcze Zjednoczona Europa wraz z jej zaatlantyckim sojusznikiem (...)...

:-(

piątek, 20 maja 2016

..."This is a sad day for Polish democracy" ?..

...bez przesady...

“...Brussels will never win this fight with Poland” — Viktor Orbán, Hungary’s prime minister..."

źródło: "Politico" - "Warsaw boils at Commission intervention" by Jan Cienski

…cokolwiek to jeszcze znaczy…

…poza tym, że tak po prawdzie to już z kretesem przegrała w 1945 roku - choć wtedy jeszcze nie „Bruksela”, a Europa – podzielona sprawiedliwością prawa wojennego łupu pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Ameryki i Rosją…

"...after World War Two, when the devastated nations of Western Europe could no longer afford to exert such global influence and as global norms shifted against them. The turning point is sometimes considered the 1956 Suez Crisis, in which the US and Soviet Union pressured British and French troops to withdraw after invading Egypt to seize the Suez Canal with Israeli help..."

...i dalej...

"...z tym, że znad kontuaru baru wydaje się on być nie tyle punktem zwrotnym w historii Francji i Wielkiej Brytanii, co po raz pierwszy publicznym przywołaniem do porządku państw zachodniego odpowiednika sowieckiego obozu Europy Wschodniej, jakim stała się faktycznie Europa Zachodnia w wymiarze strategiczno geopolitycznym po II Wojnie Światowej...

...obozu będącym niewątpliwie dla jego pensjonariuszy w porównaniu z tym sowieckim śródziemnomorskim albo alpejskim kurortem...

...mimo to jednak obozu podporządkowanego bezwzględnie zaatlantyckiej"komendanturze i regulaminom"
"...Konflikt wykazał, że Wielka Brytania nie może już praktycznie prowadzić całkowicie samodzielnej polityki zagranicznej, gdyż w każdym poważnym konflikcie międzynarodowym decydującą rolę odgrywają relacje między „supermocarstwami”, tj. Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim. Francja odebrała zachowanie Stanów Zjednoczonych w konflikcie jako rodzaj „zdrady”, która uświadomiła jej, że nie można opierać swojej polityki na zbyt ścisłym aliansie z tym krajem, gdyż interesy obu państw są często sprzeczne. Konstatacja ta na długo określiła politykę zagraniczną Francji..." - źródło: "Wikipedia" )..." - j.n.

źródło własne

…a to, co teraz oglądamy, to już tylko agonia odmierzana czasem historycznym…

…liczącym przemijanie nie minutami, godzinami, dniami czy latami…

…tylko pokoleniami…

…sobie a Muzom na dobry początek nadchodzącego weekendu…


poniedziałek, 16 maja 2016

...przez wzgląd na okoliczności nie można wprost...

…ani pośrednio zapytać już pana Hayka, czy krytykując bezkompromisowo dziewiętnastowiecznych, klasycznych liberałów za ich brak uznania dla znaczenia bezpieczeństwa międzynarodowego w próbach osiągnięcia harmonii interesów pomiędzy państwami…

„…Friedrich von Hayek lambasted 19th-century classical liberals for not realizing “that the achievement of a recognized harmony of interests between inhabitants of the different states was only possible within the framework of international security.”…”

źródło: 'Politico" - "Euroskepticism’s empty promise" by Dalibor Rohac

…łączył to wprost nieodwołalnie z wymogiem uchylenia suwerenności narodów sfederelizowanych państw Europy…

…na sposób praktykowany dziś przez panią Merkel, kanclerz Niemiec i zdominowane przez nią nieformalnie instytucje Zjednoczonej Europy…

….począwszy od parlamentu, a aparacie wykonawczo administracyjnym kończąc…

…co piszę dlatego, że znad prowincjonalnego kontuaru baru wydaje się, że niekoniecznie…

…bowiem otwartość ekonomiczna i gotowość do współpracy, to jedno…

…a protekcjonizm i nacjonalizm gospodarczy wbrew pozorom niekoniecznie musi znaczy tylko to, co jest tym pojęciom współcześnie przypisywane w publicystyczno medialnej pospolitości…

…piszę stawiając - nie bez odrobiny sensu przecież - roboczo znak równości pomiędzy nacjonalizmem, a indywidualnym (osobniczym) poczuciem tożsamości…

…i protekcjonizmem, a preferencjami egzystencjonalnymi w ich szerokim, życiowym spektrum zawartym w tym, co je, pije, jak się ubiera, co czyta i ogląda (...)...

....przykładowo osoba w każdym calu godna obywatelskiego uznania…

…która im bardziej godna…

…tym bardziej wyraziście wyznaczająca nieprzekraczalne granice swojej prywatności…

...tak sądzę na dobry początek nadchodzącego tygodnia...


niedziela, 17 kwietnia 2016

…niby jakaś racja tam jest…

…w tym, co mówi pani Szydło…

„…My jesteśmy Europejczykami i zawsze byliśmy, dzisiaj jest taki dzień, że przypominamy o korzeniach chrześcijańskich Europy…”

źródło: "Newsweek Polska" - "„Robią na nas dobry biznes”. Mocne antyunijne wystąpienie Beaty Szydło"

…z tym, że zawsze przy tego rodzaju publicznych deklaracjach należny pamiętać i o całej reszcie...

...może nie koniecznie akurat o tej, sprzed tysiąca lat (...)...

...ale o tej, sprzed dwudziestu paru to i owszem...

„…Podczas spotkania z Williamem Caseyem i prezydenckim doradcą Williamem Clarkiem Regan powiedział: „Nie powinniśmy wchodzić do kraju i w imieniu ludu obalać rządu. Jedyne, co możemy zrobić, by to osiągnąć, to posłużyć się Solidarnością jako bronią”. Był to moment, w którym Regan zadecydował, że Solidarność otrzyma pomoc finansową od Stanów Zjednoczonych. Casey nie wiedział, skąd będą pochodzić fundusze, problem ten rozwiązał monsignore Liigi Poggi w Watykanie…” - źródło j.n. Eric Frattini "Szpiedzy Papieża" ("Los Espias del Papa") Świat Książki 2010 r. strona 285

collage by T.L.

...tym bardziej, że w żadnym razie reszcie nie będącej tajemnicą dla zainteresowanych jak i w Moskwie, tak i w Brukseli, Berlinie...

...a i gdziekolwiek indziej też...

...z nieuniknionymi okazjonalnie tego konsekwencjami dla zapominalskich (...)...

środa, 13 kwietnia 2016

...już tylko sobie a Muzom...

...w kontynuacji porannego monologu...

„…“Respect for European values is not a choice but an obligation,” said Guy Verhofstadt, leader of the centrist ALDE grouping. “The PiS government is distancing Poland from a community of shared values.”…” – peroruje jak zawsze powodowany emocjami, bo w żadnym razie nie intelektem, pan Guy Verhofstadt…

źródło: "Politico" - "European Parliament scolds Poland" by Maïa de La Baume

…myląc przy tym nieustannie wyborcze spectaculum z obowiązkami wybranego już polityka…

…którego zadaniem w Parlamencie Zjednoczonej Europy jest przede wszystkim jednać i scalać Wspólnotę…

…a nie ją dzielić…

…oczywistymi idiotyzmami przy tym…

…że nie wspomnę o całej reszcie równie godnej odnotowania przy tej okazji choćby tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza…

…zawartej w skrócie pytania „quo vadis, Domine ?”…

…definiującego jakiekolwiek wartości jako nie mającą początku, ani końca drogę…

…a nie cel, po który wystarczy tylko sięgnąć na półkę europejskiego supermarketu ideolo…

…jak to zrobiła ostatnio pani Angela Merkel…

…z nieuniknionymi konsekwencjami takiego postrzegania politycznej rzeczywistości Zjednoczonej Europy dla milionów jej współobywateli już dziś…

...i w przyszłości...

:-(

niedziela, 20 marca 2016

...weekendowe korki z geografii politycznej...

…od dziś już oficjalnie poprawna odpowiedz na pytanie o Brukselę brzmi…

…to dalekie przedmieście Berlina…

…a Parlament Europejski ?..

…jak rozumiem, to pewnie izba niższa niemieckiego Bundestagu…

„…Z kolei "Süddeutsche Zeitung" ocenia, że Europa zachowywała się dotychczas jak klasa krnąbrnych gimnazjalistów, którzy pojechali na szkolną wycieczkę. Wszyscy rozrabiają lub są zupełnie apatyczni, a tylko jedna uczennica próbuje przywrócić w klasie ład i porządek. To, oczywiście, Angela Merkel…”


źródło: "PCh24" - "Niemcy o szczycie w sprawie imigrantów: Merkel uratowała Europę. Berlin chce kolejnych „uchodźców”"

„…Noch nicht lange ist es her, genau genommen erst ein paar Tage, da benahmen sich die EU-Staaten wie Gymnasiasten auf Abi-Fahrt, die sich so richtig gehen lassen, weil die Wege danach eh auseinanderlaufen. Die einen zerrissen ihre Hefte zur Europakunde, andere demolierten den Schengen-Raum oder zertrümmerten den eigenen Rechtsstaat. Wieder andere saßen apathisch in der Ecke, starrten auf ihren Nabel und wünschten nur noch, in Ruhe gelassen zu werden. Eine Schülerin aber - die mit der 1,0 in den Naturwissenschaften - blieb nüchtern und versuchte, die Klassengemeinschaft wiederherzustellen…”

źródło: " Süddeutsche Zeitung" - "Nach dem Flüchtlingsgipfel: Europa lebt, die Krise auch" von Stefan Urlich

…inne odpytywanki pominę milczeniem, prowadziły by bowiem nieuchronnie w amatorskiej praktyce fenomenologicznej wprost...

...do tu kontekstowo godnych uznania w całej ich pragmatycznej różnorodności* poczynań administracyjnych III Rzeszy na terytoriach państw wówczas zniewolonej Europy...

"...Dziennikarze zwracają uwagę, że szczyt był osobistym sukcesem kanclerz Angeli Merkel. Wiele jednak pozostało jeszcze do zrobienia. „Kanclerz osiągnęła jedynie połowę sukcesu. Jej plan powiedzie się dopiero wówczas, jeżeli rzeczywiście dojdzie do choćby częściowo równego podziału uchodźców w UE, których prędzej czy później trzeba będzie przyjąć z Turcji. Merkel nie może w tej kwestii ponownie przygotować osobnej drogi dla Niemiec" - pisze na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Berthold Kohler..." - źródło j.w. "PCh24"

collage by T.L. ("Google Images")

* nieporównywalnie inaczej okupacja hitlerowska zapisała się w pamieć narodowej choćby takich Białorusinów, inaczej Polaków, jeszcze inaczej Ukraińców albo społeczności narodowych Łotwy, Estonii i Słowacji, nie wspominając przy tym o Francji, Norwegii albo Belgii (...)...

sobota, 19 marca 2016

...Zjednoczona Europa Angeli Merkel...

„Merkel’s Problem Is Europe, Not Germany” – pisze o tyle nie bez racji pani Anne Applebaum, na ile (by nie sięgać daleko) problemem niemieckich elit w czasach II Wojny Światowej nie były Niemcy, a Europa …

źródło: "Slate" - "Merkel’s Problem Is Europe, Not Germany" by Anne Applebaum

…ale nie o tym będzie w pierwszych godzinach kolejnego weekendu…

”The Wilkommenskultur in Germany does not have an equivalent in France or Britain, or anywhere else in Europe…” - j.w.

…a o chybionym rozpoznaniu jak i nad Spree, tak i gdziekolwiek indziej pomiędzy Bugiem i Kanałem La Manche wzajemnych współcześnie relacji pomiędzy Zjednoczoną Europą i Turcją z doprecyzowaniem do osoby pana Recep Tayyip Erdoğana…

…który powodowany nie tyle pierwotną premedytacją, co godnym uznania politycznym refleksem…

…traktuje Wspólnotę Europejską zdumiewająco sprawnie przedmiotowo instrumentalnie ku chwale nie tylko swojej i Turcji...

...ale i w uogólnieniu całej ekumeny muzułmańskiej...

...podążając śladem pana Bashara al-Assada - dodam tym razem nie tyle, by w czymkolwiek umniejszyć miłośnikowi poezji Ziyi Gökalpa...

"...którego oddanym wielbicielem jest - jakby ktoś wciąż jeszcze nie wiedział - pan pan Recep Tayyip Erdoğan piszący współcześnie może i w metrum nie wzbudzającym mojego zachwytu, a jednak godny odnotowania, nowo turecki [!]* poem narodowy...

źródło: "Turkey, quo vadis ?.." z datowaniem na październik 2013 roku

* dla jasności w zamiarze T.L. bez jakiejkolwiek konotacji z "młodoturecki"... 

...w jego skądinąd  należnych odnotowania poczynaniach...

...a tylko dla porządku w kontynuacji tematycznych zapisów...

sobota, 12 marca 2016

... w pierwszych godzinach kolejnego weekendu...

…coś mnie się wydaje w pierwszych godzinach kolejnego weekendu, że pan Stefan Ulrich przeczytał już „od deski do deski” wznowione na dniach w Niemczech wydanie „Mein Kampf” Adolfa Hitlera…

„…Jedno należy jednak stale zaznaczać: Polacy są w Europie nadal mile widziani, ale ten polski rząd nie - konkluduje Stefan Ulrich w "Sueddeutsche Zeitung"…”

...ale - jak widać - z pominięciem przypisów...

źródło: "dziennik pl" - "Niemiecka prasa ostro: Nacjonaliści w Polsce rozbijają państwo konstytucyjne"

…i już tylko pewnie czekać na europejskie Einsatzgruppen pani Merkel...

...nie po raz pierwszy zresztą...

„…As Professor Richard Evans says: ‘It’s too often forgotten, I think, that Hitler’s racial policies didn’t start in 1941 with the invasion of the Soviet Union, they started in September 1939 with the invasion of Poland; and from the very outset this was an ideological war. The aim was to subjugate the Polish people […] to eradicate Polish national identity and to destroy Polish culture – and this happened from the word go. [...] Whole sets of institutions were set up to take Polish property away from them, they were thrown out of their farms and their businesses were all taken over by the Germans.’…– źródło: “WW2 History” – “Einsatzgruppen operate in Poland

…albo…

…spróbować jeszcze raz sprostać oczekiwaniom prawdziwych Europejczyków znad Spree i z Brukseli…

"Ja, Europejczyk..." cartoon © by T.L.

sobota, 5 marca 2016

...weekendowy monolog merkologiczny prowincjusza...

„…She (pani Merkel) didn’t fit the stereotypes.” ?..

źródło: "Politico" - "Merkologists explain Merkel" by Konstantin Richter

…no, nie wiem…

“…Nie ma innej alternatywy rozwiązania kryzysu migracyjnego jak wspólne działanie w ramach UE – powiedziała Merkel w telewizji ARD…”

…i dalej…

„…Dodała, że chodzi także o wizerunek Niemiec w świecie. – To bardzo ważna faza naszej historii – powiedziała…”

źródło:"Deutsche Welle" -"Merkel: Zamykanie granic nie rozwiąże problemu uchodźców"

…w podświadomym postrzeganiu Europy i Niemiec nieodmiennie z perspektywy dynastii Ludolfingów...

...perspektywy znajdującej swoją uchwytnie wyrazistą politycznie emanację dla współczesnego amatora europejskiej historii od czasów Cesarstwa Ottonów poprzez Niemcy kajzerowskie, nie wspominając już przy tym o czasach narodowego socjalizmu Adolfa Hitlera…

...po, jak widać, samą panią kanclerz Merkel...

...urodzoną i ukształtowaną w nieistniejącej już geograficznie NRD, ale nadal obecnej dziedzictwem w umysłach jej "dzieci" na ten szczególny intensywnością emocjonalną sposób obcy Niemcom na zachód od Łaby (...)...

...obcy intensywnością emocjonalną, ale...

...istotą wspólnotowo tożsamy...

…co pozwolę sobie skwitować tak…

…naczytałem się wiele o przemianie duchowej powojennych Niemiec...

…nie spotkałem jednak prywatnie w życiu żadnego odmienionego Niemca...

...może tylko poza wyjątkiem syna Hansa Franka, Niklasa Franka potwierdzającego swoja odmiennością regułę...

:-(

niedziela, 14 lutego 2016

...czasami warto dopuszczalnie przyjąć zasadność pytania...

...czy to, co wydaje się nam oczywiste jest faktycznie tym, o czym mówimy...

...jak w tym przypadku:

…to żadna deklaracja, a aneks do dżentelmeńskiego porozumienia zawartego w Teheranie roku 1943 pomiędzy panami Roosveltem i Stalinem – dżentelmeńska, bo o ile wiem, nie spisana i potwierdzona tylko wzajemnym uściskiem dłoni obu zainteresowanych…

źródło: "Bankier pl" - "Waszczykowski: Deklaracja NATO-Rosja z 1997 roku już nie obowiązuje"

…aneks dopisany stosownie do zmian w tej części świata mających miejsce na skutek strategicznych decyzji Moskwy…

…a nie Washingtonu, czy peryferyjnemu w tym układzie Berlinowi, Paryżowi czy też Londynowi – przypomnę zapominalskim lub starającym się nie zauważać istnienia kaliningradzkiej enklawy i trwającej nieprzerwanie, niczym nie zakłóconej od 1945 roku okupacji najpierw przez ZSRR a dziś Rosję japońskiego archipelagu Wysp Kurylskich na Dalekim Wschodzie…

…aneksu obowiązującego bezwzględnie w dobrze pojętym interesie obu stron kontynuacją porozumienia teherańskiego zweryfikowanego dziesięcioleciami jego trwania w uogólnionym podsumowaniu pozytywnie (...)…

…powtórzę po raz kolejny w żadnym razie nie w niestosownym sytuacyjnie dialogu z panem Waszczykowskim, czy kimkolwiek innym…

…a wątpiącym i postrzegającymi Europę rojeniami przypomnę, co o niej napisała nie bez racji swego czasu na stronie  "The Washington Post" pani Anne Applebaum:

„…Since the Second World War, Germany has had no serious foreign policy record and no cadre of diplomats accustomed to solving foreign crises. Germany has no army to speak of either: At a recent NATO exercise, German troops were so badly equipped that they used broomsticks instead of guns…”

…poprzedzone…

“Nobody ever imagined a world in which Germany would be negotiating directly with Russia - or that France would be too weak, Britain too inward-looking and the United States too uninterested to object…” źródło: "The Washington Post" - "The risks of putting Germany front and center in Europe’s crises" by Anne Applebaum via “...monolog o wyobraźni...” T.L.

…to o Republice Federalnej Niemiec, nie Europie ?..

…o Europie też, wszystkie bowiem jej armie razem wzięte nie dysponują potencjałem militarno emocjonalnym[!] zdolnym do ostatecznych rozstrzygnięć w ich ewentualnym, bezpośrednim starciu z Rosją…

…brakiem potencjału nie tyle spowodowanym ich zaniedbaniem, co pochodnym geostrategicznej istoty eufemizmu „NATO”…

…medialnie lepiej brzmiącemu współcześnie w uszach zachodnioeuropejskich wyborców od „US Army”…

…której bazy na zachód od Łaby są dziś bardziej „muzeum pamięci minionej epoki beztroskiego poczucia bezpieczeństwa i dobrobytu” niż czymkolwiek użytecznie innym…

…i to bez względu na to, kto zostanie kolejnym prezydentem Stanów Zjednoczonych w nadchodzących wyborach…

...bowiem dziś to nie Rosja podąża (jeśli kiedykolwiek to robiła) w mocarstwowym rozdaniu znaczonych kart kolejnej partii politycznego pokera za Stanami Zjednoczonymi Ameryki...

...a Ameryka z własnej winy za Rosją i...


...Chinami...

...wcale tym nie uszczęśliwionymi, jak to się co poniektórym wydaje... 

...ale akurat tego nad Potomac River jeszcze nie dostrzeżono...

...choć kto wie ?.. - może kiedyś w końcu to się zdarzy...

...drugiego dnia kolejnego weekendu...

…w nie tak odległych jeszcze czasach pewne konfliktowe sytuacje zrodzone na gruncie - powiedzmy - braku porozumienia w jakiejś sprawie...

...były kwitowane zwięzłym…

„…nie da rady, oba samce…”

…co dziś w bezwzględnie obowiązującej poprawności politycznej jest oczywiście niedopuszczalne…

…ale…

źródło od lewej: "dziennik pl", "Reuters Merkel..." i "Reuters French PM..."

...czasami aż się prosi, by sobie choćby tylko tak dla uproszczenia pomyśleć...

...na ten przykład w wirtualnym monologu z tytułami agencyjnych doniesień...

....drugiego dnia kolejnego weekendu...