Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ISIL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ISIL. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2015

...jeśli to ma być analiza...

...jak zapowiada w tytule pan Ken Moritsugu...

...to nie tyle, że wypada, ale wprost należny pomiędzy zdaniem o szogunacie i militaryzmie wspomnieć o komandorze Matthew Perry i "Traktacie z Kanagawy" (1854)...

...którego konsekwencją w sposób mniej lub bardziej bezpośredni stał się japoński militaryzm, bo przecież nie spadł z nieba...

"...This island nation closed itself to the outside world for two centuries under samurai rule. Then rising militarism and occupation of neighboring countries preceding World War II had disastrous consequences, driving Japan back into an isolationist mindset..."

źródło: "AP" via "Yahoo! News" - "Analysis: The world's problems enter Japan's psyche, again" by Ken Moritsug

...jak w końcu zrobiła to bomba atomowa nad Hiroszimą , a potem Nagasaki nie tyle cofając Japonię w duchową przeszłość...

...co skazując ją na los tożsamy z powojenną historią Niemiec jeszcze niedawno zwanymi Zachodnimi...

"...In the decades after World War II, the country focused on economic growth and relied heavily on the United States for protection from global threats..." *- źródło j.w.

...przypomnieniem dziś ich miejsca i przeznaczenia (...) w nowym rozdaniu geopolitycznym towarzyskiej partii pokera rozgrywanej pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Ameryki, Rosją i Chinami...

"..."All that, we shall do to help curb the threat ISIL poses," Abe said in a Jan. 17 speech in Cairo, using an acronym for the militant group that controls parts of Syria and Iraq. "I will pledge assistance of a total of about 200 million U.S. dollars for those countries contending with ISIL, to help build their human capacities, infrastructure, and so on."

His words reached the Islamic State group, which in a video three days later accused Japan of donating money "to kill our women and children" and threatened to kill two Japanese men it held as hostages..." - źródło j.w.

...żal tylko trochę prowincjuszowi w weekendowym uniesieniu nad kontuarem baru, że jedno i drugie to może i nie blotka w talii...

...ale i żaden król, as, a i tym bardziej joker też nie...

:-(


* brzmi ślicznie, tym bardziej, że pozwala zapomnieć o Teheranie i wielogodzinnych tam rozmowach sam na sam prowadzonych niespiesznie pomiędzy Stalinem i Franklinem Delano Rooseveltem (1943)...

niedziela, 28 grudnia 2014

...jeśli sięgam do treści z 2011 roku sygnowanych przez pana Mustafę Akyola...

...w temacie tureckim, to tylko dlatego, by po raz kolejny (mając ku temu okazję) odnotować sobie a Muzom zasadność niechęci poetów barowych, jaką obdarzają oni przedrostek "neo" z przypisanej jemu współcześnie w potoczności pozytywną właściwością "nowości" (neoliberalizm, neokonserwatyzm...), a pominięciem równie uprawnionej (jeśli nie bardziej) "odrębności" (sprzeczności, niezgodności, odmienności...) stojącej naprzeciw znaczeń klasycznych zawartych w pojęciach kapitalizmu, demokracji, liberalizmu, konserwatyzmu...

...stosownie przywołując w tym miejscu pana Waltera Lippmanna, który...

"...W swoich pracach koncentrował się wokół znaczenia opinii publicznej, kształtowanej i manipulowanej przez współczesne media..." - źródło: "Wikipedia"

...co w przypadku pana Mustafy Akyola znajduje swój wyraz choćby w dwóch cytatach (kolejno z 2011 i 2014 roku)...

"...Fortunately, though, we might be at the dawn of a new era, in which the vicious cycle can be broken. The Arab Spring, at least in Tunis and Egypt, offers an important ground, whereas my country, Turkey of the new century, which defeated its own secular authoritarianism without falling prey to Islamic authoritarianism, offers an important example. If we are lucky, more democracies can soon emerge in the Middle East, and Islamic liberalism, which is actually not that much of an oxymoron, can be reborn." - źródło: "The Huffington Post"; "The Forgotten Liberalism Within Islam" by Mustafa Akyol (2011)

"...But the deeper problem of the 1920’s is valid for the 2010’s, too: The regime is confronted by too many “traitors,” mainly because of its own exclusive nature. The masters of the regime cannot see this, because they have zero tolerance for self-criticism. Moreover, they believe that they are saving the nation from a centuries-old darkness and propelling it towards a golden future.  Therefore, they explain every resistance against their rule as an act of treason.

In other words, some things in Turkey never change, unfortunately. Very, very unfortunately." - źródło: "The Hürriyet Daily News"; "From Atatürk to Erdoğan (II)" by Mustafa Akyol (2014)

collage by T.L. (źródła j.w.)

...cytatach będących niczym innym, jak tylko kolejnym pretekstem do niespiesznej wędrówki rakiem...

"...nie będę pisał o tureckim interesie na szczycie NATO, bo to mnie akurat nie interesuje a i tak, z czasem, inni o nim napiszą, szczególnie dużo sami Turcy…" - źródło: "…turecki interes, majestat i pospolitość…" by T.L. z datowaniem na kwiecień 2009 roku (available only to members)

"...bo jaką wartością (geopolityczną) jest dziś dla Europy Turcja…
…obiektywnie żadną w kontekście jej dalekich od dających się zaakceptować zachowań…
(...)
…co pozwalam sobie zadedykować miłośnikowi poezji (Ziyi Gokalpa), jakim jest Recep Tayyıp Erdoğan… " - źródło: "…dedykuję miłośnikowi poezji, Erdoğanowi…" by T.L. z datowaniem na marzec 2010 roku (available only to members)

...wędrówki rakiem w nowy rok nowy nic ponad, jak tylko nowością kalendarzowego zapisu 2015...

:-(

poniedziałek, 22 września 2014

...z cyklu "co prawda, to prawda"...

"..."It's hard to wage a war with ideas online," said Abdulaziz Al-Mulhem, the spokesman for the Saudi Ministry of Information and Culture..." ("Trudno jest prowadzić wojnę idei w Internecie", powiedział Abdulaziz Al-Mulhem, rzecznik Ministerstwa Arabii Informacji i Kultury. - w przekładzie T.L.)

źródło: "AP by Aya Batrawy via Yahoo! News"

...a już na pewno wtedy, kiedy nie ma się żadnej...

...poza może tylko tą, że królewski ród Saudów poświęca się - to prawda - nie od zawsze, ale od połowy lat czterdziestych ubiegłego wieku to już na pewno, walce o demokrację na Bliskim Wschodzie przy nieustającym wsparciu kolejnych rządów Stanów Zjednoczonych Ameryki...

źródło: "...w tym rozdaniu stawiam ostatnie $100 na..." by T.L.

...no i dobrze (...)...

...ale znad kontuaru baru wydaje się, że tym razem jeśli o cokolwiek walczy, to o swoje istnienie...

źródło: "Zoom saudyjski..." by T.L.

...nie tylko na kartach historii nowego Bliskiego Wschodu w nieurojonym poczuciu zagrożenia...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu nie wiedzieć czemu wręcz już mantrycznie za każdym razem, gdy tylko znajdę powód, by cokolwiek odnotować w temacie Arabii Saudyjskiej...

źródło: "pani Linda S. Heard pyta..." by T.L.

...a wracając do tematu, to czytając nie kogo innego, jak "strzelca wyborowego"...

źródło: "Arab News"

...wirtualnej wojny idei zatrudnionego przez samego księcia Salmana*...

"...The surprise is this. Those recruits and wannabes are not motivated by poverty or marginalization, as used to be the thinking; most are sons of the educated middle classes. That’s a shocker because it’s hard to understand why any educated person could imagine the so-called Islamic State headed by a Rolex-wearing former secular Baathist Caliph, who’s been photographed with his arm around a scantily-clad young female in a former life, is the real deal..."

źródło: "Arab News"

...odnoszę zdecydowanie niepoprawne politycznie wrażenie w nazbyt upoetyzowanych nadinterpretacjach (...) - a jednak...

...że ten jakiś samozwańczy kalif w portrecie pani Lindy S. Heard może - na pewno wbrew intencjom autorki, w co nie wątpię - przypominać co bardziej oczytanym Internautom (a do takich można raczej zaliczyć "...are sons of the educated middle classes..." bez oglądania się na to, co dziś można usłyszeć o jakości współczesnego wykształcenia ) takiego - nie przymierzając - Dantona, albo Mussoliniego, nie wspominając o paru jeszcze innych europejskich politykach, po których poza skandalami natury obyczajowo finansowymi coś jednak zostało na tym Bożym świecie...

...choć zapewne nie takich skojarzeń oczekuje książę, członek elitarnej grupy 2000 - spośród liczącego 15 000 osób "Domu Saudów" - sprawujących niepodzielną władzę w królestwie...

...ale to w końcu jego problem, a nie mój...

...wypada tylko dodać, że na wojnie ma się takich żołnierzy, na jakich zasługujemy, w oczywisty bowiem sposób nietrafnie było by napisać przy tej okazji, że takich, na jakich nas stać...

"... Prince Salman's son Turki bin Salman Al Saud is owner of the paper." - źródło: "Wikipedia"


niedziela, 21 września 2014

...w wirtualnym monologu z panem Johnem Bellem...

...który między innymi akurat w tym fragmencie swoich przemyśleń niebezzasadnie pisze...

"...It's easy for most to see the evil in ISIL, but the view is less clear when the extremist is one of our own. In some locales in Syria and Iraq, there is support for ISIL because it provides locally what their governments did not..." (Łatwo postronnemu widzieć zło w ISIL, ale jest już ono mniej czytelne, jeśli jednym z jego aktywistów jest ktoś z rodziny, albo sąsiadów organizujący skutecznie choćby namiastki normalnego życia w okolicy pogrążonej w morderczym chaosie od lat, czy to Syrii, czy Iraku zastępując w tym instytucje (nieobecnego) państwa. - w wolnym tłumaczeniu T.L.)

źródło: "Al Jazeera"

...stając się dla zainteresowanych poprzez to zastępstwo w przywracaniu praw (...) i egzekucji obowiązków (...) niczym innym i niczym więcej, jak państwem właśnie...

...w żadnym razie nie znajdując przy tym porównań do terroru hiszpańskiej, czy jakiejkolwiek innej Inkwizycji nie zmieniającej niczego w życiu doczesnym biernego obserwatora spektakularnych widowisk Auto-da-fé...

...w istocie swojej będącej niczym ponad, jak działaniem w poczuciu zagrożenia poprzez terror w interesie zachowania istniejącego stanu rzeczy...

...natomiast pytanie na ile idea ISIL jest oszustwem (albo, jak kto woli, kolejnym, politycznym mirażem)...

"...Whether in the deserts of Iraq (...) "the confidence man", or con man, is crucial in turning higher purpose into dark compacts. His masquerade can win, and the world turned upside down, unless we defy it.

...Despite the very human foibles that ISIL and the Inquisition represent, there is a way out. Many sense that, beyond the con, there is a good to be pursued that is real, harmonic with a larger order, and that is not the product of manipulation nor the generator of misery. The question is how..." 
- źródło j.w.

...a na ile, zdaniem prowincjonalnego poety barowego, prawdopodobnie autentycznym krzykiem rozpaczy rozdartej już dziś na strzępy (...) wspólnoty cywilizacyjnej Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej...

...wydaje się niestosowne poprzez swoją niewczesność...

...na podobieństwo próby jego zadania "...jak i (...) roku 1789 nad Sekwaną, tak i 1917 w Rosji, 1922 we Włoszech nie zapominając o tych (wydarzeniach) niemieckich z 1933 domkniętych wspólnym nawiasem bezwzględnego, a przecież konstruktywnego (państwowotwórczego) w tamtych czasach i miejscach terroru (...)..."


...sobie a Muzom...

sobota, 20 września 2014

...pisze pani Rachel Shabi...

...którą darzę wirtualną sympatią nie od dziś...

źródło: "Blogger T.L."

...choć śmiem sądzić, że raczej bez wzajemności (...)...

...a wiec pisze pani Rachel nie bez słuszności...

"... In Iraq, for instance, western military intervention is viewed as support for the authoritarian, sectarian and West-approved leadership, whose persecution and air strikes are so bad that many Sunnis are prepared to put up with ISIL, for now, as preferable..." (W Iraku, na przykład, zachodnia interwencja wojskowa postrzegana jest jako wsparcie dla autorytarnego, sekciarskiego i prozachodniego Szyickiego przywództwa, którego prześladowanie irackich Sunnitów jest na tyle okrutne, że są oni nawet gotowi uznać swoje poparcie dla ISIL jako sytuacyjnie korzystne. - w wolnym przekładzie T.L.)...

źrodło: "Al Jazeera"

...co wydaje się może i nie do pojęcia temu lub owemu znad Sekwany, Tamizy albo Potomac River piszącemu sążniste opinie i analizy w tej kwestii...

...ale z perspektywy panislamizmu reprezentowanego dzisiaj jeszcze częściej gorzej, niż lepiej przez kolejną generację przywódców tak zwanego "Światowego Jihadu" nie jest do końca pozbawione sensu...

źródło: "...w zaczytaniu rodzącym pytanie..." by T.L.

...przy czym z oczywistych powodów mojej mniej, niż tylko powierzchownej znajomości "Koranu" nie powinienem się publicznie szczególnie upierać...

...w zamian obstając niezmiennie przy przekonaniu patrząc na bieżące zdarzenia znad kontuaru baru...

...że mam względną przyjemność domorosłego politologa amatora oglądać na stare lata zmierzch niepodzielnej dominacji nad światem cywilizacji euroatlantyckiej...

...a że z natury przygasają one o wiele wolniej od nagłej i niespodziewanej w każdym przypadku śmierci człowieczej, to przyjdzie mi pewnie jeszcze nie jedno zobaczyć mimo nie najdłuższego już czasu, jaki tak, czy siak jest jeszcze do mojej dyspozycji w ziemskiej egzystencji...

...czyli nie inaczej, jak pożyjemy, zobaczymy bez względu na to, czy będzie się to nam podobać, czy też może nie za bardzo...

piątek, 12 września 2014

...na pewno brzmi nieźle dla amerykańskiego establishmentu...

...i zaatlantyckiego sektora zbrojeniowego gospodarki...

"...the former Australian Army chief Peter Leahy recently called this “the early stages of a war which is likely to last for the rest of the century. We must be ready to protect ourselves and, where necessary, act preemptively to neutralize the evident threat. Get ready for a long war...”

źródło: "The Washington Post" by Michael Gerson

...ale można sądzić, że pewnie już mniej dla jego europejskiego odpowiednika nie wspominając...

...o czymś, co zdaje się kompetentnie zwane jest "utratą inicjatywy operacyjnej i strategicznej" już raz w tym regionie przez U.S.A. i ich sojuszników z NATO...

...i jak uczy historia wojen wszelakich raz utracona, nie wróży najlepiej na przyszłość...

...bo nie wspomnę dla zachowania powagi przez wzgląd na okoliczności w próbie jej ratowania o...

"Middle Eastern governments formally signed on to Barack Obama’s war coalition against the Islamic State (Isis) on Thursday..."

źródło: "The Guardian"

...tym bardziej, że rządy Egiptu, Iraku, Jordanii, Libanu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów i Kataru to jedno...

"...A day after Obama told the US public that the latest war in the skies above Iraq will soon cross the border into Syria, he received a major diplomatic boost from the leaders of Egypt, Iraq, Jordan, Lebanon and the Gulf Cooperation Council - an alliance of the Sunni Arab Gulf nations, including Saudi Arabia, Qatar and the United Arab Emirates – who pledged to “stand united” against “the so-called Islamic State in Iraq and the Levant...” - źródło j.w.

...a obywatele tych państw po szczególnie libijskich, syryjskich i egipskich doświadczeniach "Arabskiej Wiosny", to dziś już zupełnie inna "bajka" (...)...

źródło: "Tu potrzebny lekarz, nie dyplomata:" by T.L.

...stanowiąc tym bez wątpienia prawdopodobnie przesadzającą "o wszystkim" komplikację w z gruntu poronionej probie po raz koleiny przejęcia tam przez w pierwszym rzędzie Amerykanów kontroli nad biegiem zdarzeń...

...cokolwiek te odwołania i taka, a nie inna ich barowa interpretacja w tej sytuacji może znaczyć...


...pan prezydent Barack Hussein Obama II stwierdza...

"..."This is American leadership at its best: We stand with people who fight for their own freedom, and we rally other nations on behalf of our common security and common humanity..." - źródło j.n.

...mówiąc nie o czymś innym, jak właśnie o tym...

"...After years of insisting that any use of force needs formal legitimation by a multilateral institution, Obama now prepares to go to war with a coalition of the willing of just nine countries -- but without U.N. Security Council authorization, without the formal endorsement of any other multilateral organization such as NATO or the Arab League, and even without explicit authorization from the U.S. Congress..."

źródło: "Foreign Policy"

...co spotkało się z uznaniem ze strony lojalnej opozycji z podjętej w końcu przez pana Obamę kontynuacji polityki jego poprzedników w tym regionie...

"...It is often forgotten today, but in President Jimmy Carter's last year in office he developed an assertive policy towards the Soviet Union including a major defense buildup, support for rebels fighting the Soviets in Afghanistan, and suspending any further arms control agreements. Carter adopted these policies after the many traumas of 1979, culminating in the Soviet invasion of Afghanistan, made him realize that the previous three years of his Cold War policies had been naïve and weak. Six years into his presidency, perhaps President Obama has now arrived at a similar "Carter moment" and realizes that with just over two years left in his administration, he needs to make a similar shift." - źródło j.w.

...jak widać postrzeganej znad Potomac River jako nieprzerwane pasmo sukcesów...

...czy aby przy tym zasadnie, to już jest temat na inne opowiadanie pisane w końcu już zresztą  tym razem przez samych zainteresowanych...

źródło: "dziennik pl" i  "Foreign Policy" - collage by T.L.

...nie tylko piórem pani Rosy Brooks* na stronach "Foreign Policy"...

"...Fifth, Obama's willingness to embrace and expand George W. Bush's doctrine of unilateral preventive self-defense is one more nail in the coffin of the fragile post-World War II collective security system..." - źródło j.w. "We Don't Need Another Dumb War" by Rosa Brooks

...zapalając tym przysłowiowe światełko w tunelu ( the light at theend of the tunnel.) współczesności...

...piszę sobie a Muzom współczując przy tym z całego serca mieszkańcom Bliskiego Wschodu kimkolwiek by nie byli, przed którymi amerykańskie elity polityczne mimo bolesnych doświadczeń minionych lat nie czują nadal należytego respektu...

...podobnego temu, jakim darzą choćby takie Chiny...

...co wydaje się znad kontuaru baru jeśli nie wprost błędem kardynalnym...

...to igraniem z Losem już na pewno...

:-(

"Rosa Brooks is a law professor at Georgetown University and a Schwartz senior fellow at the New America Foundation. She served as a counselor to the U.S. defense undersecretary for policy from 2009 to 2011 and previously served as a senior advisor at the U.S. State Department." - źródło: "Foreign Policy"

czwartek, 11 września 2014

...w wolnym tłumaczeniu prowincjonalnego poety barowego...

" The Obama administration is reiterating its belief that there is no immediate threat of an attack in the U.S. by Islamic State extremists..."

...i dalej...

"...But he says U.S. officials are currently unaware of any credible threat of a potential attack in the United States by the Islamic State..."

źródło: "AP" via "Yahoo! News" w sytuacyjnej adaptacji graficznej T.L.

...z amerykańskiego na rosyjski, a to z kolei na polski, znaczy równie dobrze nic ponad, jak tylko...

Administracja Putina ocenia, że dziś nie ma bezpośredniego, wiarygodnego zagrożenia Rosji atakiem ze strony Ukrainy, ale są oni w pełni świadomi jego prawdopodobieństwa w przyszłości...

...pozostawiając całą resztę w półcieniu niedomówienia...

"Opening a new military front in the Middle East, President Barack Obama authorized U.S. airstrikes inside Syria for the first time Wednesday night, along with expanded strikes in Iraq as part of "a steady, relentless effort" to root out Islamic State extremists and their spreading reign of terror..."

źródło: "AP" via "Yahoo ! News" w sytuacyjnej adaptacji graficznej T.L.

...stosownego przez wzgląd na osobę w końcu nie kogo innego, jak samego prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej...

"...Obama compared the new U.S. mission in Iraq and Syria to the actions in Yemen and Somalia, campaigns that have gone on for years.

"This counterterrorism campaign will be waged through a steady, relentless effort to take out ISIL wherever they exist, using our air power and our support for partner forces on the ground," he said..."
 - źródło j.w.

...kimkolwiek on by nie był...

"..."Both leaders agreed that a stronger Syrian opposition is essential to confronting extremists like (Islamic State) as well as the Assad regime, which has lost all legitimacy," the White House said..."

źródło: "Reuters" via "Yahoo ! News" - collage by T.L.

...w zamian pomny kulinarnej sentencji mistrzów rondla niekoniecznie tylko politycznego mówiącej o tym, że dwa grzybki w barszczu, to zazwyczaj o jeden za dużo...

:-(

piątek, 13 czerwca 2014

"Why are there no Muslim philosophers?" - pyta pan Hasan Azad...

...co nie tyle, że warte jest odnotowania, a wręcz zobowiązuje do tego...

źródło: "Al Jazeera"

...okazuje się bowiem, że pytanie o filozofów i filozofię stało się dziś nie bez powodu w znacznym stopniu palącym, a na pewno dla przestrzeni cywilizacji euroatlantyckiej...

"Bien Sûr !" - collage by T.L. ("...przyznam, że...")

...i świata Islamu...

...które wszystkie razem i każde z osobna przeżywają coś na podobieństwo czasów mroku intelektualnego (duchowego) wczesnego, europejskiego średniowiecza...

...pogrążone w podświadomej tęsknocie za rajem utraconym świetności śródziemnomorskiego świata antycznego z jednej strony i złotej ery kolejnych kalifatów z drugiej - piszę w ledwie co stosownym uproszczeniu, za to - wydaje się - odmalowując wyraziście istotę problemu...

...który w zasadzie nie występuje w takich państwach, jak Chiny i Rosja, które na przestrzeni swoich dziejów nigdy nie uległy - a już na pewno w istotnym dla ich egzystencji duchowej stopniu - obcym wpływom (...)...

...trwając niezmiennie ponad zmiennością losów systemowych w symbolicznym zapisie nauk Konfucjusza dla jednych i "Матушка Русь" dla drugich...

...w żadnym razie w poczuciu niższości, czy też innych wątpliwości odnotowywanych przez pana Hasana...

"...The problem now is not whether Muslims can or cannot think, but how their thought needs to be reshaped according to Western "styles" of thinking for it to be deemed "philosophy" by Western academics, and not something closer to mythology..." źródło j.w. "Al Jazeera"

...co tym bardziej niestosowne i niebezpieczne, jeśli uznać "akademicko" fundamentalistyczny terror Islamski prezentowany przez Al-Qaeda i jej podobne organizacje jak choćby ISIL, której nazwa "jutro" może równie dobrze brzmieć jako "The Islamic State in Saudi Arab and the Levant") za krzyk rozpaczy zdesperowanych (...)...

...w opisanej sytuacji pozbawionych świeckiej, państwowotwórczej interpretacji Koranu z wszystkimi takiego stanu rzeczy konsekwencjami (...)...

"...Pakistan będący demokratyczną z konstytucji i praktyki Islamską (96 % jego obywateli to wyznawcy Islamu) Republiką raptem od 1956 roku w należnym uszanowania eksperymencie próby ekspozycji i pogodzenia państwowotwórczego potencjału zawartego w Koranie (...)..."

źródło: "Z cyklu "Kto pyta, nie błądzi" - Malala Yousafzai..." by T.L.

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego nie wyczerpując oczywiście gruntownie problematyki poruszonej przez autora w cytowanym artykule...

...ale za to z pełnym uznaniem dla samego faktu upublicznienia za jego pośrednictwem problemu widzianego również (dziś już niewątpliwie) "z drugiej strony barykady"...

czwartek, 12 czerwca 2014

...a co tam słychać w the monkey cage mondialnego zoologu...

...pomyślałem znudzony w końcu co nieco bieżącymi zdarzeniami na nadwiślańskiej prowincji...

...i nie powiem żeby mnie coś szczególnie zachwyciło...

...stare, zgrane numery w nieustającym dokolusia danse macabre...

źródło: "Dokolusia Danse Macabre…" by T.L.

"...Maliki wants U.S. military aid, from helicopters to airstrikes, to fight the ISIS advance. Many in Washington will want to offer assistance to save Iraq from complete collapse. But at the same time, U.S. policymakers understand from painful experience that such military aid will simply enable Maliki’s autocratic sectarianism and allow him to avoid making any serious concessions. Yes, the United States should try to use this moment of leverage to attach political conditions to any military aid. But such leverage is going to face an obvious problem: It will be virtually impossible to force any meaningful political moves in the midst of an urgent crisis, and any promises made now will quickly be forgotten once the crisis has passed..."

źródło: "The Monkey Cage"

"...Radosław Sikorski stwierdził, że Władimir Putin swoimi działaniami zmusił państwa Zachodu do podjęcia decyzji: czy opowiadają się za demokracją na Ukrainie na wzór europejski, czy chcą tam systemu oligarchicznego podobnego do rosyjskiego..."


źródłu: "...ba, gdybym to tylko ja to czytał..." by T.L.

"...What is happening in Iraq is an illustration of the total failure of the adventure undertaken primarily by the U.S. and Britain and which they have let slip completely out of control," Lavrov was quoted by Russian state news agencies as saying.

Lavrov said Russia had long warned that the intervention would not end well, and now fears that the unity of Iraq is at risk..."

...i dalej...

"...On Wednesday night, the North Atlantic Council, the primary political decision-making body of the U.S.-led NATO alliance, met in Brussels for "a purely informational meeting" sought by Turkey, so Turkey could inform the other allies about the situation in Iraq, Rasmussen said. Some Turkish nationals have been taken captive in Iraq.

"I strongly condemn the violence we have seen in Iraq and the hostages taken. Our thoughts are with the hostages, their families and loved ones," Rasmussen said. "We urge the hostage takers to release the hostages immediately. Nothing can justify this criminal act."


źródło: "AP by John-Thor Dahlburg via Yahoo! News"

...chyba że w mainstreamowej poprawności odnotuję sobie a Muzom niestosowne "...a nie mówiłem ?.." opatrzone cudzysłowem, bo po prawdzie jeśli już, to pisałem...

źródło: "The New York Times" via "Dokolusia Danse Macabre…" by T.L.

...ale marne to pocieszenie...

...i do tego takie jakieś...

...mimo pozorów mało barowe jak na prowincjonalnego poetę...

:-(