Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The moral hazards of China. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The moral hazards of China. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2015

...w temacie "The Search for Respekt"...

„…Soft power cannot be bought. It must be earned…” – pisze pan David Shambaugh nie bez racji pod wielce znamiennym podtytułem „The Search for Respect”, choć chińskich niepowodzeń w tej dziedzinie nie dopatrywał bym się w problematyce systemowej…

„…What China fails to understand is that despite its world-class culture, cuisine, and human capital, and despite its extraordinary economic rise over the last several decades, so long as its political system denies, rather than enables, free human development, its propaganda efforts will face an uphill battle…”

źródło: "Foreign Affairs" - "China’s Soft-Power Push" by David Shambaugh

…a wręcz przeciwnie; wydawało się, że właśnie ta okoliczność może być szczególnie atrakcyjna nie tylko w Afryce i Ameryce Łacińskiej…

„…Surprisingly, as a 2013 survey by the Pew Research Center’s Global Attitudes Project indicates, China’s soft-power deficit is apparent even in Africa and Latin America, precisely the regions where one would think the country’s appeal would be strongest…”

…ale i wszędzie tam, gdzie mit “amerykańskiego snu” okazał się dla milionów w rzeczywistości koszmarem na jawie…

…stało się jednak inaczej i – jak powiadają – „co się stało, to się już nie odstanie”, ale to temat na inne opowiadanie, którego do tego nie mam ochoty pisać, bowiem  po wielu latach bezinteresownej sympatii i moje emocjonalne związki z Państwem Środka stały się nie z mojej winy i wyboru mniej intensywne…

…przez co pewnie w miarę bardziej obiektywne, a przecież – mimo deklaracji programowej – nie zawsze w wirtualnych monologach z samej ich człowieczej istoty to się udaje…

poniedziałek, 27 lipca 2015

„Potsdam Declaration is still valid today” – twierdzi tytułem “China Daily”…

źródło: "China Daily" - "Potsdam Declaration is still valid today"

…i dalej…

“…Abe, however, has questioned the legitimacy of the International Military Tribunal for the Far East, repeatedly defied international appeals for him to stop paying homage to the Yasukuni Shrine, where, among others, Class-A convicted war criminals are enshrined, and refuses to acknowledge that his country waged a war of aggression…” - źródło j.w.

…na co ja przy poniedziałku, że…

…w zgodzie z normami prawa międzynarodowego – tak sądzę…

…z przywołaniem obecnej w traktatowym prawie międzynarodowym klauzuli…

…rebus sic stantibus (zaistnienia zasadniczej zmiany okoliczności – w swobodnym przekładzie istoty zawartej w jej łacińskim brzmieniu)

…która Chinom może i nie za bardzo się podobać w tych akurat okolicznościach, ale powinna być brana pod rozwagę w ich wielkomocarstwowym debiucie jeśli nie chcą wcześniej niż później podzielić politycznego losu w wymiarze globalnym Stanów Zjednoczonych Ameryki (…)…

:-(

sobota, 25 lipca 2015

...z chińskiej perspektywy to i owszem...

„…"From China's perspective, the essence of the arbitration is surely related to sovereignty. There is no way to separate the other disputes from the subject of sovereignty," Zhang said (“…Zhang Xinjun, an associate professor specializing in international law at Tsinghua University's law school…”)…”

źródło: "Chna Daily" - "Ministry: US playing arbitrator" by Chen Meng Wei

…twierdzi pan Zhang Xinjun, wspierając akademickim autorytetem chińskie stanowisko względem arbitrażu ONZ powołanego na wniosek Filipin i ma rację nie tylko tak, jak również ma ją pan Lu Kang, rzecznik chińskiego MSZ…

„…"Because it's not a party to the South China Sea issue, the US should live up to its pledge of not taking sides and refrain from actions that go against regional peace and stability," Lu said…”

…ale w globalnym uogólnieniu również – jeśli nie przede wszystkim właśnie w nim (...)…

…z tym, że racja ta, formułowana w cieniu niewczesnej próby upokorzenia Japonii, wydaje się skazana na co najwyżej wirtualny byt medialnej przestrzeni „pobożnych życzeń” skazując Chiny prędzej czy później na...

...nie tylko regionalną marginalizację - jakkolwiek to, weekendowo już, zabawnie brzmi...

...tym bardziej, że już dziś nie tylko w okolicach Morza Południowo Chińskiego, ale i wszędzie tam na świecie, gdzie obecność nacji Han jest aż nazbyt oczywista...

...postrzegana jest ona odwrotnie proporcjonalnie do oczekiwań pekińskich elit politycznych (w Afryce na ten przykład choćby - jakby kto pytał gdzie)...


:-( 

środa, 22 lipca 2015

...pan Luo Dongjing radzi młodemu pokoleniu...

...nacji Han...

"...Luo ("...General Luo Dongjing, 76 years old, former vice-commissar at the Second Artillery Corps of Chinese People's Liberation Army and son of Luo Ronghuan, the marshal of People's Liberation Army, shared his memory of the war and unveiled the memorable stories...") advised the young generation to learn more about the history. He thought that they should not be blinded by some fake and superficial statements. They should think more and not always follow others' opinions, Luo added..."

(jakkolwiek fikuśnie to by nie brzmiało w swobodnym przekładzie prowincjusza: Pan (generał) Luo, (syn marszałka PLA, pana Luo Ronghuana), radzi młodemu pokoleniu by starało się ono wiedzieć więcej o historii niż wie, odsiewając przy tym przysłowiowe „ziarno prawdy” od powierzchownych i fałszywych o niej sądach, myśląc przy tym samodzielnie nie zważając na opinie innych.)

źródło: "China Daily" - "We are children of Communist Party: Son of marshal"

...na co ja znad prowincjonalnego kontuaru baru pozwolę sobie odnotować, że...

…jak patriotyzm dosmaczany szczyptą nacjonalizmu wydaje się być zdecydowanie państwowotwórczy…

…tak czystej wody skrajny nacjonalizm posadowiony na fundamencie zbędnych przecież w przypadku Chin historycznych dowolności (...) nie jeden już naród sprowadził na manowce…

:-(