Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bartosz Arłukowicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bartosz Arłukowicz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 maja 2013

Prowincjonalna "Big LOL Prize" tym razem...

źródło: "medicalnet pl"
...została przyznana prezesowi Naczelnej Izby Lekarskiej, panu Maciejowi Hamankiewiczowi, doktorowi nauk medycznych, a w wolnych chwilach praktykującemu lekarzowi* za godną uznania odwagę w  publicznej ocenie etycznych walorów ministra zdrowia, pana Bartosza Arłukowicza - nawiasem mówiąc też z profesji lekarza:

"...- Nie możemy się zgodzić z obrażaniem naszego środowiska. Śmiem twierdzić, że pan minister nie zapoznał się dokładnie z Kodeksem Eryki Lekarskiej. Nie rozumie istoty lekarza i jego roli w systemie ochrony zdrowia, a system który minister buduje nie jest przyjazny dla pacjenta - mówił w specjalnym oświadczeniu Maciej Hamankiewicz prezes Naczelnej Izby Lekarskiej..." (źródło: "Polskie Radio pl")

Co wypada dopełnić okazjonalnie portretem laureata skreślonym przez znających go bliżej:

"...Paszkiewicz określił Hamankiewicza jako "kompletnego ignoranta". - Natomiast niestety ma skłonność do popisywania się swoją niewiedzą w różnych mediach. Jest to niestety żenujące, że osoba, która niestety jest z mojego punktu widzenia produktem negatywnej selekcji, zajmuje tak wysokie stanowisko w izbach lekarskich - mówił prezes NFZ."

źródło: "Wirtualna Polska pl"

*
źródło: "Ranking Lekarzy pl" ( w skali ocen 0:5)

poniedziałek, 11 marca 2013

...działający wspólnie i w domniemanej zmowie:

"Z zaleceń wydanych przez NFZ dotyczących limitów finansowania leczenia chorych na nowotwory krwi wynika, że w momencie, gdy choroba (np. ostra białaczka szpikowa) zaczyna się cofać, Fundusz przestanie płacić za podawane w ramach terapii ratującej życie leki..."

źródło: "Wprost"

Artykuł 160 Kodeksu Karnego w §1 stanowi:

"Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3" 

A w §2:

"Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." 

W przypadku – jak to tu ma miejsce – jeśli sprawcą jest instytucja państwowa, to w pierwszym rzędzie odpowiedzialność ponosi zarządzający nią (aktualnie Agnieszka Pachciarz)...

źródło: "WP PL"

...potem minister resortu któremu ona podlega (aktualnie Bartosz Arłukowicz)... 

źródło: "se pl"

...w końcu premier (aktualnie Donald Tusk) w pierwszej kolejności...

 źródło: "se pl"

... dalej współrządzące partie, Sejm, Senat RP i prezydent tejże (aktualnie Bronisław Komorowski) działający wspólnie i w domniemanej zmowie (…) na szkodę obywateli państwa z narażeniem ich na bezpośrednie zagrożenie utraty życia. 

Proste i oczywiste ?

Aż nazbyt…

środa, 6 marca 2013

O zaletach i wadach nadwiślańskiej neo demokracji:

W mrocznych czasach PRLu na skwerach i w parkach stawiano tabliczki z napisem "Nie deptać trawników",  i to czasami dopełnione dobitnością wykrzyknika.

Dziś nie tylko można je deptać, ale nawet jeść nie tyle za konstytucyjno systemowym dopuszczeniem, co wręcz wskazaniem zagubionym w neoliberalno wolnorynkowej rzeczywistości sposobu rozwiązania problemu bezrobocia i idącego z nim w parze ubóstwa słowami posła RP, Niesiołowskiego pospołu z resztą genetycznych powinowatych „żniwiarzy z Treblinki” zasiadających w ławach poselskich przy ulicy Wiejskiej w Warszawie, dla nich to bowiem tak oczywiste, że aż zabawne rozbawieniem nieporadnością obywatelskiego pospólstwa:

„…Nie tylko polityków rozbawiła wypowiedź Niesiołowskiego…”


źrodło: "Gazeta Wyborcza"

"...Myśmy cały szczaw wyjedli z nasypu i wszystkie śliwki ulęgałki, tak zwane mirabelki, żeśmy zjedli..." (źródło j.w.)

Co wypada, jeśli nie wręcz należy przyjąć do wiadomości już tylko w milczeniu z drobną, marginalną uwagą tylko:

Wylizywanie talerza w "Sheratonie" przez reprezentanta narodu, posła RP Niesiołowskiego nie jest pochodną jego więziennej przeszłości, jak twierdzi pan Palikot, właściciel partii reprezentowanej w Sejmie Pospolitej pod nazwą "Ruchu Palikota"...

"...Poseł PO "wylizał talerz, wyczyścił talerz chlebem tak, że można go było podać następnemu gościowi". - To oczywiście jest doświadczenie pobytu wielokrotnego w więzieniach, bo tak zachowują się ludzie, którzy siedzieli w więzieniu, gdzie każdy miligram tłuszczu czy czegokolwiek do zjedzenia jest bezcenny - ocenił Palikot..." (źródło j.w.)

...a oczywistym, manifestowanym przy tym publicznie brakiem kindersztuby, o czym wspominam w żadnym razie powodowany niestosowną złośliwością, tylko przez nostalgiczny wzgląd na stare znajomości z niefarbowanymi kryminalistami, którzy dziś mogli by zajmować znaczące stanowiska w Departamencie Protokółu Dyplomatycznego nadwiślańskiego MSZ z racji swoich, towarzyskich kompetencji, że już nie wspomnę o satysfakcji estetyczno intelektualnej z współdzielenia z nimi biesiadnego stołu w urokliwych jadłodajniach, gdzie pod setę "Wyborowej" serwowano na zakąskę tuk.

I była by to skończenie prywatna sprawa pana Niesiołowskiego, gdyby nie to, że z racji pełnienia zaszczytnej funkcji reprezentanta narodu jego beztroskie kwestionowanie raportu organizacji pozarządowej bez wyprowadzenia dowodu nieprawdy...

"...Według danych organizacji (Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom "Maciuś") w Polsce ok. 800 tys. dzieci z klas 1-3 cierpi głód lub potrzebuje natychmiast dodatkowych posiłków. Z raportu wynika, że zajmujemy pod tym względem trzecie miejsce w Europie, zaraz po Bułgarii i Rumunii. Najgorzej sprawa wygląda w dużych miastach, gdzie ludzie mniej się znają i nie pomagają tak szybko jak w społecznościach wiejskich. Najwyższy odsetek dzieci niedożywionych występuje w województwach pomorskim i dolnośląskim. Najlepsza sytuacja jest w województwach podlaskim i małopolskim..." (źródło j.w.)


"...- To jest nieprawda - bez wahania zawyrokował we wtorkowej "Kropce nad i" Stefan Niesiołowski. - Wydaje mi się, że to absolutna przesada z tymi 800 tys. dzieci. Nie wierzę w dane fundacji Maciuś..." (źródło j.w.)

...skutkuje wymiernymi konsekwencjami w wymiarze nie tylko lokalnym państwa (...).

...piszę niespieszno zmierzając monologicznie do przysłowiowej "kropki nad i" w stosownej sytuacyjnie konstatacji:


Póki dzieci nie żrą trawy z sejmowego trawnika, to - jak widać - nie ma problemu, a jak zaczną zjadać, to się go ogrodzi i będzie dalej zielono, "Zielona Wyspa" bowiem jest niezniszczalna, jak uczy historia Haiti, o czym dobrze pewnie wie dycholandzki PM Donald Tusk, historyk przecież z wykształcenia.

I właściwie było by po sprawie, gdyby nie to, że znam też inne opowiadania historyczne może i nie tak zielone, jak to, Donalda Tuska, Niesiołowskiego, Arłukowicza, Jerzego Jana Wenderlicha, Palikota, Grodzkiej, Biedronia... a i Holland, i Olejnik też (...), ale równie, jak tamto kolorowe...

źródło: "Wikimedia Commons"


źródło: "Bubblews"

...historie polityków podobnie skorych do żartów, jak współczesne, nadwiślańskie neo elity z przypadku, i tylko proszę bez złudzeń:

Wypadli z roli nie dla tego, że byli tyranami, a dlatego, że byli głupcami...

wtorek, 19 lutego 2013

Pan minister Arłukowicz pyta, ja odpowiadam:


źródło: "Wprost"

Gdybym to ja napisał odpowiadając na pana pytanie, że tak, to bym pewnie pana rozśmieszył, ale o tym piszą na forach już nawet Małolaty nie wspominając o wyrośniętych Pampersach, co nie wróży najlepiej i panu, i reszcie ferajny spod szyldu "Pędzącego Królika" w zasadzie przesądzając o mirażu spokojnej i dostatniej starości całej formacji dycholandzkich elit z niespodziewanego awansu od przysłowiowego "zera do milionera".

Natomiast resztę w wirtualnym monologu skomentuję tym razem tak:

Chyba gdzieś tak po dwudziestu latach wybrałem się właśnie do publicznego lekarza. Miła pani doktór popytała, osłuchała i zaordynowała wystawiając receptę – a jakże – komputerowo informatycznie.

Zerkam z boku zawodowo odruchowo i na oko wszystko działa, z tym że tylko na oko, czyli na pozór, jak wszystko współcześnie w Pospolitej:

Pani lekarka wystawiając receptę wprowadza z klawiatury do systemu 3 opakowania specyfiku, na ekranie widać trójkę a na wydrukowanej recepcie jedynkę [!]…

Tylko proszę mnie znowu nie pytać panie ministrze Arłukowicz co sobie pomyślałem i nadal myślę – sam napiszę:

Administrator systemu tu na pewno nie pomoże, a jeśli już ktoś, to prawdopodobnie tylko znowu C.B.A. jak zawsze i ze wszystkim w tym nieszczęsnym Dycholandzie.

I tak to w praktyce funkcjonuje, czemu oczywiście pan nie jest winien, ani nikt inny z lewej i prawej strony sceny politycznej, o czym piszę nie dlatego, by kogokolwiek z braku plenipotencji rozgrzeszyć, a tylko jak zawsze sobie a Muzom w wirtualnej konstatacji , że sprawowanie władzy was po prostu i zwyczajnie przerasta nie tyle nawet z braku chęci, co dziedzicznej deformacji postrzegania państwowości z perspektywy "żniwiarzy z Treblinki", co po dwóch z plusem dekadach waszych rządów już nawet nie oburza powodując tylko poczucie niesmaku i zażenowania.

:-(