Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papież Franciszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papież Franciszek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

"Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!"...

...wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?"

Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"
(źródło: "Biblia Internetowa" - Mt 7,21-23)

...przypomniałem sobie, czytając...

...słowa Ojca Świętego, Franciszka...

"...- Nie lubię mówić o islamskiej przemocy, bo codziennie czytając gazety, widzę przemoc tutaj, we Włoszech - odparł papież.

- Ten zabił swoją narzeczoną, inny zabił swoją teściową... Oni są ochrzczonymi katolikami! Oni są katolikami, którzy stosują przemoc!
Jeśli mam mówić o przemocy islamskiej, musiałbym mówić o przemocy katolickiej... Ale nie, nie wszyscy muzułmanie dopuszczają się przemocy i nie wszyscy katolicy się jej dopuszczają - kontynuował..."
- j.n.

źródło: "Wyborcza pl" - "Franciszku, dlaczego nie mówisz o islamskiej przemocy? - Bo musiałbym mówić o przemocy katolików"

...w przeświadczeniu...

...że śmierć jakiegoś Żyda na berlińskiej Potsdamer Straße pod kołami "Mercedesa" albo "Opla" prowadzonego przez Niemca z niepokalanym rodowodem do szesnastego pokolenia wstecz...

...odnotowana dziś na stronach „die tageszeitung”...

...to w żadnym razie nie współczesna kontynuacja Holokaustu...

...choć pewnie - jak widać - zawsze by można było znaleźć paru...

...głoszących wszem i wobec w majestacie medialnego autorytetu...

...że tak właśnie jest...

...nie inaczej...

:-(

niedziela, 31 lipca 2016

...niejeden powie...

...wyrwane z kontekstu...

"...Dzisiaj mówię o młodych uśpionych, właśnie ogłupionych i otumanionych. Podczas gdy inni – może bardziej żywi, ale wcale nie lepsi[*] – decydują o naszej przyszłości..."

źródło: "International Business Times" - "Dramatic photos show EU migrant crisis scenes in the Balkans in 2015 and 2016" by David Sim

...i dalej...

"...Z pewnością dla wielu łatwiej i korzystniej jest mieć młodych ludzi ogłupiałych i otumanionych, którzy mylą szczęście z kanapą; dla wielu okazuje się to wygodniejsze, niż posiadanie młodych bystrych, pragnących odpowiedzieć na marzenie Boga i na wszystkie aspiracje serca. I was pytam - chcecie być młodymi ospałymi, ogłupiałymi i otumanieni? Chcecie by inni za was decydowali o waszej przyszłości? Chcecie być wolni? Chcecie być przytomni? Chcecie walczyć o waszą przyszłość? Nie widzę żebyście byli zbyt przekonani. Chcecie walczyć o waszą przyszłość?.." - j.n.


...na co ja, że tylko cytuję...

"...Prawda jednak jest inna: kochani młodzi, nie przyszliśmy na świat, aby +wegetować+, aby wygodnie spędzić życie, żeby uczynić z życia kanapę, która nas uśpi; przeciwnie, przyszliśmy z innego powodu, aby zostawić ślad, trwały ślad. To bardzo smutne, kiedy przechodzimy przez życie nie pozostawiając śladu. A gdy wybieramy wygodę, myląc szczęście z konsumpcją, wówczas cena, którą płacimy, jest bardzo i to bardzo wysoka: tracimy wolność. Nie jesteśmy wolni, aby pozostawić ślad tracimy wolność i to jest ta cena. I tak wielu ludzi woli, aby młodzi nie byli wolni. Jest tak wielu ludzi, którzy nie życzą im dobrze, którzy chcą, aby byli śpiący, nigdy czuwający, wolni. My musimy bronić naszej wolności, walczyć o nią..."

...już i tak nadto...

...na ile przyzwala prasowe prawo do cytatu...

"...Czas, który teraz przeżywamy nie potrzebuje młodych kanapowych, ale młodych ludzi w butach, najlepiej w butach wyczynowych. Ten czas akceptuje tylko na boisku graczy czołowych, nie ma tam miejsca dla rezerwowych. Świat dzisiejszy chce od was, abyście byli aktywnymi bohaterami historii, bo życie jest piękne zawsze wtedy, kiedy chcemy je przeżywać, wtedy kiedy, gdy chcemy pozostawić ślad. Historia wymaga dziś od nas, byśmy bronili naszej godności i nie pozwalali, aby inni decydowali o naszej przyszłości. Nie, to my mamy o tym decydować. Wy wybieracie waszą przyszłość...

[...]

...Niech Bóg błogosławi wasze marzenia. Dziękuję." - źródło j.w. "dziennik pl"

...z nadzieją, że przez wzgląd na Osobę zostanie to mi przez zainteresowanych wybaczone...



"... Czasami dziwię się, czemu w ogóle przystąpiłem do rewolucji. Moje życie było sielanką. Miałem dobrą pracę, dużo pieniędzy, żadnych zobowiązań..." - źródło: "...nim się popłaczę, to napiszę w wirtualnym monologu..." https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2015/08/nim-sie-popacze-to-napisze-w-wirtualnym.html

sobota, 30 lipca 2016

...zapisem monologu z 30 lipca 2013 roku...

"Papież Franciszek stawia publicznie pytanie...

"Who Am I to Judge?"

...no to ja z tego upoważnienia odpowiadam:

Jesteś Franciszku namiestnikiem samego Pana Boga (...), ucieleśnieniem Prawdy Ostatecznej, pasterzem (przewodnikiem, jakbyś nie wiedział o co chodzi) całego Kościoła rozstrzygającym każdą kwestię jednoznacznie i nieodwołalnie, a już szczególnie dylematy moralne uposażony dogmatem o nieomylności w obowiązku zapisu Kanonu 749 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego będącym jednym z niewielu, jeśli nie jedynym rozróżnikiem pomiędzy Skończoną Boskością, a człowieczą niedoskonałością biskupa Rzymu - piszę w kompetencji prowincjonalnego poety barowego, w żadnym razie teologa, nawet nie amatora..." - j.n.


...odnotowałem w nie w pełni jeszcze wtedy ukształtowanej pewności...

...choć już w przeczuciu - tak sądzę po latach...

...że jeszcze nie raz przyjdzie mi za tego pontyfikatu odpowiadać na pytania zadawane przez Ojca Świętego [!]...

"- Zamiast gościny – uciekinierzy znajdują śmierć: u wybrzeży Lampedusy, Grecji, w obozach dla uchodźców. "Odmowa przyjęcia łatwo staje się prawdziwym wyrokiem śmierci. Na nich. [...] Kto się podpisze pod tym wyrokiem?" – takie pytanie padło podczas Drogi Krzyżowej z udziałem papieża Franciszka..." - j.n.


...albo słuchać ciszy, która jeśli krzyczy...

„...dla Papieża Franciszka przybyłego z Ameryki Południowej sytuacja bezpośredniego zderzenia się z doświadczeniami traumy II wojny światowej i nazizmu jest czymś zupełnie nowym. Dla Ojca Świętego jest to coś zupełnie niepojętego. Człowiek wychowany w tamtej kulturze nie jest w stanie sobie tego wyobrazić tylko na bazie lektury książek czy publikacji prasowych...- j.n.

źródło: "Nasz Dziennik" - "Cisza, która krzyczy"

...to wołając o pomstę do Nieba...

""...15 maja 1976 r., gdy terror wojskowych szalał, biskupi wydali oświadczenie: "Dzieją się rzeczy, które są gorsze niż błąd, są grzechem. To zabójstwa i porwania, niezależnie od tego, która strona się ich dopuszcza (...) Trzeba przypomnieć, że łatwo zbłądzić, oczekując z dobrą wolą, by organy bezpieczeństwa państwa postępowały z chemiczną czystością, jakby to był czas pokoju, podczas gdy przecież krew leje się codziennie (...). Trzeba zaakceptować drastyczne cięcia, jakich wymaga sytuacja, wyrzec się pewnej porcji wolności dla dobra wspólnego. Byłoby zbłądzeniem wprowadzać marksistowskie rozwiązania pod przykrywką rzekomych zasad ewangelicznych"..." - j.n.

źródło własne: "Jak amen w pacierzu., czyli post tylko dla dorosłych:"

...bowiem „...szpetota, karłowatość, małość [i] nicość...” - j.n. 

...z natury jest wstydliwa...

...i by zaistnieć...

źródło własne: "...co prawda, to prawda..."

...potrzebuje autorytetów...

...nawet tych tylko pozornych...

...o czymś zapomniałem ?...

...w żadnym razie...

"- Zamiast gościny – uciekinierzy znajdują śmierć: u wybrzeży Lampedusy, Grecji, w obozach dla uchodźców. "Odmowa przyjęcia łatwo staje się prawdziwym wyrokiem śmierci. Na nich. [...] Kto się podpisze pod tym wyrokiem?"

...i odpowiem na pytanie - nie jestem przecież papieżem*...

...Ja z dużej litery tym razem wyjątkowo pisany...

...w dozgonnej wierności naukom swojego nauczyciela...

...pana S. - niech Mu ziemia lekką będzie...

...który powtarzał przy różnych okazjach...

...nie schylaj się w zbędnym trudzie po cudzy Krzyż, niosąc już swój na grzbiecie...

...bowiem w nim - czy chcesz, czy nie chcesz - dźwigasz wszystkie grzechy tego świata...

...byle tylko...

...w zbawiennej świadomości odpowiedzialności za nie...


* "Z niezbędnym,[...] zastrzeżeniem:
Wybór Papieża jest dla mnie wewnętrzną sprawą Kościoła Rzymskokatolickiego nie podlegającą osądom postronnych.
Z drugiej strony jest on również pierwszoplanową postacią sceny politycznej współczesnego świata nie tylko w wymiarze duchowym, ale świeckim też..." ( https://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2013/03/jak-amen-w-pacierzu-czyli-post-tylko.html )

piątek, 29 lipca 2016

...co prawda, to prawda...

„...Na zakończenie papież zwrócił uwagę, że w naszych umysłach i sercach często pobrzmiewa pytanie "Gdzie jest Bóg?"

[...]

- Istnieją takie pytania, na które nie ma żadnych ludzkich odpowiedzi....” - dodał...

źródło: "onet" - "Papież: nie chcę mówić gorzkich słów, ale muszę powiedzieć prawdę"

...fakt...

...ale istnieją też i takie, na które odpowiedzieć można...

...na pewno nie ma Go nad Wisłą...

...w przykładzie pierwszym lepszym z brzegu wziętym...

źródło: "Warszawa w Pigułce PL" - "IPN chce zlustrować 99-letniego Bohatera Powstania"

...pomijając całą resztę...


"...Chodzi o zgodne z racją stanu niepodległej Rzeczypospolitej uporządkowanie Alei Zasłużonych na warszawskim cmentarzu Powązkowskim, w której spoczywają obok siebie bohaterowie najnowszej historii Polski oraz jej zdrajcy, kaci i oprawcy najdzielniejszych patriotów..." - j.w.

- Odszedł stąd przez komin krematorium Birkenau* - mawiał mój Mistrz, pan S.

...i jak zawsze miał rację...

:-(


* Konzentrationslager Birkenau (Auschwitz II) na terenie okupowanej przez Niemców Polski...



czwartek, 28 lipca 2016

...z cyklu "kto pyta, nie błądzi"...

...w teorii...

"...Panie Ministrze, melduję gotowość Biura Ochrony Rządu do realizacji zadań związanych z zabezpieczeniem i ochroną bezpośrednią Jego Świątobliwości Papieża Franciszka – powiedział dziś składając meldunek z przygotowań do ŚDM Szef BOR..."

źródło: "Biuro Ochrony Rządu" - "Odprawa szefów służb podległych MSWiA – Szef BOR: Biuro Ochrony Rządu gotowe do realizacji zadań podczas ŚDM."

...i praktyce...

...ułamki sekund przed incydentem...

...i - dzięki Bogu, kimkolwiek On jest - tym razem"na sucho" już "po ptakach"... (źródło: "TVP Info")...

..co można w barowej kompetencji prowincjusza opisać tak...

...zawiodły dwie linie ochrony - teoretyczny zamachowiec dopiął swego...

...i jak można jeszcze sytuacyjnie zrozumieć zachowanie (być tak blisko i nie zobaczyć papieża ?) prawdopodobnie tylko źle poinstruowanego "krawężnika"...

...tak brak automatycznej reakcji bezpośredniej ochrony Franciszka nie znajduje już żadnego usprawiedliwienia...

...oni bowiem nie są "od myślenia", analizy i oceny bieżących zdarzeń (tu "napastnik" nie był uzbrojony)...

...a bardzo dobrze wyszkoleni reagują instynktownie (odruchowo...) w tak oczywistej sytuacji, jak ta...

...w każdym razie powinni dziś nie tylko w Europie i gdziekolwiek na świecie...

...ale i nad Wisłą też...

...odnotowuję nie tyle w uzurpacji branżowej kompetencji - choć faktycznie w odpowiedzi na pytanie (...)...

:-(

środa, 27 lipca 2016

...tak sobie myślę niezobowiązująco...

...na marginesie dywagacji pana Austena Ivereigha snutych na wirtualnej stronie „Politico”...

źródło: "Politico" - "Poland’s problem with this Pope" by Austen Ivereigh 

...jeśli gdziekolwiek szukać przyczyn fali krytyki polskiego narodu i jego rządu formułowanej pod ich adresem przez reprezentantów elity wspólnoty euroatlantyckiej...

...to wydaje się, że nie gdzie indziej...

...jak w przypadkowym zrządzeniu Losu...

...który w historycznym procesie cywilizacyjno kulturowego kształtowania współczesnego oblicza Europy i Ameryki...

...jaki miał miejsce w przeciągu minionych kilkuset lat...

...pozostawił nadwiślańską wspólnotę narodową więcej niż tylko na marginesie tej akurat ewolucji...

...czyniąc nią tym odporną ku zaskoczeniu zainteresowanych po tej i tamtej stronie Atlantyku na wszelkiego rodzaju zagrożenia dnia dzisiejszego wedle skądinąd znanej przecież powszechnie reguły mówiącej o tym...

...iż większe szanse na przetrwanie wszelkiego rodzaju kataklizmów...

...mają organizmy mało intelektualnie skomplikowane...

...za tą przyczyną dokonujące sytuacyjnych wyborów nie tyle rozumem...

...co powodowane instynktem samozachowawczym...

...który obumiera w sposób naturalny wraz z wzrostem stanu oświecenia...

...odnotowuję niespieszno...

...pozostawiając na inne już opowiadanie nie rozstrzygniętą tu kwestuję, na ile w sercach i umysłach moich rodaków...

...pozostał Jan Paweł II jako polski papież...

...a na ile, jako papież Polak, Jan Paweł II...

poniedziałek, 15 grudnia 2014

...czasami ten, czy owa mnie pyta...

...a co ty masz właściwie z tego pisania ?..

...na co zadającym akurat takie pytanie nie jest łatwo odpowiedzieć...

chyba, że nadarzy się taka okazja, jak ta...

"Zdaniem papieża Franciszka, trzy główne grzechy współczesnych mediów to dezinformacja, oszczerstwo i pomówienie..."

źródło: "Gazeta Prawna PL"

...pozwalająca cytatem przywołać choćby treść z lipca 2012 roku...

źródło: 'O polityczno medialnej manipulacji:"

...lub jakąkolwiek inną spośród już ponad kilkunastu setek innych napisanych mniej, lub bardziej dosłownie przy porannym kubku kawy...

"...Dlatego wolę czytać to, co sam napiszę (lub napiszą inni poeci barowi) powodowany nie tyle wewnętrznym przymusem, czy też potrzebą dzielenia się z kimkolwiek czymkolwiek, a tylko chęcią stworzenia na własny użytek pewnego, w miarę stabilnego punktu odniesienia, a niech by i nawet w przestrzeni wirtualnej, jeśli już nie mogę liczyć ani na „Reutersa”, ani na „The Associated Press”, „The Washington Post”, „CNN” i „FoxNews” nie wspominając o pozostałych..."

źródło: "Dlaczego piszę ?"

...nie wspominając o tych nienapisanych...

źródło: "Wyborcza pl" (przekaz będący wprost podręcznikowym przykładem publicystycznej manipulacji...)

...bowiem co, jak co, ale na pewno ze mnie żaden Herkules i tej "stajni Augiasza" nawet gdybym chciał...

...sam nie oczyszczę...

...ale - jak widać - jest już nas dwóch...

...to i może z czasem - jak Bóg da kimkolwiek On jest - będzie nas dostatecznie wielu...

...czego z całego serca nie tylko sobie życzę...

...w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego...


poniedziałek, 14 lipca 2014

...w mainstreamowej poprawności, czyli...

...lepiej późno niż wcale w cyklu "kto pyta, nie błądzi"...

"...Papież zaznaczył, że Jezus przebaczał grzesznikom z miłosierdziem. - Ale kiedy używał kija, brał go po to, by przegnać demona, który zawładnął duszą - powiedział w drugiej już rozmowie przeprowadzonej przez założyciela dziennika "La Repubblica" Eugenio Scalfariego..."

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

(w oryginale:  "Vedo che ricorda molto bene le mie parole. Citavo dei passi dei Vangeli di Marco e di Matteo. Gesù amava tutti, perfino i peccatori che voleva redimere dispensando il perdono e la misericordia, ma quando usava il bastone lo impugnava per scacciare il demonio che si era impadronito di quell'anima".)

źródło: "La Repubblica"

...co w mainstreamowej poprawności zobowiązuje prowincjonalnego poetę barowego do przywołania treści datowanej na lipiec minionego roku...

"...z należnym w tych okolicznościach przypomnieniem, że Twój patron i przewodnik duchowy, św. Franciszek, poza bezgraniczną miłością wypełniającą jego serce do wszystkiego, co żywe, wspierał się na drągu w swojej, nieustającej wędrowce do Pana Boga, którego symbolem w zgubnym współcześnie zapomnieniu jest niezmiennie pastorał...

"...Od tej pory Franciszek z jeszcze większym zapałem przystąpił do odbudowania świątyni i pielęgnowania chorych. Przywdział zgrzebny habit, przepasał się sznurem a do ręki wziął kij..." 
(źródło: "FZŚ-OFS Kalisz")

A już szczególnie pastorał Ojca Świętego."

źródło: "Blogger T.L. - Papież Franciszek stawia publicznie pytanie..." post datowany na lipiec 2013 roku

...mimo wszystko nie inaczej, jak tylko sobie a Muzom...

:-(

sobota, 2 listopada 2013

Mimo wszystko nie napiszę...

...że tym razem "Big LOL Prize" powinien powędrować do Watykanu, choć pewnie by należało...

...w kontynuacji odnotowywania poczynań papieża Franciszka na wcale nie bożym poletku public relation brandu "Kościół Rzymskokatolicki"...

źródło: "Blogger T.L."

...instytucji przed którą przez wieki klękał nie tylko lud boży, ale i władcy tego świata wszędzie tam, gdzie dotarło Słowo.

Widać takie czasy:

Nie Bóg już - kimkolwiek by On nie był - jest Alfą i Omegą...

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

...a sondaż, ankieta, badanie opinii publicznej jak i w kwestii kremu "Nivea" (...), tak i nauk Pana Boga też...

źródło: "Google Images"

...z tym, że nie wszędzie i nie dla wszystkich...

...co po wielokroć było już odnotowywane w nieustającym, wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom...

źródło: "Blogger T.L."

...zniechęcając tym razem piszącego do zabawy w "głos wołającego na puszczy" czekającą na niego perspektywą zaduszkowej biesiady w miłym towarzystwie nie tylko kulinarnych, nieuleczalnych konserwatystów (...)...

wtorek, 30 lipca 2013

Papież Franciszek stawia publicznie pytanie...

"Who Am I to Judge?"

...no to ja z tego upoważnienia odpowiadam:

Jesteś Franciszku namiestnikiem samego Pana Boga (...), ucieleśnieniem Prawdy Ostatecznej, pasterzem (przewodnikiem, jakbyś nie wiedział o co chodzi) całego Kościoła rozstrzygającym każdą kwestię jednoznacznie i nieodwołalnie, a już szczególnie dylematy moralne uposażony dogmatem o nieomylności w obowiązku zapisu Kanonu 749 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego będącym jednym z niewielu, jeśli nie jedynym rozróżnikiem pomiędzy Skończoną Boskością, a człowieczą niedoskonałością biskupa Rzymu - piszę w kompetencji prowincjonalnego poety barowego, w żadnym razie teologa, nawet nie amatora...

źródło: "The New York Times"

...z należnym w tych okolicznościach przypomnieniem, że Twój patron i przewodnik duchowy, św. Franciszek, poza bezgraniczną miłością wypełniającą jego serce do wszystkiego, co żywe, wspierał się na drągu w swojej, nieustającej wędrowce do Pana Boga, którego symbolem w zgubnym współcześnie zapomnieniu  jest niezmiennie pastorał...

"...Od tej pory Franciszek z jeszcze większym zapałem przystąpił do odbudowania świątyni i pielęgnowania chorych. Przywdział zgrzebny habit, przepasał się sznurem a do ręki wziął kij..." (źródło: "FZŚ-OFS Kalisz")

A już szczególnie pastorał Ojca Świętego.

:-(

w kontynuacji postu "Prowokator Desmond Tutu"

sobota, 23 marca 2013

..."milczenie owiec" czyni z obywatela barana:

”… I im więcej czytamy, tym lepiej widzimy, jak rozpada się naprędce sklecony mit o ciemnej przeszłości papieża…” 

źródło: "W Sieci Opinii"

I dalej…

„…Zarzuty wobec Bergoglio zostały przez nas bardzo uważnie przeanalizowane – stwierdził sędzia Castelli. – Zweryfikowaliśmy wszystkie dane i uznaliśmy…”

…dopełnione…

„…Media przytaczają też wypowiedź w tej sprawie innego prawnika Julio Strassery, prokuratora w procesie argentyńskiej junty wojskowej. Również on uważa zarzuty za całkowicie fałszywe…”

„…Za niewinność Franciszka ręczy jedna z ofiar rzekomego donosu, argentyński opozycjonista i laureat nagrody Nobla, oraz dwaj prawnicy znający sprawę. Z drugiej strony jest oskarżenie Horacio Verbitskiego, dziennikarza związanego z rządzącym w Argentynie od ponad dekady małżeństwem Kirchnerów i byłego marksistowskiego bojówkarza…”


…i zakończone…

„…I komu tu wierzyć?”

Na co ja w weekendowym rozbawieniu:

…nie komu, a czemu, bowiem zbrodnia, to nie kwestia uznaniowa, tylko faktów i dowodów z istoty swojej tradycyjnie i zgodnie z dobrym obyczajem nie podlegających interpretacji:

Kardynał Bergoglio w tamtym czasie był prominentnym członkiem argentyńskiego episkopatu, który w końcu przecież nie w poczuciu niewinności poprosił Argentyńczyków "…o wybaczenie za współwinne milczenie i aktywny udział wielu synów w sianiu niezgody, pogwałceniach wolności, torturach i donosicielstwie, prześladowaniach politycznych i ideologicznej zapiekłości, walkach i bezsensownej śmierci, które skrwawiły nasz kraj" (źródło: via "Blogger T.L.")

O czym piszę nie w intencji pana Bergoglio vel Franciszek, a tylko – jak zawsze – sobie a Muzom w nieustającej, wirtualnej praktyce egzystencjalno fenomenologicznej w przekonaniu, że przysłowiowe "milczenie owiec" czyni z obywatela barana.

sobota, 16 marca 2013

Jak amen w pacierzu., czyli post tylko dla dorosłych:

Z niezbędnym, wstępnym zastrzeżeniem:

Wybór Papieża jest dla mnie wewnętrzną sprawą Kościoła Rzymskokatolickiego nie podlegającą osądom postronnych.

Z drugiej strony jest on również pierwszoplanową postacią sceny politycznej współczesnego świata nie tylko w wymiarze duchowym, ale świeckim też, czego świadomość niewątpliwie w ten wybór jest wpisana i nie wiem, czy akurat namaszczenie arcybiskupa Buenos Aires Jorge Mario Bergoglio, reprezentanta episkopatu Argentyny jednoznacznie uwikłanego w mroczną historię osądzonych przez argentyńskie sądy zbrodni junty coś tu może zmienić nawet jeśli nowo wybrany Ojciec Święty przyjął imię św. Franciszka, który wbrew potocznym wyobrażeniom nie był na pewno postacią jednowymiarową w oddaniu Bogu i Jego Kościołowi (...)...

"...15 maja 1976 r., gdy terror wojskowych szalał, biskupi wydali oświadczenie: "Dzieją się rzeczy, które są gorsze niż błąd, są grzechem. To zabójstwa i porwania, niezależnie od tego, która strona się ich dopuszcza (...) Trzeba przypomnieć, że łatwo zbłądzić, oczekując z dobrą wolą, by organy bezpieczeństwa państwa postępowały z chemiczną czystością, jakby to był czas pokoju, podczas gdy przecież krew leje się codziennie (...). Trzeba zaakceptować drastyczne cięcia, jakich wymaga sytuacja, wyrzec się pewnej porcji wolności dla dobra wspólnego. Byłoby zbłądzeniem wprowadzać marksistowskie rozwiązania pod przykrywką rzekomych zasad ewangelicznych"...

 źrodło: "Gazeta Wyborcza pl"

"...Po latach w książce "Kościół i dyktatura" wydanej w 1986 r. Mignone pisał: "Publicznie zaprotestowało tylko czterech biskupów spośród 80. Enrique Angelelli, biskup Rioja, zapłacił za to śmiercią, zabity w pozorowanym wypadku drogowym w sierpniu 1976. Protestowali też Jaime de Nevares, biskup Neuquén, Miguel Hesayne, biskup Viedmy i Jorge Novak, biskup Quilmes. Najbardziej wrażliwi jak bp Zaspe z Santa Fe oraz biskupi Devoto, Marengo, Kemerer czy Ponce de Leon wysłuchiwali skarg rodzin ofiar i próbowali je pocieszać. Niektórzy próbowali sprawdzać i interweniować. Ale większość zadowoliła się wyjaśnieniami wojskowych, usprawiedliwiała ich postępowanie i nie dawała wiary ofiarom"... (źródło j.w.)

I tak, jak jestem skłonny uznać powodowany pragmatyzmem działania wojskowych w tamtej sytuacji za w wyjątkowych sytuacjach dopuszczalne w nadrzędnym interesie państwa, tak jednoznacznie opowiedzenie się po stronie zbrodniarzy przez ziemskich namiestników Jezusa Chrystusa wydaje się zdecydowanie chybione z nieuniknionymi tego konsekwencjami w przyszłości dla Kościoła, czego jesteśmy właśnie dziś świadkami...

źródło: "wPolityce pl"

...dlatego zachowanie Ewy Wójciak w pierwszym odbiorze zniesmacza każdego, kto miał pecha z nim się zapoznać, ale czy podlega osądzeniu ?

Przez Pana Boga - kimkolwiek On jest - na pewno, ale czy przez sąd powszechny, to nie jestem już tego taki pewien, bowiem Jorge Mario Bergoglio przyjmując świadomie na swoje barki brzmię przewodzenia Watykanowi stał się również depozytariuszem wszystkich jego doczesnych grzechów, które podlegają osądowi ludzi, a nie Boga.

Co piszę ku rozwadze i nieustającej przestrodze miłościwie nam panujących nad Wisłą neo elit z bożej łaski:

Zbrodnia nie jedno ma imię, ale zawsze, wcześniej, czy później przychodzi za nią zapłacić wszystkim po równo.

Jak amen w pacierzu.

********

I w uzupełnieniu w poprawnej politycznie formule "I cannot comment":


“The Vatican rejected accusations on Friday that the newly appointed Pope Francis had failed to stand up for two Jesuit priests who served under him when they were kidnapped by the military in 1976, during the so-called Dirty War in his home country of Argentina.

One of the priests, Franz Jalics, also known in Argentina as Francisco Jalics, now lives and works in Germany. The German branch of the Jesuit order posted a statement from Father Jalics about the events surrounding his kidnapping online on Friday. He declined to comment in the statement on the newly appointed pontiff’s role, if any, in the case…

źródło: "The New York Times"

“…After five days of interrogation the officer who led the questioning dismissed us with the words, “Fathers, you were not guilty. I will ensure that you can return to the poor district.” In spite of this pledge, we were then inexplicably held in custody, blindfolded and bound, for five months. I cannot comment on the role of Fr. Bergoglio in these events…”