Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chuck Hagel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chuck Hagel. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 września 2014

...wpis weekendowy, czyli U.S. vs. ISIS reality show...

"U.S. airstrikes against the Islamic State in Syria only began Monday, but already, as the week ended, the mission there seemed to be growing beyond what was previously advertised..." (Amerykańskie [!] naloty przeciwko Państwu Islamskiemu w Syrii rozpoczęły się w poniedziałek, ale już pod koniec tygodnia wydaje się, że (interwencja) rozrasta się poza wcześniejsze ustalenia - tłum. T.L.)

źródło: "Foreign Policy - The Complex"

...i dalej...

"...At the Pentagon, Chairman of the Joint Chiefs of Staff Gen. Martin Dempsey told reporters that the U.S. would have to train 12,000 to 15,000 Syrian rebels for the "moderate" opposition force to recapture territory under control of the self-proclaimed Islamic State in eastern Syria.

That's exponentially more than the initial 5,000 estimate. At a Senate hearing on Sept. 16, Defense Secretary Chuck Hagel said the $500 million that the White House requested for the effort would involve training 5,000 Syrian rebels in one year in Saudi Arabia.

But Friday, Dempsey said, "5,000 has never been the end state."
 (Ale w piątek (Przewodniczący Kolegium Połączonych Sztabów generał Martin) Dempsey powiedział, że nigdy liczba 5 tysięcy (syryjskich rebeliantów) nie była wielkością ostateczną - w swobodnym tłumaczeniu T.L.)...

There is no public estimate for how much money it will take the U.S. military to train as many as 15,000 rebels. In addition to unknown costs, there is what also seems to be an open-ended time frame..." (Nie ma publicznych oszacowań kosztów związanych z wyszkoleniem przez Amerykanów 15 tysięcy syryjskich rebeliantów.  Oprócz tego nie wiadomo, jak długo takie szkolenie powinno i będzie rzeczywiście trwać. - w wolnym tłumaczeniu T.L.)

...w ambitnym zamiarze zrobienia w końcu czegoś rzetelnie i jak należy...

"...As for the training effort in Syria, "We have to do it right and not fast," Dempsey said. "They have to have military leaders that bind them together. They have to have a political structure into which they can hook; and that's going to take some time..."

...co oczywiście teoretycznie jest możliwe...

...ale tylko i wyłącznie wtedy, jeśli...

...jihadyści ISIS w tym czasie zajmą się ogrodnictwem...

...a pan Bashar al Assad leczeniem zębów swoich żołnierzy (z zawodu jest przecież stomatologiem - odnotowuję jakby ktoś jeszcze nie wiedział)...

...piszę jak zawsze tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza wdzięczny animatorom tego widowiska za przywołanie z mojej nadwerężonej już upływem czasu pamieć...

...obrazu słodkiej Gołąbeczki Maciejczykowej...

...która często powtarzała...

..."jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi"...



...nie bez przyczyny i racji (...)...

...bo to była kobieta z natury wręcz wzorowo odpowiedzialna, co uświadomiłem sobie w pełni - jak zawsze to bywa - dopiero po wielu, wielu latach (...)...

piątek, 3 maja 2013

Post zasmucająco formalny...

...w nieustającym, wirtualnym monologu:

"...Both Hagel and Hammond also indicated that strong evidence still was needed to provide a solid legal basis for any military action the U.S. or its allies might take. While neither would detail the evidence already collected from several reported incidents of chemical weapons use by the Bashar Assad regime, Hammond said the public still remembers that claims of weapons of mass destruction in Iraq in 2003 turned out to be untrue..."

źródło: "Cleveland com"

Powodowany franciszkańską miłością do naszych braci mniejszych przypomnę nieprzygotowanym do podejmowania obcego im z natury trudu myślenia, że użycie broni chemicznej z istoty swojej będącą bronią masowego rażenia rozpoznaje się między innymi przede wszystkim ilością ofiar:

Kurdyjska Halabdża - "...The attack killed between 3,200 and 5,000 people, and injured around 7,000 to 10,000 more..." (atak armii zawodowej).

Tokijskie metro: 13 ofiar śmiertelnych - "... A 2008 law enacted by the Japanese government authorized payments of damages to victims of the gas attack, because the attack was directed at the government of Japan. As of December 2009, 5,259 people have applied for benefits under the law. Of those, 47 out of 70 have been certified as disabled and 1,077 of 1,163 applications for serious injuries or illnesses have been certified..." (amatorski atak terrorystyczny).

W przypadku legalnych władz Syrii reprezentowanych przez jej prezydenta, Bashara al-Assada domniemane zabicie 25 osób na północy kraju w Khan al-Assal za jej pomocą wydaje się w sposób oczywisty działaniem bezsensownym militarnie, a przede wszystkim w tej, konkretnej sytuacji politycznie kuriozalnie chybionym...

źródło: "BBC"

...czego w żadnym razie nie można powiedzieć o stronie przeciwnej i jej upiornych mecenasach znad Potomac River, Tamizy, Sekwany i okolic Zatoki Perskiej szukających na wszelkie, wyobrażalne i nie mieszczące się w głowie sposoby pretekstu do bezpośredniego w niej udziału, który w prawdopodobnej konsekwencji pozwoli w końcu zaprezentować światu potworność faktycznego jej użycia...

Tak sądzę bez zbytniego ryzyka narażania na szwank kompetencyjnego autorytetu prowincjonalnego poety barowego.

:-(

czwartek, 18 kwietnia 2013

Pora na "Big LOL Prize"...

... którą to tym razem otrzymuje pan Steve Chapman piszący dla "Chicago Tribune" za godne wyróżnienia stwierdzenie:

"...Americans have no sympathy for political violence..."

źródło: "Chicago Tribune"

Czego oczywistym przykładem mogą być zamiary pana Chuck Hagel, Sekretarza Obrony Stanów Zjednoczonych Ameryki, Pentagonu i Barack Hussein Obamy II:

"...The first U.S. troops are likely to arrive in Jordan this month, but most will go in May. They will be based at a Jordanian military installation, an official said. (...) 

But the Pentagon has also made plans to expand the force to 20,000 or more if necessary, including bringing in special operations teams to find and secure Syrian chemical weapons stockpiles, U.S. air defense units to guard Jordan's airspace, and conventional military units capable of moving into Syria if necessary..."

źródło: "Los Angeles Times"

(linked to "W wirtualnym monologu o teatrze terroru")

środa, 27 lutego 2013

"The former KGB spy" vs. „stupid John”:

Miałem zamiar napisać coś innego, ale przypadkiem i obocznie, choć w gruncie rzeczy cały czas w temacie, pojawił się taki oto wątek:

źrodło: "Reuters"

Skłaniając mnie do sytuacyjnej refleksji: 

Skoro szacowna niegdyś agencja „Reuters” uważa za stosowne pisać o aktualnie sprawującym urząd prezydenta Rosji, panu Putinie „…The former KGB spy…”, i to w trakcie trwających właśnie, ważnych dla Stanów Zjednoczonych Ameryki (bo przecież nie dla Rosji) spotkań i rozmów...

źródło: "The Washington Times"

...to ja nie tyle z miłości do niego (pana Putina), ale w odruchu publicystycznej przyzwoitości czuję się upoważniony od dziś pisać o Sekretarzu Stanu U.S.A. panu Johnie Kerry per „stupid John”, a może nawet "Jack", tym bardziej, że jest to bliższe prawdy i precyzyjniejsze faktograficznie od zwrotu użytego w przekazie „Reutersa” z Moskwy by Alexei Anishchuk…

Co piszę w przeświadczeniu, że nie zawsze słowa są zwierciadłem myśli bywając w pewnych okolicznościach niczym więcej, jak tylko narzędziem (w jakimkolwiek przekazie medialnym, a już na pewno agencyjnym są tylko tym) użytym mniej, lub bardziej wprawnie z pożytkiem lub szkodą dla zainteresowanych, tym bardziej dziś niestosownie, że w trakcie prezentacji postrzegania polityki zagranicznej przez nową ekipę pana prezydenta Obamy z godnymi odnotowania zawartych w niej akcentami...

źródło: "Polskie Radio pl"

...choć może i należało by napisać, że wręcz jej znaczącego przeorientowania z wielce prawdopodobnym w tych nowych okolicznościach pożytkiem dla Stanów Zjednoczonych Ameryki i reszty świata:

"...“We can’t dictate to the world, but we must engage with the world,” he said. “That engagement in the world should be done wisely. And the resources that we employ on behalf of our country and our allies should always be applied wisely.”

źródło: "The Washington Post"

That philosophy led Hagel to become close with President Obama when they served in the Senate, despite their party differences. Although Obama redoubled U.S. involvement in the war in Afghanistan, he has been reluctant to intervene militarily in Syria, Libya and other hot spots..."