Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pope Francis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pope Francis. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 listopada 2013

Mimo wszystko nie napiszę...

...że tym razem "Big LOL Prize" powinien powędrować do Watykanu, choć pewnie by należało...

...w kontynuacji odnotowywania poczynań papieża Franciszka na wcale nie bożym poletku public relation brandu "Kościół Rzymskokatolicki"...

źródło: "Blogger T.L."

...instytucji przed którą przez wieki klękał nie tylko lud boży, ale i władcy tego świata wszędzie tam, gdzie dotarło Słowo.

Widać takie czasy:

Nie Bóg już - kimkolwiek by On nie był - jest Alfą i Omegą...

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

...a sondaż, ankieta, badanie opinii publicznej jak i w kwestii kremu "Nivea" (...), tak i nauk Pana Boga też...

źródło: "Google Images"

...z tym, że nie wszędzie i nie dla wszystkich...

...co po wielokroć było już odnotowywane w nieustającym, wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom...

źródło: "Blogger T.L."

...zniechęcając tym razem piszącego do zabawy w "głos wołającego na puszczy" czekającą na niego perspektywą zaduszkowej biesiady w miłym towarzystwie nie tylko kulinarnych, nieuleczalnych konserwatystów (...)...

wtorek, 30 lipca 2013

Papież Franciszek stawia publicznie pytanie...

"Who Am I to Judge?"

...no to ja z tego upoważnienia odpowiadam:

Jesteś Franciszku namiestnikiem samego Pana Boga (...), ucieleśnieniem Prawdy Ostatecznej, pasterzem (przewodnikiem, jakbyś nie wiedział o co chodzi) całego Kościoła rozstrzygającym każdą kwestię jednoznacznie i nieodwołalnie, a już szczególnie dylematy moralne uposażony dogmatem o nieomylności w obowiązku zapisu Kanonu 749 § 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego będącym jednym z niewielu, jeśli nie jedynym rozróżnikiem pomiędzy Skończoną Boskością, a człowieczą niedoskonałością biskupa Rzymu - piszę w kompetencji prowincjonalnego poety barowego, w żadnym razie teologa, nawet nie amatora...

źródło: "The New York Times"

...z należnym w tych okolicznościach przypomnieniem, że Twój patron i przewodnik duchowy, św. Franciszek, poza bezgraniczną miłością wypełniającą jego serce do wszystkiego, co żywe, wspierał się na drągu w swojej, nieustającej wędrowce do Pana Boga, którego symbolem w zgubnym współcześnie zapomnieniu  jest niezmiennie pastorał...

"...Od tej pory Franciszek z jeszcze większym zapałem przystąpił do odbudowania świątyni i pielęgnowania chorych. Przywdział zgrzebny habit, przepasał się sznurem a do ręki wziął kij..." (źródło: "FZŚ-OFS Kalisz")

A już szczególnie pastorał Ojca Świętego.

:-(

w kontynuacji postu "Prowokator Desmond Tutu"

niedziela, 28 lipca 2013

Prowokator Desmond Tutu:

W weekendowej niepewności odnoszę wrażenie, że to co najmniej grzech pychy jeśli nie wręcz bluźnierstwo zważywszy na to, kto to pisze i mówi:

źródło: "The Huffington Post"

Arcybiskup Desmont Tutu myli bowiem rzymskokatolickie powołanie pasterza z przysłowiowym "parciem na szkło" celebryty nie w lapsusie, zapomnieniu, czy też emocjonalnym uniesieniu, a z zimnym wyrachowaniem zdefiniowanym już w samym tytule jego książki...

"God Is Not A Christian: And Other Provocations."

...którego nie powstydził by się sam mistrz tej branży, pan Rupert Murdoch ...

źródło: "The Huffington Post"

...opowiadając się tą niegodziwością hierarchy kościoła rzymskokatolickiego po stronie watykańskich sodomitów chodzących w parze z wyświęconymi sybarytami, których obecność przed ołtarzami Jezusa Chrystusa spędza sen z oczu nowo wybranemu papieżowi Franciszkowi...

...ale nie mnie rozsądzać, a tym bardziej osądzać pasterza kościoła, którego nie jestem członkiem.

Piszę dlatego, że żal mi tych milionów młodych ludzi wiedzionych na skraj przepaści przez takich przewodników...

źródło: "Google Images" - Catholics attending World Youth Day fill Copacabana Beach as Pope Francis celebrates Mass. (Photo via Reuters/Sergio Moraes)

"Msza św. "rozesłania" pod przewodnictwem papieża Franciszka z udziałem ponad 3 mln ludzi zwieńczyła 28. Światowy Dzień Młodzieży w Rio de Janeiro...

(...)

...W homilii nawiązując do hasła ŚDM - "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody" papież zachęcał, aby wyniesione piękne doświadczenie spotkania z Jezusem i radość wiary młodzi ludzie zanieśli do swoich parafii, wspólnot ruchów. "Tym doświadczeniem trzeba się dzielić. Jezus nie powiedział: jeśli chcecie, jeżeli macie czas, To polecenie, które Pan daje całemu Kościołowi, także Tobie. To nakaz wynikający z siły miłości Chrystusa, który dał nam całego siebie, nie tylko trochę siebie. Jezus nie tylko nas posyła, ale i nam towarzyszy. A posyła nas do wszystkich. Ewangelia jest dla wszystkich, nie tylko dla niektórych. Nie bójcie się nieść Chrystusa wszystkim" - mówił Ojciec Święty..." (źródło: "eKAI pl")

"...Mówiąc o homoseksualistach papież podkreślił, że "wszyscy musimy być braćmi". Franciszek potępił natomiast to, co nazwał "lobbingiem homoseksualnym"..." (źródło: "Wprost")

"You have to distinguish between the fact of a person being gay, and the fact of a lobby," the pope said. "The problem isn't having this orientation. The problem is making a lobby." (źródło: "The Wall Street Journal")

...bez próby odpowiedzi w niestosowności wirtualnego monologu prowincjonalnego poety barowego z rzeczywistością choćby na pytanie:

Gdzie tu sens, gdzie logika ? - nie wspominając o reszcie...

:-(

sobota, 23 marca 2013

..."milczenie owiec" czyni z obywatela barana:

”… I im więcej czytamy, tym lepiej widzimy, jak rozpada się naprędce sklecony mit o ciemnej przeszłości papieża…” 

źródło: "W Sieci Opinii"

I dalej…

„…Zarzuty wobec Bergoglio zostały przez nas bardzo uważnie przeanalizowane – stwierdził sędzia Castelli. – Zweryfikowaliśmy wszystkie dane i uznaliśmy…”

…dopełnione…

„…Media przytaczają też wypowiedź w tej sprawie innego prawnika Julio Strassery, prokuratora w procesie argentyńskiej junty wojskowej. Również on uważa zarzuty za całkowicie fałszywe…”

„…Za niewinność Franciszka ręczy jedna z ofiar rzekomego donosu, argentyński opozycjonista i laureat nagrody Nobla, oraz dwaj prawnicy znający sprawę. Z drugiej strony jest oskarżenie Horacio Verbitskiego, dziennikarza związanego z rządzącym w Argentynie od ponad dekady małżeństwem Kirchnerów i byłego marksistowskiego bojówkarza…”


…i zakończone…

„…I komu tu wierzyć?”

Na co ja w weekendowym rozbawieniu:

…nie komu, a czemu, bowiem zbrodnia, to nie kwestia uznaniowa, tylko faktów i dowodów z istoty swojej tradycyjnie i zgodnie z dobrym obyczajem nie podlegających interpretacji:

Kardynał Bergoglio w tamtym czasie był prominentnym członkiem argentyńskiego episkopatu, który w końcu przecież nie w poczuciu niewinności poprosił Argentyńczyków "…o wybaczenie za współwinne milczenie i aktywny udział wielu synów w sianiu niezgody, pogwałceniach wolności, torturach i donosicielstwie, prześladowaniach politycznych i ideologicznej zapiekłości, walkach i bezsensownej śmierci, które skrwawiły nasz kraj" (źródło: via "Blogger T.L.")

O czym piszę nie w intencji pana Bergoglio vel Franciszek, a tylko – jak zawsze – sobie a Muzom w nieustającej, wirtualnej praktyce egzystencjalno fenomenologicznej w przekonaniu, że przysłowiowe "milczenie owiec" czyni z obywatela barana.

środa, 20 marca 2013

O dobrym wychowaniu i dyplomacji:

” Uczestnictwo delegacji państwowej w tak ważnym wydarzeniu jak inauguracja pontyfikatu nowego papieża to dobry obyczaj cywilizowanego, kulturalnego świata, bez względu na to, jakie ma się osobiste poglądy - uważa prezydent Bronisław Komorowski…” 

źródło: "onet wiadomości"

Racja, osobiste poglądy nie mają i nie powinie mieć tu znaczenia, bowiem udział w tego rodzaju wydarzeniach to nie tyle „…dobry obyczaj cywilizowanego, kulturalnego świata…”, jak raczył się wyrazić pan prezydent Pospolitej Bronisław Komorowski, a coś w rodzaju międzynarodowego, dyplomatycznego esperanto, albo – jak kto woli – specyficznej odmiany "body language" w przekazie równie znaczącym, jak depesze Reutersa, AP, lub AFP nie wspominając o relacji zamieszczonej na stronach „The Washington Post”.

Tym razem globalne media uznały za godną odnotowania w kategorii VIP obecność na tej uroczystości patriarchy Ortodoksyjnych Chrześcijan Bartłomieja I…

„…Among the VIPs expected is the spiritual leader of the world’s Orthodox Christians, Bartholomew I, who will become the first patriarch from the Istanbul-based church to attend a papal investiture since the two branches of Christianity split nearly 1,000 years ago. His presence underscores the broad hopes for ecumenical and interfaith dialogue in this new papacy given Francis’ namesake, St. Francis of Assisi, and his own history…”  

(źródło: “The Washington Post”)

…a wśród pozostałych prezydenta Zimbabwe, Roberta Mugabe…

„…Zimbabwe President Robert Mugabe also arrived in Rome for the inaugural Mass.

Mugabe, 89, is the subject of a travel ban by European nations to protest his human rights record in a decade of political and economic turmoil in his southern African nation, but it does not affect his trips to the Vatican through Italy.”
(źródło: “Vanguard”)

…wymieniając jeszcze z imienia i nazwiska pana Ma Ying-jeou, prezydenta Taiwanu. (źródło: “Vanguard”) 

Co odnotowuję tylko z kronikarskiego obowiązku w przypomnieniu pana Komorowskiego w trosce o dobre trawienie i spokojny sen, nie będąc akurat szczególnie zainteresowanym w swoim wirtualnym monologu zdarzeniami mającymi miejsce w Watykanie.

niedziela, 17 marca 2013

Hosanna !..

"A South African cardinal who helped elect Pope Francis has described paedophilia as a psychological illness and not 'a criminal condition'..."

źródło: "Mail Online"

...Czyli ewangelia św. Franciszka dla ubogich: jeśli każda gadzina na tym bożym świecie jest naszym bratem mniejszym, to tym bardziej pedofil konfratrem.

Amen !

**********

post was updated 18.03.2013 17:05 CET

"...Po fali krytyki kardynał przeprosił za swe słowa. "Szczerze i całkowicie przepraszam wszystkich, których obraził spartaczony wywiad, szczególnie tych, którzy byli molestowani i potrzebują pomocy i wsparcia Kościoła" - oświadczył kardynał z RPA..." (źródło: "Wprost")