Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Xinjiang. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Xinjiang. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 kwietnia 2021

w monologach prowincjusza nie o ich oryginalność chodzi a egzystencjalno fenomenologiczną poprawność...

...w jednym vel Sęk macie rację...


koszty będą wzrastać...

“... Będziemy wspólnie w ramach UE i NATO podejmować kolejne działania, by przekonać Rosję, że ataki na demokracje zachodnie oraz na na inne państwa są kosztowne, a te koszty będą wzrastać...” - j.w. 

z tym, że...

to nie Rosja je poniesie a

Zjednoczona Europa i Ameryka bowiem

czas nie tylko... 


rosyjskiej wyrozumiałości i tolerancji

dla wołających o pomstę do Nieba zachowań

euroatlantyckich oszołomów politycznych wraz z odejściem Pani Merkel z polityki

bezpowrotnie mija.

Pewnie i pan Putin spotka się jeszcze z Joe B.

Pan Xi Jinping też - a że usłyszą nic ponad to...

...co dziś gazety piszą

“...uwolnić Nawalnego, oddać Ukrainie Krym...

Europie Białoruś...

Amerykanom - przepraszam; Ujgurom - Xinjiang i...

Tybet Tybetańczykom ? pewnie równie dobrze jak i

prowincjonalni poeci barowi

o tym wiedzą, ale

jak i poeci tak i Oni...

...o dobre trawienie dbają a to...

w pierwszym rzędzie gwarantuje

czyste sumienie...

- Zapomniałem o prawach Homo, o ich wyższości nad prawami Homo sapiens ? - w żadnym razie...

nie wspominam o nich bo to oczywiste – nie rozum a...

fiut i macica w świetlanej przyszłości będą rządzić

Światem[1] - mało oryginalne ? Wiem...

ale przypomnę; w monologach prowincjusza nie o ich oryginalność chodzi a

poniedziałek, 6 lipca 2015

…cytując za agencją „Reutersa”…

"…Uighurs live and work in peace and contentment and enjoy freedom of religion under the rules in the constitution," Foreign Ministry spokeswoman Hua Chunying told reporters at a regular briefing. "So the so-called 'Xinjiang ethnic problem' you mentioned that has been raised in some reports simply does not exist…"

źródło: "Reuters" - "China says Xinjiang has no 'ethnic problem' after Turkey protests" via "Yahoo! News"

…pozwolę sobie tym razem dodać w mainstreamowej poprawności, że też tak uważam…

…rozczarowany przy tym odrobinę w pierwszym rzędzie nieustającym miłośnikiem poezji Ziyi Gökalpa *, panem Recep Tayyip Erdoğanem pozatym jeszcze prezydentem Turcji którego, jak widać po tym godnym ubolewania - miejmy nadzieję - incydencie...


...(palestyńsko) syryjska lekcja idąca w parze z euroatlantyckimi korepetycjami niczego nie nauczyła…

źródło własne z cyklu opatrzonego między innymi etykietą "Recep Tayyip Erdoğan"

…ale to już temat na inne opowiadanie dopowiedziane ostatecznie przez samo życie...

:-(


* "...At first Gökalp espoused the ideas of Pan-Turkism, an ideology that aspired to unite the Turkish-speaking peoples of the world. Later, however, he limited his dream to an ideology that essentially embraced only the Turks of the Ottoman Empire and was concerned with the modernization and Westernization of the Turkish nation. Although he was interested in developing his countrymen’s awareness of Turkish history, customs, and beliefs, he thought that the Turkish nation could adopt many of the ways of Western civilization without destroying its Turkish heritage..." - źródło: "Encyclopædia Britannica"

niedziela, 5 lipca 2015

…i znowu wyznawcy Islamu wyszli na ulice...

...strasząc tym razem Bogu ducha winnych turystów zwiedzających w zachwycie niegdysiejszy, bizantyjski Konstantynopol (do roku 1453), a od tamtej daty po dzień dzisiejszy turecki Stambuł …

"Allahu Akbar !” przekonują wrzeszcząc samych siebie tym razem w konfrontacji z…

collage by T.L. - źródło: "Yahoo! News" od lewej "Turks protesting against China attack Koreans 'by mistake'" i po prawej "Screen Yahoo" "Hundreds in Istanbul Protest Against China's Treatment of Uighur Minority" via "Google+"

…Konfucjuszem dosłownie i w przenośni…

…co można skwitować już tylko przysłowiowym wzruszeniem ramion stawiając ostatniego dolara w kwestii ujgurskiej na tego drugiego u pierwszego z brzegu bukmachera…

...w zawstydzeniu dzielonym wraz z Przedwiecznym kimkolwiek On jest i tu akurat Jego uczniem, Mahometem też...

...zawstydzeniu ignorancją współczesnych wyznawców nauk Proroka znajdującą swoją prezentację w pomyleniu Paryża, Londynu czy też Berlina...

...z Moskwą i Pekinem...

...stolicami wspólnot narodowych dla których nie jakiś abstrakt mimo że godny uznania, a państwo opisane fizycznymi granicami jest Świętością zapisaną z dużej litery w ich sercach i umysłach...

...Świętością okupioną choćby tylko w minionym wieku dziesiątkami milionów ofiar - dodam jakby kto nie wiedział, albo nierozważnie chciał zapomnieć...

...odnotowuję dla spokoju sumienia z nadzieją, że nie będzie mi dane dożyć chwili koniecznych odwołań do treści zapisu...

...odwołań sytuacyjnie nieuniknionych już choćby tylko samą lekcją euroatlantyckiej demokracji (...), jaką przyszło odrobić praktycznie Rosji w jej najnowszej historii (1989...)...

:-(

środa, 24 czerwca 2015

...o różnicy pomiędzy mną, a ekspertami "Al Jazeery"...

…różnica pomiędzy moimi, osobistymi, tybetańskimi wtrętami czynionymi przy okazji chińskich odnotowań...

"…czy to aby nie miłość już nadto perwersyjnie wręcz zaborcza (tu akurat do Japończyków, nie Tybetańczyków)…" - źródło j.n. "Google+"

źródło własne "Google+"

...a pisaniem o Xinjiangu i Ujgurach przez „Al. Jazeerę” piórem choćby takiego pana Richarda Javadara Heydariana…

źródło: "Al Jazeera" - "China's illusion of harmony" by Richard Javad Heydarian (is a specialist in Asian geopolitical/economic affairs.)

…jest mniej więcej taka, jaka istnieje pomiędzy małżeńskim związkiem heteroseksualnym, a formalnie urzędowo jemu tożsamym związkiem homoseksualnym; choćby nie wiem jak jedno z drugim by się w nim nie starało, nic z tego pożytecznego nie będzie...

...a już na pewno w żadnym razie społecznej harmonni zagrożonej - jeśli już czymkolwiek - to nie brutalnymi działaniami będącymi skutkiem, a nie przyczyną, jak to niedołężnie probuje  w swojej eksperckiej kompetencji zaprezentować pan Heydarian...

"...China's heavy-handed response to the crisis, however, is expected to deepen resentment and further boost the cause of more radical groups. And it runs the risk of transforming a long-peaceful region into China's Chechnya, eviscerating any hopes for a harmonious society." - źródło j.w. "China's illusion of harmony"

...w zapomnieniu przy tym, że po drodze z Groznego (a i Trypolisu, Damaszku, Sany i Bagdadu też) do Urumczi leży Doha...

...do której temu i owemu tymczasem jeszcze bliżej, a i łatwiej dotrzeć...

...cokolwiek to znaczy w oczywistym rozróżnieniu pomiędzy mną, a ekspertami "Al Jazeery"...

:-(

sobota, 20 września 2014

...cytując w żadnym razie nie za agencją Xinhua...

...a za "Getty Images Inc." fotograficzne dopełnienie sygnowane przez kanadyjskiego fotoreportera, pana Kevina Frayera treści artykułu pana Simona Denyera...

źródło: "The Washington Post"

źródło: "The Washington Post" Kevin Frayer/Getty Images "China's war on terror becomes all-out attack on Islam in Xinjiang" by Simon Denyer - collage by T.L.

źródło j.w. "The Washington Post" - "A veiled Muslim Uyghur woman walks past a statue of Mao Zedong in Kashgar in Xinjiang province. (Kevin Frayer/Getty Images)"

...pozwalam sobie przy tym dopowiedzieć, co uważam za stosowne bez zawstydzająco przez wzgląd na okoliczności - a jednak - nudnych już, kolejnych przywołań niezmiennie aktualnych zapisów...

źródło: "Google Images" - collage by T.L.

...nie inaczej, jak zawsze tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego pozostawiając czasowi odpowiedz na pytanie, czy słusznie ten post opatruję miedzy innymi etykietą "The moral hazards of U.S."...

niedziela, 8 czerwca 2014

...ba, gdybym to tylko ja to czytał...

...piszę poniekąd w kontynuacji wczorajszego postu...

"...Radosław Sikorski stwierdził, że Władimir Putin swoimi działaniami zmusił państwa Zachodu do podjęcia decyzji: czy opowiadają się za demokracją na Ukrainie na wzór europejski, czy chcą tam systemu oligarchicznego podobnego do rosyjskiego..."

źródło: "tvn24"

...to świat dla towarzystwa nieustającej, wzajemnej adoracji spod szyldu "Pędzącego Królika" jawił by się jako nigdy nieprzemijająca kraina szczęśliwości, zaszczytów i uznania...

...ale tak nie jest - i to nie za moją przyczyną, ani przyczyną mnie podobnych poetów prowincjonalnych odmalowujących jeszcze tu i ówdzie w miarę podobny modelowi portret współczesności dodam dla jasności marginalnie...

...i żaden tu święty nie pomoże, kimkolwiek by nie był...

...bowiem lekcję "Arabskiej Wiosny" i niegodnego, podłego końca Kadafiego, a i Husajna przecież też, nie wspominając o Syrii, Egipcie i ukraińskiej prowokacji *...

"Demon kracji znad Potomac River" collage by T.L. - fot. cytaty z "Google Images"

...odrobiono z wynikiem celującym nie tylko w Moskwie i Pekinie (Xinjiang)...

...ale i wszędzie tam, skąd nie tyle, że do Moskwy geograficznie bliżej...

wizualizacja by T.L. z postu  "Sam bym tego lepiej nie ujął..."

...ile - jak uczy historia, szczególnie ta współczesna, pisana dosłownie na dniach - praktyczniej...

...cokolwiek to dla sprawujących rządy w Kazachstanie, Azerbejdżanie, Kirgistanie, Uzbekistanie i okolicy znaczyć może...

(...)

* "...With astonishing unanimity, NATO leaders feign surprise at events they planned months in advance. Events that they deliberately triggered are being misrepresented as sudden, astonishing, unjustified “Russian aggression”. The United States and the European Union undertook an aggressive provocation in Ukraine that they knew would force Russia to react defensively, one way or another.

They could not be sure exactly how Russian president Vladimir Putin would react when he saw that the United States was manipulating political conflict in Ukraine to install a pro-Western government intent on joining NATO.  This was not a mere matter of a “sphere of influence” in Russia’s “near abroad”, but a matter of life and death to the Russian Navy, as well as a grave national security threat on Russia’s border..."


czwartek, 22 maja 2014

...rozumiem i współczuję...

...dlatego odnotowuję tylko w pamiętnikarskiej rzetelności...

"...In a posting on its Chinese-language microblog account, the U.S. Embassy said it offered condolences to victims of the "violent attack," but stopped short of labeling it terrorism..."

źródło: "NBC News"

"...But the recent attacks seemed to have pushed the conflict in a new direction, with civilians increasingly targeted, as opposed to police stations which were often attacked in the past..."

źródło: "The Washington Post"

...bez jakiegokolwiek komentarza i irytujących pewnie niejednego powtórzeń...


poniedziałek, 27 stycznia 2014

O tym "The Washington Post" nie pisze...

...ani "Bloomberg", "The New York Times" też nie...

"...Security forces used tear gas to disperse several hundred youths who lobbed police with bottles, fireworks, iron bars and dustbins.

Police said at least 150 people had been arrested after the clashes, during which 19 officers were injured, one of these "potentially seriously", according to one police source..."


collage by T.L. źródło: "AFP" - "Agence France Presse" via "Google", "The Guardian" 
and "Google Search" screenshot z 27 stycznia 01:00 PM CET

...co odnotowuję okazjonalnie - nie bez szczypty starczej próżności tym razem - jako swoiste sytuacyjnie potwierdzenie zasadności opinii wyrażonej wczoraj przez prowincjonalnego poetę barowego w tekście zatytułowanym "Jeśli już koniecznie mąż stanu..."...

źródło: "Blogger T.L."

...pozostawiając zainteresowanym odpowiedz na pytanie, dlaczego mimo to z takim zapałem społeczność międzynarodowa jest informowana o podobnych zdarzeniach w jakże odległych Chinach ( Xinjiang )...

collage by T.L. - źródło: "Google Images"

...i z godziny na godzinę na równie egzotycznej dla Europejczyka znad Spree, Sekwany i Tamizy, nie wspominając o Amerykaninie znad Potomac River Ukrainie...

collage by T.L. - źródło: "Google Images"

:-(

sobota, 25 stycznia 2014

Weekendowy patchwork poety barowego...

...klecony sobie a Muzom w wirtualnym monologu...

źródło: "Rzeczpospolita"

...mówi pani Małgorzata Kidawa-Błońska...

...na co ja w żadnym razie w pogoni za oryginalnością, że on moim nieskromnym zdaniem z tych, o których historia zapomi wcześniej, nim rozłożą się kiedyś jego doczesne szczątki - oby żył jak najdłużej byleby nie w klątwie zapomnienia jeszcze za życia - z serca życzę...

...w chybionym monologu prezentacji racji, o słuszności których prawdopodobnie nie będzie ani mnie, ani pani rzecznik dane przekonać się naocznie...

...piszę nie zapominając przy tym ani na chwilę, że co najmniej od czasów Homera to nie rzecznicy sprawujących rządy przesądzali o obecności na kartach Historii swoich mocodawców, a poeci właśnie, choć dziś już tylko barowi, a jednak mimo to nadal skutecznie...

źródło: "The Washington Post"

"On a cold day in early 2003, two senior CIA officers arrived at the U.S. Embassy in Warsaw to pick up a pair of large cardboard boxes. Inside were bundles of cash totaling $15 million that had been flown from Germany via diplomatic pouch.

The men put the boxes in a van and weaved through the Polish capital until coming to the headquarters of Polish intelligence. They were met by Col. ­Andrzej Derlatka, deputy chief of the intelligence service, and two of his associates..."


...w osądach nie przez niestosowne pomówienia, osobiste antypatie czy też "Judaszowe srebrniki" a cytatami - jak by nie było - z "The Washington Post" choćby...

...przesadzającymi na pewno nie o wszystkim, ale o losach "zielonych wysp" i ich polityczno gospodarczych elit to i owszem...

...a już na pewno o ich nie tylko medialnym wizerunku, ale i pozycji na politycznych salonach świata...

...między innymi upublicznianiem skrywanych skrzętnie informacji, jak w tym przypadku, o haniebnym procederze udostępniania na terytorium Pospolitej zainteresowanym więzień (obozów ?)...

...i jak by tego było nie dość, to elit biorąc do tego za to w swojej bezgranicznej głupocie w nie do końca jasnych okolicznościach jakieś pieniądze od agentury imperialnego mocarstwa gotowego (nie bezzasadnie, a na pewno interesownie) zapłacić każdemu za towarzystwo w swoich zbrodniczych poczynaniach zmierzających do podpalenia dosłownie i w przenośni wszystkiego, co się tylko da na tym Bożym świecie...

 collage by T.L. ze źródeł: "Google Images", "The Hindu" plus uaktualniona mapa z "Bloggera T.L."

...i nie jest tu żadnym pocieszeniem, że to nie jakieś "polskie obozy zagłady", a tylko miejsce tortur islamskich jihadystów...

...bowiem już dziś to nie tylko dla Żydów "ziemia przeklęta", ale i dla Muzułmanów też bez względu na to, co PM Donald Tusk, albo przewodniczący SLD, Leszek Miller jeszcze powie...

"Premier Donald Tusk podkreślił dziś na konferencji prasowej, że sprawę domniemanych więzień CIA w Polsce pieczołowicie bada prokuratura. Wyraził też nadzieję, że w przeszłości nie dochodziło do "dwuznacznych operacji finansowych"..." - źródło: "Gazeta pl"

"...Zauważył natomiast (Leszek Miller), że "Amerykanie mają problem". - To jest kolejna publikacja, już abstrahując od tego, czy jest prawdziwa, która musi spowodować zadanie pytania we wszystkich służbach, które współpracują z Amerykanami o to, czy warto z nimi współpracować - ocenił szef SLD. - Skoro Centralna Agencja Wywiadowcza cieknie od środka, bo ten artykuł to sugeruje, to dzisiaj pewnie wielu szefów rozmaitych tajnych służb zadaje sobie to pytanie - dodał..." - źródło: "tvn24"

collage by T.L. ze źródeł j.w.

:-(

środa, 13 listopada 2013

"Theory of the Indirect Approach" w praktycznej wersji light...

...fotograficznego reportażu"Reutersa" z Autonomicznego Regionu Xinjiang zatytułowanego na użytek tego wpisu przez T.L. "ci poczciwi Ujgurzy vs. chińscy tyrani"... 

collage by T.L. legenda: kolor czerwony - obszary zdestabilizowane, kolor czarny - obszary zagrożone destabilizacją pochodną tej pierwszej.

"China's far-flung western region of Xinjiang is demanding that lawyers guarantee family members don't wear burqas or grow long beards, the latest government move critics say unfairly targets the region's Muslim Uighur ethnic community..."

źródło: "Reuters via Yahoo! News"

...tu w prezentacji postulatu "presji moralnej" zawartej w teorii pana B.H. Liddell Harta adresowanej nie tyle do elit politycznych Pekinu, co do euroatlantyckiej opinii publicznej w celu pozyskania jej przychylności dla możliwych w przyszłości zdarzeń wpisanych w "mapę drogową" projektu "New Middle East" w tym regionie...

źródło: "Blogger T.L."

...piszę w wirtualnym monologu sobie a Muzom ośmielony sukcesem literackiej twórczości emerytowanego podpułkownika US Army Ralpha Petersa...

"...The map of the “New Middle East” was a key element in the retired Lieutenant-Colonel’s book, Never Quit the Fight, which was released to the public on July 10, 2006. This map of a redrawn Middle East was also published, under the title of Blood Borders: How a better Middle East would look, in the U.S. military’s Armed Forces Journal with commentary from Ralph Peters..." źrodło: "Global Research "

źródło: "Blogger T.L."

...w nieskromnie subiektywnym przekonaniu wyższości poezji barowej nad jakąkolwiek współczesną prozą.