Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mustafa Kemal Atatürk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mustafa Kemal Atatürk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 grudnia 2014

...jeśli sięgam do treści z 2011 roku sygnowanych przez pana Mustafę Akyola...

...w temacie tureckim, to tylko dlatego, by po raz kolejny (mając ku temu okazję) odnotować sobie a Muzom zasadność niechęci poetów barowych, jaką obdarzają oni przedrostek "neo" z przypisanej jemu współcześnie w potoczności pozytywną właściwością "nowości" (neoliberalizm, neokonserwatyzm...), a pominięciem równie uprawnionej (jeśli nie bardziej) "odrębności" (sprzeczności, niezgodności, odmienności...) stojącej naprzeciw znaczeń klasycznych zawartych w pojęciach kapitalizmu, demokracji, liberalizmu, konserwatyzmu...

...stosownie przywołując w tym miejscu pana Waltera Lippmanna, który...

"...W swoich pracach koncentrował się wokół znaczenia opinii publicznej, kształtowanej i manipulowanej przez współczesne media..." - źródło: "Wikipedia"

...co w przypadku pana Mustafy Akyola znajduje swój wyraz choćby w dwóch cytatach (kolejno z 2011 i 2014 roku)...

"...Fortunately, though, we might be at the dawn of a new era, in which the vicious cycle can be broken. The Arab Spring, at least in Tunis and Egypt, offers an important ground, whereas my country, Turkey of the new century, which defeated its own secular authoritarianism without falling prey to Islamic authoritarianism, offers an important example. If we are lucky, more democracies can soon emerge in the Middle East, and Islamic liberalism, which is actually not that much of an oxymoron, can be reborn." - źródło: "The Huffington Post"; "The Forgotten Liberalism Within Islam" by Mustafa Akyol (2011)

"...But the deeper problem of the 1920’s is valid for the 2010’s, too: The regime is confronted by too many “traitors,” mainly because of its own exclusive nature. The masters of the regime cannot see this, because they have zero tolerance for self-criticism. Moreover, they believe that they are saving the nation from a centuries-old darkness and propelling it towards a golden future.  Therefore, they explain every resistance against their rule as an act of treason.

In other words, some things in Turkey never change, unfortunately. Very, very unfortunately." - źródło: "The Hürriyet Daily News"; "From Atatürk to Erdoğan (II)" by Mustafa Akyol (2014)

collage by T.L. (źródła j.w.)

...cytatach będących niczym innym, jak tylko kolejnym pretekstem do niespiesznej wędrówki rakiem...

"...nie będę pisał o tureckim interesie na szczycie NATO, bo to mnie akurat nie interesuje a i tak, z czasem, inni o nim napiszą, szczególnie dużo sami Turcy…" - źródło: "…turecki interes, majestat i pospolitość…" by T.L. z datowaniem na kwiecień 2009 roku (available only to members)

"...bo jaką wartością (geopolityczną) jest dziś dla Europy Turcja…
…obiektywnie żadną w kontekście jej dalekich od dających się zaakceptować zachowań…
(...)
…co pozwalam sobie zadedykować miłośnikowi poezji (Ziyi Gokalpa), jakim jest Recep Tayyıp Erdoğan… " - źródło: "…dedykuję miłośnikowi poezji, Erdoğanowi…" by T.L. z datowaniem na marzec 2010 roku (available only to members)

...wędrówki rakiem w nowy rok nowy nic ponad, jak tylko nowością kalendarzowego zapisu 2015...

:-(

środa, 5 czerwca 2013

W wirtualnym monologu z tekstem sygnowanym przez "Foreign Policy":

"...That's what makes Turkey so interesting -- that because of its unique position on the map it will always be an entity unto itself."

źródło: "Foreign Policy"

To raz, a dwa idące w parze z pierwszym, to jej historia i korzenie, bowiem - jak słusznie zauważa pan Elias Groll "...Turkey isn't an Arab country..." pomijając jednak to, że jest z urodzenia islamska, z tym że dla Arabów własnie wywodzi się z nieprawego łoża, co jest źródłem i praprzyczyną jej (Turcji) problemów z Recep Tayyip Erdoğanem i jego z nią.

Problemów, które faktycznie nie są ani "turecką", ani "arabską", ani jakakolwiek inną "wiosną", a tylko naturalną kontynuacją dziejów narodu podwójnie zmarginalizowanego, bo i przez Europę mimo wysiłków Atatürka i dziedziców jego idei, i przez świat arabski mimo usilnych starań Erdoğana, który wywodząc się z nizin społecznych Stambułu niczego nie zawdzięcza świeckiej, demokratycznej Turcji, a wszystko Islamowi (łącznie z wyborem na premiera - oczywiście z pominięciem samej procedury wyboru).

Niuanse z arsenału medialnej manipulacji socjotechnicznej zawarte w tekście pana Grolla pomijam, bo są zgrabne, a takie zawsze sobie cenię bez względu na okoliczności z małą uwagą, że pan Recept jest niczym innym, jak czystej wody dyktatorem ("...Erdogan is no dictator..." -  źródło j.w.), bo na takiego został uformowany (...), o czym przyjdzie przekonać się zainteresowanym może już niedługo, albo trochę później, ale na pewno, jeśli jeszcze co mniej bystrzejsi nie zorientowali się na dniach, z kim faktycznie mieli i mają "przyjemność", jeśli przyjąć, że towarzystwo politycznego monstrum, które nie cofnie się przed najohydniejszą zbrodnią (...) w drodze do celu można nazwać "przyjemnością".

wtorek, 4 czerwca 2013

W wirtualnym monologu z analizą Agencji Xinhua:

"...Meanwhile, according to Bozkurt, the majority of the Turkish people still support the government..."


źródło: "Xinhua News"

Jak w Libii i... Syrii choćby, na marginesie dodam...

...i z marszu zaraz napiszę idąc na skróty, że trudno dziś wskazać palcem analityka, który ostatnimi czasy poprawnie przewidział by bieg zdarzeń* i ich konsekwencje, a już szczególnie w odniesieniu do "Arabskiej Wiosny" z którą faktycznie wydarzenia w Turcji nie mają nic wspólnego odkąd z "Białego Domu" odeszła pani Hilary Clinton, choć należy przyznać, że gdyby tam jeszcze była, to równie chętnie cytowała by pana Bozkurt, Gokhan Bacik i Didem Akyel Collinswortha, jak robi to Agencja Xinhua w znamienny dla mnie sposób i czasie, co tylko potwierdza oczywistą i jedyną możliwą sytuacyjnie konstatację, że nie ma dziś na świecie nikogo zainteresowanego destabilizacją Turcji.

I słusznie, ale co się już stało, to się nie odstanie:

źródło: "101 Great Goals - Fenerbahce, Galatasaray (and) Besiktas fans unite to protest against the Turkish government".

Termin przydatności politycznej Erdoğana na jego "własne żądanie" (...) minął bezpowrotnie w najmniej ku temu odpowiednim dla Turcji i Bliskiego Wschodu czasie, czego można tylko szczerze żałować, bowiem akurat on miał faktyczną szansę daną od Losu, by dorównać na kartach tureckiej historii  Mustafie Kemal Atatürkowi wzbogacając sukces gospodarczy Turcji  odniesiony pod jego przywództwem potencjałem państwowotwórczym zawartym w doktrynie społecznej Islamu (...).

Miał, ale już jej nie ma nie sprostawszy wyzwaniu intelektualnie, co jest już tematem na inne opowiadanie, którego narracją nie jestem szczególnie w tym momencie zainteresowany.

*...i nie może być inaczej choćby dlatego, że większość autorów piszących o tragedii tureckiej ma problem z poprawnym datowaniem biegu zdarzeń, które swój początek mają 28 Maja...

"...The protests began on 28 May over plans to redevelop Gezi Park near Taksim Square in Istanbul..." (źródło; "BBC News")

...co czyni tytuł wpisu z 2 Czerwca poprawnym - wyjaśniam poniektórym.

piątek, 1 marca 2013

W kategoriach literackich:

Być miłośnikiem poezji, jakim jest niewątpliwie pan Recep Tayyip Erdoğan nie znaczy zaraz, że jest się poetą:

"... I always say that major events, major revolutions, bring their own leaders..."

źródło: "Naharnet Newsdesk"

I dlatego to pan Bashar al-Assad bez względu na finał syryjskiej tragedii pisze dziś dzień po dniu kolejne strony wiekopomnego eposu cywilizacji świata Bliskiego Wschodu, a nie pan Erdoğan, choć ten ostatni tak bardzo się stara, by odnotować swoje istnienie na kartach Historii Islamu pisanej z dużej litery frymarcząc bezwstydnie na oczach kapłanów Demona kracji znad Potomac River, Tamizy, Sekwany i Spree bezcennym dziedzictwem Mustafay Kemal Atatürka.

czwartek, 24 stycznia 2013

Go Home... cytuję w zasmuceniu:

źródło: "RT"

Po sądowej pacyfikacji armii tureckiej za pomocą procesu z oskarżenia o domniemane przygotowywanie planu zamach stanu, którą z całą bezwzględnością i przy milczącej aprobacie politycznych elit euroatlantyckiego landu zaplanował i przeprowadził miłośnik poezji Ziyi Gökalpa, pan Recep Tayyip Erdoğan, armii, która była strażniczką idei młodotureckiej i należnej czci jej twórcy, Mustafy Kemala Atatürka  mogło wydawać się zainteresowanym, że teraz to już mają tylko „z górki”, a tu naraz okazało się, że Duch nowożytnej Turcji przetrwał w sercach i młodych i starszych obywateli narodu…

źródło: "RT"

…wzbogacony o uśpione mirażem raju euroatlantyckiej demokracji w rewolucyjnej naiwności dziedzictwo wartości społecznych, kulturowych i duchowych  zawartych w Koranie i tradycji Islamu…

źródło: "RT"

“As Muslim Turks we are against foreign soldiers,” said Mr Tutuen, the President of the Kanhranmaras division of the religious Felicity Party, in the south eastern region of Anatolia, it was reported Wednesday by the UAE English language newspaper, the National..."

“…Ilker Yucel, leader of the Turkish Union of Youth, says: “We will not allow foreign soldiers to walk freely in our country. We will continue to throw bags over soldiers. We just did and will continue to do so.”…

“If they put their missiles here, that means we will be the first place that will be attacked, doesn’t it?” Alaatin Namli, a local shop owner, told the National..."

"...Whether it was German or American soldiers whose heads we put sacks on, it does not matter. All of them are NATO soldiers. We will not allow Turkey to be the centre for attacks in the Middle East,” said the leader of the group, it was reported in the Turkish press..."

źródło: "Press TV"

…tym razem jeszcze tylko symbolicznie przypominając PM Erdoğanowi, że nie jest panem Turcji, a tylko jej sługą.

I chwała im za to, co piszę z nadzieją, że enigmatyczni animatorzy obrodzenia idei kalifatu zauważą i docenią piękno tej kruchej roślinki, jaką okazuje się być Turcja dana im przez Boga - kimkolwiek On jest - za drogowskaz ku przyszłości, bowiem koncept odrodzenia muzułmańskiej cywilizacji w jej historycznej postaci z całym szacunkiem dla ówczesnych dokonań można i należy między przysłowiowe bajki włożyć, o czym piszę w poetycko barowym uniesieniu bez aspiracji do zastąpienia tą treścią opiniotwórczych analiz znad Potomac River, Tamizy i Sekwany.