Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black Lives Matter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black Lives Matter. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 marca 2022

...jak z braku innego wyboru...

 przyjmuję do wiadomości współczesny nadmiar w politycznej przestrzeni

"cerowanych dziewic i ich sutenerów"...

tak ten "...the first time..." jak niżej w blasku medialnych jupiterów - sądzę - interesom erotyczno politycznemu biznesowi nie służy...

bowiem to już nie erotyka - subtelna gra namiętności - a pornografia...

obsceniczny sadomasochizm  

"...Po raz pierwszy w historii Unia Europejska sfinansuje zakup i dostawę broni oraz wyposażenia dla zaatakowanego państwa - poinformowała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen..."


...jeśli nie zaraz "Katarzyna II Wielka" 

to imperatorka[1] von der Leyen Europy bez wątpienia równa

kolejnym prezydentom USA ? - pewnie i tak sobie roi...

a że to tylko w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu znane psychiatrii delusion[2] /złudzenie/ ?

...to nie rak trzustki albo jaki inny - nie boli...

przeciwnie - czyni dotkniętego tą przypadłością szczęśliwym...

ale

- Czyż nie o to w euroatlantyckiej ekumenie chodzi by wszyscy byli szczęśliwi ? - i ci spod szyldu "LGBT" i "BLM" i weterani SS...

poza oczywiście Moskalami choć to...

geograficznie też Europa i

pod sztandarami Waffen SS niedawnymi czasy wiernie z narażeniem życia

Zjednoczonej Europie Adolfa służyli[3]...

...

...z braku innego konceptu powtórzę za fredrowskim rejentem Milczkiem...

"...Niech się dzieje wola Nieba,
Z nią się zawsze zgadzać trzeba..." - bo i co innego można tu napisać ?...

- Tym razem nie wiem...

[1] "Imperator (łac. 'rozkazodawca' od imperium od czasownika imperare 'rozkazywać; rządzić' i końcówki -tor oznaczającej sprawcę czynności) – tytuł, który w czasach republiki żołnierze przyznawali w Rzymie zwycięskim wodzom, którzy samodzielnie prowadzili (suis auspiicis) i zwycięsko zakończyli wojnę, w której zabito minimum 5000 wrogów. Przyznanie tytułu oznaczało, że wódz wykazał w boju, iż jest godnym władzy pochodzącej od bogów, jaką powierzył mu lud, oraz że bogowie mu sprzyjają. Senat przyznawał nabożeństwa dziękczynne na cześć wodza (supplicationes)..." - Imperator – Wikipedia, wolna encyklopedia

[2] Delusion - Wikipedia

[3] 

środa, 14 lipca 2021

...pomijając na sposób oczywisty...

fundament jakiejkolwiek odmiany demokracji zdefiniowany... 

niezbywalnym prawem Obywatela do publicznego wyrażania swoich opinii...

w żadnym razie nie tylko dopuszczalnie z czyjejkolwiek łaski...

"...We may have the right to state an opinion..." - j.n.


...to idące zaraz dalej za tym twierdzenie...

"...but we don’t have a right for that to reach the widest possible audience," Wood[1] said..." - j.w.

...jak w innych okolicznościach było by do...

pominięcia...

tak nie w tej - nie z wyboru white pisanych z małej litery...

wypowiedzianej im przez Black cywilizacyjno kulturowej wojnie...

- Zgoda...

jeśli ktoś chce uprawiać kult "Black Lives Matter" i przed nim klękać - jego sprawa...

niech sobie w zaciszu domowym zbuduje ołtarzyk i klęka - byle nie publicznie...

w "świetle medialnych jupiterów" przed milionami...

a jeśli publicznie to...

z wszystkimi tego konsekwencjami (...) - jestem rasistą ?...

nie mnie pytać a...

aktywistów "Black Lives Matter" i ich politycznych popleczników - white...

"masochistów"...

?... 


...w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu...

powodzenia życzyć nie mogę...

cytując za pierwszym z brzegu źródłem...

"...Południowa Afryka coraz bardziej upodabnia się do innych „demokracji” afrykańskich. 

Współczesna historia tego kraju to akt zadośćuczynienia za lata apartheidu, wyrównywania szans i walki „rasizmem systemowym”. 

Skutki są widoczne i powinny być ostrzeżeniem dla klękających przed ideologią Black Lives Matter polityków w USA i Europie...


...choć mógłbym i za "Reutersem"[2]...

- Czy Europa kontynentalna i Wyspy pójdą  śladem RPA ? - retorycznym pytaniem...

mnie tylko szkoda Pałacu Buckingham, paryskiego Luwru...

Mozarta, Beethovena, "Kubusia Fatalisty...", Szekspira, Wagnera, Mahlera, francuskich encyklopedystów...

nie zapominając o św. Franciszku i Augustynie...

choć z drugiej strony...

świadomość że odejdą wraz ze mną...

nobilituje...

zezwalając nią bym wszystko co jeszcze w monologach Ten co nad nami odnotować przyzwoli...

sygnował dumnie...

- Ja, Homo sapiens...

Europejczyk, Obywatel suwerennej jeszcze tymczasem Rzeczpospolitej, White pisany z dużej litery...

collage © by T.L.

"The Last of the Mohicans" ? - w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu nie sądzę...

 tym razem nią powodowany dopowiadając - z nadzieją że...

..."nie błądzę"...



[1] "...Poppy Wood, a senior adviser at Reset, a lobby group set up by former Hillary Clinton.."

[2] "...South Africa violence spreads in wake of Zuma jailing..." -  Search Result (reuters.com)

niedziela, 4 lipca 2021

...choć na waszym miejscu...

Jędraszewski z tym zabijaniem dzieci[1] to ja bym się już dziś nazbyt publicznie "nie wychylał"...

a już na pewno sprzed Ołtarza w imię...

Tego co nad nami[2]...

to fakt jest faktem - na stare lata te różne "LGBT", Murzyni z "Black Lives Matter" i tak dalej...

o Věrze Jourovej i innych osobach z macicą nie wspominając...

próbują mnie...

odczłowieczyć, zdehumanizować - innymi słowy...

zrobić ze mnie Untermenscha - niech próbują...

napiszę mając okazję...

mam ich w [...] głębokim poważaniu...

nie tylko ja - dodam - ale i...

każdy inny Homo sapiens - ich los jest w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologów przesądzony...

powyrzynają się sami - tymczasem wystarczy...

otworzyć flaszkę czegoś rzetelnego, napełnić szklaneczkę, wsiąść na kolana laptopa...

poznawać tajniki nowych okienek w programie "Widows Insider" i...

czekać...

[1] po wydarzeniach w Kanadzie zwyczajnie nie macie do tego ani boskiego, ani moralnego, ani żadnego innego prawa... 


[2] "... Skąd ta pochwała zabijania dziecka nienarodzonego? [...]
[zadał pytanie]  metropolita krakowski, komentując tzw. raport Maticia..." - j.w. "...o ideologii Zachodu..."

...wiem wiem. Wam chodzi o [...]...
bezbronne ofiary waszych zdeprawowanych umysłów, chęci niczym nieograniczonej władzy, dominacji - przesada...
usłyszę. W żadnym razie. Jeśli już coś to...
expressis verbis prawem blogera...


zadawanie cierpienia fizycznego i duchowego, poniżanie to sprawdzony "patent" na zniewolenie, nieodwracalne podporządkowanie ofiary oprawcy i "zbawcy" w jednej osobie...
kapłana...

sobota, 3 lipca 2021

...na pytanie...

 ...do kogo w pierwszym rzędzie adresowane jest jubileuszowe przemówienie pana Xi Jinpinga fragmentem

"... No one should underestimate the resolve, the will, and the ability of the Chinese people to defend their national sovereignty and territorial integrity...." - j.n.


...w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu...

na dobry początek kolejnego weekendu

odpowiedz jest tylko jedna...

- Do afgańskich Talibów i ich animatorów z Langley...

- A co z "Washingtonem" i Mrs Biden...

co z "Brukselą" i Frau von der Leyen ? - może i usłyszę...

a jak usłyszę to odpowiem za... 

"pl Wikipedią" - "...Kobieta - żeński dojrzały płciowo osobnik z rodzaju Homo..."...

Chińczycy i ich przywódcy...

Homo sapiens albo...

jak kto woli...

za panem Xi Jinpingiem ujmę rzecz inaczej 

"The Chinese nation is a great nation. With a history of more than 5,000 years, China has made indelible contributions to the progress of human civilization..." - j.w.

...i jak nie jestem i nigdy nie byłem

nawet dostatecznie dobry z arytmetycznych słupków...

potrafię bez kalkulatora obliczyć - euroatlantyckiej wspólnocie brakuje...

plus, minus "na oko" trzech tysięcy lat - widać w sam raz tyle potrzeba by...

Homo wspiął się o szczebelek wyżej na drabinie cywilizacyjnej ewolucji i...

zaczął

myśleć...

I zaraz dalej okazjonalnym przypadkiem - jakiś Michael Schuman został...

jastrzębiem...


- "Hodowany" przez dwadzieścia lat na "chińskim ryżu" ?

"...The situation has left me feeling almost betrayed. For much of the past two decades, my life has been devoted to China. I’ve lived and worked in either Beijing or Hong Kong since 2002, and written two books related to China - one a study of the great philosopher Confucius; the other, a world history told from the Chinese perspective..." - j. w.

źródło: Talking China with Michael Schuman - The Beijing Center 北京中国学中心

...jego sprawa

zawsze to lepiej niż zostać white "Black Lives Matter" albo...

aktywistą "LGBT" ale...

nie zapominał bym przy okazji tej przemiany że

"pan Xi Jinping" /czytaj Chiny/ to nie...

gołąb...

nie orzeł nawet a...

Smok

"Chiński smok jest narodowym symbolem chińskim, oznacza charakter i energię Chińczyków, oraz chińską historię, która liczy sobie ponad 5000 lat..." - 8-Chiński-smok-sztuka-ludowa.pdf (zs-halinow.edu.pl)

i...

Feniks - nie zapominając o Żółwiu...

symbolu '"..trwałości i niezależności, mądrości oraz długowieczności. Według tradycji chińskiej kryje on w sobie tajemnice Nieba i Ziemi..." - j.w.

na dobry początek kolejnego weekendu...

sobota, 19 czerwca 2021

..."idąc rakiem" w kontynuacji...

 ostatniego monologu na dobranoc[1]...

źródło własne j.n.[1]

"…Socjologia miasta, zwłaszcza ta rozwijająca się w latach 70. i 80. była wyraźnie marksizująca (…). Po 1989 r. wyrzuciliśmy plany do kosza, a odwołania do marksizujących socjologów jak Castells czy Harvey wydawały się niestosowne…”

…spytasz zasadnie gdzie się wydawały i komu…

…na co odpowiem, że oczywiście na Uniwersytecie Jagiellońskim i okolicy, bo gdzież by indziej…

…a dlaczego…

…tu też odpowiedz jest prosta…

…dlatego żeby jakiś [dziś bez znaczenia kto zaś...] mógł zostać socjologiem i antropologiem kultury dorabiającym marny grosik z 50% odpisem od podatku za prace twórcze na europejskich grantach w rodzaju "Reconstituting Democracy in Europe" przypominających w zamiarze i efektach opisane przez polską kinematografię czasów PRLu badania zawartości cukru w cukrze (…)…

…bowiem wydarzenia po roku 1989 w uogólnieniu socjologicznym i uszczegółowieniu środowiskowym nad Wisłą były niczym innym, jak drugim aktem dramatu odegranego pierwszym w 1968 roku nie z dopustu Bożego, a właściwości procesów opisanych paradygmatem determinizmu (…)…

…teraz nie pozostaje już nic innego, jak poczekać spokojnie na nieuchronny akt trzeci po którym rozbłysną światła na widowni i widzowie wyjdą na ulice dycholandzkiego miasta spowite nieodgadnionym, a jednak jakże uroczym półmrokiem czerwcowej nocy pełnej obietnic i niepłonnych nadziei jutrzejszego dnia skrojonego wprawną ręką nowego mieszczanina nadwiślańskich metropolii na podobieństwo i wzór wiedeńskich poranków i paryskich zmierzchów…

…skąd ten niespodziewany optymizm – zapytasz…

…jego źródło odnajduję w socjologiczno antropologicznym paradygmacie sarmackiego determinizmu…

…cokolwiek to znaczy w tym kontekście…"[2] - oryginał datowany na czerwiec 2011 roku...

- Degradacja intelektualna Uniwersytetów[1] to w żadnym razie  nie poniedziałkowy kac gigant o którym już we wtorek zapominamy...

to proces rozłożony w czasie, powolny i...

mierzony pokoleniową miarą nieodwracalny...

choć akurat pani Barbara Nowak rocznik 1959 nie jest jego "produktem" - jej prezentowany współcześnie światopogląd znajduje swoje źródło w pokoleniowej

radykalizacji...

radykalizacji o tyle godnej odnotowania w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu że...

dotychczas nieznanej socjologii według której

i ona i ja - mam ponad 70 lat - i nasi pokoleniowi rówieśnicy powinniśmy co najwyżej manifestować postawę zachowawczo konserwatywną dyskretnie

"głosem ledwo słyszalnym" gdzieś na marginesie - jak to się teraz mówi i pisze...

"mainstreamu" - w żadnym razie...

agresywnie...

"kontrrewolucyjnie" jeśli to czego jesteśmy świadkami

można nazwać rewolucją... 

a ideologii "LGBT", "Black Lives Matter", "osoby z macicą", chęci "zamrożenia topniejących lodowców" i tak dalej...

będąc niechby tylko...

mentalnie człowieczym "pierwotniakiem" tak nazwać nie można - "nie da rady, oba samce" jeszcze to

kuriozum można by było do niedawna skwitować...

dziś już tylko pozostaje powtórzyć za "bacą"[1] Owsiakiem...

"Róbta co chceta" - cokolwiek "jutro" się stanie ja z prawdopodobieństwem bliskim pewności już tego nie zobaczę...
 
 ale...

dziś jeszcze tu jestem zatem...

- Przypomnę co już "wymachując gałązką oliwną" po wielokroć pisałem...

jeśli ktoś "podniósł rękę" na moją "genetycznie uwarunkowaną" tożsamość cywilizacyjno kulturową w poczuciu bezkarności to...

jak nie jestem - i dobrze - władny by "tą rękę obciąć" tak

mam prawo jak każdy Murzyn, [...] seksualnie sprawny inaczej  czy inny...

"Marsjanin" do...

szacunku...

uznania mojej od nich odmienności...

mam prawo i...

narzędzie by je sobie wyegzekwować - słowo...

- Nie, wielce szanowna osobo z macicą Wiktorio Beczek

nie należę do żadnych z tych grup które wymieniasz

"...Kiedy mówimy i piszemy o osobach z niepełnosprawnościami, osobach LGBT+, osobach niebiałych, uchodźcach, kobietach i osobach mogących zajść w ciążę, pokazujemy, że ich doświadczenia są ważne. Ich, ale i nasze, bo sami też należymy przecież do wielu z tych grup – tłumaczy Wiktoria Beczek..." - j.n.


z prokreacyjnego przypadku nie jestem Homo a...

Homo sapiens...

jeśli dla ciebie są one ważne twój wybór

mnie nic do niego...

jeśli od francuskich encyklopedystów wolisz MC Hammera[3] ani mnie to ziębi, ani grzeje

ani mną wstrząsa, ani nie przyprawia o zmieszanie....

jeśli od Beethovena, Mahlera, Wagnera wolisz słuchać

afrykańskich tam-tamów - słuchaj...

dopóki możesz...

- "Game Over" samo z Sieci włazi do edytora...


i jak wlazło niech zostanie choć...

nie ja będę waszym "katem na Placu de la Concorde"...

a oni...

...dziś już pani Le Pen siedzi (...) przy jednym stole z panem Macronem, źródło: Macron faces Le Pen at the ballot box Sunday. Will anyone show up? – POLITICO

czy gdziekolwiek indziej...

poszli w końcu po rozum do głowy jak...

"usłyszeli pomruk" narodowych armii i w Ameryce

i w Europie -  tym razem na początek i miarę XXI wieku "pomruk cichutki" i tu i tam...

listami emerytowanych generałów...


ale na szczęście dla milionów...

wiedzą co to może znaczyć - pani Le Pen to pani - kobieta polityk nie "macica"...

pan Macron co by o nim nie sądzić w roli Prezydenta Republiki[4] to...

"...Kształcił się w jezuickim liceum w Amiens, następnie w paryskiej szkole średniej Lycée Henri-IV. Uzyskał dyplom DEA z zakresu filozofii na Université de Paris X, został także absolwentem Instytutu Nauk Politycznych w Paryżu oraz École nationale d’administration. [...]..."

no i na koniec co nie bez znaczenia... 

"...Przez dziesięć lat uczył się gry na fortepianie..." - za "Wikipedią" /interlinia T.L./...

nie tam-tamie...

pozostając na koniec przy motywie francuskim

..."...Does the Trump-like divide in French politics prefigure the success of a blonde “French Trump” next year?

I don’t think so, but in the present febrile mood - whether organized or disorganized - such an improbable outcome is no longer completely impossible..." - j.n.


...

[1] Przy porannym kubku kawy: ...pisze Jego Magnificencja UJ... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

 [2] …socjologiczno antropologiczny paradygmat nadwiślańskiego determinizmu… | Lu (wordpress.com)

[3] Przy porannym kubku kawy: "... There are more thing in heaven and earth, Horatio, Than are dreamt of in your philosophy...” (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

[4] "...He reaped the benefits in his election victory in 2017.

Since then, however, he has failed to create a narrative of purpose or direction for his reforms. He is still regarded as an arrogant upstart by politicians and media of both the center-left and center-right..." - j.w. "Politico"


czwartek, 3 czerwca 2021

..."lepiej późno niż wcale" powiadają nie bez racji...

 ale akurat przy tej okazji trudno mówić o satysfakcji


prowincjusza czytającego po latach "czarno na białym" kompetencyjno źródłową[1] autoryzację treści monologu[2] "dedykowanego" ładny szmat czasu temu pani Janinie Ochojskiej

założycielce i wieloletniej prezes "Polskiej Akcji Humanitarnej" która

z przejęciem gdzieś pisała albo opowiadała o tym jak buduje

studnie /chyba/ w Sudanie Południowym

na co ja że tym nieprzemyślanym działaniem krzywdę

Murzynom robi że

sami mogli by te studnie wiercić, nawadniać pola i zbierać plony ale

mają inne plany - chcą do Europy...

na gotowe (...) - łatwiej sięgnąć po "kokosa ze stragana niż włazić za nim na palmę"...

skwitowałem wówczas w skrócie "murzyńską politykę"...

i tu mógłbym dopowiedzieć parafrazą znakomitego tekstu pana Wojciecha Młynarskiego

"...Ha ha ha ha ha ha ha ha!!!
Co to się działo, co się działo!
Pospolitej pół ze śmiechu sie skręcało
i skręciło by do końca biednych ludzi,
gdyby wreszcie się poeta nie obudził...
Bo miewamy często głupie sny,
ale potem się budzimy i:"

...czytamy

"...Afrykę nie od dziś wykorzystuje się jako scenę dla białych fantazji o heroizmie. Kontynent ten biali traktują jako miejsce, gdzie mogą poczuć się potężni i uprzywilejowani. Mogą wydać się sobie szlachetnymi zbawcami. Bez względu na najszlachetniejsze nawet, deklarowane intencje podbudowanie białego ego przy wykorzystaniu Afryki to działanie o charakterze kolonialnym..."

i dalej

"...Dla wielu ludzi Zachodu wolontariat w Afryce to raczej przeżycie emocjonalne ze śladowymi ilościami białego przywileju. Zaspokaja ich apetyt na „zrobienie czegoś dobrego”. Bo przecież poczucie zrobienia czegoś wartościowego wzbogaca emocjonalnie. 

W takiej sytuacji pytanie, czy potrzebujący rzeczywiście w szerszej perspektywie na tym skorzystają, staje się zbędne [...]

Bezrefleksyjnie „niosąc pomoc Afryce”, pomimo najlepszych intencji, można wyrządzić szkody i wzmocnić uprzedzenia. 

Wyciągnięcie ręki do kogoś w potrzebie pokazuje nam samym, jak doceniamy ludzkość i jak bardzo jesteśmy gotowi pomagać. 

Jednak ten pozornie dobry odruch w kontekście Afryki zawsze był historycznie związany z kwestiami rasy i białej supremacji: czasem bezczelnie i otwarcie, czasem jako skutek uboczny np. wolontariatu...." - j.w. /interlinie T.L./

ale dopowiadanie czegokolwiek było by w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu z gruntu chybione...

Black już tu są i

próbują zachęceni bezradnością white ustanowić w Europie /i za Atlantykiem.../ swoje [...]

afrykańskie rządy...

pracą od podstaw - pouczaniem "mnie" pomnożonego przez miliony co mam czytać, jak do nich się zwracać, jakiej muzyki słuchać, co publicznie mówić i pisać, z czego się śmiać w kabarecie i jakie dowcipy opowiadać... 

na początek...

- Makumba czyli "murzyńskie gadanie"[3] ? - "na dwoje babka wróżyła"...

jednego można być pewnym - jeśli im pozwolić...

zrobią z Polski i Europy drugą Liberię[4]...

Makumba[2] - African Music School (2021, official)
...

[1] "James Omolo studiował w Kenii, Indiach i Polsce. Jest założycielem fundacji Africa Connect, prezenterem radiowym i aktywistą. Autor książki The Beast: White Supremacy." - j.w.

[2] ...szukałem, nie znalazłem - pewnie był opublikowany na "Google+" co znaczy że przestał istnieć. W zamian linkuję inny który powinien panu Omolo przypaść do gust...

"Damą być" z datowaniem na marzec 2013 roku Przy porannym kubku kawy: Damą być... (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

[3] Przy porannym kubku kawy: ...tym razem jak rzadko kiedy (tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com)

[4] "...[była] drugim [w Afryce] obok Abisynii niepodległym państwem w podzielonej kolonialnie Afryce. Jej konstytucja wzorowana była na amerykańskiej. [...] Powszechnie myślano, że nowy kraj będzie dla dawnych niewolników [z amerykańskiego Południa] prawdziwym rajem.

Niestety, jak się okazało, nie wszyscy mieszkańcy nowego państwa mogli z „rajskich” warunków korzystać. Osadnicy, którzy w większości spędzili życie ciężko pracując na plantacjach  bawełny, odtworzyli u siebie hierarchiczny świat białego Południa. Tylko, że tym razem to oni znaleźli się na miejscu panów, a do roli niewolników sprowadzili ludność miejscowych plemion.

Przybysze z Nowego Świata nazwali się Amerykano-Liberyjczykami (Americo-Liberians) i ogłosili, że tylko oni są obywatelami kraju. Pozostali mieszkańcy, czyli… 99 procent populacji Liberii, nie mieli praw obywatelskich. „Według przyjętych ustaw ta reszta to tylko tribesmen (członkowie plemion), ludzie bez kultury, dzikusi i poganie” – pisał Kapuściński..." - źródło własne Facebook

"...Jest to najstarsza republika w Afryce. Powstała w wyniku umowy między Amerykańskim Towarzystwem Kolonizacyjnym a autochtonami, podpisanej w 1821 roku. Dzięki niej wyzwoleni niewolnicy ze Stanów Zjednoczonych mieli osiedlić się w tej części kontynentu, na wykupionych przez Towarzystwo terenach, i żyć w zgodzie z 18 plemionami tubylczymi. Początkowo Liberia była zależna od Stanów Zjednoczonych. 26 lipca 1847 roku Amerykanoliberyjczycy uchwalili konstytucję, jednocześnie deklarując własną niepodległość. Nazwa kraju pochodzi od łacińskiego słowa liber – „wolny”..." - za "Wikipedią"

poniedziałek, 24 maja 2021

...jeśli współczesny Oxford /co nie dziwi nawiasem dodam/...

 nie nauczył Sashy Johnson

brytyjskiej aktywistki "Black Lives Mater" że

by obalić system

nie wystarczy sam twarzowy berecik, mundurek i "agenturalne" okularki


przebieranka wzorem lalki Barbie

zaciśnięta piąstka i

wulgaryzmy

że rewolucjoniści, burzyciele Świata kimkolwiek by nie byli /Hitler, Stalin.../ swego czasu świadomie życiem ryzykowali

to nauczy ją tej prawdy

samo Życie

- Chcecie władzy, władzy totalnej ? - bierzcie ją jak należy

umierając...

dziesiątkami - innej drogi nie ma

żaden Sąd, żaden Trybunał czy Parlament

rasistowskie hasło "Black Lives Mater" wypisane na transparentach Wam jej nie da

jak i porównywanie brytyjskiej policji do "Ku Klux Klanu"[2] - klanu amerykańskich

amatorów...

piszę li tylko powodowany

porażającą refleksją - widać lekcja "Holokaustu" niczego kolejnych pokoleń nie nauczyła...

owszem, był ale...

mordowano tylko Żydów - nas "Black" nikt dziś się nie ośmieli...

Who shot Sasha Johnson ? - nie wiadomo...

tymczasem można przeczytać gdzieś w wirtualu

"...an unfortunate incident took place in the London Metropolitan. During a party, someone shot activist Sasha Johnson..."...

co pozwala mieć nadzieję że tym razem

to jeszcze nie "white" w poprawności politycznej pisany z małej litery i

oby tak nie tylko do końca tego śledztwa zostało - jak uczy Historia

tacy w przykładzie rewolucjoniści francuscy

sami się powyrzynali...

- Coś po nich pozostało ? - owszem...

wiecznie żywe...

ideały i

pomniki. Do nich tymczasem /jeśli się nie mylę/ "Black Lives Matter" jeszcze się nie dobrało...


[1] "...Absolwentka Uniwersytetu Oxford Brookes [University]*..." - W. Brytania: Aktywistka Black Lives Matter w stanie krytycznym po postrzale w głowę - rynki zagraniczne (wnp.pl)

[2] W. Brytania: Aktywistka Black Lives Matter w stanie krytycznym po postrzale w głowę - rynki zagraniczne (wnp.pl) 

* "...uniwersytet w Oksfordzie, w środkowej Anglii, drugi co do wielkości w mieście po Uniwersytecie Oksfordzkim. Do lat 90. XX w. znany był jako Politechnika Oksfordzka (Oxford Polytechnic).

Studenci obydwu uczelni University of Oxford i Oxford Brookes University są zrzeszeni w elitarnej Oxford Union." - za "Wikipedią"


piątek, 14 maja 2021

...rozumiem

 ...na to nie ma rady - fizjologia...

bez urazy przykładem jak...

zwyczajnie ludzkie

człowiecze parcie analne - w końcu u zarania naszej euroatlantyckiej cywilizacji

w starożytnym Rzymie dobrym przykładem

"... toalety z czasem stały się miejscem spotkań towarzyskich..."[1]...


a że Rzym w końcu upadł, Homo Romanus temu winien i jego kultura publicznej defekacji ? - w żadnym razie...

jak każdy z nadwiślańska Europejczyk i Europejka wie...

upadkowi Rzymu winni barbarzyńcy...


niezobowiązującym odnotowaniem w odpowiedzi na pytanie

- Jak rozmnaża się człowiek /Homo/ ? - jak to jak...

fundamentalnie wzorem Paramecium caudatum[2] bezpłciowo

poprzez prawem usankcjonowany poprzeczny podział komórki

społecznej Rodziną zwanej.

- Murzyni przodem ? - nareszcie odrobina sensu

w oczywistym nonsensie...

"Black Lives Matter"...



[2] po naszemu Pantofelkiem zwany /pierwotniak zwierzęcy/