Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the crash of Flight MH17. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the crash of Flight MH17. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 lipca 2014

...w pośrednim przesądzeniu o ukraińskim nieporozumieniu...

...nie dalej, jak dwa dni temu (21 lipca) pisałem na marginesie tragedii lotu MH17...

"...co mnie nie wiedzieć czemu - choć na pewno w całej niestosowności sytuacyjnej - przypomniało masakrę bośniackich Muzułmanów w Srebrnicy roku 1995..."


...znajdując dziś przypadkowym zbiegiem okoliczności - a jednak - kontynuację tej z pozoru niestosowności na stronie amerykańskiego magazynu "Foreign Policy" w artykule zatytułowanym "When the Blue Helmets Are to Blame"...

...i dalej...

..."International peacekeepers -- like the ones who stood by in Srebrenica -- could soon be held accountable for their actions." pióra pana Davida Bosco datowanym na 22 lipca tego roku...

źródło: "Foreign Policy"

"What happens when international peacekeepers turn their backs on people seeking protection? Recently, a Dutch court decided that a government can be held legally responsible for the failures of peacekeeping troops it has sent abroad. For victims' families, the ruling is an important victory, one that not only identifies the peacekeepers' failures but paves the way for compensation. For countries that dispatch peacekeepers to crisis zones around the world, however, the decision could be a worrisome precedent..." - żródło j.w.

...sprawiając sobie tym niemały ambaras (...)*...

...choć z drugiej strony treści zawarte w tekście pana Bosco wpisują się znakomicie w dzisiejszą publikację "...w całej złożoności tych procesów..."

źródło: "Blogger T.L."

...mniej lub bardziej pośrednio przesądzając ostatecznie w bliższej lub dalszej przyszłości o nieporozumieniu związanym z ukraińsko europejskimi aspiracjami mającymi swój początek w wydarzeniach na kijowskim Majdanie  (...)...

źródło: "...a co jeśli..." by T.L.

...nie inaczej, jak w całej złożoności tego procesu...

:-(

* poczytuję to sobie bowiem za swoistą zachętę do rozwinięcia poszczególnych wątków kolejnych wpisów, co z kolei nie mieści się w przyjętej dla wirtualnych monologów prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom formule projektu "Przy porannym kubku kawy:"...

wtorek, 22 lipca 2014

...pora kuć kosy na sztorc ?...

...wolny wybór i jak ktoś lubi historyczne rekonstrukcje, to proszę bardzo...

źródło: "Google Images"

...a że ja za nimi akurat nie przepadam ?...

...kogóż to w gruncie rzeczy może obchodzić - i racja...

"- Nie domagamy się niczego nadzwyczajnego. Chcemy, by zasada równego bezpieczeństwa obejmowała wszystkie kraje członkowskie Sojuszu - powiedział w radiowej Jedynce doradca prezydenta, prof. Roman Kuźniar..."

źródło: "Jedynka Polskie Radio"

...czytam w zadziwieniu słowa doradcy prezydenta Pospolitej, do tego profesora, który nie wie (a może i nie chce wiedzieć...), że niezmiennie na świecie są "równi i równiejsi"...

...wyznaczani różną miarą w nieustającej wymianie poglądów i racji, ale nigdy polityczną głupotą, a już szczególnie tą, przebraną w pozór racji stanu...

"...In the aftermath of the tragic shootdown of Malaysian Airlines flight 17 over Ukraine, Western analysts and officials, including Sen. John McCain (R-Ariz.), were quick to speculate that this most recent catastrophe serves as a “game changer” in the ongoing struggle..."


źródło: "The Monkey Cage - The Washington Post"

...bez względu na to, czy będzie to amerykański senator z Arizony, czy też nadwiślański prezydent, PM, albo minister...

źródło: "Blogger T.L."

:-(

poniedziałek, 21 lipca 2014

...to oczywiste, że nie jestem ekspertem...

...oczywiste przynajmniej dla mnie...

...czy to będzie Libia, Syria, Izrael, Iran, Afganistan, Ukraina...

...albo procedury obowiązujące w komunikacji lotniczej, o której wiedzę czerpię nie inaczej, jak miliony mnie podobnych z hollywoodzkich produkcji...

...w pewności, że akurat samoloty nie latają "sobie a Muzom", tylko ktoś (kontroler), albo coś (radiolatarnie to się chyba nazywa) prowadzi pilota do celu...

...o czym zaświadcza historia lotów MH17 nad Ukrainą, która za sprawą jednego polecenia mogła by wyglądać zupełnie inaczej...

źródło: "flightradar24" - "MH17 flight history: 2014-07-19"

...trudno bowiem uznać za poważny - nawet w moim, barowym postrzeganiu świata i dziejących się na nim zdarzeń - argument, że ktoś z kimś  wyznaczył nie tylko granice horyzontalne tego zbrojnego konfliktu, ale i też jego wertykalną przestrzeń (ponoć zagrożony był poziom do 6 tysięcy metrów, a wyżej już nie)...

...kto z kim ? - nie pytam, tak jak i nie zapytają już ofiary tych ustaleń...

...ale wydaje się, że chociaż ich bliscy powinni...

...nie inaczej, jak tylko dla spokoju ducha i czystego sumienia...

...tym bardziej, że - jak pisze pani Applebaum na stronie "The Washington Post" - tym razem większość brutalnie pozbawionych życia, to nie syryjscy Alawici, czy saharyjscy Tuaregowie, nie wspominając o bezimiennych, czarnoskórych Libijczykach z Towerga...

źródło: "Humanitarne liczenie trupów:" - post by T.L. datowany na październik 2012 roku

...a Europejczycy...

"...If it has done nothing else, the crash of Flight 17 has just put an end to the “it’s not a real war” fairy tale, both for the Russians and for the West. Tragically, this unconventional non-war war just killed 298 people, mostly Europeans..."

niedziela, 20 lipca 2014

...za sprawą - jak zawsze - niezawodnej pani Anne Applebaum...

...laureatki amerykańskiej nagrody "Pulitzera" zaliczonej przez czytelników brytyjskiego magazynu "Prospect" w corocznie organizowanym przez jego redakcję plebiscycie do grona najbardziej wpływowych myślicieli współczesnego świata za rok 2013, żony i matki dzieci nadwiślańskiego ministra spraw zagranicznych, pana Radosława Sikorskiego, a jak by było komuś nie dość, to od niedawna również obywatelki Pospolitej...

...wszystko w końcu jasne...

"...If it has done nothing else, the crash of Flight 17 has just put an end to the “it’s not a real war” fairy tale, both for the Russians and for the West. Tragically, this unconventional non-war war just killed 298 people, mostly Europeans..." *

źródło: "The Washington Post"

...bowiem faktycznie w większości ofiary feralnego lotu to Europejczycy, na co po tej i tamtej stronie Atlantyku nikt do tej pory nie zwrócił uwagi zajmując się z gruntu chybionym poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie czyja to była rakieta...

...mimo że z której strony by nie patrzyć, to w tym przypadku zawsze będzie nie jakaś inna, a tylko rosyjska...

...jak nie amerykański, ani nie chiński jest system rakietowy "Buk" w swoich kolejnych wersjach...

...w związku z czym euroatlantyckiej rasie panów świata nie pozostaje nic innego, jak tylko...

"...Czas przekuć gniew po katastrofie w działanie..." - źródło: "Gazeta pl" (apel brytyjskiego PM, Davida Camerona)

źródło: "Wikipedia" w adaptacji sytuacyjnej prowincjonalnego poety barowego

...piszę sobie a Muzom w nieustającym, wirtualnym monologu sięgając stosownie do okoliczności przez wzgląd na weekendową porę nie gdzie indziej, jak do "Poemow barowych", gdzie zapisane jest...

"…ech życie
gdybyś ty wiedziało jak żyć
tańczyć pić wino kochać śnić
to byś przysiadło na ławeczce
pod gruszą albo pod platanem
puszczając przodem czas
……
patrząc na wirujące zakochane
nie raz nie dwa i trzy
la la la, la la li
jak żyć
tak właśnie tak
jak ptak w błękicie
jak kwiat w zachwycie
ech życie…"

...nie inaczej...

w publicystycznej rzetelności - mając ku temu okazję - cytuję tekst w polskim tłumaczeniu pana Andrzeja Ehrlicha za "Gazetą Wyborczą PL":
"...Katastrofa lotu MH 17, jeżeli nawet nie spowodowała niczego innego, to właśnie położyła kres bajce o tym, że "to nie jest prawdziwa wojna", zarówno dla Rosjan, jak i dla Zachodu. Tragedia polega na tym, że ta niekonwencjonalna "nie-wojna" właśnie zabiła 298 osób (głównie Europejczyków)..."