Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Brzezinski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbigniew Brzezinski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

W kolejnej odsłonie jarmarcznego spektaklu odgrywanego na klepisku małpiej klatki:

"Rosjanie obudźcie się! Wspierane przez Rosję represje na Ukrainie w końcu zamienią się w katastrofę dla samej Rosji" - napisał na Twitterze Zbigniew Brzeziński..."

źródło: "Wprost"

...amerykański "politolog, sowietolog i geostrateg" polskiego pochodzenia...

...zrządzeniem nieszczęśliwego Losu jeden z bezpośrednich sprawców klęski politycznej Stanów Zjednoczonych Ameryki w wymiarze globalnym drugiej połowy XX wieku, który z całą bezwzględnością mając ku temu okazję złożył na ołtarzu osobistej, patologicznej wręcz nienawiści do wszystkiego co nawet nie tyle komunistyczne a rosyjskie tylko autorytet i powagę swojej nowej ojczyzny...

"...During his reign as National Security Adviser, Zbigniew Brzezinski played an important role in determining how the U.S. would support the Pol Pot guerrillas. Elizabeth Becker, an expert on Cambodia, recently wrote, "Brzezinski himself claims that he concocted the idea of persuading Thailand to cooperate fully with China in efforts to rebuild the Khmer Rouge.... Brzezinski said, " I encouraged the Chinese to support Pol Pot. I encouraged the Thai to help the DK [Democratic Kampuchea]. The question was how to help the Cambodian people. Pol Pot was an abomination. We could not support him but China could."..


...będącej swego czasu nadzieją dla świata, a dziś już tylko jego przekleństwem...

"...The U.S. is directly responsible for millions of deaths in Southeast Asia over the past 30 years. Now, the U.S. government provides support to a movement condemned by the international community as genocidal. How long must this policy of hatred continue?" - źródło j.w.

...w odsłonie każdego, kolejnego numeru odgrywanego na klepisku małpiej klatki współczesnego Demona kracji...

źródło: "The Monkey Cage"

...na przekór zdrowemu rozsądkowi i własnemu doświadczeniu...

"...Ukraine is one of the youngest countries in the world; in August 2013, it turned 22. Prior to the collapse of the Soviet Union in 1991, Ukraine never existed as an independent state within its current borders...

(...)

... Let us not forget that the United States fought a civil war over differences of opinion on economic and moral issues that threatened to tear the country asunder. Historical divisions in Ukraine go deeper into the past and are no less serious than those that perturbed the United States some 90 years after the Union had been formed."

źródło: "The Monkey Cage"

...o czym i prowincjonalny poeta barowy pisał w przeszłości niejednokrotnie przy różnych okazjach...

cartoon © by T.L.

...a i pewnie nie raz jeszcze napisze...

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu...

:-(

środa, 11 grudnia 2013

...nie bez eksperckiej słuszności...

"...Ukrainians have to realise that European taxpayers are not enchanted by the prospect of paying for the misdeeds and corruption of the current Kiev elite. Belt-tightening will be the necessary precondition for an agreement as well as a test of Ukraine’s resolve in asserting its European aspirations..."


źródło: "The Financial Times"

...nie bez eksperckiej słuszności pisze pan Zbigniew Brzeziński na stronie "The Financial Times"  zdaniem prowincjonalnego poety barowego wyczerpując tym swoje politologiczne kompetencje...

...odnoszę bowiem wrażenie, że pisze to w zapomnieniu, co to faktycznie dla obywateli Ukrainy może znaczyć to "belt-tightening"...

...a znaczyć może nic poza, jak tylko uwspółcześnioną powtórkę z "Hołodomoru" pewnie nie głodzącego dziś dosłownie na śmierć milionów, ale w barowej metaforze zasadnie przywołanego...

...co jest tylko wtrętem odnotowanym na marginesie istoty zdarzeń mających miejsce...

...i nie napiszę tu "na Ukrainie" jakby można było sądzić śledząc medialne doniesienia znad Dniepru...

...a tylko na kijowskim Majdanie w kontynuacji godnych pożałowania prób realizacji doktryny współczesnej wojny zawartej w "Theory of the Indirect Approach" wypowiedzianej w zaciszu politycznych gabinetów przez euroatlantyckiego Demona kracji Rosji i...

...Chinom...

...w megalomańskim zaślepieniu nie liczenia się z realnym współcześnie rachunkiem potencjałów wrażych stron...

...przesądzającym ostatecznie o wyniku tej konfrontacji dopełnionej błędem interpretacji końca ZSRR kategorią klęski...

...będącym faktycznie jej godnym uznania przeciwieństwem w nomenklaturze militarnej zwanym przegrupowaniem, pozwalającym przy okazji realizacji tej procedury na pozbycie się formacji niepewnych, zdemoralizowanych, albo zbyt kosztownych w utrzymaniu (...)...

...mocarstwowość Rosji nie jest bowiem wymysłem jej współczesnych elit politycznych, pana Putina, czy kogokolwiek innego...

...a jest dziedzictwem przekazanym przez minione pokolenia, którego raz, że nie wypada roztrwonić...

...a dwa, to jest to w jej przypadku w zasadzie sensownie niewykonalne bez narażenia na niebezpieczeństwo względnego ładu panującego dziś na świecie w wymiarze globalnym...

...piszę sobie a Muzom pogrążony w zachwycie nad idiotyzmem zawartym w przekazie "Reutersa" nawiązującym wprost do tematu...

"...We were for the EU association agreement because we thought it would force our authorities to be civilized. Their refusal of Europe is a refusal to be civilized," he said.

"Our goal is to get rid of the Soviet-like authorities..."


...i dalej...

"...Nuland arrived in Kiev from talks in Moscow, where the U.S. embassy said she expressed "deep concern" about the situation in

Ukraine and urged Russia to use its influence to press for "peace, human dignity and a political solution..."


...w jego nie istniejącej już dziś treści zacytowanej z pośrednim potwierdzeniem autentyczności...

źródło: "Global Post"

...i...


źródło: "Reuters" - dziś o 12:30 CET

...w niezbędnym odnotowaniu zagubionego w całym tym, medialnym wrzasku niepodważalnego faktu funkcjonowania od 1994 roku Ukrainy przecież nie inaczej, jak w powszechnie uznanym systemie demokratycznym...

...którego śmiertelnym wrogiem jest nie co innego, jak "dyktat ulicy" (albo jakiegoś Majdanu jak kto woli) wbrew swoim własnym, żywotnym interesom nobilitowany przez euroatlantyckich oszołomów wyzbytych choćby resztek szacunku dla żywych i martwych do równorzędnego z wyborami powszechnymi instrumentu decydowania o losach dziesiątków milionów...

źródło: "Google Images" - Barack Hussein Obama II, prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej na pogrzebie Nelsona Mandeli... Collage by T.L. "Dear Obama: Funerals Are No Place for Selfies" - (from "Mashable")

:-(