Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manipulacja medialna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą manipulacja medialna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 sierpnia 2015

...w temacie "The Search for Respekt"...

„…Soft power cannot be bought. It must be earned…” – pisze pan David Shambaugh nie bez racji pod wielce znamiennym podtytułem „The Search for Respect”, choć chińskich niepowodzeń w tej dziedzinie nie dopatrywał bym się w problematyce systemowej…

„…What China fails to understand is that despite its world-class culture, cuisine, and human capital, and despite its extraordinary economic rise over the last several decades, so long as its political system denies, rather than enables, free human development, its propaganda efforts will face an uphill battle…”

źródło: "Foreign Affairs" - "China’s Soft-Power Push" by David Shambaugh

…a wręcz przeciwnie; wydawało się, że właśnie ta okoliczność może być szczególnie atrakcyjna nie tylko w Afryce i Ameryce Łacińskiej…

„…Surprisingly, as a 2013 survey by the Pew Research Center’s Global Attitudes Project indicates, China’s soft-power deficit is apparent even in Africa and Latin America, precisely the regions where one would think the country’s appeal would be strongest…”

…ale i wszędzie tam, gdzie mit “amerykańskiego snu” okazał się dla milionów w rzeczywistości koszmarem na jawie…

…stało się jednak inaczej i – jak powiadają – „co się stało, to się już nie odstanie”, ale to temat na inne opowiadanie, którego do tego nie mam ochoty pisać, bowiem  po wielu latach bezinteresownej sympatii i moje emocjonalne związki z Państwem Środka stały się nie z mojej winy i wyboru mniej intensywne…

…przez co pewnie w miarę bardziej obiektywne, a przecież – mimo deklaracji programowej – nie zawsze w wirtualnych monologach z samej ich człowieczej istoty to się udaje…

niedziela, 22 lutego 2015

...jeśli czytam w weekendowym już nastroju, że...

...według agencyjnego przekazu "IAR-PAP" udostępnionego za pośrednictwem witryny "Polskiego Radia" w prezentowanym temacie coś twierdzą "...niezależni komentatorzy..."

"...głównym zadaniem koncernu (Россия Сегодня - z angielska "Rossiya Segodnya") medialnego jest prezentowanie światowej opinii publicznej rosyjskiego punktu widzenia. Jak twierdzą niezależni komentatorzy, to nic innego jak - rozpowszechnianie kremlowskiej propagandy w różnych krajach..."

źródło: "Polskie Radio pl" - "Szef MSZ: w Polsce działa rosyjska propaganda"

...to choćby przez wzgląd na osobę ministra spraw zagranicznych Rzeczpospolitej, pana Grzegorza Schetynę będącego głównym aktorem tego przekazu, wypadało by treść uzupełnić o wskazanie źródła odwołań...

...by nie być posądzonym przez kogokolwiek o posługiwanie się publicystyczną metodą "na zielonego ludzika"...

...bowiem metoda ta może i jest skuteczna współcześnie gdziekolwiek na froncie "pełzającej wojny" w tak zwanym "realu"...

...ale w żadnym razie w przekonaniu prowincjonalnego poety barowego nie na wirtualnym froncie wojny medialnej...

...na którym wygrywa ten, kto wie do kogo adresuje swój przekaz w stosownym opakowaniu...

...faktu...

"Euromajdan z „dziecka” zamienił się w „potwora”, który w rezultacie połknął całą Ukrainę, powiedział RT dziennikarz, ekspert ds. polityki zagranicznej Roger Annis (*).

„Gdzie jest teraz suwerenność Ukrainy? Finansami państwa kieruje MFW, na czele ministerstwa finansów stoi Amerykanka. W tej chwili Ukraina jest dalej od rzeczywistej suwerenności narodowej, niż była rok temu” – uważa Annis podkreślając, że miniony rok był dla tego państwa rokiem tragedii i rozczarowań..."

źródło: "Sputnik" - "Kanadyjski dziennikarz: „Euromajdan okazał się potworem, który połknął Ukrainę”"

...odnotowuję sobie a Muzom pozostawiając bez komentarza informację zawartą w przekazie "IAR-PAP"...

"...Od piątku w Polsce funkcjonuje polska wersja rosyjskiej agencji informacyjnej Sputnik..." - źródło j.w. "Polskie Radio pl"

"Sputnik Polska IP" - collage by T.L.

...bo i co tu komentować ? - dodam w zawstydzeniu...

:-(


* "Roger Annis is a longtime socialist and trade union activist. He began his political activism with the Young Socialists of the day in Nova Scotia while at university. Since then, he has lived in most regions of Canada, including in Montreal where he became fluent in French. He is a retired aerospace worker living in Vancouver. Roger writes regularly on topics of social justice and peace." - źródło: "A Socialist In Canada"

poniedziałek, 15 grudnia 2014

...czasami ten, czy owa mnie pyta...

...a co ty masz właściwie z tego pisania ?..

...na co zadającym akurat takie pytanie nie jest łatwo odpowiedzieć...

chyba, że nadarzy się taka okazja, jak ta...

"Zdaniem papieża Franciszka, trzy główne grzechy współczesnych mediów to dezinformacja, oszczerstwo i pomówienie..."

źródło: "Gazeta Prawna PL"

...pozwalająca cytatem przywołać choćby treść z lipca 2012 roku...

źródło: 'O polityczno medialnej manipulacji:"

...lub jakąkolwiek inną spośród już ponad kilkunastu setek innych napisanych mniej, lub bardziej dosłownie przy porannym kubku kawy...

"...Dlatego wolę czytać to, co sam napiszę (lub napiszą inni poeci barowi) powodowany nie tyle wewnętrznym przymusem, czy też potrzebą dzielenia się z kimkolwiek czymkolwiek, a tylko chęcią stworzenia na własny użytek pewnego, w miarę stabilnego punktu odniesienia, a niech by i nawet w przestrzeni wirtualnej, jeśli już nie mogę liczyć ani na „Reutersa”, ani na „The Associated Press”, „The Washington Post”, „CNN” i „FoxNews” nie wspominając o pozostałych..."

źródło: "Dlaczego piszę ?"

...nie wspominając o tych nienapisanych...

źródło: "Wyborcza pl" (przekaz będący wprost podręcznikowym przykładem publicystycznej manipulacji...)

...bowiem co, jak co, ale na pewno ze mnie żaden Herkules i tej "stajni Augiasza" nawet gdybym chciał...

...sam nie oczyszczę...

...ale - jak widać - jest już nas dwóch...

...to i może z czasem - jak Bóg da kimkolwiek On jest - będzie nas dostatecznie wielu...

...czego z całego serca nie tylko sobie życzę...

...w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego...


piątek, 10 października 2014

...kontynuując, mając ku temu okazję...

...niedopowiedziany do końca wątek "krucjaty dziecięcej" a.d.2014 dziejącej się właśnie w Hong Kongu...

źródło: "...pozostawiając na marginesie..." by T.L.

...zacytowaniem pani Shany (Kushner) Gadarian, piszącej na stronie mojej ulubionej "The Monkey Cage"...

..."How sensationalist TV stories on terrorism make Americans more hawkish"...

źródło: "The Monkey Cage" by Shana (Kushner) Gadarian

...co o tyle ma z tematem związek, że mówi o niebagatelnej roli w kształtowaniu, zdaniem pani Shany, przez media stanu świadomości obywatelskiej w sprawach nie tylko drobnych, lokalnych...

...ale i tych odległych, często o globalnym znaczeniu (terroryzm, wydarzenia w Hong Kogu...) stanowiącym o losach setek tysięcy, jeśli nie milionów...

...z czym przychodzi prowincjuszowi znad kontuaru baru nie do końca zgodzić się mimo prezentacji przez autorkę rzetelnych zestawień statystycznych...

...nie mających już dziś praktycznego znaczenia (no, możne jakieś tam...) w odniesieniu do poruszanej problematyki za sprawą opisaną swego czasu w niekłamanym zasmuceniu tak, a nie inaczej...

..."...Dorobek wielu pokoleń dziennikarzy, reporterów, fotografów i korespondentów został w mgnieniu oka roztrwoniony w myśl przykazania zawartego w nowym dekalogu współczesnego świata, jakim jest 22 Rules of Marketing zapisanych w zastępstwie Pana Boga przez Al. Ries’a i Jack’a Trout’a:

„lepiej być pierwszym niż lepszym” – „it’s better to be first than it is to be better”...

źródło: "Co mnie martwi i niepokoi:" by T.L. z datowaniem na lipiec 2012 roku

...co pozwalam sobie zilustrować własną prezentacją, cokolwiek ona w istocie znaczy...

źródło: "Google+" - collage by T.L.

...opatrzona tekstem...

..."Z czego – wydawało by się – powinienem się cieszyć, a co mnie jednak skończenie martwi i niepokoi, bowiem - nie daj Panie Boże - link do moich wpisów zaraz obok linkowania artykułu zamieszczonego w (...) nie najlepiej by dziś wróżył temu ostatniemu, a przecież nie o to chodzi, by pozbawiać ludzi pracy, a o to, by nauczyć ich rzetelnie pracować, przypomnieć o czymś takim, jak "etos", "powinność", "odpowiedzialność" i w końcu szacunek do samego siebie..." - źródło j.w. "Co mnie martwi i niepokoi:" by T.L. z datowaniem na lipiec 2012 roku

...coś tam jednak znacząc...
:-(

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Powiadają że...

..."diabeł tkwi w szczegółach" i mają rację...

...o czym zaświadcza tym razem przywołany cytatem z "Rzeczpospolitej" tekst sygnowany przez "a.kaź"...

"Przypisywaniu zmarłym sądów na temat bieżących wydarzeń zawsze jest ryzykowne, ale można być pewnym, że autor „Roku 1984 r.” i „Folwarku zwierzęcego” w sprawie wojny w Syrii nie pozostałby bierny.

Skąd pewność? Pisarz Evan Helmuth uważa, że zadanie ułatwiać może fakt, iż wydarzenia podobne do syryjskich rozegrały się za życia Orwella w Hiszpanii, gdy grupa faszystowskich oficerów próbowała obalić lewicowy rząd Manuela Azañii..."


źródło: "Rzeczpospolita"

...z jednoznaczną deklaracją piszącego, że robi to "za libańskim portalem..."...

...na którym już w drugim zdaniu autor oryginału, pan Evan Helmuth napisał nie inaczej, jak...

"...We cannot say with absolute certainty that George Orwell would not have backed the Assad regime as the “secular” and “anti-imperialist” lesser of two evils, simply because we have not yet devised a way of rousing the deceased and asking him..."

źródło: "Now"

...co w sumie jest stosownym powodem odwołania się do autocytatu o tyle zasadnie, że jest on też w temacie Orwella...

"...by z czasem nie okazało się, jak to miało miejsce z "Animal Farm", że "Napoleon" to równie dobrze Bernard Madoff, albo... Mark Zuckerberg, a "Folwark..." to współcześnie Stany Zjednoczone Ameryki, Francja, Grecja albo Cypr...

...jak ktoś nie daje temu wiary, to niech zapyta mieszkającego tam "Boksera", albo - jeszcze lepiej - jakiegoś "Benjamina", którego jeszcze tu i ówdzie można spotkać, choć to gatunek już na wymarciu,  bo nie objęty żadnym programem ochrony z oczywistych powodów."

źródło: "Blogger T.L."

...piszę sobie a Muzom w zapętleniu postrzegania rzeczywistości przystojnemu "szewskiemu poniedziałkowi" obchodzonemu tradycyjnie i w statutowym zobowiązaniu przez rzeczywistych członków "Stowarzyszenia Poetów Barowych", którego mam zaszczyt być jednym z reprezentantów...

...pozostawiając w tej usprawiedliwiającej okoliczności już tylko samym zainteresowanym odpowiedz na  pytanie...

A kto tu robi za Squealera ?..

wtorek, 24 lipca 2012

O polityczno medialnej manipulacji:

Raz, drugi, trzeci… Myślę sobie:

- No dobrze, początek kolejnego konfliktu, nikt jeszcze nie wie, co się właściwie dzieje, ale po kilkunastu miesiącach ?!

Po kilkunastu miesiącach współdziałania światowych agencji informacyjnych ręka w rękę z politycznymi bandytami spod znaku „Przyjaciół Syrii”, „Syryjskiej Rady Narodowej”, „Armii Wolnej Syrii”, „Narodowego Komitetu Koordynacji Działań” i im podobnych w świadomych próbach manipulowania emocjami amerykańskiej i światowej opinii publicznej za pomocą inscenizowanych fotografii dzieci stawiam publicznie zarzut uprawiania przez wymienionych polityczno propagandowej "pedofilii".

źródło: "chron com"
źródło: "chron com"
"THE ASSOCIATED PRESS IS UNABLE TO INDEPENDENTLY VERIFY THE AUTHENTICITY, CONTENT, LOCATION OR DATE OF THIS HANDOUT PHOTO" [!]

Ocenę zasadności mojego oskarżenia pozostawiam osądowi wirtualnej społeczności w pełnej gotowości poniesienia wszelkich konsekwencji w przypadku bezzasadności zarzutu.

Tadeusz Ludwiszewski

******************
dodano o 20:27 CEST:
From “AP NEWS VALUES & PRINCIPLES” (fragments):

“ANONYMOUS SOURCES IN MATERIAL FROM OTHER NEWS SOURCES:

Reports from other news organizations based on anonymous sources require the most careful scrutiny when we consider them for our report.

AP's basic rules for anonymous-source material apply to pickups as they do in our own reporting: The material must be factual and obtainable no other way. The story must be truly significant and newsworthy. Use of sourced material must be authorized by a manager. The story must be balanced, and comment must be sought.

Further, before picking up such a story we must make a bona fide effort to get it on the record, or, at a minimum, confirm it through our own sources. We shouldn't hesitate to hold the story if we have any doubts. If the source material is ultimately used, it must be attributed to the originating member and note their description of their sources.


 PROVIDING ATTRIBUTION:


We should give the full name of a source and as much information as needed to identify the source and explain why he or she is credible. Where appropriate, include a source's age; title; name of company, organization or government department; and hometown…

…The goal is to provide a reader with enough information to have full confidence in the story's veracity.

POLITICAL ACTIVITIES:

Editorial employees are expected to be scrupulous in avoiding any political activity, whether they cover politics regularly or not. They may not run for political office or accept political appointment; nor may they perform public relations work for politicians or their groups. Under no circumstances should they donate money to political organizations or political campaigns. They should use great discretion in joining or making contributions to other organizations that may take political stands.

Non-editorial employees must refrain from political activity unless they obtain approval from a manager.

When in doubt, staffers are encouraged to discuss any such concerns with their supervisors.

And a supervisor must be informed when a spouse -- or other members of an employee's household -- has any ongoing involvement in political causes, either professionally or personally.”
:-(