Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amerykański izolacjonizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą amerykański izolacjonizm. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 października 2014

...w pozorze zapętlenia...

...wracam do cytatu...

"...The value of a socio-political system is not judged by its self-congratulatory rhetoric, nor by the way it conducts itself in times of ease and stability, but by its behavior in crises..." (Wartości systemu społeczno politycznego nie wyznacza jego własna retoryka w samoocenie, ani sposób w jaki funkcjonuje w czasach spokoju i stabilizacji, ale jego zachowania w sytuacjach kryzysowych - w wolnym przekładzie T.L.) na stronie "The Huffington Post" tekst pióra pani Soumaya Ghannoushi... - źródło: "Z cyklu "Confessions" - jeśli już, to ja za Ojczyznę proszę..." by T.L.

...nie tyle już nawet w monologu...

"...In 2013, 52 percent of Americans agreed that their country should “mind its own business internationally.” (In 1964, the figure was 20 percent.) This robust consensus for disengagement was soon followed by the rapid expansion of the Islamic State in a vacuum left by U.S. inattention, and then by an outbreak of Ebola in West Africa that should have been confronted months earlier with larger resources..." (Świadome ograniczenie przez Stany Zjednoczone Ameryki kontroli nad biegiem zdarzeń na świecie spowodowało między innymi powstanie Państwa Islamskiego i rozprzestrzenianie się wirusa Eboli - nie tyle w tłumaczeniu, co przekazie istoty treści tego akurat akapitu opinii sformułowanej przez pana Gersona nie na stronie nie jakiegoś pisma satyrycznego, a budzącego jeszcze do niedawna respekt "The Washington Post")...

źródło: "The Washington Post" by Michael Gerson

...co tylko w pamiętnikarskim odnotowaniu dopełnionym na marginesie powtórzeniem...

"...nie tylko zresztą oni (Ojcowie Założyciele), ale i wszyscy pozostali twórcy jakichkolwiek idei systemowych nawet w najkoszmarniejszych snach nie śnili, że kiedykolwiek zostaną one zawłaszczone przez z natury nie posiadających predyspozycji do posługiwania się nimi...

...gdyż między bajki można włożyć obowiązujące dziś powszechnie twierdzenie, że wykształcenie, czy też niespodziewany awans materialny doposaży kogokolwiek w walory niezbędne do twórczego współudziału w nigdy nieustającym znoju czynienia życia wspólnotowego znośniejszym..."
źródło: "...w stanie umysłu stosownym..." by T.L.

...obiecując sobie i Muzom ostateczne zakończenie tym wpisem nazbyt drażliwego dla zbyt wielu wątku...

...tym bardziej, że mając ku temu niebanalną okazję w zasłyszanym własnie zawołaniu płynącym z przestrzeni multimedialnej współczesności...

"...kobiety, teraz, gdy jesteśmy wyemancypowane nie bójmy się wrócić do kuchni..."

...będącym jakże znamiennym owocem kwitnącego tysiącem kwiatów intelektu Ośrodka Studiów Amerykańskich U.W. ("...studia na poziomie licencjackim, magisterskim oraz podyplomowym..." - źródło j.n.), którego autorka jest dyplomantką...


...o czym informuje zainteresowanych jej osobą stosowne hasło w "Wikipedii"...

...gotową odpowiedzieć na każde pytanie nie tylko zadane przy śniadaniu, ale o każdej porze dnia i nocy...

niedziela, 28 września 2014

..."Survey Says" zacytował bym tym razem...

...pisząc list do mojego, wydumanego znajomego zza Oceanu...

"The Chicago Council's new report might have answers as to what Americans want when it comes to Syria, Afghanistan, and Ukraine. The only problem is, it asked the wrong questions."

źródło: "Foreign Policy" by Stephen M. Walt

...z zaakcentowaniem treści powracających aż nazbyt często w kolejnych, wirtualnych monologach pisanych już pewne w odbiorze postronnych na pograniczu obsesyjności sobie a Muzom...

"...If an activist foreign policy is sometimes expensive, and if the people who run U.S. foreign policy are more enthusiastic about this policy than the American people are, then how do they persuade the public to go along? Simple: by exaggerating threats, keeping lots of things secret, concealing the true costs, emphasizing the importance of U.S. credibility, and constantly proclaiming the need to promote America's liberal values overseas. These time-honored techniques have been around for decades, but they are even more significant when dangers are diffuse and do not pose serious threats to the American way of life..." (Jeśli polityka zagraniczna jest zbyt kosztowna, a mimo to politycy amerykańscy chcą ją nadal realizować wbrew nie przekonanej do tego opinii publicznej U.S. , to co należy zrobić ?
Proste: Wystarczy wyolbrzymiać zagrożenia zachowując przy tym w tajemnicy istotne fakty, bagatelizować niewspółmierne do okoliczności koszty koniecznością zachowania wiarygodności w głoszeniu wartości amerykańskiego liberalizmu na świecie i tak dalej, i tym podobne. Techniki te, praktykowane już od dziesięcioleci, są szczególnie użyteczne, gdy niebezpieczeństwo jest bliżej nie określone i faktycznie nie stanowi poważnego zagrożenia dla amerykańskiego stylu życia (w przestrzeni geograficznej kontynentu Ameryki Północnej – wydaje się stosownym  dodać w swobodnym przekładzie T.L. źródła j.w.)

...wspominając nie do końca tym razem mimochodem, że współcześnie to już nie Amerykanie (pierwszy raz w swojej krótkiej historii mocarstwowości) decydują rozstrzygająco o biegu zdarzeń na świecie poprzez przykładanie do miary procentowej* pojęcia "izolacjonizmu" opisującego aktualny stan oczekiwań krajowej opinii publicznej...

...a "świat" mniej lub bardziej spektakularnymi (i skutecznymi - albo w odwrotnej kolejności jak kto woli) działaniami począwszy od Środkowego Wschodu, poprzez NATO, Zjednoczoną Europę i dalej na Wschód zmierzający może nie tyle do niemożliwego (...), kompletnego wyizolowania Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej...

...co do wyznaczenia im stosownego w czasie i przestrzeni miejsca w szeregowej zabudowie głównej ulicy globalnej wioski...

...sugerując jednocześnie na koniec najdelikatniej, jak tylko potrafię w swojej prowincjonalnej niepoprawności politycznej zaatlantyckiemu znajomemu, że im prędzej zauważy w końcu tą już w żaden sposób nieodwracalną tendencję...

...tym mniejszym kosztem w ostatecznym rozrachunku nauczy się z nią współistnieć...

(...)

* 29% w 2002 roku zwolenników amerykańskiej polityki izolacjonizmu i 42% dziś - źródło j.w. "Survey Says" by Stephen M. Walt