Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2017

...nie trzeba było dużo...

...by zgłębić istotę miłego zaskoczenia jakością tekstu pana Sebastiana Stodolaka...

źródło: "Gazeta Prawna PL"

...tym razem przy tym w pełnej zgodzie z redakcyjną notką - dodam jak rzadko kiedy...

źródło: "Obserwator finansowy pl"

źródło: "Golden Line"

...z małą przy tym uwagą pochodną popisowi erudycyjnemu autora...

..."...Czy wiecie, że w języku greckim idol to „eídolon”, co oznacza przywidzenie albo zjawę? Etymologia czasami ma znaczenie..."...

...z akcentem postawionym na "...Etymologia czasami ma znaczenie..."...

...bowiem znad prowincjonalnego kontuaru baru wydaje się tu stosowniejsze (...)...

...odwołanie do "EidólonsWalta Whitmana...

...gdzie równie dobrze może to oznaczać jak i zjawę (phantom), tak i przedstawienie ideału...

...którego przywołania na koniec swojego wywodu i sam autor nie unika...

..."...Jeśli jednak minister Morawiecki będzie upierał się przy swoim planie i uzyska polityczne zielone światło, mam do niego gorącą prośbę. Zanim zacznie odgórnie stymulować rozwój naszej gospodarki, niech sprawdzi, czego zdolna jest dokonać o własnych siłach. Żeby to zrobić, musiałby zrealizować pewien stary ideał, którego nikt dotąd w Polsce nigdy nie wdrożył, choć wielu obiecywało: radykalnie zlikwidować biurokratyczne bariery, obniżyć, a przynajmniej uprościć podatki oraz szczerze polubić się z (uczciwą) prywatyzacją..." - j.n.

...o tyle bezzasadnie, że jego utopijna istota była już po wielokroć weryfikowana w praktyce...

...w przeciwieństwie do "Nowej Ekonomii Strukturalnej" pana profesora Justina Yifu Lina...

...i "ekonomii binarnej" pana Luisa Kelso...

...których ostatecznych skutków zastosowań praktycznych w stosownej skali jeszcze nie znamy*...

...co owocuje choćby tylko godnym uznania współcześnie pierwiastkiem nadziei w nich zawartym...

 ...w przeciwieństwie do neoliberalnej doktryny niczym nie moderowanej gry wolnego rynku...

...której tragiczne społecznie skutki są już dziś aż nazbyt oczywiste...

...dla milionów nie tylko po tej i tamtej stronie Atlantyku...


* piszę o tyle beztrosko, bo w pewności, że nikt mi nie wytknie przykładu...
...Niemiec - szczególnie tych, po 1945 roku (...)...

...a szkoda - nawiasem dodam cytując...
...obowiązujący tekst hymnu narodowego RFN...

"...Einigkeit und Recht und Freiheit
Für das deutsche Vaterland!
Danach lasst uns alle streben,
Brüderlich mit Herz und Hand!
Einigkeit und Recht und Freiheit
Sind des Glückes Unterpfand:
Blüh im Glanze dieses Glückes,
Blühe, deutsches Vaterland!"


...będący trzecią zwrotką "Das Deutschlandlied [...], nazywany także jako Das Lied der Deutschen [...] – pieśń będąca hymnem państwowym Republiki Weimarskiej (1922–1933), III Rzeszy (1933–1945), Niemiec Zachodnich (1952–1990) i obecnych Niemiec (od 3 października 1990)..." - źródło: "Wikipedia" ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_Niemiec )

środa, 27 lipca 2016

...tak sobie myślę niezobowiązująco...

...na marginesie dywagacji pana Austena Ivereigha snutych na wirtualnej stronie „Politico”...

źródło: "Politico" - "Poland’s problem with this Pope" by Austen Ivereigh 

...jeśli gdziekolwiek szukać przyczyn fali krytyki polskiego narodu i jego rządu formułowanej pod ich adresem przez reprezentantów elity wspólnoty euroatlantyckiej...

...to wydaje się, że nie gdzie indziej...

...jak w przypadkowym zrządzeniu Losu...

...który w historycznym procesie cywilizacyjno kulturowego kształtowania współczesnego oblicza Europy i Ameryki...

...jaki miał miejsce w przeciągu minionych kilkuset lat...

...pozostawił nadwiślańską wspólnotę narodową więcej niż tylko na marginesie tej akurat ewolucji...

...czyniąc nią tym odporną ku zaskoczeniu zainteresowanych po tej i tamtej stronie Atlantyku na wszelkiego rodzaju zagrożenia dnia dzisiejszego wedle skądinąd znanej przecież powszechnie reguły mówiącej o tym...

...iż większe szanse na przetrwanie wszelkiego rodzaju kataklizmów...

...mają organizmy mało intelektualnie skomplikowane...

...za tą przyczyną dokonujące sytuacyjnych wyborów nie tyle rozumem...

...co powodowane instynktem samozachowawczym...

...który obumiera w sposób naturalny wraz z wzrostem stanu oświecenia...

...odnotowuję niespieszno...

...pozostawiając na inne już opowiadanie nie rozstrzygniętą tu kwestuję, na ile w sercach i umysłach moich rodaków...

...pozostał Jan Paweł II jako polski papież...

...a na ile, jako papież Polak, Jan Paweł II...

czwartek, 12 maja 2016

...jaki Arab* jest, każdy może zobaczyć:

…przyjmując dla uproszczenia (z pominięciem jego tu oczywistej niejednoznaczności…) za prawdziwe uogólnione twierdzenie pana Ziad Abou Salehema, syryjskiego socjologa (doktorat) i inżyniera (informatyka) od ponad 30 lat mieszkającego w Polsce i tu wykształconego…

…eksperta do spraw Negocjacji i Komunikacji Międzykulturowej pomiędzy Polską, a światem arabskim przy tym – wypada dodać mając ku temu okazję…

„…Ludzie są przestraszeni, bo nigdy w życiu nie widzieli Araba, za to wiedzą, że każdy muzułmanin to terrorysta…” – j.n.

…to czytając ” W „Newsweeku”: Polaka lęk przez Arabem”…

źródło: "Newsweek pl" zapisem pani Renaty Kim 

…mogę napisać, że właśnie go „zobaczyłem” …

…i to w prezentacji własnoręcznie odmalowanego „autoportretu”…

…z jednym nie tyle „malarskim”, co żenującym socjologicznie błędem:

W każdej, polskiej rodzinie żywe są (i prawdziwe) opowieści o dobrym Ukraińcu, Rosjaninie, Niemcu, SSmanie i UBeku – wymieniając pierwszych z brzegu…

…co nie znaczy (przesądza) o patologicznej irracjonalności istoty źródeł lęku przed nimi…

…a już na pewno nie w poprawności wirtualno barowych monologów natury egzystencjalno fenomenologicznej prowincjusza…


* Arab wydawało by się wręcz podręcznikowo zasymilowany po trzydziestu latach funkcjonowania w nadwiślańskiej społeczności...

środa, 13 kwietnia 2016

...już tylko sobie a Muzom...

...w kontynuacji porannego monologu...

„…“Respect for European values is not a choice but an obligation,” said Guy Verhofstadt, leader of the centrist ALDE grouping. “The PiS government is distancing Poland from a community of shared values.”…” – peroruje jak zawsze powodowany emocjami, bo w żadnym razie nie intelektem, pan Guy Verhofstadt…

źródło: "Politico" - "European Parliament scolds Poland" by Maïa de La Baume

…myląc przy tym nieustannie wyborcze spectaculum z obowiązkami wybranego już polityka…

…którego zadaniem w Parlamencie Zjednoczonej Europy jest przede wszystkim jednać i scalać Wspólnotę…

…a nie ją dzielić…

…oczywistymi idiotyzmami przy tym…

…że nie wspomnę o całej reszcie równie godnej odnotowania przy tej okazji choćby tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza…

…zawartej w skrócie pytania „quo vadis, Domine ?”…

…definiującego jakiekolwiek wartości jako nie mającą początku, ani końca drogę…

…a nie cel, po który wystarczy tylko sięgnąć na półkę europejskiego supermarketu ideolo…

…jak to zrobiła ostatnio pani Angela Merkel…

…z nieuniknionymi konsekwencjami takiego postrzegania politycznej rzeczywistości Zjednoczonej Europy dla milionów jej współobywateli już dziś…

...i w przyszłości...

:-(

piątek, 15 maja 2015

...poważnie ?..

...a proszę bardzo w weekendowym już nastroju...

...dwa zera, czyli swojski wychodek - szambo, bo w żadnym razie nie "pisuar", czy "water closet"...

...odnotowuję w oczekiwaniu na - wydaje się - nieuniknioną w logice zdarzeń...

...publiczną prezentację prostych i czytelnych...

"…kryterium kompetencji przywódczych..."

źródło własne T.L.

...nadwiślańskich pretendentów do sprawowania urzędu prezydenta RP...

...bez ochoty już nawet tym razem do szukania uzasadnień prowincjonalno barowych osądów w dostępnych publicznie cytatach...

collage by T.L. (źródła od lewej "wPolityce pl" i "wprost")

...i to mimo ich waloru komplementującego zawstydzająco niejednego poetę...

"…słodyczy oczu moich:

Ktoś, kto oglądał świat z wysokości zmywaka, nawet, jeśli ten zmywak był niedaleko Oxfordu, albo w samym Oxfordzie, mimo późniejszej habilitacji na U.W. dalej postrzega otaczającą go rzeczywistość z tej perspektywy, tak to już jest: Szorowanie cudzych wychodków nie kształtuje charakterów, przeciwnie, wykoślawia je, deformuje, a jeśli cokolwiek formuje, to jest to archetyp moralności niewolniczej, tworzącej rozliczne resentymenty…

Konsekwencje takiej postawy moralnej widoczne są dziś na każdym kroku: W sferze polityki, nauki, kultury, szkolnictwa, służb publicznych, wymiaru sprawiedliwości, ochronie zdrowia, przemyśle państwowym i prywatnym…

Konkluzja?

Ba, gdyby kraj nadwiślański był jedynym, skończonym światem, powyższe stanowiło by nie lada problem i przyszłość jawiła by się jako powtarzający się w nieskończoność cykl następujących po sobie pomroczności jasnych, ale dzięki Temu, co nad nami i ludziom żyjącym obok nas, możesz być pewna jutrzejszego poranka, słońca, błękitu, śpiewu ptaków i życzliwych uśmiechów wędrujących tą samą drogą i w tą samą stronę co Ty, słodyczy oczu moich…"

źródło: "Wordpress" - "…szorowanie cudzych wychodków nie kształtuje charakterów…" z datowaniem na luty 2008 roku (available only to members)

:-(

środa, 13 maja 2015

...zdaniem pana Grzegorza Schetyny...

..."Poważna dyskusja - tak, happening polityczny - nie..."

źródło: "dziennik pl" - "Kukiz chce poprowadzić debatę, Schetyna jest przeciwny"

...z czym należy się nic ponad, jak tylko zgodzić...

...odnotowując przy tym ponad wszelką wątpliwość z należytą sytuacyjnie powagą w wirtualnym monologu prowincjusza pytanie zasadne prawomocnym orzeczeniem sądu RP...

"Pani Ani Kapeli z Wrocławia sąd odebrał dzieci. Uznał, że kobieta jest chora, niewydolna wychowawczo i zbyt gruba by odpowiednio opiekować się córkami. 7-letnie bliźniaczki trafiły do placówki zastępczej..."

źródło: "onet dziecko" - "Wrocławski sąd odebrał samotnej matce dzieci bo jest gruba i chora"

...pytanie o stosowność w tych okolicznościach kandydatury pana Komorowskiego...

źródło: "Google Images"

...który - jak widać - cieszy się bez wątpienia dobrym humorem i zdrowiem, ale czy powinien być nadal...

..."ojcem i matką" narodu skoro można wybrać kogoś odpowiedniejszego ?..


...pytam w amatorsko fenomenologicznej poprawności w żadnym razie ku uciesze wirtiualnej gawiedzi...

...a zawstydzająco przecież zasadnie...

:-(

wtorek, 12 maja 2015

"Bez przesady panie K..." - odnotowałem...

...przy porannym kubku kawy...

"Bez przesady panie K. - pomyślałem czytając...

"Aleksander Kwaśniewski przekonuje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że Bronisław Komorowski cieszy się na arenie międzynarodowym duży szacunkiem i że jest to kapitał, którego nie powinniśmy marnować..."

...rękę podać, to ten jakiś pan Duda też potrafi - na własne oczy w telewizorni widziałem - a i jak trzeba dla dobra Pospolitej, to i kawę też...

...co niewątpliwie spotka się z należytym uznaniem na politycznych salonach świata, jeśli tylko zaistnieje ku temu okazja...

...odnotowuję sobie a Muzom w wirtualnym monologu z nadzieją, że pretendent w drugiej turze odsłoni śmiało publicznie wszystkie walory jakimi dysponuje..."

źródło: "Google+ TL"

...nie tak znowu osamotniony w trzeźwej ocenie sytuacji, jakby to mogło co poniektórym pozornie się wydawać...

collage by T.L. (źródło: "AP" - "Shock result in Polish vote could signal larger power shift" by Vanessa Gera and Monika Ścisłowska via "Yahoo! News")

piątek, 3 kwietnia 2015

...po odnotowaniu w fenomenologicznej poprawności...

...praktyk politycznej "pedofilii", "nekrofilii" i "sadystyczno masochistycznej masturbacji" uprawianych z zapałem w życiu publicznym przez elity przewodzące nadwiślańskim tubylcom*...

"życie seksualne dzikich" - collage by T.L.

...przyszła z kolei pora na "fetyszyzm"...

"...Sąd Apelacyjny w Warszawie po analizie opinii biegłych lekarzy z Gdańska uznał, że Kiszczak może spędzić kilka godzin w sądzie mimo jego przypadłości zdrowotnych..."

źródło: "Nasz Dziennik pl" - "Kiszczak może spędzić kilka godzin w sądzie"

...i dalej...

"...– Biegli precyzują warunki, w których możliwy jest udział oskarżonego, to znaczy, że stan zdrowia nie uniemożliwia udziału oskarżonego w rozprawie odwoławczej, a tylko utrudnia – podkreślił sędzia Leder, przedstawiając ustalenia sądu po tajnym posiedzeniu..." - źródło j.w.

...preferowany - jak widać - przez reprezentantów Temidy Rzeczpospolitej, których dla wyróżnienia korporacyjnej wspólnoty w pogoni za oryginalnością w tej kategorii kręcą - okazuje się - "warzywa"...

źródło: "Google Images"

...cóż z tego, że może i jeszcze nie do końca ukształtowane "nowalijki", a jednak...

"...Natomiast w aktualnym stanie zdrowia psychicznego Czesław Kiszczak nie jest zdolny do uczestnictwa w procesie. Stan psychiczny oskarżonego, ze względu na charakter zaburzeń, powoduje ograniczenie swobodnego wyrażania woli i ocen faktów oraz upośledza myślenie abstrakcyjne i wnioskowanie. Zaburzenia mają charakter progresywny i w miarę upływu czasu nie należy spodziewać się poprawy”..."

źródło: "W Sieci Opinii" - "Co może Kiszczak" (Stanisław Remuszko)

...tak, w żadnym razie nie inaczej...

:-(


* w asocjacji narracyjnej z "Życiem seksualnym dzikich w północno-zachodniej Melanezji" (The Sexual Life of Savages in North-Western Melanesia) Bronisława Malinowskiego, polskiego antropologa społecznego, socjologa, religioznawcy i etnologa...

niedziela, 4 stycznia 2015

...jak na państwo z pierwszej linii frontu...

...trwającego już faktycznie (...) światowego konfliktu między mocarstwami...


...prognoza wydaje się wręcz znakomita...

"Polacy będą więcej zarabiać, wciąż będą mogli cieszyć się niższymi cenami w sklepach. Do tego będzie łatwiej o pracę - tak optymistyczną prognozę gospodarczą mają ekonomiści na 2015 rok..."

źródło: "Money pl" - "Polska gospodarka w 2015 roku. To już definitywny koniec spowolnienia?" by Łukasz Pałka"

...i nie pozostaje nic innego, jak tylko w nią wierzyć o tyle zasadnie, że - jak powiadają - wiara czyni cuda...

...skazując przy tym nie tylko prowincjonalnych defetystów na publicystyczną klęskę...

"...President Obama continues to operate with large blind spots when it comes to Chinese interests, risking strategic misjudgment according to Professor Zhen Wang of the Center for Peace and Conflict Studies at Seton Hall University.

Wang argues this is not surprising given the Obama administration’s China policy suffers from a rather incompetent China team, “including senior positions in the White House, the State Department, and the Pentagon, [that] are currently being held by ‘young people’ who don’t have long-term experience in dealing with China policy…many of whom are not even China experts..."

źródło: "Information Clearing House" - "By Removing Assad, Obama May be Declaring War on China" by Christina Lin     ( "Dr. Christina Lin is a Fellow at the Center for Transatlantic Relations at SAIS-Johns Hopkins University. She is the author of "The New Silk Road: China's Energy Strategy in the Greater Middle East" (The Washington Institute for Near East Policy), and a former director for China policy at the U.S. Department of Defense." - źródło j.w.)  

...i dalej za "Foreign Policy"...

"...A February 2014 article, for example, in the U.S. Naval Institute’s Proceedings magazine, entitled "Deterring the Dragon," proposes laying offensive underwater mines along China’s coast to close China’s main ports and destroy its sea lines of communications. The article also suggests sending special operations forces to arm China’s restive minorities in the country’s vast western regions..."

źródło: "Foreign Policy" - "China and the United States Are Preparing for War" by Michael Pillsbury ( "Michael Pillsbury is the director of the Center on Chinese Strategy at the Hudson Institute, and the author of the forthcoming book The Hundred-Year Marathon: China's Secret Strategy to Replace America as the Global Superpower." )

...ale i w końcu na infamię w wirtualnej przestrzeni euroatlantyckiej rodziny kapłanów Demona kracji...
...

:-(

piątek, 3 października 2014

...w dopisaniu swego czasu niezapisanego...

"...Ćwiczenia "Anakonda" odbywają się co dwa lata. Nawiązując do ich nazwy, Komorowski zwrócił uwagę, że dawniej było ono "pewnie raczej skromną polską żmiją, może nawet poczciwym zaskrońcem; dzisiaj rzeczywiście powoli zamienia się w groźnego zwierza"...

źródło: "onet wiadomości"

...z parku jurajskiego w takim choćby Solcu Kujawskim - pomyślałem nie nazbyt oryginalnie za przyczyną pewnie zbyt wczesnej pory (...)...

źródło: "Google Images"

...po raz kolejny niestosownie żarty sobie strojąc z państwowej części ciała Pospolitej - naszego pana Bronka, tego spod Krakowskiego Przedmieścia 46/48...

...a mimo to śpiąc i trawiąc regularnie... 

...ukojony błogostanem świadomości faktu kunsztownej neutralizacji nadwiślańskiej mutacji politycznego wirusa "eboli" przeprowadzonej sprawnie w cieniu medialnej wrzawy (...) przez rzeczywistych animatorów zdarzeń z pogranicza światów skazanych nieodwołalnie na współistnienie...

...odnotowuję sobie a Muzom ku pamięci okazjonalnie to, co zostało swego czasu przez pamiętnikarskie zaniedbanie pominięte...

...w oczekiwaniu obrazów kolejnych dni...

collage © by T.L.

...nie koniecznie zaraz tych, wirtualno agencyjnych, które w magicznym rytuale zapisu cyfrowego staram się upychać gdzieś na marginesie świadomości...

...a że z różnym skutkiem, to już temat na inne opowiadanie...

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

...czytając streszczenie analizy sytuacji na Bliskim Wschodzie...

...nadwiślańskiego eksperta Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, pana W. Lorenza zaprezentowane piórem Przemysława Henzla na stronie "Onetu Wiadomości pl"...

źródło: "Onet Wiadomości pl"

...aż minie korci, by zacytować niecenzuralne powiedzonko o muchach i trawce...

..ale pomny złożonych obietnic swoim Muzom i Aniołowi pomonologuję sobie nie inaczej, jak tylko niejako pozornie obocznie w temacie:

Bez wnikania w szczegóły wyznaczone cezurą praktycznej realizacji doktryny "ataku prewencyjnego" przeprowadzonego w Iraku (2003 rok) nie tylko przez US Army, ale i przy współudziale Brytyjczyków, Australijczyków i Polaków [!] nie wspominając o Kurdach (...)...

...który można uznać (...) za początek przez nikogo tak faktycznie już dziś niekontrolowanych zdarzeń wyznaczanych w kolejności tragedią Libii, Syrii, saharyjskich Tuaregów i Ukrainy...

...a w każdym razie niekontrolowanych na pewno przez ich bezpośrednich sprawców (USA i NATO)...

...w kontynuacji stanowiąc w żadnym razie nie urojone już, bezpośrednie zagrożenie dla Europy nie tylko w wymiarze gospodarczym, ale i militarnym (Ukraina)...

...wymuszając tym na jej (Europy) przywódcach ratowanie z tego kataklizmu politycznej megalomanii idącej w parze z niekompetencją, co można jeszcze uratować...

"Kanzlerin Merkel hat den baltischen Staaten eine stärkere Präsenz der Nato versprochen. Forderungen der Osteuropäer an eine permanente Stationierung von Bündnis-Soldaten erteilte sie beim Besuch in Lettland erneut eine Absage..." - źródło: "Spiegel Online Politik"

źródło: "dziennik pl"

...bez oglądania się na misjonarzy znad Potomac River wyprowadzających przeciwko swoim obywatelom na ulice miasta Gwardię Narodową...

 źródło: "The Washington Post"

...w demokratycznej formule dialogu prowadzonego z kimkolwiek o czymkolwiek...

"...On the one hand, Germans are disappointed by the Americans and their unceasing surveillance activities. At the same time, they have demonstrated a surprising level of sympathy for the Russians and their president, Vladimir Putin, in the Ukraine crisis. This raises the fundamental question of Germany's national identity. In the long run, Germans will have to decide which side they prefer..."

...i dalej...

"... Germany can make itself more independent of the United States. Schröder's refusal to become involved in the Iraq war was the right decision -- it was a signal that Germany, while remaining true to its alliances, is not willing to participate in a deluded policy based on lies that, as is evident today, has plunged an entire region into chaos..."

źródło: "Spiegel Online International"

...cytuję w wirtualnym monologu bez przesądzania...

...czy to będzie wydedukowane przy kontuarze baru przekłamanie ukraińskie...

źródło: "Blogger T.L."

...czy też dozbrajanie Kurdów, co jest akurat na pewno nie moim problemem, tylko pana  Recep Tayyip Erdoğana...

źródło: "The Wall Street Journal"

...jak nie dziś, to "jutro"...

...ale na pewno, jak amen w pacierzu...

...

czwartek, 12 czerwca 2014

...pomiędzy zabraniem głosu a daniem głosu...

...istnieje wprost gatunkowa różnica - cokolwiek to znaczy...

"...Lekarze, którzy podpisali ten dokument, chcieli w ten sposób zabrać głos w zakresie swojego światopoglądu - stwierdził Tomasz Latos z PiS..."

źródło: "onet wiadomości"

...bowiem Demokracja, ta pisana z dużej litery (a i ta, pisana z małej też), wielce szanowny panie jakiś tam, jest z istoty swojej definicji przezroczysta światopoglądowo w niestosowności jak i ostentacyjnie publicznych manifestacji seksualnie sprawnych inaczej, tak i deklaracji spisywanych w zakamarkach Jasnogórskiego sanktuarium lub gdziekolwiek indziej...

...co akurat w kwestii tego nieszczęsnego dokumentu zdefiniował anegdotycznie nie kto inny...

...jak sam Pan Bóg - kimkolwiek On jest - w wirtualnym monologu akurat z malarzem, a nie lekarzem, ale w temacie...

...Jan Styka, wzięty swego czasu malarz, próbował schlebiać Panu Bogu wyznaniem:

"Panie Boże, będę malował Cię na kolanach,

na co usłyszał z niebiesiech:

Styka, ty nie maluj mnie na kolanach, a maluj mnie dobrze..." (cytuję swobodnie z pamięci...)

...i bez znaczenia jest tu, czy faktycznie był to Styka, czy może Podkowiński...

Władysław Podkowiński, "Szał uniesień"  i Jan Styka "Christ"- źródło: "Google Images"

...mógł to być również jakiś sędzia, lekarz, prokurator, sądowy komornik, minister albo urzędnik napomniany w sprawowaniu obywatelskich powinności...

...piszę sobie a Muzom w nieustająco wirtualnym monologu egzystencjalno fenomenologicznym prowincjonalnego poety barowego...

"...nie pytając, bo i kogo ?.. dokąd ścieżki życia wiodą..." - photo i text by T.L.

:-(

środa, 11 czerwca 2014

...tak, jak kiedyś pisałem...

...o polskiej, endemicznej odmianie antysemityzmu...

źródło: "Post semantyczny z niemieckim KL Auschwitz- Birkenau w tle:"

...tak dziś piszę nie o jakiejś tam "Deklaracji wiary", która w obywatelskiej poprawności zachowań demokratyczno wspólnotowych z oczywistych powodów (...) obchodzi mnie tyle, co przysłowiowy "zeszłoroczny śnieg"...

...ile o naturalnej pochodnej zdziczałego, nadwiślańskiego antysemityzmu dającej się poprawnie zdefiniować pojęciem równie zdziczałej demokracji próbującej ustanowić tak zwane "prawo boskie" ponad prawem stanowionym, państwowym, na koniec przez zainteresowanych określanym "prawem ludzkim" w jednoznacznie pejoratywnym jego znaczeniu...

"...W deklaracji zapisano m.in. pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim oraz potrzebę "przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji"..."

źródło: "tvn24"

..."prawem boskim" w takim zastosowaniu i interpretacji będące niczym innym, jak fundamentem państwa religijnego na podobieństwo Iranu, Arabii Saudyjskiej, Afganistanu rządzonego przez Talibów, czy w końcu błąkającej się po świecie w poszukiwaniu swojej ziemi obiecanej Al-Qaedy...

...państwa dla którego nie ma miejsce w Zjednoczonej Europie, a po hipotetycznym z niej wystąpieniu (...) w Europie jako takiej również...

..."...i tu leży Urban pogrzebany" - jak mawiają wyznawcy Boga w Trójcy jedynego...

...bowiem brak kontroli nad zdarzeniami mającymi miejsce tu i teraz przez do tego w wyborach powszechnych powołanymi skutkuje miedzy innymi...

...faktycznym brakiem skuteczności na arenie międzynarodowej takiego choćby pana Radosława Sikorskiego, nadwiślańskiego ministra spraw zagranicznych, który bez wątpienia chciałby przecież być postrzeganym na salonach świata może nie akurat od razu za wielkiego, ale choćby za takiego zwykłego męża stanu...

...piszę sobie niespiesznie w wolnej chwili zainspirowany pewnym tekstem, którego tym razem z wielu powodów nie mam ochoty cytować i linkować, choć zgadzam się z zawartymi w nim opiniami...

...a już na pewno z tą, mówiącą o żadnej już współcześnie, politycznej użyteczności instytucji Rzymskokatolickiego Kościoła nie tylko dla euroatlantyckich partii lewicy i centrum...

...ale tych, prawicowych też, nie wyłączając z tej wyliczanki również odradzającej się skrajnej prawicy...

...dodając tylko od siebie, że szczególnie jej wiszącego u szyi na podobieństwo kamienia młyńskiego, co dla wielu nie jest pewnie jakimś szczególnie ważkim problemem i pewnie to ich nawet cieszy...

...ale są i tacy, dla których może nim być...

...a na pewno już jest w zdobyciu elektoratu pokolenia ludzi młodych, ukształtowanych światopoglądowo w czasach rozwartych (prawie) na oścież spiżowych bram Watykanu...

...elektoratu niezębnego przecież do odegrania jakiejkolwiek, znaczącej roli w kształtowaniu politycznej rzeczywistości...

...nie wspominając przy tym o pełni władzy do której z istoty dąży - a jeśli nie, to powinna - każda partia pod sztandarami takiej, czy też innej ideologi...

:-(

czwartek, 15 maja 2014

...w niezmiennie aktualnym temacie wyborów trzy cytaty zmoderowane...

...w oryginale datowane na październik 2007 roku...

„…ważne żeby pójść na wybory, mniej ważne na kogo głosować…”

Takie i podobne
(...) wypisują inteligenty z bożej łaski, obracając się w przestrzeni ogranych, czyli już nie aktualnych, pojęć w rodzaju „wewnętrzna emigracja…”.

Świadomie nie uczestnicząc w akcie wyborczym nigdzie nie emigruję, przeciwnie, manifestuję w ten sposób swoją obecność przez nieobecność. Wyrażam również skutecznie opinię nie o poszczególnych partiach, czy politykach, ale o całej klasie elit politycznych z awansu.

Dla jakości życia politycznego w Polsce bez znaczenia jest, kto wygra i będzie sprawował władzę, bowiem po ostatnich wyborach właściwie już wszyscy byli
(...) i teraz to już tylko możesz, jako wyborca, brać udział w takim, wyborczym „Kole fortuny”. Wszystkie numerki już były. Gramy dalej?

Konsekwencje?

Znacząca statystycznie absencja wyborcza będzie odpowiedzią na Kmicicowe:

„Kończ pan, wstydu oszczędź…”

Potem będzie następny rozdział napisany - mam nadzieję - przez nie odkryte jeszcze talenty polityczne. No bo przecież - jak mówią w telewizorni - jesteśmy
(...)* utalentowanym narodem i nikt nam nie podskoczy.

*(kiedyś wulgaryzm, dziś zwrot używany „na salonach” przez elity wszelkiej maści)


źródło: "Wordpress"- available only to members

...i kolejny...

"Świadoma absencja przy urnie wyborczej to nic innego, jak udział w wyborach. Pewnie, że nie taki, jakiego oczekują (...), ale spełnia kryteria aktu wyborczego: Wyborca dokonuje świadomego wyboru.

Zwróć uwagę na akcenty:
(Żywotnie zainteresowani) nawołują do „…wzięcia udziału…”, a nie do „wyboru”. Niby drobiazg, zagłuszany szumem medialnym i wrzaskiem kandydatów (...), ale jakże istotny, albo idziesz, jak baran do rzeźni, albo następnego dnia budzisz się z pewnością swojej odporności na prymitywne, tandetne manipulacje socjotechniczne.

Co to znaczy? Myślisz Kwiatuszku, samodzielnie myślisz…

Gdybyś wiedziała, jak wielu tego nienawidzi, ilu to przeraża… Uwierz, gdyby mogli, to zabronili by samodzielnego myślenia ustawowo…"


źródło: "Wordpress"- available only to members 

...domknięty treścią trzeciego...

"…obowiązek nie zwalnia z odpowiedzialności, przeciwnie, odpowiedzialność jest częścią obowiązku i odwrotnie.

Nie słuchaj więc nawoływań politycznych awanturników, idiotów obleczonych w powagę urzędniczych funkcji i innych, samozwańczych autorytetów, do obowiązkowego udziału w wyborach, bez Twojej bowiem obecności przy urnie wyborczej oni nie istnieją, znikają jak koszmar senny znika w świetle dnia.

Wybory to - po pierwsze - odpowiedzialność, potem obowiązek.

Bywają takie okoliczności w dziejach narodu, które zobowiązują wręcz do ignorowania konstytucyjnych procedur. Jest to właściwie jedyny, pokojowy i skuteczny sposób dobitnego wyartykułowania społecznej opinii o politykach. Im w końcu jest obojętne jak zagłosujesz, tak jak jest im obojętne w jakiej partii akurat są, ważne byś oddał głos, możesz nawet oddać głos nieważny, byle by był…

To oczywiste, że ktoś będzie głosował, ale nawet skończony kretyn wybrany przez garstkę obywateli będzie ograniczony w sprawowaniu władzy świadomością istnienia –wyrażonego absencją wyborczą- totalnego, sytuacyjnego, obywatelskiego indyferentyzmu politycznego.

Kilkadziesiąt lat temu taka postawa obywatelska była „odrobinę” ryzykowna, mogła bowiem sprowokować niekorzystny dla losów państwa ciąg zdarzeń, dziś może tylko przyspieszyć nieuchronne, pozytywne dla obywateli Zjednoczonej Europy zmiany…"


źródło: "Wordpress"- available only to members

...w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego na marginesie...

"...I dlatego mówisz o swojej ewentualnej emigracji z Polski?

Jeszcze się nie pakuję, ale każdy rozsądnie myślący człowiek powinien rozpatrywać taką ewentualność..."


źródło: "onet wiadomości"

...z przywołaniem...

źródło: "Blogger T.L."

...sobie a Muzom, acz nie tak w odosobnieniu, jak by się mogło w pozorze wydawać nie jednemu...

źródło: "Wiadomości 24 pl"

collage by T.L. z postu "Aż strach pomyśleć, że..."

piątek, 29 listopada 2013

Krótki wykład o fenomenologii i kleptokracji...

...w pewnym zobowiązaniu...

"...Metoda fenomenologiczna polega na opisie i oglądzie tego, co bezpośrednio jest dane. Jest to metoda filozofowania, która odbiega od codziennych sposobów orientowania się w rzeczywistości. Podejście fenomenologiczne różni się od naturalnego nastawienia bezzałożeniowością..." - źródło: "Wikipedia"

...natomiast kleptokracja to...

"...(gr. kléptein kraść, kratein rządzić; dosł. rządy złodziei) – nieformalne, pejoratywne określenie formy skrajnie skorumpowanych rządów.

Kleptokracja - rządy złodziei (gr. kléptein kraść, kratein rządzić) jest określeniem stosowanym dla formy rządów, które traktują sprawowanie władzy jako środek do powiększenia osobistego bogactwa i wpływów politycznych poprzez sprzeniewierzenia państwowych środków ze szkodą dla społeczeństwa, często wykorzystując do tego kolejne obciążenia finansowe obywateli, pranie pieniędzy, zawłaszczanie majątku narodowego, a następnie gromadząc zdobyte w ten sposób środki na tajnych kontach bankowych. Kleptokracja nie jest oficjalna formą rządów w przeciwieństwie np. do demokracji, teokracji czy monarchii, a jedynie pejoratywnym określeniem systematycznego wykorzystywania publicznych środków przez osoby sprawujące władze..."
źródło: "Antykorupcja edu pl"*

...w praktyce wirtualnych monologów poety barowego sobie a Muzom przy porannym kubku kawy obie razem zawarte przykładowo w takim choćby obrazie...

"...Mimo tego, że Gosiewska w 2010 roku pracując w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, zarobiła 113 tys. zł i pobierała dietę radnej warszawskiej dzielnicy Wola (24 tys. zł), po katastrofie smoleńskiej, tak jak bliscy wszystkich ofiar, otrzymała wsparcie od rządu w wysokości 40 tys. zł. Wypłacono jej również 100 tys. zł z polisy ubezpieczeniowej Sejmu. Dodatkowo premier Donald Tusk przyznał renty specjalne jej dzieciom, po 2 tys. zł miesięcznie..."

źródło: "Gazeta Wyborcza" via "onet wiadomości"

...z znamiennym akcencikiem...

"..."...Dodał (mec. Bartosz Kownackiteż, że rodziny, które reprezentuje, są "oburzone upublicznieniem tej informacji"...

źródło: "Blogger T.L."

...domkniętym ramą kolejnego cytatu...

"...W 1998 r. uchwalona została z inicjatywy niesławnej pamięci koalicji AWS-UW ustawa o rentach i emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W art. 82 tej ustawy przewidziano, ze Prezes Rady Ministrów może przyznawać \"w szczególnie uzasadnionych przypadkach\", emerytury i renty na warunkach i w wysokości innej niż określone w tej ustawie. Po wrześniowych wyborach wyszło na jaw, że na tej podstawie były premier, J. Buzek, przyznał szeregowi prominentnych polityków prawicy emerytury bądź renty wyjątkowe. 

Cytowany wyżej przepis pozostaje w rażącej sprzeczności z konstytucją. Godzi w zasadę równości obywateli wobec prawa (art. 32), narusza jaskrawo poczucie sprawiedliwości społecznej (art. 2) oraz łamie fundamentalną zasadę państwa prawnego, według której władza wykonawcza (rząd) nie może kreować mocą własnego, w pełni swobodnego uznania, jakichkolwiek praw obywateli..."

źródło: "Tygodnik Przegląd"

...zatytułowanego...

...nie inaczej, jak właśnie "Portret zbiorowy mentalnych powinowatych żniwiarzy z Treblinki"...

...co zdaniem prowincjonalnego poety barowego brzmi mimo wszystko lepiej od tłumaczenia wprost z greckiego na polski "kléptein" i "kratein" w jakimkolwiek tekście spod jego pióra wymieniającym w treści z imienia i nazwiska któregokolwiek senatora, posła lub ministra III Pospolitej...

* 7 czerwca 2014 odnotowuję, że linkowany wpis został przez autorów strony prawdopodobnie usunięty - adres antykorupcja.edu.pl przekierowywany jest na antykorupcja.gov.pl , gdzie...


źródło: "antykorupcja gov pl"

:-(

środa, 18 września 2013

Poeta barowy vs. Steve Forbes w wirtualnym monologu o finansach:

"...The ghosts of Stalin and Lenin must be smiling..." - pisze Steve Forbes osobiście:

źródło: "Forbes"

Na co ja doświadczony kilkudziesięcioma już latami życia odpowiem, że z dwojga złego wolę uśmiech Lenina albo Stalina od rechotu Bernarda Madoffa...

...pomijając przy tym wcale nie marginalną uwagę, że jak i Stalin, tak i Gomułka (w znaczeniu Rosja, Polska, Węgry i pozostali na tym bożym świecie nie tylko spod internacjonalnego szyldu Sierpa i Młota) pospłacali na bieżąco wszystkie swoje długi, choć tak po prawdzie gdyby chcieli, to by nie musieli...

...biorąc przykład z Wuja Sama, który na formalny tekst wierzycieli "sprawdzam" odstąpił w 1971 roku od parytetu wymienialności dolara na złoto doprowadzając tym do załamania względnego ładu światowego systemu monetarnego funkcjonującego od 1944 roku w ramach "umowy z Bretton Woods" z wszystkimi tego stanu rzeczy konsekwencjami trwającymi nieprzerwanie po dzień dzisiejszy wszędzie tam, gdzie za autorytety uchodzą podobni i Bernarda Madoffa, i Steve Forbes'a...

...i tylko dziękować Bogu - kimkolwiek On jest - że tej przestrzeni współcześnie już tylko tyle, ile w pierwszym, lepszym ogrodzie zoologicznym ma wybieg jakiegoś egzotycznego padlinożercy.


środa, 20 marca 2013

W mainstreamowej bezczelności:

"Nie warto udawać mądrego, kiedy ma się wiedzę, której ci, którzy decyzję podejmowali, mieć nie mogli - powiedział Tusk." 

źródło: "tvn24"

No to w takim razie czym jest podejmowanie decyzji bez dostatecznej wiedzy ?..

...zapytam retorycznie z pominięciem faktu podejmowania jej nie w skali osobistej, a państwa i narodu.

Co do reszty wypowiedzi wielce szanownego pana PM Pospolitej, Donalda Tuska, to nie po to piszę dzień po dniu kolejne posty, by przyjąć z pokorą za prawdę objawioną wierutną bzdurę, bowiem:

Wszystko, co wydarzyło się w ciągu ubiegłych lat było do przewidzenia, a już na pewno to, co wydarzyło się tu, nad Wisłą, w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie też, kropka.

I w żadnym razie nie jest usprawiedliwieniem w dziecinnym tłumaczeniu, że nie w gabinetach nadwiślańskich polityków z niespodziewanego awansu społecznego...

...bowiem przy kontuarach barów to i owszem, o czym zaświadcza kilkaset już wpisów tu, a i setki w virtualu gdzie indziej, sięgając treścią w okolicę 2007 roku, co pozostawiam bez zbędnego w tych okolicznościach komentarza w mainstreamowej bezczelności.