Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WoS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WoS. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 lipca 2014

...w przypomnieniu sobie a Muzom...

..."idąc rakiem" wzorem Güntera Grassa...

źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

"…Konkordat z roku 1925 stanowi, że mianowani przez papieża biskupi składają przysięgę wierności na ręce prezydenta II RP* i ma on prawo zakwestionować mianowanie…

ARTYKUŁ XII. K o n k o r d a t u pomiędzy Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską, podpisany w Rzymie dn. 10 lutego 1925 r.

"...Ordynariusze powyżsi, przed objęciem swych czynności, złożą na ręce Prezydenta Rzeczypospolitej przysięgę wierności według formuły następującej: "Przed Bogiem i na Święte Ewangelje przysięgam i obiecuję, jak przystoi Biskupowi, wierność Rzeczypospolitej Polskiej. Przysięgam i obiecuję, iż z zupełną lojalnością szanować będę Rząd, ustanowiony Konstytucja, i że sprawię, aby go szanowało moje duchowieństwo. Przysięgam i obiecuję poza tem, że nie będę uczestniczył w żadnym porozumieniu, ani nie będę obecny przy żadnych naradach, któreby mogły przynieść szkodę Państwu Polskiemu lub porządkowi publicznemu. Nie pozwolę memu duchowieństwu uczestniczyć w takich poczynaniach. Dbając o dobro i interes Państwa, będę się starał o uchylenie od niego wszelkich niebezpieczeństw, o których wiedziałbym, że mu grożą..." - źródło: "Wikiźródła"

"…ten z 1993 w artykule 7... 


źródło: "ISAP"

...nawet nie próbuje stwarzać pozoru powagi, majestatu i nadrzędności państwa, chyba że za takie uznamy jakieś niedookreślone popiskiwanie w punkcie 4 dodane prawdopodobnie w odruchu potrzeby zachowania poprawności dyplomatycznej przez stronę kościelną…

źródło: "TOK FM PL"

…w sposób oczywisty wychodzi na to, że sprawujący władzę w kraju nadwiślańskim nie są spadkobiercami II Rzeczypospolitej…

źródło: "Wordpress" - available only to members

… a jeśli już są kontynuatorami czegokolwiek z przeszłości, to na pewno będą to oszołomy, idioci i wariaci w rodzaju Okulickiego i jemu podobnych (...) szastających losami dziesiątków tysięcy – a w przypadku miłościwie nam panujących odpadów społecznych po bywszym PRLu wręcz milionów – współrodaków w imię zaspokojenia swoich ambicji, rojeń i skrywanych skrzętnie dewiacji…

…z przykrością stwierdzam, że moja pogarda dla majestatu i instytucji państwa daleka jest od klinicznej patologii…

…gdyby tak było, to spał bym spokojnie wyciszony jakimś psychotropem, wąchał kwiatki, w końcu może bym się powiesił…"
- źródło: "Wordpress "- available only to members, post datowany na sierpień 2009 roku

(...)...

niedziela, 6 lipca 2014

...wpis weekendowy w delikatnej materii...

...odnotowany w kolejności zdarzeń:

...odeszła zgubna, nieślubna i niekochana dziewczyna jednorazowa przy kontuarze baru w sobotnią noc poznana...
...odeszła nad ranem na obcasikach stuku puk o bruk dziewczyna niekochana, zasmucająco sama tym stuku puk o bruk nad ranem...

...a ja - cóż; w Internetowy busz...

źródło: "fronda pl Portal Poświęcony"

...sobie a Muzom przypomnieniem współczesnej istoty świętości wynoszącej na ołtarze Kościoła Rzymskokatolickiego tego godnych...

"A new study by Canadian academics says Mother Teresa was a product of hype who housed the poor and sick in shoddy conditions, despite her access to a fortune..."

...i dalej...

"...The Times of India, reporting on the controversial essay, wrote that the authors asserted Mother Teresa saw beauty in the downtrodden's suffering and was far more willing to pray for them than provide practical medical care..."

...kończąc stosownie retorycznym...

"... “Given the parsimonious management of Mother Teresa's works, one may ask where the millions of dollars for the poorest of the poor have gone?”... - źródło: "The Huffington Post"

...w kontynuacji zapisem prowincjusza...

źródło: "Blogger T.L."

...nie zapominając przy tym, że życie doczesne śmiertelnika na tym padole łez i cierpienia to w żadnym razie nie Raj jeszcze, a pierwszy i zarazem ostatni etap w drodze do niego...

...etap, który można pokonać jadąc na Sąd Ostateczny bydlęcym wagonem, albo osobowym Pullmanem...

...w obywatelskim, wolnym wyborze...

źródło: "dziennik pl"

...za który tylko dziękować Bogu kimkolwiek On jest...

źródło: "Short post w kwestii katastrofy humanitarnej i zbrodni zdrady racji stanu:"

...

piątek, 4 lipca 2014

..."bal na Titanicu", czy też może tylko...

..."chodzony na spacerniaku" ?..

...szukam stosownych do - mimo wszystko - weekendowego już nastroju sytuacyjnych porównań w wirtualnym monologu...

źródło: "Gazeta pl" - w kontynuacji treści poprzedniego wpisu...

"...- To jest dziecko, które nie ma połowy głowy, ma mózg na wierzchu, ma wiszącą gałkę oczną, ma rozszczep całej twarzy, nie ma mózgu w środku i będzie umierało przez najbliższy miesiąc albo dwa, bo ma zdrowe serce i zdrowe płuca, aż umrze w końcu z powodu jakiegoś zakażenia. A kobieta, która urodziła to dziecko musiała mieć zrobione cięcie cesarskie. To jest sukces prof. Chazana - powiedział Dębski..."

źródło: "Wirtualna Polska"

...poprzestając na swoich odnotowaniach równoważących w intencjach "listę Wildsteina" i archiwalne fiszki IPN osób uznanych przez współczesnych reprezentantów elit Pospolitej za wrogów państwa i narodu...

źródło: "Blogger T.L."

...w nieustającej trosce o dobre trawienie, bo w żadnym już razie nie napiszę, że w patriotycznej powinności, z której czuję się przez wzgląd na okoliczności ostatecznie zwolnionym...

"Wanted: Bogdan Chazan" - collage by T.L.

...nie inaczej, jak tylko w monologu...

collage by T.L.

...prowincjonalnego poety barowego...

© by T.L.

...nucąc przy tym pospołu z panem Niemenem...



...sobie a Muzom...

czwartek, 3 lipca 2014

...Bogdan Chazan uważa, że...

"...Klauzula sumienia nie jest czymś, co nadaje prawo stanowione, jest wyrazem wolności każdego z nas. Wszyscy mamy sumienie – powiedział prof. Bogdan Chazan na antenie TVP Info..."

źródło: "TVP INFO"

...przywołując przy tym publicznie w demagogicznej uzurpacji procedurę nieposłuszeństwa obywatelskiego...

źródło: "Tok FM pl"

...do czego nie ma w żadnym razie już prawa...

...prawa, którego swoim postępowaniem nie inaczej, jak sam się pozbawił...

...bowiem wprost z urzędu przestaje być obywatelem ten, kto stawia swoje prawo do wolności ponad prawem opisanym granicami państwa dosłownie i w przenośni...

...z tej prostej przyczyny, że to już nie demokracja, a anarchia...

...tym bardziej godna napiętnowania i zdecydowanej reakcji instytucji państwa stojących na straży ładu i bezpieczeństwa narodowego, bo manifestowana w świetle medialnych jupiterów przez osobę publiczną, dyrektora szpitala powołanego na to stanowisko przez prezydenta miasta Warszawy (jeśli się nie mylę)...

...w żadnym razie jeszcze tymczasem nie przez Episkopat Polski, czy też Stolicę Apostolską, choć czy również nie przez jakąś katakumbową agenturę Kościoła, który mieni się być "Powszechnym" *, to nie jestem tego tak do końca pewien...

źródło j.w.

...ale dzięki Bogu - kimkolwiek On jest - to nie moje zmartwienie...

...a zagubionych już kompletnie pokoleń nadwiślańskich Pampersów i Siuśmajtek, którym przyjdzie niezadługo żyć jeśli się w porę nie opamiętają w rzeczywistości, przy której powstały właśnie na dniach pod sztandarami Al-Qaeda Kalifat Islamski będzie się jawił na podobieństwo rajskiej krainy (jeśli przetrwa, ale to już temat na inne opowiadanie)...

...przesada ?..

...jeśli nawet, to tylko pozorna...

:-(

* "Kościół katolicki posiada następujące cechy: jest „Jeden, święty, powszechny, (czyli katolicki) i Apostolski”. (...) Na świecie jest wiele kościołów, ale tylko nasz jeden został stworzony przez Boga Stwórcę, a nie jak inne przez ludzi. (...) Chrystus porównuje Kościół do sakramentu małżeństwa. Małżeństwo jest jedno, niepowtarzalne i nierozerwalne- tak jak nasz Kościół..." - źródło: "ściąga pl"

...post scriptum:

"Boleję nad tym, że szpital dostał karę - powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz, komentując postanowienie Narodowego Funduszu Zdrowia o ukaraniu karą finansową szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie..."

źródło: "Wprost"

...i dalej...

"... Prezydent Warszawy powiedziała, że szpital złoży odwołanie od decyzji NFZ..." - źródło j.w.


czwartek, 19 czerwca 2014

...wpis w żadnym razie nie ewangeliczny...

...jakby można było sądzić przez wzgląd na celebrowane dzisiaj przez moich nadwiślańskich współobywateli, rzymskich katolików, święto Bożego Ciała...

"...Przy okazji ujawnienia afery PRISM przez Edwarda Snowdena, znaczna część opinii publicznej, polityków, a także dziennikarzy uznała, że zasługuje na surowa karę, bo zdradził swoje państwo, a lojalność wobec państwa jest najważniejszą powinnością obywatela..."

...i dalej...

"...Trybunał w Strasburgu wielokrotnie wypowiadał się o granicach ochrony dziennikarskich źródeł informacji, w tym, o ochronie materiałów, które mogłyby te informacje zawierać. Generalnie linia orzecznicza jest taka, że pierwszeństwo ma ochrona źródeł, "chyba że jej przełamanie zostało usprawiedliwione istnieniem nadrzędnej potrzeby w interesie publicznym".

źródło: "Gazeta Wyborcza pl"


...w marginalnym dopełnieniu odautorskim zapisem, że...

...istotą  afery "Watergate" nie była treść podsłuchów, a posługiwanie się nim w końcowym efekcie nie inaczej, jak na (ponadpartyjną) szkodę Państwa pisanego z dużej litery...

...ostatecznie skutkując zabójczą deformacją demokracji poprzez kreację demona "czwartej władzy"...

...władzy, której reprezentanci nie pochodzą przecież ani z obywatelskich wyborów, nie są też ustanawiani przez sprawujących rządy pochodnych tej procedurze...

...mimo to stawiający się w uzurpacji ponad prawem boskim, zwyczajowym i tym stanowionym też rozsadzaniem i przesądzaniem o losach jednostek i milionów...

...w wymiarze lokalnym...

"...jest niczym innym, jak zbrodnią publicystycznego samosądu dokonanego nie tylko na tej nieszczęsnej "Ewie T." (...) w nieustającym "tańcu Chochoła" mentalnie powinowatych "żniwiarzom z Treblinki" odpadom po bywszym PRLu robiącym dziś w tej nieszczęsnej Pospolitej za wszelkiego rodzaju autorytety..."


...i globalnym...

"...The Sunday Times has blood on its hands..."

źródło: "...bo to się zwykle tak zaczyna:" by T.L.

...
:-(

czwartek, 12 czerwca 2014

...pomiędzy zabraniem głosu a daniem głosu...

...istnieje wprost gatunkowa różnica - cokolwiek to znaczy...

"...Lekarze, którzy podpisali ten dokument, chcieli w ten sposób zabrać głos w zakresie swojego światopoglądu - stwierdził Tomasz Latos z PiS..."

źródło: "onet wiadomości"

...bowiem Demokracja, ta pisana z dużej litery (a i ta, pisana z małej też), wielce szanowny panie jakiś tam, jest z istoty swojej definicji przezroczysta światopoglądowo w niestosowności jak i ostentacyjnie publicznych manifestacji seksualnie sprawnych inaczej, tak i deklaracji spisywanych w zakamarkach Jasnogórskiego sanktuarium lub gdziekolwiek indziej...

...co akurat w kwestii tego nieszczęsnego dokumentu zdefiniował anegdotycznie nie kto inny...

...jak sam Pan Bóg - kimkolwiek On jest - w wirtualnym monologu akurat z malarzem, a nie lekarzem, ale w temacie...

...Jan Styka, wzięty swego czasu malarz, próbował schlebiać Panu Bogu wyznaniem:

"Panie Boże, będę malował Cię na kolanach,

na co usłyszał z niebiesiech:

Styka, ty nie maluj mnie na kolanach, a maluj mnie dobrze..." (cytuję swobodnie z pamięci...)

...i bez znaczenia jest tu, czy faktycznie był to Styka, czy może Podkowiński...

Władysław Podkowiński, "Szał uniesień"  i Jan Styka "Christ"- źródło: "Google Images"

...mógł to być również jakiś sędzia, lekarz, prokurator, sądowy komornik, minister albo urzędnik napomniany w sprawowaniu obywatelskich powinności...

...piszę sobie a Muzom w nieustająco wirtualnym monologu egzystencjalno fenomenologicznym prowincjonalnego poety barowego...

"...nie pytając, bo i kogo ?.. dokąd ścieżki życia wiodą..." - photo i text by T.L.

:-(

czwartek, 29 maja 2014

...nie po to, by komuś sprawić przykrość...

...a już na pewno nie polskim żołnierzom przy okazji obchodzonego dziś przez nich święta "Dnia Weterana Działań poza Granicami Państwa"...

...tylko dla jasności w kontynuacji obywatelskiego monologu...

źródło: "Blogger T.L."

...piszę na marginesie rozmowy starszego chorążego, Tomasza Kloca z panią Kamilą Terpiał-Szubartowicz, że...

"...Wysyła nas polski prezydent, polski rząd i zarazem polskie społeczeństwo - tłumaczy Kloc..."

źródło: "Polskie Radio pl"

...problem tkwi w szczególe "...i zarazem polskie społeczeństwo..."...

...bowiem tak, jak i w 1968 roku to nie polskie matki i ojcowie, siostry i bracia, nie wspominając o kumplach z ulicy, wysyłali swoich synów - wtedy żołnierzy z poboru powszechnego - do Czechosłowacji...

...tak i dziś to nie my, obywatele wysyłamy ich gdziekolwiek, choć z pozoru konstytucyjnego mogło by się wydawać, że tak jest...

...dlatego wypada i należy mieć pretensję do swoich bezpośrednich mocodawców, a i współcześnie pracodawców...

...tym bardziej, że - fakt - traktują was nie najlepiej...

"- Ja bym nie użył stwierdzenia, że armia ma swoich bohaterów. To przegięcie. Nikt nie robi z nich bohaterów, bo wszyscy mamy świadomość, że tam (w Nangar Khel - red.) doszło do tragicznego wydarzenia. Zginęli cywile, zupełnie niewinni. To nie mogą być bohaterowie - mówił w radiu TOK FM Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego..."

źródło: "Dzień weterana", czyli neo lekcja WoS:" - "Blogger T.L."

...ale w końcu przecież nie tylko was...

...a Nas wszystkich po równo (...)...

...choć "...nie tak miało być..." - z czym zgoda...

:-(

środa, 14 maja 2014

O czym pisali poeci barowi w 2007 roku ?..

...oczywiście, że o tym samym, bo o czymże by innym...

źródło: "Wordpress" - available only to members

...niezmiennie od lat po dzień dzisiejszy...

pan Czesław, sopocki "Parasolnik"(lata '60-'70 ubiegłego) wieku vs. austriacka "Conchita Wurst "(2014 r.) - collage by T.L.

Krzysztof Komeda vs. Leszek Możdżer - collage by T.L. 

Daniel Passent vs. Mariusz Szczygieł - collage by T.L.
(...)

...i nie jest to wbrew pozorom sentymentalna podróż do przeszłości...

...a rzetelny wykład fenomenologiczny prowincjonalnego poety barowego w temacie "WoS", czyli wiedzy o społeczeństwie, napisany w języku pinterestianskim w docenieniu jego waloru praktycznej jednoznaczności i zwięzłości przekazu...

...piszę świadom, że i nawet on jest współcześnie nieczytelny dla aż nazbyt wielu...

...ale to po prawdzie nie moje zmartwienie, nie do nich i dla nich bowiem piszę, a o nich...

...podążając w mainstreamowej  poprawności śladem doktora Leona Bergera* z serialu "Komisarz Alex"...

:-(

* "dr Leon Berger – patolog policyjny, z charakteru zimny i nieprzyjemny, swoim wyglądem, czarnym humorem i zafascynowaniem ludzkimi zwłokami, budzi wśród wszystkich grozę. Prosektorium jest jego nieodłączną częścią życia - tam je, sypia, oraz zagłębia się w lekturze..." - źródło: "Wikipedia"


piątek, 18 kwietnia 2014

...odwzajemnając świąteczne życzenia...

...datowane publikacją nie inaczej, jak na Wielki Piątek tego roku...

"- Minimum tego, co powinno być zrobione, to oznaczenie grobów osób odpowiadających za zbrodnie okresu komunistycznego przez tablice informacyjne - powiedział na antenie RMF FM szef IPN Łukasz Kamiński. - A najlepiej byłoby, gdyby tych grobów w ogóle tam nie było - dodał..."

źródło: "metro msn"

...i dalej...

"...- Kwestia spoczynku przywódców PRL w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie to problem. Obecne pokolenia wiedzą jeszcze, kim byli ci ludzie, ale musimy pamiętać, że za sto lat Polakom może być trudno odróżnić pochowanych obok siebie w Alei Zasłużonych żołnierzy AK czy powstańców styczniowych od oficjeli państwa komunistycznego - powiedział Kamiński w Kontrwywiadzie RMF FM." - źródło j.w.

...sięgam do archiwalnych wpisów prowincjonalnego poety barowego...

"...Nie wiem, ale już słyszę odgłosy nadciągającej watahy kreatur gotowych zająć wolne miejsca w szeregu przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Wyobraźnia kreuje obrazy obwisłych wymion pseudoweteranek, gotowych przyjąć w objęcia kolekcje orderów i odznaczeń, dopełnionych finansową rekompensatą za utratę dziewictwa z sekretarzem P.O.P. Obok tych, co dawały dupy za wolną Polskę, stoją pseudokombatanci wspierając pokrytymi lakierem obłudy laskami katolicyzmu swoje zdezelowane protezy zasad, norm i zachowań. 

…póki my żyjemy! –śpiewają..."
- źródło: "Blogger T.L."

...w wirtualnej zadumie nad przesłaniem zawartym w symbolu Grobu Pańskiego i Jego Zmartwychwstania...

"Tragiczni bohaterowie odchodzą w ciszy.

Ci z A.K., z A.L., z N.S.Z. i B.CH, ci od generała Andersa, Maczka i Świerczewskiego….

Historia dla nich była wyrodną matką…

W moim mikrokosmosie zajmują poczesne miejsce. Pisząc te słowa, uświadamiam sobie, jak wiele im zawdzięczam…

Pan z Wami, Bezimienni, kimkolwiek On jest…

Kombatant, weteran… Brzmi ślicznie, pachnie jak rozgrzana upalnym, lipcowym słońcem łąka…

(...)

Dlaczego przemijanie ma to do siebie, że przemijają rzeczy piękne? Dlaczego pustkę po ślicznościach wypełnia szpetota, karłowatość, małość, nicość?"
- źródło: post zatytułowany "Dzień weterana", czyli neo lekcja WoS:"

...sobie a Muzom...

:-(

czwartek, 21 listopada 2013

Barowy wykład w temacie WoS...

...na przykładzie linczu dokonanego przez reportera* "Gazety Wyborczej" na swojej współobywatelce przy pełnej aprobacie elit sprawujących władzę w Pospolitej i  poklasku nadwiślańskiej gawiedzi...

źródło: "TVP INFO"

...z niezbędnym przypomnieniem mniej zorientowanym, czym w istocie jest instytucja zamazania (zatarcia) kary sięgająca swoim rodowodem przełomu XIX i XX wieku...

...czyli czasu apogeum sprawności intelektualnej kręgu cywilizacji europejskiej w tym wypadku zmieniającym nie tak znowu bezinteresownie (...), jak by to się mogło pozornie wydawać optykę postrzegania kary nie jako zemsty i dozgonnego napiętnowania skazańca, a uznania jej za proces resocjalizacji w próbie przywrócenia społeczeństwu przestępcy (...)...

...czego faktycznie tylko czysto umownym, administracyjno prawnym ukoronowaniem stała się procedura "zatarcia odbytej kary", bowiem jej fizyczne zapisy istnieją nadal dostępne upoważnionym i zainteresowanym z urzędu instytucjom państwa w szczególnych procedurach weryfikacyjnych (...)...

...do przeprowadzenia których kto, jak kto, ale żaden reporter jakiejkolwiek gazety na świecie na pewno nie jest upoważniony, choć co poniektórym w Nadwiślańskiej Prowincji tak się wydaje...

...ale wracając do tematu, to...

...nie czuję się na tyle kompetentny, by autorytatywnie rozstrzygać o globalnej w skali państw skuteczności tego mechanizmu, ale z racji wieku mogę pokusić się o uznanie jej w wielu znanych akurat mnie osobiście przypadkach za praktyczną i skuteczną...

...co wydaje się być również prawdziwe w świetle dostępnych informacji w odniesieniu do ofiary reportera "Gazety Wyborczej"...

...i pozwala uznać za racjonalną jej reakcję w pełnym zaufaniu do państwa, jego instytucji i porządku prawnego...

...które wszystkie razem i każde z osobna w tym przypadku sromotnie zawiodły...

...na kuriozalny element tej sprawy, jeśli nie kodeksowo, to obywatelsko będący niczym innym, jak...

...szantażem zawartym w adresowanym do niej przesłaniu autorstwa Mariusza Szczygła...

"...Pół roku temu poinformowałem ją, że przygotowuję reportaż, i że on powstanie. Napisałem, że niedopuszczalne jest, aby była ekspertką MEN i nauczycielką. Nic z tym nie zrobiła.

Poczekałem na koniec roku szkolnego, żeby mogła wycofać się ze szkoły, nie zaburzając uczniom toku nauczania i przejść na emeryturę.

Co jeszcze mogłem dla Ewy T. zrobić? " (źródło: "Gazeta Wyborcza pl" )

...piszę tym razem już tylko sobie a Muzom w pewności, że z większym zaufaniem powierzył bym swoje dziecko doświadczonej przez Los dzieciobójczyni godnej pióra mistrza tragedii greckiej...

...niż współczesnej familolożce...

z pewnego serwisu społecznościowego adresowanego do profesjonalistów wzięte z oczywistym pominięciem linkowania

...albo urzędniczce odbierającej bezkarnie dziecko matce za przysłowiowe już "okruszki na stole"...


źródło: "Gazeta Wyborcza PL"

...brak łazienki, osobnego pokoju, samochodu albo tylko dlatego, że oboje rodziców nie mają pracy...

"...Jest uczniem Hanny Krall (...) Według Kapuścińskiego i Krall podstawowym obowiązkiem reportera jest zrozumieć, a nie oceniać. Szczygieł o tym pamięta..."  - źródło: "CULTURE PL"

:-(

w uzupełnieniu dzisiejszego wpisu "I nie wodź nas na pokuszenie...

czwartek, 17 października 2013

Z archiwum poetów barowych wzięte...

...i choć napisane w innym kontekście formalnym, to w istocie definicji problemu godne zacytowania przy każdej okazji opisu nadwiślańskiej rzeczywistości - tu zagubienia w mrocznych meandrach współczesności studenta Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, Jerzego Szumczyka i jego rówieśników bezrefleksyjnie ufającym mistrzom i wszelkiego rodzaju innym uzurpatorom w żadnym razie nie godnych zaufania (cytatem w sytuacyjnej adaptacji):

źródło: "Wordpress" - wpis datowany na styczeń 2011 roku (available only to members)

"Problem Pampersiku nie w rodzaju systemu emerytalnego systemu edukacji, bowiem każdy, możliwy, przyjęty w Niemczech, albo Szwecji, albo gdziekolwiek indziej funkcjonowałby poprawnie, mniej lub bardziej efektywne…

…problem Pampersiku w braku wiarygodności państwa, czyli jego, wszelkiego rodzaju elit, począwszy od politycznych, a skończywszy na gospodarczych, czego dziś, po dwudziestu latach sprawowania przez onych przewodnictwa nie trzeba w jakiś, szczególny sposób, udowadniać, trudniej natomiast, jeśli wręcz jest to niemożliwe, znaleźć przykład ich kompetencji i sukcesu (…)…

…………………………………………………………………………………..

 (…)…

…………………………………………………………………………………..

Z stwierdzeniem czy babcia jeszcze żyje, czy już umarła, zazwyczaj nikt nie ma problemu, co formalnie potwierdza wezwany na tą okoliczność lekarz…

…i jeszcze do niedawna tak było z państwami, narodami z tą, wcale nie drobną różnicą, że je zawsze można reanimować, utrzymać przy życiu bez względu na przypadłości, które je trapią, do czego z podziału ról społecznych wyznaczona jest tak zwana klasa średnia…

…nauczyciele, urzędnicy, sędziowie, prokuratorzy, wojskowi, naukowcy, pisarze, aktorzy a i przedsiębiorcy też, że nie wspomnę o dziennikarzach wszelkiej maści…

…klasa średnia przy spełnieniu warunku immanentności poczucia odpowiedzialności i kompetencji, którego brak dycholandzkim elitom z urodzenia, wywodzącym, dziś już w sposób aż nazbyt czytelny, swoje mentalne rodowody z pokoleń dosłownie cmentarnych hien nekropolii Treblinki, Brzezinki, Bełżca, lub przenośni setek miasteczek i miast rozgrabionych przy każdej, nadarzającej się okazji (…), pokoleń oprawców współobywateli pochodzenia litewskiego, ukraińskiego, żydowskiego, kaszubskiego, śląskiego, łemkowskiego, niemieckiego bez chwili refleksji, zawstydzenia…

…przeciwnie, bo w nieustającej euforii słusznych racji, powinności, wręcz patriotyzmu…

…z nieuniknioną pochodną tego stanu dającą się opisać oczywistymi przykładami choćby kilkunastu ostatnich wpisów bez potrzeby fatygowania się uzupełnieniami w rodzaju tego, niżej, lub innego…


źródło: "Wordpress" - wpis datowany na styczeń 2011 roku *(available only to members)

…………………………………………………………………………………..

Kurewstwo to stan ducha, nie okoliczności…” mawiał mój mistrz, pan S. czego doświadczam dziś w wymiarze państwowym spełniony ponad najśmielsze oczekiwania badacza amatora historii, transformacji kulturowych i meandrów cywilizacyjnych, nie będąc do końca pewien, czy cieszyć się, czy może płakać…

źródło: "Wordpress" - wpis datowany na styczeń 2011 roku (available only to members)

…ale to już inna historia, choć wciąż ta sama…"

...inna historia, choć wciąż ta sama nie wiedzieć czemu akurat dziś powracająca niedomówioną jeszcze do końca improwizacją snutą przy kontuarze baru w kolejny weekend...

"...dziewczyno z moich snów
ślubny dywan z róż
u Twoich stóp        
rozłożę
po którym pójdziesz aż po grób
w zachwycie
nad życiem
znacząc krwią i łzą
każdy krok
stawiany w słońcu
albo w mrok
w nieustającym zachwycie nad życiem
(...)"

...przez prowincjonalnego poetę barowego w inspirującym towarzystwie M. jak zawsze zniewalająco perfekcyjnej kobiecością w każdym calu...

18 października przy porannym kubku kawy:

"- Wiadomo, że na studniówce niezręcznie pojawić się samemu, a kilkadziesiąt złotych za partnera to wcale nie tak dużo - przekonuje Patrycja z Katowic, która aktualnie wymienia maile z poznanym w internecie chłopakiem gotowym towarzyszyć jej na balu za 50 zł. Honorarium płatne po imprezie..."

:-(

wtorek, 4 grudnia 2012

Czyż nie tak, wielce szanowny panie sędzio?..

„… - Młodym ludziom wpajamy, że sądy są niewiarygodne, a sędziowie przekupni. To podważy w nich wiarę w sprawiedliwość i praworządność. Ten podręcznik nas obraża, mówi w rozmowie z gazetą sędzia Maciej Strączyński, prezes "Iustitii"". 

źródło: "Wprost"

Dlatego Stowarzyszenie „Iustitia” żąda natychmiastowego wycofania z rynku tego podręcznika.

Logiczne ? Z punktu widzenia zainteresowanych na pewno, ale…

…praktycznie i faktycznie nie do końca, bowiem wycofanie z obiegu formalnego tej informacji nie zmieni w żaden sposób oceny społecznej jakości tej części nadwiślańskich elit.

I można by było tylko wyrazić zdziwienie, dlaczego oskarżeni i już skazani nie podlegającym apelacji wyrokiem Trybunału Obywatelskiego nie pomyślą sami o auto resocjalizacji choćby w zwierzęcym odruchu instynktu samozachowawczego, ale byłoby to z gruntu chybione i w oczywisty sposób niestosowne, bowiem członkowie tej korporacji to przecież nie zwierzęta, nie zwykli ludzie, obywatele niezwyczajnej Pospolitej, a pomazańcy boscy, o czym każdy przedszkolak z urzędu powinien wiedzieć, a już uczeń szkoły po lekcji Wiedzy o Społeczeństwie to bezwzględnie.

Czyż nie tak, wielce szanowny panie sędzio Strączyński ?