Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charlie Hebdo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charlie Hebdo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2015

...to, że minister spraw zagranicznych Pospolitej...

...pan Grzegorz Schetyna nie zauważa, iż Europa po tragicznych wydarzeniach w Paryżu, to już nie ta sama Europa co miesiąc albo dwa temu...

źródło: "onet wiadomości" - "Grzegorz Schetyna: nie ma podstaw do zmiany stanowiska UE wobec Rosji"

...ani mną nie wstrząsa, a tym bardziej nie przyprawia o zmieszanie stanowiąc tylko pretekst równie dobry, jak każdy inny do odnotowania  faktu jednoznacznego poparcia racji europejskich Muzułmanów płynącego jak i zza Atlantyku, tak i zza wschodniej granicy...

collage by T.L. z wpisów oznaczonych etykietą  "Charlie Hebdo"

...co dopełnione niefortunnym miejscem i czasem powtórzeniem słów pana Christiana Wulffa...

źródło: "Reuters" - "German president welcomes Islam during unity speech" by Brian Rohan

...przez panią Merkel...

źródło: "...pozwolę sobie tym razem napisać nieskromnie..." by T.L.

...idącym w parze z ich nieuniknionymi tym razem politycznymi konsekwencjami...

źródło: "Spiegel Online" - "Kritik an Kanzlerin: Unionspolitiker protestieren gegen Merkels Islam-Satz"

...przesądza ostatecznie o roli i miejscu Zjednoczonej Europy na polityczno cywilizacyjnej mapie współczesnego świata nie na tygodnie, czy też miesiące...

...a lata...

...cokolwiek to znaczy w wirtualnym monologu prowincjusza - a znaczy, choć chciało by się żeby było inaczej...

:-(

niedziela, 18 stycznia 2015

...zabawne, ale mimo upływu czasu...

...nie uważam nadal za stosowne, by rozśmieszał mnie akurat kolejny prezydent, premier lub inny polityczny przywódca, minister, a w końcu i profesor takiego, czy też innego, szacownego uniwersytetu...

źródło: "...jeśli rok temu pisałem, że..." by T.L.

...jak to robi tym razem sam prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, pan Barack Hussein Obama II, pierwszy w historii Afroamerykanin na tym urzędzie...

"US President Barack Obama has said that Europe should take a cue from America and focus on better integration of Muslims in the mainstream society as vast majority of the community believes in "tolerance"..."

źródło: "The Economic Times" - "Europe needs to integrate Muslims: Barack Obama"

...zaświadczający niewątpliwie swoją osobą o sukcesach amerykańskich praktyk integracyjnych...

...a praktyczną obecnością w "Białym Domu" o ich istocie...

źródło: "Google Images" (Ferguson, Mo.)

...sobie a Muzom bez nagannych intencji w wirtualnym monologu...

...jeśli rok temu pisałem, że...

"...Z nim ( islamskim terrorem) Paryż, Londyn i Washington może dziś już tylko nauczyć się żyć."


...to wbrew pozorom w żadnym razie nie w zamiarze jego dopisania do atrakcji turystycznych wymienionych stolic, jak to stara się dziś zrobić pan by Stephen M.Walt...

"...Deaths or injuries resulting from terrorism in the rest of the world — including the United States, France, and the rest of Europe — remain quite low, especially when compared with other risks (highway fatalities, household accidents, preventable disease, or ordinary murders). Not counting suicides, about 30 Americans are shot dead every day. By comparison, the risk that an American or European will be killed or harmed by terrorists remains (fortunately) vanishingly small..."

źródło: "Foreign Policy" - "Think Before You March" by Stephen M.Walt

...wyznający przy tym publicznie jednym tchem aż nazbyt szczerze jak na mój gust...

"...To be honest, I don’t fully understand why it is so hard for most societies to calibrate the actual danger from terrorism properly. Although the evidence clearly shows that the danger individuals face from terrorist violence is vastly smaller than many other risks, you wouldn’t know it by looking at how Western democracies have reacted over the past decade or more..." - źródło j.w.

...w nieprzynoszącym chluby i uznania szacownemu uniwersytetowi, którego mieni się być reprezentantem tym porażającym wręcz swoją treścią i przesłaniem nekrologiem skreślonym nad grobami ofiar paryskiej zbrodni...

...i jakby nie dość było tego samego, to nekrologiem ozdobionym niewczesnym już powtórzeniem przez harvardzki autorytet ocen odnotowanych swego czasu nawet przy prowincjonalnych kontuarach barów...

źródło: "Foreign Policy"
"...Nor should the United States ignore its own role in causing this problem. Contemporary terrorism has diverse roots, but it is at least partly inspired by a deep hostility toward the actions of the United States and a number of its key allies. Over the past several decades, the United States and its allies have bombed and invaded several Arab or Islamic countries; attacked them with drones, special forces, and large conventional armies; and sometimes occupied their territory. The United States and its allies have also imposed stifling economic sanctions that have caused great hardship among civilian populations. Whatever the intentions may have been, these actions led directly or indirectly to the deaths of tens of thousands of Arabs or Muslims..." - źródło j.w.

...vs...

"...jeśli uznać "akademicko"fundamentalistyczny terror Islamski prezentowany przez Al-Qaeda i jej podobne organizacje jak choćby ISIL, której nazwa "jutro" może równie dobrze brzmieć jako "The Islamic State in Saudi Arab and the Levant") za krzyk rozpaczy zdesperowanych (...)...

...w opisanej sytuacji pozbawionych świeckiej, państwowotwórczej interpretacji Koranu z wszystkimi takiego stanu rzeczy konsekwencjami (...)..."


collage by T.L. źródło własne

...i dalej...

"..."...Islamskie Państwo Iraku i Syrii (ISIS) jest objawem - nie przyczyną – turbulencji [!] na Bliskim Wschodzie. Jest wprost pochodną ucisku, skorumpowanych i niedemokratycznych reżimów wspieranych i manipulowanych przez Stany Zjednoczone, Europę i sąsiadów Iraku, w tym Iranu, w imię własnych interesów..." ( "...The Islamic State of Iraq and Syria (ISIS) is a symptom -- not the cause -- of turbulence in the Middle East. It is a symptom of oppressive, corrupt, and undemocratic regimes supported and manipulated by the United States, Europe, and Iraq's neighbors, including Iran, to serve their own interests...") " - źródło j.w.

...choć nieustająco chciałoby się, żeby w końcu było inaczej...

...i to felietoniści i prowincjonalni poeci podążali za profesorami, a nie odwrotnie...

...sobie a Muzom w pobożnym życzeniu odnotowuję...

:-(

sobota, 17 stycznia 2015

...pani Ruth Marcus pyta...

...pod na swój sposób intrygującym tytułem "In France, fuzziness on free speech"...

źródło: "The Washington Post" - "In France, fuzziness on free speech" by Ruth Marcus

"...What would Charlie say?"

...co w naturalnym porządku nie tylko wirtualnego monologu prowincjonalnego poety barowego powinno być poprzedzone pytaniem zadanym pewnie tylko zbiegiem okoliczności w tym samym czasie z kolei przez panią Cécile Alduy na stronie "AlJazeera America"...

"Who is Charlie?"

źródło: "AlJazeera America" - "Who is Charlie?" by Cécile Alduy 

...na które mimo starań autorka nie znajduje jednoznacznej odpowiedzi...

"...It may be that this pride march of national unity was a gesture for domestic reassurance as much as a symbolic counteroffensive against the terrorists. Were the attacks, perpetrated by French-born Muslims, not the latest, most arresting sign of a deeper crack in this frail unity that the French nation holds on to so desperately, like a comforting chimera from the past?

“We needed this coming together, this grieving ritual to mourn collectively. It was cathartic,” Fitoussi said. “But if the march was a funeral, it was also the burial of our illusions. Now people have finally realized that we are at war.” - źródło j.w. "Who is Charlie?" by Cécile Alduy

...stanowiąc tym zasadny pretekst mimo niestosowności weekendowej pory do ponownego przywołania cytatu z treści zatytułowanej nie inaczej, jak właśnie tak...

"Do mojego sąsiada, muzułmanina…

(...)

...Może mogłoby być ślicznie, ale tym razem wam odbiło: Dopatrzyliście się w tym geście naszej słabości. Błąd Ali, błąd. Biali to nie wściekłe psy, biała rasa to Anioł Zagłady, Monstrum Zbrodni, Demon uśpiony teraz, zmęczony, opity krwią, nażarty…

Do czasu. Nikt nie wie, co Go obudzi: Może wysadzony, kolejny pociąg, może przypadkowa śmierć dziecka, a może tylko przejechany przez muzułmanina pies na jakiejś ulicy w Berlinie albo Amsterdamie.

Powiesz, że to niemożliwe, że odwołasz się do jakiegoś sądu, organizacji… Biedaczku, Demon nie mieszka w pałacu prezydenta, parlamencie, sądzie, czy też innej instytucji, nie mieszka w kodeksach, ani konstytucjach. On mieszka w naszych duszach, niezniszczalny, bo jego domem jest świadomość zbiorowa i uwierz, nie umarł w Norymberdze, ani gdziekolwiek indziej. Śpi i oby spał jak najdłużej, ale to tym razem zależy od ciebie i twoich kumpli w wyznaniu."

...datowanej w oryginale na wrzesień 2007 roku, a tu wzięty z monologu...


...cytatu bez pretensji do przesądzania o czymkolwiek, ale czy nie wpisującego się treścią w reporterski zapis pani Cécile Alduy...

"...What was truly vindicated Sunday? Freedom of expression and the right to be of whatever faith, for all, everywhere in the world? Or was it a more parochial pride of being French? French flags could be seen everywhere. From time to time, marchers built up rounds of rhythmic applause, sometimes to celebrate police forces passing by but more often for no other reason than the need to applaud themselves for being there. The message was just “We are present, we came,” but it was unclear what that presence meant or what it will mean for the future. The difficulty to find the smallest common denominator that would alienate no one and unite all was palpable... (...) At one point, the crowd started chanting, hesitantly, “Liberté” (freedom), but soon it stopped..." 

...to nie byłbym tego już dziś taki pewien...

:-(

poniedziałek, 12 stycznia 2015

...w żadnym razie w krytycznym zamiarze...

...przekazu pani Marii Kruczkowskiej...

źródło: "Wyborcza pl" - "Nie jestem "Charlie Hebdo"! - gdy świat stanął murem za paryską redakcją, Al-Dżazira uważa, że nie warto jej bronić"

...a tylko mając za jego przyczyną okazję do doprecyzowującego uogólnienia, pozwolę sobie zacytować ostatni akapit tekstu pana Brendana Bordelona...

"...As these internal e-mails show, that rebranding seems to have taken a toll on the network’s newsroom cohesion — particularly regarding stories like the Charlie Hebdo cartoons, which break so sharply on cultural fault lines."

źródło: "National Review Online" - "‘I AM NOT CHARLIE’: Leaked Newsroom E-mails Reveal Al Jazeera Fury over Global Support for Charlie Hebdo" by Brendan Bordelon

...w skromnym hołdzie nieodżałowanej pamięci Oriany Fallaci, która...

źródło: "Google Images"
"...2001 podjęła kwestię stosunków między Zachodem a światem muzułmańskim, wyrażając opinie o zagrożeniach, jakie według niej niesie ze sobą islam, który uznawała za religię z natury swej wyjątkowo agresywną, niebezpieczną i reakcyjną. Odrzucała tezy o istnieniu umiarkowanego islamu, uznając dialog Zachodu ze społecznościami muzułmańskimi za niemożliwy. Występowała przeciw środowiskom imigranckim w Europie, uznając je za nieasymilowalne.

Główne tezy podnoszone przez Fallaci:

europejska "polityka wielokulturowości" poniosła porażkę, ponieważ imigranci nie asymilują się i nie przyjmują "wartości europejskich" jak oczekiwano, a wprost przeciwnie, gardzą nimi i wyrażają otwarcie wrogość wobec cywilizacji zachodniej,

politycy tolerują skrajnie rasistowskie i agresywne wypowiedzi liderów niektórych zachodnioeuropejskich wspólnot islamskich, nawołujących otwarcie m.in. do zabijania nie-muzułmanów,

elity stosują politykę przemilczania oraz ignorowania przypadków wdrażania tych postulatów w życie (morderstwa Pima Fortuyna – którego zamordował lewicowy ekstremista, nie będący jednak muzułmaninem i Theo van Gogha),

zachodnie elity intelektualne, zwłaszcza lewicowe, są otwarcie antychrześcijańskie i równocześnie otwarcie proislamskie, pomimo skrajnie brutalnych metod (rejestrowane kamerą podrzynanie gardeł, rozstrzelania, obcinanie głów piłą, bomby) stosowanych przez radykalnych islamistów,

politycy europejscy w imię politycznej poprawności i wielokulturowości tolerują praktyki w sposób ewidentny sprzeczne z "wartościami europejskimi" – np. dyskryminację kobiet (żon muzułmanów) czy infibulację (usunięcie łechtaczki połączone ze zszyciem warg sromowych) dziewczynek, przemilczając je lub nazywając eufemistycznie "odmiennymi wzorcami kulturowymi",

tzw. umiarkowany islam de facto nie istnieje, gdyż jest sprzeczny z nakazami Koranu, jego interpretacjami oraz stanowiskiem wielu islamskich liderów religijnych – czego wedle niej dowodzi wrogość prezentowana przez liderów religijnych wobec tzw. "umiarkowanych muzułmanów",

zachodnie media fałszują rzeczywistość unikając mówienia o „terroryzmie islamskim” czy wręcz negując jego istnienie pomimo otwartego wsparcia udzielanego terrorystom przez wielu islamskich liderów politycznych i religijnych,


Fallaci utrzymywała też, że bierność i pasywność jaką wykazywać mają europejskie elity wobec islamskiego ekstremizmu jest podobna do tej, jaką wykazywały wobec zbrodni niemieckich nazistów w 30. i 40. latach XX wieku.

(...)

Była regularnie oskarżana, głównie przez środowiska lewicowe i muzułmańskie o szerzenie rasizmu, szczególnie o propagowanie wrogości do Arabów, oraz portretowana jako tuba propagandowa skrajnej prawicy. Najradykalniejsi z krytyków porównywali jej książki do Mein Kampf. Inni uznawali ją natomiast za wnikliwą obserwatorkę rzeczywistości, czy wręcz jedną z najwybitniejszych dziennikarek XX wieku.

25 maja 2005 sędzia śledczy we Włoszech zdecydował o ściganiu Oriany Fallaci za obrazę islamu po wniesieniu przeciwko niej pozwu przez przewodniczącego Związku Muzułmanów Włoch Adela Smitha..." - źródło: "Wikipedia" (licencja CC)

...na marginesie bieżących zdarzeń niekoniecznie tylko wirtualnych...

:-(

...z natury jestem może i nawet niezwyczajnie...

...łagodną istotą jak na współczesne standardy, ceniąc sobie ponad wszystko dewizę "wino, kobiety i śpiew"...

...ale - jak widać - i mnie otwiera się w przysłowiowej "kieszeni scyzoryk" jeśli czytam...

"The danger in blaming Muslims for the Charlie Hebdo massacre and other atrocities is that we shirk any responsibility."

źródło: "Al-Jazeera" - "Charlie Hebdo: 'Us or them'" by Rachel Shabi

...i dalej o...

"...about ignored hierarchies of control; about powerless minorities and colonial heritage and migration and foreign policy; about how things feel when you are stigmatised, marginalised and scapegoated; about what it's like when you don't have a voice or much representation in the mainstream..."

...domknięte ostentacyjnie deklaratywnym odrzuceniem jedynie możliwego rozwiązania zawartego w odnotowanej przez panią Shabi treści...

"...the majority culture insists that equality and liberty await all those who just learn to be more like the majority..."

...co dopełnione publicznym wyznaniem wiary nieletnich wyznawców Allacha podczas uświęconej powszechnie minuty ciszy poświęconej ofiarom ostatnich zamachów w Paryżu...

"...- Kropnę cię z kałacha! - krzyknął do nauczycielki jeden z uczniów gimnazjum w Lille, przerywając minutę ciszy..."

"...W Roubaix, gdzie na polecenie dyrekcji zebrało się 400 uczniów miejscowego gimnazjum, z tłumu dobiegał szmer sprzeciwu. Na czołówki trafiła zaś szkoła w departamencie Sekwana-Saint-Denis, gdzie dyrekcja musiała odwołać minutę ciszy, bo sprzeciwiło się 80 proc. uczniów..."

"...P...my was!.."

źródło: "Wyborcza pl"  - "Islamska rebelia szkolna" sygnowane przez Maria Kruczkowska

...zobowiązuje do poważnego potraktowania rady pana Daouda Kuttaby...

"We must be careful about the idea of conflating Islam with radicalism."

źródło: "Al-Jazeera" - "After Charlie Hebdo attack, the real war" by Daoud Kuttab

...z całym jej skomplikowanym "bagażem" opisanym bieżącymi monologami oznaczonymi etykietą "Charlie Hebdo"...

źródło: "etykieta "Charlie Hebdo" by T.L."

...wiodącym na pokuszenie przywołania po raz kolejny z czasem coraz mniej zawstydzającego monologu datowanego na październik 2012 roku...

źródło: ""The only good Muslim Is a dead Muslim":" by T.L.

...poniekąd spełniając tym życzenie pani Rachel Shabi...

"...But within that discussion, there has been a distinct fundamentalism - for example, in the insistence that to support Charlie Hedbo's right to publish, we must reprint and replicate their work..." - źródło j.w. "Charlie Hebdo: 'Us or them'"

...oczywiście tylko...

"...It's an unnecessary conflation of two things: support for the right to do something and actually doing the thing. It should, of course, be possible to express disgust at the murders fully, without having to endorse certain types of offensiveness..." - źródło j.w.

...sobie a Muzom...

niedziela, 11 stycznia 2015

...przyznam, że nie bez szczypty monologicznej satysfakcji...

...czytam jak i pana Marka LeVina, tak i pana Abdullacha Al-Ariana zachowując przy tym pewnie za przyczyną weekendowego rozleniwienia jej istotę w dyskretnym przemilczeniu z odnotowaniem tylko tego, co wydaje się należne odnotowania...

...jak choćby, że taką rzeczywistość mamy, jaki jej kształt nadają współcześni liderzy; czy to będzie prezydent, premier, minister...

źródło: "The Slates" - "More Than 40 World Leaders Head Up Massive Paris March" by Daniel Politi

...w końcu neorenesansowy lider nowej generacji uczonych...

"Mark LeVine is a leader of the new generation of scholars of the modern Middle East and Islam, Globalization, and Popular Culture, and an award winning musician who has performed with many world renown artists..."

...i dalej...

"...I try to be as inter-disciplinary as possible, combining the latest theoretical and methodological advances in fields such as history, anthropology, sociology, political science, comparative literature and cultural studies with a strong grounding in classical texts and the European intellectual history..."

źródło: "Mark LeVine biography" i "Hevy Metal Islam" (collage by T.L.)

...nie wymieniający - zapewne powodowany wrodzoną skromnością - w swojej publicznej prezentacji kompetencji również przecież współcześnie należnej odnotowania, bo nobilitującej profesji z renesansowym rodowodem intelektualnego kondotiera mimo, że trudno ją utrzymać w konfidencji, jeśli walczy się pod sztandarem "Al Jazeery" w imię światłego, demokratycznego Islamu słusznie zdaniem i tych, cytowanych tutaj, jak i innych uniwersyteco publicystycznych autorytetów tez niedawno cytowanych...

źródło: "...a co by było, gdyby..." by T.L.

...sięgającego po miecz sprawiedliwości za zbrodnie popełnione przez Europejczyków na Muzułmanach jeśli już nie w czasach mrocznego średniowiecza...

...to piórem pana Abdullaha Al-Ariana Oświecenia i francuskich encyklopedystów to i owszem...

"...Voltaire's views on Islam were no more tempered, as he authored an entire play dedicated to mocking its Prophet Muhammad as "the founder of a false and barbarous sect" and "a sublime and hearty charlatan".

While one can defend the right of satirists, government officials, and philosophers to espouse such beliefs - the hashtag #JeSuisCharlie became a popular means of expressing solidarity with the magazine in the hours after the attack - in the face of this history, it should become clear that in the case of cultural production, context always matters. Destructive policies cannot be pursued successfully without the vocabulary and imagery of racism and hatred of the other..."

...nie wspominając o teraźniejszości, kiedy to rozbestwiony neoliberalizm wespół z rozwydrzonym jihadem skazuje innocence of Muslims na duchowy i materialny niebyt w piekle nie tylko europejskiego raju...

"...Neo-liberalism and jihadism are in fact happy bedfellows (the famous Charlie Hebdo cover of an Islamist and a secular Frenchman kissing would have more accurately depicted a banker, not a hipster.)

Both are rapidly anti-democratic, support the concentration of wealth and power, and draw much of their strength from violence, war and a manageable level of chaos that keep oil prices high and petrodollars recycled via everything from fancy weapons to even fancier real estate..."

collage by T.L. od lewej "Al-Jazeera": "Charlie Hebdo and western liberalism" by Abdullah Al-Arian
...

...cóż, jak widać jeśli nie wszyscy, to wielu z nas faktycznie nie tylko w Paryżu, ale i Doha może o sobie powiedzieć...

..."Je suis Charlie"... (...)

...bowiem czego byśmy sobie nie życzyli i jak bardzo tego nie pragnęli, to uniwersalne racje od zarania historii rodzaju ludzkiego wiodą żałosny żywot ideowego outsidera okupiony cierpieniem aż nazbyt wielu przy każdej, kolejnej próbie zmiany tego stanu rzeczy...

...i nie wygląda na to, by akurat w XXI wieku miało być inaczej...

...tak sądzę...

sobota, 10 stycznia 2015

...nawet znad weekendowego kontuaru baru sprawa wydaje się...

...zbyt poważna by zbyć ją przemilczeniem...

...tym bardziej, że dziś każdy gest i słowo związane z tragedią paryskiej redakcji "Charlie Hebdo" zaważy tak, czy inaczej o dalszym biegu zdarzeń nie tylko nad Sekwaną...

...dlatego odnotowuję karygodne przekłamanie zawarte w agencyjnym doniesieniu jakoby "Front Narodowy" pani Marine Le Pen nie był w jakikolwiek sposób zainteresowany planowanym na jutro marszem...

"...Marsz przeciw terroryzmowi ma się rozpocząć w Paryżu w niedzielę o godz. 15. Do jego zorganizowania wezwały wszystkie partie polityczne prócz skrajnie prawicowego Frontu Narodowego, a także największe związki zawodowe i organizacje praw człowieka - przypomina "Le Figaro"..."


źródło: "IAR-PAP" via "Polskie Radio pl"

...przekłamanie zawarte w pomyleniu politycznego emeryta, Jeana-Marie Le Pena, który (niebezzasadnie...) mówi...

..."Nie jestem Charlie"...

źródło: "Le Parisien" - "Jean-Marie Le Pen : «Je ne suis pas Charlie»"

...z jego córką, panią Marine Le Pen, która po wyjściu z Pałacu Elizejskiego, gdzie rozmawiała z prezydentem Francji, panem François Hollande, oświadczyła...

..."Nie pójdę tam, gdzie mnie nie chcą"...

...bowiem różnica pomiędzy ostentacyjnym manifestowaniem braku zainteresowania a wykluczeniem z planowanej na jutro w Paryżu manifestacji narodowej jedności kogokolwiek przez organizatorów wydaje się żyjącemu w heteroseksualnym, monogamicznym związku od dobrych już kilkudziesięciu lat aż nazbyt oczywista...

źródło: "Le Parisien" - "Marche pour Charlie Hebdo : Marine Le Pen n'a pas dit son dernier mot"


źródło: "Le Point" - "Marine Le Pen appelle à manifester en province et sera à Beaucaire"

...i powinna być również oczywista nie tylko dla sprawnych seksualnie inaczej, ale i tych intelektualnie też...

...a już na pewno w pierwszym rzędzie dla wszystkich politycznych sprawców tego nieszczęścia...

"...Udział w manifestacji zapowiedzieli między innymi premierzy Wielkiej Brytanii, Włoch, Hiszpanii i Polski - David Cameron, Matteo Renzi, Mariano Rajoy i Ewa Kopacz, a także przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk oraz szefowie Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego Jean-Claude Juncker i Martin Schulz. Według dziennika "Die Welt" dołączy do nich również kanclerz Niemiec Angela Merkel..." - źródło j.w. "Polskie Radio pl"

...gotowych bezrefleksyjnie i bezwstydnie po raz kolejny stanąć nad "grobem" ofiar swojej ignorancji idącej w parze z arogancją...

...odnotowuję w wirtualnym monologu pogrążony w zadumie nad faktycznym znaczeniem mantry...

..."Je suis Charlie"...

...

"..."Je suis Charlie" — I am Charlie — was the cry that that raced around the world in the wake of the murderous attack on French satirical magazine Charlie Hebdo. It has been displayed on placards, scrawled as graffiti and shared millions of times on social media.

Soon, though, came a riposte: "Je ne suis pas Charlie" — I am not Charlie — as the tragedy triggered a debate about free speech and its limits, and whether the right to offend should always be used..."

źródło: "AP" - "Je suis Charlie? Attack sparks debate on free speech limits" by Jill Lawless

:-(

...a co by było, gdyby...

...w czasach II Wojny Światowej Goebbels mógł prezentować racje III Rzeszy na stronach "The Washington Post" ? - pytał czasami w stosownych okolicznościach przy kontuarze baru mój Mistrz, pan S...

...konfabuluję w sytuacyjnym uproszczeniu zamiaru przywołania cytatem słów pani  Ramdani piszącej czy to się komu podoba, czy też nie tak, a nie inaczej w cieniu Tariqa Ramadana...


"...Sadly, the French capital has been associated with some of the worst barbarism in human history.

The Terror started by the 1789 Revolution led to tens of thousands of deaths, with many of its victims guillotined in front of vengeful crowds. Savage mass murders continued on squares and boulevards throughout the 19th and 20th centuries, through the Commune and two world wars, the second of which saw tens of thousands of Jews persecuted before being sent to their deaths in concentration camps. Postwar, many of the Gestapo-trained gendarmes involved in the those atrocities showed a fresh brutality to Algerians displaced by their own nation’s fight for independence from France..." (Z żalem (należy napisać że) stolica Francji związana jest z niektórymi z najgorszych barbarzyństw popełnionych w historii ludzkości [!]
Rewolucyjny terror roku 1789 roku ma na sumieniu śmierć dziesiątków tysięcy, w tym wielu zgilotynowanych przez mściwy tłum. Dzikie, masowe zbrodnie motłochu i dwóch wojen światowych trwały na placach i bulwarach (stolicy Francji, Paryża) przez cały XIX i XX wiek i widzieliśmy podczas tej drugiej (tam) prześladowania Żydów przed wysłaniem ich na śmierć do obozów koncentracyjnych. Po wojnie (II Światowej) wielu wyszkolonych przez Gestapo zbrodniarzy (francuskich, paryskich żandarmów)  równie brutalnie traktowało algierskich kolaborantów, którzy przybyli do Francji po wywalczeniu przez współrodaków niepodległości. - w swobodnym tłumaczeniu T.L.)

źródło: "The Guardian" - "Charlie Hebdo: Don’t blame this bloodshed on France’s Muslims" by Nabila Ramdani

...i dalej...

"...The three French-Algerian men believed responsible for the 12 deaths in Paris on Wednesday would have been steeped in a recent history of this conflict which, in the 1960s, was exported from the battlefields of Algeria to Paris itself. During one notorious atrocity in 1961, up to 200 Algerians were slaughtered around national monuments, including the Eiffel Tower and Notre Dame cathedral. Many were tossed into the Seine from some of the most beautiful bridges in the world and left to drown..." (Trzech Francuzów algierskiego pochodzenia, prawdopodobnych sprawców śmierci 12 osób w paryskiej redakcji "Charlie Hebdo" wpisuje się (znakomicie) w najnowszą historię tego konfliktu, który w 1960 roku przeniósł się z Algierii do samego Paryża osławioną zbrodnią roku 1961, kiedy to w cieniu narodowych pomników (chwały) Francji, Wieży Eiffla i Katedry Notre Dame zabito 200 Algierczyków wrzucając wielu z nich z najpiękniejszego mostu świata do Sekwany, by ich utopić… - by T.L.)

źródło j.w. "The Guardian"

..."sorry, takie są reguły gry demokratycznej..." - odpowie na to niejeden posiadacz dyplomu "Master of Business Administration", ekspert i poczytny columnist bystry, jak woda w klozecie - "...a i "bracia Kouachi" raczej "Guardiana" nie czytają..." - doda nie bez racji...

źródło j.w. "...jeśli zacytowałem uczennicę..."

...na co ja w weekendowej już łagodności dodam tylko, że takie mamy zbiory, jaki mamy klimat...

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza...

...prosząc przy tym Boga - kimkolwiek On jest - by ci, co wyjdą na ulice Paryża w niedzielne południe 10 stycznia wrócili do domów zdrowi i cali bez względu na to kim są...

:-(

piątek, 9 stycznia 2015

...jeśli zacytowałem uczennicę...

...otwierając tym wątek, którego starałem się do tej pory mniej lub bardziej świadomie (...) unikać...

źródło: "...jak na osobę w prezentacji jej profilu..." by T.L.

...to wypadało by też i nauczyciela...

"...Ramadan said the attacks came at a time when mainstream political parties in Europe had joined the far-right in attacking and stigmatising Islam and Muslims, adding that this remained a worrying trend on the continent..."

źródło: "Al Jazeera" - "Tariq Ramadan: The West, terrorism and Islam

"...Time magazine has twice recognized Ramadan: first in 2000, naming him one of the world's top 100 innovators of the 21st Century (one of the world's top 7 religious leaders),[citation needed] and again, in 2004, as one of the world's 100 most influential people.

In a free internet poll by Foreign Policy magazine, Ramadan was listed as one of the 100 top global thinkers in 2008, 2009, 2010 and 2012..." - źródło: "Wikipedia"

...i dalej dla wygody wyłącznie za "Wikipedią" nie wyczerpując przy tym tematu...

"...In a book published by Encounter Books, Caroline Fourest analysed Tariq Ramadan's 15 books, 1,500 pages of interviews, and approximately 100 recordings,[57][58] and concludes "Ramadan is a war leader" and the "political heir of his grandfather", Hassan al-Banna, stating that his discourse is "often just a repetition of the discourse that Banna had at the beginning of the 20th century in Egypt", and that he "presents [al-Banna] as a model to be followed."[20][59] She argues that "Tariq Ramadan is slippery. He says one thing to his faithful Muslim followers and something else entirely to his Western audience. His choice of words, the formulations he uses – even his tone of voice – vary, chameleon-like, according to his audience."[57] Tariq Ramadan responded that Caroline Fourest's book was filled with inaccuracies and untruths, a few of which she has acknowledged on her blog..." - źródło j.w. "Wikipedia"

...bowiem cała reszta, o której z takim zapałem rozpisują się światowe media przy każdej, kolejnej okazji...

collage by T.L. - "Google Images"

...to tylko "młot" przekuwający słowa w czyn że się tak górnolotnie wyrażę w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom...

...wydaje się w stosownych ku temu okolicznościach bez zbytniego jednak przekonania, czy aby nie co najmniej o jedną dekadę za późno...

:-(

...jak na osobę w prezentacji jej profilu...

...na stronie gazety dla której pisze, pani Nabila Ramdani powinna wiedzieć, że ani w Sowieckiej Rosji, ani w hitlerowskich Niemczech, czy też gdziekolwiek indziej oprawcy i ideologiczni zbrodniarze nie stanowili większości...

źródło: "Nabila Ramdani - About Me"

...a mimo to winę (albo jak kto woli odpowiedzialność) za ich zbrodnie ponoszą całe narody...

...odnotowuję nie inaczej, jak tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu...

źródło: "The Guardian" - "Charlie Hebdo: Don’t blame this bloodshed on France’s Muslims" by Nabila Ramdani

...pomijając przy tym milczeniem moją interpretację intencji przekazu zawartych w treści...

"...There is no doubt that Charlie Hebdo’s notorious cartoons satirising the prophet Muhammad saddened and angered Muslims in equal measure. When the magazine published a cover with a bearded and turbaned cartoon figure of the prophet saying “100 lashes if you’re not dying of laughter” in 2011, their offices were firebombed.

Other images and articles were also vindictive, including some about the other major monotheistic religions, Christianity and Judaism, but it was Islam that the Hebdo team always really had in its sights. Its murdered editor, Stéphane Charbonnier, regularly expressed his disdain for this religion. Such prejudice was in fact condemned by the White House in September 2012, when a spokesman for President Obama questioned the judgment of Charlie Hebdo for publishing “images that will be deeply offensive to many and have the potential to be inflammatory”. Richard Prasquier, head of France’s Jewish council, also said he disapproved of the caricatures because they constituted a “form of irresponsible panache”.

The climate of intolerance across France may well have been something Charlie Hebdo was reflecting, rather than creating, but strict laws banning hate literature would certainly have made many of its past issues unpublishable in countries including the UK. Comparisons between Private Eye, the British satirical weekly, and Charlie Hebdo have been made recently, but actually they are wrong: the self-styled “nasty” French magazine produces a far darker form of satire..."

źródło j.w. "The Guardian"

...by nie zastać posądzonym o zachowania niegodne żałobnika stojącego nad grobem kilkunastu artystów i pisarzy paryskiej redakcji "Charlie Hebdo" ( "...But attributing its causes to millions of law-abiding French Muslims is as cynical as trying to blame it on a small group of artists and writers." - źródło j.w.)...

...mimo, że jest z kogo brać przykład...

"...Na niedzielę zaplanowano w Paryżu wielki marsz republikański mający być odzwierciedleniem jedności społeczeństwa w obliczu tragedii i jednocześnie obrony wartości demokratycznych. Polemiki wywołuje udział w nim liderki Frontu Narodowego Marine Le Pen, która krytykuje władze za to, że zaprosiły przedstawicieli wszystkich ugrupowań politycznych poza skrajną prawicą. Poparł ją były premier z UMP Francois Fillon twierdząc, że nie można mówić o jedności narodowej, jeśli poza nawiasem stawia się wiele milionów Francuzów głosujących na Front Narodowy."

źródło: "TVP Info"

źródło: "AP - "'Je Suis Charlie' message goes viral after Paris attack" by by Leanne Italie via "Yahoo! News"

:-(

...między nami blogerami wielce szanowny panie...

...Khaled...

źródło: "Al Jazeera" - "Islamic civilisation is in Europe's DNA" by Khaled Diab

...to tak, jak ma pan rację pisząc, że...

"...In addition to the philosophy, science, literature and art of the Muslim world which profoundly shaped the European Renaissance, Islamic culture had some far more unexpected and surprising influences on western civilisation..."

...tak też nie ma pan jej już myląc czas przeszły dokonany z teraźniejszym...

...bowiem współczesne problemy Europy z milionami Muzułmanów, to nie kwestia milionów filozofów, naukowców, poetów, artystów i hipsterów (nawiasem mówiąc, to i w tym przypadku byłoby pewnie co za dużo, to niezdrowo...)...

...a ich intelektualnego przeciwieństwa...

...przeciwieństwa do tego nie dotyczącego tylko Muzułmanów "europejskich"...

źródło od lewej: "Al Jazeera" - "Why are there no Muslim philosophers?" by Hasan Azad

...ale i tych gdziekolwiek indziej również (szczególnie własnie ich (...)...)...

...i choćby dlatego zalecana przez pana kontynuacja eksperymentu...

"...Europe needs to cherish, build and strengthen its multicultural experiment."

...na większości prędzej czy też później zostanie ograniczona do mniejszości...

..."...despite its weaknesses and failings..."

...w poprawności nie inaczej, jak już tylko akademickiego wnioskowania...

środa, 19 września 2012

Spór o karykatury Mahometa narasta:

„…Toute critique de l'islam est…”

źródło (do tekstu): "AFP via Google" "Le Point" (korekta nieaktywnego linku 7 stycznia 2015 w dniu zamachu na redakcję "Charlie Hebdo")

Różnica między krytyką, a karykaturą (satyrą) jest mniej więcej taka, jak różnica pomiędzy panem generałem Charlesem André Joseph Marie de Gaulle, a Barack Husseinem Obamą II: to dwa różne, nieporównywalne światy.

I między bajki można włożyć przeświadczenie, że nowe pokolenie przywódców światowego jihadu wykształcone na euroatlantyckich, elitarnych uczelniach tego nie wie.

Doskonale wie, pogrywa tylko sobie ordynarnie z całą premedytacją „w durnia” korzystając z nadarzającej się, historycznej okazji swoistego „niżu intelektualnego” politycznych elit Europy i Stanów Zjednoczonych Ameryki, „niżu” wpisanego „tłustym drukiem” w nową, post bin Ladenowską strategię nie tyle świętej wojny z cywilizacją umownego zachodu, co w plan rekonstrukcji islamskiego imperium, który – nie bezzasadnie – narodził się, jak twierdzą co poniektórzy poeci barowi, w rojeniach arabskich sybarytów znad Zatoki Perskiej i Morza Czerwonego.

źródło: "Wikipedia"

Plan - jak wszystko, co błyskotliwe – prosty i rozwiązujący trapiącą tą społeczność od wieków istotną państwowo twórczo przypadłość, ale już w chwili powstania naznaczony jednym, za to kardynalnym błędem natury cywilizacyjnej, kulturowej: znam bowiem wielu znakomitych poetów arabskich, matematyków, geografów, kartografów i wodzów, nie znam jednak nikogo godnego miana dziedzica nauk mistrza Machiavellego lub choćby pilnego ucznia Nicola.

I dziękować za to Panu Bogu – kimkolwiek On jest - a cała reszta, to już temat na inne opowiadanie, które może napiszę, jak starczy sił i środków.