Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzułmanie w Europie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzułmanie w Europie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2015

…pan Marek Orzechowski pisze...

...o swoim sąsiedzie...

...ja dla odmiany do mojego sąsiada...

...pod ten sam adres...

collage by T.L. źrodło: "onet wiadomości" - "Zamachy terrorystyczne we Francji, Tunezji i Kuwejcie. "Drastyczny atak barbarzyńców na naszą cywilizację" (wywiad pana Kamila Tureckiego z panem Markiem Orzechowskim) i własne "Do mojego sąsiada, muzułmanina"z datowaniem na wrzesień 2007 roku via monolog opublikowany też we wrześniu, ale 2012 roku

...co w sumie na jedno wychodzi...

źródło: ""The only good Muslim Is a dead Muslim":" (październik 2012 roku)

...czy to się komu podoba, czy też może nie za bardzo...

:-(

niedziela, 18 stycznia 2015

...jeśli rok temu pisałem, że...

"...Z nim ( islamskim terrorem) Paryż, Londyn i Washington może dziś już tylko nauczyć się żyć."


...to wbrew pozorom w żadnym razie nie w zamiarze jego dopisania do atrakcji turystycznych wymienionych stolic, jak to stara się dziś zrobić pan by Stephen M.Walt...

"...Deaths or injuries resulting from terrorism in the rest of the world — including the United States, France, and the rest of Europe — remain quite low, especially when compared with other risks (highway fatalities, household accidents, preventable disease, or ordinary murders). Not counting suicides, about 30 Americans are shot dead every day. By comparison, the risk that an American or European will be killed or harmed by terrorists remains (fortunately) vanishingly small..."

źródło: "Foreign Policy" - "Think Before You March" by Stephen M.Walt

...wyznający przy tym publicznie jednym tchem aż nazbyt szczerze jak na mój gust...

"...To be honest, I don’t fully understand why it is so hard for most societies to calibrate the actual danger from terrorism properly. Although the evidence clearly shows that the danger individuals face from terrorist violence is vastly smaller than many other risks, you wouldn’t know it by looking at how Western democracies have reacted over the past decade or more..." - źródło j.w.

...w nieprzynoszącym chluby i uznania szacownemu uniwersytetowi, którego mieni się być reprezentantem tym porażającym wręcz swoją treścią i przesłaniem nekrologiem skreślonym nad grobami ofiar paryskiej zbrodni...

...i jakby nie dość było tego samego, to nekrologiem ozdobionym niewczesnym już powtórzeniem przez harvardzki autorytet ocen odnotowanych swego czasu nawet przy prowincjonalnych kontuarach barów...

źródło: "Foreign Policy"
"...Nor should the United States ignore its own role in causing this problem. Contemporary terrorism has diverse roots, but it is at least partly inspired by a deep hostility toward the actions of the United States and a number of its key allies. Over the past several decades, the United States and its allies have bombed and invaded several Arab or Islamic countries; attacked them with drones, special forces, and large conventional armies; and sometimes occupied their territory. The United States and its allies have also imposed stifling economic sanctions that have caused great hardship among civilian populations. Whatever the intentions may have been, these actions led directly or indirectly to the deaths of tens of thousands of Arabs or Muslims..." - źródło j.w.

...vs...

"...jeśli uznać "akademicko"fundamentalistyczny terror Islamski prezentowany przez Al-Qaeda i jej podobne organizacje jak choćby ISIL, której nazwa "jutro" może równie dobrze brzmieć jako "The Islamic State in Saudi Arab and the Levant") za krzyk rozpaczy zdesperowanych (...)...

...w opisanej sytuacji pozbawionych świeckiej, państwowotwórczej interpretacji Koranu z wszystkimi takiego stanu rzeczy konsekwencjami (...)..."


collage by T.L. źródło własne

...i dalej...

"..."...Islamskie Państwo Iraku i Syrii (ISIS) jest objawem - nie przyczyną – turbulencji [!] na Bliskim Wschodzie. Jest wprost pochodną ucisku, skorumpowanych i niedemokratycznych reżimów wspieranych i manipulowanych przez Stany Zjednoczone, Europę i sąsiadów Iraku, w tym Iranu, w imię własnych interesów..." ( "...The Islamic State of Iraq and Syria (ISIS) is a symptom -- not the cause -- of turbulence in the Middle East. It is a symptom of oppressive, corrupt, and undemocratic regimes supported and manipulated by the United States, Europe, and Iraq's neighbors, including Iran, to serve their own interests...") " - źródło j.w.

...choć nieustająco chciałoby się, żeby w końcu było inaczej...

...i to felietoniści i prowincjonalni poeci podążali za profesorami, a nie odwrotnie...

...sobie a Muzom w pobożnym życzeniu odnotowuję...

:-(

sobota, 17 stycznia 2015

...pani Ruth Marcus pyta...

...pod na swój sposób intrygującym tytułem "In France, fuzziness on free speech"...

źródło: "The Washington Post" - "In France, fuzziness on free speech" by Ruth Marcus

"...What would Charlie say?"

...co w naturalnym porządku nie tylko wirtualnego monologu prowincjonalnego poety barowego powinno być poprzedzone pytaniem zadanym pewnie tylko zbiegiem okoliczności w tym samym czasie z kolei przez panią Cécile Alduy na stronie "AlJazeera America"...

"Who is Charlie?"

źródło: "AlJazeera America" - "Who is Charlie?" by Cécile Alduy 

...na które mimo starań autorka nie znajduje jednoznacznej odpowiedzi...

"...It may be that this pride march of national unity was a gesture for domestic reassurance as much as a symbolic counteroffensive against the terrorists. Were the attacks, perpetrated by French-born Muslims, not the latest, most arresting sign of a deeper crack in this frail unity that the French nation holds on to so desperately, like a comforting chimera from the past?

“We needed this coming together, this grieving ritual to mourn collectively. It was cathartic,” Fitoussi said. “But if the march was a funeral, it was also the burial of our illusions. Now people have finally realized that we are at war.” - źródło j.w. "Who is Charlie?" by Cécile Alduy

...stanowiąc tym zasadny pretekst mimo niestosowności weekendowej pory do ponownego przywołania cytatu z treści zatytułowanej nie inaczej, jak właśnie tak...

"Do mojego sąsiada, muzułmanina…

(...)

...Może mogłoby być ślicznie, ale tym razem wam odbiło: Dopatrzyliście się w tym geście naszej słabości. Błąd Ali, błąd. Biali to nie wściekłe psy, biała rasa to Anioł Zagłady, Monstrum Zbrodni, Demon uśpiony teraz, zmęczony, opity krwią, nażarty…

Do czasu. Nikt nie wie, co Go obudzi: Może wysadzony, kolejny pociąg, może przypadkowa śmierć dziecka, a może tylko przejechany przez muzułmanina pies na jakiejś ulicy w Berlinie albo Amsterdamie.

Powiesz, że to niemożliwe, że odwołasz się do jakiegoś sądu, organizacji… Biedaczku, Demon nie mieszka w pałacu prezydenta, parlamencie, sądzie, czy też innej instytucji, nie mieszka w kodeksach, ani konstytucjach. On mieszka w naszych duszach, niezniszczalny, bo jego domem jest świadomość zbiorowa i uwierz, nie umarł w Norymberdze, ani gdziekolwiek indziej. Śpi i oby spał jak najdłużej, ale to tym razem zależy od ciebie i twoich kumpli w wyznaniu."

...datowanej w oryginale na wrzesień 2007 roku, a tu wzięty z monologu...


...cytatu bez pretensji do przesądzania o czymkolwiek, ale czy nie wpisującego się treścią w reporterski zapis pani Cécile Alduy...

"...What was truly vindicated Sunday? Freedom of expression and the right to be of whatever faith, for all, everywhere in the world? Or was it a more parochial pride of being French? French flags could be seen everywhere. From time to time, marchers built up rounds of rhythmic applause, sometimes to celebrate police forces passing by but more often for no other reason than the need to applaud themselves for being there. The message was just “We are present, we came,” but it was unclear what that presence meant or what it will mean for the future. The difficulty to find the smallest common denominator that would alienate no one and unite all was palpable... (...) At one point, the crowd started chanting, hesitantly, “Liberté” (freedom), but soon it stopped..." 

...to nie byłbym tego już dziś taki pewien...

:-(

sobota, 10 stycznia 2015

...a co by było, gdyby...

...w czasach II Wojny Światowej Goebbels mógł prezentować racje III Rzeszy na stronach "The Washington Post" ? - pytał czasami w stosownych okolicznościach przy kontuarze baru mój Mistrz, pan S...

...konfabuluję w sytuacyjnym uproszczeniu zamiaru przywołania cytatem słów pani  Ramdani piszącej czy to się komu podoba, czy też nie tak, a nie inaczej w cieniu Tariqa Ramadana...


"...Sadly, the French capital has been associated with some of the worst barbarism in human history.

The Terror started by the 1789 Revolution led to tens of thousands of deaths, with many of its victims guillotined in front of vengeful crowds. Savage mass murders continued on squares and boulevards throughout the 19th and 20th centuries, through the Commune and two world wars, the second of which saw tens of thousands of Jews persecuted before being sent to their deaths in concentration camps. Postwar, many of the Gestapo-trained gendarmes involved in the those atrocities showed a fresh brutality to Algerians displaced by their own nation’s fight for independence from France..." (Z żalem (należy napisać że) stolica Francji związana jest z niektórymi z najgorszych barbarzyństw popełnionych w historii ludzkości [!]
Rewolucyjny terror roku 1789 roku ma na sumieniu śmierć dziesiątków tysięcy, w tym wielu zgilotynowanych przez mściwy tłum. Dzikie, masowe zbrodnie motłochu i dwóch wojen światowych trwały na placach i bulwarach (stolicy Francji, Paryża) przez cały XIX i XX wiek i widzieliśmy podczas tej drugiej (tam) prześladowania Żydów przed wysłaniem ich na śmierć do obozów koncentracyjnych. Po wojnie (II Światowej) wielu wyszkolonych przez Gestapo zbrodniarzy (francuskich, paryskich żandarmów)  równie brutalnie traktowało algierskich kolaborantów, którzy przybyli do Francji po wywalczeniu przez współrodaków niepodległości. - w swobodnym tłumaczeniu T.L.)

źródło: "The Guardian" - "Charlie Hebdo: Don’t blame this bloodshed on France’s Muslims" by Nabila Ramdani

...i dalej...

"...The three French-Algerian men believed responsible for the 12 deaths in Paris on Wednesday would have been steeped in a recent history of this conflict which, in the 1960s, was exported from the battlefields of Algeria to Paris itself. During one notorious atrocity in 1961, up to 200 Algerians were slaughtered around national monuments, including the Eiffel Tower and Notre Dame cathedral. Many were tossed into the Seine from some of the most beautiful bridges in the world and left to drown..." (Trzech Francuzów algierskiego pochodzenia, prawdopodobnych sprawców śmierci 12 osób w paryskiej redakcji "Charlie Hebdo" wpisuje się (znakomicie) w najnowszą historię tego konfliktu, który w 1960 roku przeniósł się z Algierii do samego Paryża osławioną zbrodnią roku 1961, kiedy to w cieniu narodowych pomników (chwały) Francji, Wieży Eiffla i Katedry Notre Dame zabito 200 Algierczyków wrzucając wielu z nich z najpiękniejszego mostu świata do Sekwany, by ich utopić… - by T.L.)

źródło j.w. "The Guardian"

..."sorry, takie są reguły gry demokratycznej..." - odpowie na to niejeden posiadacz dyplomu "Master of Business Administration", ekspert i poczytny columnist bystry, jak woda w klozecie - "...a i "bracia Kouachi" raczej "Guardiana" nie czytają..." - doda nie bez racji...

źródło j.w. "...jeśli zacytowałem uczennicę..."

...na co ja w weekendowej już łagodności dodam tylko, że takie mamy zbiory, jaki mamy klimat...

...sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza...

...prosząc przy tym Boga - kimkolwiek On jest - by ci, co wyjdą na ulice Paryża w niedzielne południe 10 stycznia wrócili do domów zdrowi i cali bez względu na to kim są...

:-(

piątek, 9 stycznia 2015

...jeśli zacytowałem uczennicę...

...otwierając tym wątek, którego starałem się do tej pory mniej lub bardziej świadomie (...) unikać...

źródło: "...jak na osobę w prezentacji jej profilu..." by T.L.

...to wypadało by też i nauczyciela...

"...Ramadan said the attacks came at a time when mainstream political parties in Europe had joined the far-right in attacking and stigmatising Islam and Muslims, adding that this remained a worrying trend on the continent..."

źródło: "Al Jazeera" - "Tariq Ramadan: The West, terrorism and Islam

"...Time magazine has twice recognized Ramadan: first in 2000, naming him one of the world's top 100 innovators of the 21st Century (one of the world's top 7 religious leaders),[citation needed] and again, in 2004, as one of the world's 100 most influential people.

In a free internet poll by Foreign Policy magazine, Ramadan was listed as one of the 100 top global thinkers in 2008, 2009, 2010 and 2012..." - źródło: "Wikipedia"

...i dalej dla wygody wyłącznie za "Wikipedią" nie wyczerpując przy tym tematu...

"...In a book published by Encounter Books, Caroline Fourest analysed Tariq Ramadan's 15 books, 1,500 pages of interviews, and approximately 100 recordings,[57][58] and concludes "Ramadan is a war leader" and the "political heir of his grandfather", Hassan al-Banna, stating that his discourse is "often just a repetition of the discourse that Banna had at the beginning of the 20th century in Egypt", and that he "presents [al-Banna] as a model to be followed."[20][59] She argues that "Tariq Ramadan is slippery. He says one thing to his faithful Muslim followers and something else entirely to his Western audience. His choice of words, the formulations he uses – even his tone of voice – vary, chameleon-like, according to his audience."[57] Tariq Ramadan responded that Caroline Fourest's book was filled with inaccuracies and untruths, a few of which she has acknowledged on her blog..." - źródło j.w. "Wikipedia"

...bowiem cała reszta, o której z takim zapałem rozpisują się światowe media przy każdej, kolejnej okazji...

collage by T.L. - "Google Images"

...to tylko "młot" przekuwający słowa w czyn że się tak górnolotnie wyrażę w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego sobie a Muzom...

...wydaje się w stosownych ku temu okolicznościach bez zbytniego jednak przekonania, czy aby nie co najmniej o jedną dekadę za późno...

:-(

czwartek, 5 czerwca 2014

...rozumiem, że dla pani Sary R Farris...

...XIX wiek, to zamierzchła przeszłość...

"...The transmutation of the Muslims into the Jews of the 19th century does not mean that a new genocide is imminent, or that the tragedy of the Jewish people in 20th century Europe will be replicated as the tragedy of the Muslim people in the 21st..."

źródło: "Al Jazeera"

...ale dla pani Dr Sary R Fariss, adiunkta "...in Sociology in the Sociology Department at Goldsmiths, University of London..." tak być raczej nie powinno...

...co ochroniło by ją od - oględnie mówiąc - chybionych porównań losu europejskich Żydów do zachowań Europejczyków w ich wzajemnych relacjach z wyznawcami Islamu od Kanał La Manche po brzegi Bugu...

...tak odmiennych, jak różne są morfologicznie (...) pomiędzy sobą pojęcia antysemityzmu i islamofobii...

...to pierwsze bowiem w całej swojej złożoności odnosi się do wspólnoty współistniejącej z innymi narodami w europejskiej ekumenie od ~2 tysięcy lat statystycznie liczonej w 1939 roku na ~10 milionów (...)...

...to drugie do obecnych na tym terenie raptem od tylko kilku dekad (w uproszczeniu stanowionym cezurą czasu jego medialnych "narodzin") w samej tylko Francji, Wielkiej Brytanii i Niemczech Muzułmanów liczonych dziś na ~11 milionów...

...piszę sobie w wirtualnym monologu egzystencjalno fenomenologicznym na dobranoc...