źródło od góry: "salon24" i niżej "Polskie Radio Trójka"
...a skończyło się na uładzonym cytacie monologu z kwietnia 2011 roku zatytułowanym "Kaddafi powinien (...) zostać"...
"…brzmi zabawnie ?..
…nie do końca (…)…
…tak jak i to, że w Syrii przy władzy powinna zostać partia Bass i prezydent Assad…
…ale czy zostanie ?…
…tu na dwoje babka wróżyła, co dziś w zasadzie jest już bez znaczenia (…)…
…tak jak i wywiad pana (X), wywiad smutny, wręcz żałosny, ale…
…będący znakomitym konterfektem (nadwiślańskiej) współczesności, autoportretem nie tyle namalowanym, co fotografią w wysokiej rozdzielczości rejestrującą każdy szczegół w kompletnej skali szarości totalnego, intelektualnego, nadwiślańskiego (...), jakości elit nie tylko politycznych…
…rejestrującą brak umiejętności poprawnego rozeznania w przestrzeni, bliższym i dalszym otoczeniu, że nie wspomnę o banalnej, obywatelskiej kindersztubie (…)…
……………………………………………………………………………….
…porwać ochłap z pańskiego stołu w czasach zamętu, to w końcu żadna sztuka…
…sztuką – rzetelnym sukcesem – jest siedzieć przy tym stole przynajmniej przez jedno pokolenie, siedzieć na (własnych "czterech literach") a nie kolanach prezydenta czy też premiera (…)…
…który do tego może tyle, co nic (…)…
…ale o czym tu pisać, tym bardziej że pisałem już o tym wart zapewne kilkaset milionów złotych polskich jakiś czas temu w intencji może nie od razu wymiaru państwowego (…), a dla spokoju sumienia dopełnionego przekonaniem o słuszności porzekadła…
…tego o nierogaciźnie i rzucanymi przed nią perłami…
……………………………………………………………………………….
…a co z Kaddafim, Basharem al-Assadem i resztą arabskich wrogów euroatlantyckiego wzorca demokracji ?..
…nie jeden błazen sceny politycznego kabaretu powinien dziękować Bogu za to, że są, bowiem kiedy ich zabraknie sam taniec na telewizyjnym lodzie, dosmaczony nawet “bunga, bunga”, raczej nie wystarczy by utrzymać się u władzy (…)…
…ale to w końcu ich problem nie mój, tak jak i problemy nadwiślańskich (elit) nie są moimi, Twoimi, czy też państwowymi, narodowymi problemami wbrew temu, co oni sami sądzą i mówią…
(…)
źródło: "Wordpress" - available only to members
...sobie a Muzom...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Libia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Libia. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 17 marca 2015
niedziela, 28 września 2014
...tak się prowincjuszowi pomyślało...
...przy zaczytaniu tekstem...
źródło: "onet wiadomości"
...podążając śladem ofiar "Arabskiej Wiosny" od Libii po Syrię...
...jaka jest w końcu faktyczna, uchwytna różnica pomiędzy ich piekłem neoliberalnej demokracji, a tym nad Wisłą...
..i wychodzi na to, że tylko w skali; tam cierpią i giną dziesiątki tysięcy na miesiąc...
...a tu w świetle medialnych jupiterów raptem kilka osób (...) nie wspominając o tych niepoliczalnych, oddartych z człowieczej godności i poczucia bezpieczeństwa w mrokach anonimowości choćby przysłowiowymi już "śmieciowymi umowami o pracę" (...)...
...prowadzonych przez nadwiślańskie autorytety obowiązujących tu i teraz nadrzędnych wartości ku przeznaczeniu...
źródło: "...zaiste, dziwny to kraj..." by T.L.
...co zawsze, jak i w przeszłości, tak i dziś stanowi o sukcesach zdawało by się niemożliwych do zaakceptowania idei albo pozornie nieatrakcyjnych - piszę bez pytania dla kogo... - próbach burzenia zastanego porządku...
...bowiem nie one same w sobie o tym stanowią, a tło na jakim są prezentowane...
...jak i dla Libijczyków, tak i Irakijczyków, Syryjczyków a i pozostałych też...
...w przekonaniu, że nic, co możliwe, nie możne być gorsze od tego, co jest...
...ot i cały sekret zdumiewającego sukcesu tej, czy owej próby ustanowienia tam, czy ówdzie jakiegoś kalifatu:
Płynąca z kranu woda, prąd w kontakcie, czynna codziennie piekarnia, jako tako zaopatrzony sklep spożywczy za rogiem, czysta i bezpieczna (jeśli tylko akurat nie bombardowana przez samoloty amerykańskiej koalicji) ulica, jakaś praca, jakaś płaca choćby najmarniejsza...
...tak, a nie inaczej było także po 1945 roku w całej, powojennej Europie...
...a i w szczególnie sponiewieranej tym porażającym kataklizmem Polsce też, gdzie dla tych, co przeżyli ważniejsza była kolejna randka z przyszłą żoną, ślub i narodziny dziecka, budowa domu, mostu, otwarcie szkoły i remont kościoła...
...a nie to, kim jest po prawdzie i dokąd zmierza ten, co tu i teraz to zapewnia i gwarantuje...
...torturując i zabijając w raczej mniej niż bardziej tajnych kazamatach tych, którym po tym Armagedonie było nie dość, bo ten Orzeł Biały, to żaden Orzeł, tylko jakaś ptica na poły oskubana z godności korony...
...piszę sobie a Muzom w niestosownym uproszczeniu pocieszając się przy tym przekonaniem, że mimo wszystko dalekim od nad wyraz niebezpiecznych przekłamań zawartych w treści opinii zapisanych przez pana Przemysława Henzla jak i Grzegorza Cieślaka z Collegium Civitac, tak i profesora Moshe Sharona nie zapominając o pani Brigitte Gabriel (Gabriel says that Islam keeps countries backward, and that it teaches terrorism. To promote her views, she founded the American Congress For Truth and ACT! for America, a citizen action network that promotes "national security and the defense of American democratic values against the assault of Radical Islam." (Gabriele twierdzi, że Islam utrzymuje kraje w zacofaniu i uczy terroryzmu. Aby głosić swoje poglądy założyła Amerykański Kongres Prawdy i organizację ACT! dla Ameryki tworzącą ogólnokrajową sieć obywatelskiego wolontariatu służącego „bezpieczeństwu narodowemu i obronie amerykańskiej demokracji przed napaścią radykalnego Islamu”. - źródło: "Wikipedia" w wolnym tłumaczeniu T.L.)...
źródło: "ACT For America"
źródło: "onet wiadomości"
...podążając śladem ofiar "Arabskiej Wiosny" od Libii po Syrię...
...jaka jest w końcu faktyczna, uchwytna różnica pomiędzy ich piekłem neoliberalnej demokracji, a tym nad Wisłą...
..i wychodzi na to, że tylko w skali; tam cierpią i giną dziesiątki tysięcy na miesiąc...
...a tu w świetle medialnych jupiterów raptem kilka osób (...) nie wspominając o tych niepoliczalnych, oddartych z człowieczej godności i poczucia bezpieczeństwa w mrokach anonimowości choćby przysłowiowymi już "śmieciowymi umowami o pracę" (...)...
...prowadzonych przez nadwiślańskie autorytety obowiązujących tu i teraz nadrzędnych wartości ku przeznaczeniu...
źródło: "...zaiste, dziwny to kraj..." by T.L.
...co zawsze, jak i w przeszłości, tak i dziś stanowi o sukcesach zdawało by się niemożliwych do zaakceptowania idei albo pozornie nieatrakcyjnych - piszę bez pytania dla kogo... - próbach burzenia zastanego porządku...
...bowiem nie one same w sobie o tym stanowią, a tło na jakim są prezentowane...
...jak i dla Libijczyków, tak i Irakijczyków, Syryjczyków a i pozostałych też...
...w przekonaniu, że nic, co możliwe, nie możne być gorsze od tego, co jest...
...ot i cały sekret zdumiewającego sukcesu tej, czy owej próby ustanowienia tam, czy ówdzie jakiegoś kalifatu:
Płynąca z kranu woda, prąd w kontakcie, czynna codziennie piekarnia, jako tako zaopatrzony sklep spożywczy za rogiem, czysta i bezpieczna (jeśli tylko akurat nie bombardowana przez samoloty amerykańskiej koalicji) ulica, jakaś praca, jakaś płaca choćby najmarniejsza...
...tak, a nie inaczej było także po 1945 roku w całej, powojennej Europie...
...a i w szczególnie sponiewieranej tym porażającym kataklizmem Polsce też, gdzie dla tych, co przeżyli ważniejsza była kolejna randka z przyszłą żoną, ślub i narodziny dziecka, budowa domu, mostu, otwarcie szkoły i remont kościoła...
...a nie to, kim jest po prawdzie i dokąd zmierza ten, co tu i teraz to zapewnia i gwarantuje...
...torturując i zabijając w raczej mniej niż bardziej tajnych kazamatach tych, którym po tym Armagedonie było nie dość, bo ten Orzeł Biały, to żaden Orzeł, tylko jakaś ptica na poły oskubana z godności korony...
...piszę sobie a Muzom w niestosownym uproszczeniu pocieszając się przy tym przekonaniem, że mimo wszystko dalekim od nad wyraz niebezpiecznych przekłamań zawartych w treści opinii zapisanych przez pana Przemysława Henzla jak i Grzegorza Cieślaka z Collegium Civitac, tak i profesora Moshe Sharona nie zapominając o pani Brigitte Gabriel (Gabriel says that Islam keeps countries backward, and that it teaches terrorism. To promote her views, she founded the American Congress For Truth and ACT! for America, a citizen action network that promotes "national security and the defense of American democratic values against the assault of Radical Islam." (Gabriele twierdzi, że Islam utrzymuje kraje w zacofaniu i uczy terroryzmu. Aby głosić swoje poglądy założyła Amerykański Kongres Prawdy i organizację ACT! dla Ameryki tworzącą ogólnokrajową sieć obywatelskiego wolontariatu służącego „bezpieczeństwu narodowemu i obronie amerykańskiej demokracji przed napaścią radykalnego Islamu”. - źródło: "Wikipedia" w wolnym tłumaczeniu T.L.)...
źródło: "ACT For America"
:-(
środa, 3 września 2014
...post w intencji sprostowania...
...narracyjnego przekłamania, jakiego dopuściłem się w nierzetelnej interpretacji cytowanych przekazów medialnych w temacie tragedii Libii...
...bowiem według dokumentalnego odnotowania zamieszczonego w witrynie "Al Jazeera" na które natrafiłem przypadkiem dopiero teraz, to nie lotnicy NATO zgładzili mieszkańców Towerga (Tawergha), jak wielokrotnie bezrefleksyjnie sugerowałem mijając się z prawdą...
...bowiem według dokumentalnego odnotowania zamieszczonego w witrynie "Al Jazeera" na które natrafiłem przypadkiem dopiero teraz, to nie lotnicy NATO zgładzili mieszkańców Towerga (Tawergha), jak wielokrotnie bezrefleksyjnie sugerowałem mijając się z prawdą...
źródło: "Blogger T.L." - label "Towerga"
...a Libijczycy wymordowali się sami...
"...In the conflict that followed, the city of Misrata became a key battleground. During the battle for the city, some residents reported being tortured by Gaddafi loyalists from the town of Tawergha, 50km to the south.
...a Libijczycy wymordowali się sami...
"...In the conflict that followed, the city of Misrata became a key battleground. During the battle for the city, some residents reported being tortured by Gaddafi loyalists from the town of Tawergha, 50km to the south.
...After the battle, Misrata became a launch-pad for the rebels as they prepared to move on Tripoli in a final bid to oust Gaddafi. But, before heading to the capital, Misrata-based rebels made a trip to Tawergha.
Much of the town's almost 30,000-strong population fled. Some sought sanctuary in Benghazi in the east; others in Tripoli in the west and Sabha in the south. Most of the refugees are black Libyans..."
Much of the town's almost 30,000-strong population fled. Some sought sanctuary in Benghazi in the east; others in Tripoli in the west and Sabha in the south. Most of the refugees are black Libyans..."
poniedziałek, 28 lipca 2014
...i jak tu nie wierzyć w życie pozagrobowe ?..
...pytam w wirtualnym monologu pozostawiony sam na sam z jednoznacznymi w swojej wymowie tytułami...
..."U.S. diplomats' return to Libya could be more hazardous than exit"
...i...
..."Libya: western countries urge citizens to leave as civil war intensifies" - "Britain, Germany, France and Netherlands issue warnings after gunmen fire on armoured vehicle evacuating UK diplomats"...
źródło: "Reuters" via "Yahoo! News" i "The Guardian"
...nie inaczej, jak tylko retorycznie, bowiem tu przysłowiowym "gołym okiem" widać, że ten nieszczęsny Muammar Kadafi po sprostaniu nie łatwym przecież w jego wieku, rajskim obowiązkom zabrał się w końcu za skutecznie regulowanie ziemskich rachunków...
...co o tyle warte odnotowania, że w tej sytuacji nie pozostawia faktycznie ani Rosji, ani Izraelowi jakiegokolwiek wyboru w prowadzonych przez nie działaniach na Ukrainie i w Strefie Gazy...
..."U.S. diplomats' return to Libya could be more hazardous than exit"
...i...
..."Libya: western countries urge citizens to leave as civil war intensifies" - "Britain, Germany, France and Netherlands issue warnings after gunmen fire on armoured vehicle evacuating UK diplomats"...
źródło: "Reuters" via "Yahoo! News" i "The Guardian"
...nie inaczej, jak tylko retorycznie, bowiem tu przysłowiowym "gołym okiem" widać, że ten nieszczęsny Muammar Kadafi po sprostaniu nie łatwym przecież w jego wieku, rajskim obowiązkom zabrał się w końcu za skutecznie regulowanie ziemskich rachunków...
...co o tyle warte odnotowania, że w tej sytuacji nie pozostawia faktycznie ani Rosji, ani Izraelowi jakiegokolwiek wyboru w prowadzonych przez nie działaniach na Ukrainie i w Strefie Gazy...
:-(
niedziela, 27 lipca 2014
...nic ponad, jak tylko...
..."uczył Marcin Marcina..." pomyślałem...
" A top Pentagon intelligence official warned on Saturday that the destruction of Hamas would only lead to something more dangerous taking its place, as he offered a grim portrait of a period of enduring regional conflict..."
źródło: "Reuters" via "Yahoo! News"
...tym bardziej, że gdzie indziej zaraz znajduję...
źródło: "Al Jazeera"
...dla zachowania spokoju ducha przeglądając przy tym zapisy monologów w tym i obocznych jemu tematach...
"...Jeśli Izrael istnieje tylko i wyłącznie dzięki wsparciu moralnym i technologicznym U.S. - jak pan pisze - to może jeszcze nie pora, by „pakować manatki”, ale na pewno nie ma co liczyć w pokoleniowej perspektywie czasu na spokojne i bezpieczne życie w tym kraju, bowiem takie osądy sytuacyjne wyrażane publicznie „czarno na białym” są niczym innym, jak tylko potwierdzeniem poprawności postrzegania Izraela przez świat arabski.
Sądzę również może i nawet trochę na wyrost, a jednak, że w istocie nie takie były też intencje pokolenia pana Dawida Ben Guriona, które nienaruszalne fundamenty państwa Izrael dostrzegało ( w moim odczuciu poety barowego) raczej w intelekcie Narodu, a nie jego sojuszach i to do tego sojuszach nie do końca poprawnie zdefiniowanych, bowiem o ile już wiem na ile – pana zdaniem – Izrael jest zależny od Stanów Zjednoczonych Ameryki, to nie przypominam sobie, by w oficjalnym, a i potocznym dyskursie obu stron istniała świadomość „wzajemności” cokolwiek by to nie znaczyło dla samej Ameryki i jej pozycji na międzynarodowej arenie również, czego znakomitym przykładem mogą być (i powinne być) zdarzenia niedawno minione, jak i te, bieżące.
Kropka." - źródło: "Don't panic Ben"
...snutych sobie a Muzom w wirtualnych monologach prowincjonalnego poety barowego nie inaczej, jak w przekonaniu oczywistej wyższości medialnego posądzenia o filosemityzm nad uznaniem kogokolwiek za poprawnego politycznie idiotę*...
"...If Hamas were destroyed and gone, we would probably end up with something much worse. The region would end up with something much worse," Flynn said at the Aspen Security Forum in Colorado.
"A worse threat that would come into the sort of ecosystem there … something like ISIS," he added, referring to the Islamic State, which last month declared an "Islamic caliphate" in territory it controls in Iraq and Syria..." - źródło j.w.: "Reuters" via "Yahoo! News"
"...If Hamas were destroyed and gone, we would probably end up with something much worse. The region would end up with something much worse," Flynn said at the Aspen Security Forum in Colorado.
"A worse threat that would come into the sort of ecosystem there … something like ISIS," he added, referring to the Islamic State, which last month declared an "Islamic caliphate" in territory it controls in Iraq and Syria..." - źródło j.w.: "Reuters" via "Yahoo! News"
:-(
wtorek, 19 marca 2013
Polska „Piąta Kolumna” Demona kracji...
…rusza na podbój Białorusi, Syrii, Libii, Egiptu, wielu innych narodów w Europie Wschodniej[!], Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie (Arabia Saudyjska, czy może Izrael ? – pytam w niedowierzaniu).
-Staruszek wypił tym razem o szklaneczkę za dużo. – pomyśli niejeden w zapomnieniu, że systematyczne ćwiczenia czynią mistrzem:
„New European groups aims to fund democracy struggles fast, avoiding past pitfalls
The European Endowment for Democracy is a new Brussels-based foundation that will start to operate this summer under the leadership of a Polish diplomat, Jerzy Pomianowski, who described its mission in an interview with The Associated Press…”
I dalej:
“…The primary beneficiaries will be in countries where EU members want to see democracy, human rights and stability flourish. They include Belarus, Syria, Libya, Egypt and a number of other nations in Eastern Europe, North Africa and the Middle East…”
Co jest pomysłem, na który mógł wpaść tylko Radosław Sikorski, dycholandzki minister na posyłki euroatlantyckich możnych tego świata – pomyślałem w zasmuceniu z iskierką nadziei w sercu, że jestem w błędzie, ale...
...jak zawsze, tak też tym razem nie pomyliłem się ani o jotę, co zaczyna już być krępujące dla kogoś, kto w zasadzie nie występuje przecież tu w przypisanej akurat jemu społecznej roli...
.. The endowment is the brainchild of Polish Foreign Minister Radek Sikorski and was inspired by the U.S. National Endowment for Democracy, which distributes U.S. government funding to democracy movements across the world. Sikorski came up with the idea in early 2011, soon after elections in Belarus which kept authoritarian President Alexander Lukashenko in power — and which were widely condemned at rigged…” (źródło j.w.)
...a w kontynuacji treści nie dalej, jak poprzedniego wpisu w oczywisty sposób staje się wręcz wprost zabójczo niebezpieczne dla bogu ducha winnych tubylców Nadwiślańskiej Prowincji stawiając ich tą inicjatywą na pierwszej linii frontu walczących na śmierć i życie o zachowanie niezbywalnych praw do samostanowienia, nie wspominając o godności narodowej wymienionych wyżej wspólnot.
Na koniec należy już tylko podziękować Bogu - kimkolwiek On jest - że redaktorzy Associated Press nie wymienili jednym tchem również Chin i Rosji, co i tak w istocie niczego nie zmienia, ale pozwoli przynajmniej niektórym zasnąć spokojnie snem idioty.
-Staruszek wypił tym razem o szklaneczkę za dużo. – pomyśli niejeden w zapomnieniu, że systematyczne ćwiczenia czynią mistrzem:
„New European groups aims to fund democracy struggles fast, avoiding past pitfalls
The European Endowment for Democracy is a new Brussels-based foundation that will start to operate this summer under the leadership of a Polish diplomat, Jerzy Pomianowski, who described its mission in an interview with The Associated Press…”
źródło: "The Washington Post"
I dalej:
“…The primary beneficiaries will be in countries where EU members want to see democracy, human rights and stability flourish. They include Belarus, Syria, Libya, Egypt and a number of other nations in Eastern Europe, North Africa and the Middle East…”
...jak zawsze, tak też tym razem nie pomyliłem się ani o jotę, co zaczyna już być krępujące dla kogoś, kto w zasadzie nie występuje przecież tu w przypisanej akurat jemu społecznej roli...
.. The endowment is the brainchild of Polish Foreign Minister Radek Sikorski and was inspired by the U.S. National Endowment for Democracy, which distributes U.S. government funding to democracy movements across the world. Sikorski came up with the idea in early 2011, soon after elections in Belarus which kept authoritarian President Alexander Lukashenko in power — and which were widely condemned at rigged…” (źródło j.w.)
Labels:
Bielarus,
China,
Egypt,
EU,
Israel,
Izrael,
Jerzy Pomianowski,
Libia,
Midle East,
President Alexander Lukashenko,
Radosław Sikorski,
Rosja,
Syria,
the U.S. National Endowment for Democracy
poniedziałek, 16 lipca 2012
A niech by i w Libii:
„…Peace came. Then the people established some semblance of a democracy and chose something close to a sane leader. Here is what counts for progress in the Arab world.”
Przeżyłem szmat życia w przeświadczeniu, że nie tyle jest ważne, co sobą reprezentuje elekt, a to, kogo reprezentuje, choć przyznam, że nie mam nic przeciwko temu, by chociaż raz stało się inaczej.
A niech by i w Libii.
Tymczasem pozostaję przy swoim: demokracja, to nie garnitur od Armaniego, który wystarczy kupić i założyć – choć i w tym nawet przypadku najczęściej efekt końcowy jest daleki od oczekiwań.
„My, Naród…” brzmi dumnie, ale bez sprawnego aparatu administracyjnego, wojska, policji i innych mniej lub bardziej znaczących elementów tej układanki pozostaje z tego już tylko „My...” cokolwiek to w tym kontekście znaczy.
Przeżyłem szmat życia w przeświadczeniu, że nie tyle jest ważne, co sobą reprezentuje elekt, a to, kogo reprezentuje, choć przyznam, że nie mam nic przeciwko temu, by chociaż raz stało się inaczej.
A niech by i w Libii.
Tymczasem pozostaję przy swoim: demokracja, to nie garnitur od Armaniego, który wystarczy kupić i założyć – choć i w tym nawet przypadku najczęściej efekt końcowy jest daleki od oczekiwań.
„My, Naród…” brzmi dumnie, ale bez sprawnego aparatu administracyjnego, wojska, policji i innych mniej lub bardziej znaczących elementów tej układanki pozostaje z tego już tylko „My...” cokolwiek to w tym kontekście znaczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












