Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gronkiewicz - Waltz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gronkiewicz - Waltz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 lipca 2014

..."bal na Titanicu", czy też może tylko...

..."chodzony na spacerniaku" ?..

...szukam stosownych do - mimo wszystko - weekendowego już nastroju sytuacyjnych porównań w wirtualnym monologu...

źródło: "Gazeta pl" - w kontynuacji treści poprzedniego wpisu...

"...- To jest dziecko, które nie ma połowy głowy, ma mózg na wierzchu, ma wiszącą gałkę oczną, ma rozszczep całej twarzy, nie ma mózgu w środku i będzie umierało przez najbliższy miesiąc albo dwa, bo ma zdrowe serce i zdrowe płuca, aż umrze w końcu z powodu jakiegoś zakażenia. A kobieta, która urodziła to dziecko musiała mieć zrobione cięcie cesarskie. To jest sukces prof. Chazana - powiedział Dębski..."

źródło: "Wirtualna Polska"

...poprzestając na swoich odnotowaniach równoważących w intencjach "listę Wildsteina" i archiwalne fiszki IPN osób uznanych przez współczesnych reprezentantów elit Pospolitej za wrogów państwa i narodu...

źródło: "Blogger T.L."

...w nieustającej trosce o dobre trawienie, bo w żadnym już razie nie napiszę, że w patriotycznej powinności, z której czuję się przez wzgląd na okoliczności ostatecznie zwolnionym...

"Wanted: Bogdan Chazan" - collage by T.L.

...nie inaczej, jak tylko w monologu...

collage by T.L.

...prowincjonalnego poety barowego...

© by T.L.

...nucąc przy tym pospołu z panem Niemenem...



...sobie a Muzom...

czwartek, 3 lipca 2014

...Bogdan Chazan uważa, że...

"...Klauzula sumienia nie jest czymś, co nadaje prawo stanowione, jest wyrazem wolności każdego z nas. Wszyscy mamy sumienie – powiedział prof. Bogdan Chazan na antenie TVP Info..."

źródło: "TVP INFO"

...przywołując przy tym publicznie w demagogicznej uzurpacji procedurę nieposłuszeństwa obywatelskiego...

źródło: "Tok FM pl"

...do czego nie ma w żadnym razie już prawa...

...prawa, którego swoim postępowaniem nie inaczej, jak sam się pozbawił...

...bowiem wprost z urzędu przestaje być obywatelem ten, kto stawia swoje prawo do wolności ponad prawem opisanym granicami państwa dosłownie i w przenośni...

...z tej prostej przyczyny, że to już nie demokracja, a anarchia...

...tym bardziej godna napiętnowania i zdecydowanej reakcji instytucji państwa stojących na straży ładu i bezpieczeństwa narodowego, bo manifestowana w świetle medialnych jupiterów przez osobę publiczną, dyrektora szpitala powołanego na to stanowisko przez prezydenta miasta Warszawy (jeśli się nie mylę)...

...w żadnym razie jeszcze tymczasem nie przez Episkopat Polski, czy też Stolicę Apostolską, choć czy również nie przez jakąś katakumbową agenturę Kościoła, który mieni się być "Powszechnym" *, to nie jestem tego tak do końca pewien...

źródło j.w.

...ale dzięki Bogu - kimkolwiek On jest - to nie moje zmartwienie...

...a zagubionych już kompletnie pokoleń nadwiślańskich Pampersów i Siuśmajtek, którym przyjdzie niezadługo żyć jeśli się w porę nie opamiętają w rzeczywistości, przy której powstały właśnie na dniach pod sztandarami Al-Qaeda Kalifat Islamski będzie się jawił na podobieństwo rajskiej krainy (jeśli przetrwa, ale to już temat na inne opowiadanie)...

...przesada ?..

...jeśli nawet, to tylko pozorna...

:-(

* "Kościół katolicki posiada następujące cechy: jest „Jeden, święty, powszechny, (czyli katolicki) i Apostolski”. (...) Na świecie jest wiele kościołów, ale tylko nasz jeden został stworzony przez Boga Stwórcę, a nie jak inne przez ludzi. (...) Chrystus porównuje Kościół do sakramentu małżeństwa. Małżeństwo jest jedno, niepowtarzalne i nierozerwalne- tak jak nasz Kościół..." - źródło: "ściąga pl"

...post scriptum:

"Boleję nad tym, że szpital dostał karę - powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz, komentując postanowienie Narodowego Funduszu Zdrowia o ukaraniu karą finansową szpitala im. Świętej Rodziny w Warszawie..."

źródło: "Wprost"

...i dalej...

"... Prezydent Warszawy powiedziała, że szpital złoży odwołanie od decyzji NFZ..." - źródło j.w.


czwartek, 21 listopada 2013

"I nie wodź nas na pokuszenie...

...ale nas zbaw ode złego...." (Mt. 6:13 za "Biblią Brzeską" zacytowane)

...piszę w sytuacyjnym domknięciu wątku odnotowanego w wirtualnym monologu 29 Czerwca tego roku...

źródło: "Blogger T.L."

...nie tyle przez wzgląd na osobę reportera "Gazety Wyborczej" Szczygła i członków kapituły nagrody "Andrzeja Woyciechowskiego"...

...co na obecność podczas jej wręczania reprezentantów nadwiślańskich elit sprawujących w RP władzę...

źródło: "TVP INFO"

"...W uroczystej gali wręczenia nagród w Warszawie wzięli udział prezydent Bronisław Komorowski, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wicepremier Janusz Piechociński i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz..."

źródło: "TVP INFO"

...dających tym po raz kolejny dowód braku intelektualnych predyspozycji do sprawnego i efektywnego zarządzania tą ze wszech miar delikatna materią, jaką jest pisane z dużej litery Państwo...

...posadowione w żadnym razie nie tylko na fundamencie umowności geograficznych granic...

...a przede wszystkim domknięte w nich ramą porządku prawnego będącego skrajnym przeciwieństwem osądu emocjonalnego, który w praktyce przekłada się na pojęcie anarchii...

...w zarzucie tym bardziej zasadnym, bo sprzecznym nawet z kryteriami przyznawania tego wyróżnienia "...za najlepszy materiał dziennikarski, którego autor miał odwagę łamać stereotypy, wykraczać poza schematy i zaglądać „za kulisy” otaczającej nas rzeczywistości..." - (źródło: "Wikipedia")

...bowiem łamanie prawa i powszechnie respektowanych norm współżycia obywatelskiego jakim jest reportaż M.Sz...

źrodło: "Blogger T.L."

...to w żadnym razie "łamanie stereotypów, wykraczanie poza schematy i zaglądanie za kulisy rzeczywistości"...

...w każdym razie na pewno nie w rozumieniu tych pojęć przez ś.p. Andrzeja Woyciechowskiego, o czym jestem przekonany przez wzgląd na Jego rodowód i późniejsze dokonania w życiu doczesnym...

...Amen !

:-(


piątek, 22 czerwca 2012

Dziś piątek, a ja o Poniedziałku

Dziś piątek, a ja o Poniedziałku – piszą, że znanym aktorze, co przyjmuję z pokorą do wiadomości pozostawiając bez odpowiedzi pytanie „Czy pani rozumie pojecie „publiczny"?..” wystosowane przez niego pod adresem pani Gronkiewicz - Waltz przez wzgląd na moje jednoznaczne skojarzenia z tym zwrotem związane, zdecydowanie bliższe potrzebom fizjologicznym, niż kulturalnym , duchowym i intelektualnym przechodząc z marszu do istoty:

Czy teatr jest, czy też nie jest produktem?

Otóż od czasów starożytnych, a pewnie i wcześniej też, zawsze był, więc nie widzę powodu, dlaczego miał by przestać nim być.

Szekspir nie pisał swoich sztuk dlatego, że uważał się za kolejny cud natury, a dlatego, że prowadził teatralny biznes.

Tak samo, jak Jan Sebastian Bach, Leonardo, Michał Anioł, Rembrandt, Diderot, Aleksander Dumas, Chopin, Diagilew i wielu innych aż po czasy nam współczesne, a dokładnie czasy sprawowania władzy przez komunistycznych idealistów, którzy w zbożnym zamiarze uczłowieczenia pokolenia żniwiarzy z Treblinki uczynili z wszelkiej maści twórców istoty wręcz boskie, niepokalane, a już na pewno nie korzystające na co dzień z publicznych szaletów zachowując przy tym jednak kulturowy i cywilizacyjny umiar, czego nie da się powiedzieć o nam współczesnych, dla których i florysta to artysta, przez co nie uświadczysz już dziś na ulicach nadwiślańskich miast łagodzących w przeszłości samą swoją obecnością dynamikę zachowań społecznych kwiaciarek, o czym piszę bez aspiracji do ostatecznego rozsądzenia o winie, czy też racjach kogokolwiek w tej i innych, podobnych sprawach, a tylko sobie a Muzom na marginesie bieżących zdarzeń w zachwycie nad ich różnorodnością.

p.s.

W zamierzchłej przeszłości, kiedy to chadzałem jeszcze od czasu do czasu do przybytku Melpomeny będąc pewnym, że nikt mnie tam nie obsika ze sceny za sprawą nieszczelnego zwieracza, jak to się współcześnie przydarzyło znajomej teatromance spryskanej uryną przez biegającego po scenie na golasa nieszczęśnika robiącego za jakąś metaforę, no więc już wtedy szedłem tam zawsze jako nikt inny, a klient właśnie w oczekiwaniu zaspokojenia wszystkich moich potrzeb związanych z tym miejscem, choć przyznam, że czasami odnosiłem wrażenie jakbym pomylił adresy i przez pomyłkę trafił do domu obłąkanych, ale w uogólnieniu były to w sekwencjach czasowych incydenty nie mające znaczącego wpływu na mój właśnie taki a nie inny sposób spędzania wolnego czasu.

Z chwilą jednak utwierdzenia się w przekonaniu, że jakieś głupio mądre warzywo, albo inny intelektualny chwast niejako z urzędu uważa się za mądrzejszego ode mnie przestało mnie to zajęcie dokumentnie bawić, w czym trwam już od dłuższego czasu bez poczucia choćby szczypty dyskomfortu, niedowartościowania, czy też innych stanów emocjonalnych godnych chwili refleksji , co piszę w przekonaniu, że nie tylko pan Poniedziałek tego nie zmieni, ale i Wielki Piątek, ani najmądrzejsza ustawa kulturalna też nie.

Może tylko publiczna deklaracja zainteresowanych, że od teraz widz to nasz klient, a on to nasz pan – jeśli dożyję, to rozważę, czy zaufać niegodnym w tej kwestii zaufania.

(pobrane z Google+ T.L. page)