Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ASP w Gdańsku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ASP w Gdańsku. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 listopada 2013

Z cyklu "Kto pyta, nie błądzi"...

...ale po kolei w oczywistej zasadności pytania:

...co komu po jakimś "łuku niestabilności" rozciągniętym od Libanu po granice Pakistanu, kto był wczoraj światkiem ataku na ambasadę Rosji w Warszawie...

źródło: "Blogger T.L."

...a ja na to, że po nim samym nic...

- pomijając strategiczny rachunek planistów znad Potomac River skazujący lekką ręką na śmierć i poniewierkę miliony Bogu ducha winnych -

"... Taking what we know from the White House’s own admissions; there is a belief that “creative destruction and chaos” in the Middle East are beneficial assets to reshaping the Middle East, creating the “New Middle East,” and furthering the Anglo-American roadmap in the Middle East and Central Asia..." - źródło: "Global Research", tekst z 2006 roku

...ale rachuby z nim związane...

collage by T.L. legenda: kolor czerwony - obszary zdestabilizowane, kolor czarny - obszary zagrożone destabilizacją pochodną tej pierwszej.

...nie są tak do końca koncepcyjnie chybione wpisując się znakomicie w doktrynę współczesnej wojny wypracowanej przez pana L. Harta (1895-1970) i zapisanej w jego "Teorii strategii pośredniej", której głównymi narzędziami nie są armie z całym ich arsenałem, a nieustanna presja wywierana na przeciwniku za pomocą nacisków dyplomatycznych, handlowych, finansowych i...

...moralnych...

Tu uwaga: Należy dodać, że "nacisk militarny" też jest w niej wymieniony, ale współcześnie w odniesieniu do pierwszoplanowych aktorów spektaklu (USA, Rosji, Chin i... Zjednoczonej Europy) przez wzgląd na ich arsenał atomowy może zostać w tej egzemplifikacji pominięty.

...czyniąc tym zasadnym każdy obraz wykreowany w twórczym uniesieniu nawet przez prowincjonalnych poetów barowych szukających inspiracji znad kontuarów barów w faktach...

źródło: "Polskie Radio pl"


źródło: "Blogger T.L."


źródło: "Głos Rosji"

...poddanych może i aż nazbyt ryzykownej kreacyjnie nadinterpretacji, ale na pewno kompozycyjnie bez zarzutu...

...a już na pewno w konfrontacji z pracami studentów i absolwentów gdańskiej (państwowej) ASP poszukujących inspiracji w tych samych tematach...

źródło: " Blogger T.L."

(...)
:-(

środa, 6 listopada 2013

Biżuteria po babci to nie wstyd, a nobilitacja...

...tak sądzę, ale po kolei: 

Od czasu do czasu, wędrując pomiędzy bieżącymi doniesieniami „Reutersa”, "Al Jazeery” i innymi, im podobnymi agencjami, zaglądam dla chwili wytchnienia i przez sentyment na strony bursztynowego portalu w pewności, że zawsze znajdę tam coś, co mnie rozbawi albo…

…zasmuci, jak to się stało tym razem:

Oto czytam sobie wywiad przeprowadzony przez panią Annę Sado z absolwentką gdańskiej ASP, Aliną Filimoniuk, właścicielką marki „Filimoniuk Desing”...

źródło: "amber com pl"

...co brzmi medialnie równi dobrze, jak „xO Desing” Philippe Starcka…

…ale na tym podobieństwa się kończą, nic ich bowiem poza tym nie łączy (a szkoda dodam nawiasem)

…gdyż pani Filimoniuk wpisując się w mainstream współcześnie potocznego wyobrażenia o twórczości zawartej w słowach kluczach „trend”, „rynek”, „klient”

…będącego wprost pochodną niewiedzy poświadczonej akademickim dyplomem…

…pobłądziła pojęciowo na manowce w pomyleniu istoty „kreatywności projektanta”, nie służącej w żadnym razie „zaspokojeniu potrzeb odbiorców”, ale za to, zgoda, że nie koniecznie tylko w szlachetnych zamiarach, je kształtujących…

…jak to robili mimochodem, ale za to skutecznie trójmiejscy (gdańscy, sopoccy wedle uznania, choć nie tylko, wspominając nieodżałowanej pamięci pana Stanisława Pyra - Piro z Zamościa), dający się policzyć na palcach jednej ręki (no, może dwóch, nie więcej w przyrodzonej właściwości zjawiska) wytwórcy w tych szczęśliwych, niepowtarzalnych czasach, kiedy to aby wyżyć z tej branży, wystarczyło pracować "tylko w niedzielę" według słów pani T.B. (też absolwentki robiącej kiedyś w srebrze, ale absolwentki wtedy jeszcze gdańskiej P.W.S.S.P. co po latach okazuje się być godną wyartykułowania, znaczącą różnicą)

"Medalion babuni" koniec lat '70 ubiegłego wieku,
archiwum T.L.**
…zasadnie w jednoznacznej, nie podlegającej dyskusji ocenie sukcesu zrealizowanych wtedy projektów definiowanego długością i powielaną masowością ich funkcjonowania na rynku…

…a te, o których myślę i piszę, powielane są po dzień dzisiejszy mniej lub bardziej wprawnie i zapewne długo jeszcze będą…

…trudno bowiem w tej dziedzinie istniejącej od tysięcy lat wymyślić coś nowego, jak to się stało w fenomenie ubiegłego wieku, kiedy to faktycznie nowe na pewno było wzornictwo zwane „biżuterią skandynawską” i…

…w uogólnieniu „polskie”

…z tym, że to pierwsze z oczywistych powodów stało się ogólnoświatową, rozpoznawalną marką*…

…a to drugie godnym odnotowywania wspomnieniem pielęgnowanym wtórnie w rodzinnej kontynuacji wykonywania zawodu w nielicznych przypadkach…

...wspomnieniem nie przynoszącym w żadnym razie nikomu wstydu jak i wtedy, tak i dziś...

...szczególnie dziś, bo wtedy było się przed kim wstydzić...

...piszę w wirtualnym monologu jak zawsze sobie a Muzom tylko...

...bez intencji krytyki kogokolwiek, wartościowania jego dokonań, czy też - broń mnie Panie Boże przed tym - podejmowania publicznego dialogu w tym temacie z góry skazanego na niepowodzenie z powodów...

...nie wartych odnotowania.


* Dziś już powoli nic nie znaczącym brandem za przyczyną działań współczesnych biznesmenów tej branży nie różniących się niczym między sobą w przestrzeni neoliberalnego, wolnego rynku, bowiem większość wyrobów z rozpoznawalnego segmentu „skandynawskiego” produkowana jest poza szwedzkimi, duńskimi czy też norweskimi warsztatami (smutno nielicznymi) z przemilczeniem poszukiwania inspiracji dla nie tylko jej projektantów…

...na monachijskiej "Irhogencie", gdzie wysyłani są przez swoich pracodawców (...)...

…na co „rynek” (świadomy klient) odpowiada poszukiwaniem oryginałów z epoki, których ceny z dnia na dzień szybują w górę na podobieństwo balonów meteorologicznych, pozwalając z optymizmem patrzyć w przyszłość mających to szczęście żyć jeszcze ich twórcom.


** Albo początek '80. Przykład warsztatowej realizacji (pracownia T.L.) ciekawej koncepcji Yannick Leidera (absolwenta P.W.S.S.P. w Gdańsku) zestawiania elementów organicznych z czystą formą bryły geometrycznej w jednym (...).

czwartek, 17 października 2013

Z archiwum poetów barowych wzięte...

...i choć napisane w innym kontekście formalnym, to w istocie definicji problemu godne zacytowania przy każdej okazji opisu nadwiślańskiej rzeczywistości - tu zagubienia w mrocznych meandrach współczesności studenta Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, Jerzego Szumczyka i jego rówieśników bezrefleksyjnie ufającym mistrzom i wszelkiego rodzaju innym uzurpatorom w żadnym razie nie godnych zaufania (cytatem w sytuacyjnej adaptacji):

źródło: "Wordpress" - wpis datowany na styczeń 2011 roku (available only to members)

"Problem Pampersiku nie w rodzaju systemu emerytalnego systemu edukacji, bowiem każdy, możliwy, przyjęty w Niemczech, albo Szwecji, albo gdziekolwiek indziej funkcjonowałby poprawnie, mniej lub bardziej efektywne…

…problem Pampersiku w braku wiarygodności państwa, czyli jego, wszelkiego rodzaju elit, począwszy od politycznych, a skończywszy na gospodarczych, czego dziś, po dwudziestu latach sprawowania przez onych przewodnictwa nie trzeba w jakiś, szczególny sposób, udowadniać, trudniej natomiast, jeśli wręcz jest to niemożliwe, znaleźć przykład ich kompetencji i sukcesu (…)…

…………………………………………………………………………………..

 (…)…

…………………………………………………………………………………..

Z stwierdzeniem czy babcia jeszcze żyje, czy już umarła, zazwyczaj nikt nie ma problemu, co formalnie potwierdza wezwany na tą okoliczność lekarz…

…i jeszcze do niedawna tak było z państwami, narodami z tą, wcale nie drobną różnicą, że je zawsze można reanimować, utrzymać przy życiu bez względu na przypadłości, które je trapią, do czego z podziału ról społecznych wyznaczona jest tak zwana klasa średnia…

…nauczyciele, urzędnicy, sędziowie, prokuratorzy, wojskowi, naukowcy, pisarze, aktorzy a i przedsiębiorcy też, że nie wspomnę o dziennikarzach wszelkiej maści…

…klasa średnia przy spełnieniu warunku immanentności poczucia odpowiedzialności i kompetencji, którego brak dycholandzkim elitom z urodzenia, wywodzącym, dziś już w sposób aż nazbyt czytelny, swoje mentalne rodowody z pokoleń dosłownie cmentarnych hien nekropolii Treblinki, Brzezinki, Bełżca, lub przenośni setek miasteczek i miast rozgrabionych przy każdej, nadarzającej się okazji (…), pokoleń oprawców współobywateli pochodzenia litewskiego, ukraińskiego, żydowskiego, kaszubskiego, śląskiego, łemkowskiego, niemieckiego bez chwili refleksji, zawstydzenia…

…przeciwnie, bo w nieustającej euforii słusznych racji, powinności, wręcz patriotyzmu…

…z nieuniknioną pochodną tego stanu dającą się opisać oczywistymi przykładami choćby kilkunastu ostatnich wpisów bez potrzeby fatygowania się uzupełnieniami w rodzaju tego, niżej, lub innego…


źródło: "Wordpress" - wpis datowany na styczeń 2011 roku *(available only to members)

…………………………………………………………………………………..

Kurewstwo to stan ducha, nie okoliczności…” mawiał mój mistrz, pan S. czego doświadczam dziś w wymiarze państwowym spełniony ponad najśmielsze oczekiwania badacza amatora historii, transformacji kulturowych i meandrów cywilizacyjnych, nie będąc do końca pewien, czy cieszyć się, czy może płakać…

źródło: "Wordpress" - wpis datowany na styczeń 2011 roku (available only to members)

…ale to już inna historia, choć wciąż ta sama…"

...inna historia, choć wciąż ta sama nie wiedzieć czemu akurat dziś powracająca niedomówioną jeszcze do końca improwizacją snutą przy kontuarze baru w kolejny weekend...

"...dziewczyno z moich snów
ślubny dywan z róż
u Twoich stóp        
rozłożę
po którym pójdziesz aż po grób
w zachwycie
nad życiem
znacząc krwią i łzą
każdy krok
stawiany w słońcu
albo w mrok
w nieustającym zachwycie nad życiem
(...)"

...przez prowincjonalnego poetę barowego w inspirującym towarzystwie M. jak zawsze zniewalająco perfekcyjnej kobiecością w każdym calu...

18 października przy porannym kubku kawy:

"- Wiadomo, że na studniówce niezręcznie pojawić się samemu, a kilkadziesiąt złotych za partnera to wcale nie tak dużo - przekonuje Patrycja z Katowic, która aktualnie wymienia maile z poznanym w internecie chłopakiem gotowym towarzyszyć jej na balu za 50 zł. Honorarium płatne po imprezie..."

:-(

niedziela, 13 października 2013

...ile jeszcze nieszczęść ludzkich pomieści Europa ?

Z jeszcze do niedawna obowiązującym, dobrym obyczajem wypadało pogratulować sukcesu osobie działającej w przestrzeni publicznej, a już szczególnie komuś, kto w pocie czoła orze jak może na ugorze twórczo pedagogicznym zarosłym perzem minionej epoki siejąc na nim zmodyfikowane genetycznie ziarno demokracji, jak ma to miejsce na gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych funkcjonującej ku chwale Pospolitej i za jej pieniądze do 2016 roku pod zarządem Senatu na którego czele stoi pani profesor Ludmiła Ostrogórska...

źródło: "Gazeta pl via Google Images"

...godna za tak zwany "całokształt" niewątpliwie miana nadwiślańskiej lwicy Demona kracji posiadającej unikalny dar wyzwalania w swoich wychowankach niczym nieskrępowanego zapału twórczego zgodnie z wytycznymi ministerstwa...

..."wychowanie studentów w poczuciu odpowiedzialności za państwo polskie, za umacnianie zasad demokracji i poszanowanie praw człowieka" – przekonuje ministerstwo…” - źródło: "Wieści z Dycholandu:" z 2012-10-23

"Dwie studentki gdańskiego ASP wraz z koleżanką namalowały graffiti na 17 budynkach na gdańskim Głównym Mieście. Kobiety zostały zatrzymane na gorącym uczynku przez policjantów - donosi portal Trojmiasto.pl." - źródło: "Wprost" z 2013-01-08

"Student ASP wykonał gipsową rzeźbę, przedstawiającą radzieckiego żołnierza gwałcącego kobietę w ciąży. Swoje dzieło ustawił w nocy w pobliżu czołgu przy Alei Zwycięstwa (Gdańsk)..." źródło: "Dziennik pl" z 2013-10-13

...co odnotowuję z nadzieją na jakiś skromny choćby obrazek - niekoniecznie zaraz olejny - przedstawiający duchowych powinowatych pani profesor gotowych ryzykować własnym życiem spożywając nieprzebadane weterynaryjnie mięso ich wspólnych wrogów - wrogów demokracji oczywiście na służbie tyrana Bashara al-Assada w Syrii, albo gdziekolwiek indziej dziś na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej, a jutro może tu lub tam...

Wirtualny bezsens ?

I wbrew pozorom pewnie bym skłamał napisawszy "tak", bowiem rzeczywistość zdecydowanie przerasta po stokroć moje możliwości twórcze...

źródło: "abc News"

...bezradne wobec pytania ile jeszcze nieszczęść ludzkich pomieści Europa ?

*******

14 października przy porannym kubku kawy:

Jeśli faktycznie ta fotografia przedstawia to, co przedstawia...

"Student ASP (Autorem okazał się student piątego roku ASP) wykonał gipsową rzeźbę, przedstawiającą radzieckiego żołnierza gwałcącego kobietę w ciąży..." - źródło j.w.


źródło: "Sfora pl" (transformacja do b&w T.L.)

...to nie pozostaje nic innego, jak tylko przejść obojętnie obok prezentacji będącej zdaniem poety barowego niczym ponad "pregnant porn sculpture" w wersji sado firmowanej przez szacowną niegdyś, gdańską PWSSP na całe szczęście w tym nieszczęściu funkcjonującą dziś pod szyldem ASP.

:-(

wtorek, 23 października 2012

Wieści z Dycholandu:

Nie jest istotne, że tak do końca strony incydentu nie wiedzą, co faktycznie robią, a to, że przekaz medialny w tak oczywistej sprawie pozostawia po pobieżnym przeczytaniu informacji sporą przestrzeń do interpretacji faktycznego stanu rzeczy z oczywistym takiej sytuacji skutkiem, dającym się streścić powiedzonkiem „na dwoje babka wróżyła”, a szkoda.

Poniżej tekst pobrany z Google+ Profile T.L.

Kardynalny błąd w przekazie istoty zdarzenia wart odnotowania:

„…Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku nie przyjęła w poczet studentów osoby, która zdała egzamin wstępny, ale odmówiła ślubowania wierności (...) ideałom humanizmu i demokracji…”

I dalej:

„…albo zrobić wyjątek i nie nalegać, by tę część ślubowania składał" (Według Doroty Pudzianowskiej z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka)

Nie o tradycyjne ślubowanie bowiem tu chodzi...

( na wyższej uczelni uroczysta obietnica nowo przyjętych studentów, ich zobowiązanie do rzetelnego wywiązywania się z obowiązków studenta, sumiennego i pilnego studiowania. Zwyczajowo składane przez przedstawicieli wszystkich studentów pierwszego roku i w swojej historii czasami dopełniana (niechlubnie) elementami ideologicznymi, narodowymi lub wyznaniowymi

Mówimy: Złożyć ślubowanie. Przystępujemy do złożenia ślubowania w schemacie dochowującym właśnie tym ideałom (humanizmu i demokracji) wierności i zgodnie z nimi w akademickiej neutralności światopoglądowej w przykładowym brzmieniu:

"Świadomy obowiązków obywatela Rzeczypospolitej Polskiej ślubuję uroczyście:
- zdobywać wytrwale wiedzę,
- przestrzegać zasad współżycia koleżeńskiego,
- dbać o godność studenta i dobre imię Uniwersytetu,
- stosować się do przepisów prawnych i dobrych obyczajów akademickich.” (źródło: "Web")

...a o podpis pod niczym innym, jak "peerelowską lojalką czasu stanu wojennego" nie budzącej przecież swoją treścią żadnych wątpliwości (...):

"...Grzegorz Gilewicz mówi, że (...) podpisanie takiego dokumentu naruszałoby jego prawo (...) – informuje "Rzeczpospolita".

Zasadnicza różnica przesądzająca o wszystkim.

(źródło cytatów; "Newsweek pl")


**********

W uzupełnieniu aktualny skład Senatu gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych:

Skład Senatu ASP:
Kadencja 2012 - 2016

Rektor: prof. Ludmiła Ostrogórska
Prorektor: prof. Krzysztof Gliszczyński
Prorektor: dr hab. Jarosław Szymański
Dziekan: prof. Janusz Akermann
Dziekan: prof. Katarzyna Józefowicz
Dziekan: dr hab. Krzysztof Polkowski
Dziekan: dr hab. Sławomir Fijałkowski

Samodzielni pracownicy naukowo - dydaktyczni:
prof. Waldemar Marszałek
prof. Jacek Staniszewski
dr hab. Mariusz Białecki
dr hab. Robert Florczak
dr hab. Marek Jóżwicki
drhab. Piotr Kawiecki
dr hab. Beata Szymańska
dr hab. Aleksander Widyński
dr hab. Wojciech Zamiara

Pozostali nauczyciele akademiccy:
dr Sławomir Lipnicki
dr Tadeusz Pietrzkiewicz
dr Grzegorz Protasiuk
dr Marek Targoński
mgr Paweł Gełesz
mgr Jakub Pieleszek

(źródło: http://bip.asp.gda.pl/?cid=12 )

**********

I bonus już bez komentarza, ale za to znakomicie puentujący wpis, co odkryłem przypadkiem...



...odruchowo sprawdzając, któż to taki był moim wirtualnym „rozmówcą”:



**********

...w kontynuacji tematu 24 października pobrane z Google+ Profile T.L.

Po pierwsze wielce szanowny panie ministrze:

Złożenie ślubowania, to nie to samo, co podpisanie „lojalki” – i żeby było śmieszniej, sami o tym piszecie:

„…Prawo o szkolnictwie wyższym. Zgodnie z nią „osoba przyjęta na studia nabywa prawa studenta z chwilą immatrykulacji i złożenia ślubowania, którego treść określa statut uczelni"…

I piszecie tak nie przez przeoczenie, czy też zaniedbanie, a dlatego, że chcąc uchodzić za państwo demokratycznie nie możecie napisać inaczej, bowiem formuła w brzmieniu „ …z chwilą immatrykulacji i podpisania ślubowania…” niejako „z urzędu” podlega zaskarżeniu, jest bowiem z Ducha i Litery niedemokratyczna.

A po drugie:

To wyższe uczelnie nie wychowują, a kształcą – w każdym razie było tak przez wieki i jest nadal na wschód od Bugu i zachód od Odry, na południu za Tatrami i na północy, po drugiej stronie Bałtyku – student bowiem to już nie dziecko (uniwersytet nie przedszkole) - a Obywatel pisany z dużej litery i taka deklaracja ministerstwa brzmi wręcz tragikomicznie:

„…ale także "wychowanie studentów w poczuciu odpowiedzialności za państwo polskie, za umacnianie zasad demokracji i poszanowanie praw człowieka" – przekonuje ministerstwo…”

I by raz na zawsze zakończyć ten żenujący, wirtualny monolog [!] "ze ślepym o kolorach", to napiszę, że wszystko, co dzieje się wokół tej sprawy ma miejsce w czasie, kiedy historycznie, dosłownie „na dniach” w imię tych wartości (humanizmu i demokracji), tak pieczołowicie hołubionych przez ministra Zdrojewskiego i Senat gdańskiej ASP, nie kto inny, jak wojska NATO wymordowały ~50 tysięcy Libijczyków:

„…The opposition didn’t succeed, NATO succeeded in bombing the country with 30,000 sorties, without which the rebels would have got nowhere, everyone knows that.

[Some] 50,000 dead under NATO bombing. 30,000 people, who lived in town called Towerga, black Libyans - Where is it? It doesn’t exist anymore…”
( źródło: http://tadeusz-ludwiszewski.blogspot.com/2012/10/humanitarne-liczenie-trupow.html )

Jak ktoś lubi, to niech się pod tym podpisuje. Nie moja sprawa, nie moje autorytety, wypada tylko, należy dodać bez pretensji do wykładu pedagogicznego, że demokracja, to tylko „mniejsze zło”, a nie żaden, godny ostatecznych poświeceń „patent na ogólnoludzką krainę nieustającej szczęśliwości”, o czym, kto, jak kto, ale Senat ASP ( a przynajmniej jego profesorska część), prezydent, premier, senatorowie, posłowie RP i minister powinni wiedzieć, albo przynajmniej udawać, że wiedzą.

**********
I niezbędne zakończenie:

Przez należny – a niech by tylko formalnie - szacunek wszystkim i każdemu z osobna biorącym udział w tym incydencie, uważam za wielce niestosowne, by jakiś poeta barowy i to nawet spełniony zawodowo, towarzysko i rodzinnie, a i wirtualnie też*, wyjaśniał profesorom Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, ministrom i rządowi Pospolitej istotę definicji uniwersyteckiej autonomii - w ogóle i szczególe - państwowej uczelni, dlatego mimo oczywistego wrażenia braku jednoznacznego domknięcia wywodu przysłowiową „kropką nad i” zamykam ostatecznie ten wątek.

*
źródło własne