Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Midle East. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Midle East. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 października 2014

...bez względu na krytykę...

...jakiej poddawany był "The U.S. Army/Marine Corps Counterinsurgency Field Manual" i jego praktycznie jeśli nie żadnej, to minimalnej skuteczności choćby w takim Afganistanie, Iraku czy gdziekolwiek indziej...

źródło: "Small Wars Journal"

...funkcjonuje ona nadal w zmienionej wersji datowanej na maj 2014 roku i stanowi niebagatelny element w procesie podejmowania decyzji politycznych i wojskowych Stanów Zjednoczonych Ameryki mimo tego, że jego przydatność określa się w omówieniach tylko na poziomie taktyczno operacyjnym...

"...at the tactical and operational level..."

źródło: "Small Wars Journal", “Counterinsurgency is Not a Substitute for Strategy” by David S. Maxwell

...dlatego w chwili publicystycznej słabości pozwalam sobie odnotować fakt przypisania publicznie w końcu organizatorom Państwa Islamskiego statusu "ruchu rewolucyjnego"...

"... that revolutionary movements like ISIL..." 

źródło: " Foreign Policy", "ISIL 3-24: Do they do counter-insurgency?" by Thomas E. Ricks

...opisanego poprzez FM3-24/MCWP 3-33.5 ( nowa wersja "The U.S. Army/Marine Corps Counterinsurgency Field Manual" ) właśnie...

źródło jak podano wyżej

...co niczego współcześnie w rzeczywistości Bliskiego Wschodu nie zmienia, ale czyni wespół z treścią zawartą w "The Case Against Qatar" pióra pani Elizabeth Dickinson odnotowaną w poście "...napisałem wczoraj sobie a Muzom..." przeszłe i przyszłe niepowodzenia U.S. (i ich koalicjantów) w tej przestrzeni mniej niepojętymi...

źródło: "...napisałem wczoraj sobie a Muzom..." by T.L.

...dla euroatlantyckiej opinii publicznej...

...a moich kilka wpisów w tym temacie nie tak już ekscentrycznymi, jakby mogło się w pierwszym czytaniu wydawać...

źródło: "etykieta ISIS" by T.L.

wtorek, 19 marca 2013

Polska „Piąta Kolumna” Demona kracji...

…rusza na podbój Białorusi, Syrii, Libii, Egiptu, wielu innych narodów w Europie Wschodniej[!], Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie (Arabia Saudyjska, czy może Izrael ? – pytam w niedowierzaniu).

-Staruszek wypił tym razem o szklaneczkę za dużo. – pomyśli niejeden w zapomnieniu, że systematyczne ćwiczenia czynią mistrzem:

„New European groups aims to fund democracy struggles fast, avoiding past pitfalls

The European Endowment for Democracy is a new Brussels-based foundation that will start to operate this summer under the leadership of a Polish diplomat, Jerzy Pomianowski, who described its mission in an interview with The Associated Press…” 


źródło: "The Washington Post"

I dalej:

“…The primary beneficiaries will be in countries where EU members want to see democracy, human rights and stability flourish. They include Belarus, Syria, Libya, Egypt and a number of other nations in Eastern Europe, North Africa and the Middle East…”

Co jest pomysłem, na który mógł wpaść tylko Radosław Sikorski, dycholandzki minister na posyłki euroatlantyckich możnych tego świata – pomyślałem w zasmuceniu z iskierką nadziei w sercu, że jestem w błędzie, ale...

...jak zawsze, tak też tym razem nie pomyliłem się ani o jotę, co zaczyna już być krępujące dla kogoś, kto w zasadzie nie występuje przecież tu w przypisanej akurat jemu społecznej roli... 

.. The endowment is the brainchild of Polish Foreign Minister Radek Sikorski and was inspired by the U.S. National Endowment for Democracy, which distributes U.S. government funding to democracy movements across the world. Sikorski came up with the idea in early 2011, soon after elections in Belarus which kept authoritarian President Alexander Lukashenko in power — and which were widely condemned at rigged…” (źródło j.w.)

...a w kontynuacji treści nie dalej, jak poprzedniego wpisu w oczywisty sposób staje się wręcz wprost zabójczo niebezpieczne dla bogu ducha winnych tubylców Nadwiślańskiej Prowincji stawiając ich tą inicjatywą na pierwszej linii frontu walczących na śmierć i życie o zachowanie niezbywalnych praw do samostanowienia, nie wspominając o godności narodowej wymienionych wyżej wspólnot.

Na koniec należy już tylko podziękować Bogu - kimkolwiek On jest - że redaktorzy Associated Press nie wymienili jednym tchem również Chin i Rosji, co i tak w istocie niczego nie zmienia, ale pozwoli przynajmniej niektórym zasnąć spokojnie snem idioty.