Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Britain. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Britain. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 października 2014

...pewnie przesadzam w moich amatorskich praktykach...

...postrzegania bieżących zdarzeń poprzez powierzchowne pojmowanie fenomenologii...

...ale jeśli po zaatlantyckim cyklu prezentacji sytuacji francuskich Muzułmanów odmalowanym piórem pani Jennifer Fredette i pana Erika Bleicha w witrynie "The Monkey Cage" autoryzowanej przez "The Washington Post"...


...znajduję dziś jego kontynuację w zatroskaniu pani Sary Wallence Goodman alienacją brytyjskich z kolei wyznawców Allacha...

źródło: "The Monkey Cage" by Sara Wallence Goodman

...to po wydarzeniach w amerykańskim Ferguson...

"...People in places such as Ferguson, Mo., often talk about the police as though they were an occupying force, and there is, in Ferguson and in many other places, a strong racial component..."

źródło: "National Review Online" by Kevin D. Williamson

...wydaje się to być niejednoznaczne w intencjach publicystycznych...

...i tylko pozornie odlegle od przypisania winy za niepowodzenia amerykańskiej misji na Bliskim Wschodzie jak i powstanie Państwa Islamskiego każdemu z osobna i wszystkim razem narodom Zjednoczonej Europy...

...jeśli nie całej, to współwiny na pewno...

...no bo jeśli prawowierny Muzułmanin nie może zostać angielskim lordem, francuskim przemysłowcem, niemieckim bauerem, a nawet przywódcą muzułmańskiej wspólnoty w Pospolitej...


...to jaki ma wybór ?...
:-(

poniedziałek, 28 lipca 2014

...i jak tu nie wierzyć w życie pozagrobowe ?..

...pytam w wirtualnym monologu pozostawiony sam na sam z jednoznacznymi w swojej wymowie tytułami...

..."U.S. diplomats' return to Libya could be more hazardous than exit"

...i...

..."Libya: western countries urge citizens to leave as civil war intensifies" - "Britain, Germany, France and Netherlands issue warnings after gunmen fire on armoured vehicle evacuating UK diplomats"...

źródło: "Reuters" via "Yahoo! News" i "The Guardian"

...nie inaczej, jak tylko retorycznie, bowiem tu przysłowiowym "gołym okiem" widać, że ten nieszczęsny Muammar Kadafi po sprostaniu nie łatwym przecież w jego wieku, rajskim obowiązkom zabrał się w końcu za skutecznie regulowanie ziemskich rachunków...

...co o tyle warte odnotowania, że w tej sytuacji nie pozostawia faktycznie ani Rosji, ani Izraelowi jakiegokolwiek wyboru w prowadzonych przez nie działaniach na Ukrainie i w Strefie Gazy...

:-(